Dodaj do ulubionych

Wałcząc on ta strzyt - Zapożyczenia sprzed 1000lat

05.08.09, 20:04
Jak brzmiałyby dziś ta piosenka, gdyby została w całości wchłonięta
przez polszczyznę 1000 lat temu?

"Walking Down The Street lyrics

(D. Dickers)
Excuse me,
channel one
I'm talking to the sun
hold on a second, general, if you please
I'm gazin' at the skyno need to ratify
It seems to me it's perfect for the job
cos I don't see why things look
much nicer from the top
Walking down the street with my head up high
I can see why
Walking down the street
starin' at the sky
I can see all the brightness before my eyes
No more politics (you ain't seen nothing yet)and econometrics
I can see there are better days ahead
I might as well be wrong (therefore I shall resign)
but I gotta move along
I just prefer to whistle when I walk
cos I cannot shut myself toblindness when I talk
Walking down the street with my head up high
I can see why
Walking down the street
Starin' at the sky
I can see all the brightness before my eyes
solo
Walking down down, walking down the street
Walking down down (2X)
CHORUS
Walking down down, walking down the street
Walking down down, walking down the street"




Zapewne jak z trawieniem: ilość zapożyczeń wpływa na sposób ich
przyswajania. Słów mniej - słowa zostają przetworzone nie do
Poznania, ale im więcej języka, tym mniejszy stopień jego przerobu.

Zachowując drogę przyswajania, jaką przeszły obce słowa w
polszczyźnie przez 1000 lat, jak brzmiałby dziś język angielski,
gdyby nim zastąpiono polszczyznę przed 1000 lat?


Coś miłego dla ucha: www.youtube.com/watch?v=PY9Q-Th3dDY smile
Obserwuj wątek
    • ja22ek Re: Wałcząc on ta strzyt - Zapożyczenia sprzed 10 06.08.09, 12:47
      Na pewno brzmiałby bardzo archaicznie.

      Jeszcze trzeba wziąć pod uwagę taką kwestię: czy polski sprzed 1000
      lat miałby zostać zastapiony przez angielski współczesny, czy ten
      sprzed 1000 lat? Jeśli ten drugi, to najpierw należałoby
      przetłumaczyć ten tekst na staroangielski (w efekcie można by się
      spodziewać takiego czegoś: I kane se ał de brichnes before min ijs).
      • kotulina Re: Wałcząc on ta strzyt - Zapożyczenia sprzed 10 06.08.09, 14:36
        ja22ek napisał:

        > Na pewno brzmiałby bardzo archaicznie.
        >
        > Jeszcze trzeba wziąć pod uwagę taką kwestię: czy polski sprzed
        1000
        > lat miałby zostać zastapiony przez angielski współczesny, czy ten
        > sprzed 1000 lat? Jeśli ten drugi, to najpierw należałoby
        > przetłumaczyć ten tekst na staroangielski (w efekcie można by się
        > spodziewać takiego czegoś: I kane se ał de brichnes before min
        ijs).
        >




        No właśnie, poza słownictwem zmieniłby się pewnie sposób
        formułowania zdań.
        Zdanie, na którym się oparłeś:

        "I can see all the brightness before my eyes",

        mogłoby według mnie brzmieć:

        Ja kężam syć łas/jał te broc bewór moje ogi.


        I

        Sadzę, że polskie "ja", "mój" by przetrwało




        Can


        Can - Man - mąż - wąż - wężać = kężać - kężam
        see/seen - be/been - być = syć



        All


        Zastanawiam się, czy nie zaszłaby tu przestawka.
        załóżmy - alles - las - łas.

        All - a bez przestawki? Pewnie "A" poprzedziłoby "J",
        jak w J-apple-ko, J-agne-s (jagnię i agnes - owca), więc "All"
        brzmiałoby "Jał"


        The


        Th - to raczej T: Moth-er - Mat-ka




        Bright



        Czy są w języku polskim słowa, które mają krewnych w angielszczyźnie
        z "igh"?

        Może "kniaź"? Knight - Knecht...

        Może... aa jest coś takiego!

        Might - macht - moc
        Night - nacht - noc
        Naught - nicht - nic

        Czyli może

        Bright - bracht - broc

        brigtness - brocność, ale nie ma słów nocność, mocność. Jest tylko
        noc, moc, więc niech będzie "Broc"


        Before

        Whore - Kur-wa, hmmm

        Stawiam, że "F" przejdzie w "W", "E" w "A", albo zaniknie wymuszając
        przejście "O" w "Ó" = Bywór, Bywora


        Eye

        Eye - auge - ogo.
          • kotulina Re: Wałcząc on ta strzyt - Zapożyczenia sprzed 10 07.08.09, 19:37
            No, to są moje propozycje. Jeśli masz swoje, to je podaj. smile

            Są, były pewne tendencje, zasady nawet, przyswajania przez
            polszczyznę obcych słów i one mnie interesują. Tu interesuje mnie
            przede wszystkim polszczyzna, angielszczyzna mniej.

            Dlatego dla "Chapel" propunuję jednak "Kaplicę", a nie
            np. "Czapiel".
              • kotulina Re: Wałcząc on ta strzyt - Zapożyczenia sprzed 10 11.08.09, 19:00
                ja22ek napisał:

                > Takie rzeczy się nie dzieją. Z zapożyczonego 'cz' nijak nie
                > powstanie 'k'. Może za to 'sz' oraz - przy mazurzeniu - 'c' i 's'.
                >
                > Chapel -> czopiół (w czopiele).
                >




                Nie idzie mi tu o przejście cz w k a w pozostawienie "wspólnych"
                słów w polskiej obecnej formie. Żeby było bardziej swojsko. smile

                A co do cz, co to nigdy w k nie przechodzi, że spółgłoski nie
                twardną... Arabowie mówią na wielbłąda "dżamal". Zakładając, że
                francuskie szamoły i angielskie kamele wędrują na arabskiej
                licencji, można zauważyć tu (w angielskiej wersji) twardość, tam,
                gdzie Arabowie mają miękko.

                Może arabski wielbłąd też był kiedyś twardy, ale rozmiękł na
                deszczu, czy raczej w oazowym źródełku. Jeśli tak, toby mogło
                znaczyć, że arabskie modyfikacje języka były podobne do europejskich.

                No dobrze... "znaczyć" to za mocne słowo, ale ślad jakiś jest
                • ja22ek Re: Wałcząc on ta strzyt - Zapożyczenia sprzed 10 12.08.09, 11:33
                  Łacińskie nagłosowe 'k' daje czasem we francuskim 'sz', co pokazuje,
                  że możliwe jest przejście k->cz->sz.

                  Porównanie łacińskiego 'k' z arabskim 'dż' może co najwyżej dowieść,
                  że łacina, nie posiadając własnego dźwięku na 'cz'/'dż', mogła go
                  przyjąć jako 'k'. Raczej widziałbym tu jednak równoległy rozwój od
                  jakieś pierwotnej wersji 'k' czy 'g'.

                  Język polski, posiadający głoskę 'cz', obcą głoskę 'cz' musiał
                  przyjmować jako własną. A jeśli ma być bardziej swojsko, to
                  przyjmijmy całość tekstu w obecnej polskiej formie, hehe.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka