Dodaj do ulubionych

poziom nauczania matematyki w gimnazjum

11.02.13, 22:01
Mam dziecko które jest uczniem naszego miejscowego gimnazjum i pewnie nie musiałbym podejmować tego tematu na forum naszej miejscowości gdyby nie osobliwy przypadek jaki dotyczy nauczyciela matematyki w tej że szkole.Otóż problem polega na tym że ów Pan wedle opinii swoich uczniów nie jest w stanie, nie potrafi swej wiedzy w tym temacie /matematyka/przekazać swym uczniom a naszym dzieciom .Nie jest wg. mnie normalne że moje dziecko uzyskuje z innych przedmiotów dobre,bardzo dobre oceny ale niestety nie z matematyki .Prosze sobie wyobrazić że podczas sprawdzianu klasowego ponoć na 20tu uczniów aż 18 tu otrzymało jedynki.Przeraża mnie podejście Pana Sawickisa do tematu swego życiowego powołania jakim może i jest edukacja ,ale jeśli ktoś nie potrafi pracować z młodzieżą ,nie ma daru przekazywania wiedzy i jeśli pół lekcji upływa mu na przeglądaniu poczty to po co komu taki nauczyciel?Chciałem bardzo podkreślić że masę dobrych nauczycieli w naszym województwie juz traci bądż wkrótce straci prace .Więc nie bardzo rozumiem co ewentualnie w tej sprawie robi Pani pedagog szkolny oraz obecny Pan dyrektor .Czy mają jakikolwiek wpływ na swojego kolegę który pewnie może wielu młodym ludziom utrudnić start w nowej ,średniej szkole a sporej części uczonej nieudolnie przez siebie młodzieży powtórkę roku szkolnego ...Przy tak wysokich kosztach życia to wspaniała perspektywa dla wielu ciężko pracujących rodziców.Nieprawdaż?Nie będę już się szerzej rozpisywał na temat tego że królowa nauk matematyka wróciła jako przedmiot obowiązkowy na maturze. Więc jeśli uczeń jest tragicznie wręcz nauczany w gimnazjum to z jakim bagażem wiedzy pójdzie do liceum bądż technikum? /gdzie chciałbym by syn kontynuował naukę/.Prosze o wypowiedzi na forum rodziców dzieci którzy również zauważyli już problem z Panem od matematyki.
Obserwuj wątek
        • drugi.pankracy Re: poziom nauczania matematyki w gimnazjum 20.02.13, 16:24
          Słuchajcie Państwo-przytoczę dla osób inteligentnych pewną wypowiedz irlandzkiego noblisty z 1925 roku-a był nim niejaki Georgre Bernard Shaw-"Teraz, gdy już nauczyliśmy się latać w powietrzu jak ptaki, pływać pod wodą jak ryby, brakuje nam tylko jednego: nauczyć się żyć na ziemi jak ludzie" Serdecznie pozdrawiam!!
          • uczennica171 Re: poziom nauczania matematyki w gimnazjum 25.02.13, 19:39
            oja ludzie . Jestem uczennicą owego gimnazjum. Pan SIVICKIS dla ścisłości uczy mnie matemtyki od trzech lat . mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że problem jest nie w nauczycielu, lecz w uczniach. Do osoby która rozpoczęła ten temat: nie można być najlepszym we wszystkim. Jesteście ludźmi dorosłymi, więc wypadałoby zastanowić się porządnie zanim się kogos błotem obrzuci.
            • lata70te Re: poziom nauczania matematyki w gimnazjum 25.02.13, 20:09
              Oj nie roń dziewcze łez ,nie roń !Prosiłem o ewentualne komentarze na forum rodziców którzy zauważyli problem a nie parafialny komitet wsparcia ,lokalne elity na emeryturze lub spamerów tudzież domorosłych elokwentnych pismaków nie na temat ...Zabrałaś głos? ok. Obrzuciłem błotem ? - Zwróciłem uwage na problem /moim zdaniem /.
              Czy to coś dało?Mi nic, bo nie szukam satysfakcji w wytykaniu potknięć / moim zdaniem /.
              Czy coś dało tej młodzierzy nauczanej przez wspomnianego Pana nauczyciela ? Zapewne tak !
              Co ? Ponoć młodzierz zaobserwowała wzmożoną chęć nauczania jej przez Pana nauczyciela .A wszystko po odbytej przez rodziców oraz Pana nauczyciela ,Panią wychowawczynię i Pana dyrektora szkoły wywiadówkę,.Coś drgnęło w temacie gdyż z wyposażenia wspomagającego niesienie kaganka nauki w pomroczności tutejszego gimnazjum odziwo zniknął zupełnie nierozerwalny gadżet LAPTOP !Ba ,na poprawe stosunków z młodzierzą Pan kupił nawet dwa kilogramy czekoladowych cukierków i...doszło do przełomu.Ruszyło ,załapali wspólny język ,posypano głowe popiołem i ma byc dobrze .Tobie dziewcze gratuluje tak wspaniałego mniemania o Panu nauczycielu .Mnie natomiast przeraziło takie podejście do problemu.Przecież to nie jest metoda zrobić im co tydzień sprawdzian wiedząc że i tak nic z tej matmy nie trybią.Punkt widzenia zależy tradycyjnie od punktu siedzenia .Z mojego siedzenia tak to wygląda .
      • drugi.pankracy Re: poziom nauczania matematyki w gimnazjum 11.03.13, 20:25
        No chyba w tym momencie zaczynamy brnąć trochę za daleko.Dla mnie nie ma znaczenia-kto uczy,czy biały.czy czarny czy Polak czy ... !?-ważne ,żeby spełniał swoje zadania w granicach obowiązujących norm./musi raczej spełnić skoro jest zatrudniony/.A skoro uczy- I ROBI TO -więc o co chodzi!?Żeby skończyć temat-wyjście winno być w/g jedno-mianowicie-JEŻELI KTOŚ MA WĄTPLIWOŚCI CO DO UMIEJĘTNOŚCI WŁASNEGO PUPILA ZAWSZE MOŻE SKORZYSTAĆ Z EGZAMINU KOMISYJNEGO ./nie wiem jak jest teraz ,ale kilka lat wstecz było to możliwe/ Wtedy Litwinowi utrzecie nos -heh!/w pewnym sensie/,a zgłaszane spostrzeżenia staną się realne do rozważań.POZDRAWIAM!!!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka