-ski czy -ska?

07.12.09, 22:10
Mamy pewien problem z typowo polskim nazwiskiem kończącym się na –
ska (r.żeński) lub –ski (r.męski). Ponoć konsulat może wpisać w
paszporcie dla urodzonej we Francji dziewczynki, dowolną końcówkę -
na życzenie rodziców (oboje są Polakami). Dziewczynka może się
nazywać –ski lub –ska. Spotkałem się z twierdzeniem, że jeżeli
dziewczynka pozostanie we Francji to lepiej aby jej nazwisko
kończyło się na –ski i oczywiście bez znaków diakrytycznych
charakterystycznych dla polskiego alfabetu. Jednak w przypadku
powrotu do PL, ta forma będzie dziwaczna i ponoć nie będzie łatwo to
zmienić. Czy macie jakieś doświadczenia w tej materii?
    • marguyu Re: -ski czy -ska? 07.12.09, 22:28
      Mam. Nosze podwojne nazwisko meza, ktorego drugi czlon konczy sie
      na -cki. I tak mam w dokumentach. We Francji nie mam z tym problemu.
      W Polsce bylo roznie, ale po wytlumaczenu bezproblemowo, choc bywalo
      wesolo. Najweselej jest w Czechach gdzie kazda kobieta konczy sie
      na -ova smile

      Jesli powrot do Polski jest hipotetyczny zostawilabym meska forme.
    • gat45 Re: -ski czy -ska? 07.12.09, 23:12
      Dla francuskich rejestrów Kowalski i Kowalska to DWA RÓŻNE NAZWISKA.
      Uruchom wyobraźnię i przedstaw sobie komplikacje w wielu
      biurokratycznych biegach z przeszkodami. Co krok będziesz musiał
      przedstawiać dowody, że twoja córka jest legalnie Twoją córką.

      • zielka Re: -ski czy -ska? 07.12.09, 23:57
        Gat45, no ale w takim razie jesli bedzie mademoiselle Kowalski, to
        jej mama bedzie miala hipotetycznie te same problemy, o ktorych
        mowisz...

        W zwiazku z tym, ze dziecko moze miec nazwisko mamy albo taty,
        zaleznie od woli rodzicow, ja bym zostawila "ska".

        Co mi zawsze przypomina o amerykanskim znanym filozofie, ktorego
        prawdopodobnie wychowala niezamezna Polka, i ktory nazywa sie Will
        Kymlicka smile
        • felinecaline Re: -ski czy -ska? 08.12.09, 10:33
          Dla rozwiazania tego problemu nie pozostaje nic innego jak tylko wersja "de
          Kovalski Kovalska"...;-P
    • ela.tu-i-tam Re: -ski czy -ska? 09.12.09, 00:23
      Czy mam doswiadczenie? A jakze.

      Ile razy musialam pisac do stanu cywilnego francuskiego ze moj
      Tata, -ski, i moja Mama, -ska, byli malzenstwem? Dla nich dwa rozne
      nazwiska, a ja w ktoryms momencie nie mialam sil, aby dokopoac sie
      do ich papierow slubnych (w Polsce to z tym roznie bywalo tuz po
      wojnie), ani zadnej ochoty aby starenkim ludziom glowe zawracac.
      W momencie gdy przeszli na plastikowane cartes d'identité stalam sie
      nieslubnym dzieckiem wlasnych rodzicow, dwa razy poslubionych (w
      kosciele, i w urzedzie).

      Mam znajomych, maja troje dzieci urodzonych miedzy 1981 i 85, dwie
      dziewczynki, jeden chlopak. Wtedy mysleli ze wroca do Warszawy za
      chwile. Po urodzinach pierwszej corki potrzeba im bylo dokumentu o
      zwyczajach lokalowych polskich, zeby wpisali -ska. Mieszkaja tu
      nadal, te -ski i -ska sa strupem na glowie, bo, nadal, bez
      tlumaczenia, to dzieci nie maja tego samego nazwiska, rodzice tez
      nie. A nawet sobie nie chce wyobrazac tych wszelkich papierow i
      formalnosci o ubezpieczeniach, bankach, kontach bankowych,
      dokumentach wlasnosci mieszkania, i tysiacu innych dupereli.

      Jesli jeszcze sie okaze, ze ktoras z panien bedzie miala dziecko-
      chlopca bez meza, z nazwiskiem na -ska, to jakby miec zapisany
      rodowod na twarzy. Dziadek -ski, matka -ska, wnuczek -ska.

      Trzeba do tego wiedziec, ze we Francji zmiany w stanie cywilnym sa
      bardzo trudne, i za kazdym razem to jest decyzja trybunalu, wpisana
      do akt panstwowych.

      Czyli ja bym gleboko odradzala.
      W Polsce kazdy zna deklinacje, i deklinowac mozna. Nikt sie nie
      dziwi, ze -ski, -ska, i -scy w liczbie mnogiej.
      • wojtech451 Re: -ski czy -ska? 09.12.09, 20:13
        ela.tu-i-tam napisała:
        > Czyli ja bym gleboko odradzala.
        > W Polsce kazdy zna deklinacje, i deklinowac mozna. Nikt sie nie
        > dziwi, ze -ski, -ska, i -scy w liczbie mnogiej.

        Rozumiem, że radzisz zostać przy -ski?
        Tak ma wnuczka wpisane do aktu urodzenia.
    • zdumionyedek Re: -ski czy -ska? 09.12.09, 08:58
      tez mam nazwisko na -ski i jakos nie mamy z zona problemow z tym wiekszych
      raz poczta przychodzi do niej na -ski, innym razem na -ska i jest ok
      w urzedzie nikt sie nie dziwi, wystarczy proste wyjasnienie, ze kobiety w Polsce
      maja nazwiska konczace sie na -ska, meczyzni -ski, zreszta fakt ten jest
      przewaznie przez nich znany,slyszany
      kiedy rodzila w Paryza syna, nikt sie nie upieral, by wpisac -ska
      pewnie zalezy na kogo sie trafi, urzednicy we FRancji do orlow nie naleza, wrecz
      przeciwnie, ale w tym przypadku jakos nie ma problemow
      ja bym wybral opcje polska, w ten sposob kultywuje sie jednak nasza tradycje,
      tozsamosc, chyba, ze ktos wstydzi sie, ze jest Polakiem
Pełna wersja