klymenystra
09.08.04, 21:40
od pazdziernika czeka mnie cos co bedzie sporym stresem- otoz zaczne dawac
lekcje dwom chlopcom- jeden bedzie w 4 drugi w 5 klasie. francuski od
podstaw. angielskiego ucza sie juz 4 lata wiec zakladam ze talent do jezykow
maja i pojmuja czym jest gramatyka. jednak-jako ze nauczycielstwo nie jest
moim powolaniem-a przynajmniej jeszcze tego nie odkrylam- chcialam prosic o
rady- zarowno z perspektywy ludzi uczonych (szczegolnie prywatnie, bo szkola
to jednak co innego) oraz uczacych. jakich bledow sie wystrzegac, jaki system
(oceny czy co?), ile mozna od takich dzieci wymagac. jako pomoc sluzy mi moj
wlasny zeszyt z 5 klasy- bylam wtredy akurat w wieku tego mlodszego, ale moj
tryb nauczania byl lekko skrzywiony, wiec nie zawsze moge sie tym podeprzec.
bede miec tez ksiazke dla nauczyciela- na ile moge sie na niej oprzec? co
zrobic zeby lekcje byly ciekawe? slowem- kazda rada bedzie przyjeta z
radoscia

czekam tez na sugestie odnosnie podrecznikow- myslalam o frequence jeunes bo
sama sie z tego uczylam, ale moze macie cos lepszego?
wiem ze to troche smieszne tak sie przejmowac, ale w gre wchodzi niemala
kasa

plus fakt ze to dzieci dobrych znajomych plus to ze jesli mi sie uda
to bede mogla tak dorabiac

a ktory student pogardzi pieniedzmi

)))
pozdrawiam i wybaczcie chaos

)