Dodaj do ulubionych

Pour certains... pour ?

23.09.14, 15:50
Jak wygląda druga część porównania dwu fraz, z których pierwsza zaczyna się : Pour certains ...?
pour autres
pour d'autres
pour des autres
pour les autres
?
Pour certains c'est bon, pour ... c'est mal.
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: Pour certains... pour ? 23.09.14, 17:51
      randybvain:
      > Jak wygląda druga część porównania dwu fraz, z których pierwsza zaczyna się :
      > Pour certains ...?
      [...]
      > Pour certains c'est bon, pour ... c'est mal.

      A czy to nie jest wg zwykłych reguł dotyczących użycia rodzajników?

      ,,X, Y et Z font l'escalade en montagne. X en a une grande expérience, mais pour des autres c'est la nouveauté.''
        • gat45 Re: Pour certains... pour ? 24.09.14, 20:37
          I dobrze wybrałeś, bo "certains" to zbiór nieokreślony i Aqua słusznie uzupełniła go "...pour d' autres". Gdyby było inaczej - jak mniej więcej pisał Stefan o zbiorze określonym : czwórka ludzi u podnóża góry. - Włazimy, damy radę ! - mówi jeden. - Ty dasz radę, ale inni ? (On y va, o n'en est cap' ! - Toi, tu en es cap', mais les autres ?) - w przypadku zbioru określonego.
          Po zastanowieniu wyszło mi, że "les autres" będzie wtedy, kiedy w polskim, choćby na siłę, da się zamienić "inni" na "pozostali", ale nie dam głowy z uniwersalność tej niby-reguły.

          A cap' to specjalny prezent dla Ciebie, bo lubisz smaczki smile
          T'est pas cap'! - mawiało się u mnie w szkole w celu podpuszczenia kolegi/koleżanki. Nie wiem, czy młodzież dalej praktykuje ten skrót, ale w literaturze z lat 70' i 80' możesz się z nim zetknąć.
          • stefan4 skróty 24.09.14, 21:37
            gat45:
            > T'est pas cap'! - mawiało się u mnie w szkole w celu podpuszczenia
            > kolegi/koleżanki.

            A jest więcej takich skrótów?

            Nieraz widywałem ,,très sympa'', i to bez żadnych apostrofów, sugerujących opuszczenie fragmentu słowa. Więcej nie pamiętam.

            Z innych zabaw językowych, ponoć powszechnie stosowanych: w jakimś filmie na skorumpowanego policjanta mówiono ,,rripou''. Na polski to było tłumaczone jako ,,rumpowanysko'', i ja myślę, że tłumacz się nie wysilił. Czy przestawianie sylab w słowie jest takie powszechne, jak ten film sugerował?

            - Stefan
            • gat45 Re: skróty 25.09.14, 07:49
              stefan4 napisał:

              > gat45:
              > > T'est pas cap'! - mawiało się u mnie w szkole w celu podpuszczenia
              > > kolegi/koleżanki.
              >
              > A jest więcej takich skrótów?

              Takich "zwrotowych" ? Z pewnością cała masa, ale jakoś nic mi nie przychodzi do głowy ot tak, o bladym świcie, po spacerze z psem i przed śniadaniem i zabraniem się do pracy smile. Spróbuję je sobie wynotowywać przez najbliższe dni i podzielę się listą

              >
              > Nieraz widywałem ,,très sympa'', i to bez żadnych apostrofów, suger
              > ujących opuszczenie fragmentu słowa. Więcej nie pamiętam.

              Apostrofu nie stawia się, kiedy skrót kończy się samogłoską - jest to zresztą najczęstszy sposób skracania : restau + restau U, - restaurant, restaurant universitaire (stołówka), itd - apostrof służy do zaznaczenia, że samogłoskę końcową się wymawia

              >
              > Z innych zabaw językowych, ponoć powszechnie stosowanych: w jakimś filmie na sk
              > orumpowanego policjanta mówiono ,,rripou''. Na polski to było tłumaczon
              > e jako ,,rumpowanysko'', i ja myślę, że tłumacz się nie wysilił. Czy przestawi
              > anie sylab w słowie jest takie powszechne, jak ten film sugerował?

              W latach 80' była ostra moda na przestawianie sylab. Zwało się toto "verlan" (= l'envers), a rozpropagowała je szczególnie piosenka Renaud "laisse béton"
              www.youtube.com/watch?v=I2ynYHbu0pI
              O "verlan" możesz sobie poczytać tutaj : fr.wikipedia.org/wiki/Verlan
              ...a ja przyznaję, że nie zdawałam sobie sprawy z historycznych zaszłości tej "gwary" (bo też zajrzałam do zalinkowanego artykułu)
              Co do "ripou" i jego oddania w polszczyźnie, to niestety nie pomogę - ja mam duże braki w tego typu wyrażeniach po polsku sad

              Ooooo ! Przypomniało mi się coś pasującego o pierwszego punktu, ale już nie mam czasu przerabiać swojego wpisu :
              www.musikiwi.com/paroles/alain-souchon-j,ai-dix-ans,22248.html
              www.youtube.com/watch?v=BaUFp7kyeow


              No i przebałaganiłam śniadanie, muszę lecieć !
              • stefan4 Re: skróty 25.09.14, 10:01
                gat45:
                > Apostrofu nie stawia się, kiedy skrót kończy się samogłoską

                A, dzięki.

                gat45:
                > "verlan" (= l'envers)
                [...]
                > "laisse béton"

                = Laisse tomber?

                To jest gra półsłówek. Tylko u nas wymaga się, żeby i przed i po przestawieniu sylab (lub tylko głosek) wyrażenie coś znaczyło. Na ogół wypowiada się wersję grzeczną, a po przestawieniu wychodzi pieprzna:
                • dawne słupy
                • Tadek jak Zorba
                • bój w hucie


                gat45:
                > Co do "ripou" i jego oddania w polszczyźnie, to niestety nie pomogę - ja
                > mam duże braki w tego typu wyrażeniach po polsku sad

                Tu jest o filmie. Jak teraz widzę, polskie tłumaczenie tytułu brzmi ,,skorumpowani'', bez przestawki. Więc ,,rumpowanisko'' musiało występować gdzieś wewnątrz filmu.

                W Polsce (wg powszechnego przekonania) nie ma potrzeby językowego odróżniania policjantów skorumpowanych od nieskorumpowanych, bo ,,tylko ryba nie bierze''; zresztą policjant, który bierze, jest przyjaźniejszy człowiekowi. Ale można by pewnie produkować jakieś wariacje od słowa ,,gliniarz''.

                Kiedyś mówiono, że jednostką inteligencji jest cjant; przeciętna noga stołowa ma pięć cjantów, a w warunkach bojowych do siedmiu. Ale potem zmieniono milicję na policję i powiedzienie wyszło z użycia.

                - Stefan
                • gat45 Re: skróty 25.09.14, 20:04
                  stefan4 napisał:

                  > To jest [url=http://www.matras.pl/750-razy-gra-polslowek.html]gra półsłówek[/ur
                  > l]. Tylko u nas wymaga się, żeby i przed i po przestawieniu sylab (lub tylko g
                  > łosek) wyrażenie coś znaczyło. Na ogół wypowiada się wersję grzeczną, a po prz
                  > estawieniu wychodzi pieprzna:
                  >
                  • dawne słupy
                    >
                  • Tadek jak Zorba
                    >
                  • bój w hucie
                    >


                  Nie-nie-nie. Verlan nie ma sensu "odwracalnego" - po przestawieniu sylab wychodzi bezsens. A gra półsłówek to dziedzina we Francji prawie do rangi sztuki podniesiona, zwie się toto contrepèterie. Znam istnych fanatyków, którzy doczekać się nie mogą środy (wychodzi Le Canard enchaîné, który ma wyjątkowo dobrą trybunę w tej dziedzinie. Są one wielopiętrowe - do historii przeszło kilka, ja pamiętam w tej chwili tylko "ne pas connaître d'orgie sous un tel marasme (ne pas connaître d'orgasme sous un tel mari)". Wśród autorów sporo jest wybitnych matematyków.
                  Ja sama niestety mam jakiś feler umysłowy, albowiem jestem nieprzemakalna na zabawy słowne we wszystkich znanych mi językach (i w kilku nieznanych). Kiedy ktoś w towarzystwie rzuci celnym kalamburem, śmieją się wszyscy oprócz Gata. Jakaś dobra dusza tłumaczy biednemu Gatu, o co szło, a kiedy Gat wreszcie zrozumie, to całe towarzystwo spogląda na siebie z zażenowaniem sad
                  Twoją bardzo zmyślną historyjkę o "ris pas" też zrozumiałam dopiero po zastanowieniu, nie z automatu sad Od tego musi być w mózgu jakiś specjalny zwój, u mnie szczątkowy.
                  • stefan4 Re: skróty 25.09.14, 20:26
                    gat45:
                    > Ja sama niestety mam jakiś feler umysłowy, albowiem jestem nieprzemakalna
                    > na zabawy słowne
                    [...]
                    > Od tego musi być w mózgu jakiś specjalny zwój, u mnie szczątkowy.

                    Wobec tego jesteś osobą niezbędną w towarzystwie, które sie w to bawi. ]Wikipedia:
                    Cytat
                    Pour atteindre une plus grande efficacité, la contrepèterie demande même le concours de trois personnes : celle qui dit le contrepet, celle qui le comprend et celle à qui la signification cachée échappe complètement, le plaisir des deux premières étant décuplé par l'incompréhension de la troisième.


                    - Stefan
                  • stefan4 Re: skróty 08.10.14, 23:55
                    missfrancoise:
                    > Ripou to jest verlan od slowa Pourri - w tym znaczeniu zepsuci/ skorumpowani

                    Ça se prendcon faitementpar.

                    - Stefan
              • stefan4 legenda założycielska (propozycja) 25.09.14, 11:29
                gat45:
                > Zwało się toto "verlan" (= l'envers)
                [...]
                > O "verlan" możesz sobie poczytać tutaj : fr.wikipedia.org/wiki/Verlan

                Cytat
                les formes de métathèses en français les plus anciennes remontent au Moyen Âge

                Pośrodku mokradeł stała sobie średniowieczna drôle de ville; tak drôle, że przechodzący wędrowcy na jej widok wybuchali niepohamowanym śmiechem. I strażnicy miejscy musieli machać groźnie halabardami i napominać: ,,
          • aqua48 Re: Pour certains... pour ? 24.09.14, 22:10
            gat45 napisała:

            > Po zastanowieniu wyszło mi, że "les autres" będzie wtedy, kiedy w polskim, choć
            > by na siłę, da się zamienić "inni" na "pozostali", ale nie dam głowy z uniwersa
            > lność tej niby-reguły.

            Moim zdaniem d'autres - to po polsku może być - reszta, les autres - wszyscy inni, pozostali, też.

            > T'est pas cap'! - mawiało się u mnie w szkole w celu podpuszczenia kolegi/koleż
            > anki.
            Podpuszczenia? W jakim sensie? Nie znam tego zwrotu.
            • gat45 Re: Pour certains... pour ? 25.09.14, 07:24
              aqua48 napisała:

              > > T'est pas cap'! - mawiało się u mnie w szkole w celu podpuszczenia kolegi
              > /koleż
              > > anki.
              > Podpuszczenia? W jakim sensie? Nie znam tego zwrotu.

              Przede wszystkim MEA MAXIMA CULPA za kompromitujący błąd : T'es pas cap' powinno być, ma się rozumieć. Kajam się i posypuję głowę popiołem sad

              = tu n'es pas capable (w domyśle : de le faire) - na co wyzwany czuł się w obowiązku dowieść koleżeństwu, że owszem, jest w stanie smile - o jaką głupotę by nie szło..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka