Zaczynam naukę francuskiego - jakieś rady?:)

09.10.04, 16:04
W tym tygodniu zaczęłam naukę francuskiego, jestem zadowolona, ale
jednocześnie mocno przerażona wink. Czy mogę prosić o jakieś rady dla
kompletnej początkującej? Na co powinnam zwracać największą uwagę, jakie
pułapki szykuje dla mnie ten język, na jakie strony internetowe warto
zaglądać na moim etapie (nie)znajomości języka?
    • beatrycze_b1 Re: Zaczynam naukę francuskiego - jakieś rady?:) 09.10.04, 17:02
      Bardzo dolaczam sie do prosby i usmiecham sie milutko smile))
      Bea
    • klymenystra Re: Zaczynam naukę francuskiego - jakieś rady?:) 09.10.04, 17:02
      nie boj sie smile to po pierwsze smile
      po drugie- zwracaj uwage na wymowe, na poczatku nawet przesadzaj i cwicz przed
      lustrem. zapewniam, ze efekty beda. pulapek jest sporo- przede wszystkim
      rodzajniki, poza tym czasy i takie tam- ale wszystko da sie przejsc, co widzisz
      na przykladzie obecnych na tym forum. polecam sluchanie francuskiej muzyki, np
      edith piaf, coby dobrych nawykow nabrac- one sa najwazniejsze (i dlatego
      odradzam poczatkujacym muzyke rockowa np bo jezyk potoczny jest dziwny i lepiej
      go poznac na pozniejszym etapie wink). co do stron to nie wiem smile pozdrawiam i
      bonne chance smile
      • tawananna Re: Zaczynam naukę francuskiego - jakieś rady?:) 09.10.04, 17:37
        > nie boj sie smile to po pierwsze smile
        Staram sięsmile)

        > po drugie- zwracaj uwage na wymowe
        Żebyś wiedziała, jak zwracam smile. Właśnie najbardziej przeraża mnie różnica
        pomiędzy pisownią a wymową + końcówki znikające normalnie, a udźwięczniające
        się w sąsiedztwie samogłoski. Powiedz mi, po jakim czasie nauki opanowałaś
        wymowę? (tzn. nie nawet umiejętność artykułowania poszczególnych głosek, ale tę
        wiedzę, jak, co i gdzie mniej więcej się czyta smile). Czy pisownia sprawia duży
        problem? Zwłaszcza znaki diakrytyczne nad samogłoskami (te, które nie zmieniają
        wymowy).

        pulapek jest sporo- przede wszystkim
        > rodzajniki, poza tym czasy i takie tam- ale wszystko da sie przejsc, co
        widzisz
        Widzę, widzę smile.

        Jak jest z gramatyką? Czy jest aż taka trudna?smile Czy jest podobna do
        hiszpańskiej? Uczę się hiszpańskiego krótko, bo rok, ale gramatykę mam dość
        dobrze opanowaną i to w dużych ilościach wink. Mam nadzieję, że oba języki nie
        będą mi się myliły smile.

        > polecam sluchanie francuskiej muzyki, np
        > edith piaf
        Będę słuchała smile.

        A w ogóle - to jak szybko można nauczyć się francuskiego? wink Tzn. nie chodzi mi
        oczywiście o liczbę lat, miesięcy, dni czy sekundwink, ani o dywagacje, co to
        znaczy "nauczyć się", ale o porównanie np. z trudnością początków w innych
        popularnych językach obcych. Spotkałam się np. z opinią, że początki są dużo
        trudniejsze, ale potem jest coraz łatwiej, w przeciwieństwie do np.
        angielskiego.

        Będę uczyła się francuskiego od podstaw bardzo intensywnie, 8 godzin lekcyjnych
        tygodniowo. Jak sądzisz - przeżyję?smile I jeszcze coś zapamiętam?smile I na jakim
        poziomie mogę być po roku nauki?

        Pozdrowienia!

        Tawi
        • klymenystra Re: Zaczynam naukę francuskiego - jakieś rady?:) 09.10.04, 22:23

          > > nie boj sie smile to po pierwsze smile
          > Staram sięsmile)

          to bardzo dobrze smile pol suckesu masz za soba smile
          >
          Powiedz mi, po jakim czasie nauki opanowałaś
          > wymowę? (tzn. nie nawet umiejętność artykułowania poszczególnych głosek, ale

          >
          > wiedzę, jak, co i gdzie mniej więcej się czyta smile).

          nie pamietam smile to znaczy- kiedy zaczynalam sie uczyc (5 klasa) ostrzegano nas
          tylko przed "u" i tak dalej. od pierwszej lekcji sluchalam kaset, wiec duzo
          przyszlo samo- w ciagu paru miesiecy. potem tylko szlifowalam. tym bardziej ze
          od 6 klasy uczylam sie bardzo intesywnie (olimpiada) i wszystko przychodzilo
          szybko bo musialo smile


          >>Czy pisownia sprawia duży
          > problem? Zwłaszcza znaki diakrytyczne nad samogłoskami (te, które nie
          zmieniają
          >
          > wymowy).

          tylko 1 nie zmienia- tzw daszek. cala reszta- owszem. e otwarte i e zamkniete,
          masz tez e nieme kotre jest albo go nie ma. dwie kropki czyli trema..tego tez
          nie ma sensu sie uczyc. zapamietuj tylko jak sie co pisze, potem bedziesz w
          stanie sama wylapac kiedy co sie daje. sa jakies zasady, np przy nastepstwie
          samoglosek, ale one sa raczej nieuznawane przez nauczycieli smile pociesz sie-
          francuzi tez robia w tym bledy, bo czasem jedna gloske mozna zapisac na kilka
          sposobow. cala reszta pisowni to te kilka zasad jk np gn=ń ai=e itd. kwestia
          paru lekcji smile
          >
          >>
          >>> Jak jest z gramatyką? Czy jest aż taka trudna?smile

          to zalezy co smile pisalam juz o rodzajnikach i takich tam. to JEST trudne. co do
          czasow- podobnie jak w anglieskim- sa teoretyczne zasady, w praktyce malo ktory
          francuz jest stosuje- chociaz czasem sie przydaja. odmiana to kilka wyjatkow,
          do nauczenia.


          >>Czy jest podobna do
          > hiszpańskiej?

          mysle, ze tak (hiszpanski zaczne dopiero od przyszlego roku smile) jak to w
          jezykach romanskich bywa zreszta smile

          >>Mam nadzieję, że oba języki nie
          > będą mi się myliły smile.

          beda smile)
          >
          >> Spotkałam się np. z opinią, że początki są dużo
          > trudniejsze, ale potem jest coraz łatwiej, w przeciwieństwie do np.
          > angielskiego.

          w sumie to ciezko mi powiedziec bo angielskiego nie lubie. zawsze trafialam na
          zlych nauczycieli, wiec trudno bylo caly czas. ale mysle, ze moze byc tak, jak
          piszesz. chociaz to tez wzgledne... jak Ci dojda subjonctify i inne takie to
          moze nie byc wesolo...
          >
          >>Jak sądzisz - przeżyję?smile

          jaaaasne. az zazdroszcze smile (oj.. w sumie to jestem na romanistyce przeciez...)

          >>I jeszcze coś zapamiętam?smile I na jakim
          > poziomie mogę być po roku nauki?

          na komunikatywnym na pewno. u mnie w liceum ludzie zaczynali od podstaw, po 6
          godzin tygodniowo- przed amtura wszyscy zdali acces au delf czyli takie FCE ale
          gdyby sie bardziej starali to nawet na poziomie drugie stopnia delfu (czyli
          ang. CAE) mogliby byc.
          >
          >pozdrawiam smile))
          • tawananna Re: Zaczynam naukę francuskiego - jakieś rady?:) 09.10.04, 23:01
            > to bardzo dobrze smile pol suckesu masz za soba smile

            Szkoda, że to łatwiejsze pół wink.

            dwie kropki czyli trema..tego tez
            > nie ma sensu sie uczyc. zapamietuj tylko jak sie co pisze, potem bedziesz w
            > stanie sama wylapac kiedy co sie daje.

            Ale właśnie problem to zapamiętanie, co jak się pisze smile.

            > pociesz sie-
            > francuzi tez robia w tym bledy, bo czasem jedna gloske mozna zapisac na kilka
            > sposobow.

            O ile pierwsza informacja mnie ucieszyła, to ta druga już mnie martwiwink.

            > >>Mam nadzieję, że oba języki nie
            > > będą mi się myliły smile.
            >
            > beda smile)
            Tiaaa, umiesz pocieszyć, nie ma co smile. Na razie to hiszpański mi pomagawink, znam
            (tzn. domyślam sięsmile) znaczenie wielu słów, których normalnie nie miałabym
            prawa znać wink. Nie mam raczej tendencji do mylenia języków, uczyłam się już
            (albo zaczynałam naukę paru) i nic mi się nigdy nie myliło poza incydentem na
            pierwszych zajęciach z angielskiego w tym roku, kiedy zamiast "and"
            powiedziałam "und" i zamiast "or" - "oder" (no to zabłysnęłam na ładny
            początek wink), ale to dlatego, że przez miesiąc uczyłam się niemieckiego
            naprawdę intensywnie (pocieszam sięwink).

            > >>Jak sądzisz - przeżyję?smile
            >
            > jaaaasne. az zazdroszcze smile (oj.. w sumie to jestem na romanistyce
            przeciez...)
            Oj, ale ja jeszcze nawet nie wiem, czy mi się francuski spodoba - strasznie to
            może głupio i naiwnie brzmieć, ale nie wiemsmile, będę się tym zajmować przez
            najbliższe 5 lat, a nawet nie wiem, co mnie czeka smile. I cały czas zastanawiam
            się, czy podjęłam słuszną decyzję, czy nie powinnam była wybrać hiszpańskiego
            (o którym wiem, że go uwielbiam, że jest piękny, że podoba mi się jego
            brzmienie, sposób budowania zdań, wszystko dosłowniesmile). Mam nadzieję, że
            francuski też mnie zachwyci (i powtarzam, że może brzmi to głupio, ale nie
            wyobrażam sobie, żeby uczyć się języka, który kompletnie mi się nie podoba -
            ale może i się też spodobać po pewnym czasie, vide w moim wypadku
            niemiecki smile).

            > na komunikatywnym na pewno. u mnie w liceum ludzie zaczynali od podstaw, po 6
            > godzin tygodniowo- przed amtura wszyscy zdali acces au delf czyli takie FCE
            ale
            >
            > gdyby sie bardziej starali to nawet na poziomie drugie stopnia delfu (czyli
            > ang. CAE) mogliby byc.
            No, mam nadzieję, że taki poziom co najmniej osiągnę, w końcu będę miała
            bodajże 4 lata nauki po 8 godzin tygodniowo smile.
            • beatrycze_b1 Re: Zaczynam naukę francuskiego - jakieś rady?:) 10.10.04, 10:41
              To ja jeszcze mam wielką prosbe.Nie zdolalam sie zapisac na zaden kurs w moim
              miescie,bo albo nie zebrala sie odpowiednio liczebna grupa(wszyscy "walą" na
              angieslki) albo kurs jest w godziniach kiedy ja pracuje a w AF nie chcą mi
              rozlozyc oplaty za kurs na raty,tak wiec mimo ogromnej checi a i potrzeby
              (sprawy zawodowe) jestem zmuszona wziąc sie do nauki sama.I stad moja
              prosba,jaki kurs na cd lub kasetach byscie mi polecili?Jaki jest najlepszy?Po
              prostu co mam kupic,chodzi mi glownie o wymowe bo z gramatyka dam sobie rade(
              nauczylam sie w ten sposob juz sama dwoch jezykow).Bardzo prosze o
              podpowiedzi !!Wyjezdzam w lutym na dluzej sluzbowo do Francji i chcialabym jako
              tako porozumiewac sie,do tej pory na wyjazdach wystarczal mi dobry angielski
              ale jestem ambitna smile)))
              Dziekuje z gory
              Bea
              • klymenystra Re: Zaczynam naukę francuskiego - jakieś rady?:) 10.10.04, 11:28
                jesli chodzi o podreczniki to polecam "le nouveau sans frontieres"
                albo "tempo". co do wymowy- tv francuska, radio francuskie... najlepsza
                szkola smile
                • bul3bul Re: Zaczynam naukę francuskiego - jakieś rady?:) 12.10.04, 17:34
                  Uczyłam się francuskiego jako dziecko, póżniej jako nastolatka. Miałam to
                  szczęście że mieszkałam z przerwami w Paryżu. Uczyłam póżniej jako studentka
                  dzieci i dorosłych i wiem jedno... najważniejsza jest fonetyka. Warto poswięcić
                  jej na dzień dobry miesiąc czy dwa, najlepiej z nauczycielem o doskonałej
                  wymowie. Jak "usłyszysz" ten język nauka mimo gramatycznych zawiłości nie
                  będzie już takim problemem a...idealna wymowa - bezakcentowa pozostaje na
                  zawsze! powodzenia
Pełna wersja