Hmmmm...Uczę się ale jak!!!Ratunku!!

27.04.05, 18:25
Uczę się francuskiego(będzie ze 2 lata)ale nie mogę się uczyć bo mnie
znudziłsadTo znaczy nie iwem czy znacie takie uczuciesadChcesz go się uczyć
ale ci się nie chcęsadNie wiem jak to wytłumaczyć!!Ale coraz bardziej jestem
do tyłusadJak sobie z tym poradzić!!Dajcie coś!!!Jak to robić!!Chcę naprawdę
umieć francuski!!Czy powtarzać sobie wszystko codziennie!Myślałem że nie nzam
dużo czasowników a się okzauje że co 2 nie znam z zeszytu!!A się o nim
uczyłem!!Poradźcie cośsmileMam nadzieję że dacie radę!!
    • angieblue26 Re: Hmmmm...Uczę się ale jak!!!Ratunku!! 28.04.05, 08:33
      A masz z kim porozmawiac po francusku ?
      • tombal15 Re: Hmmmm...Uczę się ale jak!!!Ratunku!! 28.04.05, 19:42
        ja jedyny z mojej kalsy uczę się francuskiego(prywatnie)!!Ale mam koleżnakę!!
        Ale żadko ją widzęsad
        • kicior99 tak z czystej ciekawosci =) 29.04.05, 16:14
          Czy udalo ci sie kiedys zakonczyc jakies zdanie kropka?
          • angieblue26 Re: tak z czystej ciekawosci =) 29.04.05, 16:36
            Kicior, kropka po wykrzykniku ?smile
    • grzespelc Re: Hmmmm...Uczę się ale jak!!!Ratunku!! 29.04.05, 12:07
      nie mogę się uczyć bo mnie
      > znudziłsadTo znaczy nie iwem czy znacie takie uczuciesadChcesz go się uczyć
      > ale ci się nie chcęsadNie wiem jak to wytłumaczyć!!Ale coraz bardziej jestem
      > do tyłusadJak sobie z tym poradzić!!

      Znamy. Nawet wyczytałem gdzies, że nauka języka nie jest procesem, ze tak
      powiem, jadnokierunkowym: zdarzają się regresy, czasami się czegoś zapomina, a
      kiedy indziej człowieksam się sobie dziwi, jakiego postępu dokonał. Jedyne
      wyjście - nie załamywać się. Masz dosyć - odpocznij. Wróć później do nauki.
      Próbuj słuchać piosenek, oglądać tv, czytać fr. strony. Ciągłe kucie i tak nic
      nie daje. "Kryzys" Ci na pewno przejdzie.
      • kicior99 Re: Hmmmm...Uczę się ale jak!!!Ratunku!! 30.04.05, 15:03
        Kryzysy sa najlepsze na powtorki, utrwalanie ale nic na sile! Nauka jezyka
        obcego - jak kazdy proces dfziejecy sie w czlowieku, przebiega sinusoidalnie i
        tego nikt nie przeskoczy.
    • oland2 Re: Hmmmm...Uczę się ale jak!!!Ratunku!! 19.07.05, 00:19
      Ucze sie jezyka francuskiego samodzielnie. Po pewnym czasie wszelkie samouczki
      i ksiazki w uproszczonych wersjach jezykowych staja sie piekielnie nudne. A
      chodzi przeciez o jak najwieksza znajomosc slowek i wyrazen. Wpadlem wiec na
      pomysl, ktory jest w zasadzie samograjem. Otoz biore ksiazke francuska z gornej
      polki literatury (z biblioteki) oraz jej przeklad na jezyk polski. Czytam
      rownolegle zdanie po zdaniu lub akapit po akapicie nie zwracajac uwagi, ze
      czegos tam nie rozumiem. Po dwoch lub trzech takich ksiazkach slowka zaczynaja
      same wchodzic bez uciazliwego zagladania do slownika. Mamy dwa w jednym -
      poznajemy kanon lektur i przy okazji jezyk sam wchodzi do glowy. Musi to byc
      dobra literatura, nie jakies bzdety, bo szkoda czasu. Dobrze jest tez
      wypozyczyc filmy na DVD, gdzie mozna sobie ustawiac napisy w jezyku polskim lub
      angielskim a sluchac w wersji francuskiej.
      Nie ma wtedy czasu na nude a postepy naprawde zaskakujace.
    • la_belle_au_bois_dormant Re: Hmmmm...Uczę się ale jak!!!Ratunku!! 19.07.05, 14:07
      Widzę tu brak pasji do języka francuskiego i tej kultury. To siła napędowa do
      nauki. Przynajmniej tak było w moim przypadku.
      Może przydałaby się wizyta we Francji zeby Cię trochę tą cywilizacją
      zafascynować? Może jakiś plany związane z Francją by się przydały np wyjazd do
      pracy sezonowej czy au pair lub studia we Francji? Bez tego trudno mieć silną
      motywację do nauki, wiem to po sobie.
    • doooris Re: Hmmmm...Uczę się ale jak!!!Ratunku!! 27.07.05, 12:47
      jestem lektorka jezyka fr i chyba wiem na czym polega twoj problem. jestes na
      poziomie intermediaire? na tym poziomie nie zauwazamy naszych postepow tak jak
      wczesniej. gdy zaczynalismy nauke to kazde nowe slowko znaczylo wiele, kadza
      nowa struktura gramatyczna pozwalala konstruowac nowe zdania,teraz wiesz juz
      duzo wiec jedno slowko wiecej czy mnej niewiele zmienia. w dydaktyce nazywa sie
      to plateau intermediaire.
      polecam rozpoczecie kursu w grupie. wtedy moze nie chcac odstawac od reszty
      bedziesz wiecej pracowal, a dobry lektor urozmaici ci zajecia. wyjazd tez jest
      dobry, ale kosztowny. teraz jestem na stazu dla nauczycieli we francji ale sa
      tutaj tez intensywne kursy wakacyjne. gdy to obserwuje to widze ze motywacja
      rosnie,wszyscy chca mowic po francusku, oprocz tradycyjych zajec sa oragnizowane
      przerozne warsztaty i imprezy. koszt jednak jest bardzo wysoki.
Pełna wersja