Jak nazywal sie dyrektor Instytutu Polskiego

30.11.05, 21:58
w Paryzu w latch 1987-89. Dzwoniilam do Instytutu, ale ponoc "nie wiedza", bo
wtedy Instytut byl zarzadzany przez Polske socjalistyczna.
Jak by ktos wiedzial to serdecznie dziekuje.
    • dziaadek Re: Jak nazywal sie dyrektor Instytutu Polskiego 01.12.05, 17:13
      www.tourisme.pologne.net/online_fr/frameset/frameset.htm
      Skontaktuj sie moze z Office du Tourisme Polonais (link wyzej plus n° tel. w
      linku). Powinni wiedziec a jak nie to z lotem (tel. 01.47.42.05.60). W kazdym
      razie w obydwu instytucjach pracuja osoby, ktore teoretycznie powinny znac
      nazwisko bylego dyrektora.
      • heritiere Re: Jak nazywal sie dyrektor Instytutu Polskiego 01.12.05, 21:28
        Dzieki za odpowiedz dziaadek, ale jak w samym Instytucie Polskim w Paryzu nie
        chca mi powiedziec, bo to byla wtedy inna wladza, to po prostu zla wola pan
        sekretarek.
        Pamietam, ze probowalam odszukac jednego faceta z konsulatu polskiego, ktory
        pracowal tam w 92 roku, to MSW polskie w Wwie w 2000 roku, jak dzwonilam do
        nich tez nie chcieli mi dac wyjasnien, gdzie aktualnie pracuje, ale zrozumilam
        na tyle, ze to byl rodzaj szpiega oddelegowanego na placowke jeszcze za czasow
        Polski ludowej przez inna instytucje niz MSW. A facet byl bardzo fajny, wyrobil
        mi paszport konsularny w 1 godz, zaprosil mnie nawet na kawe. Nie wygladalo na
        to, ze chce mnie "zwerbowac" no moze lekko poderwac, bo wladza socjalistyczna
        juz sie wtedy skonczyla. Pozyczalam mu natomiast pare waznych ksiazek ze
        studiow i niestety nie ich mi nie oddal. Dal mi jedank dobra rade, zebym o
        Polsce zapomniala, bo wtedy byl to kraj bez przyszlosci. Ale cos mi tak
        przeszlo wtedy przy tej kawce przez glowe, ze to jest szpieg, gdyz opowaidal
        mi, ze uprawia "sports de combat" w w jakims klubie w Paryzu, i ze go super
        Francuzi podziwiaja za jakies tam pasy karaté inne wyczyny sportowe.
        Dzieki jeszcze raz za chec pomocy.
        Pzdr
        • zielka Re: Jak nazywal sie dyrektor Instytutu Polskiego 01.12.05, 22:53
          hm, wiesz, no te panie z instytutu (Nina, jejku, nie pamietam nazwiska tej drugiej) oraz panie dyrektor i
          vice dyrektor to naprawde moga nie wiedziec, kto tam byl szefem. One sa byle mniej-lub-bardziej
          solidarnosciowy, z tego co slyszalam (od nich samych), i sa tam od lat dziewiecdziesiatych. Tzn. mysle,
          ze musialyby w archiwach poszukac, a im sie nie chce.

          W latach 1990-96 Boguslaw Sonik byl tym dyrektorem Instytutu Polskiego, potem byl Struzynski,
          teraz... wiadomo. Niestety, tez nie wiem, kto byl wczesniej.

          Napisz moze maila, co wpadnie na zyczliwsza osobe: dyrektor.instytut@pologne-org.net .
    • heritiere do zielki 01.12.05, 23:37
      Dzieki Ci zielka za odpowiedz, ale co jak co, nazwiska dyrktorow Instytutu
      Polskiego w Paryzu (bo mowie to o glownym dyrektorze Instytutu Polskiego, ktory
      piastowal to stanowsiko w koncu lat 80tych)obecna dyrekcja powininna znac, bo
      byl to ostani dyrektor za wladzy ludowej, a poza tym to sekret zadny sekret
      wagi panstwowej. Nawet w niektorych miejscach sa tablice upomietniajce, na
      ktorych nazwiska dyrektorow takich placowek widnieja. Dyrektorzy sa przeciez
      wyslani na taka placowke na kilka lat, a nie kilka miesiecy. I w Polsce musza
      byc kims, zeby ich tu wyslano pracowac w takich luksusowych warunkach rue Jean
      Goujon. Powiedzialabym, ze teraz to chyba wieksza psychoza, niz za komunizmu.
      Panie sekretarki czy bibliotekarki, to tez mam wrazenie, ze im sie lekko
      przeszkadza, jak sie przychodzi sie po informacje czy konsulacje w bibliotece.
      Cicho tam, w bialy dzien malo kto zaglada, wiec sie chyba przyzwyczaili sie do
      marazmu.
      Pzdr
      • dziaadek Re: juz wiem 02.12.05, 11:00
        No wiec zrobilam wywiad w office du tourisme i wiem z pewnych zrodel (od osoby,
        ktora pracowala w instytucie w tych latach), ze dyrektorem w latach 87-89 byl
        na pewno niejaki TADEUSZ WEGNER.

        A to, ze obecna pani dyrektor nie chce ci pomoc to wcale mnie nie dziwi. Jest
        to very special osoba.
      • zielka dyrekcja 02.12.05, 12:17
        no, ten T. Wegner dziwnie zniknal, nie ma go w necie (jedyny znalziony TW to jakis profesor
        mechaniki, ale to chyba nie on?smile.

        Nie, no ja jestem przekonana, ze dyrekcja aktualna zna nazwisko dyrekcji bylej, nie zmienia to jednak
        faktu, ze dyrekcja aktualna, wiadomo, nie gada z bylekim wink A panie pracujace tam, no coz. One nie
        tylko, ze moga faktycznie nie wiedizec, to jak mowilam, i jak heritiere slusznie zauwazasz, nie
        interesuje je mobilizacja sil watlych majaca na celu pomoc blizniemu. (jestem troche wkurzona na
        siebie, wczoraj byl interesujacy koncert muzyki Komedy, na ktory sie spoznilismy i juz bylo zamkniete,
        wrrr)
        • dziaadek Re: dyrekcja 02.12.05, 13:21
          wiadomosc jest pewna bo od osoby, ktora tam pracowala w latach 80-tych.
          Co do pani dyrektor Czartoryskiej to nic mnie nie zdziwi znajac jej charakter.
          A jej podwladni boja sie jej jak diabla i moze dlatego nie mogli pomoc
          heritiere albo raczej po prostu nie wiedzieli kto faktycznie tam pracowal w
          latach 80-tych. W koncu jest to dosc odlegly okres.
    • heritiere Grand merci dla zielki i dziadka! 05.12.05, 03:44
      Witajcie zielka i dziaadek,

      Dziekuje Wam za ta szlachetna pomoc z calego serca. Rzeczywiscie, dzieki Wam
      odsiezyla mi sie pamiec. Tak, dyrektor Istytutu Polskiego w Paryzu w tamtym
      okresie nazywal sie Tadeusz Wegner.
      Wielkie Wam dzieki, nie przyszlo mi do glowy dzwonic do Office de Tourisme
      Polonais, bo jak mnie tak odeslano z kwitkiem w Instytucie Polskim, to nie
      mialam nadzieji, ze jakakolwiek instytucja polska bedzie miala infromacje na
      ten temat.

      Chodzi mi odonowienie kontaktow z synem pana Wegnera i jego zony, artysty
      plasatyka, ktory ukonczyl ASP czy WSP w Warszawie, poniewaz moja rodzina miala
      dobre kontakty z synem pana Wegnera. Mam bardzo dobre wspomnienia o nich.
      Podali mi wowczas ich adres w Polsce, zapamietalam tyle, ze mieszkali w ich
      domu na ulicy Truskawieckiej i zapraszali nas serdecznie do nich do Warszawy.
      Tak sie stalo, ze zagubilismy adres, ale ta ulica Truskawiecka mi pozostala w
      pamieci, moze dlatego, ze lubie truskawkismile))

      Mam dla osoba zamieszkalych w Polsce prosbe, jak odszukac ich nr telefonu
      rodakow w Polsce w internecie? A moze ktos z Was ma ksiazke telefoniczna z
      Warszawy, bo probowalam sie dodzwonic na informacje w Warszawie, i nie mozna
      sie tam dodzwonic z Francji, nie wiem dlaczego, choc probowalam kilka razy,
      wiec cos jest z tym numerem informacji pogmatwane, jak sie wykreca nr
      informacji z Francji. A moze ktos z Was wie jak sie prawidlowo wykreca nr
      informacji w Warszawie z Francji, to bylabym Wam ogromnie wdzieczna.

      Obawiam sie, ze moze pan Tadeusz Wegner ma nr telefonu zastrzezony, ale
      chcialabym sprobowac.

      Jeszcze raz wam dziekuje za bezintersowna pomoc zielka i dziaadek, mieliscie
      super idee z tym Office de Tourisme. Co znaczy, ze trzeba pytac, zeby nie
      bladzic.
      Pozdrawiam Was goraco i przesylam duze buziaki.
      Merci, merci, merci.
      • zielka Re: Grand merci dla zielki i dziadka! 05.12.05, 15:57
        oj, to dziaadek jest wszyskiemu winna, ja tylko wtracalam moje trzy groszewink

        fatalny mam dzisiaj internet, i malo co mi sie otwiera, ale taka strone znalazlam :
        www.tel.tpsa.pl/
        i nie wiem, moze to jest ksiazka telefoniczna? jak powiedzialam, nie otwiera mi sei, wiec tak tylko
        pozostaje w nadziei.
        • zielka Re: Grand merci dla zielki i dziadka! 05.12.05, 16:12
          info z postu poprzedniego juz nieaktualna. Mam za to numer telefonu pani Barbary W., mieszkajacej na
          wspomnianej ulicy. Co zrobic? No wydaje mi sie, ze skoro rzecz jest do znalezienia w internecie, to nie
          jest tajna, i prosze, oto on: 842.12.53

          smile
          • heritiere Mille merci dla zielki 06.12.05, 16:22
            Dziekuje Ci bardzo zielka. Tak Barbara to jego mama, dzwonilam wczoraj
            powspomilismy sobie stare czasy.
            Dzieki Ci jeszcze raz i pozdrawiam Ciebie serdecznie i mille merci za tyle
            trudu.
            • zielka Re: Mille merci dla zielki 06.12.05, 17:17
              a, no to superwink

              (no, nie ma za co)
            • larysa21 Re: Mille merci dla zielki 12.12.05, 00:30
              Informacja dot. internetowej polskiej ksiazki telefonicznej: www.ksiazka-
              telefoniczna.com
Inne wątki na temat:
Pełna wersja