Questions anodines

31.10.02, 16:04
To forum jest chyba dobrym miejscem, zeby postawic dwa drobne pytanka , ktore
od dluzszego czasu mnie gnebia :

1. Dlaczego w Polsce jest tylu frankofilow ?

2. I czy jest to milosc do Francji i francuskiej kultury czy raczej milosc
do naszych wyobrazen o nich ?

    • wodnik74 Re: Questions anodines 31.10.02, 16:07
      baloo1 napisał:

      > To forum jest chyba dobrym miejscem, zeby postawic dwa drobne pytanka , ktore
      > od dluzszego czasu mnie gnebia :
      >
      > 1. Dlaczego w Polsce jest tylu frankofilow ?
      >
      > 2. I czy jest to milosc do Francji i francuskiej kultury czy raczej milosc
      > do naszych wyobrazen o nich ?
      >
      Raczej wyobrazeń. Spędziłam rok we Francji i szczerze mówiąc nie zawarłąm
      przyjaźni z konkretnymi osobami - ale Francję i tak kocham za całokształt ...
      najogólniej rzecz biorąc
      • baloo1 Re: Questions anodines 31.10.02, 16:35
        No wlasnie, ten "caloksztalt" latwiej jest chyba lubic na odleglosc.
        A bezposredni kontakt dziala jakos tak dziwnie trzezwiaco. Oczywiscie ,
        korzystam tu ze swojego prawa do generalizacji ;oD
        • wodnik74 Re: Questions anodines 31.10.02, 16:40
          No naturalnie -
          myślę, że można generalizować z tego powodu, że Francję oczywiście stworzyli i
          tworzą ludzie, i w pierwszym kontakcie (czyli ogólnym) są bardzo mili: nie
          soptkałąm niesympatycznego kelnera czy sprzedawcy w tabaku, moi patrons byli
          bardzo uprzejmi, ekspedientki, kierowcy autobusu, itp... ale np. jak zaczęłam
          mieć chłopaka, tak po miesiącu skończyłam ... dodatkowo mieszkałąm w regionie
          paryskim, gdzie ludzie sa w ogóle jeszcze inni ...
    • wodnik74 Re: Questions anodines 31.10.02, 16:08
      PS. co to znaczy "anodine"?
      • malwinamalwina Re: Questions anodines 31.10.02, 16:15
        ODP N° 2
        Anodine =quelconque banale commune insignifiante
        • wodnik74 Re: Questions anodines 31.10.02, 16:18
          Prozaiczny? Banalny? Głupi? Chyba to pierwsze?
          • baloo1 Re: Questions anodines 31.10.02, 16:24
            "Nieistotny", "niezbyt wazny" przede wszystkim
          • baloo1 Re: Questions anodines 31.10.02, 16:25
            Czasami uzywane w sensie "niewinne pytanko" ;oD
            • lucja7 Re: Questions anodines 31.10.02, 16:56
              Witam, znam troche ten kraj, zyje w nim od 75ego roku. Przyjechalam tu jako
              mloda studentka i rzeczywiscie chcialam zobaczyc kraj wyobrazni. I sie nie
              zawiodlam! Wrecz przeciwnie, odkrylam rzeczy ktorych nigdy nie spodziewalam
              sie znalezc tutaj.
              Odnosze wrazenie ze my Polacy mamy ta attitude "ze nam sie nalezy", "ze wiemy
              lepiej". Zawod czesto moze polegac na tym ze nas sie nie zauwaza, nas, tak
              genialnych Polakow.
              Ale jest absolutnie pewne ze jest to kraj kultury. A tego nie mozna nie
              zauwazyc.
              Lucja7.
              • baloo1 Re: Questions anodines 31.10.02, 17:13
                lucja7 napisała:
                > Witam, znam troche ten kraj, zyje w nim od 75ego roku. Przyjechalam tu jako
                > mloda studentka i rzeczywiscie chcialam zobaczyc kraj wyobrazni. I sie nie
                > zawiodlam! Wrecz przeciwnie, odkrylam rzeczy ktorych nigdy nie spodziewalam
                > sie znalezc tutaj.

                Swietnie, bedziemy wiec czerpac informacje z pierwszej reki, w razie pytan o
                aktualnosci ;oD



                > Odnosze wrazenie ze my Polacy mamy ta attitude "ze nam sie nalezy", "ze wiemy
                > lepiej". Zawod czesto moze polegac na tym ze nas sie nie zauwaza, nas, tak
                > genialnych Polakow.

                Jest bardzo prawdziwe zdanie i zgadzam sie z nim, ale jest "un peu hors sujet"
                w tym wypadku.


                > Ale jest absolutnie pewne ze jest to kraj kultury. A tego nie mozna nie
                > zauwazyc.

                A nie masz wrazenia , ze jest to Mit, bazujacy na swietlanej przeszlosci i
                dzialajacy niejako sila rozpedu, ku pokrzepieniu francuskich serduszek ? Moge
                sie gleboko mylic, ale odnosze wrazenie, ze od konca lat '60 nie powstalo we
                Francji zbyt wiele dziel , ktore weszly do swiatowego "kanonu".

                Z gory przepraszam za brak odzewu na Twoja ewentualna odpowiedz . Musze zmykac.
                Do "zobaczenia" w nocy lub jutro
                Pozdrawiam
                • lucja7 Re: Questions anodines 31.10.02, 19:14
                  Troche sie nie zrozumielismy. Napisalam ze niezaleznie od zawodu czy nie jaki
                  tu czeka obcokrajowca, niesposob jest niezauwazyc w tym kraju obecnosci
                  kultury.
                  Nie mowie o, jak sam napisales, kanonach zycia, ale o savoir-vivre.
                  Niestety, czesto w Polsce myli sie "le savoir-vivre" ze smierdzacym
                  slowniczkiem starej cioci w ktorym sa opisane sposoby zachowania w roznych
                  sytuacjach, z ktorej strony pan, z ktorej pani, co powiedziec, czy jeszcze
                  inne duperele. Bo savoir-vivre to rowniez czas, sposob spedzania go,
                  nieograniczone bogactwo roznych kultur, wino...........
                  Coz ja tam bede wszystko wyliczala.
                  Wiem ze moge tutaj isc na film jaki chce i kiedy chce, nawet stary film
                  hinduski czy egipski. Kiedys chodzilam do teatru Kantora, od kilku lat moge
                  tutaj ogladac teatr Lupy........Wiem ze w Polsce mowi sie ze teatr we Francji
                  nie istnieje. Niemniej jednak najbardziej ambitni realizatorzy teatru z
                  calego swiata maja mozliwosc realizowac tutaj. I robia to. W koncu Kantor
                  wyplynal na swiat dzieki festiwalowi w Avignonie, tak jak kiedys tam Grotowski.
                  Mowie tylko o Polakach. Zobacz ile filmow robionych przez realizatorow na
                  calym swiecie jest finansowanych (w calosci albo czesciowo) przez producentow
                  francuskich (chociazby Kieslowski).
                  No, ale jak sie mowi, w winie lezy prawda.
                  Wiec poki co, nie przejmujmy sie za bardzo tymi biednymi serduszkami
                  francuskimi bo jeszcze maja przed soba dlugie i radosne zycie.
                  Mowie ci, jest to kraj kolosalnie bogaty.
                  Bises. Lucja7.
                  Jest to wszystko tutaj codziennie, ciagle, brak czasu. Zobacz wszystkie
                  expozycje....
                  • malwinamalwina Re: Questions anodines 31.10.02, 19:50
                    chyba nawet nie musze pytac : mieszkasz w Paryzu ?
                    • lucja7 Re: Questions anodines 31.10.02, 23:25
                      Tylko mi nie mow ze Paryz to nie Francja.
                      Bises,
                      Lucja7.
                  • baloo1 Re: Questions anodines 01.11.02, 00:44
                    Dobry wieczor, Lucjo siodma ;oD

                    Rzeczywiscie, nie do konca sie zrozumielismy. Nie pisalem o "kanonach" zycia,
                    a raczej o udziale Francuzow w tworzeniu dziel kultury (w rozumienu
                    kultury "wysokiej", ale z udzialem wszystkich Muz), ktore weszlyby do Kanonu
                    wspolczesnej kultury swiatowej. Podtrzymuje swoje zdanie, ze w odroznieniu od
                    wiekow ubieglych (od XVI do mniej wiecej polowy XX) , obecnie ten udzial jest
                    raczej skromny , a to za sprawa "skromnosci" francuskich Tworcow. Oczywiscie
                    nie twierdze, ze nic we Francji nie powstaje, az tak durny i slepo-gluchy nie
                    jestem. Nie ma zreszta powodow, dla ktorych nic nie mialoby sie dziac, skoro
                    dziela kultury powstaja zawsze i wszedzie. Chodzi mi tylko o rozziew miedzy
                    aspiracjami do "bycia najkulturalniejszym narodem swiata" a stanem
                    rzeczywistym.
                    Nie da sie zaprzeczyc, ze oferta kulturalna jest we Francji bardzo bogata, a w
                    Paryzu wrecz oszalamiajaca. Ale zauwaz, ze sa to (i bardzo dobrze) w znacznej
                    mierze produkcje zagraniczne lub tzw. klasyka, czyli dziela tworcow zazwyczaj
                    juz niezyjacych . Dzieje sie to bardzo czesto za sprawa olbrzmiej ilosci
                    artystow i innych "ludzi kultury" , ktorzy przyjezdzaja do Francji pod wplywem
                    fascynacji jej dawna kultura oraz sporej ilosci wyrobnikow kultury czyli
                    raczej odtworcow niz tworcow. Wydaje sie byc prawda, ze we Francji chyba jest
                    latwiej o mecenat. Czasami daje to dobre efekty, a czasami ... jak to z
                    mecenatem ;oD
                    Odnosze czasem wrazenie, ze najwiekszym wkladem Francji we wspolczesna kulture
                    swiatowa jest nowoczesny komiks , ktory osiagnal tu bardzo wysoki poziom.
                    Niektore filmy - zgadza sie. Muzyka ? Czasem tak, ale raczej bof....
                    Literatura ? Tej najnowszej raczej nie lubie. Na teatrze nie znam sie
                    zupelnie. Architektura ? Owszem , piekny wzlot panstwowych projektow za
                    Faraona Mitteranda, a potem troche z rozpedu ...

                    Na szczescie jeszcze sa, jak piszesz, wina,(i sery, dodam od siebie) i w ogole
                    takie troche "gastronomiczne" podejscie do zycia, ktore bardzo mi odpowiada.
                    No i jeszcze to, ze piekny jest ten ich jezyk, wiele mozna im za to wybaczyc.

                    Klaniam sie nisko

                    B. - umiarkowany nie-frankofil

                    PS : O kulturze osobistej nie napisalem ani slowa. Wywolany do tablicy osmiele
                    sie jednak zauwazyc, ze "srednia krajowa" nie oszalamia. Zwlasza Paryz.
              • grzegorz_99 Re: Questions anodines 31.10.02, 22:54
                Spędziłem we Francji 1 rok (studia) i muszę przyznać, że ten kraj emanuję
                kulturą, historią,...
                Ludzie są uprzejmi, choć oczywiscie raczej zamnknięci i zawieranie przyjaźni
                nie jest tak łatwe jak u nas.
                Paryż będę zawsze mile wspominał i zawsze w Polsce gdy poczuję na ulicy zapach
                dobrych perfum przypomni mi sie Paryż.
                Ale nawiasem mówiąc Polki są piękniejsze niż Francuski.

                • malwinamalwina Re: Questions anodines 01.11.02, 00:01
                  je n'en ai pas besoin - tu le sais !
                  le reste est un désert ! (à part toulouse, lyon nantes peut etre et strasbourg)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja