kaja91
26.01.06, 16:53
Witam. Nie wiem czy dobrze trafiłam, ale może przynajmniej się wygadam.
Mianowiecie sprawa dotyczy Francji. Byłam tam tylko raz i to jeszcze na
Lazurowym Wybrzeży 7 lat temu,więc wyobrażeń o Francji nie mam. Sedno sprawy
to wyjazd na stałe, no w najlepszym wypadku na 10 lat. W tej dość trudnej
sytuacji jak dla mnie postawił mnie mój mąż. Jak on to pięknie ujął "wóz albo
przewóz". Ważne jest to, że ja mam 5 miesięcy na załatwienie wszystkich
spraw, a przecierz sprawy nie dotyczą tylko mnie, bo mamy jeszcze córkę,
która zaczęła w tym roku podstawówkę. Jestem przerażona, nie ten kraj, nie
ten język, nie tak daleko, - od przyjaciół, rodziny. Córka już płacze, a ja
nie wiem co robić, jechać czy zostać tutaj i modlić się o przetrwanie naszego
małżeństwa.
Jeśli mieliście podobne sytuacje lub jakąś radę to będę wdzięczna.
A może jakieś rady, jak się zyje we Francji obcokrajowcą z dziećmi.
Bardzo proszę o radę.