3wiek
10.07.06, 22:32
Zapisałam się na kurs wakacyjny do Empiku.
W grupie sama młodzież, większość uczyła się trochę wcześniej.
Prowadząca pani jest ok, z dużą kulturą, kursanci w porządku.
A mnie jakoś wszystko wychodzi nie tak.
Tempo jest zabójcze - innym jednak nie przeszkadza.
Książki mi spadają (mamy krzesełka z kawałkiem deseczki), ręce przyklejają
się do kartek (upał!). Strasznie bazgrzę i trudno mi odczytać to, co
napisałam. Ale złej tanecznicy...
Jak to jest, z jednego języka mam egzamin państwowy, następny idzie mi
świetnie, niedawno skończyłam drugie (dość prestiżowe) studia z 5 na
dyplomie.
Smutno mi z powodu tej nagłej i niespodziewanej tępoty.