wspierajcie mnie duchowo:)

13.08.06, 22:38
no wiec w piatek wielki dzien, jae do Metz za poznac sie z rodzina mojego V.
Boze..mam nadzieje ze nie panuja tam jakies specjalne zasady i ze przyjma mnie
nie jak jakas lumpiare ze wschodubig_grinDD Trojka rodzenstwa, rodzice....moze
wiecie jak to jest "teoretycznie" jesli chodzi o model franuskiej rodzinki? sa
ze soba blisko? czy istnieje cos tkiego jak np. włoski stereotyp synka
mamusi?smile jestem przerazona..czekaja mnie w sobote 50 urodziy jego taty..a
walasnie..moze jakies zyczenia podrzucicie mi? bo zupelnie nie mam
pomysłu...jeszcze prezent...myslałam o czyms zwiazanym z polska..ale przeciez
nie weskocze z wódziankawink pomocy?smile
    • iwonka55 Re: wspierajcie mnie duchowo:) 14.08.06, 00:05
      witaj smile
      jesli chodzi o prezent to zalezy co ich interesuje, ale mysle ze album o Polsce, wydanie po francusku, bylby dobrym prezentem, jesli chcesz cos zwiazanego z Polska. Moze naszyjnik z bursztynow dla jego Mamy?
      Sama wizyta sie nie martw, badz usmiechnieta i przyjaznie nastawiona i napewno bedzie dobrze smile
      Rodzinne uklady we Francji sa rozne, generalnie widzialam wsrod znajomych, ze Rodzice nie sa jakos bardzo blisko zwiazani z dziecmi, ale mysle, ze to nie jest regula.

      Pozdrawiam i powodzenia smile
      Iwona
    • ela.tu-i-tam Re: wspierajcie mnie duchowo:) 14.08.06, 00:54
      Nie stresuj, bedzie dobrze.

      Zasadnicza, fundamentalna roznica jest w posilkach - tu we Francji sie je o
      wyznaczonych godzinach, obiad gdzies 12:30-14:00, kolacja kolo 20:00 - i
      godziny sa swiete, na obiad sie nie spoznia, to bardzo wazna regula. Nie je sie
      miedzy posilkami. Te stale godziny to druga natura, bo ja juz w Polsce nie
      potrafie jadac jak kiedys, a spozniania nie znosze.
      Sniadanie jest kromka bagietki z maslem czy konfitura, i kawa czy, rzadziej,
      herbata. Moze jogurt, moze szklanka soku. W kazdym razie nieformalnie, kazdy
      przychodzi do kuchni kiedy chce, je i juz. Obiad i kolacja to zupelnie inna
      para kaloszy, oba posilki sa bardzo podobne.
      Rodzina moze Cie poprosic abys cos ugotowala, a moze nawet skomponowala caly
      posilek, co wcale nie jest banalne (pamietam sama dawno temu moj pomysl z
      pierogami, i pytanie tesciowej czy to jest danie glowne, czy przystawka, czy
      jarzyna). Francuzi nie jedza zup, chyba ze na kolacje w zimie, zeby sie
      rozgrzac.

      Pozdrawiam !
      • grangierka Re: wspierajcie mnie duchowo:) 14.08.06, 01:00
        o matko...oczywiscie ze nie banalne, bo ja w zyciu tylko pomidorówke gotowałamsad
        no toz teraz mnie wystraszylas, szczegolnie ze faktem jest ze rodzinka V.
        uwielbia wprost przerozmaite wydziwiaste potrawy itd.....a ja na sniadanie lubie
        np. parówke z musztrda i herbatkesmile zaczynam sie zastanawiac czy przezyjesmile
        • koralka Re: wspierajcie mnie duchowo:) 14.08.06, 09:02
          dasz sobie rade, choc moze na poczatku bedzies chodzila glodna i oczekiwala
          posilku w poludnie...
          mnie najbardziej zaszokowalo, jak poprosilam o herbate(ktorej nie pije sie jak
          w Pl, o kazdej porze dnia)a moja tesciowa wsadzila saszetke herbaty do kubka i
          pod kran z goraca woda!
    • alicez Re: wspierajcie mnie duchowo:) 14.08.06, 09:33
      Jeszcze a propos jedzenia, bo to dla nich świętość. jeśli będziesz miała
      możliwość nakładania sobie samej na talerz, to zaczynaj od minimalnych ilości,
      bo ich posiłki to często, zwłaszcza przy różnych fetach, wielodaniowe tasiemce
      (przepraszam za porównanie wink i trzeba wytrwać aż do deseru..
      Poza ty Francuzi są raczej luzakami, nie są drobiazgowi, więc nie masz się co
      martwić.
      Na prezent proponuję miód pitny (fr. Hydromel).
    • ela.tu-i-tam Re: herbata, picie w ciagu dnia 14.08.06, 10:28
      Nie ma czegos takiego jak sto polskich herbat od rana do nocy, i dobrze.
      W moim dlugim zyciu we Francji spotkalam sie z dwoma sytuacjami "herbacianymi":
      albo ktos w rodzinie francuskiej pije herbate na sniadanie, to wtedy saszetka
      zalana goraca woda, albo jest wysokiego standingu (czyli nie na codzien)
      podwieczorek angielski kolo 16-17-tej.

      Picie w ciaagu dnia to woda z kranu. Nasza francuska kranowka jest doskonalej
      jakosci pitnej, bardzo kontrolowana (a kontrole czasem nawet wykazywaly ze
      lepsza jakosc bakteriologiczna niz woda z butelek). Dzieci w zlobkach,
      przedszkolach, szkolach, i cala dietetyka i gastronomia tego kraju ucza ze
      trzeba pic wode, duze ilosci, i wlasnie wode do posilkow. To ma zreszta ogromny
      sens, bo 3 litry wody dziennie (a tyle kaza pic lekarze dla zdrowia) nie ma
      kalorii, natomiast 3 litry slodkiego badziewa to tuczy grubasow na zaraz, albo
      na stare lata, nie mowie o dawkach cukru.

      Wracam do tematu: pije sie wode. Przy posilkach wode i wino. W ciagu dnia wode.
      Proszenie o herbate zawsze przeszkadza (z doswiadczenia mowie, mnie tez
      przeszkadza, czajnik trzymam w piwnicy, bo uzywany raz na rok srednio). Zadnej
      herbaty ani kompotu (polskiego) do posilkow, to jest barbarzynstwo. Po
      francusku compote (kompot) to jest mus owocowy na deser.

      Nie pamietam, czy juz napisalam, ale nie je sie miedzy posilkami.

      Obiad czy kolacja to 3-4 dania: przystawka (przerozne salaty, albo slona tarta,
      albo pory z winegrette, albo pelno innych cieplych albo zimnych), danie glowne
      czyli mieso albo ryba, czesto POTEM czyli nie razem z miesem sa jarzyny (ale
      tutaj mozna swobodnie powiedziec, ze woli sie jarzyny razem z miesem czy ryba),
      nastepnie sery z kromka bagietki, i deser. W poludnie kawa ekspresso bedzie
      podana po skonczeniu deseru (co mnie od stu lat denerwuje, i ja prosze kawe z
      deserem wzsedzie, lacznie z restaauracjami - ale przyzwyczajenie jest tak
      silne, ze nawet w restauracjach potrafia podac pozniej.

      Moja mala uwaga: dobrze bedzie jesli pomorzesz nakryc stol, czy zebrac naczynia
      ze stolu, pozamiatac itp. Prawdopodobnie bedzie zmywarka, czyli to ulatwi
      zycie - ale tak czy inaczej 6 osob w domu, i 12 talerzy i reszty przy dwoch
      posilkach dziennie, to jest duzo roboty.

      W sprawie potraw itp masz forum Kuchnia, i Galeria Potraw ze zdjeciami.
      Takze Almanach wybranych i sprzwdzonych przepisow.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24121
      Dobra nowina: na ogol Francuzi lubia schabowe po polsku, to mozesz zrobic i
      zaserwowac. Zla nowina: nie znam Francuza, ktory by lubil polskie kiszone
      ogorki, nawet nie proponuj. W ramach deserow nigdy nie proponowac zadnych
      galaretek czy kisieli, to jest szczyt niejadalnego swinstwa, i pol Francji ma
      wspomnienia z Anglii o trzesiaczce deserowej.

      Aha, jedziesz do Metz. Nancy jest niedaleko, a tam kiedys Stas Leszczynski.
      Poczytaj troche wlasnie o tym (pogoogluj), bo bardzo mozliwe ze pojedziecie
      gdzies na wycieczke, moze nawet rodzina cala, i wlasnie do Nancy, i byc moze
      zapytaja Cie czy znasz, i co o tym wiesz.

      Bedzie dobrze ! Trzymaj sie, usmiech i pomoc w kuchni to klucz sukcesu.
      • grangierka Re: herbata, picie w ciagu dnia 14.08.06, 13:31
        jej..dziekuje wam przeogromnie za rady! podpowiedzcie mi jeszcze blagam jakie
        zyczenia moge napisac na kartce urodzinowej dla jego taty? dodam ze robimy
        prezent wspolnie, ale bardzo chcialabym wykazac jakas inwencja, bo to zawsze milowink
        • alicez Re: herbata, picie w ciagu dnia 14.08.06, 13:45
          Napisz po polsku, będzie egzotycznie. serio mówię.
          • grangierka Re: herbata, picie w ciagu dnia 14.08.06, 14:01
            w sumie czemu nie......wink
    • kasienka80 Re: wspierajcie mnie duchowo:) 14.08.06, 17:33
      Witam !!!!
      Bedziesz w "moich" stronach. Moj maz mieszka w Metz no i ja z nim w weekendy.

      Teraz juz za pozno na porady, ale fajnym prezentem sa slodycze: ptasie mleczko,
      torcik wedlowski.

      Powodzenia
      • grangierka Re: wspierajcie mnie duchowo:) 14.08.06, 20:14
        o nie niesmile na porady nigdy nie za pozno, czas mam do piatku, wiec jak zwykle
        odstawiam to na ostatnia chwilesmile ciesze sie ze ktos z "naszych"wink tez tam
        zaglada, moze uda mi sie spotkac jakas przyjazna duszyczke wladajaca polskim
        pieknym językiemsmile
        • noirdesir2 Re: wspierajcie mnie duchowo:) 14.08.06, 22:44
          we francji nie zwykło sie dawać kartek ani do prezentu ani z bez prezentu, jedynie sie je wysyła jak nie ma sie mozliwosci osobiscie życzeń składać. ale w sumie możesz mu dac, tym bardziej skoro chcesz dla jaj po polsku zyczenia napisać smile jest dużo teraz gadzetów zwiazanych z polską, które mogą posłużyc za prezent. popieram pomysł z albumem. polskie kiełbasy robia furorę we francji, wiec pomysl i o tym.
          p a pa pozdrawiam

          i napisz, jak wrócisz!!! smile
          • alicez Re: wspierajcie mnie duchowo:) 15.08.06, 10:02
            Ale skoro ma to być akcent polski, to myslę, że pomysł z kartką jest
            sympatyczny. Francuzi też mają fioła na punkcie kryształów, zwłaszcza
            Ci "trozkę starsi".
    • ronja_curka_zbujnika <wsparcie duchowe> :))) 15.08.06, 23:02
Pełna wersja