grangierka
13.08.06, 22:38
no wiec w piatek wielki dzien, jae do Metz za poznac sie z rodzina mojego V.
Boze..mam nadzieje ze nie panuja tam jakies specjalne zasady i ze przyjma mnie
nie jak jakas lumpiare ze wschodu

DD Trojka rodzenstwa, rodzice....moze
wiecie jak to jest "teoretycznie" jesli chodzi o model franuskiej rodzinki? sa
ze soba blisko? czy istnieje cos tkiego jak np. włoski stereotyp synka
mamusi?

jestem przerazona..czekaja mnie w sobote 50 urodziy jego taty..a
walasnie..moze jakies zyczenia podrzucicie mi? bo zupelnie nie mam
pomysłu...jeszcze prezent...myslałam o czyms zwiazanym z polska..ale przeciez
nie weskocze z wódzianka

pomocy?