Czynna znajomosc jezyka- prosze o pomoc

18.09.06, 15:52
Witam.

Mam pytanie dotyczace nauki jezyka francuskiego. Wiem, ze czesto zakladane sa
podobne watki, ale moje pytanie jest jednak troche inne. Interesuje mnie, w
ciagu jakiego czasu mozna opanowac czynnie francuski, wyjezdzajac do Francji
z podstawowa znajomoscia tego jezyka i uczac sie go juz na miejscu. Chodzi mi
o znajomosc CZYNNA jezyka, czyli plynne wyslawianie sie, rozumienie, inaczej
mowiac o skuteczna komunikacje z Francuzami, kiedy to mozemy sie skupic na
tresci, jaka chcemy przekazac odbiorcy, a nie na tym, jak cos powiedziec bez
bledow. Chyba nie potrzebnie tyle napisalam, bo wszystko sie sprowadza do
plynnego mowieniasmile Czy jesli bede au pair, bede miala codzienny kontakt
z 'zywym' jezykiem, to po roku jestem w stanie plynnie mowic i rozumiec? A
jesli tak, to co jest najbardziej pomocne w dojsciu do celu, ktorym jest w
moim przypadku plynne wyslawianie sie? Kontakt z ludzmi, ogladanie telewizji?
Bo wiem, ze czytanie ksiazek przyczynia sie raczej do polepszenia biernej
znajomosci jezyka. Czy probowac rozmawiac z ludzmi, nawet jak wiem, ze robie
bledy? Co jest wedlug Was najlepsza metoda na opanowanie czynnie jezyka?

Zdaje sobie sprawe, ze pewnie nie chce Wam sie po raz setny opowiadac o
swoich doswiadczeniach, ale bede wdzieczna za odpowiedz, bo czasami mam
watpliwosci, czy moj cel jest mozliwy do zrealizowania...

Pozdrawiam.
    • nanan1 Re: Czynna znajomosc jezyka- prosze o pomoc 18.09.06, 17:13
      sprobuj ogladajac tv czy rozmawiajac z innymi zapisywac sobie wszystko co nowe,
      najlepiej calymi zdaniam, i starac sie uzyc w kontekscie jak najszybciej.

    • ela.tu-i-tam Re: Czynna znajomosc jezyka 18.09.06, 17:18
      Jak ogolnie jest to ja nie wiem. Natomiast moge napisac o sobie.
      Gdy przyjechalam do Francji mialam za soba 4 lata francuskiego w Liceum (z
      doskonala nauczycielka) i 2 czy 3 na studiach, takie raczej luzne gadanie.
      Potrafilam dobrze mowic, ale nie pracowac we francuskim.

      Zapisana na studia w Paryzu, chodzilam na wyklady (informatyki) i bylo bardzo
      ciezko, ale wiedzialam, ze najwazniejsze to sluchac nawet gdy sie nie rozumie,
      bo kiedys zacznie byc lepiej. Z mojego bardzo cienkiego budzetu kupowalam
      codziennie Le Monde i czytalam (podwojny zysk: jezyk, ale takze tematy dnia
      wazne we Francji).

      Zajelo mi ok. 6 miesiecy aby zdac sobie sprawe, ze nie musze sie wysilac by
      slyszec o czym gadaja ludzie w autobusie, albo rozumiec tekst piosenki w radiu.

      Samo au pair nie wystarczy moim zdaniem, trzeba mocniejszego bodzca, ktory
      zmusi do nauki. Moze to okropne co powiem, ale nalezy unikac kontaktow z polska
      emigracja, bo wtedy nie ma jak. Najlepiej zapisac sie na cokolwiek, Aliance
      Francaise, kluby, wyklady z kultury generalnej - cokolwiek, gdzie jest przymus
      i gdzie nie ma wyboru, aby mowic inaczej niz po francusku.

      Pozwole sobie miec lepsza opinie o czytaniu - to nie jest bierna znajomosc,
      czytanie jest fundamentalne aby sie nauczyc.
      • carrie99 Re: Czynna znajomosc jezyka 18.09.06, 20:59
        Dziekuje za odpowiedzsmile

        Zgadzam sie, ze czytanie w jezyku obcym jest cenne podczas nauki, jednak samym czytaniem czlowiek nie nauczy sie mowic.

        Ciagle podkreslam, ze chodzi mi o czynna znajomosc jezyka, gdyz mam juz doswiadczenie z angielskim i nie chce go powtorzyc. Angielski kochalam od dziecka i poswiecalam mu bardzo wiele czasu. Przeczytalam mase ksiazek w tym jezyku i moge smialo powiedziec, ze moja bierna znajomosc angielskiego jest swietna. Czytam ksiazki o tematyce psychologicznej, tak jak bym czytala po polsku. Jednak z mowieniem gorzej. Czytanie niestety nie szlo w parze uzywaniem jezyka, nie rozmawialam prawie nigdy z nativami, a na lekcjach angielskiego zabieralam tylko wtedy glos, kiedy mialam juz w glowie ulozony tekst, poprawny gramatycznie. Kiedy pojechalam do Stanow rozumialam wszystko, jednak nie potrafilam sie wyslawiac. Im bardziej mi zalezalo, aby ladnie wyrazic swoje mysli, tym bardziej sie zacinalam i bylam w stanie mowic tylko najprostszymi slowami. Dlatego z francuskim nie chce powtorzyc tego samego bledu. Postanowilam przed wyjazdem do Francji jak najwiecej sluchac francuskiego i nie zagladac za czesto do gramatyki. Kusi mnie czasami, aby porobic jakies cwiczenia gramatyczne, ale wiem, ze robiac to, bede polepszala jedynie bierna znajomosc jezyka. Wiem, ze nauka w obcym kraju jest najlepsza i chce ten czas maksymalnie wykorzystac. Tylko teraz zastanawiam sie, na czym powinnam sie skupic, bedac juz we Francji. Szukac okazji do rozmow i probowac konwersowac mimo, ze nie bede rozumiala rozmowcysmile, czytac gazety, ogladac telewizje, sluchac radia...

        Piszesz, ze potrafilas dobrze mowic...Czyli po przyjezdzie do Francji nie mialas problemow z plynnym mowieniem?

        Pozdrawiam.


        • ga_lapagos Re: Czynna znajomosc jezyka 18.09.06, 21:20
          Zgadzam sie z Elą. Opanowanie języka, jedynie mówionego nie jest zbyt dobre.
          Oczywiście nauka języka " na miejscu" jest o wiele bardziej owocna, o wiele łatwiej zapamietuje sie słówka, zapamietuje sie też popularne zwroty, ktore stanowią bardzo ważny część języka " zywego", czego nie ma w podręcznikach .
          Jednak jeśli nauka mówienia nie idzie w parze z opanowywaniem zasad gramatyki, czy ortografii, wtedy robi sie błędy nieświadomie i nauka przychodzi trudniej.
          Najlepiej połączyć jedno z drugim.
          Pozdrawiam z Perpignan smile
          • carrie99 Re: Czynna znajomosc jezyka 18.09.06, 21:31

            Zle mnie zrozumialas/essmile Nie chodzi mi o to, aby nauczyc sie jezyka potocznego, tak, aby moc porozumiewac sie w sklepie, na poczcie, na zasadzie dogadania sie. Chce nauczyc sie francuskiego biegle. Osoba, ktora zna francuski czynnie, automatycznie zna ten jezyk bierniesmile Gramatyka i wymowa zawsze byla moja mocna strona, a mowienie(plynne) slaba, dlatego nie chce tym razem dopuscic na biernego nauczenia sie jezyka.

            Pozdrawiam.
            • ga_lapagos Re: Czynna znajomosc jezyka 18.09.06, 22:39
              acha to faktycznie źle zrozumiałam,
              Jeśli masz latwość w przyzwajaniu gramatyki to tym lepiej smile.
              U mnie zawsze było na odwrót, o wiele szybciej uczę się ze słuchu,języka mówionego, a z regułami szło trudniej.
              Wiesz myślę, że jesli chodzi o czas potrzebny na nauke języka to może rok , może 2? Dużo też zależy od twoich predyspozycji.
              Ja jestem tu od 10 miesiecy, wcześniej znałam biernie francuski. Bez problemu sie porozumiem, pracuje tu i studiuje, tylko wszyscy sie pytają skąd mam taki "ciekawy" akcent wink.
              Pozdrawiam.
        • ela.tu-i-tam Re: Czynna znajomosc jezyka 19.09.06, 00:31
          > a na lekcjach angielskiego zabieralam tylko wtedy glos, kiedy mialam
          > juz w glowie ulozony tekst, poprawny gramatycznie. Kiedy pojechalam
          > do Stanow rozumialam wszystko, jednak nie potrafilam sie wyslawiac.
          > Im bardziej mi zalezalo, aby ladnie wyrazic swoje mysli, tym bardziej
          > sie zacinalam i bylam w stanie mowic tylko najprostszymi slowami

          Strach przed mowieniem. Humm. Kiedys Dobry Czlowiek rozmawiajacy ze mna po
          angielsku przez telefon, praca, totalnie nie znany, na moje rozpaczliwe "please
          go over it again, give me a chance to understand precisely what you need",
          rozesmial sie, zaczal wolniej, i powiedzial mi ze jestem doskonala, i zebym sie
          nie bala mowic. Ta dobra rada i pochwala mi pomogly na cale zycie.

          Czy nie masz problemow by mowic publicznie ? Niezaleznie od jezyka ? Moze
          trema, bo chcesz perfekcji ? A moze moglabys sobie sama czytac glosno ? Albo
          zapisac sie do teatru amatorskiego - ponoc to czesto pomaga.
          • lazurowe1 Re: Czynna znajomosc jezyka 21.09.06, 20:26
            dochodze do wniosku ze jestes bardziej wzrokowcem niz sluchowcem
            podstawy francuskiego nawet te gramatyczne sa potrzebne do konstruowania
            poprawnie zdan.Znajac gramatyke latwiej jest sie nauczyc jezyka.
            Zeby go dopracowac trzeba rozmawiac na sile nie bojac sie czy sie powiedzialo
            poprawnie.Z czasem dojdziesz do wprawy.Ja znalam jezyk francuski czytany i
            pisany zanim przyjechalam do Francji.Po trzech miesiacach dopiero zaczelam
            mowic nadmienie ze ze stresu popelnialam bledy co mi sie nie zdazalo piszac czy
            czytajac.Teraz nie mam strachu mowic dogadam sie wszedzie prostym
            jezykiem.Najwazniejsze to pokonac strach przed mowieniem.
    • leonn Re: Czynna znajomosc jezyka- bez kompleksow 25.09.06, 19:40
      Witam,jesli chodzi o czas to duzo zalezy od osoby.Ja np po intensywnej nauce w
      liceum polskim mowilem na tyle ze radzilem sobie po 2 latach takiej nauki z
      roznym francuskim- we Francji,Magrebie oraz Beneluksie.Ale gosc byl
      wymagajacy.Teraz od kilku lat mam DALF z dobrym wynikiem oraz radze sobie z fr w
      zyciu zawodowym ktore znacznie mi on ubarwnia i urozmaica.Grunt to czesto
      zabierac glos w dyskusjach,zapisac sie do ambitenj grupy jezykowej itp.A w Pl
      ogladac tv i sluchac radia na internecie.Co do gazet? Polevca m express i
      figaro,a z periodykow Le point.Pzdr.L
    • brombeer Re: Czynna znajomosc jezyka- prosze o pomoc 26.09.06, 14:37
      Mnie bardzo pomoglo na poczatku ogladanie telewizji (seriale policyjne etc.)
      Na poczatku ogladalam rozumiejac niewiele, potem coraz wiecej.
      Rownoczesnie chodzilam na intensywny kurs jezyka przez kilka miesiecy.
      Pozniej uczylam sie jezyka chodzac na wyklady, ktore nagrywalam i odtwarzalam w
      domu.Tak przeszlam tu pierwsze egzaminy w mojej branzy (medycyna), z
      powodzeniem.
      Reszty nauczylam sie w pracy.









      • jasna77 Re: Czynna znajomosc jezyka- prosze o pomoc 01.10.06, 18:04
        Gdy przyjechalam do Francji 4 lata temu nie mowilam WCALE po francusku,no
        oprocz standartowego merci i bonjour.Bylam au pair.Na poczatku rozmawialam z
        doroslymi po angielsku a z dziecmi?Sama nie wiem jak mi sie udawalo cokolwiek
        od nich wyegzekwowacsmileNastepnie wrocilam na rok do Polski i potem znow
        wyjechalam jako opiekunka,i zaczelam duzo czytac,nawet programy telewizyjne ale
        glownie magazyny kobiece itd.Po roku zapisalam sie do szkoly i okazalo sie ze
        jestem prawie najlepsza z grupy 20 osob i ciagle robie postepy-ale szkole
        rzucilam po 1,5 miesiaca.Wtedy mialam juz chlopaka Francuza i mysle,patrzac z
        perspektywy,ze to mi dalo najwiecej-codzienne rozmowy,i to na kazdy temat.
        Generalnie,moje radybig_grinuzo czytac,ogladac telewizje(szczegolnie na poczatek
        jakies seriale,znane ci juz filmy-wylapuje sie duzo wyrazen)a po pierwsze i
        najwazniejsze-NIE BAC SIE ROZMAWIAC NAWET JESLI ROBISZ BLEDY,to
        normalne,przeciez ty tez nie wymagasz od np.Wlocha zeby od razu mowil z
        gramatyczna poprawnoscia,prawda?smileI pytac,pytac gdy czegos nie rozumiesz.Uwazam
        ze wyjazdy au pair sa swietna okazja do nauki zywego jezyka i po roku na pewno
        bedziesz swobodnie rozmawiac po francusku(i nie przejmuj sie zbytnio
        francuskimi rodzinami,sa dziwni a dzieci czesto niegrzeczne )Pozdrawiam i
        powodzenia!
        • carrie99 Re: Czynna znajomosc jezyka- prosze o pomoc 01.10.06, 19:46
          Dziekuje wszystkim za wypowiedzi. Podniesliscie mnie na duchu. Ja chyba chcialabym za duzo w za krotkim czasie. Do czasu wyjazdu bede ogladala jak najwiecej telewizji francuskiej, a prawdziwa nauka pewnie zacznie sie na miejscu we Francjismile Mam nadzieje, ze trafie na gadatliwe dzieci i bede zmuszona uzywac jezyka od samego poczatkusmile

          Pozdrawiam!

          P.S. Jasna77, czy moge napisac do Ciebie na priv? Bylas w takiej samej suytuacji, w jakiej ja sie znajde niedlugo i mam do Ciebie pare pytansmile
          • jasna77 Re: Czynna znajomosc jezyka- prosze o pomoc 01.10.06, 22:59
            Pewnie ze mozesz,moze bede mogla w czyms pomoc!
Pełna wersja