Dodaj do ulubionych

les élections présidentielles

22.04.07, 10:54
jakieś typy?smile)
Obserwuj wątek
          • zielka Re: les élections présidentielles 23.04.07, 15:30
            No tak, jego wyborcy zasilili le Petit Nicolas. Niemniej wstyd przed swiatem
            jest o te kilka procent mniejszysmile

            Bové, no tak, ja natomiast w "elan de feminisme" lubilam bardzo Marie-George
            Buffet. Musze sprawdzic, ile Bové dostal w Bordeaux, bo jedyny kolega, ktorego
            tam mam tez glosowal na w. w.smile
              • janou Re: les élections présidentielles 23.04.07, 17:39
                melmire napisała:

                > Wstyd moze mniejszy; ale strach pozostaje, bo skoro elektorat Le
                Pena "odnajduj
                > e
                > sie" w programie Sarkozego....
                ------------------------
                a jak elektorat "Lutte ouvrière" ,"Ligue Révolutionnaire" albo "Parti
                Communiste" dolacza sie do Ségolène Royal to Wam nie przeszkadza???


                • melmire Re: les élections présidentielles 23.04.07, 19:26
                  Przeszkadza, i to jak.
                  Od wczoraj sie zastanawiamy gdzie podziala sie francuska lewica, bo Segolene
                  poza nazwa wiele z lewica nie ma. Tzn.wiem gdzie podziala sie czesc, poszla
                  glosowac na Bayrou uncertain
                  Ciesze sie ze nie moge glosowac, bo odpada mi dylemat czy glosowac na nia
                  przeciw Sarozemu (od ktorego jest niewiele lepsza) czy voter blanc.
                  Niestety, jak by nie liczyc, wyglada na to ze Sarko wygra, bo wezmie caly
                  elektorat de villier, lepena i przynajmniej polowe bayrou.
                  Potem pozostanie tylko pakowac walizki.
                  • zielka Walizki - do Melmire 23.04.07, 19:36
                    piszesz: "Potem pozostanie tylko pakowac walizki."

                    no dobra, ale dokad niby nalezaloby pojechac? oczywiscie mozemy powiedziec
                    Szwecja, ale jakos bez entuzjazmu. wielu innych opcji nie widze, wiec z
                    ciekawosci pytam, gdzie myslisz, ze w sensie politycznym jest lepiej?
                    • melmire Re: Walizki - do Melmire 23.04.07, 20:15
                      Ja chetnie do Szwecji, moge do Nowej Zelandii ^^
                      Moze do Hiszpanii?
                      Nie wiem gdzie jest lepiej, obawiam sie ze tutaj bedzie gorzej, a ja nie lubie
                      patrzec jak ktos rozwala to co mi sie podoba.
                • zielka Re: les élections présidentielles 23.04.07, 19:31
                  Tzn. ze wypada uwazac reprezentantow partii LO, LCR i PC (dodalabym PdT), jak i
                  ich wyborcow za cos podobnego do FNu?

                  Melmire mowi, ze to, ze wyborcy FN sie odnajduja u Sarkozego, znaczy, ze Sarkozy
                  faktycznie reprezentuje cos bardziej radykalnego, niz moglo nam sie na poczatku
                  wydawac.

                  Czy Janou myslisz, ze jesli Arlette popiera Royal, znaczy to, ze Royal w
                  skrytosci ducha marzy o dyktaturze proletariatu (co byloby analogiczne do obaw
                  Melmire dot. Sarkozego)? Czy tez myslisz, ze samo to, ze trockisci i komunisci
                  popieraja Royal uwlacza jej, i uczciwy czlowiek nie powinien na nia glosowac, by
                  nie zostac postawionym w jednym rzedzie z osobami zwiazanymi z LCR czy LO? (co
                  juz jest inna kwestia)
                  • melmire Re: les élections présidentielles 23.04.07, 20:18
                    Ja akurat Lcr i Lo lubie, jedno czego mi zal to tego ze nie umieja sie dogadac i
                    stworzyc wspolnego frontu w takich przypadkach jak wlasnie wybory.
                    Zdecydowanie nie stawiam lcr i lo w jednym rzedzie z Fn, nie sa rasisatmi, nie
                    sa ksenofobami, nie neguja Zaglady, nie sa dumni z torur w Algierii, wiec
                    pogladowa zdecydowanie bardziej mi z nimi po drodze.
                    • zielka Re: les élections présidentielles 23.04.07, 21:12
                      Melmire, pytanie bylo do Janousmile W sensie, ze naprawde nie rozumiem jej pytania
                      w tym kontekscie, tzn. nie wiem co jest "kompromitujacego" w ugrupowaniach
                      trockistowskich?

                      Jak juz to mowie, to porusze kolejna kwestie: to prawda, ze jesli bierzemy PS i
                      idziemy na lewo, to spotykamy PCF, LCR, LO i PdT. Niemniej nie jest prawda, ze
                      jak wezmiemy UMP i pojdziemy bardziej na prawo, to otrzymamy FN.

                      Prawicowosc i lewicowosc fundamentalnie nie dotycza konserwatyzmu i liberalizmu
                      obyczajowego oraz kwestii debaty miedzy internacjonalizmem a ksenofobia. Przez
                      prawice rozumiemy ugrupowania, ktore chca zmniejszyc role panstwa w gospodarce,
                      a lewica chce ja zwiekszyc. Tym sposobem, de Villiers i Le Pen sa
                      konserwatystami obyczajowymi i nacjonalistami, niemniej ich poglady na
                      gospodarke sa dosc dalekie od Sarkozego (w Polsce jakis czas temu Lepper sam
                      zadeklarowal ze zdziwieniem, ze jest czlowiekiem lewicy). Innymi slowy, dla
                      wyborcow Le Pena, ktorzy przeszli do Sarkozego kwestie gospodarcze sa
                      drugorzedne: to co ich interesuje, to sa kwestie narodowosciowe i obyczajowe. I
                      dlatego jest jakos szczegolnie niepokojace to przejscie dla ludzi, ktorym sie
                      wydaje, tak jak mi i pewnie Melmire, ze panstwo powinno zajmowac sie gospodarka
                      (interweniowac), a nie obyczajami i kultywowaniem kwestii narodowych.

                      Sumujac: dla trockistow glosowanie na Royal jest gestem naturalnym (liberalizm
                      obyczajowy i interwencjonizm gospodarczy); dla narodowcow glosowanie na
                      Sarkozego znaczy tyle, ze kwestie narodowe i obyczajowe sa dla nich wazniejsze
                      na poziomie politycznym niz kwestie gospodarcze.
                  • janou Re: les élections présidentielles 24.04.07, 17:54
                    zielka napisała:

                    >

                    > Czy Janou myslisz, ze jesli Arlette popiera Royal, znaczy to, ze Royal w
                    > skrytosci ducha marzy o dyktaturze proletariatu (co byloby analogiczne do obaw
                    > Melmire dot. Sarkozego)? Czy tez myslisz, ze samo to, ze trockisci i komunisci
                    > popieraja Royal uwlacza jej, i uczciwy czlowiek nie powinien na nia glosowac,
                    b
                    > y
                    > nie zostac postawionym w jednym rzedzie z osobami zwiazanymi z LCR czy LO? (co
                    > juz jest inna kwestia)
                    ---------------------
                    • zielka Re: les élections présidentielles 24.04.07, 18:25
                      acha, czyli druga opcja.

                      Janou, sa ludzie, ktorzy uwazaja, ze ostatni komunista, ktory mial przez jakis
                      czas nieco wladzy, zostal zamordowany na rozkaz Stalina w 1940 w Meksyku. Ci
                      sami ludzie czesto nawet poczytali a to Manifest Komunistyczny, a to jakis
                      tekscik Trockiego. No, i potem stwierdzili, slusznie, jesli wolno mi ocenic w
                      tym skromnym kadrze, ze to sa ciekawe rzeczy, i szkoda, zeby nie pomyslec o
                      wykorzystaniu tego, co mozna wykorzystac.

                      Wiec analogia miedzy pasazem od Le Pena do Sarkozego a od Laguiller do Royal
                      wydaje mi sie historycznie gleboko niesluszny; czesc z powodow wyzej juz
                      wymienilam.
    • ela.tu-i-tam Re: les élections présidentielles - kandydaci 23.04.07, 23:52
      Gdzies wyczytalam, ze glosowanie na partie to sie dawno skonczylo, teraz sie
      glosuje na kandydatow. Troche jak na szefa przedsiebiorstwa, co to
      akcjonariusze maja nadzieje, ze tak je pokieruje, ze statek nie zatonie.

      Te wszystkie marginesowki to sa dla zabawy. Wiadomo od jakiegos czasu, ze nie
      ma juz partii komunistycznej, i chwalic Boga, bo takie glupoty jak Georges
      Marchais wygadywal to zaden autor ksiazki by nie wymyslil (on lubial jezdzic na
      wakacje w Rumunii, taki byl to raj na ziemi u kamarada Caucescu). Poza tym
      Georges mial slownik rowno 300 slow, dokladnie policzonych przez statystykow,
      wiecej nie potrafil, wiec wszysciutko bylo proste jak drut i Zwiazek Radziecki,
      amen.

      Moj problem jako glosujacego jest ze kazdy z kandydatow mi "wlazl za skore".

      Ségolène bez programu i klamczucha tej klasy co Mitterand (ta pani z 4 dzieci z
      Holland to juz dawno z nim nie jest, jest z Louis Schweitzer, byly PDG Renault,
      iw wysokie finanse jak i klasa buisnesmanow; jej Franio jest z Marie Hidalgo,
      pierwsza sekretarka tego cholernego Delanoe od apartheidu w Paryzu; no i
      oczywiscie zadne mrumru, bo Ségolène to fotografow zwolala na urodziny
      ostatniego dziecka w 1992, aby pokazac jak to pieknie i rodzinnie).

      Le Pen niestety, ja jestem za Europa, wiec nie moge - nie powiem, moze kiedys
      na Marine Le Pen, bardzo inteligentna baba, to zaglosuje.

      Bayrou to wiadomo, jak Ségolène, nic sie nie ruszy, bedziemy tonac dalej
      (Francja byla na 7 pozycji wg GNP/glowe 25 lat temu, teraz jest 17-ta; chwalic
      Boga jest jeszcze Bangladesh, bo juz bylibysmy ostatni).

      Sarko mi wlazl na nagniotki, bo zupelnie nie pojmuje Internetu, i jego opinia o
      prawie DADVSI jest niedopuszczalna.

      Wot, klopot.
      • laparisienne_75 Re: les élections présidentielles - kandydaci 24.04.07, 01:49
        ela.tu-i-tam napisała:

        > Gdzies wyczytalam, ze glosowanie na partie to sie dawno skonczylo, teraz sie
        > glosuje na kandydatow. Troche jak na szefa przedsiebiorstwa, co to
        > akcjonariusze maja nadzieje, ze tak je pokieruje, ze statek nie zatonie.
        >
        > Te wszystkie marginesowki to sa dla zabawy. Wiadomo od jakiegos czasu, ze nie
        > ma juz partii komunistycznej, i chwalic Boga, bo takie glupoty jak Georges
        > Marchais wygadywal to zaden autor ksiazki by nie wymyslil (on lubial jezdzic na
        >
        > wakacje w Rumunii, taki byl to raj na ziemi u kamarada Caucescu). Poza tym
        > Georges mial slownik rowno 300 slow, dokladnie policzonych przez statystykow,
        > wiecej nie potrafil, wiec wszysciutko bylo proste jak drut i Zwiazek Radziecki,

        Ale ten jego cudowny glos i jeszcze slynnyniejsze zdanie "C'est un scandale !"
        >

        >
        > Ségol?ne bez programu i klamczucha tej klasy co Mitterand (ta pani z 4 d
        > zieci z
        > Holland to juz dawno z nim nie jest, jest z Louis Schweitzer, byly PDG Renault,
        >
        > iw wysokie finanse jak i klasa buisnesmanow; jej Franio jest z Marie Hidalgo,

        Anne Hidalgo jak juz potazasz wyssane z palca "commérages".
        > pierwsza sekretarka tego cholernego Delanoe od apartheidu w Paryzu; no i
        > oczywiscie zadne mrumru, bo Ségol?ne to fotografow
        No i dobrze zrobila, ze "sprzedala"zdjecia Paris-Matchowi, bo i tak paparazzi opublikowaliby jakies
        sensacyjne zdjzcia w Voici, nic niewinnego dziecka.
        > Le Pen niestety, ja jestem za Europa, wiec nie moge - nie powiem, moze kiedys
        > na Marine Le Pen, bardzo inteligentna baba, to zaglosuje

        Kochana, zawsze glosowalismy na Arlette, ale trzeba przyznac Le Penowi jedna rzecz: jest
        najwybitnijesym oratorem, "un tribun ? nul autre pareil" jakiego Francja miala. Szkoda, ze ma tragiczne
        poglady na temat imigrantow i i jest negacjonista pewnych "detali historii". Mowi to co mysli, a nie
        ukrywa 99% prawdy jak zmarly bigame Miterrand. Dwie oplakujace wdowy na jego pogrzebie, to byl
        ciekawy obrazek. Nawet ze swoja najukochansza naturalna corka nie byl za bardzo szczery, ona
        mowila w szkole,ze ma tate prezydenta, mial mozliwosc przed smiercia dac jej swoje nazwisko, zrobil
        tylko tajny papierek u notariusza.

        >
        > Bayrou
        Bayrou byl najlepszym kandydatem. Jean-Marie Cavada wybitny dziennikarz, dyrektor wielu stacji
        telewizyjnych i radiowych to zrozumial, popierajac go, i wpisujac sie do UDF. Obawiam sie, ze jednak
        nie bedzie nigdy rzdzic tak jak Raymond Barre, ktorego opinie byly podobne; obojgu brakuje charyzmy
        i umiejtnosci dobrego klamania, czadzenia mediom jak przeswietny Sphinx Mitterrand.

        to wiadomo, jak Ségol?ne, nic sie nie ruszy, bedziemy tonac dalej
        masz racje : Cata
        >
        > Sarko mi wlazl na nagniotki, bo zupelnie nie pojmuje Internetu, i jego opinia o
        >
        > prawie DADVSI jest niedopuszczalna.

        Sarko zato jest przewidywalny, wybuchowy, bardziej naturalny niz Ségol?ne. No i ponoc lubi Polske.
        Powidzielal, ze dwa kraje z ktorymi Francja nie toczyla wojny to Polska i USA, a jego najwieksza
        postacia moralna jest Jan Pawel lI.
        Ségol?ne przybrala w role nauczycielki po menopausie, moralizujacej , pouczajacej, cedzecej, kazde
        zdanie jakby robila dyktanda dzieciom w podstwowce, a sama robi bledy w wymowie.
        Probowala sie popisac znajmoscia jezyka niemieckiego, hehe...nie dobrnela do konca zdania,
        kompromitujac sie! To przebrana na socjalistke burzujka, ktora nie chce posylac wlasne dzieci do
        szkoly publicznej. Jej dzieciaki maja zakaz chodzenia po podejrzanych dzielnicach, zrezygowala wyslac
        dziecko do znanej szkoly teatralnej Cours Florent, bo znajduje sie w 19 dzielnicy.
        > Wot, klopot.
        No...
        Szkoda, ze Chirac zrezygowal, zaczynalam miec symatie dla niego. Nic nie zrobil dla Francji, ale bardzo
        dobrze radzil sobie na arenie miedzynarodowej. Niedawno pokazano kulisy jego wizyty w Izraelu,
        naprawde chyle mu czolo, zachowal sie jak prawdziwy maz stanu, mimo iz czasami jest cholerykiem, to
        zachowal zimna krew. Pokazal tajnym sluzbom izraelskim, ktore chcialy go manipulowac i zabronic mu
        kontaktu z Palestynczykami, ze nie da sie sprowokowac.

        Dopiero teraz dowiedzielsmy sie jak ta wizyta przebiegala. Byl dramatyczny moment, kiedy dowiedzial
        sie, ze francuski kosciol zostal zbeszczeszony przez izraelska armie, ktora wypelnila go zolnierzami
        izraelskimi uzbrojonymi po zeby. Chichi powidzial, ze nie wejdzie do srodka, zwlaszcza, ze kosciol ten
        ma staut niezaleznego terytorium francuskiego ( zostal ofiarowan Francji przez bogatego szejka kilka
        set lat temu). Izraelczycy pogwalcili zasade ekstraterytorialnosci.
        Nawet incydent w Knessecie, w ktrorym jakis ultraprwicowy deputowany, zaczal wykrzykiwac, ze wizyta
        Chirca w Knescie jest obraza dla panstwa izraelskiego, nie wyprowadzil go z rownowagi.
        • ela.tu-i-tam Re: les élections présidentielles - kandydaci 24.04.07, 08:32
          > Szkoda, ze Chirac zrezygowal

          Nie. Niezaleznie od mojej opinii o nim (bardzo pozytywna, ze skrocil mandat z 7
          na 5), to po raz pierwszy mamy kandydatow, ktorzy sa w normalnym wieku - 50+
          lat - a nie staruszki.

          Staruszki sa konieczne, ale z tylu. Po trzydziestu latach staruchow we Francji,
          modlacych sie do przeszlosci (troche konieczne, ale zyje sie przyszloscia, nie
          wspomnieniami po tym co bylo), to ja chce troche mlodszych mozgow.

          Sluchalas przemowien PO 1-szej turze? Sarko byl na poziomie, Sego nudna.

          Dodam, ze program ekonomiczny francuskich wyborow byl analizowany np. przez
          super profesorow na amerykanskich MBA (moja corka jest w NY), no i program
          Segolene to jest statek ktory tonie, z gory warunki takie ze sie nie da. Sarko
          przynajmniej nie blokuje z gory wszystkiego.

          Usciski !
          • dziaadek Re: les élections présidentielles - kandydaci 24.04.07, 12:18
            ela, napisz czy to co napisalas na temat Ségolène i François to sa wiadomosci z
            pewnego zrodla ? Jakos trudno mi uwierzyc w zwiazek Ségolène z Schweitzerem juz
            predzej Hollande z ta pétasse Hidalgo.
            Ale scoop !!

            Wracajac do wyborow, ja jestem raczej TSS (czyli tout sauf Ségolène). Mimo, ze
            Sarkoziemu daleko do mojego idealu ale z nim mimo wszystko jest szansa, ze
            wreszcie cos sie ruszy w tym kraju.
              • dziaadek Re: les élections présidentielles - kandydaci 25.04.07, 10:05
                ela.tu-i-tam napisała:

                > Wiadomosc od kolezanki, ktora mieszka w tym samym budynku w Boulogne, gdzie
                > Segolène.


                No to niezle !
                Szukalam wczoraj informacji na necie i okazajue sie, ze wiele osob pisze o tym
                w swoich blogach. Tajemnica Poliszynela jednym slowem bo ponoc w swiecie
                dziennikarskim wszyscy o tym wiedza. A szkoda, bo wyborcy powinni wiedziec na
                kogo naprawde glosuja. Ja jestem swiezo po lekturze ksiazki bylej asystentki
                Royal i to co ona o niej pisze mozna strescic w kilku slowach : intrygantka,
                manipulatorka, nieuczciwa kombinatorka, dbajaca tylko i wylacznie o swoj image
                i majaca w nosie dobro spoleczne, nie potrafiaca wyjsc poza swoj partyjny klan
                (czuje wielka antypatie do kazdego, kto ma inne przekonania niz ona). Jednym
                slowem durny, ograniczony babsztyl.
                  • dziaadek Re: les élections présidentielles - kandydaci 25.04.07, 11:59
                    felinecaline napisała:

                    > Jak wiekszosc kandydatow i niejeden z prezydentow, rowniez "aktualnie i
                    > milosciwie panujacych" ;-P.


                    No to tez prawda. Aczkolwiek mysle, ze Bayrou (na ktorego glosowalam) wyroznial
                    sie pod tym wzgledem z czworki faworytow.

                    A propos Royal i Frania. Wlasnie rozmawialam z pewna bardzo na biezaco co do
                    zycia naszych politykow dziennikarka i dowiedzialam sie, ze faktycznie Segolene
                    i Hollande od dawna nie sa razem ale Schweitzer i Hidalgo to ponoc juz
                    przeszlosc.
      • melmire Re: les élections présidentielles - kandydaci 24.04.07, 13:53
        Ciekawie jest zobaczyc jakie inni ludzie widza pierwsze argumenty przeciwko komus.

        dla mnie:

        segolene - absolutna nieumiejetnosc bycia lewica, pomysly wojskowych obozow dla
        trudnej mlodziezy, pomysl obowiazkowej flagi w kazdym domu. i za biale garsonki
        ^^ i za "bravitude" ^^

        lepen - juz wymienialam, ksenofob, rasista, paskudny typ

        bayrou - debil ktory uwaza ze podzial prawica/lewica jest sztuczny, i ze mozna
        wszystkich pogodzic.

        sarkozy - za wtracanie sie do sadow, za wzmocnienie roli policji i chronienie
        jej tylka, za oblawy na ludzi bez papierow,za "comparution immediate", za
        kompletny brak opanowania kiedy cos mu nie w smak

        skrajna lewica - za nieumiejetnosc wystawienia jednago kandydata, ktorego glosy
        w drugiej turze mogliby przehandlowac
        • zielka Re: Royal 24.04.07, 15:59
          Melmire, litosci, przeciez ona nie powiedziala, ze flaga mialaby byc obowiazkowa!

          "Je pense que tous les Français devraient avoir chez eux le drapeau tricolore.
          Dans les autres pays, on met le drapeau aux fenêtres le jour de la fête nationale"

          To bylo zaproszenie do czegos, nad czym ewidetnie nie mozna ustanawiac prawem.
          To tak jak ja bym powiedziala dzieciakom : "mysle, ze powinniscie przeczytac
          Tractatus logico-philosophicus przed koncem roku", wiedzac, ze lektura ta nie
          jest w programie, a uwazajac, ze fajnie by bylo, gdyby ja znali. Roznica miedzy
          "devraient" i "doivent" (wiec: "devraient" a nie "devraient devoir" smile

          I jesli chodzi o encadrement militaire, to nie dotyczy ono "trudnej mlodziezy",
          a mlodych przestepcow (nie wiem, czy to jest bardzo okropnie prawicowe, ale
          widze w L'Humanité, ze na skrajnej prawicy popiera ja 54% osob, tedy nie jest to
          jakis szok okropny dla lewicy).

          Co do argumentow przeciwko kandydatom, to obawiam sie nieco, juz od jakiegos
          czasu, o psychiczna kondycje de Villiersa, i uwazam, ze osobie z latwo
          diagnozowalnymi problemami psychiatrycznymi powinno sie oszczedzic takich szokow
          jak przegrana kampania prezydencka.
          • melmire Re: Royal 24.04.07, 18:42
            Co z tego ze nie prawo? dla mnie kazdy kto uwaza ze wszyscy powinni miec w domu
            symbole narodowe/ikone matki boskiej/sloneczniki van gogha jest mocno
            podejrzany. Zreszta zawsze zaczyna sie od "uwazam ze powinien" ^^

            I nie chce zeby armia zajmowala sie jakimikolwiek dziecmi, nawet przestepcami,
            bo nie wyjdzie to na dobra ani armii (widac co sie dzieje w Iraku, odkad z braku
            laku zaczeli wcielac do wojska przestepow), ani dzieciom.

            De Villier dla mnie jest w ogole poza konkursem, zal mi na niego patrzec, ale
            sam chce, niech ma.
        • moustilou Re: les élections présidentielles - kandydaci 26.04.07, 21:24
          po raz pierwszy w moim doroslym zyciu chyba jednak zaglosuje z nadzieja ze nie
          wygra kurdupel.
          a jezeli pakowac walizy to proponuje szwajcarie, zawsze blizej niz szwecja,
          jezyk ten sam, a i polityka jakos mniej namolna (ze wstydem musialam sie sobie
          przyznac ze nawet nie wiem kto teraz jest prezydentem, kobieta ale jak sie
          nazywa znowu zapomnialam....)
          • zielka Re: Szwajcaria 26.04.07, 23:19
            ...ugh, widzialam ile tam ludzie zarabiaja w moim zawodzie. Uwazam, ze tyle
            pieniedzy zdemoralizowaloby mniesmile wiec ja na razie zostaje (chociaz gdy
            czlowiek pomysli jak fajna jest Genewa...)
            • moustilou Re: Szwajcaria 07.05.07, 20:30
              a my zamierzamy budowac sie we Fr smile mimo tego uwazam ze Szwajc jest naprawde
              fajnym krajem, troche dziwnie mi bedzie przeprowadzic sie do Fr. na szczescie
              nie daleko, rzut beretem. no i cerise sur le gateau- pensja zostaje szwajcarska smile
              kiedy dzieci beda starsze bede pracowac wlasnie w Genewie....
        • niebieskaroza Re: les élections présidentielles - kandydaci 30.04.07, 14:56
          jesli chodzi o temat obcokrajowcow. osobiscie nie popierajac skrajnych pogladow
          Le Pen, jestem w stanie zrozumiec francuzow ktorzy oddali na niego swoje glosy.
          jezeli ktos bedac francuzem, lub majac pozwolenie na pobyt we Francji, pracuje,
          zarabia, dostaje, albo i nie dofinansowania od panstwa, ma swiadomosc tego ze sa
          obcokrajowcy ktorzy przyjezdzaja do francji tylko po to zeby korzystac z
          dofinansowan, a nie chca pracowac, ani uczyc sie; po porostu pasozytnictwo,
          wziasc jak najwiecej nic nie dajac; zdarza sie tez tak ze obcokrajowiec ma
          wieksze prawa niz obywatel swojego panstwa. w takim wypadku rozumiem zlosc
          francuzow.
          no ale teraz mamy Sarko i Segolene. Pani Royal budzi we mnie niepokoj.
          • janou Re: les élections présidentielles - kandydaci 03.05.07, 23:47
            Dans la série
            "J'aime pas les riches"(dixit F.Hollande et
            "Je n'irai pas à Deauville car c'est une ville de riche(dixit Marie-Ségolène
            Royal
            Leurs revenus purement salariaux(hors revenus du patrimoine
            immobilier,financier ou autre) ont en effet de quoi donner le tounis à
            n'importe quel smicard..

            indemnité parlementaire 5257,58 euro mensuels x2
            indemnité de résidence 157,73 euro mensuels x2
            indemnité de fonction défiscalisée 1353,88 euro mensuels x2
            indemnité pour collaborateurs 8553,00 euro mensuels x2
            indemnité téléphone et courrier, 6610,00 euro mensuels x2
            indemnité de présidence de conseil régional(Poitou-Charente) pour madame
            Royal,indemnité de maire de ville moyenne pour Monsieur Hollande,carte de
            circulation en 1 ère classe 40 A-R Paris circonscription,etc etc....
            A droite aussi ils ont les mêmes indémnités,mais ils ne font pas de morale
            fiscale.
            link ,details sur la sixieme ligne,
            bonne lecturesmile))
            www.politique.com/dossiers/france/articles/finances-publiques/
            • ela.tu-i-tam Re: les élections présidentielles - kandydaci 04.05.07, 14:04
              janou napisała:

              > indemnité téléphone et courrier, 6610,00 euro mensuels x2

              Bravo Janou pour avoir apporté ces quelques élements.
              En ce qui concerne le téléphone, c'est absolument scandaleux: avec offre triple
              play, pour 30 euros/mois on a l'Internet haut débit, la télé, et le téléphone
              illimité (donc au coût ZERO) pour la France et 50 pays dans le monde.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka