wojtech451
26.05.07, 07:58
Kiedyś śmieszył i drażnił mnie fakt zmieniania pisowni polskich imion i
nazwisk i dostosowywania ich do wymowy w obcym języku.
Przykładem dla był mój imiennik Wojciech Fibak - najlepszy polski tenisista,
który mieszka we Francji (Saint-Jean Cap Ferrat).
O ironio losu, wylądowałem we Francji i okazało się że moje imię jest
przekręcane przez Francuzów niemiłosiernie, podkreślają przy tym trudność
jego wypowiedzenia - w, ch.
Podczas zakupów eskpedientka słysząc Wojtek napisała Voytec.
I taką pisownię Francuzi wymawiają zgodnie z polskim brzmieniem.
Pytanie brzmi;
- czy właściwym jest dostosowywanie pisowni do fonetyki francuskiej?
- czy uważacie to za manierę, snobizm, konieczność czy ułatwienie w
kontaktach z Francuzami?