TCF vs. DALF C1

03.07.07, 10:04
Okazalo sie, ze musze pilnie zdac (na wysokim poziomie) jeden z tych dwoch
egzaminow. Moze ktos zdawal albo sie nimi interesowal i moze mi doradzic, do
ktorego mozna sie szybciej pzygotowac? Bede miala max. jakies 2 miesiace na
przygotowanie sie (chociaz DALF chyba nie mozna za czesto zdawac, jak to jest?).

Czy DALF mozna poownac bardziej do CAE/CPE a TCF do TOEFL? BO do Toefl
zdecydowanie mozna szybciej sie przygotowac, ale tutaj akuat jesli chodzi o
egz. z francuskiego to nie wiem zbyt wiele na ten temat.
    • dame_de_lotus Re: TCF vs. DALF C1 03.07.07, 18:03
      Ja akurat nie znam egzaminow DALF, wiec nie bede porownywac. Ale zdawalam TCF, wiec moge go ewentualnie przyrownac do egzaminow Cambridge.

      Po pierwsze jest okreslona skala porownawcza. Np. FCE to poziom B2, CAE C1, CPE C2. Jesli chodzi o TCF, to jak pewnie wiesz jest 6 poziomow, Poziom 4 to B2, Poziom 5 - C1 i Poziom 6 - C2.

      Jesli chodzi o DALF i TCF (Poziom 4-6). To z tego co kojarze, to DALF/DELF jest organizowany 2 razy do roku w wybranych osrodkach w danym kraju. Natomiast TCF moze sie odbywac nawet i co tydzien (o ile nie czesciej) - we Francji jest chyba z 190 osrodkow, gdzie ten test jest organizowany, wiec zawsze mozesz znalezc jakis osrodek, gdzie ten test bedzie organizowany.

      TCF, jak np TOEFL jest wazny 2 lata. DALF, jak egzaminy Cambridge - dozywotnio. DALF jest tez troche drozszy od TCF.

      Podchodzac do egzaminu TCF po prostu podchodzisz do niego i wedlug wyniku otrzymujesz okreslony poziom. Wiec do niego moga podejsc i osoby o poziomie A1 jak i C2. Wedlug ilosci punktow jakie sie dostanie - taki otrzymuje sie wynik. DALF/DELF jest od poczatku oddzielony. A sam egzamin jest skonstruowany w ten sposob, ze kazda kolejna czesc jest o wiekszej trudnosci (najpierw proste teksty, potem coraz trudniejsze)

      Ja przygotowywujac sie do egzaminu TCF korzystalam z ksiazek do DALF/DELF, bo cwiczenia sa czesto podobne, z tego co widzialam.

      TCF w odroznieniu od egzaminow Cambridge w czesci rozumienia tekstu mowionego, ma troche inna forme. Najpierw sluchasz tekstu, potem nastepuje pytanie, a ty zakreslasz odpowiedz. Ja akurat przyzwyczajona do egz. w rodzaju CAE mialam z tym problem, bo przy CAE masz od razu napisane pytanie, odpowiedzi, a potem sluchasz nagrania skupiajac sie na wyszukaniu odpowiedzi. Przy TCF musisz po prostu zapamietac caly tekst, bo pytanie dopiero uslyszysz - nie jest zapisane. Wiec dla mnie byla to czesc, ktora musialam niezle wycwiczyc.

      Potem czesc gramatyczno-leksykalna - po prostu wybor poprawnej odpowiedzi, zadnych wielkich pulapek, trzeba po prostu znac odpowiedz.

      Rozumienie tekstu pisanego - problemem jest to, ze jest Bardzo duzo tekstow i nie ma sie czasu na dokladne ich przeczytanie. Ja akurat nie zdazylam chyba 3ch ostatnich przeczytac i z tego co rozmawialam z innymi ludzmi z grupy zdajacej - nikomu sie nie udalo wszystkich tekstow przeczytac do konca, nie wspominajac o dokladnym zastanowieniu sie nad odpowiedzia.

      Ogolnie to jest bardzo malo czasu i jak sie zaczynasz zastanawiac nad jakas odpowiedzia, to po prostu braknie Ci czasu.

      Takich problemow czasowych przy egzaminach Cambridge nie mialam nigdy.

      W czesci pisemnej - kilka krotkich tekstow do napisania, jakis list, pocztowka, email, krociutkie eseje (rzedu 50 slow, czasem 100 slow) etc. Trzeba sie przyzwyczaic do pisania krotkich tekstow, bo czasu na napisanie jest malo. Ale da sie zrobic wszystko, jesli sie nie pisze "na brudno".

      TOEFL jest generalnie egzaminem, ktory ma ocenic nasze zdolnosci w kontekście studiów i środowiska akademickiego. TCF to raczej egzamin, ktory bada nasza znajomosc jezyka zycia codziennego, moze byc duzo potocznych sformulowan.

      Warto zaopatrzyc sie w dwie ksiazki przygotowywujace do TCF, ale nie tylko ja mialam takie wrazenie, ze poziom egzaminu jest ogolnie trudniejszy niz testy w tych dwoch oficjalnych ksiazkach.

      Pogoogluj troche, posciagaj testy i wtedy sie zdecydujesz.

      Mam wrazenie, ze do TCF jest sie latwiej przygotowac niz do DALF/DELF - gdzie jest wiecej jezyka typowo 'akademickiego' i trzeba po prostu sie przyzwyczaic bardziej do formuly tego egzaminu. Ale porownanie tych dwoch egzaminow pozostawiam osobom, ktore je akurat db znaja, bo jak wspominalam - ja znam tylko TCF (teoretycznie i praktycznie).

      Powodzenia!
      • mary_an Re: TCF vs. DALF C1 03.07.07, 21:46
        Studiuje romanistyke, wiec mam nadzieje, ze ten test jakos zdam, kwestia jest
        czas (chce to zrobic jak najszybciej) wiec chyba zdecyduje sie na TCF. Musze
        miec ze wszystkich czesci min. 5 punktow o ile dobrze pamietam (zeby skladac
        papiery na uczelnie we Francji). Trudno dostac 5? Jak dostane np. 5 5 5 4 to
        kiedy moge poprawiac test?

        Aha i jak wyglada czesc ustna? Rozmawia sie z egzaminatorami czy z kaseta? A
        moze w ogole nie ma takiej czesci?

        Co to za 2 oficjalne ksiazki? Znalazlam jakies 2 w Internecie na amazon:

        1. TCF (Test De Connaissance Du Francais)Test connaissance du français (CD audio
        inclus): Nouvel Entrainez-Vous: 12,98 Euro

        2. Guide officiel d'entraînement au TCF : Test de connaissance du français,
        activités d'entraînement (1 livre + 1 CD audio): 15,95 Euro

        czy to te? Bo zanim je zamowie dobrze byloby wiedziec smile
        • dame_de_lotus Re: TCF vs. DALF C1 04.07.07, 09:06
          Ja romanistyki nigdy nie studiowalam i jakos mi sie udalo uzyskac poziom B2 i niewiele mi brakowalo do C1, wiec jesli Ty studiujesz romanistyke i jesli bylas np. we Francji, to nie przypuszczam, zebys miala nagle wyniki nizsze niz moje wink

          Niemniej jednak nie polecam probowania podchodzenia do egzaminu BEZ przerobienia tych ksiazek i pocwiczenia pisania, bo w mojej grupie zdajacej ponad polowa osob tylko przejrzala testy i stwierdzila, ze skoro mieszkaja we Francji (bo zdawalam we Fr), to na pewno dostana poziom 5 (C1), a mowili biegle, a ja tam ledwo przy nich dukalam, niektorych nawet bym posadzila o bieglosci. I co... jedna osoba LEDWO miala poziom C1, a reszta B1 czy B2. Wiec wydaje mi sie, ze duzo daje przygotowanie sie porzadne z tych ksiazek, bo testy sa charakterystyczne i w czesci pisemnej trzeba sie trzymac polecen (jak jest napisane 50 slow, to wiecej niz 55 nie ma co pisac).

          Ja potrzebowalam TCF wlasnie na uczelnie we FR(wydaje mi sie, ze ten egzamin jest tak stworzony specjalnie dla obcokrajowcow, bo zawsze tutaj sie wymaga jakiegos egzaminu i nie zawsze kazdy sie zalapie na sesje DELF/DALF) i egz mialam pod koniec kwietnia, zaczelam chodzic na intensywny kurs przygotowywujacy do tego egzaminu (babka uczyla nas jak dobrze rozwiazywac te testy, robilismy probne egzaminy etc) 2h dziennie przez caly marzec. Potem 2 tygodnie sama sie przygotowywalam. Wczesniej nie mialam nigdy stycznosci z jakimikolwiek testami z jezyka francuskiego.

          U mnie na uczelnie (Paryz) wymagali conajmniej poziomu 4 (czyli B2), wiec nie rozumiem za bardzo o co Ci chodzi z tymi punktami?!!

          Bo egz TCF jest podzielony na 3 czesci obowiazkowe (rozumienie tekstu pisanego, czesc gram-leksykalna i rozumienie tekstu pisanego). Potem sa 2 czesci nieobowiazkowe: czesc ustna i wlasnie expression écrite. Na uniwersystety, na ktore skladalam papiery wymagano tych 3ch czesci obowiazkowych, na niektorych chcieli takze expression écrite.

          Ilosc punktow tych trzech czesci pisemnych jest liczona wg trudnosci zadania i z kazdej poszczegolnej czesci mozna otrzymac max 699 punktow. Poziom 4 otrzymujemy, gdy mamy co najmniej 400 pktow i wiecej, poziom 5 - 500 i wiecej, a poziom 6 (C2) - 600 i wiecej (oczywiscie wink). Potem z kazdej tej liczby z tych 3ch czesci wyciagana jest srednia i ta srednia to wynik koncowy.

          Powiedzmy, ze z czesci 1 masz 200 pkt (A2), z czesci 2 - 600(C2), a z czesci 500 to ostatecznie Twoj wynik to 433 pkty czyli poziom B2, pomimo, ze czesc pierwsza poszla Ci niezbyt dobrze, a np 2 poszla Ci wysmienicie.

          Z czesci fakultatywnych: ustny plus pisemny (eseje etc) to z kazdego mozesz dostac max 20 pktow. Na uczelnie wymagali ode mnie co najmniej 12 pktow z czesci pisemnej.

          Jesli chodzi o poprawe, to ponownie do testu mozesz podejsc po 60 dniach od daty pisania pierwszego egzaminu.

          Na wyniki trzeba dosc dlugo czekac, bo ok 3-4 tygodni (choc teoretycznie 2 tyg)

          1. TCF (Test De Connaissance Du Francais)Test connaissance du français (CD audi
          o inclus): Nouvel Entrainez-Vous: 12,98 Euro

          2. Guide officiel d'entraînement au TCF : Test de connaissance du français,
          activités d'entraînement (1 livre + 1 CD audio): 15,95 Euro

          Tak, to sa wlasnie te ksiazki oficjalne. Tylko uprzedzam, ze testy tam umieszczone sa prostsze od egzaminu. Chodzi jednak glownie o przecwiczenie formuly egzaminu, nauczenie sie pisania bardzo krotkich tekstow (bo wbrew pozorom jesli masz powazny temat, to skrocenie tego co chcesz powiedziec, uzycie wszystkich lacznikow i zeby to bylo logiczne i zmiescilo sie w 50 slowach, to moze byc trudne zadanie, jesli jestes przyzwyczajona do dlugich wypracowan).

          Co do czesci ustnej, to ja nie zdawalam, ale wg tego co opowiadaly osoby zdajace u mnie w grupie, to bylo proste. Chyba 2ch egzaminatorow, pytania dosc nieskomplikowane: co robisz w zyciu, jakie masz plany, jakies proste tematy do opowiedzenia: podroze, praca, szkola, rodzina etc.
          • mary_an Re: TCF vs. DALF C1 04.07.07, 12:36
            U mnie jest napisane:

            Nous conseillons fortement qu’au moment d’arriver à Sciences Po les candidats
            aient atteint un niveau minimal de 5 de moyenne pour les épreuves obligatoires
            du TCF sans scores en dessous de 4 pour les épreuves complémentaires.

            Czyli srednia musze miec min. 5 a dodatkowe min. 4. No zobaczymy jak to
            bedzie... Kupie sobie od razu te ksiazki i zabieram sie do rozwiazywania testu,
            w tym samym czasie bede robila TOEFL mam nadzieje, ze mi sie nie pomieszaja
            jezyki smile
            • dame_de_lotus Re: TCF vs. DALF C1 04.07.07, 12:50
              Ach, czyli im chodzi po prostu o poziom wink bo jak mi napisalas o tych 5 5 5 4, to nie wiedzialam o co chodzi wink

              Czyli po prostu z czesci obowiazkowej musisz miec w sumie poziom 5 (czyli C1) i jak pisalam nie ma znaczenia, ze np. w jednej czesci pojdzie Ci gorzej, grunt, ze srednio uzyskasz wiecej niz 500 punktow i zdasz na poziom 5 (C1), czyli ten, ktory wymagaja.

              Nie wiem jak z Twoim francuskim, ale wydaje mi sie, ze uzyskanie poziomu 5 nie powinno byc wielka trudnoscia skoro studiujesz romanistyke.

              A z dodatkowych czesci to nie pamietam jak to sie dokladnie rozklada, ale ja mialam z czesci pisemnej akurat 14/20 i to byl poziom 4, wiec jesli bedziesz miec podobny wynik (pewnie wyzszy wink) to Ci zupelnie wystarczy.

              Wybierasz sie na Science Po? smile Pamietaj, ze tam zapisy sa o WIELE wczesniej niz na innych uczelniach, ale pewnie doskonale znasz juz wszystkie ich wymagania.

              Milej nauki i powodzenia na egzaminach!
              • mary_an Re: TCF vs. DALF C1 04.07.07, 13:59
                No wlasnie teraz doczytalam ze te zapisy na przyszly rok juz sie zaraz zaczynaja
                i zaczynam panicznie zbierac wszystkie potrzebne papiery. Miedzy innymi ten
                pieprzony TCF, wymyslilam, ze pojade na jeden dzien do Francji i napisze jakos
                teraz w wakacje, jak nie zdam to za 2 miesiace znowu.
                Niestety nie jestem jakims wielkim geniuszem i mam dosyc slabe oceny wiec
                wysylam tam moje papiery raczej tak pro forma bo nie sadze, ze mnie przyjma
                (jest po kilkuset i wiecej chetnych na miejsce). Ale ze to zawsze bylo moje
                marzenie musze chociaz sprobowac smile
                • dame_de_lotus Re: TCF vs. DALF C1 04.07.07, 14:40
                  TCF mozesz tez zdac w Niemczech, nie potrzeba specjalnie jechac do Francji. Tutaj masz liste, wybierasz Allemagne i jest mozliwosc zdawania egz w kilkunastu centrach, cenowo pewnie bedzie podobnie

                  www2.ciep.fr/tcf/Centres/Liste.aspx

                  Co do bycia geniuszem... na egz jezykowym po prostu trzeba byc db obeznanym z jezykiem i miec szczescie. Ja sie nigdy bardzo nie uczylam francuskiego, nie studiowalam romanistyki, a wyjechalam do Fr i po pol roku musialam zdac ten egzamin i nie powiem, zebym db znala ten jezyk, ale mnie poszlo dobrze i jesli jestes ciut lepsza ode mnie chociaz (co jest oczywiste), to poziom 5 powinnas uzyskac w miare spokojnie - oczywiscie, nie osiadaj na laurach, trzeba sie nauczyc, ale sadze, ze powinno ci sie udac.
                  • mary_an Re: TCF vs. DALF C1 05.07.07, 13:11
                    W Niemczech to jest lipa, na tej liscie znalazlam liste osrodkow z Polski i
                    Niemiec i wiekszosc o tym w ogole nie wie, ze na tej liscie sa i o egzaminach
                    tez nic nie wiedza.

                    A jesli chodzi o bycie geniuszem to mam na mysli ekutacje na studia. Nie chodzi
                    o jezyk, bo jak sie przyloze to ten egzamin znam ale po prostu wiem, ze raczej
                    sie na studia z moimi ocenami nie dostane. Bo jak mowilam, nie jestem geniuszem
              • mary_an Re: TCF vs. DALF C1 04.07.07, 14:04
                A to 5 5 5 4 to mi sie pomylilo z TOEFL tam musze chyba miec wlasnie same
                piatki. Chociaz juz nie wiem za duzo tych testow jeszcze nie wiem czy bede TOEFL
                czy IELTS zdawala kazdy ma inny system, TCF musze na pewno. Skladam podania na 4
                uczelnie w 3 roznych krajach wiec troche testow jezykowych musze teraz pozdawac smile
                Najlepiej jest w Niemczech, gdzie teraz studiuje tutaj po prostu byl egzamin dla
                wszystkich zorganizowany przez uczelnie w ktorym mozna wziac udzial jak sie juz
                zostanie wstepnie zaakceptowanym. A tak bede robila te testy, wydam mase
                pieniedzy i to wszystko niepotrzebnie bo i tak na 99% mnie nie przyjma.

                Aha jeszcze jedna sprawa - musialas moze dostarczyc referencje? Bo mi wszyscy
                chetnie dadza referencje pod warunkiem, ze sama je sobie napisze a nie mam
                pojecia jak to powinno wygladac (w Niemczech patrza tylko na srednia ocen na
                swiadectwie).
                • dame_de_lotus Re: TCF vs. DALF C1 04.07.07, 14:43
                  Prosze mi nie miec pesymistycznych mysli, bo jesli juz sadzisz, ze nie zdasz i Cie nie przyjma, to tak bedzie. A jak bedziesz miec troche wiary w siebie, to wszystko jest mozliwe.

                  Co do referencji... ja na Science Po nie skladalam papierow, tylko na zwykle paryskie uniwersytety, wiec tutaj ode mnie nie wymagaja referencji zadnych. Ja mialam pisane referencje na jakies praktyki i to bylo po prostu kilkanascie zdan o mnie, czym sie interesuje odnosnie studiow, o czym prace mgr, jakie plany, jakie osiagniecia na studiach, jaka jestem studentka. I przyjeli, ale jak jest na studiach nie wiem, przypuszczam, ze cos podobnego.
                  • mary_an Re: TCF vs. DALF C1 05.07.07, 13:13
                    A widzialas ile jest podan a ile miejsc?

                    www.sciences-po.fr/admissions/statistiques.htm
                    I jak tu nie miec pesymistycznych mysli??
                    • dame_de_lotus Re: TCF vs. DALF C1 05.07.07, 17:56
                      Tak, wiem, ze udaje sie dostac gdzies 10% skladajacych, ale nie wiadomo czy wszystkie te osoby maja jakies wysmienite wyniki. A poza tym z tego co kojarze, to nie ma we Francji zadnych limitow, na ile uczelni mozesz skladac papiery, wiec jak ktos stara sie o przyjecie do Science Po, to moze i sklada na 10 innych.

                      Zreszta, nic Ci nie pozostaje niz db napisac testy jezykowe, zebrac referencje i zlozyc papiery. Czy potem jeszcze sa jakies egzaminy wstepne? Wiec jesli sa - bedziesz probowala db je napisac. A nuz sie uda. Jesli masz takie pesymistyczne mysli, to po prostu nie skladaj tam papierow. Ale widac, ze Ci zalezy i szkoda byloby choc nie sprobowac. Jak sie nie uda, to przynajmniej nie bedziesz zalowac. A jesli sie uda, to bedziesz mogla sobie pogratulowac.

                      A dlaczego w ogole Ci tak bardzo zalezy na Science Po? Z tego co kojarze, to jesli chcesz zostac we Francji, to zeby pracowac we francuskiej administracji czy dyplomacji musisz miec francuskie obywatelstwo. W Polsce nie wiem, czy wiele osob sie orientuje w ogole we wszystkich francuskich uczelniach? Ja wiem jaka Science Po ma renome, ale tak sie pytam prywatnie, jesli moge.
                      • mary_an Re: TCF vs. DALF C1 06.07.07, 10:09
                        Studiuje w Heidelbergu miedzy innymi politologie i prawo jako dodatkowe
                        kierunki, mamy wymiane ze Sciences Po i podoba mi sie ich oferta. Nie mam ochoty
                        potem zostawac we Francji tylko jechac gdzies dalej, ale po prostu dzieki
                        kontaktom ze studentami z wymiany z tej uczelni mam o niej bardzo dobra opinie.

                        Na razie szukam tych testow TCF chyba bede zdawala na koncu wrzesnia. Mozna tez
                        teraz na koncu lipca, ale jako ze egzamin jest wazny tylko 2 lata to mi sie to
                        nie oplaca. Bo moze cos mi sie przedluzy u mnie na uczelni i dopiero za ponad 2
                        lata zaczynalabym wtedy studia tam (i pewnie musialabym jeszcze raz zdawac).
      • mary_an Re: TCF vs. DALF C1 03.07.07, 21:57
        Aha a tak w ogole to bardzo dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz smile
Pełna wersja