fnoll
20.06.03, 23:12
nurtuje mnie ostatnio taka kwestia:
czy Francuzi (mam tu na myśli przeciętnego obywatela czerpiącego wiedzę z
nagłówków gazet) wiedzieli o sojuszu Francji z Polską przed II Wojną Światową?
czy też agresję Rzeszy na Rzeczpospolitą 1 września 1939 roku postrzegali,
jako zaanektowanie przez Niemcy ich niedawnych, chwilowo zbuntowanych
prowincji? lub też w ogóle było to poza zakresem ich zainteresowań...
ciekawi mnie to dlatego, że od lat zauważam sporą dysproporcję w relacjach
polsko-francuskich - Polacy mają Bonapartego w hymnie i człowiek wychodzi ze
szkoły z przekonaniem o istnieniu jakiejś mglistej, mitycznej przyjaźni
polsko-francuskiej, o której sami Francuzi na ogół nic nie wiedzą. co gorsza,
stan wiedzy o Polsce wśród wielu z nich wygląda tak, iż są przekonani, że
przed 1989 rokiem byliśmy jedną z republik ZSRR
to czy mogło być inaczej przed wojną?
może też nie wiedzieli o dyplomatycznych zobowiązaniach wobec Polski... i
nawet słynne hasło "nie będziemy umierać za Gdańsk" nie było niczym we
Francji głośno wyrażanym, bo ta kwestia nie budziła po prostu większego
zainteresowania - ilu Francuzów tak naprawdę brało na serio
możliwość "umierania za Gdańsk?" - może ta deklaracja, choć odbiłą się echem
w Polsce, w samej Francji miała taką samą wagę, jakby w czasei wojny
wietnamskiej któryś z polskich generałów w wywiadzie dla trybuny wydrukowanym
na przedostatniej stronie rzucił "nie będziemy umierać za Seul" - czyli nic
odkrywczego, bo każdy wiedział, że nie będziemy, bo niby dlaczego?
wie ktoś coś na ten temat konkretnego? z góry dziękuję za wszelkie rzeczowe
informacje