pomoc w tłumaczeniu

07.03.09, 20:25
Proszę o przetlumaczenie:
W przyszłości chciałabym mieszkać w mieście, poniewać w mieście jest lepszy
transport dostęp do lekarza i do szkół niż na wsi. W mieście lepiej jest
znaleźć pracę.Chciałabym mieszkać w mieście które leży blisko morza np Gdynia
Sopot.Mogłabym pracować jako lekarz lubie pomagać ludziom.
I nie mam pojęcia co dalej wypracowanie ma mieć min 100 słów pytanie brzmi Ou
voudras-tu vivre dans le fedur et pourqui?
    • zielka Re: pomoc w tłumaczeniu 07.03.09, 21:25
      Mi wyszlo 110 slow, mam nadzieje, ze ci sie przydadza. Pozdrowienia.

      Dans le fedur, j’aimerais vivre en ville. Pourqui voudrais-je le faire ?
      précisément pour le fedur, qui est mon médecin. J’habiterais par exemple à
      Gdynia ou à Sopot, c’est près de la mer, et moi, j’aime bien la mer, bien
      qu’elle soit pourrie à cause de tous ces poissons qui pissent dedans. J’aime
      bien aider les gens – je pourrais alors manger ces bestiaux en chantant les
      chansons de Renaud pour me rappeler ma jeunesse, où je me foutais de la gueule
      de mes profs en les faisant croire que c’est moi qui écrit mes devoirs, et non
      pas les connards que j’ai réussi à trouver sur le net.
      • felinecaline Re: pomoc w tłumaczeniu 07.03.09, 21:41
        Dziewczyny! Tlumaczymy? Metoda Zielki, ma sie rozumiec .
        ;-D
        • felinecaline Re: pomoc w tłumaczeniu 07.03.09, 21:42
          Bravo, Zielka! Jak to sie stalo ze wczesniej nie zauwazylam? ;-D
      • beatasratatata Re: pomoc w tłumaczeniu 07.03.09, 21:58
        Dziękuje Ci slicznie!! smile
      • beatasratatata Re: pomoc w tłumaczeniu 07.03.09, 22:01
        A mogłabyś przetłumaczyć jeszcze co Ty napisałaś ;p bo ja nie rozumiem za bardzo
        hehe tongue_out
        • zielka Re: pomoc w tłumaczeniu 07.03.09, 22:09
          Nie ma za co.

          Oto doslowne tlumaczenie:

          "W przyszlosci, chcialabym mieszkac w miescie (ville). Dlaczego chcialabym to
          robic? wlasnie dlatego, ze chcialabym byc lekarzem. Mieszkalabym w Sopocie lub
          Gdyni, blisko morza, i ja lubie morze, zwlaszcza, ze jest tam mnostwo ryb
          (poisson), ktore uwielbiam. Moglabym pomagac ludziom - podobnie jak slawny
          lekarz Renaud, ktory mimo mlodego wieku (jeunesse), wykonywal swoj zawod w
          jednym z portowych miast. Poza tym, moglabym byc nauczycielem ("prof", skrot od
          "professeur"), i przekazywalabym wtedy moja z trudem zdobyta wiedze przyszlym
          pokoleniom ("connards")."
          • beatasratatata Re: pomoc w tłumaczeniu 08.03.09, 10:38
            a mogłabyś sprawdzić czy to jest dobrze jeszcze ;>
            Dans le fedur je voudrais vivre a la campagne parce que J`aime silence et calme.
            Aujourd`hui dans ma ville Il y a beaucoup de circulation. Le soir a 17 heures Il
            y a des embouteillages partout. C`est horrible! Parce que Je deteste vivre un
            ville. A la campagne l`air est frais et la vie est pas chere. Les voisins (są
            milsi niż w mieście). Chciałabym mieszkać w małej wsi blisko morza, Mogłabym
            pracowac jako nauczycielka w szkole.Nie miałabym problemów z transoprtem bo mam
            własny samochód
            • felinecaline Re: pomoc w tłumaczeniu 08.03.09, 12:04
              Moze raz ja sie pokusze?...
              Dans le fedur je voudrais vivre à la campagne parce que j'aime silence et calme.
              Aujourd'hui dans ma ville il y a beaucoup de circulation.Le soir à 17 Heures il
              y a des embouteillages partout.C'est horrible.Puisque je deteste vivre en ville
              je voudrais vivre dans un petit village près de la mer.
              A la campagne l'air est frais avec ce doux parfum de purin et les péquenots de
              paysans se laissent plumer quand on leur achète quelques produits à la ferme,
              c'est mieux que les commerçants en ville chez qui tout coûte le prix du cul.
              Je vivrais donc dans mon petit village cotier et travaillerais comme
              institutrice à l'école du village. Je n'aurais pas de problèmes de transport car
              j'ai ma propre voiture
              • embeel ;-) 08.03.09, 12:07


                --
                Zdobyliśmy Południe
              • felinecaline Re: pomoc w tłumaczeniu 08.03.09, 12:09
                Ogromnie przepraszam, w pospiechu popelnilam blad; oto wersja prawidlowa:
                "c'est mieux que chez les commerçants de la ville chez qui tout coûte la peau du
                cul".
                • zielka Re: pomoc w tłumaczeniu 08.03.09, 20:56
                  Dzieki Feline za przejecie paleczki, i zrobienie tlumaczenia o wiele dokladniej
                  niz ja, brawo smile
                  • felinecaline Re: pomoc w tłumaczeniu 08.03.09, 21:41
                    I mam nadzieje, ze dostane conajmniej 6!
                    • reine_marguerite Re: pomoc w tłumaczeniu 09.03.09, 10:09
                      To sa wiekopomne dziela! Szostka to za malo! smile
                      • beatasratatata Re: pomoc w tłumaczeniu 10.03.09, 18:09
                        Bardzo wam dziękuje smile jedyne forum na którym ktoś mi pomógł dzięki wielkie smile
                        • reine_marguerite Re: pomoc w tłumaczeniu 10.03.09, 20:05
                          Forum rzadzi, forum radzi, forum nigdy cie nie zdradzi. wink
                          • anna84k Re: pomoc w tłumaczeniu 11.03.09, 16:47
                            hehe, a ja się zastanawiam co to jest fedurtongue_out ale zrozumiałam z kontektu tongue_out
                            bardzo ładna performance les filles big_grin sama bym tego lepiej nie ujęła tongue_out
                            • tomek854 Re: pomoc w tłumaczeniu 11.03.09, 17:49
                              Hm. No właśnie ja coś takiego podejrzewam, że to coś konkretnego musi znaczyć sad
                              Ale mi nie chcą powiedzieć sad
                              • gat45 Re: pomoc w tłumaczeniu 11.03.09, 18:14
                                tomek854 napisał:

                                > Hm. No właśnie ja coś takiego podejrzewam, że to coś konkretnego
                                musi znaczyć :
                                > (
                                > Ale mi nie chcą powiedzieć sad

                                To jest najwyraźniej "futur", ale w innej tonacji.

                                A tak przy okazji : czy mogę wyrazić zdanie, o które nikt mnie nie
                                prosił ? Wyrażę, najwyżej możecie nie czytać : zgadzam się z ideą
                                tępienia tępaków, za oczywiste uważam, że nie tędy droga przy
                                odrabianiu lekcji, śliczne są te Wasze tłumaczenia wierne do bólu,
                                ale... coś we mnie w środku popiskuje, że to troszkę nieładnie. Że
                                troszkę jakby na poziomie tych, co tutaj szukają drogi na skróty
                                poprzez zatrudnienie jelenia.

                                Piszę, bo sama już zaczęłam tłumaczenie dzieła o urokach
                                przemieszkiwanuia na wsi i w mieście męcząc się okrutnie, bo miało
                                być "à la manière de..." dość rozpoznawalną i okrutnie
                                anachroniczną, ale nie mogę. Jakoś nie mogę. A Wy wszyscy uważacie,
                                że u nie ma moralnego haczyka ?
                                • zielka Re: pomoc w tłumaczeniu 11.03.09, 20:05
                                  Wiec ja sie juz z tego kiedys tlumaczylam:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10129&w=89642472
                                  No ja ze swojej strony robie to (nie po raz pierwszy na tym forum) z poczucia
                                  absurdu, z rozpaczy wobec braku jakiegokolwiek szacunki dla nauki, dla
                                  nauczycieli, i dla drugiego czlowieka w ogole.

                                  Jasne, ze w liceum raz czy dwa sciagnelam. Ale dzialo to sie w jakiejs
                                  wspolnocie, eh, kiedys sobie myslalam, ze wartoby napisac jakis art. w filozofii
                                  moralnej o roznicy miedzy uczciwym sciaganiem a plagiatem. W szkole czlowiek
                                  sciaga, i potem w innym przedmiocie od niego sciagaja, moze faktczynie trudno
                                  byc najlepszym ciagle. Niemniej istnieje jak mowie wspolnota wymiany, i osoba,
                                  ktora tego naduzywa, wylatuje, nikt jej nie da sciagnac.

                                  W dobie internetu - i mowie to jako nauczyciel - stalo sie cos niedobrego, czego
                                  jeszcze nie umiem do konca zrozumiec. Studenci w tym roku oddali mi prace, wsrod
                                  ktorych conajmniej 50% to plagiaty (wikipedia, etc.). Ich nieuczciwosc, to
                                  jedno. Ale ich przerazajaca glupota, gdy mysla, ze nabiora nauczyciela na cos
                                  takiego jest kolejna, juz moze bardziej osobista porazka (chociaz dotyczy ona
                                  100% tych, ktorzy zadaja prace domowa). W prawdziwym zyciu, unikam sytuacji
                                  kompromitujacych, i o tym, ze to plagiat i ze go nie przyjme informuje mailem,
                                  zeby grupa potem sobie z danej osoby nie robila jaj i zeby jej tez nie bylo
                                  przykro. Tutaj zadzialalo zmeczenie konczacym sie semestrem.

                                  ***


                                  A teraz (marzec 2009) dodaje: kazdy tekst, ktory tutaj pisze jest po prostu
                                  listem do nauczyciela, i zawiera zwykle info, ze nauczyciel ma do czynienia z
                                  niewlasna praca. Reszta prozy, to juz czysta zabawa jezykiem i skojarzeniami. Ci
                                  ludzie wiedza, ze zadania domowe sie robi samemu, i mimo to tu przychodza.
                                  Tlumaczenia do niczego nie prowadza. Là, tout simplement, c'est le moment de
                                  montrer à notre petite amie qu'elle n'est pas si maligne que cela. Ca ne va pas
                                  la tuer. Le prof mettra un "1" et passera à autre chose, en s'interrogeant
                                  peut-être sur un éventuel changement des modalités de contrôle.
                                  • tomek854 Re: pomoc w tłumaczeniu 11.03.09, 22:39
                                    Ja jeszcze dodam od siebie, jako ktoś, kto zainspirowany działaniami zielki
                                    również odstawił jeden taki numer:

                                    Sam oddawałem czasem niesamodzielne zadania domowe, szczególnie z jednego
                                    przedmiotu który dosć znacznie przewyższał moje możliwosci matematyczne. Wszyscy
                                    tak robili oprócz jednej dziewczyny - "cudownego dziecka" dla której cała
                                    mechanika kwantowa to był mały pikuś.

                                    ALE:

                                    Wszyscy zadowalali się przepisywaniem, podczas gdy tylko nieliczni (ze mną
                                    włącznie) żądali wytłumaczenia. W takim przypadku uważam, że mimo wszystko
                                    uzyskanie zadania od koleżanki było korzystne bo w sumie trochę się nauczyłem i
                                    po wytłumaczeniu mi zadania w większości przypadków byłbym zdolny samodzielnie
                                    rozwiązać zadanie podobnego typu. Owszem, można by ją pomęczyć trochę wcześniej
                                    ale wcześniej to ja zwykle sam próbowałem takie zadania rozwiązać, poza tym dla
                                    niej to było wygodniej tłumaczyć zadanie w okienku przed ćwiczeniami niż gdyby
                                    wszyscy się jej na chatę zwalali na przykład.

                                    Natomiast bezdenną głupotą jest dla mnie przepisywanie i nawet nie
                                    zainteresowanie się co się oddaje. Przecież to jest oszukiwanie samego siebie,
                                    bo nie dla nauczyciela się uczysz! Oczywiście dzieciaki tego nie rozumieją. Ale
                                    nawet jeżeli nie z własnej woli a poprzez sparzenie sie na forumowej "pomocy"
                                    będą zmuszone do zainteresowania się tym, co oddają nauczycielowi, to
                                    przynajmniej trochę może (mam nadzieję)przy tym sprawdzaniu owej wiedzy lizną...
                                    A to jest dla nich korzystne.

                                    Dlatego jak dla mnie jak najbardziej jest to moralnie OK.

                                    A że przynosi to również (myślę że i zielce) pewną złośliwą satysfakcję (któż z
                                    nas nie chciałby zobaczyć miny takowej uczennicy odczytującej "swoje"
                                    wypracowanie na forum klasowym niech pierwszy rzuci kamieniem) to to akurat
                                    chyba nikomu nie szkodzi? smile
                                    • anna84k Re: pomoc w tłumaczeniu 12.03.09, 00:21
                                      Zgadzam się w 100%. Sama często, przyznam się bez bicia szłam w liceum na
                                      łatwiznę, przepisywałam zadania domowe, ściągałam z historii, ale nigdy aż na
                                      taką skalę. Jak można powiedzcie, oczekiwać od kogoś, że napisze on wypracowanie
                                      (i ja tu nawet nie mówię o minimalnym wysiłku, żeby to chociaż napisać po
                                      polsku, albo samemu coś, z błędami, ale coś) od A do Z. I dlaczego w takim razie
                                      osoba kompletnie nie mająca pojęcia o języku ma mieć lepsze oceny niż ktoś kto
                                      siedzi w domu i kombinuje, pisze sam wypracowanie i odda z błędami, ALE WŁASNE.
                                      To jest niesprawiedliwe w obec innych uczniów. Popieram działanie zielki, bo
                                      może jeśli raz któryś się przejedzie, to przestaną wymagać od innych odwalania
                                      za nich brudnej roboty.
                                      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja