bardzo,bardzo proszę o pomoc w tlumaczeniu,dziękuj

10.03.09, 09:14
salut ma belle .....cava...c moi biensur ton tunisien mohamed....je t'envoie
ce message car ca fé un bou de temp ke je pense a ca....et je peu pa le dire
ne face de toi...
dabord il fo ke tu me promet avant de lire ce message ke meme si ta réponse
est par non......je ne veut pas ke sa casse notre relation...ok..je sais ke tu
va me promettre...
tu peu lire maintenant...
la verité ma belle sylvie et j'insiste sur le mot ma belle (je te
drague)....et tu le sais bien ke je suis nul dans mes études ...bon pour le
moment..tu sais aussi que tout les arabes leurs seules réves est détres en
europe...je crois ke tu commence a comprendre de koi je parle....lautre fois
tu ma parler de mariage et je ne sais pas si tu été sincére ou non avec
moi...(pour moi jté cru)...et aussi je ne sais pas si ta remarké comme je suis
alaise avec toi...jvai dire au moin sur le net car jte connais pas dans une
vie de couple...vraiment j'ai bien penser a ce sujet et je te demande si tu te
marie de moi ou non...jvai dire si ca marche sa marche ...si sa marche pas sa
marche pas...(nous deux)..sylvie je suis trés sincère avec toi je te jure ke
si cété un autre tunisien a ma place il va dire ke tu es mon seul amoure bla
bla bla...sylvie j'aime pas faire du mal au gent car si je le fais av toi
...un jour une autre personne me le fera...(tu comprend)...


je repet sylvie si meme ta réponse par non ...tu sera la meme sylvie que g
connu et aussi je resterai le meme mohamed ke tu as connu......dacord ma
belle..jattend ta réponse

réfléchi bien....et si tu veux me parler en MSN ENVOIE UN SMS...JE TEMBRASSE
    • zielka Re: bardzo,bardzo proszę o pomoc w tlumaczeniu,dz 10.03.09, 10:18
      Wiec Baaarbaaroo, moglabys najpierw prosze wyjasnic, czemu masz na imie Barbara,
      a list ten (ewidentnie prywatny) adresowany jest do osoby o innym imieniu? Jesli
      rozumiesz kontekst tego maila, to udowodnij to jakos prosze, bo tak, to wyglada
      na kradziona korespondencje i nie za bardzo wydaje mi sie sluszne tlumaczyc to
      tutaj.
      • baarbaaraa do zielka 10.03.09, 10:55
        baarbaaraa jest tylko internetowym nickiem i to cala filozofia.Twoj nick rowniez nie jest odzwierciedleniem Twojego imienia.Jedni zapozyczaja inne imiona,drudzy wymyslaja co tylko im przychodzi do glowy,nick jest indywidualna sprawa kazdego internauty.
        A tak na marginesie faktycznie korespondencja nie jest kierowana do mnie lecz do mojej przjaciolki Sylwii ktora poprosila mnie o pomoc w tlumaczeniu.Nie jest to zatem kradziona korespondencja jak sugerujesz.Na ile moj francuski mi pozwolil,a przyznam szczerze,ze jest mierny,przetlumaczylam jej ten tekst.Z jego trescia ogolnie zapoznalam juz przyjaciolke,ale nie moge gwarantowac jej poprawnosci i pelnej wiarygodnosci mojego tlumaczenia wiec poprosilam o pomoc ekspertow,ot i cala sensacja,pozdrawiam serdecznie.
        • zielka Re: do zielka 10.03.09, 11:27
          Ok, kupuje to tlumaczenie sprawy.

          Wiec facet prosi o to, zeby sliczna Sylwia sie z nim ozenila dla papierow.
          Twierdzi, "jestem bardzo z toba szczery, pszysiegam rze jesli to bylby to inny
          Tunezyjczyk na moim miejscu, powiedzial by ci rze jeztes mojom jedynom
          milosciom, bla bla bla". Mlody czlowiek przyznaje, ze nie jest orlem jesli
          chodzi o studia, i ze, "jak wszyscy arabowie", jego jedynym marzeniem jest
          przyjazd do Europy.

          "Kiedyz muwilas mi o malrzenstwie, nie wiem, czy tys byla szczera czy nie (ja ci
          zem uwierzyl)". W kazdym razie, nawet jesli Sylwia sie nie zgodzi na w. w.
          malzenstwo, wszystko miedzy nimi pozostanie tak jak bylo, zostanie on "tym samym
          mohamedem, ktorego znala". "Dobrze, moja sliczna? czekam na odpowiedz".

          Staralam sie przetlumaczyc jak najwierniej najwazniejsze fragmenty listu.
          Pozdrawiam, z.
          • baarbaaraa Re: do zielka 10.03.09, 11:40
            Dziekuje Ci bardzo za pomoc ktora okazala sie bardzo istotna.W swoim tlumaczeniu doszlam ze chodzi o propozycje malzenstwa,ale nie doszlam ze dla papierow,a to przyznam szczerze zupelnie zmienilo sens mojego tlumaczenia.Jeszcze raz dziekuje,pozdrawiam.
            • zielka Re: do zielka 10.03.09, 12:14
              Prawde mowiac, wiele bym dala, zeby dowiedziec sie, na jakich bazach funkcjonuje
              internetowa znajomosc, jesli dwie strony nie posiadaja wspolnego jezyka? Dzieje
              sie to wylacznie przy pomocy kamerek?

              Ile pogardy (bo czego innego?) dla drugiej osoby musi byc w kims, kto komus
              innemu wysyla wazne listy w nieznanym adresatowi jezyku?
              • baarbaaraa Re: do zielka 10.03.09, 12:36
                Nie mnie to oceniac...konkretny tekst mnie nie dotyczy wiec nie wglebiam sie w analize...
                • zielka Re: do zielka 10.03.09, 12:58
                  Nie prosze o ocene, pytam o sprawy praktyczne, jak mozliwa jest w ogole tego
                  rodzaju relacja ? Przeciez skoro pan mowi, ze "czuje sie z nia swietnie", a
                  potem dodaje, ze "mimo, ze nigdy sie nie widzieli", no to dla mnie jest to
                  antropologicznie fascynujace.
                  • iwonka55 Re: do zielka 10.03.09, 13:06
                    ja stawiam, ze jednak sie widzieli, wakacje, plaza, itp. Pan mowi
                    tylko "jte connais pas dans une vie de couple", czyli nie wie, czy
                    ona umie dobrze gotowac i tym podobne smile
                    • zielka Re: do zielka 10.03.09, 13:16
                      Jednak czuje sie z nia dobrze "[jvai dire] au moin sur le net"... Same
                      tajemnice. Ale wersja z plaza daje temu jakas "consistance", faktycznie; do tego
                      Tunezja... Dzieki, Szerloku smile
                  • tomek854 Re: do zielka 10.03.09, 13:20
                    Z drugiej strony... Ja znam małżeństwo Polsko-Szkockie, zamieszkali razem kiedy
                    ona praktycznie nie umiała ani w ząb po angielsku ani on po polsku teraz jest
                    nieco lepiej, ale dalej nie mają wspólnego płynnego języka. Mi się wydaję, że ja
                    bym nie mógłbyć z osobą z którą nie mogę pogadać o wszystkim, ale im dobrze, są
                    szczęsliwi, mają dziecko, kupili i wyremontowali dom, jeżdżą sobie na wakacje,
                    integrują się z obiema rodzinami, z nami (przyjaciółmi)naprawdę wspierają się
                    nawzajem... Więc nie tylko seks się liczy i da się założyć szczęsliwy związek
                    bez podstaw językowych wink

                    Ale co można mieć przez internet to ja nie wiem.
                  • baarbaaraa Re: do zielka 10.03.09, 14:43
                    Niestety nie mogę udzielić informacji w sprawach praktycznych,gdyż postanowiłam nie wgłębiać się w tę znajomość przyjaciółki z tym osobnikiem.Wiem tylko tyle ile muszę i nie chcę wiedzieć więcej,bo każdy jest kowalem swojego losu często głuchym i ślepym,tak jak w tym przypadku.Postanowiłam nie komentować jej relacji,bo owoc zakazany najlepiej smakuje,ale w pełni podzielam Wasze opinie.Może kiedyś nadejdzie taki dzień,że kret w końcu ujrzy słońce czego szczerze jej życzę,bo jak na razie to słoneczko niezdrowo ją oślepiło.Bardzo żałuję,że nie nikt nie podjął się tłumaczenia tego tekstu słowo w słowo,może wówczas coś by do niej dotarło,bo ogólny sens nie był dla niej kubłem zimnej wody...jak dla mnie żenujace...ale to już jej sprawa skoro chce uczestniczyć w tej żenadzie będąc głuchą i ślepą...miłego dnia
                    • iwonka55 Re: do zielka 10.03.09, 15:22
                      bawi mnie ta historia, wiec ponizej tlumaczenie. Tak jak probowala
                      oddac to zielka, w tekscie jest mnostwo bledow a sam jezyk jest
                      pelen skrotow i zwrotow para-mlodziezowych...
                      Ja zachowalam tylko oryginalne znaki interpunkcyjne oraz brak
                      wielkich liter tam gdzie byc powinny.

                      czesc moja piekna, jak tam... to ja oczywiscie twoj tunezyjczyk
                      mohamed... pisze do ciebie bo juz troche czasu o tym mysle... i nie
                      moge powiedziec ci tego prosto w oczy...
                      najpierw musisz mi obiecac przed przeczytaniem tej wiadomosci, ze
                      nawet jesli twoja odpowiedz jest nie... nie chce zeby to spowodowalo
                      zerwanie naszego zwiazku.. ok.. wiem ze mi to obiecasz
                      teraz mozesz przeczytac..
                      prawda, moja piekna sylwio, podkreslam slowo piekna (podrywam
                      cie) ... i ty to dobrze wiesz ze studia ida mi beznadziejnie..
                      przynajmniej na razie... wiesz tez ze wszyscy arabowie marza o
                      europie... chyba zaczynasz rozumiec o co mi chodzi... raz mowilas mi
                      o slubie i nie wiem czy bylas szczera czy nie ze mna (ja ci
                      wierze)... i nie wiem tez czy zauwazylas jak dobrze czuje sie z
                      toba... to znaczy przynajmniej przez internet bo nie znam cie w
                      zyciu na codzien....
                      naprawde, duzo myslalem na ten temat i pytam cie czy wyjdziesz za
                      mnie czy nie... to znaczy chce powiedziec jesli nam sie uda to sie
                      uda... jesli sie nie uda to sie nie uda... sylwia ja jestem bardzo
                      szczery z toba i przysiegam ci ze gdyby to byl inny tunezyjczyk na
                      moim miejscu, to by ci mowil ze jestes moja jedyna miloscia bla bla
                      bla... sylwia ja nie lubie krzywdzic innych ludzi bo jesli zrobie to
                      tobie ... to pewnego dnia ktos zrobi to mnie (rozumiesz)
                      powtarzam sylwia, jesli nawet twoja odpowiedz jest nie... bedziesz
                      nadal moja sylwia, ktora znalem i ja tez pozostane tym samym
                      mohamedem, ktorego ty znalas... dobra moja piekna... czekam na twoja
                      odpowiedz
                      pomysl dobrze... i jesli chcesz ze mna porozmawiac to na MSN lub
                      wyslij sms... caluje cie

                      Przekaz kolezance list i rade, zeby dla wlasnego dobra jak
                      najszybciej zakonczyla (wg mnie) niefortunna wakacyjna znajomosc.
                      • zielka Re: do zielka 10.03.09, 15:30
                        ha! 5 min spoznienia z mojej strony; tlumaczenie Iwonki oczywiscie ladniejsze,
                        ale moje zlosliwsze wink
                    • zielka tlumaczenie 10.03.09, 15:27
                      no jesli to moze ochronic kogos, to prosze, oto calosc tekstu, staralam sie
                      odzwierciedlic rowniez ortografie autora listu

                      Czesc slicznosci…. co tam u ciebie… to ja, oczywiscie, twuj tunezyjski mohamed…
                      wysylam ci ta wiadomosc bo juz od jakiegos czasu o tym mysle… nie moge ci tego
                      powiedziec w twasz…
                      Najpierw musisz mi obiecac przed przeczytaniem tej wiadomosci ze nawet jak twoja
                      odpowiedz jest nie…. nie chcem rzeby to zniszczylo naszom relacje… ok… wiem, rze
                      mi to obiecujesz…
                      teraz morzesz czytac…
                      prawda jest taka moja piekna sylwio i naciskam na « piekna » (podrywam cie) ...
                      wiesz, ze jestem beznadziejny w szole.. . jak na razie... wiesz tez ze wszyscy
                      arabowie, ich jedynym marzeniem jest wyjehac do europy... wiem, ze zaczynasz
                      rozumiec o czym mowie... kiedys muwilas mi o malrzenstwie i nie wiem czy bylas
                      szczera czy nie ze mna (ja ci uwiezylem) ... i nie wiem czy zauwarzylas jak
                      dobze sie z tobom czuje... mam na mysli net przynajmniej, bo nie wiem jak sie z
                      tobom zyje... naprawde, durzo o tym myslalem i pytam czy hcesz sie ze mnom
                      orzenic czy nie... jesli bedzie miedzy nami dobrze, to tym lepiej, jak nie, to
                      trudno ... syliwio, jestem bardzo z toba szczery, pszysiegam rze jesli to bylby
                      to inny Tunezyjczyk na moim miejscu, powiedzial by ci rze jeztes mojom jedynom
                      milosciom, bla bla bla… Sylwio nie lubie ranic ludzi, bo jak kiedys cos ci zlego
                      zrobie, to potem ktos inny mi zrobi to samo (rozumisz)…
                      Powtazam sywlia, jesli nawet odpowiesz nie... bedziesz tom samom sylwia co ja
                      znalem i ja zostane tym samym mohamedem kturego znalas. dobrze slicznosci,
                      czekam na odpowiedz.
                      pomysl o tym... jesli chcesz ze mna porozmawiac przez msn wyslj smsa ... caluje

                      • iwonka55 Re: tlumaczenie 10.03.09, 15:37
                        super twoje tlumaczenie, od bledow az bola zeby, zupelnie jak
                        czytajac wersje oryginalna smile
                        • baarbaaraa Dziewczyny jesteście rewelacyjne!!!! 10.03.09, 16:57
                          Ileż to ja razy jej tłumaczyłam,że 99,99% tunezyjczyków to zwykli oszuści.Jakoś mi nie wierzyła,mam nadzieję,że zrozumie iż nie kieruje mną kobieca zaborczość, że nie zazdroszczę jej tego związku,tylko po prostu chcę ją chronić.Prześlę jej obydwa tłumaczenia,zaznaczając iż pochodzą z dwóch niezależnych źródeł,może wtedy dotrze do niej prawda.Gdy jej mowiłam,że związek ten może być dla niego tylko oknem do Europy,wiecie co mi odpowiedziała-że gdyby nawet tak by było to jest większa szansa na to iż mogą spróbować tutaj żyć...Oddaliła się ode mnie ta moja przyjaciółka,znałyśmy się od przedszkola,a kiedy sprawy zawodowe zaprowadziły ją na drugi koniec Polski,zmieniła się tak jakbym nigdy jej nie znała...
                          Jeszcze raz Dziewczyny ogromne podziękowania,pozdrawiam.
                          • zielka Re: Dziewczyny jesteście rewelacyjne!!!! 10.03.09, 18:11
                            Yyy... Tzn. nie ma za co, ale prosze nie wnioskuj z tego niczego na temat
                            Tunezyjczykow w ogole. W moim niedalekim otoczeniu, 100% Tunezyjczykow to bardzo
                            uczciwi i kochani ludzie, to, ze wpadla na jakiegos gigolo nie winno odbijac sie
                            na obrazie tamtych ludzi w ogole.

                            Ok, w ubogich krajach moze jest nieco wiecej oszystow niz w krajach bogatych,
                            ale powody tego sa chyba zrozumiale. Zatem mimo zmartwienia, prosze, nie
                            generalizuj. pzdr.
                            • baarbaaraa Re: 11.03.09, 00:26
                              Staram się nigdy nie generalizować ludzi i nie posiadać do nikogo uprzedzeń.Sama jestem w związku z obcokrajowcem,ale nie z Tunezyjczykiem.Niejednokrotnie krytykowano mnie za ten związek,a co ciekawsze najwięcej mieli do powiedzenia ludzie którzy nigdy nie byli w kraju mojego narzeczonego,nie znający osobiście ani jednego mieszkańca tego państwa.Z góry założyli, że jest on zły,niedobry itd.
                              Co do praktycznej strony naszego związku,bo to wzbudza ludzką ciekawość poznałam go będąc w jego kraju na urlopie, poprzez mojego przyjaciela którego znam przeszło 20 lat.Mój narzeczony nieźle radzi sobie z językiem polskim zarówno w mowie jak i w piśmie,więc nie mamy większych problemów komunikując się ze sobą.Owszem czasami pojawi się jakaś bariera językowa w bardziej zawiłych sprawach,ale da się przeżyć.Ja też podszkalam się w nauce jego języka,ale mówiąc szczerze on radzi sobie znacznie lepiej ode mnie.Gdy nie jesteśmy razem utrzymujemy ze sobą internetowy i telefoniczny kontakt,ale już niedługo wyjeżdżam na stałe do pięknego kraju mojego przyszłego męża.
                              Pozdrawiam smile
    • iwonka55 Re: bardzo,bardzo proszę o pomoc w tlumaczeniu,dz 10.03.09, 10:39
      dobre, naprawde, no i jak tu nie wierzyc stereotypom wink
Pełna wersja