felinecaline
06.06.09, 14:35
Czytalam sobie wczoraj poznym wieczorem do poduszki przywieziona niedawno z
Polski ksiazke, bardzo byla ciekawa, totez mimo ogarniajacej mnie sennosci
kontynuowalam lekture dosc dlugo i zaczelam nad nia przysypiac, ale obudzily
mnie przeczytane te slowa; "kolor boîte rose", gdzie te francuskkie slowa
zostaly wyroznione drukiem italica.
W pierwszym odruchu moj zasypiajacy mozg zaczal poszukiwac znanego mi a
odpowiadajacego tutaj odcienia koloru rozowego Szukal, szukal i nie znajdujac
coraz bardziej sie dziwil, az wreszcie nastapilo olsnienie: to wcale nie o
zadna "boîte rose" chodzilo, ale o...
Z pewnoscia skojarzycie w oka mgnieniu.
A mnie natychmiast sennosc odeszla i "smiech pusty" ogarnal.