By móc dyskutować, trzeba wiedzieć….

11.02.11, 15:52
Prawda o Afryce

Mapy potrafią zwodzić. Na nich Afryka często wygląda na mniejszą niż jest w rzeczywistości.
Grafika poniżej prezentuje realne wymiary. Afryka jest ogromna. Większa niż cała Europa, USA, Chiny, Indie i Japonia – razem wzięte...

https://i51.tinypic.com/2d919xx.jpg

Legenda:
Belgien – Belgia
China – Chiny
Deutschland – Niemcy
Frankreich – Francja
Großbritanien – Wielka Brytania
Indien - Indie
Italien –Wlochy
Japan – Japonia
Niederlande – Holandia
Ost-europa – Europa wschodnia
Portugal – Portugalia
Schweiz - Szwajcaria
Spanien – Hiszpania
USA
    • al-szamanka Re: By móc dyskutować, trzeba wiedzieć…. 11.02.11, 16:29
      Niesamowite, rzeczywiście nie wiedziałam, że jest aż takim gigantem.
      • m.maska Re: By móc dyskutować, trzeba wiedzieć…. 11.02.11, 16:35
        hihi..ja tez nie - tak na oko myslalam, ze to wielkosci Ameryki Polnocnej... w takim razie ciekawe, jak wielka jest tak naprawde Ameryka Poludniowa...zawsze wydawala mi sie mniejsza od Polnocnej.
        • al-szamanka Re: By móc dyskutować, trzeba wiedzieć…. 11.02.11, 16:50
          Ja natomiast myślałam, że nieco większa niż Ameryka Poludniowa, ale zdecydowanie mniejsza niż Północna. Że tak można się dać omamić zwykłemu atlasowi geograficznemu?
          • maja-z-podworka Re: By móc dyskutować, trzeba wiedzieć…. 11.02.11, 16:54
            To...jest NIEMOŻLIWE!!!!!!!!!!!!!!!!
            A w każdym razie - niewiarygodne!
            Przecież na globusie czy w atlasie wygląda to zupełnie inaczej. Masz rację MAseczko - porównywalnie z Ameryką (wszystko jedno, którą).
            Idę to jeszcze poogladać, bo jakoś nie potrafię uwierzyć.
            • m.maska Re: By móc dyskutować, trzeba wiedzieć…. 11.02.11, 17:01
              moze to "zakrzywienie" na globusie powoduje wzrokowe zludzenie...http://emots.yetihehe.com/1/oczko.gif
              • maja-z-podworka Re: By móc dyskutować, trzeba wiedzieć…. 11.02.11, 17:04
                a atlasie jest tak samo, a atlas nie jest krzywy!
                To musi być jakiś przekręt.
                • m.maska Re: By móc dyskutować, trzeba wiedzieć…. 11.02.11, 17:10
                  To moze w atlasie zerzneli z globusa... a moze to mania wielkosci europejskich kartografow... big_grin
                  • milky_way_1 Re: By móc dyskutować, trzeba wiedzieć…. 11.02.11, 17:38
                    Gdybyście dziewczyny miały ogromną mapę świata na ścianie tak jak w szkole, globus ogromny i wiele innych pomocy naukowych, nie byłoby problemu smile Przerabiałam to nieraz smile Tybet jest nadal jednak dla mnie pasjonującą tajemnicą, zagadką wysokogórską smile Nie jest możliwe dokładnie co do joty rozmieścić na mapie kuli Ziemskiej, gdyż ma spłaszczony kształt i jest to klulą, a mapa jest płaska, więc idealnie nie może być odwzorowana.
                    • al-szamanka Re: By móc dyskutować, trzeba wiedzieć…. 11.02.11, 17:41
                      Tez tak pomyślałam Milky jak Ty; nie może być idealnie odwzorowana...no bo jak, niemożliwe.
                      • m.maska Re: By móc dyskutować, trzeba wiedzieć…. 11.02.11, 17:43
                        no przeciez juz pisalam Majeczce, ze to zakrzywienie wink
                      • m.maska Re: By móc dyskutować, trzeba wiedzieć…. 11.02.11, 17:44
                        a mimo to, jednak Milky widziala to na ogromnej mapie...
                        • al-szamanka Re: By móc dyskutować, trzeba wiedzieć…. 11.02.11, 17:48
                          Swoją drogą chciałabym, tak jak Milky, zobaczyć to wszystko na takiej ogromnej mapie. Musi to być niesamowite przeżycie, wrażenie podróży dookoła świata.
                          • al-szamanka Re: By móc dyskutować, trzeba wiedzieć…. 11.02.11, 17:53
                            ...dookoła świata, ale w linii prostej- chciałam powiedzieć smile
                            • 1zorro-bis Re: By móc dyskutować, trzeba wiedzieć…. 11.02.11, 18:09
                              a ja tam wole siedziec w Europie. Przynajmniej najspokojniej...Juz mnie nikt na "survival wycieczki" nie namowi....cool
                            • milky_way_1 Re: By móc dyskutować, trzeba wiedzieć…. 11.02.11, 18:20
                              Tekst linka


                              Cień padł na mą kartkę, którą kropię szczęściem
                              Gdy mogę zapisać na niej myśli zwiewne
                              Które po dniu całym smutnym, lub radosnym
                              O krok przybliżają mnie do ciepłej wiosny

                              Umysł mój oświetla srebrny cień księżyca
                              Który swoim blaskiem potrafi zachwycać
                              Wtedy pływam w szczęściu, w koralikach marzeń
                              Piję słodki nektar w kraju wyobrażeń

                              Gdy z lekkości nicią, z prozą dnia i nocy
                              Ciemność jaśniejącą wstęgą płaszcz rozłoży
                              Wtedy łączę w jedno, w jedno lekkie drżenie
                              Jak liście na drzewie, jak senne marzenie

                              Sytość, którą piję słodką wyobraźnią
                              Z filiżanki z różą, z melancholii jaźnią
                              I usta jak karmin z brązu lekką nutką
                              Odbijam w pochodni szaleństwa na krótko

                              Bo kocham spokojny wiatr tworzący burzę
                              Po deszczu na niebie widać tęczy smugę
                              Dlatego to szczęście dnia zwykłego prozą
                              Bo to unikalność, subtelność mą drogą
                              • al-szamanka Re: By móc dyskutować, trzeba wiedzieć…. 11.02.11, 18:24
                                ....no i to jest podróż wyobraźni, poprzez emocje i świetlistości niepomierne....i niewyobrażalne smile
                    • m.maska Re: By móc dyskutować, trzeba wiedzieć…. 11.02.11, 17:42
                      No popatrz Milky i Ty o tym wiedzialas, to dlaczego Nam nie powiedzialas? tylko Nutella musiala to w bardzo madrym czasopismie znalezc...
                      • milky_way_1 Re: By móc dyskutować, trzeba wiedzieć…. 11.02.11, 17:48
                        Przestań Masko bo się wstydam smile Ten zakątek tak wygląda jak go same widzicie i w jaki sposób go urządzicie. To mały niekiedy intymny świat, przez obrazy, muzykę, ważne wiadomości i błyskotliwe myśli. To cząstka życia. Drugiej takiej nie ma kiss
    • n.nutella Do czego Anglii potrzebna była ta góra? 11.02.11, 20:18
      https://i51.tinypic.com/29cry0x.jpg

      Od kilkuset lat mędrcy próbują rozwiązać zagadkę „Sillbury Hill”cryingw Anglii), pagórka o wysokości 37 metrów, największego z okresu prehistorycznego, usypanego przez ludzi. Po co to robili? Było wiele rozmaitych teorii. Miał to być grobowiec, miejsce kultu, obserwatorium astronomiczne albo gród obronny. Żadna teoria się nie zgadzała. Teraz archeologom wydaje się, że trafili na właściwe wyjaśnienie: „Sillbury Hill” nie był miejscem rytuałów, tylko był efektem rytuału. Rytuałem było właśnie usypanie pagórka. Rytuał musiał być niezwykłej wagi, ponieważ wiązał się z ogromnym wysiłkiem. 500 mężczyzn przez 15 lat wznosiło pagórek z wapna i gliny razem 248 000 metrów sześciennych.
      Kolejną zagadką jest: co miał na celu ten rytuał.
      • al-szamanka Re: Do czego Anglii potrzebna była ta góra? 11.02.11, 20:56
        Czytałam kiedyś, że Sillbury Hill nazywane jest także piramidą celtycką i ponoć na pobliskich polach bardzo często pojawiają się kręgi zbożowe...

        ....o, coś w tym rodzaju, czyż nie śliczne?

        https://3.bp.blogspot.com/_WWUzaO9pYcA/TCIAy-zrGgI/AAAAAAAAaEw/zcu0XYc0Pd4/s400/08684.jpg
        • al-szamanka Re: Do czego Anglii potrzebna była ta góra? 11.02.11, 21:37
          Albo ten, czyż nie jest skomplikowany?

          https://www.fuellhornleben.de/CropCircle3.jpg
          • al-szamanka Re: Do czego Anglii potrzebna była ta góra? 11.02.11, 22:31
            A ten, jest moim zdaniem najpiękniejszy...

            https://cropfm.at/images/MilkHillMegaJulia.jpg
            • m.maska Re: Do czego Anglii potrzebna była ta góra? 11.02.11, 22:39
              zupelnie jak perelki...i nigdy nie uwierze, ze ktos to potrafi tak rowniutko sznurkiem i deseczka i w ciemnosciach zmajstrowac....
              • milky_way_1 Re: Do czego Anglii potrzebna była ta góra? 11.02.11, 23:43
                Na pewno nie tym sposobem. Zboża mają w jednym kierunku złamane i zgrubione w tym miejscu łodyżki, a pole magnetyczne jest inne poza kręgami niż w nich. Ponadto w jedną noc nie jest możliwe, by zrobić takie śliczne kręgi w dodatku idealne. Zresztą nie ma dojazdu i dojścia w te miejsca. Do tego nie wystarczy parę osób, to musiałaby być spora grupa ludzi. Przecież zboże jest wysokie, przyciskać trzeba odpowiednio i w dodatku w taki sam sposób, by równiutko leżało ułożone. Były badania tych miejsc, lecz nie ma wyjaśnienia jak na razie. Póki co zostaje podziwiać z lotu ptaka smile
    • n.nutella Koncert na 37 stalaktytów 12.02.11, 02:20
      W pewnej jaskini w amerykańskim stanie Virginia, matematyk Leland Sprinkle w roku 1956 rozpoczął realizację niezwykłego projektu: stworzył największy instrument muzyczny na świecie.. Na powierzchni półtora hektara rozciąga się Great Stalacpipe Organ – wielkie stalaktytowe organy. Można na nich grać, jak na tradycyjnych organach, tylko dźwięki powstają inaczej : za naciśnięciem klawisza, gumowe młoteczki uderzają w stalaktyty jaskini z naciekami wapiennymi powodując ich drgania. Konstrukcja trwała ponad trzy lata, przede wszystkim dlatego, że Sprinkle musiał znaleźć i opiłować 37 odpowiednich stalaktytów. Podobno wpadł na ten pomysł, kiedy jego syn uderzył głową o stalaktyt i przypadkowo zabrzmiał ton. Przez wiele lat Sprinkle osobiście grał na swoim instrumencie dla odwiedzających. Także dzisiaj regularnie odbywają się prezentacje.
      Poniżej link na krótką próbkę:

      www.youtube.com/watch?v=SSbbgQZCfGI&feature=related
      • al-szamanka Re: Koncert na 37 stalaktytów 12.02.11, 08:58
        Niesamowite, te tony mają w sobie coś z praświatasmile
    • n.nutella Statki-widma 19.02.11, 02:49
      Autor: Marius Thies

      Postrach oceanów

      Statki –widma znane są nie tylko z sagi o „Latającym Holendrze”. Wielokrotnie napotykano statki pływające bez załogi – tak jak dwumasztowiec „Mary Celeste” w 1872 roku.

      https://i54.tinypic.com/w9gq45.jpg

      Od wielu tygodni żeglował kapitan Morehouse wraz z załogą na barce „Dei Gratia” po Atlantyku. 5 grudnia 1872roku na horyzoncie ukazał się statek, który powoli wyprzedzali. Kiedy statki się prawie zrównały, Morehouse był pewien, że wie kogo spotka. Musiał to być kapitan Benjamin Briggs na swoim dwumasztowcu „Mary Celeste”. Morehouse spotkał go ostatnio w Nowym Yorku, krótko przedtem, jak Briggs 7 listopada wypłynął w morze. Na pokładzie było siedmiu marynarzy, żona Briggsa i ich dwuletnia córeczka.
      Jednak grupa z „Dei Gratia”, która weszła na pokład „Mary Celeste” nie napotkała nikogo. Czyżby nikt nie zauważył ich przybycia? Na statku panowała śmiertelna cisza. Słychać było tylko skrzypienie desek i wiatr trzepoczący żaglami. Po Briggsie i jego załodze nie było śladu. Marynarze przeszukali „Mary Celeste” i trafili na coś co ich zaniepokoiło. W głębi statku była woda, kabiny były kompletnie mokre. Rozbity kompas leżał na pokładzie, brakowało Sekstanta, łodzi ratowniczej i oflagowania.
      Ostatnia pisemna notatka jaką znaleźli w dzienniku pokładowym: wg niej rankiem 25 listopada „Mary Celeste” znajdowała się sześć mil morskich(ok. jedenastu kilometrów) od wybrzeża Azorów-wyspy Santa Maria. Kapitan Morehouse natrafił na statek, kiedy ten już pokonał 378 mil morskich(ok.700 kilometrów) bez sternika i znajdował się na właściwym kursie na Gibraltar.
      Dzięki załodze „Dei Gratia”, „Mary Celeste” dopłynęła do Gibraltaru. Urząd morski przeprowadził drobiazgowe dochodzenie. Nikt nie potrafił wyjaśnić, dlaczego Briggs tak nagle opuścił swój statek. Prokurator Gibraltaru Frederick Solly-Food badał, podejrzewał bunt. Marynarze z „Mary Celeste” po pijanemu kapitana, jego rodzinę i pierwszego oficera zamordowali, sfingowali kolizję a następnie opuścili statek. Jednak niczego nie mógł udowodnić.
      Rzeczywiście alkohol mógł być przyczyną zniknięcia załogi „Mary Celeste”. W 1925 roku brytyjski ekspert do spraw żeglugi Oliver Cobb przestudiował wszystkie akta z 19 stulecia. Odkrył, że pod pokładem przewożono 1701 beczek czystego etanolu, kilka z nich było nieszczelnych. Gdyby etanol wypłynął, powstałaby niebezpieczna mieszanina gazów, w wysokim stopniu samozapalająca. Cobb uważa, że Briggs był świadom niebezpieczeństwa, dlatego pozostawiał luki zawsze otwarte. Być może z powodu sztormu, musiały jednak zostać zamknięte. W tym wypadku wybuchowe opary dostałyby się do kambuzy – a kiedy rano zapalono w piecu doszło do spalenia. Spalił się tylko alkohol, nie pozostawiając żadnych śladów. Z obawy przed dalszymi eksplozjami, wszyscy przesiedli się do ratowniczej łodzi połączonej liną z „Mary Celeste”. Ponieważ jednak ocean był niespokojny, lina zerwała się i tę małą łódkę zniosło – to przypuszczalny scenariusz.
      „Mary Celeste” nigdy nie pozbyła się reputacji „statku widmo”. Jej historia doskonale nadaje się na morskie opowieści. A los kapitana Briggsa i jego załogi do dnia dzisiejszego pozostaje tajemnicą. Opowiada się, że wiosną 1873 roku małą drewnianą łódkę ocean wyrzucił na wybrzeże Portugalii. W środku znaleziono oprócz amerykańskiej flagi pięć zwłok, między innymi jedne, małego dziecka. Ponieważ jednak zwłoki były w daleko posuniętym rozkładzie, nie można było stwierdzić, czy w tej łódce rzeczywiście załoga „Mary Celeste” znalazła swój koniec.
      (tłum.własne z jęz. niemieckiego)
      • 1zorro-bis Re: Statki-widma 19.02.11, 08:07
        ooooooo...jak ja lubie takie historie! big_grin
        • al-szamanka Re: Statki-widma 19.02.11, 10:14
          Myślę, że załoga miała dość szorowania pokładu, wiec osiedlili się na jakieś ślicznej wyspie i zajęli się zrywaniem kokosów big_grin
    • al-szamanka A co z trójkątem bermudzkim? 19.02.11, 10:48
      Jako nastolatka bardzo pasjonowałam się tym tematem, a potem byłam srodze zawiedziona, gdy ktoś mądry stwierdził, że nigdy nie było tam nic nadzwyczajnego, a częstotliwość wypadków (biorąc pod uwagę wzmożoną komunikację morską i powietrzną w tym regionie) jest nawet niższa niż gdziekolwiek indziej .
      • m.maska Re: A co z trójkątem bermudzkim? 11.03.11, 15:59
        A moze te statki widma to wlasnie efekt przetoczenia sie przez nie takiej monstrualnej fali? potrafie sobie wyobrazic, ze tak fala wyplucze wszystko a kiedy odejdzie pozostaje wlasnie statek widmo...
    • n.nutella Od kiedy znana jest linia zmiany daty? 24.02.11, 00:51
      Jeśli podróżujemy zgodnie z ruchem słońca albo przeciw niemu, musimy odpowiednio przestawiać zegarki w tył albo do przodu, ten fakt sprawiał problemy przede wszystkim żeglarzom. Pierwszej żeglującej wokół kuli ziemskiej załodze Magellana kiedy powrócili w 1522 roku, zabrakło jednego dnia. Pomóc miała tutaj umowna linia zmiany daty, gdzie można by korygować czas. Nie było zgodności co do tego gdzie powinna zostać ustalona.
      Naukowcy w 17 wieku wskazywali na Rzym jako miejsce Null-meridian(zerowy południk) i Calender-Meridian(południk linii zmiany daty) dokładnie „po stronie przeciwnej”. Jasne było: linia zmiany daty nie powinna dzielić żadnego lądu. W końcu w roku 1884 na międzynarodowej Meridian-Konferencji ustalono pozycję 180 długości geograficznej. Przy tym oznaczono przechodzący przez Greenwich Null-meridian(południk zerowy) jako bazę międzynarodowego systemu koordynatów.
    • n.nutella Gwiazda Popu...wprost ze światła 10.03.11, 01:39
      Największa gwiazda popu obecnie w Japonii wyszła z komputera i zbudowana jest ze światła. Nazywa się Hatsune Miku i jest trójwymiarowym hologramem. Ten fakt jednak nie zmniejsza zachwytu jej fanów - przeciwnie, bilety na jej koncerty są całkowicie wysprzedane, jej piosenki są na pierwszych miejscach list przebojów. W międzyczasie jeździ już na tournee do innych krajów i ma własną etykietę płyty. Stworzona została przez firmę Crypton Future Media. Głosu, zmodyfikowanego przy pomocy komputera, użycza jej aktorka. W marcu 2010 roku, trzy metalowe plakietki na których odciśnięta była jej twarz, poleciały w kosmos japońskim statkiem kosmicznym Akatsuki... po tym jak jej fani zainicjowali akcje zbierania podpisów w tym celu.

      www.youtube.com/watch?v=DTXO7KGHtjI&NR=1
    • n.nutella Wielkie Fale – to nie tylko marynarskie opowieści… 11.03.11, 15:01
      Są postrachem wszystkich żeglarzy i głównym wątkiem niezliczonych legend: tzw. Monstrualne fale albo Freakwaves, gigantyczne góry wody, pojawiające się na morzu znikąd i przetaczające się przez statki. Jeszcze kilka lat temu, uważano je tylko za żeglarskie opowieści, ale w 1995 roku, zdjęcia satelitarne i spotkanie „Queen Elizabeth2” z ponad 25-metrową falą „Kaventsmann”, udowodniły, że Freakwaves naprawdę istnieją. Fizyk Padma Kant Shukla z Ruhr-Universität w Bochum rozszyfrował monstrualne „góry wodne”. Powstają, poprzez nałożenie się małych fal przyspieszonych przez prądy wodne a jednocześnie hamowane przez przeciwny wiatr. Spiętrzają się te fale tworząc stabilną ogromną falę. Shukla i jego szwedzki kolega pokazali to na komputerowej symulacji. Rozszyfrowano „monstrualne fale”. Dzięki temu, nie stały się jednak ani trochę bezpieczniejsze.
    • n.nutella Ile wspólnego ma śledź z ceną ropy naftowej 04.04.11, 12:00
      Baryłka ropy naftowej(159 litrów), której cena tak często pojawia się w wiadomościach, została "wynaleziona" w miasteczku Pechelbronn w Alzacji. Tam w roku 1735 rozpoczęło się komercyjne wydobywanie ropy w Europie. Ropa z naturalnych źródeł była napełniana w puste beczki po śledziach. Ponieważ beczki używane do transportu śledzi wgłąb kraju śmierdziały okropnie, nie nadawały się do niczego innego i były do tego tanie. Wraz z wielkim boomem na ropę naftową w USA, Amerykanie przejęli w 1859 roku technikę z Alzacji, wraz z normą wielkości beczek śledziowych. Od tamtego czasu międzynarodową jednostką miary sprzedaży ropy naftowej jest baryłka (z. angielskiego: barrel - beczka).
      • al-szamanka Re: Ile wspólnego ma śledź z ceną ropy naftowej 04.04.11, 20:18
        No nie, nie miałam o tym pojęcia!!! A zawsze zastanawiałam się dlaczego Amerykanie ciągle o tych baryłkach mówią big_grin
        A to od śledzia się zaczęło....
        • m.maska Re: Ile wspólnego ma śledź z ceną ropy naftowej 04.04.11, 20:21
          i od tego, ze te beczki juz do niczego innego sie nie nadawaly....ale polaczenie smrodu sledzi i ropy... nie potrafie sobie tego wyobrazic...
    • m.maska Niedziela Palmowa w Aksum - Narodziny tradycji 17.04.11, 19:37
      1500 lat temu

      Narodziny tradycji

      W stylizowanych koronach na głowach, w wytwornych szatach, niosąc złote krzyże i "święte baldachimy" w etiopskim Aksum, kroczą kapłani. Przybyło tysiące wiernych aby wziąć udział w procesji Niedzieli Palmowej - w dniu w którym wg Biblii Jezus przybył do Jerozolimy. Z Kościoła wierni idą na udekorowany dywanami główny plac, aby tam złożyć wiązanki liści palmowych. Kapłani i zakonnicy w Aksum śpiewają chorały skomponowane z tej okazji przed 1500 laty przez Św. Yareda. Etiopski Kościół ortodoksyjny należy do najstarszych chrześcijańskich wspólnot na świecie. Już w czwartym wieku naszej ery Cesarz Ezana został ochrzczony w Aksum przez syryjsko-greckiego mnicha Frumentiusa. Dzisiaj Etiopski Kościół ortodoksyjny liczy 40 milionów wyznawców, którzy jak wszyscy chrześcijanie w 2011 roku w dniu 17 kwietnia świętują Niedzielę Palmową

      https://i51.tinypic.com/im1a88.jpg
    • m.maska Iryzujące chmury 05.06.11, 19:37
      To zdjecie to nie szalejacy ogien, tylko szczegolna formacja chmur. To rzadkie atmosferyczne zjawisko naturalne "iryzująca chmura" powstaje podobnie jak tecza. Krople wody, prawie jednakowej wielkosci zalamuja swiatlo sloneczne w rzadkiej chmurze i prezentuja sie - w zaleznosci od kata widzenia - w roznych barwach. Najczesciej jednak, krople wody maja chrakter heterogeniczny, a pokrywa chmur jest gesta i nie przepuszcza swiatla.

      http://i55.tinypic.com/246rhp1.jpg

      to zdjecie powstalo w prowincji Yukon w Kanadzie...

      A oto jeszcze inne znalezione w necie:

      http://i56.tinypic.com/2mmcys.jpg

      http://i55.tinypic.com/qrfdqb.jpg
      • m.maska Re: Iryzujące chmury 05.06.11, 19:48
        A tutaj znalazlam w necie:

        Iryzacja


        Układy barw przeważnie zielonych i różowych, często o odcieniach pastelowych, obserwowane na chmurach, niekiedy pomieszane, niekiedy zaś w postaci smug prawie równoległych do brzegów chmur. Barwy iryzacji są często błyszczące i przypominają barwy masy perłowej. Obłoki iryzujące są podobne do chmur Cirrus lub Altostratus lenticularis. Wykazują one bardzo znaczną iryzację, podobnie jak masa perłowa; najbardziej lśniące barwy są obserwowane wówczas, gdy tarcza słoneczna znajduje się kilka stopni poniżej horyzontu.

        Fizyczna budowa obłoków iryzujących jest dotychczas nieznana; przypuszcza się, że mogą się one składać z drobniutkich kropelek wody lub kulistych cząstek lodu. Obłoki iryzujące są rzadkim zjawiskiem. Były one obserwowane głównie w Szkocji i Skandynawii, ale również donoszono o ich pojawianiu się we Francji i na Alasce. Pomiary wykazały, że obłoki iryzujące obserwowane nad południową Norwegią występowały na wysokościach od 21 do 30 km.

        J. Kunicki Atlas chmury
    • n.nutella To co się naprawdę liczy... 07.06.11, 02:17
      18 miesięcy ciszy

      Przez pierwsze półtora roku swojego życia Jacob Barnett nie wypowiedział ani jednego słowa. Na rodzicach sprawiał wrażenie niedorozwiniętego, niezainteresowanego niczym, obojętnego – aż do pewnego poranka, kiedy wypowiedział pierwsze zdania: przy śniadaniu wyjaśnił, że wysypał musli z paczki i obliczył jego objętość. Od tej chwili dla rodziców stało się jasne: ich dziecko, jest cudownym dzieckiem. Rzeczywiście, badania medyczne wykazały: Jacob jest tzw. Savant o zdolnościach wyspowych. Takich na świecie jest około 70 – przy siedmiu miliardach ludzi na Ziemi, prawdopodobieństwo jest 1:100 milionów...

      3 lata w 14 dni

      Obliczanie równań matematycznych, a więc algebry, uczą się dzieci najczęściej między 7 i 9 klasą. Jacob Barnett potrzebował dwóch tygodni. Sam się tego uczy – w wieku trzech lat. Krótko potem geometrię, rachunek różniczkowy i trygonometrię – po kolei. Jego metoda uczenia jest zawsze taka sama: jak opętany kreśli formułki i równania na szybie okiennej. Dokładna przyczyna, dlaczego niektórzy ludzie, tak jak Jacob mają wybitne zdolności, do dzisiaj nie jest znana. Faktem jest: zdolności wyspowe są albo wrodzone, albo powstają na skutek uszkodzenia mózgu. Domniemaną przyczynę neurolodzy widzą w nadmiarze testosteronu w fazie embrionalnej. To by wyjaśniało, dlaczego sześcioro z siedmiu savantów jest płci męskiej. Tak jak Barnett. Po ukończeniu szkoły średniej w wieku lat ośmiu, chłopiec zapisuje się na Indiana University(USA) i studiuje astrofizykę...

      70 dowodów

      Przeciętny człowiek posiada efektywny filtr przyswajania; z 80 000 bodźców, którym jest każdego dnia poddawany, świadomie przyjmuje jeden procent i selekcyjną pamięć. U savantów, takich jak Jacob, ten filtr nie działa. Oni przyswajają prawie 100 procent napływających informacji, zapamiętują i potrafią przywołać z pamięci. Właśnie to sprawia, że tych 70 o zdolnościach wyspowych są tak interesującymi obiektami dla badaczy inteligencji. Ponieważ ich zdolności pokazują do czego zdolny jest ludzki mózg. Szczególnie oczywiste jest to w przypadku Jacoba: w wieku lat dwunastu otrzymał doktorat na Indiana University i od tego czasu prowadzi wykłady dla studentów z astrofizyki. Podczas swojej pracy w końcu natrafia na nieścisłości w teorii względności Alberta Einsteina – i rozpoczyna, je sprawdzać...

      10 punktów powyżej Einsteina

      Prędkość światła nie jest zawsze stała – to jest element, którego ten znany fizyk nie uwzględnił w swojej teorii względności. Jacob Barnett odkrywa te błędne szacowania i od tej pory przerabia założenia Einsteina. Nic dziwnego: test IQ wykazuje, że chłopiec ma IQ 170 – dziesięć punktów więcej, niż szacowane jest IQ Einsteina. W międzyczasie wielu astrofizyków potwierdza krytykowane przez Barnetta punkty teorii względności. Jacob od tego czasu próbuje problem błędnych założeń w teorii względności rozwiązać. „Jeśli potrafi to rozwiązać, zasłuży na nagrodę Nobla”, wyjaśnił fizyk Scott Tremaine z Princeton University. Gdyby otrzymał tę nagrodę w 2011, Barnett byłby dokładnie 30 lat młodszy od Einsteina, kiedy otrzymał nagrodę w 1922 roku...

      Jeden do stu milionów – tak duże jest prawdopodobieństwo urodzenia się z mózgiem porównywalnym do tego jaki ma Jacob Barnett. W międzyczasie chłopiec ma 13 lat i koryguje teorię względności Alberta Einsteina. Jacob jest cudownym dzieckiem – żyjący dowód na to, że ludzki mózg potrafi rozwinąć nieprawdopodobne zdolności...
      • n.nutella Re: To co się naprawdę liczy... 07.06.11, 02:21
        http://i53.tinypic.com/jtt7ib.jpg

        Jacob Barnett
    • m.maska Kopia pewnego Obserwatorium.... 05.07.11, 18:27
      3 pokoje i kuchnia, na dachu basen. Prostota i luksus cechuja zamek polozony w zatoce na meksykanskim wybrzezu Pacyfiku.
      Minimalistyczny projekt jest wierna kopia czesci, zbudowanego 300 lat temu(1724) w Delhi, Obserwatorium Jantar Mantar.
      Oczywiscie, indyjscy astronomowie nie uzywali basenu do kapieli, nie bylo w nim nawet wody, sluzyl im do markowania pozycji cial niebieskich na niebie.

      http://img97.imageshack.us/img97/6830/gabrielorozcomexico4.jpg

      http://img842.imageshack.us/img842/1184/gabrielorozcomexico1.jpg

      http://img231.imageshack.us/img231/2913/gabrielorozcomexico2.jpg

      http://img189.imageshack.us/img189/6221/gabrielorozcomexico3.jpg

      Tak wlasnie wyglada dom architekta Gabriela Orozco
      • al-szamanka Re: Kopia pewnego Obserwatorium.... 05.07.11, 19:37
        Cudowna pustelnia dla głodnych dusz...oooo, jaka jestem głodna big_grin
    • m.maska Kim byl Farrokh Bulsara? 15.07.11, 01:52
      Zanzibar - Kamienne Miasto... przy ulicy Kenyatta, stoi dom, gdzie na świat przyszedł pewien cudowny chłopiec, któremu nadano imię Farrokh Bulsara. Był 5 września 1946 roku. Dziewięć lat później Farrokh został wysłany do ojczyzny rodziców, czyli do Indii, gdzie w pobliżu Bombaju rozpoczął naukę w szkole z internatem. Tam założył swój pierwszy zespól muzyczny o dość wiele mówiącej nazwie The Hectics. I prawdopodobnie właśnie wtedy Farrokh zaczął się przedstawiać jako Freddy. Kiedy miał siedemnaście lat, wraz z całą rodziną przeprowadził się do Anglii. Reszta - jak mawiają mieszkańcy tego kraju - jest już historią. Freddie skończył politechnikę, ale nie widział siebie w roli inżyniera. Sprzedawał używane ubrania na targu w Kensington i zakładał kolejne kapele, wymyślając im coraz to bardziej osobliwe nazwy. Najpierw był zespól Ibex, czyli Koziorożec alpejski, potem Wrak statku(Wreckage), aż wreszcie Morze kwaśnego mleka (Sour milk sea). Koledzy muzycy nie oponowali.
      Następny zespól nazywał się Smile, czyli Uśmiech, ale Freddy uparł się, żeby jego nazwę zmienić na coś absolutnie spektakularnego. Cóż może się kojarzyć bardziej okazale niż słowo Queen - czyli Królowa?
      Wtedy też do imienia Freddy dodał wymyślone nazwisko Mercury. I tak już zostało.

      fragment z książki "Blondynka na Zanzibarze" B.Pawlikowskiej

      Barcelona(link)
    • n.nutella Skarbonka - magnes turystyczny 03.08.11, 20:51
      Przesądy turystów, wspomagają instytucje dobroczynne

      Rzucenie monety przez prawe ramię w pluskającą wodę - przynosi szczęście. Tak mówi legenda i przyciąga tłumy turystów do najbardziej znanej fontanny Rzymu do "Fontana di Trevi". Znajduje się ona na końcu akweduktu "Aqua Vergine" który zaopatrywał w wodę starożytny Rzym. Ten rytuał ma obecnie już status kultu. Kto wrzuci jedną monetę, powróci do włoskiej stolicy. Kto wrzuci dwie monety, zakocha się we Włoszce lub Włochu. Trzecia moneta "gwarantuje" małżeństwo z ukochaną czy ukochanym.
      Nie tylko ci którzy szukają szczęścia przychodzą do fontanny. Każdego dnia Carabinieri(policjanci) przeganiają "wędkarzy", którzy probują monety wyłowić z dna fontanny. Są one regularnie "odławiane" przez miasto i przekazywane do Caritasu, rocznie około 500 000 Euro.

      http://img232.imageshack.us/img232/3407/fontanaditrevi01.jpg
    • m.maska Bobry pachną wanilią 21.12.13, 19:48
      https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-eq-f3f2.jpg

      Bobry pachną wanilią

      Myślicie, że waniliowy zapach ciast, lodów czy perfum zawsze pochodzi ze strączków wanilii? Błąd, nie zawsze. Od dziesiątków lat, producenci żywności i kosmetyków wykorzystują związek chemiczny zwany castoreum, w celu podniesienia smaku i wywołania zapachu. Castoreum jest naturalną wydzieliną, bobry wykorzystują ją do znakowania swojego terenu. Wytwarzany jest przez gruczoły i znajduje się w workach strojowych w podogoniu gryzoni! Chodzi o całkowicie nieszkodliwy składnik dodatkowy, wykorzystywany w małych ilościach.

      Smacznego smile
      • m.maska Re: Bobry pachną wanilią 21.12.13, 19:54
        Chyba kupię w poniedziałek wanilię w strączkach...
        • m.maska Re: Bobry pachną wanilią 21.12.13, 21:18
          Wlasnie otworzylam Choco-Vin o smaku kakao i wanilii... bobry sie nie sprawily, wanilii prawie nie czuc smile
          • al-szamanka Re: Bobry pachną wanilią 21.12.13, 21:25
            m.maska napisała:

            > Wlasnie otworzylam Choco-Vin o smaku kakao i wanilii... bobry sie nie sprawily,
            > wanilii prawie nie czuc smile


            No, ja mam bardzo mieszane uczucia jeśli chodzi o te naturalne aromaty podogonowewink
            Zrobiłam sobie drinka z aperolem. Jak wypiję to poczytam, czy i w nim nie ma jakichś niezwykłych składnikówbig_grin
            • m.maska Re: Bobry pachną wanilią 21.12.13, 21:35
              al-szamanka napisała:

              > m.maska napisała:
              >
              > > Wlasnie otworzylam Choco-Vin o smaku kakao i wanilii... bobry sie nie spr
              > awily,
              > > wanilii prawie nie czuc smile
              >
              >
              > No, ja mam bardzo mieszane uczucia jeśli chodzi o te naturalne aromaty podogono
              > wewink
              > Zrobiłam sobie drinka z aperolem. Jak wypiję to poczytam, czy i w nim nie ma ja
              > kichś niezwykłych składnikówbig_grin

              Co to byl za aperol w Viareggio? aperol-spritz? i czym go naszprycowali?
      • al-szamanka Re: Bobry pachną wanilią 21.12.13, 20:00
        m.maska napisała:


        > Myślicie, że waniliowy zapach ciast, lodów czy perfum zawsze pochodzi ze strącz
        > ków wanilii?
        Błąd, nie zawsze. Od dziesiątków lat, producenci żywności i kosmet
        > yków wykorzystują związek chemiczny zwany castoreum, w celu podniesienia
        > smaku i wywołania zapachu. Castoreum jest naturalną wydzieliną, bobry wykorzys
        > tują ją do znakowania swojego terenu. Wytwarzany jest przez gruczoły i znajduje
        > się w workach strojowych w podogoniu gryzoni! Chodzi o całkowicie nieszkodliw
        > y składnik dodatkowy, wykorzystywany w małych ilościach.
        >
        > Smacznego smile
        >

        Pewnie też myślicie, że regularny kształt kupnych ciasteczek i ciast to zasługa maszyn, albo zręcznych piekarzy.
        Nic z tego!
        To dodatek cysteiny!
        Cysteina występuje w keratynie, która jest głównym białkowym składnikiem paznokci, skóry i włosów.
        W przemyśle spożywczym korzysta się z cysteiny uzyskiwanej z włosów.
        Największym eksporterem są Chiny.
        Smacznego!big_grin
    • m.maska Aperol, Aperolowi nierówny... 21.12.13, 21:44
      Oryginalny Aperol zakupiony we Włoszech, a nawet w Austrii ma 11% alkoholu... ten kupowany w Niemczech ma tych procentów już 15... big_grin
      • al-szamanka Re: Aperol, Aperolowi nierówny... 21.12.13, 21:47
        m.maska napisała:

        > Oryginalny Aperol zakupiony we Włoszech, a nawet w Austrii ma 11% alkoholu... t
        > en kupowany w Niemczech ma tych procentów już 15... big_grin

        4 procenty dużo robią, dlatego dzisiaj wypity leciutki był, a Twój pity we Francji z bagażnika potrafił dobrze pokolebać głowąbig_grin
        • m.maska Re: Aperol, Aperolowi nierówny... 21.12.13, 21:49
          al-szamanka napisała:

          > m.maska napisała:
          >
          > > Oryginalny Aperol zakupiony we Włoszech, a nawet w Austrii ma 11% alkohol
          > u... t
          > > en kupowany w Niemczech ma tych procentów już 15... big_grin
          >
          > 4 procenty dużo robią, dlatego dzisiaj wypity leciutki był, a Twój pity we Fran
          > cji z bagażnika potrafił dobrze pokolebać głowąbig_grin

          Z bagażnika to Ty sobie mogłaś pić... a ja nie sad ktoś nie pije, by mógł pić ktoś inny...
          • m.maska Re: Aperol, Aperolowi nierówny... 21.12.13, 21:53
            Ale ja do tej pory myślałam, że ten Twój Aperol, to taki jak mój Aperol - a tu proszę... taka różnica smile a chodzi o to, że napoje poniżej 15% są sprzedawane w opakowaniach za które trzeba płacić kaucję i o to szlo, żeby sprzedawać te flaszki bez kaucji smile
            • m.maska Re: Aperol, Aperolowi nierówny... 21.12.13, 21:54
              ...oczywiście w Niemczech...
    • m.maska Tankowanie…. 06.05.15, 15:56
      Jeśli ktoś często jeździ różnymi samochodami i zmuszony jest tankować, niekoniecznie pamięta po której stronie znajduje się wlew paliwa... i z której strony należy podjechać do dystrybutora. Tę informację można łatwo odczytać na wskaźniku paliwa.

      https://fs1.directupload.net/images/user/150506/qs9xud92.jpg
    • m.maska Misterium... 50-centów 12.11.15, 12:06
      Na tym zadaniu matematycznym potykają się uczniowie:

      1 - Moneta 50-centowa ma 12 boków jednakowej długości

      https://fs5.directupload.net/images/user/151112/bzs3sd3m.jpg

      2 - Dwie monety zostają ułożone tak, że dokładnie stykają się jednym bokiem

      https://fs5.directupload.net/images/user/151112/23rze6gu.jpg

      3 - Jaki jest kąt, który powstanie po ułożeniu monet w ten sposób?

      https://fs5.directupload.net/images/user/151112/9y4cqyaj.jpg

      4 - Możliwe odpowiedzi

      https://fs5.directupload.net/images/user/151112/raz3qrl5.jpg

      5 - Są trzy metody rozwiązania, najłatwiejsza z nich to obliczenie przy wykorzystaniu metody trójkąta

      https://fs5.directupload.net/images/user/151112/uyytqdtb.jpg

      6 - Którego trójkąta? tego trójkąta

      https://fs5.directupload.net/images/user/151112/ds8r2w3s.jpg

      7 - Suma kątów trójkąta wynosi = 180°
      8 - Trójkąt równoboczny ma wszystkie kąty takie same...
      9 - 180° : 3 = ?
      10 - Odpowiedź: 60°
Pełna wersja