Do Cornelli....czy jak Ci tam?

17.07.11, 07:51
nie pisz do mnie prosze na "privé" bo nie przywyklem do korespondencji z wiesniactwem, chamstwem i Bog wie czym jeszcze, O.K? cool
Poruszam sie na szczescie w innych kregach niz Ty...cool
    • maja-z-podworka Re: Do Cornelli....czy jak Ci tam? 17.07.11, 08:22
      Zorrku - poprosiliśmy Cornelli o potwierdzenie mailem postu, że to Ona jest Groszvenorem. Zrobiła to?
      Nie da się użyć czyjegoś adresu mailowego. Można sobie założyć podobny, ale jednak czymś musi się różnić od pierwotnego. Przerabiaiśmy to już w przeszlości. Jeśli mamy jakiś Jej mail wcześniejszy, trzeba porównać każdy znak w adresie. Jeśli to rzeczywiście Jej mail - trudno. Pozostanie zdziwienie.
      • 1zorro-bis Re: Do Cornelli....czy jak Ci tam? 17.07.11, 09:17
        ja porownalem jej wczesniejsze prywatne maile do mnie z tym wczorajszym. Jezeli to naprawde ona do jak Jekyl i Hyde....cool
        • cornelli Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 09:52
          Na drzewo, Li... Zorro! Na drzewo! smile)))
          Zabrakło Ci poczucia humoru? A to ciekawe... bo wiesz? Ja świetnie się bawię i czekam aż pękniecie z tego forumowego zadęcia /faja/. Uwielbiam żartować na forum - zupełnie tak samo jak Ty. Czyżby jednak Tobie brakowało dystansu do siebie samego? Umiejętności śmiania się z samego siebie? A może to jest tak, że żartować z siebie jest fajnie, ale innym z Ciebie, to już nie bardzo i mina Ci rzednie? smile
          Nie czujesz się starym lowelasem? Albo tym, no... słynnym Li...? big_grin
          Forum nie jest dla mięczaków i albo masz w dupie to, co o Tobie piszą inni, albo odchodzisz. Wybór zawsze należy do Ciebie, Ciebie i Ciebie też - wskazała paluszkiem. Jeśli zaczynasz wtłaczać kogoś w swoją własną foremkę, to taka "babka" nigdy się nie uda. I zapewniam Cię o jednym - nie chciałbyś poznać co może ta delikatna i efemeryczna cornelli, kiedy się deczko wkurzy smile
          Nie łódź się, że za cokolwiek Cię przeproszę. Ludzie ze skorpionią naturą są wyrozumiali do czasu. Właściwie powinnam olać to, co się tu dzieje, ale nie - zabawię się z Wami smile Na moich warunkach smile
          Specjalne ukłony dla Maseczki - pień się równosmile))

          PS
          Zgnoiliście już wszystkich równo. Nawet stojącemu w szerokim, pokojowym rozkroku Kiszeczce, dostało się po łapkach. Pomerdało Was kompletnie. Może jednak warto pozbyć się komputerów na jakiś czas? Życzliwie radzę smile
          Buzi, dupci i takie tam...wink
          • al-szamanka Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 10:07
            PSTRYK....i bańka pękła - cudowny popis pięknej(tak sama o sobie mówi) kobiety big_grin
            • 1zorro-bis Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 10:18
              pieknej? A skad Al wiesz, ze to piekna kobieta? Moze to juz "zuuzyta lafirynda" z problemami? cool
              • 1zorro-bis Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 10:23
                "Cornelli" ...o sobie...:

                cornelli

                Kobieta

                O sobie:
                Jestem kobietą.

                Kon by sie usmial.....big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
            • zuza_anna Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 10:30
              Skromnością nie grzeszy... Może piękna na zewnątrz, a w środku, czart siedzi...
              • 1zorro-bis Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 11:31
                wiesz Zuza sa dwa typy kobiet:
                jedne maja cos "pod czaszka" i z tymi mozna "konie krasc" nawet w poznym wieku. Na te wiek, wyglad nie maja zadnego wplywu.
                Drugie - to jak mawia moj znajomy to tzw. "miesko". Te sie nadaja tylko i wylacznie do jednego celu, a gdy czlowiek idzie z takim "mieskiem" do restauracji to musi uwazac, zeby to "miesko" poalcem oka sobie nie wydlubalo. Pijac wino lub kawe....big_grin
                I jak mawia moj znajomy - stary kawaler zreszta - "miesko " musi byc swieze. Dla niego - a facet jest majetny i w wieku juz slusznym...big_grin - twierdzi, ze on konsumuje "miesko" nie starsze jak 25 lat.....
                Cornelli nie jest juz ani w pierwszej ani w drugiej grupie....big_grinbig_grinbig_grin
                I to jest jej glowny problem!big_grinbig_grinbig_grin
              • m.maska Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 11:46
                Zuuuuuuuuuuuuza, wiesz co? naprawde piekne kobiety, nie maja potrzeby mowic o tym ani pisac, i wszystikich o tym przekonywac, one o tym wiedza i pozostawiaja ocene innym - ktos kto tak pisze, chce sam sobie dodac urody... ktorej w realu pewnie brak... albo juz przeminela niestety....
            • m.maska Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 11:42
              ktos jej to widac musi mowic, a jesli bedzie to o sobie pisac - wtedy... moze znajdzie sie ktos, chociaz wirtualnie...
              • m.maska Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 11:43
                magia literek na ekranie....niektorym to wystarcza...
                • 1zorro-bis Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 11:46
                  wirtualny.....SEX? O Boze.....big_grinbig_grinbig_grin
          • 1zorro-bis Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 10:14
            Myszko....Zartowac? Na Twoim poziomie? Wiesz, ja moge i bardzo lubie. Sam z siebie czesto jaja w towarzystwie robie. Ale wiesz...w rynsztoku i chlewie to jakos mi nie po drodze....cool
            Pochodzimy chyba jednak z innych srodowisk i w moich kregach (prostych ludzi) z prymitywna holota "spod budki z piwem" to raczej jak pamiecia siegam - malo mielismy do czynienia. Jezeli Ty jestes faktycznie Cornelli to bardziej Ci bedzie "po drodze" w ...burdelu. I to raczej w tym z tych tanszych...big_grin
            Przy dworcach albo w budach campingowych dla TIRowcow. Tam bys sie mogla ze swoim jezykiem "myszko" wyzyc dowoli....big_grin
            A smrod i brud klientow tez by Ci nie przeszkadzal....big_grinbig_grinbig_grin
            No, do roboty! Moze cos zarobisz?big_grin
            • m.maska [...] 17.07.11, 11:48
              Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
            • m.maska Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 11:48
              Ale skoro loza to dla niej zaszczyt i salon - to skad wyszla ta "dama"?... osiagnela pewnie niebotyczne szczyty...
              • 1zorro-bis Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 11:56
                ....w szczytowaniu"?....big_grinbig_grinbig_grin
          • m.maska Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 11:31
            Aaaach i to ma byc ta delikatna wiotka "pieknosc"? ktora tak chetnie szafuje cudzymi nazwiskami? to moze sie przedstawi sama z imienia i nazwiska?... no, najlepiej z prawdziwym zdjeciem... ciekawe dlaczego tak bardzo zabolala ja wtedy uwaga o posturze M.Gessler, czyzby miala jakies problemy, w realu i ta wiotkosc to tylko tutaj? chcialas pisac o zamiataniu pod dywan? NIE, to Ty chcialas zamiatac pod dywan - no tak.... mylnie zrozumialam intencje... to oczywiscie zmienia postac rzeczy...calkowicie.
            • m.maska Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 11:37
              jezeli ujawnianie danych osobowych na forum, jest wg Ciebie Cornelli zartem, to powiedzialabym, ze ja sie na zartach nie znam.... bohaterko... pokaz jak wygladasz io podpisz sie - tylko kto to poswiadczy, ze to prawda? drugi fantom?... chcesz stanac do konkurencji i prawde?...
              Ty sie znasz na zartach i Ty sie bawisz?... wiesz dlaczego w dniu 8.01.2011 roku wypisalam sie osobiscie z Lozy?... bo na tym forum, nigdy nie bylo NIC z czego moznaby sie bylo smiac... bylo nudne i prowadzone na sile... totez nikomu sie juz tam pisac nie chcialo...to jest nadecie i jak porozkladaja tam wszyscy te pawie ogony i zaczynaja skrzeczec, bo pawie skrzecza...to i tak nie warto tego ogladac....
              • jokker39 Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 11:47
                Zadziwiające, że od paru miesięcy nie robicie nic innego, tylko żywicie się nudnym forum.
                Krótko mówiąc, jesteście nudziarzami do kwadratu.
                • m.maska Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 11:50
                  TY zdaje sie, ze od paru miesiecy mylisz uparcie przyczyne ze skutkiem...
                • 1zorro-bis Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 11:55
                  to po co sam tutaj wlazisz i marudzisz? Spac nie mozesz? Do tego jeszcze swoje kury tutaj nasylasz....big_grin
                  A moze by tak do Kosciola, co?big_grinbig_grin
                  Ksiezulek sie ucieszy....cool
                  On nawet te "przechodzone" lubi....big_grinbig_grinbig_grin
          • m.maska Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 11:57
            cornelli napisała:


            > Nie czujesz się starym lowelasem? Albo tym, no... słynnym Li...? big_grin
            > Forum nie jest dla mięczaków i albo masz w dupie to, co o Tobie piszą inni, alb
            > o odchodzisz. Wybór zawsze należy do Ciebie, Ciebie i Ciebie też - wskazała pal
            > uszkiem. Jeśli zaczynasz wtłaczać kogoś w swoją własną foremkę, to taka "babka"
            > nigdy się nie uda. I zapewniam Cię o jednym - nie chciałbyś poznać co może ta
            > delikatna i efemeryczna cornelli, kiedy się deczko wkurzy smile

            kiedy się deczko wkurzy smile - juz pokazala, wlasne oblicze... efemeryczna.... smile
            Ja sie droga Cornelli wcale nie wkurzam - bo nie jestescie tego warci... ale wystarczy, ze troszke Wam nerwy puszcza i inni nie chodza wg waszych pragnien - wtedy pokazujecie kim naprawde jestescie...
            Czlowiek kulturalny, po to zeby miec racje - nie musi schodzic do rynsztoku, zeby tam uczyc sie odpowiedniego slownictwa...
            O to juz pytalam raz... nie chce mi sie po raz drugi... Ty sie doskonale wpisujesz w to pytanie...i nie robi mi to roznicy kto pisze pod tym nickiem... czy kobieta, czy mezczyzna - bo i tak okreslenie jest tylko jedno... "KULTURALNA/Y INACZEJ"

            forum.gazeta.pl/forum/w,101385,127035803,127035803,Wulgaryzmy_a_umiejetnosc_dyskusji_.html
            • 1zorro-bis Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 12:10
              ....albo "miesko nieswieze"....big_grinbig_grinbig_grin
            • cornelli Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 12:23
              Nie zawiodłaś mnie, Maseczkosmile Toczysz pianę aż miłosmile
              Jednym zdaniem podsumuję Twoją logoreę, którą nawiasem pisząc można leczyć:
              mam w dupie co o mnie myślicie i jak mnie określacie, ale pisz dalej, pisz, kochanasmile
              Na zdrowie /faja/
              • m.maska Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 12:37
                No i oglaszam WSZYSTKIM ZAINTERESOWANYM... wszystko wskazuje na to, ze Cornelli to niestety ta jakoby efemeryczna "delikatnosc"...
                Wiesz Cornelli, zlosc, zazdrosc, zawisc, wscieklosc...to wszystko odbija sie nie tylko literkami na ekranie, ale wczesniej czy pozniej w lusterku... spogladaj czasami...ile zmarszczek ci przybywa, po kazdorazowym taki ataku...
                Ty mnie nie jestes w stanie obrazic - ja nie musze o sobie pisac, ze jestem piekna kobieta, nie odczuwam takiej potrzeby, nigdy nie odczuwalam... nigdy nie potrzebowalam nikogo o tym zapewniac... i... co wazniejsze, zewnetrznosc czlowieka, nie odgrywa dla mnie zadnej roli... widac dla Ciebie to bardzo istotne, skoro wciaz wszystkich usilujesz o tym zapewniac... jakies kompleksiki byc moze????
                I wiesz co? z kobietami, ktore operuja takim jak Ty slownictwem... mi nie po drodze...
                • 1zorro-bis Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 12:41
                  no pisze przeciez - w tanim burdelu "panienki" maja delikatniejszy i bardziej subtelniejszy jezyk.....big_grinbig_grinbig_grin
                  • m.maska Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 23:20
                    1zorro-bis napisał:

                    > no pisze przeciez - w tanim burdelu "panienki" maja delikatniejszy i bardziej s
                    > ubtelniejszy jezyk.....big_grinbig_grinbig_grin

                    Oczywiscie, ze maja... biorac pod uwage to co wywalil groszvenor a potem powtorzyla Cornelli - to jezyk raczej przypomina zaslyszane czasami odzywki pod Dworcem Wroclawskim - jesli niedostatecznie szybko moglam takie panie bo juz nie panienki minac....
              • 1zorro-bis Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 12:38
                Ty sama siebie myszko okreslilas....big_grin
                I ustawilas sie w takim "szeregu" - czytaj na takim poziomie - , do ktorego najbardziej pasujesz.cool
            • kocham_co_polskie Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 12:42




              1zorro-bis napisał:

              Jezeli Ty jestes faktycznie Cornelli to bardziej Ci bedzie "po drodze" w ...burdelu. I to raczej w tym z tych tanszych...big_grin
              Przy dworcach albo w budach campingowych dla TIRowcow. Tam bys sie mogla ze swoim jezykiem "myszko" wyzyc dowoli....big_grin
              A smrod i brud klientow tez by Ci nie przeszkadzal....big_grinbig_grinbig_grin
              No, do roboty! Moze cos zarobisz?big_grin




              m.maska napisała:

              Czlowiek kulturalny, po to zeby miec racje - nie musi schodzic do rynsztoku, ze
              by tam uczyc sie odpowiedniego slownictwa...



              Szanowna pani ma rację. 1zorro-bis nie musi schodzić do rynsztoku.
              Rynsztok to jest jego naturalne środowisko, w którym zawsze wegetował i wegetuje
              a słownictwo jak wyżej wyssał z mlekiem od wściekłej krowy.............!
              • 1zorro-bis Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 12:47
                och....Ziuta'! Czytaj ze ZROZUMIENIEM!
                Ja staram sie - aczkolwiek z trudnoscia - znizac do poziomu ludzi, ktorych tak teraz odwaznie bronisz.
                A mianowicie do : "faceta z Berdyczewa", ""Groszvenora-Cornelli"...big_grinbig_grinbig_grin
                Nie ukrywam, przychodzi mi to z wielkim trudem ale staram sie.
                A do bydla i rynsztoka tych ludzi to jakos nie moge dobic....big_grinbig_grinbig_grin
                • 1zorro-bis Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 12:52
                  Ziuta...cos dla Twojej sklerozy, bo widze ze Cie gnebi....:

                  Autor: groszvenor 10.07.11, 17:00
                  Dodaj do ulubionych
                  Odpowiedz cytując Odpowiedz
                  Jokker, poddajesz się? Nie wierzę smile Poddajesz się tej garstce ćwierćinteligentów z Kalejdoskopu? Stetryczałemu lowelasowi i gromadce podstarzałych pind? No nie wierzę! big_grin Z wielkiej sceny chcesz uciec w otchłań netowych katakumb, gdzie nawet pies z kulawą nogą nie zajrzy?
                  Mizogin ma rację. Forum ma wartość wtedy, gdy hula po nim wiatr wolności słowa. I musi być czytane, mieć widownię, w przeciwnym wypadku staje się pitoleniem bez sensu.
                  Nie poznaję Ciebie. Gdzie się podział Twój ostry pazur? Gdzie pogarda dla idiotów? Nie wierzę, że już nie potrafisz spuścić antagonistów jak wodę w klozecie. Masz przy sobie Szaliczkę, która jest stokroć więcej warta, niż wszystkie, głupie, kalejdoskopowe cipy razem wzięte. Walcz!
                  A wszystkim tym, którym wisi co stanie się z Lożą - trzeci palec.

                  I żeby nie było - dla mnie osobiście dużo lepiej byłoby, gdyby Loża znikła, jednak uważam, że pisanie na forum ma tylko wtedy sens, kiedy inni mogą je oceniać.

                  Pomyśl, Jokker. Zadowoli Cię spektakl przy zamkniętych drzwiach? Wątpię. Ale uczynisz jak Ci pasuje.
                  • m.maska Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 13:00
                    A ja z tym co sie tutaj znowu wladowalo nie mysle dyskutowac... wlasnie zjadlam obiad, i mogloby mnie zemdlic, tchorzostwa i wazeliny, nie znosze... podpisz sie Ziuta wlasnym nickiem - wtedy bedziesz rozmowca - do tej pory jestes NIKIM...
                    • 1zorro-bis Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 13:01
                      a moze to ....zazdrosnica paskudna? Tez chcialaby "do raju".?big_grin
                      No, to wio na LOZOWNIE! Tam przyjma....cool
                      • m.maska Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 13:06
                        na tam juz jest....od dawna....
                        • m.maska Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 13:07
                          jak zgra jeden nick, wtedy powraca pod "nowym" i wciaz szuka dla siebie formuly pobytu na forum - moze w koncu znalazla....
                    • m.maska Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 13:01
                      p.s. bylas i jestes przewidywalna, zreszta nie tylko Ty... niby nie ma, bo urzedujesz pod innymi nickami, ale jak jest okazja pokopac to nawet po wielu miesiacach niby-nieobecnosci sie pojawialas... przyjrzyj sie, tam w tym cieniu, znajdzie sie tez miejsce dla Ciebie...
                      • m.maska Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 13:02
                        o sorry, jest stale miejsce dla Ciebie... moze jakas skore do zucia?
                • kocham_co_polskie Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 13:09
                  1zorro-bis napisał:

                  > och....Ziuta'! Czytaj ze ZROZUMIENIEM!
                  > Ja staram sie - aczkolwiek z trudnoscia - znizac do poziomu ludzi, ktorych tak
                  > teraz odwaznie bronisz.
                  > A mianowicie do : "faceta z Berdyczewa", ""Groszvenora-Cornelli"...
                  > Nie ukrywam, przychodzi mi to z wielkim trudem ale staram sie.
                  > A do bydla i rynsztoka tych ludzi to jakos nie moge dobic


                  Na nic pańskie starania, szanowny panie 1zorro-bis, siedzisz pan
                  po same uszy w tym rynsztoku i w otoczeniu bydła więc się nie dziw, że masz
                  takie trudności w próbach dobijania do swojego poziomu tych LUDZI.
                  ONI nie dadzą się szanownemu panu bezjajecznemu 1zorro-bis zniżyć.

                  Na pańską obsesję czy też foboziutię nic nie poradzę, proszę wybrać lepszego
                  specjalistę od psychoterapii; obecny jest, kolokwialnie pisząc, do dupy.

                  pa pa !
                  • 1zorro-bis Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 13:17
                    myszko....masz problem? Polecam AA....big_grinbig_grinbig_grin
                    Czasem pomaga.
                    Na LOZOWNI na Ciebie czekaja, wiec nie marnuj swoich sil tutaj...big_grin
                    Szkoda Twoich "nerw"...cool
                    Nic tutaj nie wskorasz.big_grin
                    • kocham_co_polskie Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 13:25
                      1zorro-bis napisał:

                      > myszko....masz problem? Polecam AA....big_grinbig_grinbig_grin
                      > Czasem pomaga.
                      > Na LOZOWNI na Ciebie czekaja, wiec nie marnuj swoich sil tutaj...big_grin
                      > Szkoda Twoich "nerw"...cool
                      > Nic tutaj nie wskorasz.:


                      Szanownemu panu, jak widać, nie pomogło AA, dalej pan te myszki widzisz.
                      • 1zorro-bis Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 13:28
                        no...widze i to w dodatku takie duuuuupne, polskie!big_grinbig_grinbig_grin
                    • m.maska Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 13:27
                      Ziucie AA nie jest potrzebne, tam kropli alkoholu w domu nie ma, nawet kropli na zoladek...
                      A u mnie pelno tego, barek pelen a co sie w nim nie miesci, to w piwnicy, stoi albo lezy,... bo wino to najlepiej na lezaco...i co lepsze - rozdajemy to gosciom...nie mamy tak wielkiego zuzycia, zeby piwnica kiedykolwiek pustkami swiecila... a jakim Ziuta "kulturalnym" jezykiem pisze - no po prostu WERSAL... a w Wersalu byla... nawet WSZYSTKIE zamki nad Loara zwiedzila(hihi wszystkie ponad 400), wiec sie "kultury" nauczyla....
                      • 1zorro-bis Re: Do Li... Zorrro, czy jak Ci tam? 17.07.11, 13:29
                        No...."Cornelli" tez "Wersalem"...mowila! Az banka pekla i wyszlo wiesniactwo......big_grin
      • m.maska Re: Do Cornelli....czy jak Ci tam? 17.07.11, 11:27
        Hej Majeczko, oj da sie uzyc adresu mailowego, jesli ma sie wejscie na nicka - pozostaje sprawdzenie IP z ktorego mail przyszedl...
        Wiem cos o tym - bo sama mialam wejscie na nicka i mimo, ze sie z niego wylogowalam to kiedy kliknelam na poczte, wyladowalam na skrzynce mailowej... tego nicka...i mimo, ze osoba korzystajaca z tego nicka siedziala w kraju, moglam ew. pisac z tej skrzynki i wtedy moje IP niestety pokazaloby Niemcy...
        Dlatego trzeba sprawdzic IP - jesli oczywiscie bedzie to mozliwe... bo jesli nie bylo pisane z wlasnego adresu a przez ludzie.gazeta - tzn. ze ktos chcial to obejsc...i nadal zadnej pewnosci nie bedzie...
    • m.maska Re: Do Cornelli....czy jak Ci tam? 17.07.11, 14:04
      Jak juz napisalam, wszystko wsakzuje na to, ze Cornelli i Groszvenor to jedno...

      Cornelli vel Groszvenor... jednak nic nie zmienia faktu, ze ona bezczelnie zlamala zasady netykiety... a moze celowo? bo za takie przewinienie mozna nawet zamknac forum... ujawnila jako Groszvenor Imie i Nazwisko jednego z nautow na publicznym forum - tym samym pokazala poziom dna ponizej dna niech skrobie od spodu, nie jest sama... pomijam fakt, ze informacje te mogla posiadac tylko z dwoch zrodel - z ta osoba - na szczescie, ja nigdy nie pisalam na zadnych prywatnych laczach a tym samym niech nie probuje swojego braku oglady przerzucac na mnie... Informacje te musiala otrzymac albo od Jokkera albo od Wichrow... Wichry z gory wykluczam - a wiec, jakby nie bylo Jokker nie jest tutaj takim niewiniatkiem - jakby to chcial udowodnic Uli...

      Niestety, jezyk jakim operuje Cornelli vel Groszvenor... nie ma nic wspolnego z jakakolwiek uroda... chyba dlatego musi siebie nieustannie zapewniac, ze jest piekna, bo kiedy widzi to napisane w necie, wtedy wydaje sie jej to juz prawdziwe...
      • 1zorro-bis Re: Do Cornelli....czy jak Ci tam? 17.07.11, 14:07
        no pisze przeciez....: RYNSZTOK.cool
        • m.maska [...] 17.07.11, 14:18
          Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
        • m.maska Re: Do Cornelli....czy jak Ci tam? 17.07.11, 14:20
          W ich pojeciu to wersal...

          No powiedz mi Zorro - czy jesli Indianinowi z glebokiej Amazonii dasz do zjedzenia lody czekoladowe firmy Mövenpick i Carte d 'Or - myslisz, ze potrafi Ci powiedziec, ktore sa lepsze?
          Myslisz, ze gdyby jaskiniowcom pokazac telefon na korbke i iPoda - to oni by wiedzieli co jest lepsze?... nie sadze - nie gada sie ze slepym o kolorach, ani z gluchym o muzyce...a z Loza o kulturze.... szkoda czasu...
    • m.maska Re: Do Cornelli....czy jak Ci tam? 17.07.11, 15:55
      Cornelli vel Groszvenor... zanim cos zrobisz i jeszcze raz cos napiszesz, mocno sie zastanow... bo na tym forum nadal jest post Groszvenora, ktory mozna w kazdej chwili otworzyc i... zrobic z tego miedzynarodowa afere... bo to ze bluzgasz, taki juz Twoj charakter, ale to ze zlamalas prawo - o tym mozesz sobie poczytac... a ze Twoje IP mamy - nie bedzie trudno dotrzec do tego, kto prawo zlamal i wytoczyc mu proces.... ha, bo nie dosyc, ze bez zgody osoby zainteresowanej ujawinilas jej dane osobowe, to jeszcze te osobe publicznie szkalowalas - gratuluje... oazo wrazliwosci...

      http://img688.imageshack.us/img688/5110/net1s.jpg

      na to w Polsce, tez sa paragrafy...

      A tutaj calosc...gdybys nie mogla doczytac, moze Cie to czegos nauczy, chociaz mocno w to watpie, bo kiedy konczy sie Wersal, wylazi prawdziwa natura...

      pl.wikipedia.org/wiki/Netykieta
      • wieslaw.furmanka [...] 17.07.11, 16:04
        Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
        • 1zorro-bis Re: Do Cornelli....czy jak Ci tam? 17.07.11, 16:16
          no, faktycznie jej odbilo....I tutaj musze Ci Wiesiu racje przyznac. A myslalem ze "kity wciskasz"....cool
      • 1zorro-bis Re: Do Cornelli....czy jak Ci tam? 17.07.11, 16:07
        o kurcze...big_grin
        To mysle, ze pare osob mogloby miec klopoty....big_grinbig_grinbig_grin

        promują alkohol (art. 2 (1) Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z dnia 26 października 1982 r.);
        przyczyniają się do łamania praw autorskich lub naruszają prawa autorskie i licencje podmiotów trzecich. (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r.);
        promują środki odurzające, narkotyki (art.1 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z dnia 24 kwietnia 1997 r.);
        ujawniają bez czyjejś wyraźnej zgody dane osobowe, identyfikatory komunikatorów internetowych, fotografie, adres poczty elektronicznej, miejsce zamieszkania, pracy, przebywania, numery telefonów, tablic rejestracyjnych i inne poufne dane (Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych);
        zawierają słowa powszechnie uznane za niecenzuralne (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999 r.).
        • m.maska Re: Do Cornelli....czy jak Ci tam? 17.07.11, 16:49
          No ale do tego trzeba troche inteligencji... zeby to przeczytac ze zrozumieniem... ja pokazalam nasze samochody... ale nie pokazalam tablic rejestracyjnych - bo doskonale o tym wiem....nawet w swojej galerii nie pokazuje w otwartej galerii, swojej...ale do tego trzeba odrobine oleju zamiast wazeliny...w kazdym razie ten ocenzurowany post, to jest dynamit - wlasnie rozmawialam na ten temat...dlatego to wpisalam - tym bardziej ze dotyczy obywatela innego kraju...
          • m.maska Re: Do Cornelli....czy jak Ci tam? 17.07.11, 16:51
            W tym wypadku wkracza prawo niemieckie, a Niemcy maja poteznego hopppla na punkcie ochrony danych osobowych i ujawnianie jest scigane...i oblozone wysokimi karami. No Cornelli... teraz to juz tylko zalezy od dobrej woli osoby poszkodowanej - bo moze bedzie chciala sobie na Twoj koszt urzadzic dlugi urlop.
            • wieslaw.furmanka Re: Do Cornelli....czy jak Ci tam? 17.07.11, 16:55
              Kto usunal moj post?
              • 1zorro-bis Re: Do Cornelli....czy jak Ci tam? 17.07.11, 17:02
                za wulgarnosc. Wszystko mozna pisac ale bez LOZOWNEGO jezyka....big_grin
              • m.maska Re: Do Cornelli....czy jak Ci tam? 17.07.11, 17:06
                JA.... slowa niecenzuralne smile
          • 1zorro-bis Re: Do Cornelli....czy jak Ci tam? 17.07.11, 17:01
            ale jak na LOZOWNI jest wiecej wazeliny zamiast oleju to tak sie potem dzieje....big_grinbig_grinbig_grin
        • m.maska Re: Do Cornelli....czy jak Ci tam? 17.07.11, 17:21
          Dla mnie wytoczyc komus proces o znieslawienie i ujawnienie danych osobowych to drobiazg... nie sadze, zeby bylo to trudne dla osoby poszkodowanej...
          Kazdy rozsadny obywatel w Niemczech ma ubezpieczenie prawne tzw. Rechtschutz... i niech mi ktos cos... krotki proces, wlacza sie adwokata, jednorazowo opsuje sie zaistniala sytuacje a potem jest sie tylko informowanym o przebiegu sledztwa... i kolejnej korespondencji... ale na tym sie oczywiscie konczy sprawa dla osoby poszkodowanej - gorzej wyglada to dla sprawcy. Ubezpieczenie prawne nie jest instytucja charytatywna, ktora bezinteresownie oplaca adwokata i koszty sadowe...po zakonczeniu sprawy i ogloszeniu wyroku, ubezpieczenie zwraca sie do przeciwnika sadowego o pokrycie kosztow, jakie ubezpieczenie ponioslo...
          Tutaj wie to niemal kazde dziecko... A Niemcy lubia sie procesowac, wiec kazdy takie ubezpieczenie ma.... Gorzej wyglada, jesli sprawa robi sie miedzynarodowa, bo dochadza jeszcze koszta tlumaczy....
          Mam nadzieje, ze Groszvenor wie, ile ryzykuje....
          • m.maska Re: Do Cornelli....czy jak Ci tam? 17.07.11, 17:23
            p.s. Familienrechtschutz oczywiscie... bo Rechtschutz jest pojeciem zbyt ogolnym
          • 1zorro-bis Re: Do Cornelli....czy jak Ci tam? 17.07.11, 17:24
            to teraz Jokkerek jako obronca "Dam" powinien sie z rada zjawic...big_grinbig_grinbig_grin
          • m.maska Re: Do Cornelli....czy jak Ci tam? 17.07.11, 17:25
            Oczywiscie, ze poszkodowany moze zadac zadoscuczynienia, a to w postaci oficjalnego odszczekania oszczerstw rzucanych ot tak... albo odszkodowania...
            Hihi... tak sie podlozyc...
    • al-szamanka Re: Do Cornelli....czy jak Ci tam? 18.07.11, 08:50
      Czytając porównanie Cornelli, to o trzcinie, przypomniała mi się opowiastka mojego Dziadka o fałszywej bieriozce (pochodził zza Buga, stąd bieriozka). Otóż w zagajniku brzózek, z przypadkowego ziarenka, wykiełkowała roślina. Brzózki pochylały nad nią gałązki, szumiały jej do snu kołysanki, osłaniały przed wiatrem. Roślina rosła, spoglądała na wysmukłe, piękne brzozy i chciała być taka jak one, albo i jeszcze piękniejsza. Przez dłuższy czas udawało jej się stwarzać pozory, że nie jest sobą, aż któregoś dnia przywędrowała do zagajnika pary zakochanych. Dziewczyna zachwycała się brzozami, rośliny nie zauważyła, więc ta ze złości ukłuła ją boleśnie w nogę. Mogła tego nie robić, zakochany chłopak dokładnie ją podeptał, bo była tylko zwykłym, paskudnym ostem.
      • zuza_anna [...] 18.07.11, 08:58
        Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
      • zuza_anna Re: Do Cornelli....czy jak Ci tam? 18.07.11, 09:01
        Najlepiej chwast wyrwać z korzeniami, i wyrzucić na gnojowisko, rozłoży się. Będzie obornik do zasilania gleby wink
Pełna wersja