m.maska
28.07.11, 17:26
Zrobilo sie u Nas nagle bardzo tloczno - wszyscy chca rozmawiac na jeden tylko temat... na ktory jakoby nie maja nic do powiedzenia, bo sa zupelnie nowi... Kichonor, tez nic nie wie, ale sie wypowiada... akurat jesli o niego chodzi - to jestem pewna, ze nie wie...
to moze zmienmy temat - bo tam juz wszystko zostalo powiedziane...Advocatus Diaboli kilka razy wystapil z plomienna mowa... i mysle, ze wystarczy...
Proponuje dyskusje na duzo ciekawszy temat: przychodzi na forum ktos i wyznaje, ze ma raka...jak go przyjmiecie? jak bedziecie sie wobec niego zachowywac?....ja tutaj nie probuje niczym sterowac - po prostu przeczytalam o takim przypadku...
Pamietam oburzenie Kogucika, kiedy ktos sobie lekko zazartowal...nie pamietam jak do tego doszlo - nasze nieocenione archiwum byc moze znajdzie ten watek