MIEJSCA MAGICZNE V-GÓRY WISIELCÓW/ŁAWKI CZAROWNIC

12.08.11, 00:21
Tam gdzie kiedyś cierpieli biedni grzesznicy

Przerażające miejsca, w których jeszcze dzisiaj czuć zimny powiew śmierci.

Autor: Martin Bernstein

http://img853.imageshack.us/img853/626/galgen1.jpg

Mistyka: Księżyc oświetla tajemniczym światłem Pałac Hohenzollernów w Baden-Würtemberg. Historia tego zamczyska znana jest od średniowiecza, inne miejsca nadal pozostają zagadkowe – jak np. kamienne krzyże(tutaj w pobliżu Drezna) ustawiane od 1200 do 1500r. Czy to morderca miał pokutować za swoje czyny?


Nie, to nie jest fajne miejsce, góra wisielców kolo Wemding. Ten kto przysiądzie tam na ławce, dostaje dreszczy – nawet w upalny letni dzień. Może z powodu trzech krzyży które się tam znajdują, a może, bardziej jeszcze, z powodu wydarzeń o których przypominają. Na górze wisielców na południe od Wemding w północnym Ries w XVII wieku, mordowano ludzi. „Wyrok wykonano” na jakoby wiedźmach i czarownicach. Tak nakazywało prawo...
Głębokie średniowiecze? Akurat: czas rycerzy i zamków był już wtedy przeszłością, rozpoczęła się era nowożytna. Tylko kilku lat potrzeba było na to by z Francji i Anglii przeniknęły idee Oświecenia. Jednak w Wemding i w wielu innych miejscach tacy jak Gottfried Sattler, Johann Schmid czy Wolfgang Kolb z polecenia władz i z błogosławieństwem kościoła, polują na czarownice. Są wykształconymi prawnikami i tylko w samym Wemding skazują w ciągu czterech lat prawie pięćdziesiąt osób.

http://img37.imageshack.us/img37/8744/dieelsteraufdemgalgen.jpg

Oddalone na uboczu: miejsca kazni i mlyny znajdowaly sie w ustronnych miejscach. Otaczala je aura tajemniczosci i niesamowitosci.
Pieter Brueghel Starszy(1568)


Katharina Koller była ostatnią ofiarą tych przeraźliwych sędziów. Jakoby już jej matka była wiedźmą. W 1631 roku, mężatka, matka dwojga dzieci, została zaciągnięta na "górę wisielców", wraz z nią Georg Löfflad, któremu podczas tortur „udowodniono” czarodziejstwo. Oboje najpierw powieszono a następnie spalono. Dokumentacja w byłej twierdzy tortur przypomina dzisiaj o mękach skazańców.
To ostatnie ofiary prawnych morderstw, podczas których dwa procent mieszkańców Wemding zostały zamordowane – niedługo potem, w niewyjaśnionych okolicznościach ponosi śmierć jeden z sędziów, Wolfgang Kolb. Kolb wykazywał się wyjątkową pomysłowością jeśli chodziło o wprowadzanie nowych tortur i metod przesłuchań. Wraz z jego śmiercią ustało polowanie na czarownice, przynajmniej w Wemding.
    • n.nutella Re: MIEJSCA MAGICZNE V-GÓRY WISIELCÓW/ŁAWKI CZARO 12.08.11, 00:25
      W wielu innych miejscach, mordowanie w imię Kościoła i władzy, trwało nadal. W 1756 w Landshut zginęła ostatnia wiedźma w Niemieckiej Rzeszy. Służąca w Kempten, Anna Schwegelin była ostatnią kobietą, skazaną jako wiedźma, zmarła w więzieniu w 1781 roku. Góra wisielców kolo Wemding nie jest przyjemnym miejscem. Dzisiaj jest gęsto porośnięta lasem, tylko pomnik przypomina o wydarzeniach sprzed 350 lat, kiedy to ludzie szukali odpowiedzialnych za zarazę, za klęskę głodu czy wojny. Kilka kilometrów na zachód znajduje się grota nazwana „kuchnia czarownic”. Archeolodzy byli tam w 1913 roku. Nie znaleźli żadnych narzędzi wskazujących na czary, ale zakopaną w grocie czaszkę, oddzieloną fachowo od reszty ciała przed około 10000 lat.
      W poszukiwaniu magicznych miejsc znanych z historii wciąż można się natknąć na niespodzianki. Niektóre relikty prawa z dawnych epok nie od razu można rozpoznać. Na ruchliwym skrzyżowaniu w mieście Weiden(górny Palatynat) znajduje się, niemal niezauważany przez przechodniów, kamienny krzyż, wysokości 90cm. Z przodu wyryty jest kielich, To pomnik nazywany przez miejscową ludność „krzyż klechów”. W okolicy Weiden znajduje się osiem kamiennych „świadków” tamtych czasów. W całym górnym Palatynacie znajduje się ponad 300 krzyży, w Saksonii, dokonano inwentaryzacji, tam jest ich 436. Tylko jaki związek mają krzyże z granitu, bazaltu czy piaskowca, z średniowiecznym prawodawstwem?
      W pewnym dokumencie z roku 1448 w archiwum miejskim w Amberg czytamy: „Stoph powinien (...) Murachowi wystawić kamienny krzyż, na nim wybić swój szyld, ustawić krzyż, ponieważ morderstwo miało miejsce”. W archiwum miejskim miasta Pirna w Saksonii znajduje się dokument z roku 1497, w którym morderca Mertin Kunze został zobowiązany „wystawić kamienny krzyż(...) i wziąć udział w 30 mszach za duszę”. Kamienne krzyże Saksonii i Górnego Palatynatu były z reguły krzyżami pokutnymi – wystawianymi w miejscu zbrodni i były częścią (jakby się to w 21 wieku sformułowało) „wyrównania rachunku sprawca-ofiara”. W bardzo rzadkich przypadkach można przypisać dokument historyczny do konkretnego krzyża.
      Jednak większość tych krzyży przemawia do nas bezpośrednio: swoją archaistyczną formą; poprzez miejsce w którym zostały ustawione – często na rozstajach dróg, poprzez wyryte symbole, niejednokrotnie przypominające narzędzia mordu, popełnionego przed 500 czy 600 laty. W roku 1532 cesarz Karol V ogłosił nowy kodeks karny (Constitotio Criminalis Carolina, w którym uregulowane zostały także procesy czarownic). Dotychczas stosowane prawo prywatne ustąpiło zasadzie publicznoprawnej ścigania przestępstw.

      Dwa lata później rada miasta Weiden zażądała, aby Jörg Fuchs który wystawil 19 kamiennych krzyży, przeniósł wszystkie na cmentarz. Wkrótce już nikt nie wiedział co oznaczały kamienne krzyże. Z powodu prowokacyjnych wyrytych na nich symboli w czasach nowożytnych nazywane były krzyżami „szwedzkimi”, „husyckimi” albo „chorwackimi kamieniami” i łączono je z wydarzeniami wojennymi. Jeśli ktoś podczas wędrówki po wsiach Saksonii czy polnych drogach górnego Palatynatu napotka takiego kamiennego świadka średniowiecznego wymiaru sprawiedliwości, rozpozna, że to miejsce magiczne, warto zadumać się przez moment nad winą i karą.
      • n.nutella Re: MIEJSCA MAGICZNE V-GÓRY WISIELCÓW/ŁAWKI CZARO 12.08.11, 00:33
        http://img31.imageshack.us/img31/3033/image07i.jpg

        Ponad chmurami: widok z płaskowyżu Schlemm na Puflatsch w Dolomitach.

        http://img820.imageshack.us/img820/7971/image08zh.jpg

        Tamtejsze „ławki czarownic” są formacjami skalnymi, które wg wierzeń ludowych wskazywały na miejsce spotkań czarownic.



        Szerszą perspektywę, związaną z większym wysiłkiem,uzyska wędrowiec na górze Puflatsch w południowym Tyrolu. Tam na wyeksponowanym miejscu, na wysokości 2000 metrów znajdują się legendarne „ławki czarownic”. Veto! Proszę Państwa! – w tym miejscu zawołają geolodzy. Potężne kamienne siedziska z porfiru są wg nich tylko kaprysem natury, podobnie jak sąsiedni plac miejsce „sabatu czarownic”. Wg naukowców te „porfirowe trony” nie mają nic wspólnego z magicznymi świadectwami prastarych rytuałów.
        Kto po czterogodzinnym marszu z wsi Kastelruth w końcu osiągnie owiany wiatrem wierzchołek Puflatsch, usiądzie na potężnym kamiennym siedzisku i spojrzy w dal, w kierunku zachodnim, ten może się zadumać... tak jak dawno temu badacz folkloru Georg Innerebner(1893-1974) który w „ławkach czarownic” widział „typowy przykład starogermańskiego miejsca kultu”. Rzeczywiście kamienne siedziska w wielu miejscach zgromadzeń w których ogłaszano wyroki, znajdowały się w centrum: bardzo dziwne kamienne siedzisko znajduje się w Weiden(górny Palatynat) w centrum Starego Miasta, obok budynku, który uważany jest za pierwszy ratusz tego miasta; w parku pałacowym w Greifenberg nad jeziorem Ammersee w górnej Bawarii kamienny fotel datowany na 1442 rok dokumentuje jurysdykcję, którą na swoim dworze sprawował właściciel zamku; dwanaście zwietrzałych kamieni, jakoby pozostałości kamiennych sąowych siedzisk, otacza „sądową lipę” w Hehenaltheim w regionie Nördlinger Ries.

        http://img607.imageshack.us/img607/1396/herzogstuhl.jpg

        http://img190.imageshack.us/img190/115/220pxkaerntenherzogeins.jpg

        Najbardziej znany i najlepiej historycznie udokumentowany „fotel sędziowski” znajdujący się na Zollfeld w pobliżu Klagenfurtu w Kärnten. Jest ich dwa i obydwa odgrywały centralną rolę w jurysdykcji tamtejszych średniowiecznych książąt. Jeszcze w 1414 roku habsburski arcyksiążę Ernst, odziany w chłopski strój zasiadał na wolnym powietrzu na „książęcym kamieniu”. „Książęcy kamień” stanowi odwróconą bazę kolumny jońskiej przeniesioną z ruin sąsiedniego rzymskiego miasta Virunum. Jeszcze ciekawszy jest kamienny „książęcy fotel” na który nowy książę wspinał się po uroczystościach kościelnych i następującej po nich uczcie. Tam składano daniny, tam ogłaszane były wyroki. Średniowieczny kamienny tron ma siedzenie podwójne, obydwa miejsca do siedzenia są rozdzielone kamiennym oparciem – przypomina kamienny tron znajdujący się na wysokości 2000 metrów w górach południowego Tyrolu.
        • n.nutella Re: MIEJSCA MAGICZNE V-GÓRY WISIELCÓW/ŁAWKI CZARO 12.08.11, 00:38
          Miejsca zebrań i jurysdykcji, były zawsze miejscami magicznymi – odgradały od codzienności.
          Jeśli ktoś sobie kiedyś stawiał pytanie dlaczego jeszcze dzisiaj „stawia się delikwenta przed barierka sądową” mimo, że w nowoczesnych sądach nie ma już żadnych barierek? Odpowiedź znajdzie we wsi Nonn w pobliżu Bad Reichenhall. Przed kościołem Św. Jerzego stoi orzech, otoczony drewnianymi ławkami albo barierkami: miejsce sądu, tzw. Schranne (od włoskiego: scranna, ławka sądowa) – co oznacza ni mniej ni więcej, plac otoczony barierkami.
          Czy już starogermańskie miejsca kultu podobnie wyglądały? Tego nie wiadomo. Niewyjaśnione pozostaje też pytanie, o co chodziło w późno-celtyckich czworokątnych oszańcowaniach, których, dzięki fotografiom z powietrza, w samych tylko południowych Niemczech odkryto kilkaset. Przy czym chodzi o kwadratowe ogrodzenia otoczone ziemnymi wałami. Jeszcze kilka lat temu, naukowcy uważali te kwadratowe szańce za miejsca celtyckich kultów. Ostatnie badania jednak zachwiały tą hipotezą: prawdopodobne jest, że te wyjątkowo regularne skupiska pełniły jednocześnie rolę podczas rytuałów kultowych ale i powszednich(np. cala grupa znajdująca się na płd. od Monachium kolo Deisenhofen). Czy te czworokątne szańce służyły podobnie jak starogermańskie miejsca kultów i średniowieczne tzw. Schranne jako miejsca zebrań i ogłaszania wyroków?

          Przynajmniej to co Celtowie i Germanie robili ze skazanymi przestępcami, wydaje się, że jest dokładnie wiadome. Zabawne jest, że: „wiarygodni kronikarze” – Gajus Juliusz Cezar i Publiusz Korneliusz Tacyt, byli Rzymianami i pisali swoje „raporty” wg własnych przekonań. Cezar chciał przedstawić podbitych przez siebie Galów jako barbarzyńców, uzasadniając jednocześnie, że ich okrucieństwo może zostać ujarzmione poprzez podporządkowanie wysokiej rzymskiej cywilizacji. Tacyt prezentował cnotliwość przywiązanych do natury Germanów, naprzeciw dekadenckich Rzymian.
          Tacyt pisze o sądach i prawodawstwie Germanów: „W sądzie można wnosić skargi i toczyć procesy w których idzie o śmierć i życie. Kary są odpowiednie do rodzaju przestępstwa. Zdrajcy i zbiegowie wieszani są na drzewach. Tchórze i dezerterzy, zboczeńcy, topieni są na bagnach i przykrywani gęstymi zaroślami.”
          Bagienne zwłoki są atrakcją wielu muzeów; zwiedzający stoją przed szklanymi witrynami i wyobrażają sobie jak ofiary germańskiej jurysdykcji opartej na przemocy, spętane, były wrzucane do bagien. Ale Tacyt nadal oddziałuje: tylko w niewielu przypadkach bagiennych zwłok, można dowieść, że chodziło o przestępców, mimo, że znane jako Tollund-Mann bagienne zwłoki, jeszcze dzisiaj po 2000 latach ma pętlę na szyi. Czy był on ofiarą złożoną Bogom, czy został powieszony jako przestępca, to już zależy od wyobraźni oglądających i magii tego miejsca.

          http://img812.imageshack.us/img812/6710/previewzb.jpg

          Tollund-Mann, to bagienne zwłoki, znalezione w pobliżu Silkeborg w Danii. Czy w roku 200 przed nasza era, byl on ofiara rytualnego morderstwa?

          tłum.własne z jęz.niemieckiego
    • al-szamanka Re: MIEJSCA MAGICZNE V-GÓRY WISIELCÓW/ŁAWKI CZARO 12.08.11, 10:16
      Świetne, Nutello. Bardzo Ci dziękuję za te tłumaczenia smile
    • al-szamanka Re: MIEJSCA MAGICZNE V-GÓRY WISIELCÓW/ŁAWKI CZARO 12.08.11, 10:18
      Acha, jeżeli istnieje reinkarnacja, to ja w swoim poprzednim życiu byłam na pewno wiedźma, a moja koleżanka zapewniała mnie, że musiałam być spalona na stosie big_grin
      • zuza_anna Re: MIEJSCA MAGICZNE V-GÓRY WISIELCÓW/ŁAWKI CZARO 12.08.11, 11:53
        Ty wiedźma, Al, co Ty za bzdury wypisujesz? wink
        Maseczko, dobra jesteś w te klocki. Dzięki za tłumaczenie kiss
        • al-szamanka Re: MIEJSCA MAGICZNE V-GÓRY WISIELCÓW/ŁAWKI CZARO 12.08.11, 11:57
          No pewnie, że jestem wiedźma....spójrz tylko na mój nick big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • zuza_anna Re: MIEJSCA MAGICZNE V-GÓRY WISIELCÓW/ŁAWKI CZARO 12.08.11, 12:02
            Ty się zaliczasz do tych łagodnych wiedźm big_grin
            • al-szamanka Re: MIEJSCA MAGICZNE V-GÓRY WISIELCÓW/ŁAWKI CZARO 12.08.11, 12:35
              Eeeeetam, czy wiesz jakie straszliwe syropy na kaszel wyczynić potrafię??? Takie coś może tylko wiedźma big_grinbig_grin
    • al-szamanka Re: MIEJSCA MAGICZNE V-GÓRY WISIELCÓW/ŁAWKI CZARO 12.08.11, 10:30
      Dziwna sprawa, ale takie miejsca, magiczne, wyczuwam bezbłędnie. Coś mnie ciągnie w określonym kierunku, a potem okazuje się, że leży tam dziwny kamień z jakimiś znakami, albo wpadnięty w ziemię i omszały kawałek zwietrzałego fundamentu budowli sprzed wieków.
Pełna wersja