wiecie co

24.10.11, 14:41
tak sobie zajrzałem na to Wasze drugie forum, nie chce mi się zgłaszać udziału, to napiszę tu.

"Net bez chamstwa"

posiłkując się słownikiem - żeby było precyzyjnie - "cham -(1.1) pogard. osoba, która zachowuje się bezczelnie, ordynarnie, nie przestrzega podstawowych norm"

"chamstwo - brak kultury"


Słuchajcie, jestem na tych forach od ładnych paru lat, jedni mnie lubią, inni szanują, jeszcze inni ciągle próbują podskoczyć - ale w większości przypadków jest to w tzw normach dobrego smaku. Nie bardzo rozumiem - i nie wnikam teraz co kto komu gdzie - bo z piaskownicy dawno wyrosłem. Ale wytłumaczcie mi moi drodzy - odkąd się znamy - słyszę jak promujecie tzw "czysty net" bez chamstwa itp. - zatem jakim cudem czytam Wasze teksty pełne np takich sformułowań - spadaj do swoich i juz nie wracaj...bo mnie mdli, jak widze takiego tchorza.., Nie tylko cierpisz na demencje, ale takze na slepote, A ty zajmij sie lepiej kucharzeniem, w koncu po to robilas ten kurs...ja nosze kokardki smile a ty nadwage., bo w kucharzeniu chyba mistrzostwa nie zdobylas, wiec widac logicznie nawet przyprawiac nie potrafisz.... - i mnostwo podobnych - ludzie, jak można promować kulturę w taki sposób ?

nigdy nie byłem przesadnie subtelny, jak trzeba to i bluznąć potrafię - ale budować publiczne pręgierze i nick po nicku stawiać przed sądem i to bez adwokata ?

przecież w ten właśnie sposób nakręca się ta spirala złości, chamstwa i tanich zagrywek - wkurzył Cię ktoś ? to mu to powiedz - albo olej. Ale jak brzmi rozmowa - ty chamie jeden popatrz na mnie - tak kurwa wygląda kultura - przecież to ABSURD

z natury jestem tolerancyjny i baaardzo cierpliwy - ale czasem i mnie coś z równowagi wyprowadza. I wcale nie trolle z wulgarnym językiem i zabawnymi pomysłami - dlatego to trolle i tego się po takich spodziewam. Dostarczają mi co najwyżej rozrywki. Ale do białości wkurza mnie hipokryzja.
    • m.maska Re: wiecie co 24.10.11, 14:48
      Jak to ladnie wypunktowales....smile tylko jakos tak Ci sie zdarzylo, wychodze z zalozenioa, ze tego po prostu nie zauwazyles, rzecz jasna przypadek.... Koguciku, ze to co przytoczyles to wylacznie odpowiedzi, czytaj: reakcja.... a kazdy wie, ze reakcja jest nastepstwem akcji.... czyli prosty wniosek, najpierw byla akcja a potem reakcja... proponuje Ci, udaj sie z tym apelem do tych, ktorzy te akcje robia....
      • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 15:36
        udałem się pod właściwy adres - bez urazy - jeśli piętnuję kogoś za kradzież - sam się tej kradzieży nie dopuszczam - prosta zasada. Ja nigdy nie optowałem za ideałem w sieci bo to utopia - ale jeśli coś propaguję, podpierając się przy tym wzniosłymi hasłami - to tego się trzymam.
        • m.maska Re: wiecie co 24.10.11, 15:39
          spadaj do swoich.... to byla reakcja na to wlasnie:

          forum.gazeta.pl/forum/w,101385,129619393,129650663,Re_Czuje_siew_super_.html
          a zapewniam Cie to nie bylo pierwsze tego rodzaju wystapienie u nas....
          Zapominajka nigdy nie byla uczestnikiem tego forum i przychodzila wylacznie w podobnych celach - wielokrotnie...i w koncu mi sie znudzilo....
          • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 15:45
            ja nawet nie wiem co ona pisała - nie interesuje mnie to - w myśl zasady że każdy swoim wystąpieniem wystawia sam sobie świadectwo - ja zupełnie o innej kwestii.
            • m.maska Re: wiecie co 24.10.11, 15:55
              Acha.... glaskac za obraze....bo grzecznie juz bylo, tylko nie dotarlo....
              • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 16:01
                jeśli biorę udział w akcji - " o czystość lasów" - sprzątając, nie rzucam petów pod nogi....
                • 1zorro-bis Re: wiecie co 24.10.11, 16:03
                  a tutaj masz kolekjny przyklad sprzed paru minut.....cool
                  To jest PRELUDIUM do dalszej akcji.big_grin
                  Loża
                  Re: Motyw
                  Autor: wscieklyuklad 24.10.11, 14:21
                  Dodaj do ulubionych
                  Odpowiedz cytując Odpowiedz
                  No to Kicho_norze, może w oczekiwaniu na natchnienie malarskie walniesz nam kolejny odcinek Dulenki ?
                  • 1zorro-bis Re: wiecie co 24.10.11, 16:05
                    widzisz Kogucie?
                    Czasem jednak wychowywanie doroslych ludzi przynosi efekty.big_grin
                    Nie na wszystkich oczywiscie....cool
                    Loża
                    Re: Motyw
                    Autor: kicho_nor 24.10.11, 14:59
                    Dodaj do ulubionych
                    Odpowiedz cytując Odpowiedz
                    WU
                    Jak Cię lubię, ale nie będzie Dulenki.
                    Zawarłem jednostronny pakt o nie agresji

                    Inny jakiś temat, owszem

                    Chyba że , zobaczymy?
                    • 1zorro-bis Re: wiecie co 24.10.11, 16:06
                      jak widac, nie na wszystkich jednak to dziala. Niektorzy sa impregnowani az do bolu.....cool
                      Loża
                      Re: Motyw
                      Autor: sorel-lina 24.10.11, 15:36
                      Dodaj do ulubionych
                      Odpowiedz cytując Odpowiedz
                      Kichonorze, Dulenka wybiła się na niepodległość! smile) I tylko Ty masz na nią patent. smile)
                      • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 16:13
                        Zorro...? a jak to się ma do tego co tu pisałem ?
                        • m.maska Re: wiecie co 24.10.11, 16:21
                          To sie ma tak, jak mial sie atak na moj zupelnie niewinny post nt. lekow homeopatycznych, ktory natchnal Jokkera do stworzenia serii "opowiastek" o Dzidzi Piernik(to ja jakbys nie wiedzial) albo do przekrecania moich wypowiedzi nt. mojego samochodu i podsumowywania tejze przez Zapominajke... NIGDY nie jechala ona moim samochodem poprzednim, ani obecnym ale wtraca swoje trzy grosze, po co? zeby miec powod kopania... a jak mnie pies bedzie podgryzal po kostkach, to nie powiem mu "kochany pieseczku idz sobie stad", tylko trzepne go przez leb....
                          • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 16:24
                            ano widzisz - a ja pieseczka nie trzepnę, odsunę jedynie i powiem - biedny pieseczku ależ Cię pan źle wychował.....i wiesz co ? im bardziej przed takim się bronisz tym zajadlej atakuje - odsuń spokojnie, poleci dziabnąć kogo innego big_grin
                            • 1zorro-bis Re: wiecie co 24.10.11, 16:29
                              a jak Ciebie ten "pieseczek" Bulterier za krocze zlapie, to tez go bedziesz- glaszczac - delikatnie odsuwal?big_grinbig_grinbig_grin
                              • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 16:34
                                o kostkach było i pieseczku a nie o bulterierze na klejnotach big_grin
                                • m.maska Re: wiecie co 24.10.11, 16:40
                                  big_grinbig_grinbig_grin..... to ja pisalam o pieseczku, Zorro jest wiekszy - jemu podsylaja ostatnio bulteriera wlasnie....
                                  • 1zorro-bis Re: wiecie co 24.10.11, 16:44
                                    ale, poniewaz ja od urodzenia z psami jestem chowany to i z Bulterierem dam sobie rade....cool
                                    • 1zorro-bis Re: wiecie co 24.10.11, 16:45
                                      my tu sobie gadu-gadu a tam ratlerki ujadaja.....big_grinbig_grinbig_grin
                                      • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 16:48
                                        nie moje kundle, nie mój problem big_grin
                                        • 1zorro-bis Re: wiecie co 24.10.11, 16:51
                                          kundle sa zawsze problemem....cool
                                          Bo sa bezpanskie i roznosza choróbska....big_grin
                                          kogucik-2972 napisał:

                                          > nie moje kundle, nie mój problem big_grin
                                          • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 17:03
                                            o bardzo przepraszam - zdecydowanie najbardziej cenię sobie właśnie - kundle big_grin
                                            • 1zorro-bis Re: wiecie co 24.10.11, 17:08
                                              ja tez. Mialem takiego znajde prze 16 lat....big_grin
                                              • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 17:58
                                                mój najstarszy ma teraz prawie 19 big_grin - też "z odzysku" i jedyne czym zaraża to ....lenistwo big_grin
                                          • 1zorro-bis Re: wiecie co 24.10.11, 17:04
                                            to jakas ....reklama?big_grin
                                            • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 17:08
                                              raczej podpowiedź ...big_grin
                                  • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 16:46
                                    to niech uważa na jajka big_grin
                                    • 1zorro-bis Re: wiecie co 24.10.11, 16:49
                                      a jesli to....panienka?!cool
                                      kogucik-2972 napisał:

                                      > to niech uważa na jajka big_grin
                                      • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 17:00
                                        że Zorro to panienka...? big_grin
                                • 1zorro-bis Re: wiecie co 24.10.11, 16:42
                                  w ciemnosci nigdy nie wiesz....big_grin
                                  Za pieseczkiem Ratlerkiem moze sie pojawic znienacka Bulterier....big_grinbig_grinbig_grin
                                  • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 16:47
                                    jestem optymistą - za ratlerkiem oczekuję długonogiej blondynki big_grin
                                    • 1zorro-bis Re: wiecie co 24.10.11, 16:50
                                      to Ty nie optymista a...marzyciel!big_grinbig_grinbig_grin
                                      • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 17:02
                                        to nie marzenie - to założenie poparte statystyką - większość ratlerków to zabaweczki jakichś panienek big_grin
            • m.maska Re: wiecie co 24.10.11, 15:56
              kogucik-2972 napisał:

              > ja nawet nie wiem co ona pisała - nie interesuje mnie to - w myśl zasady że każ
              > dy swoim wystąpieniem wystawia sam sobie świadectwo - ja zupełnie o innej kwest
              > ii.

              Rozumiem, ze akcja Cie nie oburza - tylko reakcja.... tak tez mozna...
              • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 15:59
                napisałem też to - Absolutnie się zgadzam że cytowane i piętnowane teksty są chamskie - jak miliony innych w sieci - nie zgadzam się z formą ich potępienia - więc chyba wniosek nie jest zbyt trafny.
                • m.maska Re: wiecie co 24.10.11, 16:11
                  Koguciku...zwykle moglismy sie jakos dogadac, mniej wiecej "gadamy" na podobnym poziomie...ale jesli masz do czynienia z "kulturalnymi inaczej"
                  Materialy zrodlowe sa bardzo bogate, nadzwyczaj bogate - tym bardziej, ze tutaj niczego sie nie kasuje i nikt sie nie ukrywa...
                  Oboje dobrze wiemy, ze moglabym wejsc pod innym nickiem i udawac tak jak inni, ze maska to pokrzywdzona biala niewinna sniezynka i tylko inni sa be a pod tym innym nickiem walic na ich poziomie... dlaczego ktos robi takie rzeczy? zaklamanie? obluda? miec czysciutki "niepokalany" nick? - to jak to nazwac, jak nie tchorzostwem? nooooo mozna napisac "brak cywilnej odwagi" - i jak ladnie to brzmi, ale to to samo....tylko krocej smile
                  • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 16:19
                    pamiętasz moje forum ? chodziło o to samo, o tępienie chamskich zachowań - "Jestem Wolny" - jasno i treściwie - nie raz jechałem po bandzie, często również w sposób chamski i agresywny - za co potem zresztą Wy sami mnie zamierzaliście potępić - szczerze mówiąc mało mnie to obeszło, bo jestem tu wiele dłużej od Was i nie takie rzeczy widziałem - - ale ja naprawdę nie o tym. Zobacz - wszystko co piszesz to bez urazy
                    - Jasiu nie bij kolegi
                    - ale prze pani on mi pomazał zeszyt...

                    przecież mi nie o to chodzi - ja nie mam żadnych problemów z potraktowaniem gościa w sposób na jaki zasłużył - przecież piszę bardzo wyraźnie - nie to jest sensem moich tu postów.
                    • m.maska Re: wiecie co 24.10.11, 16:33
                      Rozumiem... chodzi Ci o to zeby natreta grzecznie traktowac a kiedy natret wlazi Ci na glowe, to nadal trzeba byc grzecznym i ukladnym, a kiedy juz Ci na te glowe narobi, to moze jeszcze przeprosic, ze nie ma sie pod reka papieru, zeby mogl, noooo.... znasz to powiedzenie...daj kurze grzede, jeszcze wyzej siede... znasz, musisz znac wink bos Kogucik... wszystko ma swoje granice....

                      A wszystko zaczelo sie od tego, ze nasze zwykle wypowiedzi zostaly wykradzione, skopiowane i wklejone jako wypowiedzi kopulujacego na nodze psa, ryczacej krowy i swini....ale jak widac odpowiedz na to nie byla dostatecznie chamska, zeby "kulturalni inaczej" to zrozumieli.... ja rozumiem, ze ktos w zachwycie nad wlasna "inwencja" moze popelnic nawet taki blad - tylko w takim wypadku mowi, sie przepraszam i usuwa sie swiadectwo wlasnego wstydu - i to byl pierwszy punkt, kiedy zrozumielismy, ze z "kulturalnymi inaczej" trzeba inaczej, niestety...potem byly kolejne wystepy i akcje...i.... dopiero kiedy uruchomilam forum "Net bez chamstwa...." i pokazalam im co robia i jak to wyglada - na troche sie uspokoili.... no i teraz pojechali po bandzie z aluzjami, kto co komu, jak, kiedy i dlaczego w sprawie Sasnala.... oni wiedza doskonale dlaczego to robia....Zawisc, jest bronia straszliwa....a juz szczetem bylo podanie na forum imienia i nazwiska jednego z nautow piszacych na tym forum....
                      • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 16:37
                        czy ja w starciu z idiotą jestem grzeczny ? daleko mi do tego - ale jeśli w takim starciu zarzucam komuś chamskie zachowanie - jestem wtedy kulturalny do mdłości - właśnie dla kontrastu - bo taka konfrontacja odbywa się nie tylko między dwoma stronami - reszta na forum czyta i z reguły ocenia - z tym też się trzeba liczyć.
                  • 1zorro-bis Re: wiecie co 24.10.11, 16:23
                    to ja sie Ciebie Kogucie zapytam....cool
                    Byles na LOZOWNI.big_grin
                    Dlaczego tam Ciebie juz nie ma? big_grinbig_grin
                    • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 16:29
                      trudno nazwać "byłeś" - pojawiłem się chyba dwa razy - raz jak mi donieśli że Al pisze jak to ja się posługuję tyloma nickami - już nie pamiętam dokładnie co tam było - i drugi raz pojawiłem się kiedy brykał "mój kogucik" znaczy cwaniaczek który za mnie jakiś czas robił ku uciesze moich znajomych - wiem że poparłem w czymś Hardego, też już nie pamiętam - ale nigdy tam "nie byłem" - mnie takie fora nudzą po prostu. Potem im się coś popieprzyło, zamknęli forum, troll kogucik został - ale myślę że tylko dlatego że kompletnie nie znam tych ludzi i nie mieli pojęcia kto jest kto.
                      • 1zorro-bis Re: wiecie co 24.10.11, 16:39
                        acha.big_grin
                        kogucik-2972 napisał:

                        > trudno nazwać "byłeś" - pojawiłem się chyba dwa razy - raz jak mi donieśli że A
                        > l pisze jak to ja się posługuję tyloma nickami - już nie pamiętam dokładnie co
                        > tam było - i drugi raz pojawiłem się kiedy brykał "mój kogucik" znaczy cwaniacz
                        > ek który za mnie jakiś czas robił ku uciesze moich znajomych - wiem że poparłem
                        > w czymś Hardego, też już nie pamiętam - ale nigdy tam "nie byłem" - mnie takie
                        > fora nudzą po prostu. Potem im się coś popieprzyło, zamknęli forum, troll kog
                        > ucik został - ale myślę że tylko dlatego że kompletnie nie znam tych ludzi i ni
                        > e mieli pojęcia kto jest kto.
            • 1zorro-bis Re: wiecie co 24.10.11, 16:01
              drogi....Koguciku. Jezeli zdejmujesz przykrywka z gotujacej sie zupy i stwierdzasz, ze jest za duzo piany to nie osadzaj smaku tej zupy po pianie tylko zajrzyj do srodka. Wtedy mozesz smak zupy ocenic....big_grinbig_grinbig_grin
              A teraz na powawznie - jakbym Ci powiedzial: "spierdalaj wiesniaku" albo "ty chamie, kabotynie prymitywny"...
              To powiedzial bys mi : "zegnam szanownego Pana" ?big_grin
              Jesli tak, to podziwialbym Ciebie za "zimnokrwistosc"....cool
              Ja - na tego typu chamskie i prymitywne teksty staram sie reagowac ale....na pewno nie znizam sie do tego poziomu. Wczoraj "wsyzedlem z nerw" i zanim uzylem slowa "krojcowe dupki " (co i tak jest delikatnym okresleniem dla pewnego towarzystwa) - na wstepie od razu za moj wulgaryzm przeprosilem.big_grin
              • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 16:11
                tu, jak i w wielu innych miejscach - odpowiedziałbym w podobnym tonie - gdybyś tak mi pojechał pod egidą tytułu - net bez chamstwa - spytałbym grzecznie - to co tu jeszcze robisz - bo widzisz, tak naprawdę - nie jesteś w stanie mnie obrazić - ani agresją, ani inwektywą ani czymkolwiek innym - jesteśmy na forum i jako takie je traktuję. Jeśli zabawiam się z trollami to dla czystej rozrywki - bo kto nie lubi czasem podymić i podbudować ego - ale nigdy nie traktowałem głupot wypisywanych przez frustratów pod moim adresem poważnie i osobiście. My już się ścięliśmy - i mimo wszystko uważam że wojenka była zabawna - i na poziomie -a i porozumienie w konkluzji nastąpiło lub powiedzmy - kompromis. Tyle że ja zazwyczaj nazywam rzeczy po imieniu - net bez chamstwa - nie istnieje - po co więc wzniosłe hasła - ale jeśli już je głoszę - to chyba nie tylko słowem ale i własnym przykładem nie ?
                • m.maska Re: wiecie co 24.10.11, 16:15
                  no to mozemy zmienic nazwe forum na: Chamstwo i maniuplacja w necie....i bedzie jasne o czym to forum
                  • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 16:21
                    zmień na - pręgierz - big_grin wtedy będzie adekwatne - zastanawiam się tylko po co - przecież tylko podsycacie spory - takich mundrych się po prostu ignoruje - w końcu im się znudzi - nie szkoda Wam nerwów ?
                    • 1zorro-bis Po pierwsze..... 24.10.11, 16:25
                      Net bez chamstwa - nie my zalozylismy, tylko z tego co wiem niezyjacy juz czlowiek.cool
                      • 1zorro-bis Po drugie... 24.10.11, 16:26
                        czy wedlug Ciebie jesli ktos do mnie pisze "spierdalaj wiesniaku" to ja mu mam tym samym jezykiem odpowiedziec?
                        No, sorry ale ja sie wypisuje...cool
                        • kogucik-2972 Re: Po drugie... 24.10.11, 16:33
                          a to już kwestia Twojej prywatnej kultury - ja z reguły tego nie robię - raz dla kontrastu, dwa bo nie warto
                      • kogucik-2972 Re: Po pierwsze..... 24.10.11, 16:31
                        obojętnie - na imprezę oficjalną nie idę w podkoszulku a wchodząc do kościoła zdejmuję czapkę - czyli miejsce zobowiązuje i okazuję szacunek - więc chyba tym bardziej.....
                    • m.maska Re: wiecie co 24.10.11, 16:38
                      Po co?... poczytaj opowiastki Jokkera o Dzidzi Piernik i Bobasie.... nie bylo ich jak uspokoic... groszvenor vel cornelli... ktora bluzgala na lewo i prawo...dopiero kiedy to wszystko w pigulce ukazalo sie na tamtym forum, uspokoili sie troche....ale jak widac nie na dlugo... Nikt ich nie ruszal...to powstala seria o Dulence....
                      • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 16:45
                        kryptoreklamą poleci, ale trudno - forum.gazeta.pl/forum/w,129162,129913584,129913584,powazny_wywod.html - Wasz konflikt jest rozwijany i umacniany od bardzo dawna - ja ewentualne ucinam w zarodku.
                        • 1zorro-bis Re: wiecie co 24.10.11, 16:48
                          no, i to jest O.K! Ale nikt sie tam FreudemKafka, Miloszem czy Sasnalem nie podpiera, prawda? Ilosc emotionek w dowolnej figuracji tez nikomu nie przyszkadza...big_grin
                          Brakuje tylk szyldu na wejsciu: "Balony, przed wejsciem spuscic powietrze. Do minimum".....big_grinbig_grinbig_grin
                          • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 16:59
                            forum.gazeta.pl/forum/w,10003,128695195,129303463,Re_Znalazlam_fajne_forum.html?wv.x=2 - a to moi fani big_grin miło, grzecznie - skutecznie big_grin
                            • m.maska Re: wiecie co 24.10.11, 17:12
                              Powinienes miec jakies profity z tego... 198 - jak Ci stuknie 200 - urzadzimy bibe.... wink
                              • 1zorro-bis Re: wiecie co 24.10.11, 17:15
                                podpowiedz? A czego?big_grin
                                • m.maska Re: wiecie co 24.10.11, 17:26
                                  Zostawil linka na watek, ktory otworzyl pt. Kogucik otworzyl swoje 198 forum... smile
                                  • 1zorro-bis Re: wiecie co 24.10.11, 17:28
                                    to on jest.....KOLEKCJONER!big_grin
                                    • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 18:03
                                      człowiek - legenda nie ? tfu znaczy ...drób big_grin
                                      • 1zorro-bis Re: wiecie co 24.10.11, 18:35
                                        kaczka? Lubie....big_grin
                                        Na niedziele zrobie.big_grin
                                • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 18:02
                                  lekcja poglądowa - jak z kretyna zrobić idiotę nie tracąc twarzy i świetnie się przy tym bawiąc big_grin
                              • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 18:00
                                no mam big_grin jestem sławny a moje ego olbrzymie i szczęśliwe big_grin
                                • m.maska Re: wiecie co 24.10.11, 18:12
                                  a ogon nie pawi, tylko koguci...a grzebien wyostrzony....
                                  • m.maska Re: wiecie co 24.10.11, 18:13
                                    Zauwazyles, ze kiedy paw nie rozklada ogona, to jakos tak zalosnie ciagnie go za soba po ziemi, jakby mu ciazyl?
                                    • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 18:20
                                      wszystko jest względne i bardzo zależy od punktu widzenia
                                      • 1zorro-bis Re: wiecie co 24.10.11, 18:36
                                        bo to jest zwis....pawi...big_grinbig_grinbig_grin
                                        • 1zorro-bis I tutaj macie znowu przyklad.... 24.10.11, 18:41
                                          tzw. "dzialania zaczepne"...
                                          a tak nota bene, chcialbym wiedziec co ten facet pije i pali....big_grinbig_grinbig_grin
                                          Ale...warto przeczytac.cool
                                          Loża
                                          Re: Niemożność artysty - co przelamać warto,co tr
                                          Autor: wscieklyuklad 24.10.11, 18:26
                                          Dodaj do ulubionych
                                          Odpowiedz cytując Odpowiedz
                                          cd.
                                          Zatem warto w tym miejscu zastanowić się na odpowiedzią na tytułowe pytanie....
                                          Nim podpowiem Ci, Kicho_norze, gdzie szukać natchnienia, pozwolę sobie - bo to ostatnio tu modne ( choć sugerowałem, żeby z dyskusjami z cieniem dać sobie spokój, bo walka ta z góry jest na porażkę skazana )

                                          Oto zatem kilka przykładów kultury w necie Kicho_norze :
                                          Przykład nr 1.
                                          P - orąbany
                                          S- ieknięty
                                          Y - awnie
                                          C - ofnięty
                                          H- hardy
                                          O - durzony
                                          P - paprotkami
                                          A - adorator
                                          T - tarzający się w
                                          A - rbuzach.

                                          autor :buongustaio Gość. Wysłany: 2011-09-17, 19:37

                                          Jeden z zaniepokojonych postem czytelników zadaje pytanie : ale kto ? na które otrzymuje równie grzeczną i kulturalną ( gdyż każde spełnienie oczekiwań czytelnika musi zostać uznane za przejaw niebywałej uprzejmoąśści ) odpowiedź :

                                          M - ierny
                                          I - mpotent
                                          S - samrzutnie
                                          O- błąkany
                                          G - gigantycznie
                                          I - nfantylny
                                          N - narcystycznie
                                          O - odrażający

                                          Autor - identyczny jak w przypadku poprzedniego cytatu, data tożsama - godzina bez znaczenia.

                                          Pozwolę sobie zaznaczyć Kicho_norze, że wątek ( dział poezja ) - był poświęcony wyborom parlamentarnym, a tytuł jego brzmiał Akrostych w sukurs abecedariuszowi.
                                          WSZYSTKIE POZOSTAŁE POSTY BYŁY POŚWIĘCONE ZAŁOŻENIOM WĄTKU.
                                          Buongustaio zaś, to nick przedstawiciela polskiej polonii we Włoszech pisującego na tymże Misogino. Ktoś więc nie tylko ubliżał w miejscu absolutnie przypadkowym osobom z Misogino, ale też wykorzystał w tym celu nick osoby identycznym się posługującej. Naturalnie Kicho_norze - cel uświęca środki, a nienawiść niewieścia bywa tak zapiekla, że przepełniona nią osoba nie zdaje sobie wciąż sprawy, jak jest daleka od ran zabliźnienia ( choć cały czas potwierdza do zdrowia powrót tenże ), ale przyznasz, że postępek ów jest nie tyle chamski, ile wręcz barbarzyński - szczęśliwie dokonany przez kogoś, w kręgu którego słowo kultura pisze się wyłącznie przez dwa u otwarte.
                                          Przyznasz chyba przy tym, że określenie "psychopata" jest bliskie jednej z używającej tego określenia "poranionej" ( także i dziś na Loży) , co to - gdyby nie nasi wczorajsi goście, już by pewnie palce ze zgryzoty zeżarła, gdyż rany Anny Fotygi przy jejże duszy zranionej do głębi, są jeno drobnym kundelka zadrapaniem ( być może z wspominanego tu komiksu )

                                          No, ale żyby ktoś buzi nie rozdarł. iż krzywdzę pomówieniami chodzący brylant, inny cytat z tego samego forum :
                                          Tytuł wypracowania :Julenka zmartwiona - zatem sądzę Drogi Kicho_norze, że w tym przypadku nicku utorki dysertacji podawać nie muszę. Za to cytaty- chętnie :
                                          W drodze powrotnej, w ostatnim niemal momencie, zauważyłam na tarasie restauracji, wiesz, tej pod akacjami, mojego doktora, zawsze był miły i uśmiechał się, gdy trzeba mi było zrobić zastrzyk. Pomyślałam, że może uleczy też ptaka, bo Zakamarek tak się wystraszył gwałtownym hamowaniem, że wszystko mu raptownie przeszło. Pan doktor zajadał strasznie wielki kawał tłustego mięsa i zagryzał go kiszonymi ogórkami. Na moją prośbę, aby chociaż spojrzał na Sowę wykrzywił się, burknął coś chrapliwie i tak machnął ręką, że o mało co nie wytracił mi kartonu z rąk, marszczył czoło i nie uśmiechał się, być może mnie nie poznał, a może tak po prostu to ja go nigdy nie znałam. Pobiegł też gdzieś z tym talerzem, nawet sos po drodze rozlał, ale ja to wytarłam, bo przecież ktoś mógłby się pośliznąć i złamać nogę, a przy okazji nawet i serce. Z Sową pójdę jutro do Pani Znachorki, ona zna się na wszystkim i na pewno nam pomoże.
                                          Julenka, zawsze skłonna w każdym człowieku wyszukać to, co najlepsze, a jednocześnie go usprawiedliwić, westchnęła ciężko, głos jej pełen był wahania.
                                          Ach, może w tym momencie mięso było dla niego najważniejsze, a może tylko się gdzieś spieszył, bo mu te kiszone ogórki zaszkodziły...

                                          a jako kontynuację głębokich przemyśleń artystki ciag dalszy tej historii :

                                          Jak się jednak okazało, rzecz z lekarzem przedstawiała się o wiele gorzej. Gdy się z jakiegoś powodu wściekał, a zdarzało się to jemu nader często, jedzona potrawa stawała mu w gardle i aby się jej pozbyć musiał iść, iść prawie bez końca, czasami nawet podskakiwać z głową dziwacznie opuszczoną ku ziemi i chrząkać wyjątkowo nieapetycznie, a gdy tak szedł i szedł wszyscy, co go mijali odwracali głowy z niesmakiem. Jednakże zdarza się, że pod nogi wpadają mu przypadkowo tacy, co się na wazelinie pośliznęli i to na takiej niepewnego pochodzenia, jako, że z sekundy na sekundę może się ona zamienić w brudny smar.

                                          Naturalnie Kicho_norze, że zbieżność opisywanej postaci do oryginału jest absulutnie przypadkowa, tyle, że autorka tego niezwykle barwnego opisu tego akurat w przypisach nie zaznaczyła.

                                          cdn.
                                          • m.maska Re: I tutaj macie znowu przyklad.... 24.10.11, 18:55
                                            Zoooooooooorrrrrro!

                                            I Ty to naprawde przeczytales? tak od poczatku do konca? nie wierze.... zaczelam czytac poczatek...i wiem o co chodzi - sek w tym, ze ONI tam nie wiedza - bo wsciekly prowadzi wlasna wojenke...i przynosi rzeczy nie tyle z innego forum na GW ale z innego portalu nawet...ale skoro musi, to niech to robi, bo sie udusi.... Pan Dochtor pisze, ze ktos ma depreche.... - potencjalnemu pacjentowi, juz wspolczuje.....
                                            • 1zorro-bis Re: I tutaj macie znowu przyklad.... 24.10.11, 19:01
                                              TAK!!!big_grin
                                              Zmusilem sie i...PRZECZYTALEM!. To jest tzw. "granat zaczepny" z opozninym zapalnikiem....cool
                                              Ktory jak duuupnie to moze i wlsciciela uszkodzic...cool
                                              • 1zorro-bis Re: I tutaj macie znowu przyklad.... 24.10.11, 19:05
                                                na Boga....!big_grin
                                                Hasz? Marycha? albo juz cos mocniejszego i....w zyle?!big_grinbig_grinbig_grin
                                                Pewnikiem tak.....big_grinbig_grinbig_grincool
                                                Loża
                                                Re: Niemożność artysty - co przelamać warto,co tr
                                                Autor: wscieklyuklad 24.10.11, 19:01
                                                Dodaj do ulubionych
                                                Odpowiedz cytując Odpowiedz
                                                cd.
                                                Ponowić tedy pytanie trzeba - jak przełamać niemożność artysty, co warto, co pokonać wręcz winien ?
                                                Otóż Drogi Kicho_norze, artysta nade wszystko musi pokonać lęk przed odbiorcą, Sasnal ma w nosie wrażenia widza, który na widok męskiego członka nad umywalką może doznać estetycznego szoku, wyrazić oburzenie - kto wie - może ( gdy nieco moherowy ) zniszczyć dzieło drąc zeń - mimo wartości nabywczej -pasy, lub też oblawszy kwasem/farbą, płynem dowolnym - acz równie i bezpowrotnie niszczącym siłą. Sasnal ma w nosie oburzenie widza na widok "Polaka ze świńskim ryjem". Sasnal wie bowiem, że tylko impetyk niezdolny do przemyśleń wyciąga wnioski tyleż prędkie co pochopne, krzycząc: Polskość zdeptana !
                                                Sasnal zatem stawia odbiorcę na planie dalszym. Tenże nie jest podmiotem, ale smakoszem dzieła, zatem ma prawo do wyciągania wniosków całkiem zaskakujących a i od intencji artysty odległych. Zresztą - w przypadku tego ostatniego - kto wie, pewnie i on sam jest zdolny do różnych czasowo interpretacji - niekoniecznie na jedną modłę.
                                                Zatem Ty, tworząc komiks, czy postać Dulenki kierowałeś się jakimś artystycznym imperatywem, który nie każdemu musi przypaść do gustu.
                                                Żaden artysta nie będzie jednak wielkim, jeśli życzenie, protest, wolę odbiorcy postawi jako swój statut i estetyczny kanon.
                                                Czy wstydzisz się historii ułożonej przez siebie ? Czy wyłącznym Twym celem było dokuczenie ?(vide Julenka zmartwiona Kicho_norze !)
                                                Czy wyłącznym celem ryciny z komiksu było upokorzenie kogoś ?
                                                Czujesz się winny ?
                                                Czujesz się zawstydzony ?
                                                Dulenkę uznaliśmy za postać literacką. Poświęciliśmy jej tu kilka dość obszernych omówień, w których NIE BYŁO ANI JEDNEGO ZDANIA ODNIESIENIA I ŻADNEJ POGARDY WOBEC JULENKI.
                                                A, że ktoś ubzdurał sobie coś zupełnie odmiennego, bowiem każdą myśl odbiera ksobnie i wydaje mu się, że cały świat kręci sie wokół niego-pępka świata ?
                                                Pepkiem świata staje się twórczy artysta. I tylko on. Dlatego własnie Sasnal swą prostotą wyrazu łamiący równocześnie kanony jest dziś na topie.
                                                Póki zatem Kicho_norze nie pogodzisz się sam ze sobą, nie staniesz się prawdziwym i wyzwolonym artystą.
                                                Póki będziesz ( dla jakich wartości? celów?) z trwogą rozglądał się wokół, szukając oburzonych oczu, by pognać z przeprosinami - nie stworzysz niczego szokującego.
                                                Rysowała się jakaś szansa.
                                                Ale - choć jesteś epigonem Cervantesa - uwierzyłeś blędnie, że można walczyć skutecznie z wiatrakami.
                                                Ale - choć jesteś epigonem Voneghuta - uwierzyłeś błędnie, że wycofując się z obranej linii uzyskasz coś więcej niż pogardę tego, który Twoją decyzję przyjął triumfalnie, za przyznanie się do winy i rejteradę. A zatem nie wyraz siły ale slabości artystycznej.
                                                Bo - choćżeś epigonem Kafki - uwierzyłeś, że artysta zyska aplauz wtedy, gdy machina nacisku zwolni swoje szczęki.

                                                Zachęcałem Was wczoraj do ignorowania zaczepek na Loży. Efekt wszyscy znamy.
                                                Dziś zachęcam jednak do tego samego.
                                                Żeby walczyć trzeba mieć godnego przeciwnika.
                                                Czy wczorajsi goście są godni naszych - choćby negatywnych - emocji ? Nie muszę chyba podejmować w tej sprawie polemik.
                                                Zatem - mimo spodziewanego ataku "roztrzęsionych duszyczek" - gorąco polecam ignorowanie.
                                                Gdziekolwiek i kiedykolwiek.
                                                Bo przeciez wiatrak jest zawsze czymś więcej niż "nikt"....

                                                Do usłyszenia przyszłości.
                                                Kto wie, może w związku z omówieniem kolejnego odcinka Dulenki ?
                                                • zuza_anna Re: I tutaj macie znowu przyklad.... 24.10.11, 19:12
                                                  Zapamiętaj Zorro, On jak się uczepi kogoś, lub czegoś, to będzie pisał, pisał, i pisał...
                                                  aż do znudzenia. Tak ma! wink
                                                  • m.maska Re: I tutaj macie znowu przyklad.... 24.10.11, 19:28
                                                    i pisal i pisal i pisal i pisal......byle wiecej, byle duzo, byle pisac.....
                                                • m.maska Re: I tutaj macie znowu przyklad.... 24.10.11, 19:27
                                                  hm... powiedzmy tak, ten facet sikajacy do tej umywalki, gdyby nie to co robi, moglby byc, wysoki jest, na umywalke spoglada przynajmniej z gory, nawet niczego sobie... Nieznalska ukrzyzowala meskie genitalia...moze byla wczesniej na jakims forum....
                                                • m.maska Re: I tutaj macie znowu przyklad.... 24.10.11, 20:11
                                                  1zorro-bis napisał:


                                                  > Loża
                                                  > Re: Niemożność artysty - co przelamać warto,co tr
                                                  > Autor: wscieklyuklad 24.10.11, 19:01
                                                  >
                                                  > Dulenkę uznaliśmy za postać literacką. Poświęciliśmy jej tu kilka dość obszerny
                                                  > ch omówień, w których NIE BYŁO ANI JEDNEGO ZDANIA ODNIESIENIA I ŻADNEJ POGARDY
                                                  > WOBEC JULENKI.

                                                  > A, że ktoś ubzdurał sobie coś zupełnie odmiennego, bowiem każdą myśl odbiera....itd

                                                  Dottore ma juz taki nawyk, ze przywlaszcza sobie cudze pomysly i sprzedaje jako swoje...
                                                  Kiedys zaczal pisac o Julence, wkladajac jej nieustannie kokonowy jasiek... mimo, ze autorka NIGDY o tym nie wspominala... ale przyjal postac jako swoja...
                                                  Teraz Dottore, zapomnial chyba, ze to Kichonor byl autorem watku i TYLKO ON wie o czym pisal - Dottore, wie dokladnie co autor czy autorka miala na mysli... moje uznanie....

                                                  A juz mialam sie wziac do pracy...
                                          • kogucik-2972 Re: I tutaj macie znowu przyklad.... 24.10.11, 21:45
                                            jest tak długie że mi się tego nawet czytać nie chciało, a co dopiero analizować big_grin
                          • m.maska Re: wiecie co 24.10.11, 16:59
                            moze umiescili w przejsciu sprytnie kilka szpilek, i balony pekaja na wejsciu.... smile

                            Ładne....big_grin
    • m.maska Re: wiecie co 24.10.11, 15:02
      kogucik-2972 napisał:


      > - zatem jakim cudem czytam Wasze teksty pełne np takich sformułowań - spadaj do
      > swoich i juz nie wracaj...bo mnie mdli, jak widze takiego tchorza.., Nie tylko
      > cierpisz na demencje, ale takze na slepote, A ty zajmij sie lepiej kucharzenie
      > m, w koncu po to robilas ten kurs...ja nosze kokardki smile a ty nadwage., bo w
      > kucharzeniu chyba mistrzostwa nie zdobylas, wiec widac logicznie nawet przypra
      > wiac nie potrafisz.... - i mnostwo podobnych - ludzie, jak można promować ku
      > lturę w taki sposób ?

      >
      spadaj do
      > swoich i juz nie wracaj..
      - dlaczego pisze sie cos takiego? pisze sie do kogos kogo nie ma? w powietrze? widac przyszedl trol dokopac... wiec mu sie pisze co sie o tym mysli...

      ja nosze kokardki smile a ty nadwage., - no skad sie wziely kokardki? idz do swojej kolezanki mireczki, ktora przyszla trolowac jako fred i chciala mi dokopac kokardkami... a poniewaz nie dojrzala, to widac ma cos ze wzrokiem, bo kokardek nie nosze - w jakim celu trol fred vel mirka to pisze?...trol i chamstwo - nie jest interes mieszac sie w nie swoje sprawy....przykleila mi wizerunek trola, ktory sama zawsze byla... jakos nie wlaczyles sie do dyskusji nt tego jak sfingowala jakoby odpowiedz z forum... to jakos Ciebie nie oburzylo...i jeszcze te klamstwa rozeslala po ludziach... a co Ci przeszkadza? prawda? - ja rozumiem, ze na forach panuje oglna zasada klamania sobie prosto w oczy, zeby tylko bylo milo a tych ktorzy sie na to nie godza, to trzeba wywalic....
      albo to: bo w
      > kucharzeniu chyba mistrzostwa nie zdobylas,
      - a znasz korzenie tego? skad sie wzielo? to moze idz sobie poczytaj tekst zrodlowy....

      itd...itd....itd.... jak to kiedys ladnie napisal Mr.Sajgon nie nalezy owijac byle czego w papierek i przystrajac wstazeczka.... co Ty sobie wyobrazasz, ze ja sobie pozwole na to, tylko dlatego ze na innych forach panuja wytyczne i bierze sie na zab, te czy tamta osobe zeby ja zniszczyc... i to zgodnie z rozdzielnikiem...? a moze poczytalbys sobie te bluzgi Groszvenora, a moze obejrzal piekny komiks wg Ciebie zapewne KULTURALNY wysoce, w ktorym Jokker przedstawil AL jako kopulujacego na nodze psa, a moze poczytalbys tekst Kichonora, nt. AL, ze jest "damskim bydlem" i to tylko dlatego, ze Kichonor tekstu nie zrozumial..... Byles u nich i upomniales ich??????????????????????????????????????????????????????????????
      • m.maska Re: wiecie co 24.10.11, 15:09
        p.s. spadaj do swoich.... ma sie nijak do kopulujacego na nodze psa, czy "damskie bydle".... a jesli tej roznicy nie dostrzegasz a chyba nie, bo na tamto reakcjia Twoja byla zadna - to widac mamy inne kryteria kultury i na pewno sie nie porozumiemy....
        • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 15:42
          jak powiedziałem - nie wnikam co kto komu - nie to było sensem mojego postu. Absolutnie się zgadzam że cytowane i piętnowane teksty są chamskie - jak miliony innych w sieci - nie zgadzam się z formą ich potępienia - bo jeśli propaguję kulturę - to umiem zrobić dokładnie to samo - w sposób nad wyraz subtelny i kulturalny.
      • kogucik-2972 Re: wiecie co 24.10.11, 15:38
        ależ mnie wcale teksty same w sobie nie bulwersują - nie odbiegają formą o tych, których piętnujesz - mnie zbulwersowała forma w zderzeniu z głoszonym hasłem - net bez chamstwa
        • chaynik o mamy specjaliste od savoir vivre'u 24.10.11, 21:58
          kogucik-2972 napisał:

          > ależ mnie wcale teksty same w sobie nie bulwersują - nie odbiegają formą o tych
          > , których piętnujesz - mnie zbulwersowała forma w zderzeniu z głoszonym hasłem
          > - net bez chamstwa

          A ty za apostola robisz czy moze szukasz Dziewicy Orleanskiej ?
          Powiem ci wprost ja tez jestem zbulwersowany ze jeszcze nikt w ciebie nie rzucil pomidorem.
          Pewnie wyszly crying
          • m.maska Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 24.10.11, 22:17
            Witaj Chaynik...Kogucik przyszedl NAS troszke wychowac...ale jak sam przyznal, nie zna zrodla konfliktu - a my powinnismy gryzacego pieska glaskac i prosic, zeby grzecznie przestal...

            Koguciku... "kulturalna" wichry, jakby nie bylo uniosla sie wprost z Lozy, forum w kategorii kultura, napisala do Zorrro "spierd....e wiesniaki"....ale to po prostu moje bledne rozumienie slowa kultura - Jokker mi to potem wyjasnil, ze kultura tzn. czytac obowiazkowo Przygody Dzielnego Wojaka Szwejka, to w zadnym razie wtedy nie wolno pisac Gaius Suetonius Tranquillus bo kazdy kulturalny napisze Swetoniusz, inaczej jest glab, no i wczoraj podrzucil mi kolejna obowiazkowa lekture, ktorej nie czytalam i wszyscy nade mna bardzo ubolewali... nie mam szans byc "kulturalna inaczej"... bo mi sie tego czytac nie chce...totez cierpkismakmychust vel szaliczek, wyslal mnie do norki.... Loza jest kulturalna i nadeta a nawet rozdeta....no i podobno tam echolallia panuje a to wydaje sie byc zarazliwe... smile
            • kogucik-2972 Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 24.10.11, 22:29
              my powinnismy gryzacego pieska glaskac i prosic, zeby grzecznie przestal. prosić ? nie. Olać.

              wychować ? - nie. Wyraziłem tylko swoje zdanie.
              • m.maska Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 24.10.11, 22:49
                No dobrze, mysmy powinni byc kulturalni - ale mi sie juz pomieszalo o co chodzi z ta kultura... juz pisalam, nie jestem kulturalna...nie czytalam Kafki i nie czytalam Przygod Dzielnego Wojaka...ogladalam tylko serial, a to juz oczko nizej - ale tak mi jakos zawsze bylo, ze kiedy obejrzalam film, to klapa, juz do ksiazki sie nie zabralam...chociaz jesli najpierw przeczytalam ksiazke to z reguly byla lepsza a i tak mnie to juz nie mobilizowalo - nic na to nie moge....np. taki Kod Leonarda Da Vinci - przebrnelam nawet do ostatniej strony, ksiazka byla marna, potem obejrzalam film - byl jeszcze gorszy....ale tego co na liscie kulturalnych, ktorej zazdrosnie strzega, wiec nie wiem co obowiazuje - nie czytalam..."Ulissesa" przeczytalam chyba 70 stron, bo wtedy to byl mus, mus na czytanie calosci oczywiscie, wiec ambitnie sie do tego zabralam....akuuuuuurat.... Za to rzucilam sie jak sep na 7 tomow Krolow przekletych... bo ja te kulture to inaczej mam w pamieci.... smile
                • kogucik-2972 Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 24.10.11, 22:58
                  więc pewnie ciut inaczej ją - tą kulturę pojmujemy - Kafka to kultura przez duże K - ja bardziej się skupiam na tej - osobistej - wyssanej z Bebiko big_grin kiedyś tam.
                  Więc na stek dziwacznych pomówień i niezrozumiałych inwektyw - odpowiadam "grzecznie" - a był w tej bajce smok ...? big_grin
                  • m.maska Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 24.10.11, 23:04
                    aaaa...i dochodzimy do sedna... KULTURA nie musi znaczyc kultura.... a kultura mam nadzieje nie jest zobowiazana do KULTURY... masz szanse stworzyc nowe definicje... smile
                    • kogucik-2972 Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 24.10.11, 23:17
                      a na co mi nowe definicje. Znajomość dorobku światowej kultury i sztuki nie jest równoznaczna z pojęciem - człowiek kulturalny. Pierwsze - to po prostu obycie, wiedza, pasja - często też bufonada, drugie natomiast - to po prostu tzw dobre wychowanie. Mogę nie znać Kafki - ale umiem się zachować. Mogę mieć w małym palcu wielkie dzieła literackie czy też kolekcję malarstwa, mogę upajać się dziełami muzyki - a zachowywać się w stosunku do ludzi jak "kulturalny" cham.
                      • m.maska Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 24.10.11, 23:26
                        No to widzimy to tak samo.... ufff...a juz myslalam, ze tam gdzies poza Kalejdoskopem obowiazuja inne kryteria... smile
                        • m.maska Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 24.10.11, 23:26
                          a to jak sie okazuje, obowiazuja, ale nie wszedzie...
                          • kogucik-2972 Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 24.10.11, 23:35
                            świetnym przykładem jest kultowe - spieprzaj dziadu - żeby nie było - nie ma to nic wspólnego z polityką bo tą się akurat brzydzę - oceniam jedynie publiczne zachowanie "kulturalnej i wykształconej" osoby. Małpa w czerwonym też była niezła - i jak ma do tego znajomość Shakespeare'a ? big_grin
                            • m.maska [...] 24.10.11, 23:50
                              Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                            • m.maska Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 24.10.11, 23:51
                              No tak wlasnie jak znajomosc...wykładów prof. Paula Blooma do "spierd...e wiesniaki".....
                              • kogucik-2972 Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 24.10.11, 23:58
                                dlatego też nie polemizuję z takimi "argumentami" bo to się mija z celem big_grin i nie o mnie źle świadczy a o takim właśnie "kulturalnym" big_grin
                                • m.maska Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 25.10.11, 00:08
                                  no cos Ty - ja z tym nie polemizuje...bo niby o czym...wykladow nie czytalam i mi sie nie chce... big_grin
          • kogucik-2972 Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 24.10.11, 22:25
            a ja się cieszę z kolejnego fana big_grin
            • m.maska Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 24.10.11, 22:27
              Tylko Kogut... bez kryptoreklamy... wink
          • kogucik-2972 Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 24.10.11, 22:35
            i na co mi dziewica ? big_grin płochliwe to to i nieśmiałe big_grin a pomidorek co ci zawinił ? big_grin
            • m.maska Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 24.10.11, 22:39
              Ja bym tam pomidorow nie ruszala.... AL i Maja moga miec pretensje... one kochaja pomidory...
              • kogucik-2972 Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 24.10.11, 22:45
                to powiem Ci coś po starej znajomości -
                Powiem ci wprost ja tez jestem zbulwersowany ze jeszcze nikt w ciebie nie rzucil pomidorem. - "argument" kogoś kto nie ma żadnych argumentów. big_grin - jak dla mnie - jedynie zabawne big_grin
                • m.maska Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 24.10.11, 22:50
                  Oooooooooo...to chyba sporo przegapiles.... nieustannie rzucaja, tyle ze nie pomidorami - raczej powiedzialabym "kóltóralniej"....
                  • m.maska Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 24.10.11, 22:53
                    hihi...... a ja myslalam, ze to Kogut do maski.... zabawne...tez tak byc moze big_grin
                  • kogucik-2972 Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 24.10.11, 23:01
                    nie przegapiłem. Mam takie powiedzonko - zapewne dobrze pamiętasz - adekwatne do rzucania czym popadnie - a mnie to bawi kołki big_grin
                    • m.maska Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 24.10.11, 23:07
                      Koguciku, alez mnie to tez bawi i to jak jeszcze.... big_grinbig_grinbig_grin....mnie bawi bardzo jak ktos pisze, ze jestem taka be i wywlekam jego brudy...ja nie wiem za bardzo o czym pisze, ale sam przyznaje, ze brudy posiada...i juz jest smiesznie....
                      • kogucik-2972 Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 24.10.11, 23:27
                        pamiętasz wierszyk, o który był tu ten zabawny spór ? powstał właśnie po odwiedzeniu Was, i paru innych forów. Myślę że Zorro załapał - dlatego go tu przywlókł. A powstał dlatego że do tej pory nie umiem zrozumieć o co w tych sporach chodzi - dla mnie rzecz jest prosta - nie pasi mi z kimś gadać - omijam, albo wyrzucam, jak mi na moje forum wlezie. Co tam sobie popiskuje po kątach na mój temat - ani mnie ziębi ani grzeje - jak mam ochotę, to czasem wpadnę, zrobię zadymę i jest cacy. Ale prowadzić takie wojny ? Szkoda mi czasu na to i nerwów. jak w psedskolu dzieci big_grin jak w psedskolu big_grin
                        pomijam fakt, że moją reakcją a głównie jej brakiem - udowadniam swoją wyższość co wydatnie dowartościowuje moje osławione ego big_grin W zasadzie reaguję tylko jak mi ktoś przyjaciół trąci albo dla czystej rozrywki big_grin
                        • m.maska Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 25.10.11, 00:06
                          o to to.... a wlasnie tracili nam przyjaciol... i o niczym innym od wielu dni nie pisali.... wiec dostali odpowiedz... ani mnie ziebi ani mnie grzeje czy pisze tam osob trzy czy dwadziescia, czy sie mnoza, czy dziela, jest mi obojetne kim sa, co robia, z czego zyja...czy sa mlodzi, czy starzy, czy biedni czy bogaci...dopoki nie ruszaja kogos z moich przyjaciol albo mnie... nie chodze do nich, ale przyjdzie mi taka Zapominajka, ktora wchodzi tutaj tylko w jednym celu, ktorej nigdzie nie ma od miesiecy i pojawia sie tylko po to zeby zapytac Zorro czy dobrze sie czuje w takim towarzystwie...w jakim towarzystwie?... czy ona jest w glowce ok czy mysli ze ja mam cos z glowa....? jesli przez 4 lata napisala troche ponad 1000 postow, to tak jakby jej nie bylo...na tym nicku...ja nie chodze do nich, nie interesuje sie tym co pisza i co robia...ale jesli ktos rusza moich przyjaciol, jak w przypadku tego komiksu, czy AL - damskie bydle, tylko dlatego okreslil Kichonor kobiete w ten sposob, ze nie zrozumial tekstu i jak myslisz przeprosil? a gdziez tam... dlaczego AL ma placic za jego nierozumnosc? co ona jest temu winna, ze on nie potrafi czytac ze zrozumieniem? ale tego mu bylo malo, to siadl na Julenke... bajke analizowal, z takim samym rozumieniem tekstu jak poprzednio... o tym co wypisywal o mnie to juz nawet mi sie nie chce wspominac...a jak jego nieustanne prowokacje w koncu odnosza skutek to wtedy wrzask, ze mu kto krzywde robi.... bo mu jego obrazek "in blue" skrytykowano....
                          A jeszcze wejdzie na forum trol, bo nie ma odwagi bluzgac pod wlasnym nickiem to przyjmie jakis "cierpkismakmychust"... nooooooooo...to jesli tutaj troluje, oczekiwalabym na tyle rozumku, ze pod tym nickiem nie pojdzie sie wywnetrzac ze swoich problemow... w takim razie musi sie liczyc z odwetem - poszlam poczytalam co ten smakust wypisuje gdzie indziej i zrobilo sie jeszcze zabawniej....
                          • kogucik-2972 Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 25.10.11, 00:12
                            no ale sama zobacz - wchodzi taki czajnik a próbuje mnie obrazić - no jest śmieszny w swoich zamiarach, bo żeby mógł mnie ruszyć, musiałby coś dla mnie znaczyć - i co ? powinienem rozpocząć krucjatę ? a po co ? ja gościa nie znam, lata mi - a że chciał się pokazać ? - to pokazał - że jest śmieszny big_grin
                            • m.maska Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 25.10.11, 00:18
                              Nie znam Czajnika...Kogucik wink Ty znowu taka niewinna biala sniezynka nie jestes.... wink na szczescie nawet nie udajesz, ze jestes... i doprawdy nie wiem komu nadepnales na odciski... smile
                              • kogucik-2972 Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 25.10.11, 00:29
                                ależ to jakieś nieporozumienie big_grin w życiu nie twierdziłem że ja śnieżynka a do tego biała big_grin wręcz przeciwnie - co tu dziś napisałem wielokrotnie big_grin a komu nadepnąłem tu i ówdzie ? tym co na to zasłużyli big_grin
                                • m.maska Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 25.10.11, 00:32
                                  wiem, ze nie pisales... no ja tez sniezynki nie udaje.... big_grin
                                • m.maska Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 25.10.11, 00:33
                                  kogucik-2972 napisał:

                                  > ależ to jakieś nieporozumienie big_grin w życiu nie twierdziłem że ja śnieżynka a do
                                  > tego biała big_grin wręcz przeciwnie - co tu dziś napisałem wielokrotnie big_grin a komu n
                                  > adepnąłem tu i ówdzie ? tym co na to zasłużyli big_grin

                                  Na pewno znasz pojecie mentalnosci Kalego... to Ty uwazasz, ze zasluzyli, oni sa na pewno zdania, ze jestes bardzo be.....
                                  • kogucik-2972 Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 25.10.11, 08:31
                                    oni też wiedzą że zasłużyli - czemu ? - bo nigdy nikogo nie zaczepiam - musi mieć niezłe "zasługi" żebym łaskawie zwrócił na takiego uwagą big_grin
                        • m.maska Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 25.10.11, 00:13
                          kogucik-2972 napisał:

                          > pamiętasz wierszyk, o który był tu ten zabawny spór ? powstał właśnie po odwied
                          > zeniu Was, i paru innych forów. Myślę że Zorro załapał - dlatego go tu przywlók
                          > ł. A powstał dlatego że do tej pory nie umiem zrozumieć o co w tych sporach cho
                          > dzi - dla mnie rzecz jest prosta - nie pasi mi z kimś gadać - omijam, albo wyrz
                          > ucam, jak mi na moje forum wlezie. Co tam sobie popiskuje po kątach na mój tema
                          > t - ani mnie ziębi ani grzeje - jak mam ochotę, to czasem wpadnę, zrobię zadymę
                          > i jest cacy. Ale prowadzić takie wojny ? Szkoda mi czasu na to i nerwów. jak w
                          > psedskolu dzieci big_grin jak w psedskolu big_grin
                          > pomijam fakt, że moją reakcją a głównie jej brakiem - udowadniam swoją wyższość
                          > co wydatnie dowartościowuje moje osławione ego big_grin W zasadzie reaguję tylko jak
                          > mi ktoś przyjaciół trąci albo dla czystej rozrywki big_grin

                          Pamietam wierszyk i szkoda go, tego wierszyka, bo fajny byl......
                          • kogucik-2972 Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 25.10.11, 00:25
                            no czasem mi się uda big_grin
                            ja go mam - Wy tu też - a reszta nie musi big_grin
                            • m.maska Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 25.10.11, 00:30
                              wiesz, niektorzy zwykli pisac "moja skromna osoba"... nic mnie tak nie rozsmiesza, bo to wlasnie najwieksze balony... Ty nie badz skromnis - bo w te wierszykowe klocki jestes dobry....
                              • kogucik-2972 Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 25.10.11, 08:28
                                w życiu nie byłem skromny big_grin znam swoją wartość, dbam o swoje ego a jak mam zapaść wielkości zawsze dowartościują mnie moje kochane psiapsiółki big_grin kogut z definicji jest bufonem big_grin
                                • m.maska Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 25.10.11, 11:29
                                  No widzisz Kogutek, ja tez nie bylam skromna...stad chyba niechec do wazeliny....
                            • m.maska Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 25.10.11, 00:31
                              kogucik-2972 napisał:

                              > no czasem mi się uda big_grin
                              > ja go mam - Wy tu też - a reszta nie musi big_grin

                              Wierszyk byl swietny - ale niestety jest na niego copyright.... wink
                              • kogucik-2972 Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 25.10.11, 08:29
                                to też część mojej manii wielkości big_grin
                                • m.maska Re: o mamy specjaliste od savoir vivre'u 25.10.11, 11:32
                                  big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
Pełna wersja