Dodaj do ulubionych

Do Wściekłego Układu

28.11.11, 21:40

Baju, Maju, będziesz w Raju....
wscieklyuklad 25.11.11, 19:29
Dopuszczam Maju, żeś z Eboli noga,
ale, że z zegara ? To naprawdę TRWOOOOOGA !
Nim napiszesz bdeta, spójrz jaka godzinka
była zostawienia przez Kosmitę linka,
który do Cartera fotki nas odsyłał
( noc była głęboka, kiedy ją posyłał ).
Twoje "cellulity" wątek zakładają,
gdy od postu Kosmity godziny mijają
dwudziestu bliskie zegara Ty analfabetko,
zatem nie jesteś alfą - co najwyżej - BETKĄ
!

Wściekły….Naprawdę uważasz, że jeszcze niewystarczająco się skompromitowałeś na wątku „Casus Misogino”? Wyobrażasz sobie, co na temat Twoich wypowiedzi w tamtej dyskusji myśli każdy lekarz nieco bardziej kompetentny niż Ty (przepraszam, ale po prostu taka jest prawda, a Ty chyba nie możesz nie zdawać sobie sprawy z tego, jakie bzdury pisałeś)? Naprawdę chcesz to pociągnąć dalej?
Radzę Ci w przyszłości mniej uwagi poświęcać domniemanej głupocie swej rozmówczyni (co czynisz z wyraźnym upodobaniem) i brakom w wyglądzie jej znajomych (które opisujesz z równym upodobaniem, choć bez osobistej znajomości opisywanych osób wymaga to wysiłku wyobraźni), a skupić się na merytorycznej stronie problemu, skoro jego istotą są sprawy łatwo podlegające weryfikacji.

Przyjmuję, że znasz się na zegarze. Potrafisz porównać nie dwa (jak dotychczas) lecz TRZY godziny? Próbujmy…
Link podany przez Kosmitę – 23.11.11 godz. 00.46
Twój opis zdjęcia pochodził z 23.11.11.godz. 20.10 ,
Komentarze AL. i Maski zaczęły się 23.11.11. o godz. 20.34

Al. i Maska nie żartowały ze zdjęcia do którego link dał Kosmita.. W ogóle nie komentowały zdjęcia i nie brały udziału w Waszej dyskusji. Cały wątek poświęcony był jedynie sępowi.
Żartowały z Twojego tekstu opisującego to zdjęcie. Z Twojego opisu wynika, że ten nieszczęsny sęp robi różne nietypowe dla swego gatunku rzeczy.

Przez kilkanaście minut sęp czekał na ostatnie tchnienie swojego "łupu" Na kroplę krwi - jego wodę....
Potem odszedł, by usiąść pod jednym z drzew w pobliskim buszu, zapalić papierosa, pomodlić się do Boga i zapłakać........ "


Wyraźnie Ci wskazywałam, że mylisz opis z fotografią i że pisałeś w stylu „Będąc mlodą lekarką przyszedł do mnie pacjent”
Skoro uważasz, że kpiły ze śmierci, rozumiem, że nic nie zrozumiałeś z tego wątku. To się zdarza…W przyszłości doradzałabym Ci nie zabierać wtedy głosu – zrobisz lepsze wrażenie..
Czy mogły żartować z opisu? Twojego opisu??!!!!!!!!!!!!! W dodatku dotyczącego TAKIEGO wydarzenia?
Niestety, nie wystarczy, że „weźmiesz na warsztat” ludzki dramat (a nawet dziecięcą tragedię),nie wystarczy też, że piszesz wierszem (nie oceniam wartości artystycznej tych rymów), trzeba jeszcze pisać z sensem
Każdy tekst umieszczony na ogólnodostępnym forum podlegać może analizie a temat „dzieła” nie może stanowić obrony. Wiem, że trudno Ci się z tym pogodzić, ale w innym przypadku musielibyśmy wielbić każdy kicz, byle odpowiednio uwznioślony.. To zdjęcie z komentarzem stwierdzającym, że fotograf zostawił to umierające dziecko bez pomocy, jest straszne. Jakoś nigdy go wcześniej nie widziałam i teraz nie potrafię sobie z nim poradzić – tkwi jak kolec. Ale to nie sprawia, że Twój tekst mi się podobał –nie mylę współczucia z egzaltowanym sentymentalizmem. Egzaltacja jest trudna do zniesienia, a Twoja wrażliwość jes niestety niewiarygodna.

Ukazujesz dwie twarze, Wściekły. Która jest prawdziwa?
Jedna, ta szlachetna, wyłania się z przemyślanych starannie wystylizowanych tekstów, których najważniejszym przesłaniem jest współczucie dla cierpienia.

Ta druga?

„…zwierzyniec mam w pracy. Zachowanie większości "nawiedzających" spełnia wszelkie kryteria zdziczenia i zezwierzęcenia w najgorszym tych słów znaczeniu, toteż kolejny - nawet bardziej ucywilizowany i zyczliwszy w domu byłby najwyżej sprawcą wrażeń dwuznacznych „

Piszesz o swoich pacjentach, Wściekły?

„niektórych fotka ta bawi do łez i jest źródłem cynicznie głupawych wypowiedzi, dowodzących, że niektórzy w latach galopującego cellulitu oraz postępujących zmarszczek, pofałdowanie bruzd mózgu zastępują tymiż na skórze - fotografia ta wzbudziła wiele skojarzeń.”

Coż, Wściekły. Jesteś z pewnością mlody i piękny. Zewnętrznie.

Twoje "cellulity" wątek zakładają,
gdy od postu Kosmity godziny mijają
dwudziestu bliskie zegara Ty analfabetko”


Jak wyżej.

Nie zakończyłam jeszcze uwag na temat Twoich wypowiedzi na nasz temat, jednak muszę teraz przerwać – wybacz Wściekły - brak czasu. Wrócę do tematu.
Do napisania.
Obserwuj wątek
    • al-szamanka Re: Do Wściekłego Układu 28.11.11, 21:55
      maja-z-podworka napisała:


      > Coż, Wściekły. Jesteś z pewnością mlody i piękny.
      >

      Bardzo, bardzo na pewno, jak Adonis. Piękny, wysoki- tak ze 195cm, wysportowany, absolutnie niełysiejący, muskularny, wiecznie młody, o urzekającym, melodyjnym głosie i tak wspaniałym sercu, że zawstydza anioły. Czyli jedyny na świecie kandydat na idealnego kochanka.
    • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 28.11.11, 23:53
      Majeczko.... zeby bylo ciekawiej... ja rzeczonego zdjecia, opisywanego przez Kosmite, w ogole nie ogladalam i nie zamierzam tego robic... przeczytalam wzruszajacy opis Wscieklego, pamietajac wciaz o tym, ze pacjentow nazywa "zwierzetami"... dlatego to "wzruszenie" nie zrobilo na mnie odpowiedniego wrazenia, natomiast "smutek sepa" doslownie mnie powalil.
        • al-szamanka Re: Do Wściekłego Układu 29.11.11, 10:37
          Też widziałam to zdjęcie!!! Uważam, że obok pewnych rzeczy wskazane jest raczej stanąć w zawstydzeniu, bojaźni, bo tylko wtedy można usłyszeć niemy krzyk nieszczęścia....i zrobić po prostu własny rachunek sumienia.
          Patroszenie tragedii na czynniki pierwsze, po to, aby zachłystywać się własnym, ach, jakże szlachetnym wzruszeniem, jest moim zdaniem nieludzkie.
          Nie mówiąc już o tym, że taki zachwyt samym sobą osłabia postrzeganie we własnym tekście, ewidentnych błędów przyczynowo-skutkowych.
        • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 29.11.11, 12:13
          Majeczko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!........ o Booooooooooooooooooooze........................

          Nauci szczegolnej troski rozlaza sie po forach GW - to juz zaczyna grozic jakas epidemia - dopoki trzymali sie w kupie, byla szansa ograniczenia terenu obserwacji; obawiam sie, ze teraz bez Zorro polegniemy sromotnie - nie chce mi sie szukac, gdzie produkuje swoje "madrosci" WscieklyUklad, wsciekly na swoich pacjentow, bo zapewne pojawiaja sie w najmniej odpowiednim momencie, kiedy to Dottore wlasnie skomponowal nowy limeryczek a jeszcze nie zdazyl go przeniesc na ekran, i przychodzi taki "zdziczaly pacjent" np. w stanie przedzawalowym i trzeba sie nim zajac a Dottore w tym czasie traci wene....
                • maja-z-podworka Re: Do Wściekłego Układu 29.11.11, 20:04
                  Witajcie smile
                  Dziękuję Maseczko za pokazanie tekstu Wściekłego smile Coś jeszcze mam czytać? Później się rozejrzę, bo dopiero wróciłam i mam dość. Muszę odetchnąć.

                  Homilia.
                  No tak, mówiłam, że nie jest dobrze....Sprawdziłam w Słowniku wyrazów obcych bo nie mogłam uwierzyć, że to tak szybko poszlo. Homilia-kazanie objaśniające fragment Biblii.

                  Mojego tekstu chyba za Biblę nie uważa, bo go wysmiewa. Zresztą nie może objaśniać tego, czego nie rozumie. Znaczy - mnie nie ubóstwił - ulżyło mi, bo to już Kichonor szedł w tę stronę więc moglo Mu się udzielić. Ale nie - to raczej wyglada na objaśnianie własnych przemyśleń. Niedobrze...Z drugiej strony - mogło być gorzej - jakby tak poszedł w Napoleona?! Zwracać się do Niego Sire!

                  Nie mam dziś siły się w to zagłębiać. Poczeka do jutra.
                  • maja-z-podworka Re: Do Wściekłego Układu 29.11.11, 20:17
                    Ach...już rozumiem. Doczytałam.

                    Dalszy wpis Wściekłego:
                    Homilia – rodzaj wypowiedzi, której treść oparta jest na wybranych czytaniach liturgicznych. Jej celem jest OBJAŚNIENIE wybranego na dany dzień fragmentu Pisma Świętego w kontekście okresu liturgicznego, całego Zbawienia, sytuacji społecznej i politycznej. Homilia często zawiera wskazówki moralne dotyczące życia. MOŻE ( ale nie musi) przybierać także formę dialogu z wiernymi. W Kościele katolickim homilię w czasie mszy świętej może wygłaszać tylko WYŚWIĘCONY DUCHOWNY. Często jest błędnie uznawana za synonim kazania.
                    Nie przypominam sobie Al - byś jako ateistka/agnostyczka, była WYŚWIECONYM DUCHOWNYM !
                    Natomiast ja jako Człowiek Renesansu mam prawo uznac się za takiegoż.
                    Zatem płacze nad "banem" są próżne. Powinnaś najpierw pojąc sens słowa HOMILIA , które przecież umieściłem na wstępie, a potem nie wtrącać się w wykład Oświeconego ( mnie znaczy ) Ulisses dochował więc wierności definicji Homilii.

                    Bez komentarza.
                    Wściekły - jeśli to poważny tekst - potrzebujesz szybkiej porady kolegów po fachu.
                    Jeśli to miało być żartobliwe - to nie jest Twoja przyszłość w literaturze.
                    • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 29.11.11, 20:25

                      > Dalszy wpis Wściekłego:

                      > Nie przypominam sobie Al - byś jako ateistka/agnostyczka, była WYŚWIECONYM DUCH
                      > OWNYM !
                      > Natomiast ja jako Człowiek Renesansu mam prawo uznac się za takiegoż.
                      > Zatem płacze nad "banem" są próżne. Powinnaś najpierw pojąc sens słowa HOMILIA
                      > , które przecież umieściłem na wstępie, a potem nie wtrącać się w wykład Oświec
                      > onego ( mnie znaczy ) Ulisses dochował więc wierności definicji Homilii.

                      A gdziez AL plakala nad banem? jesli bedzie naprawde chciala, to moze miec na poczekaniu kolejnych 10 nickow... i wciaz nie bedzie trolowala, bo beda one jednoznacznie wskazywaly na Nia... uffffff... kolejny, ktory nie rozumie slowa pisanego - nawet wlasnego, vide "placzacy sep, ktory ulegl zgubnemu nalogowi palenia"....
                    • izydor88 Re: Do Wściekłego Układu 29.11.11, 20:30
                      Wielokrotnie zadawałam pytanie: Wściekły,Ty tak poważnie,czy dla jaj?
                      A teraz powinnam się bać spotkania z "duszami z Misogino".Nie boję się,bo pamiętam,że np. taka Sonia, spoglądała na nas z chmurki i dobrotliwie kiwała główką.I zsyłała na ziemię białe piórka,kto takie znalazł,od razu wiedział,że to znak od Soni.
                      Nie mówiąc już o wielkich czarnych robakach.Jeśli takowe pojawiały się u pewnej Misoginianki w kuchni - ktoś umierał...Jeśli robaków było dużo - umierało dwóch.
    • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 29.11.11, 23:30
      WOW.... Wsciekly... Ty do tej pory nie zrozumiales? ja w ogole nie czytalam na temat jakiegos zdjecia, nie ogladalam tego zdjecia - przeczytalam tylko TWOJ opis, TWOJ a z niego wynika jasno... ze Sep poszedl pod drzewo i tam plakal, modli sie i palil papierosa.... czy Ty Wsciekly potrafisz czytac siebie samego ze zrozumieniem tekstu? nie tego co chciales napisac a co rzeczywiscie napisales a to bylo wlasnie to....
      No i w kontekscie tego, ze o swoich pacjentach piszesz jako o "zdziczalych zwierzetach" - zadne Twoje placzliwe opisy, nie sa w stanie mnie wzruszyc - ja bym raczej doradzala kazdemu potencjalnemu pacjentowi, trzymac sie od takiego lekarza jak najdalej....
      • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 30.11.11, 01:28
        A teraz kiedy jeszcze raz przeczytalam te wszystkie wywody - nie wiem czy ktokolwiek podejmie sie dyskusji .... w kazdym razie ja na pewno nie....

        Sakral bardzo ladnie to nie tak dawno napisal: szkoda czasu na dyskusje z ludzmi, ktorzy znaja odpowiedzi na wszystkie pytania.... a do tego tokuja jak gluszce i nie docieraja do nich zadne inne odglosy...

        Na mnie Kolezanki nie liczcie.... "kolaborat" Koali i wywody Wscieklego - nie wiem co gorsze....
    • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 30.11.11, 04:39
      Wsciekly rzeczywiscie juz ma omamy.... kilka postow wyparowalo.... big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin paradne.... sam Dottore wyslales sepa pod drzewo i kazales mu tam plakac...
      Twoje domniemania, domysly, "graniczace z pewnoscia" - to jest "Schuß daneben" - w ogole nie czytalam tego co pisal Kosmita... to Twoje nader nielogiczne posty mnie bawia i musze przyznac wizerunek sepa placzacego pod drzewem, az mnie zatchnelo kiedy to przeczytalam - i zebys nie wiem na ile stron nicowal i przerabial te zdania to inaczej nie bedzie jak tylko i wylacznie tak:

      Przez kilkanaście minut sęp czekał na ostatnie tchnienie swojego "łupu" Na kroplę krwi - jego wodę....
      Potem odszedł, by usiąść pod jednym z drzew w pobliskim buszu, zapalić papierosa, pomodlić się do Boga i zapłakać........ "


      - pytanie: KTO odszedl? po co odszedl? zeby zapalic i zaplakac... z poprzedniego zdania wynika jasno - byl to nikt inny anizeli wlasnie sep, ktory zapalil papierosa i zaplakal - powtarzam po raz ktorys z kolei - co chciales napisac tego nie wiem - wiem co napisales...i jesli tego wciaz jeszcze nie widzisz, tej piramidalnej bzdury, to najlepiej przestan pisac - bo juz coraz mniej logiczne sa te Twoje wywody....
      I tym zabawnym akcentem zakonczylam pracowita noc... zabawa tez po pracy byc musi smile
      • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 30.11.11, 05:26
        Wsciekly, zadna z NAS nie przypisala sępowi ludzkich cech... o to zadbales osobiscie:

        Przez kilkanaście minut sęp czekał na ostatnie tchnienie swojego "łupu" Na kroplę krwi - jego wodę....
        Potem odszedł, by usiąść pod jednym z drzew w pobliskim buszu, zapalić papierosa, pomodlić się do Boga i zapłakać........ "


        tak jak kilka dni wczesniej przypisales swoim pacjentom cechy zwierzece...

        „…zwierzyniec mam w pracy. Zachowanie większości "nawiedzających" spełnia wszelkie kryteria zdziczenia i zezwierzęcenia w najgorszym tych słów znaczeniu.... „


        moze powinienes czytac to co piszesz, bez zachlystywania sie nad wspanialoscia "mysli"...
        a zreszta kto wie, moze to byla tylko licentia poetica i to w obu przypadkach - mysmy sie tylko dostosowaly i analizowalysmy "co autor mial na mysli"
    • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 30.11.11, 10:35
      Wsciekly, nie wsciekaj sie tak... tak sie sklada, ze zadna z NAS panna nie jest.... i nic nie zapowiada zebym zostala rozwodka, mam jako towarzysza madrego faceta, partnera... myslacego... mam wspanialego szefa, ktory jest takze moim przyjacielem.... ale to jak widac na Zachodzie jednak mezczyzni mysla inaczej... czy to nie przypadkiem zasciankiem zalatuje? kobieta nie ma myslec, ma tylko dobrze gotowac, sprzatac, obslugiwac...ot takie Marysie do zamiatania Podworka potrzebujecie - to i macie....
      • al-szamanka Re: Do Wściekłego Układu 30.11.11, 10:46
        Właśnie przeczytałam jak to wściekły martwi się o brak faceta u panny AL i wyraźnie wątpi, że taka potwora jak ja smile mogłaby wzbudzić zainteresowanie chociażby jakiegoś przeciętniaka. A ja powiem, że jest mi to okrutnie obojętne, a najbardziej obojętne były mi ogólnie dostępne (na tvn24, watek Gombra) wyznania niejakiego WU. Mam tu kopie, proszę....

        Każdy z nas wyobraża sobie piszacego dany post. Głowę dam, że - jeśli nie zdradzi wieku, zawodu, faktów z osobistego życia -wyobrażamy sobie nieznajomego jako osobę młodą, piękną, wartą naszego zainteresowania - kto wie może i trwalszego, kto wie, może i bliższego niż więzy przyjaźni. Z czasem okazuje się, że i lata już nie te, uroda czy wygląd pozostawiają wiele do życzenia. ów ktoś ma rodzinę, codzienne i określone obowiązki, podobne trudne do rozwiązania problemy. Podświadomie erotyczne zaangażowanie wyparte zostaje, przez zwyczajny już i przyzwoity podziw

        big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

        Wzmianka o urodzie dotyczyła oczywiście samego siebie, bo mnie przecież nie widział
          • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 30.11.11, 11:06
            Zuza.... nie rozsmieszaj mnie............. rownie dobrze moglby sie zakochac w aktorce .........na sama mysl, ze stanalby naprzeciw.......... nie mooooooooooooooooooge, juz to sobie wyobrazam......... no i jak ja mam nie miec dobrego humoru od switu?
        • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 30.11.11, 10:56
          Pamieeeeeeeeeeeeeeetam, pamietam.... i pamietam jak zesmy sie z tego smialy....
          ...erotyczne fantazje mial....hihihihi...a lustro Dottore posiada? i nie przyszlo mu do glowy, ze za wysokie progi? spogladac z dolu na krolewne?...ale marzyc kazdy moze.....czym byloby zycie malych bez marzen o wielkich....
          • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 30.11.11, 10:59
            trzeba jednak przyznac, ze Dottore ma dobry gust przynajmniej...bo sa tacy, ktorzy jednak wola brzydote, zeby za bardzo nie odstawac.... tak sie sklada, ze urodziwa kobieta moze tylko podkreslac brzydote faceta... dlatego ci drudzy sa madrzejsi....
          • al-szamanka Re: Do Wściekłego Układu 30.11.11, 11:02
            A tu następny rozmarzony......i wypaczony. Agfa może się cieszyć, bo to przecież tylko sekutnicę tak się traktuje. Kobieta inteligentna to nie człowiek, prawda, Agfo?, wiec można.


            Autor: seledynx 30.11.11, 08:30

            Erotyk z chamstwem i manipulacją:

            Masko
            Marzy mi się Twój zadek
            Chętnie bym Cię
            Uszczypał w pośladek
    • zuza_anna Re: Do Wściekłego Układu 30.11.11, 10:39
      Co ten wściekły za banialuki pisze o prywatnym mailu do Ciebie AL o istnieniu Soni ?
      Przecież Klara dużo, dużo wcześniej pisała, ze nie wierzy, istnienie Soni na Gomrze.
      Jak mogłaś jej przekazać prywatny mail, jeśli nie miałaś prywatnych kontaktów z Klarą?
      On, przekręca, mataczy tak, żeby czytelnik był zdezorientowany.
      Żałuję, że przystąpiłam do tych wirtualnych oszustów. Grali na naszych uczuciach, zwłaszcza wtedy, gdy uśmiercali ludzi! Eh, szkoda słów!
      • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 30.11.11, 10:44
        Ale Zuza...jak milo bylo, jak wazelinowo - niektorzy to lubia... nie musi byc prawdziwie, byle bylo ladnie na pokaz...
        A Smieszka jaka wazelina lala... Agfa to lubi... Jemu nie zalezy na prawdzie, byle bylo ladnie i slodko...
    • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 30.11.11, 11:26
      Re: Homilia do zadufanych w sobie
      Autor: wscieklyuklad 30.11.11, 10:53
      Dodaj do ulubionych
      Odpowiedz cytując Odpowiedz
      To nie są Koguciku budne rozgrywki.

      Ale cóż - dziś kolejny przykład manipulacji - drapanie szyb Alpach przy PLUS 10 st.celsjusza.
      Ja też dziś drapałem, ale u mnie ( nizina ) było MINUS pięć.
      Jak więć widzisz manipulacja, manipulacja, przetykana chamstwem.
      Ale jest pewne wytłumaczenie - otóż mrożący krew w żyłach ( i parę wodną na szybie auta ) histeryczny śmiech naćpanego. ( to z Wikipedii gdyby co )
      Pozwalam sobie na komentarz bo do wieczora parę godzin.
      Nie manipuluj czytelnikiem al-szamanko. Nikt nie uwierzy , że można drapać szyby przy PLUS 10 st - nawet gdy jest to spycholog kliniczny.




      a tutaj tekst AL

      PS.Wczoraj po 20-ej gdy wracałam z pracy musiałam skrobać szyby, w nocy ni stad ni zowąd zrobiło się +10°C - taki dziwny tu u mnie klimat




      Wsciekly ukladzie............................................. a Ty rozumiesz co mowia pacjenci kiedy do Ciebie przechodza? Ty jestes niebezpieczenstwem dla otoczenia.... uwazam, ze ludzi powinno sie przed Toba ostrzegac...

      Moze powoli bede pisac, moze drukowanymi.... moze chociaz Sorellina przetlumaczy Ci co pisala AL - naprawde jestem wstrzasnieta....

      PS.Wczoraj po 20-ej, gdy wracałam z pracy musiałam skrobać szyby, w nocy ni stad ni zowąd zrobiło się +10°C - taki dziwny tu u mnie klimat


      po kolei:
      1. Wczoraj po 20-ej, gdy wracałam z pracy musiałam skrobać szyby,

      moze przelozmy to na bardziej przystepne... wczoraj po 20-tej, AL wracala z pracy, bylo jak z tego wynika zimno, ponizej zera, szyby w samochodzie zamarzly, musiala skrobac szyby
      - czy to jest zrozumiale? bo jak zamarzna, to trzeba je skrobac....

      2. w nocy ni stad ni zowąd zrobiło się +10°C - taki dziwny tu u mnie klimat
      - potem byla noc, bo po 20-tej zwykle nastepuja pozniejsze godziny, 21, 22, 23 itd....i w nocy ni stad ni zowad zrobilo sie - zrobilo sie +10° - czy to jest zrozumiale?... bo jesli nie to moze jednak jakis facet mu to wyjasni - widac te polkule jakos cos zawodza....

      I teraz juz jasne, dlaczego Wsciekly wciaz jeszcze nie rozumie, ze to On sam pisal o sępie, jaki biedny nalogowiec to jest.
        • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 30.11.11, 11:43
          al-szamanka napisała:

          > Niestety, wątpię, że nawet to zrozumie, zbyt skomplikowane.

          Alez AL, Majeczka to przeciez przewidziala:

          Re: Do Kicho_nora
          Autor: maja-z-podworka ☺ 29.11.11, 06:58
          Dodaj do ulubionych
          Odpowiedz cytując Odpowiedz
          > Nie wiem tylko dlaczego wlasnie oni usiluja zrozumiec teksty z ktorymi sobie zwyczajnie nie radza

          Nie!!!!! To jest dobrze!!!! Trzeba popierać ambicje!!! Dobrze, że próbują.
          Tylko teksty im trzeba dać jakieś inne. Na razie bez zagadek (kim jest...), bez zadań z treścią ("porównaj godziny postów i wypowiedz się, który był wcześniejszy"), a przede wszystkim bez rozważań gramatycznych (do budowy zdania i zgodności podmiotu z orzeczeniem trzeba dojrzeć).



          Tylko teksty im trzeba dać jakieś inne. Na razie bez zagadek (kim jest...), bez zadań z treścią ("porównaj godziny postów i wypowiedz się, który był wcześniejszy"),

          - ja bym to rozciagnela na wydarzenia... co jest wczesniej godzina 20-ta, czy noc... co pisala AL - kiedy musiala skrobac szyby... kiedy ni stad ni zowad temperatura sie zmienila? na ile sie zmienila? - i wyciagnac z tego wnioski, ustawic wydarzenia w odpowiedniej kolejnosci...................................

          Przezywam deja vu - na studiach swietnie mi sie zylo z korepetycji z matematyki a mialam kilku uczniow z ogolniaka, tuz przed matura i jedna dziewczynke, ktora byla w czwartej klasie podstawowki i przez dluga chorobe, miala zaleglosci - lepsza byla mimo wszystko....
          Zadania tekstowe niektorym zawsze sprawialy trudnosci.......... za trudne
          • al-szamanka Re: Do Wściekłego Układu 30.11.11, 11:55
            Zmykam do pracy, ale jeszcze na odjezdnym dodam, że takie właśnie obłędne niezrozumienie naszych postów rozrzucane jest po forum, a potem czyta to chociażby Agfa i uznaje za prawdę objawioną. A przecież to, co napisałam zrozumiałby przedszkolak z przeciętnym IQ, a przede wszystkim nie wypisywałby czegoś takiego na forum....bo nie jest bezmyślny.
            • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 30.11.11, 13:02
              Jak to nie jest? widac wyraznie, ze jest....

              Papa AL i jesli w przyszlosci bedziesz pisac takie "trudno zrozumiale" dla niektorych rzeczy, to pisz moze w punktach.... albo moze narysowac to? pomysle, nad ilustracja tych wydarzen... big_grin ilustrowane jest chyba jednak mimo wszystko latwiejsze.

              Pamietam, jak Junior w wieku przedszkolnym byl u okulisty a jeszcze nie umial czytac liter, to mu pokazywali obrazki, kaczuszki, pieski, kotki, koguciki - i sobie dziecko z tym radzilo....stawiam na pismo obrazkowe.
      • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 30.11.11, 13:16
        Re: Homilia do zadufanych w sobie
        Autor: wscieklyuklad 30.11.11, 10:53
        Dodaj do ulubionych
        Odpowiedz cytując Odpowiedz
        To nie są Koguciku budne rozgrywki.
        To jest demaskacja chamstwa i manipulacji w necie, po to, by niejaki Hauer, w którego istnienie wierzę, choć nie widziałem, mógł wreszcie spoczywać w spokoju wiedząc, że zrobiło się porządek z pannami.
        Słowo "panna" ma - jak wiesz - pejoratywne znaczenie - np. w zwrocie "moja panno"
        i nie zawsze oznacza status małżeński adresatek.
        Ale cóż - dziś kolejny przykład manipulacji - drapanie szyb Alpach przy PLUS 10 st.celsjusza.
        Ja też dziś drapałem, ale u mnie ( nizina ) było MINUS pięć.
        Jak więć widzisz manipulacja, manipulacja, przetykana chamstwem.


        Wsciekly, kiedy ogladam faceta w kabarecie, ktory sie wyglupia i udaje pawiana, albo przebiera sie za kobiete - to przyjmuje to jako gag i wiem, ze on bierze za to niezla kase... ale kiedy podobne rzeczy ogladam tutaj, to zastanawiam sie, jak moze ktos sie tak swiadomie blaznic - majac imie, nazwisko i jakas tam pozycje... czy Ty sam nie widzisz co wyprawiasz i nie wstyd Ci spogladac w lustro? robisz z siebie posmiewisko - kazde dziecko zrozumie co napisala AL, ale nie Ty... ale w koncu dlaczego mnie to jeszcze dziwi, skoro nie rozumiesz tego co sam piszesz, to jak mozna od Ciebie oczekiwac, ze zrozumiesz tak proste zdanie napisane, przez AL... to jest jak widac naprawde za trudne....moze jedz migdaly, to podobno wspomaga myslenie....
    • al-szamanka Re: Do Wściekłego Układu 30.11.11, 21:38
      Uff, po pracy i niby następne dwa dni mam wolne. Niby, bo oczywiście załadowałam je porządnie terminami, które niekoniecznie być muszą, ale jak je zrealizuję, to przynajmniej przestanę o nich myśleć i będę miała czas się cieszyć, bo właśnie wywalczyłam prawie trzy tygodnie urlopu w kwietniu!!!! Hej ho, hoppala....big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 30.11.11, 22:24
        W kwietniu.... a gdzie?... ja w marcu na Cypr i tydzien po powrocie do kraju...
        Ha... no to moze tym razem spotkamy sie w wiekszym gronie? cos mi sie przypomina, ze i Zorro w kwietniu w kraju bedzie smile
              • maja-z-podworka Re: Do Wściekłego Układu 01.12.11, 09:23
                Odpowiedź dla Wścieklego Ukladu.

                >Przepraszam Ulissesie, iż pozwalam sobie wykorzystać Podwórko do odpowiedzi na uwagi zawarte na innym forum. Nie będę w celu polemik zakładał osobnego forum, natomiast na "pozwolenie na cokolwiek (tu akces do forum "K")" budziło, budzi i będzie budzić wstręt fizjologiczny - zwłaszcza, gdy "odźwierna" podobną odrazą napawa.
                Obiecuję zakończyć sprawę w miarę szybko, ( niestety - ze względu na nawał pracy- w częciach i niekoniecznie dzisiaj ) a potem poproszę, byś usunął wszystko co naiszę, tak by słowo "kalejdoskop" ostatecznie skompromitowane odeszło na Podwórku i w dowolnym miejscu skupiającym tę samą grupę osób do absolutnego niebytu i by nikt już ( z Tobą Kicho_norze włącznie) forum tamtejszego nie wspominał.

                W tłumaczeniu: Teraz im dokopię, a Ty bądź uprzejmy usunąć to później, by ślad nie został i nasze forum było znowu ładne.

                Zatem do Homilii.

                Maju ( coś z Podwórka - szczęśliwie poprzedniego )UWIELBIAM TWOJE POSTY !
                Kocham je ( choć nie traktuj tego jako miłosnego wyznania, choć naturalnie dopuszczam, że taki komplement spod klawiszy samego Człowieka Renesansu jakim zostałem nazwany przez kogoś wielce mi cennego - musi być dla Ciebie rodzajem wyróżnienia- by nie rzec nobilitacji)
                No ale po kolei.
                Masz Maju pewną - nieodstającą od większości "towarzystwa z Kalejdoskopu" - cechę wiodącą.
                Oto mianowicie zdaje Ci się, że kiedy wygłosisz jakąś tezę opatrzoną "nawet nie wiesz jak się zbłaźniłeś, nawet nie wiesz co sądzą o tym PRAWDZIWI LEKARZE ( Ciebie nie wyłączywszy), to znaczy, że w ten sposób arbitralnie i ostatecznie dowiodłaś tezy swej słuszności przy okazji dyskredytując oponenta.

                Wściekły,
                Nie napisałam „prawdziwi lekarze” - negatywnie oceniłam jakość Twojej wiedzy medycznej w zakresie przedstawionym na forum.
                O swoim wykształceniu nie pisałam w ogóle.
                Poza tym nie napisałam, że nie wiesz jak się zbłaźniłeś, odwrotnie - stwierdziłam, że skoro jesteś lekarzem to wiesz, bo nie wiedzieć nie możesz.


                Chciałbym Ci oszczędzić zbędnego bólu, gdyż nigdy nie znęcam się nad kimś kto zgrywa bardziej głupiego niż jest, ani nad kimś kto pragnie być mądrzejszy niż mu się wydaje ( nawiasem mówiąc czyż to nie doskonałe - i w dodatku autorskie - zdanie w Homilii ?),
                ale by Twój pech polega na tym, że wydrukowane rozważania pod tytułem "rozchlapywanie krwi na dużą odległość"

                Już zwracałam Ci uwagę, że tak nie napisałam, a Ty ponownie przekręcasz moje słowa tak, by można było uznać moją wypowiedź za śmieszną. Muszę więc przyjąć, że świadomie kłamiesz.

                z treścią postu sugerującego szerzenie się wirusa Eboa tąże drogą, wisi w pokoju lekarskim Kliniki Chorób Zakaźnych, którą konsultuję ( natualnie nie epidemiologicznie - tę funkcję pozostawim Maju Tobie ) i - choć lekarze tam zatrudnieni, studenci, specjalizanci ( mnie nie wyłączywszy) są dość dalecy od deprechy, to zapoznanie się z treścią "uzasadnienia epidemiologicznego" budzi nieodłączną wesołość.
                Zdradzę Ci w tajemnicy ( choć nie chcę natualnie ranić ), że jednen z większych "jajcarzy" ( mam nadzieję, że nie drażni to wysublimowanie subtelnych zmysłów Twych koleżanek )
                na mój widok, gdy wchodzę do gabinetu, dostaje natychmiastowego napadu drgawek, po czym z okrzykiem "uważaj, odsuń się na większą odległość, bo rozchlapuję " - spada z krzesła/kanapy ( na czym tam aktualnie siedzi ) wywołując autentyczny rechot ( słabszy, bowiem gag powtarzany traci na śmieszności - tym różniąc się np. od tworzących niektóre posty) a przerażenie wśród widzów-pionierów - o mało co, jeden z nich nie rzucił się kiedyś do reanimacji, myśląc, że dzieje się coś faktycznie dramatycznego.

                Daruj sobie – doskonale wiem, że masz wyobraźnię pozwalającą na tworzenie opowiastek. Problem polega na tym, że nie potrafisz tworzyć wiarygodnych.

                Ponieważ jednak mam dość przelewania z pustego w próżne, rozważę (w przypadku ciągnięcia przez Ciebie tego tematu w taki sposób, jak robisz to teraz) przeniesienie dyskusji dotyczącej medycznych aspektów tej sprawy na otwarte forum medyczne, gdzie na pytania nautów odpowiadają specjaliści podpisujący się imieniem i nazwiskiem (pytanie można zadać anonimowo).
                Pytanie:
                Czy we Włoszech wystąpił w lipcu 2007 przypadek gorączki krwotocznej Ebola; czy możliwe jest ukrycie takiego faktu przez szpital bez konsekwencji w postaci wystąpienia następnych zachorowań łącznie z trudną do opanowania epidemią; czy prawdą jest to, że aby lekarz (chirurg) zakażony gorączką krwotoczną stanowił dla otoczenia zagrożenie, "chory musiałby kogoś operować, całować w usta lub wymiotować na niego – to jedyna możliwość zakażenia a inaczej to tylko bomby odłamkowe w czasie wojny";czy to prawda, że w przypadku zakażenia osoby, która opiekowała się jako lekarz zamkniętą grupą osób i spędziła z nimi wiele godzin, nie ma powodu by ustalać tożsamość i poddać obserwacji (izolacji) te osoby z kontaktu; czy CDC można uznać za światowy autorytet w rozpoznawaniu i ustalaniu standardów postępowania w chorobach zakaźnych a oficjalną stronę tej instytucji za wiarygodne źródło informacji; czy zdjecia publikowane na takiej stronie mają wiarygodność filmu science-fiction?
                Masz zastrzeżenia do takiego sformułowania pytań? Można je zmodyfikować. Można też zamieścić przy okazji link do naszej dyskusji.
                Zadam pytanie i link do tego forum medycznego podam na Necie bez chamstwa…żeby nikt nie musiał szukać.
                Co Ty na to?
                Problem wiarygodności mitu założycielskiego Misogino sprowadziłeś do wiarygodności danych medycznych. Tam jest problemów znacznie więcej, ale rzeczywiście - medyczne są stosunkowo łatwe do weryfikacji.
                Tyle o Eboli. Kończę ten temat – jeśli powrócisz do niego raz jeszcze – zwrócę się do specjalistów o opinię.
                • maja-z-podworka Re: Do Wściekłego Układu 01.12.11, 09:31
                  Odpowiedź dla Wścieklego Ukladu - ciąg dalszy

                  >Jak widzisz, każdą rację można przedstawić na swój sposób - dopuszczam zatem ewentualność, że zacytujesz prawdziwy autorytet w dziedzinie, swoje z tą osobą rozmowy, załmanie jakiemu uległ słysząc moją interpretację - zawsze jednak pozostanie to w sferze wiary - czytelnik weźmie stronę Ciebie lub mnie - bez znaczenia.

                  Nie Wściekły - ja nic takiego nie przedstawiałam, ani nie mam zamiaru tego robić. Nie widzisz, że to właśnie Ty tak zrobiłeś (opowieść o żartach w Klinice Chorób Zakaźnych)?
                  Nie oczekuję, że ktoś uwierzy mi na słowo i przywykłam do posługiwania się wiarygodnymi źródłami informacji. Na poparcie moich twierdzeń przedstawiłam linki do informacji zamieszczanych na stronach instytucji naukowych, zajmujących się tymi problemami.
                  Natomiast sądząc po wysiłku jaki wkładasz w próbę ośmieszenia mnie zamiast dyskusji merytorycznej, nie jest Ci obojętne, komu przyzna rację czytelnik. Gdyby tak było, po cóż miałbyś mnie obrażać tak, jak to robisz? Najwyraźniej wobec braku argumentów merytorycznych wykorzystujesz argumenty ad personam.


                  Ten fragment Homilii postanowiłem poświęcić oraz ograniczyć do wątku "Misogino".
                  Nikt Maju ( coś z Podwórka) nie każe Ci wierzyć w to co zaszło. Dla mnie nie ma znaczenia opinia kogolwiek z Twojego otoczenia na ten temat.

                  Wściekły – to po co jemy tę żabę?
                  Przeczytałam pierwsze tygodnie Misogino, bo chciałam zrozumieć co mówi Klara. Po przeczytaniu stwierdziłam, że mam do czynienia z twórcą teatru marionetek, któremu nasz Gryf do pięt nie dorastał. Wiem jak się czują osoby oszukane….wiem jak długo trzeba się z czegoś takiego wyplątywać i jaką krzywdę można wyrządzić takimi przedstawieniami. Dlatego napisałam co o tym myślę. Nie wiem jaki był podział ról, ale niektórzy z animatorów tego teatru są bezdyskusyjni. Ty jesteś jednym z nich.

                  Twoje imię wykropkowałam.

                  17.07.2007 19:33 ~…….
                  Trumienka ze Swiętą naszą pożegnana została z honorami wielkimi. Kardynał Angelo Sodano na lotnisku Ją na drogę ostatnią do Lugano błogosławił, w obecności Pani Wiceprezydent Włoch. Samolot otoczyła eskadra samolotów wojskowych co na niebie race biało-czerwone wypuściły. Nie chciala żadnych honorów ni kwiatów jeno ofiarę na biedne dzieci w miejsce tego poleciła złożyć. Napisze jak sie wyszlocham

                  17.07.2007 19:41 ~amico di Sonia
                  Drogi ……!,male sprostowanie,Sonia zostala pozegnana na lotnisku owszem przez pania vice-prezydent ale stolicy czyli Rzymu.Republica Wloska ma prezydenta,ale v- prezydenta nie ma reszta sie zgadza.ce

                  17.07.2007 20:29 …..Przyjacielu Najdroższy toż sam rozum tracę, a niedokładnie porzeczytawszy posłał tę wiesć blędną choć dumą mnie napełniającą ! Wielcem rad, że i tutaj porozmawiać możemy. Oby ten portal potrwał jeszcze dni parę. Szloch z gardła mego nadal się wydobywa i będzie tak pewnie dni wiele Nikt nic nie pisze, czekacie pewnie co Wam przekażę, choć raz jeszcze proszę opowiedzcie o uczuciach swych.

                  Nigdy nie usiłowałam przekonać Ciebie. Tego robić nie muszę, bo uważam, że dobrze wiesz jak było.
                  Nie próbowałam przekonać nikogo – napisałam co myślę. Każdy ma prawo do własnej oceny i ja to prawo szanuję.
                  To Ty rozpocząłeś dyskusję – teraz zupełnie nie rozumiem - po co? Skoro moja opinia Cię nie interesuje – nie zwracaj się do mnie by dyskutować na ten temat.


                  Wyznaję natomiast zasadę - obok której rześlizgnęłaś się w dalszej części postu kierowanego do mnie - jeśli nie piszę nic o osobie, jakiej nie znam ( a tak radzisz), to tym nbardziej nie staram się autorytarnie wypowiadać o zdarzeniu, jakiego nie byłem naocznym uczestnikiem. Jako, że naocznym uczestnikiem wędrówki/historii Soni nie byłem, zatem, jak wszyscy pozostali mogę w nia wierzyć lub nie.

                  Wściekły.
                  Opisywałeś wydarzenia. Odniosłam się do prawdopodobieństwa prawdziwości tego opisu.
                  Nigdy nie znałam królewny Śnieżki. Gdybyś opisał jak to Śnieżka po ślubie z księciem zamieszkała w Twoim mieście i stwierdził, że widziałeś odwiedzające ją krasnoludki, to naprawdę miałabym prawo w to nie wierzyć, nawet jeśli osobiście Śnieżki nie znałam. Miałabym też prawo napisać, że nie wierzę w taki opis zdarzeń.
                  Opisałeś wydarzenia mniej więcej tak samo prawdopodobne.


                  Ponieważ - a zwrot to częsty pod klawiszem mistrzyni słowotoku - kazdy ma swoje "zbójeckie prawo" do określonych zachowań i wypowiedzi, więc pozostawiam Wam Wasze zbójeckie rawo negacji ( tu słowo zbójeckie pasuj jak ulał, bowiem sposób w jaki to czyniłyście i dalej czynicie jest czymś nawet znacznie bardziej dramatycznym niż ?zbójnictwo". To Maju - coś z Podwórka - barbarzyństwo ).

                  Dlaczego negacja to barbarzyństwo? Szczerze mówiąc w ogóle nie rozumiem
                  tej części postu – o co lub o kogo Ci chodzi, kiedy piszesz o „zbójeckim prawie”?


                  zatem pozostańmy przy swojej interpretacji tamtych wydarzeń.
                  Zaproponuj to także swoim przyjaciółkom z forum - ciszej na tą/tymi trumnami. Przecież - w odróżnieniu od Was - nie prezentuję tu zalegania afektu

                  A co prezentujesz? Czy to ktoś z nas wrócił do sprawy Misogino? Ty to zrobiłeś. Dla nas ta sprawa jest dawno zakończona.

                  - i nie usiłuję na siłę przekonać Was doi prawdziwości zdarzeń, o jakich opini wyciągnąłem równie indywidualnie, jak każdy inny czytelnik.

                  No niezupełnie – Ty nie byłeś „jak każdy inny czytelnik”. Byłeś bardzo aktywnym twórcą tych opisów wydarzeń…Na przykład wzruszający opis pożegnania trumny Soni na rzymskim lotnisku ( i ten kardynał Sodano, najwyraźniej na jeden dzień przywrócony na urząd) jest Twojego autorstwa. Także rozmowa z księdzem na temat starań o beatyfikację na podstawie między innymi wpisów na forum…
                  • maja-z-podworka Re: Do Wściekłego Układu 01.12.11, 09:40
                    Odpowiedź dla Wścieklego Ukladu - ciąg dalszy

                    Pozwolę sobie w tym miejscu na małą dygresj do zydora.
                    Otóż Izydorze, możesz także wierzyć ( bo to Twoj barbarzyńskie prawo), że Sonia nie istniła, nikt faktycznie nie umarł), ale - ponieważ jak radzi Maja, która jest Twoją prawie Wyrocznią - nie wolno osądzać tego/kogo się nie widziało, więc daruj sobie teksty sugerujące moje ( Marco- o zgrozo) autorstwo wydarzeń tam opisanych.

                    Teksty, opisujące rzekome wydarzenia, są Twojego autorstwa – nigdy dotychczas tego nie negowałeś.
                    Poprzednio twierdziłeś, że to Klara wszystkich nas „napuściła” na Misogino. Dziś ja jestem dla Niej wyrocznią?
                    Nikogo nie usiłujesz na siłę przekonać, ale prawo Klary do wątpliwości nazywasz „barbarzyńskim prawem”? Prawo do wątpliwości, Wściekły, jest podstawowym prawem każdego człowieka i jednym z motorów postępu cywilizacji w każdym jej aspekcie.


                    Nie wierz w nie, uznaj, że ktoś z Ciebie zadrwił, ale ponieważ nie masz pewności, iż to ja - używaj słowa być może ( jak w ostatnim już bardziej refleksyjnym poście o "hospicjum" - doskonałe Izydorze, doskonałe !)
                    Przykro to obserwowac, ale fachowcy w jakich się znalazłaś otoczeniu wykazali wyraźne braki wiedzy i umiejętności psychologicznych, bowiem rolą psychologa (zwłaszcza klinicznego) jest nie utwierdzenie dotkniętego dramatem odbioru świata, iż ma rację, ale zastosowanie takich rodzajów terapii ( perswazji?), by tnże nie powracał wciąż falą tsunami do natręctw i wątpliwosci jakie go gnębią.
                    A ponieważ Izydorze powracasz do tematu nieustannie, w wielu ątkach napadasz na mnie - z używaniem słów niezbyt przyzwoitych a sugestii wręcz barbarzyńskich ( zgodnie z Twym prawem ), więc nie twierdź, iż koleżanki pomogły Ci się otrząsnąć z Syndromu Misogino.
                    NIE POMOGŁY I NIE POMOGĄ IZYDORZE ! Ratunku musisz szukać gdzie indziej - najlepiej we własnym wnętrzu i sumieniu.

                    Wyglada na to, że z osoby duchownej zmienileś się w bieglego psychologa. Trzy w jednym, bo do tego dochodzi lekarz. ".

                    I by podsumowac - bo czas nagli - na jednym z wątków dyskutowaliśmy o reinkarnacji.
                    Uznaję Wasze barbarzyńskie prawo z szydzenia z wszystkiego co związane z wiarą katolicką, wykpiwania świąt ,ośielnych, treści Biblii, żywotów świętych - skoro macie takie potrzeby i czujecie się w tym spełnione i dowartościowane - to dla mnie nie ma znaczenia czy podzilam ten sposób wypowiedzi, czy też nie.
                    Ponieważ mam jednak nadzieję, że zjawisko reinkarnacji istnieje, zatem dusza wędruje gdzieś do innego świata ( post "hospicyjny sugeruje, że nie wykluczasz autorytarnie takiej ewentualności ) więc zakładam, iż - jeśli prawdę głoszą wyobrażenia na ten temat - po "tamtej stronie" spotkasz tych, których istnienie nie tylko negujesz, ale w barbarzyński sposób (Twoje prawo) pamięć i dokonania depczesz.
                    Jakkolwiek dusza raczej - jako byt eteryczny - nie ma oczu, życzę Ci byś zapamiętała moment ewentualnego z tymi wszystkimi, których pamięć gnoisz - spotkania.
                    Podobno tam jest wyłącznie miłość, więc pewnie nie będą Cię ganić.
                    Spojrzą na Twoją duszę z wyrozumiałą sympatią. I będzie już naprawdę teges.
                    Dopiero wtedy pojmiesz. I dopiero wtedy otrząśniesz się z Syndromu Misogino.
                    Więc - ponieważ to Homilia - odejdź i więcej nie pisz o Misogino.
                    Temat : kotów, kozy, Dziecka, NL, wypitych alkoholi, wspomnienia z podróży, to akurat "TO".

                    A o psach może?

                    A jak się głębiej namyślisz, to odpowiesz też i na pytanie ile "kóz" było na Misogino.

                    Wiara czy brak wiary w reinkarnację to indywidualna sprawa każdego, nic mi do tego, w co wierzysz.
                    Musisz jednak przyjąć do wiadomości, że nawet jeśli uznałeś się za osobę duchowną wygłaszającą homilię, nie oznacza to Twojego prawa do wyznaczania tematów rozmów innym uczestnikom forum. Pamiętaj o tym również wtedy, gdy nabierzesz przekonania o powołaniu na Stolicę Piotrową i zapragniesz napisać adhortację apostolską


                    no to narazie tyle Homilii, bo dzwonią na podniesienie ( znaczy się obchód )

                    No tak…naprawdę uważasz, że masz prawo pouczać kogokolwiek czym jest szacunek dla cudzej wiary? Nic dodać, nic ująć.

                    Zatem do kiedyś - Ullissesie dziękuję i obiecuję, że kolejny post będzie ostatnim - tyle, że nie wiem kiedy.
                    --
                    Maja
                    • maja-z-podworka Re: Do Wściekłego Układu 01.12.11, 10:01
                      Odpowiedź dla Wścieklego Ukladu - ciąg dalszy

                      >Cóż dzień minąl, zmęczenie spore, ale pragnę by wątek nie zaśmiecał zbyt długo "kryształu Podwórka", wobec czego - by nie nadużywać nadto gościnności gospodarza - do dzieła - zwłaszcza, że nie wiem, czy ramka zmieści cały tekst.
                      Zatem Maju coś z Podwórka kilka uwag na temat manipulacji i chamstwa w necie ( i życiu ogólnie też, bo przecież nie da się oddzielić obu od siebie nieprawdaż ?)
                      1. Nie liczy się człowiek- liczy się idea.
                      Naturalnie Wielka Trójca powtarza ten "cytat" do znudzenia w rónych miejscach i z dowolna częstością - w różnym celu. Skupię się więc na fobii Izydora, który uważa to za dowod manipulacji, oszustwa oraz całkowitej wirtualności historii Misogino.
                      Pozwolę sobie Maju coś z Podwórka podać źródło tej wypowiedzi. Otóż jest nim MAIL PRYWATNIE ADRESOWANY DO NIEJAKIEJ AL-SZAMANKI. Kiedy jeszcze wymienialiśmy w miarę normalnie zdania natematy różne - w tym Misogino - w jednym Z PRYWATNYCH DO NIEJ MAILI stwierdziłem, iż Soni nie widziałem na oczy, zatem nie mogę wypowiedzieć się co do realności jej postaci. Natomiast imponuje mi idea zaszczepiona przez Nią. Użyłem więc zwrotu, iż nie liczy sie człowiek ( Sonia) ale Jego idea.
                      Tylko osoba o umysle kozy ( drugiej na Misogino Izydorze ) mogła z tego wyciągnąć wniosek, iż zdanie to było próba przykrywania kpiarstwa jakiego się dopuściłem. Tylko osoba o wybitnie złej woli i MANIPULANTKA ( pozostałe gracje ) mogła do znudzenia przytaczać ten cytat jako dowód przeciw mnie. Izydorze wciąż tkwiący w kompleksie Misogino - jakkolwiek osoba Izydora jest mi faktycznie obojętna i bez znaczenia, to w historii Soni fascynująca dla mnie jest nie Jej postać, ale dzieło. Dzieło dla mnie jest Ideą. Człowiek o jakim pisałem w PRYWATNYM MAILU DO AL-SZAMANKI , nie ma nic wspólnego z Izydorem, Al, Maską ani jakąkolwiek inną osobą, tak jak gloryfikacja dokoania Soni nie ma nic wspólnego z nabieraniem kogokolwiek.

                      Wściekły.
                      Nie wiem co pisałeś, czy też co chciałeś napisać do AL w prywatnym mailu. I mało mnie to obchodzi.
                      Zdanie o którym mówisz ma swoje znaczenie, które nie zależy od tego, w jakiej intencji akurat Ty je wypowiadałeś. Wypowiadaliście sie na forum w duchu w sposób jasno wskazujący, że uważacie, że cel uświęca środki, skoro podkreślaliście, że z Misogino, niezależnie od tego, co było prawdą – wyrosło Dobro. Z tego wynika, że "podrasowanie" czy też podkoloryzowanie" (nie pamietam dokladnie, ale to jest do sprawdzenia) obrazu Soni nie jest istotne, skoro jego efekt był tak pozytywny. Człowiek nabierany na piękną opowiastkę w celu stworzenia ciekawego forum. Człowiek był mniej ważny niż idea. Zastrzegasz sobie prawo autorskie do takiego zdania? Można je zamienić na słowa: cel uświęca środki. Co ma do tego Twój mail do AL?
                      b]

                      Piszę t nie w nadziei, że pojmiecie, bowiem stopień pojmowania oceniam ujemnie, gdyż Waszym celem nie jest zrozumienie ALE MANIPULACJA.
                      Jako miłośniczka prawosci oraz współuczestnicząca w opracowaniu zasad forum co to "chamstwu i manipulacji" wydaje walkę może pokusisz się Maju coś z Podwórka o odpowiedź na pytanie : czy uważasz za godne człowieka ( który w przypadku omawianej osoby - Al znaczy - jest dla mnie faktycznie zerem ) ale w dodatku PSYCHOLOGA KLINICZNEGO rozpowszechnianie informacji zaczerpniętej w mailu PRYWATNYM jest etyczne ? Czy nie jest nadużyciem, jednym z takich, jakie tu - bez swady - nieustannie potępiacie ?
                      Oczywiście Al, oczywiście - padnie pytanie o dowody, więc może Maska ? Co Masko sądzisz o koleżance Psycholożce klinicznej ? Przecież potępiałaś tu wynoszenie informacji prywatnych, wytykałaś takie działania ( jako dyskredytujące ) co najmniej kilku osobom. Może więc tak parę zdań odnośnie problemu ? Naturalnie ja już ich ani nie przeczytam, ani tym bardziej na nie nie odpowiem - przestań tylko wciąż miauczec o przeprosiny od innych, bo same za paznokietkami macie brudu na kilka tomów mizerykordii. Wynoszenie informacji pozyskanych na PW jest czymś żałosnym - najbradziej szokuje, że dokonał tego ktoś "wrażliwy, z wyobraźnią" - jak o sobie skromnie pisze, w dodatku PSYCHOLOG !!!

                      Sprecyzuj o jakich prywatnych wiadomościach piszesz, bo na razie nie rozumiem. Zaczynam sądzić, że po prostu przyznałeś się w tym mailu do zmyślenia wszystkiego i usprawiedliwiałeś się właśnie w taki sposób – mówiąc o wyższości idei nad człowiekiem. Jeśli tak było, to rozumiem Twoje zdenerwowanie - cóż za nieuwaga.
                      Nawet zacytowanie takiego zdania nie jest chyba rozpowszechnianiem prywatnych wiadomości? ?


                      Wybacz Izydorze, że nie skomentuję wieczornych komentarzy odnośnie chmurek, robaczków itd. Wiara w życie pozagrobowe, karmę, reinkarnację JEST OSOBISTĄ SPRAWĄ KAŻDEGO. Mnie to absolutnie obojętne, z kim i kiedy się spotkasz lub nie spotkasz. Jestem zwolennikiem tezy, iż za każdy czyn tu na Ziemi, otrzymamy jakąś formę zapłaty - licz na wyrozumiałość tego co na nas czeka ( miała być Homilia - i proszę - jest !). Dlatego pisz co ślina na język przyniesie - zero emocji z mojej strony - na tyle możesz liczyć

                      Wierz w co chcesz, tylko nie pouczaj innych.
                      • al-szamanka Re: Do Wściekłego Układu 01.12.11, 10:21
                        Ach, Majeczko, teatr trwa dalej. Właśnie WU pochwalił szlachetność Ulissesa za wykreślenie wstrętnego postu niejakiego/jej howgh-howgh.
                        Biedak nie ma pojęcia, że o wykreśleniu postu nie zadecydowała szlachetność Ulissesa (pomimo, że z postu tegoż można by było wysnuć takie wnioski - czegoż to nie robi autoreklama, gładkie słowa na pokaz) tylko z osobistej interwencji Maseczki, do tego popartej bardzo mocnymi argumentami (dla Ulego nieprzyjemnymi) Gdyby nie ta interwencja post howgh-howgh wisiałby do dzisiaj .
                        Ale tak to jest, gdy ktoś interpretuje wyłącznie pozory i maniakalnie broni się przed zrozumieniem logicznych dowodów.
                        • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 01.12.11, 13:02
                          Przeciez wlasnie taki byl cel tego postu howgh-howgh... zeby doprowadzic do interwencji...mam gdzies pochwaly tego czy tamtego - faktem niepodwarzalnym jest tylko, ze to co w tym poscie troll pisal, wiedziala tylko jedna osoba... TYLKO JEDNA... i wystawila sobie swiadectwo...
                        • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 01.12.11, 14:26
                          Wlasnie przeczytalam wyjasnienie ktore Uli umiescil na ten temat na P..... chyba sie rozplacze ze wzruszenia.... no co ja na to moge... takie wyciskacze lez, zawsze mnie dotykaly do glebi... On jeden i NIKT poza tym... wiedzial o czym pisal howgh-howgh... a jesli tylko jedna osoba ma dana informacje i pisze to na forum otwartym to moze urzadzimy quiz: kto w takim razie to napisal?................... prawda, ze to wyjatkowo trudne?
                      • maja-z-podworka Re: Do Wściekłego Układu 01.12.11, 10:39
                        Odpowiedź dla Wścieklego Ukladu - ciąg dalszy

                        >I dalej Maju, coś z Podwórka
                        2. Nazwał swoich pacjentów zwierzętami itd - dokończenie zależnie od gracji.
                        Naprawdę chyba kończyłyście Oxford z Dyzmą. Przecież nie napisałem, że traktję pacjentów jak zwierzęta, ale, że W WIĘKSZOŚCI ICH ZACHOWANIE PRZYPOMINA ZACHOWANI ZWIERZĄT .
                        Rozumiem, że możecie mieć problemy z myśleniem logicznym, ale zdanie chyba jest dość proste i - jak mniema nieobce nie tylko Izydorowi, ale i Mai. Trzeba mieć naprawdę pokłady cynizmu, i umiłowanie do manipulacji, by czynić znak równości między oceną zachowania pacjentów, a moim do nich stosunkiem.

                        „…zwierzyniec mam w pracy. Zachowanie większości "nawiedzających" spełnia wszelkie kryteria zdziczenia i zezwierzęcenia w najgorszym tych słów znaczeniu, toteż kolejny - nawet bardziej ucywilizowany i zyczliwszy w domu byłby najwyżej sprawcą wrażeń dwuznacznych „

                        To o Twoich pacjentach? Jeśli tak, może skorzystaj raczej z prawa do milczenia.


                        Izydor czyta zapewne coś ponad Politykę i inne czasopisma ( nie pisz co czytasz - dla mnie bez znaczenia !), ale nie zaprzeczy chyba, iż zachowanie większości osób trafiających do lekarza nie prywatnie przypomina galopadę stada bizonów.

                        Czyta coś ponad Politykę, ale nie zaprzeczy, że masz rację? Wściekły, radzę – mniej złości, więcej uwagi poświęconej temu, co piszesz.

                        Przypadki agresji wobec lekarzy - i to nie tylko słowne - opisywane są w piśmiennictwie nie tylko medycznym ( dociera do każdego lekarza zatem i Izydora )stają się prawdziwą plaga - powstała instytucja rzecznika Praw Lekarza oraz bezplatna pomoc prawna dla atakowanych coraz częściej (i bitych- nie tylko wyzywanych) lekarzy. Kiedys, gdy ok. południa opuszczałem po cywilnemu gabinet, by wypisać akt zgonu w miejscu zamieszkania zmarłego, siedzący na korytarzu Polscy Ukochani Pacjenci o Wysokim Współczynniku Humanitaryzmu - oczekujący do laryngologa ( czyli nie moi potencjalni jak to ktoś pięknie określił Klienci) , poczęstowali mnie następującymi uwagami
                        a) a dokąd to ?
                        b) do 13 się pracuje
                        c) ty ch.
                        4) ty sk.

                        Zapewne opis jest prawdziwy – rozciągasz go na większość pacjentów?Na te wszystkie panie z deprechą?
                        Wyraźnie napędzasz się.


                        Szanując wrażliwe uszy niejakiej Maski nie dokończę tych słów z pkt. 3 i 4. Bo niejaka Maska chyba by doznala apopleksji wskutek szoku słownictwa jakiego w Niemczech się nie używa, no chyba że jest się Polakiem z Maski naturlanie wyłączeniem.
                        Podarujcie więc sobie międlenie tego tematu do nudności - mieszkajcie tam, gdzie mieszkacie i nie wypowiadajcie sie na temat kultury tych, z którymi obcuję.

                        Kulturę tych z którymi obcujesz, Ty oceniasz - vide porównanie pacjentów do zwierząt, lub same mozemy to zrobić, na przykład czytając wierszyk Kichonora.

                        Masko
                        Marzy mi się Twój zadek
                        Chętnie bym Cię
                        Uszczypał w pośladek

                        Do kogo to porównywaliście tego poetę? Białoszewski? Hmmm..
                        A teraz Ty, przyjacielsko i ze zrozumieniem poklepując Kichonora po ramieniu, wygłaszasz Homilię o kulturze?


                        Naet tych uznawanych za zwierzęta traktuję stosownie do wymogów zawodu. Że niby nie chciałybyście się leczyć u takiego lekarza ? A któż powiedział, że ja chciałbym Was leczyć ?

                        „Nawet tych uznawanych za zwierzęta traktuję stosownie do wymogów zawodu.”

                        Pozwól, ze się upewnię - przez Ciebie uznawanych za zwierzęta?
                        ....Nie, chyba jednak nie chciałabym być leczona przez Ciebie, Wściekły.


                        Wałkowanie tego tematu uznaję zatem Maju coś z Podwórka jako koejny przejaw chamstwa ( deprecjonowanie mych kwalifikacji zawodowych oraz zasadności wykonywania zawodu oraz manipulację - wynikającą z chęci wyłącznie obrzucenia mnie - Czlowieka w końcu Renesansu - błotem.

                        Nic nie plami człowieka tak bardzo, jak jego własne slowa. Po prostu lepiej panuj nad emocjami

                        Bo taki Maju coś z Podwórka jest własnie Kalejdoskop. Chamstwo, niedyskrecja, wynoszenie informacji pozyskanych drogą PW i obgadywanie tego publicznie na forum - zresztą klasycznie manipuljąc tekstem.
                        W ostatnim poście pochylę się osobiście nad Tobą, Maju.

                        Acha, ponieważ chcę skończyć jeszcze dziś, więc nie poprawiam - szkoda mi dla kalejdoskopu czasu, gdyż i tak nic nie skumacie, a ja mam nadzieję, że jutro wieczorem wszystko usunie Ulisses - na moją prośbę.


                        Znowu nie rozumiem - jeśli uważasz, że nic nie skumamy, a generalnie rozmawiać z nami nie chcesz i szkoda Ci czasu, to naprawdę nie musisz tego wszystkiego pisać. Naprawdę Wściekły - nie będziemy zalamane, . Nie poświęcaj się tak.
                        Literówek nikt się nie ustrzeże, ale w tych ilosciach i z takim uzasadnieniem, są po prostu lekceważeniem rozmówcy. I wyrażeniem pogardy.
                        Tyle o kulturze osobistej wygłaszajacego homilię o kulturze.


                        No i wreszcie przyszedł czas na Wielką Interpretatorkę Dzieł Pisanych , Zagorzałą Czytelniczkę niejakiej Buyno-Arctowej - Maje z Podwórka znaczy,
                        3.
                        Jak już wspomniałem Maju coś z Podwórka -nie jestem zwolennikiem dysput z kimś kto okazuje się głupszy niż myślał, ani tym, kto chce być mądrzejszy niż to mu przypisane.

                        Nikt Cię do dyskusji nie zmusza – naprawdę. Nie umartwiaj się tak.

                        Pochylmy się zatem nad Twoją Mowa Katyliny - popierającą- niestety znów chamstwo i manipulację - koleżanek z Kaleja.

                        Nie wiem o co Ci chodzi kiedy mówisz o Mowie Katyliny. Mojej Mowie Katyliny.

                        Pochwaliłaś sie po raz kolejny. Pierwszy raz przy okazji Eboli ale temu dajmy już spokój.

                        Zaintrygowałeś mnie. Czym się pochwalilam?

                        Pochwaliłaś sie po raz kolejny. Pierwszy raz przy okazji Eboli ale temu dajmy już spokój. Drugi to przyznanie się do studiowania powieści pisarki B-A ( nim zaczniesz przeklejać upewnij się , że nie jest Copyrigth , bo możesz mieć pewne problemy, a przy okazji - może jakaś notka odnośnie artystki, bowiem lubię wiedzieć z kim jestem porównywany - z tym, że uprzedzam, Maju - moja wypowiedź ma charakter Homilii zatem żadne tam granie na ambicie, ani dowolne próby prowokowania do jakiejkolwiek i gdziekolwiek odpowiedzi na zaczepki są z góry skazane na klapę - pisz, ale będzie to pisanie do nikąd )

                        Ale jakie zaczepki? Na razie cały czas czytam jak Ty usiłujesz ośmieszyć mnie.
                        Ty chyba nie umiesz inaczej pisać, prawda? Jesteś strasznie męczący.

                        --
                        Maja
                        • maja-z-podworka Re: Do Wściekłego Układu 01.12.11, 13:15
                          Odpowiedź dla Wścieklego Ukladu - ciąg dalszy

                          >No ale do rzeczy.
                          Otóż Maju... jako uporczywa czytelniczka powieści, znasz zapewne znaczenie pojęcia "akapit"
                          Przypomnę - to nowe zdanie zaczynane od nowej linijki- wskazujące, iż przekazywana myśl jest oderwana od poprzedniej. Odstęp nie jest konieczny.

                          Oczywiście – akapity służą do podziału dłuższego tekstu na mniejsze fragmenty. Nie służą jednak do objaśniania myśli autora.
                          Odstęp nie jest konieczny, natomiast jasne określenie podmiotu zdania – niezbędne.
                          Twoja myśl w ogóle oderwala się od tekstu i skupiła na „gładkiej literackości” tego, co pisałeś.


                          Zatem "Sęp " Orlico Ty moja.Jak już wspomnieliśmy, post wyjściowy z linkiem do fotografii dziewczynki i sępa pojawił się 20 godzin przed - niech będzie dla ułatwienia - moim, który był opisem tejże.
                          Fotografia jest opatrzona przypisem, w którym zawarto historię zdjęcia. W tymże przypisie wyraźnie zaznaczono, kto udał się od drzewo i co tam robił. Żeby nie było - nim zabrałem się do udzielania Ci Homilii kultury - zapoznałem się po wielokroć z tym tekstem. Podobnie jak- a jest to mniemanie graniczące z pewnością - uczyniły to Twoje koleżanki.

                          Po co mialyby czytać to dzielo wielokrotnie? Nie sądzę by to robily. Obie są bystre - nie musiały zapoznawać się z tekstem wielokrotnie po to by je zainspiował. A "literacka gładkość tekstu" sprawia, że czytanie dla przyjemności odpada.

                          Myslę Maju, że nie trzeba zbytnio wysilać umysłu, by odczytać co koleżanki miały na myśli zakladając wątek "Sępa". Przeczytaj uważnie i wysilając szare komórki nieco staranniej niż przy "rozchlapywaniu" spróbuj określić o kim piszą panny.

                          Panny, to znaczy - kto?

                          Co mialy na myśli moje koleżanki oczywiście wiem – przeczytały co napisałeś i ubawiła je wizja palącego papierosa sępa. A że myślą szybko i potrafią być dowcipne – zabawiły się rozszerzając możliwości sępa z Twojego opisu.
                          Masz pretensje?
                          Kiedy Ty bawiłeś się Julenką, nie miałeś żadnych oporów.
                          Fotografia jest opatrzona stosownymi przypisami. Zgadza się – toteż nie przypisy ani, tym bardziej, fotografia, były przedmiotem żartu.


                          Zorro wprawdzie też nie wiedział o co ( a raczej o kogo biega ) więc - na wypadek, gdybyś po raz kolejny nie skumała -podpowiem. Wie z pewnoscia Zuza-anna- bo delikatnie- wręcz zżyczliwością- dała "postnego" klapsa pytającemu.

                          Zuzia wie, Ty wiesz...ja wiedzieć szczęśliwie nie muszę. Chcesz, żebym skumala- mów prosto.

                          Myślę, że ta, która wciąż utyskuje nad swym ciężkim losem, gdyż kiedyś nie chcąc sprawiać Jej przykrości podarowałem sobie cierpkie słowa pod Jej adresem, a która dziś doskonali się w złośliwych limerykach ( brawo ! sa coraz to bardziej teges ! - niedługo będę mieć konkurencję ) i przy lada okazji wyraża uszczypliwe opinie na mój temat

                          To o Zuzi? (Alicji z Podwórka i otce Dżamal w Wysp). No popatrz, co za niewdzięczna baba!!!!!

                          będzie ba tyle uczciwa, że rozjaśni mroki Twej Maju niewiedzy i powie o kim mowa. Bo post nie był reakcją na rzekome skierowanie sępa pod drzewo ( wedle szamanki - w kniei - "tej kniei" prawda szamanko ?) - dla "nigdynicniewiedzącej" Mai - to knieja z Misogino ! To fotografia i dyskusje naad nią były powodem bezpardonowo chamskiego ataku - zatem nadto i manipulacji.

                          Wydało się! Knieja z Misogino! misogino to Sonia. Sonia pracowała w Sudanie. Sęp też był z Sudanu.
                          Dobrze - już rozumiem - fotgraf musiał być w spisku.
                          Zuziu, proszę! nie wyjaśniaj mi niczego. Nie chcę nic wiedzieć.


                          Nie żeby od razu było mi przykro, raczej współczuję twórczyniom i kontynuatorkom wątku, ale byłbym wdzięczny za wyjaśnienie : czy porównywanie człowieka do zwierzęcia ( tu sępa z całym zestawem- jak panny zamierzały - inwektyw i uszczypliwych uwag ) w wykonaniu PSYCHOLOGA KLINICZNEGO, który potem pisze post iż ( doczytaj na Wierszykach w wątku poświęconym przyjaciółce ) świadczy , że kocha ona zwierzęta i ludzi, czy że ich nie kocha ?

                          Oczywiście, że nie Wściekły. Na takie porównania może sobie pozwolić tylko malarz. TYLKO MALARZ. Dlatego Kichoonor może zachwycać się komiksem z Loży. Ale PSYCHOLOG i do tego KLINICZNY? (jesteś "kliniczny", AL?) W żadnym wypadku nie!!! Przyznaję Ci 1000% racji.

                          Ne wiem co zrobić, jesli psycholog jest też malarzem... AL chyba maluje....Trudna odpowiedź...

                          Jednego jestem pewna. Psycholog, podobnie jak lekarz musi się na temat ludzi wypowiadać ostrożnie i porównywanie ich do zwierząt nie wchodzi w rachubę. Jestem zdruzgotana tym, co zrobila AL....A może...Jesteś pewny, że nie mówiła o swoich pacjentach? Bo jednak wtedy należaloby potraktować to lagodniej.
                          Niemniej bardzo Ci dziękuję za zwrócenie mi uwagi na ten problem - poważnie z Nią porozmawiam.


                          Tak czy tak Maju tyłek od zada !

                          Ja mówię, ze plecy zawsze z tyłu. Ale w tej sprawie jak widać osiągnęliśmy konsensus.

                          Co nie odpowiesz Psycholog Kliniczny leży. Nomen omen zgroza, by Psycholog tak się zachowywał wobec drugiego człowiek, któremu za nazwanie zachowań ludzkich podobnym zwierzęcym odmawia prawa wykonywania zaodu, a nawet PRAWIE PROPONUJE TERAPIĘ . RANY BOSKIE W NOGI MAJU W NOGI.

                          Masz rację - uciekaj szybko!
                          Zdradź mi tylko jeszcze co ma do tego powiedzenie "nomen omen"? Czy AL nazywa się Zgroza? Wiesz.....to jest poważne naruszenie wszelkich zasad - ujawnienie nazwiska....Ja bym Ci radziła mniej przejmować się terapią, którą mogłaby zastosować Al, a bardziej tym co może grozić na forum za coś takiego.


                          Wolałbym życia dopełnić w wariatkowie niż trafić na sean terapeutyczny do takiego indywiduum. Zresztą beznadziejny przypadek Izydora to wystarczające potwierdzenie nikłych umiejętności wspomnianej panny.

                          A co? Klara znowu w depresji? No wiesz...może napisanie o Niej do nas na otwartym forum:

                          „Dałyście się nabrać na fobie pogrążonej w depresji pani, która znalzał bratnie duszyczki, które powinny jej pomóc w przezwyciężeniu tej fobii, lub - podzielając opinie - odreagować złość."
                          Może Jej to źle zrobiło i trochę zaburzylo terapię? Nie dostrzegła (głupia) milości do chorego czlowieka, którą w ten sposób wyraziłeś.

                          Niech bierze przyklad z Zuzi (Na forum TVN24 ALutce, Alicji lub Kotce Dżamal)? O Niej pisałeś:
                          Drugą jest Alutka - biedne, poczciwe dziewczę poszukujące towarzystwa i zainteresowania kogokowliek, które teraz zamilkło przerażone rozwojem wypadków, bo milej na uboczu pożalić się na ciężki los, niż stać się przedmiotem drwin."

                          A jak dzielnie sobie radzi. Nawet klapsy w Twej obronie rozdziela! Deprecha nie grozi
                          ----
                          I znowu „panny” Wściekły? Już widziałam, co napisałeś do Kichonora – uznałeś, że panny są określeniem obraźliwym, a przede wszystkim – lekceważącym. Piszesz, że świadomie chcesz nas obrazić i skarżysz się jednocześnie na to, co czytasz o sobie? Jesteś pewien, że nie masz na imię masz Kali?


                          Oczywiście maju, wątek nie miał nic wspólnego z fotką ( przypadkowa zbieżność tematyki ),
                          Zgadza się – nie był związany z fotografią tylko z Twoim opisem.
                          nie miał nic wspólnego z konkretnym człowiekiem porównanym do zwierzęcia jakim jest niewątpliwie sęp. Tylko dlaczego kilka postów z wątku "wyparowało" ? Przecież były treściowo neutralne Maju, czyż nie ? No, chyba, że nie były Maju. Chyba, że same panny uznały, że nieco się zagalopowały. A jeśli tak, to nie przepraszając dały przykład chamstwa, bowiem nie wystarczy zdjąć ale należy się ukorzyć - czyż nie , Masko ( vide Kicho_nor, Ulisses ).

                          [b]Nie wiem o jakich postach piszesz, ale na Kalejdoskopie, jak na każdym innym forum kasuje się posty z różnych powodów. Ty uważasz, że tylko dlatego, że autor uznaje je za chamskie? Bo jeśli tak nie uważasz – to to, co napisałeś jest wredną insynuacją pod adresem Kalejdoskopu. A jeśli tak – to rzuca to ciekawe światlo na prośbę do Ulissesa by skasował te Twoje posty. Wolisz, by nie były widoczne zbyt dlugo?
                          --
                          • maja-z-podworka Re: Do Wściekłego Układu 01.12.11, 13:23
                            Odpowiedź dla Wścieklego Ukladu - ciąg dalszy

                            >Nie wypada mówić o Al w osobie 3-ciej. Zatem Al & Co.
                            Nie wiem jakim jestem kochankiem, czy mam 195 cm. wzrostu, i czy kasy starczy mi do końca
                            życia, bo tu w Polsce zarabia sie (wedle Was ) grosze.
                            Takie uwagi w wykonaniu psychologa klicznego są ostatecznym gwoździem do trumny aprofesjonalizmu. Nie chwal się już nigdy tym fachem, bo ośmieszasz etykę środowiska, do którego masz nieszczęście przynależeć.
                            Oczywiście zbędziesz to głupawymi pościdłami dającymi dowód jak Ci to wisi.
                            Odpowiem na to - mnie też wisi, że Tobie wisi. Kochanków ocenisz gdy się ich doczekasz. Bo jakość kochanka zawsze ocenia się subiektywnie. Tyle, że trzeba go mieć.

                            Pisały o Tobie?
                            No cóż, skoro piszesz o Nich:
                            „niektórzy w latach galopującego cellulitu oraz postępujących zmarszczek, pofałdowanie bruzd mózgu zastępują tymiż na skórze” .
                            a potem wprost nazywasz Je „cellulitami „
                            to chyba naturalne, że intryguje Je Twój wygląd.

                            A skąd pochodzą Twoje wiadomości na temat życia erotycznego AL.? Przekazujesz wiadomości z prywatnej poczty, czy jesteś po prostu chamski i wulgarny? Tertium non datur.


                            To tyle Homilii.
                            Ulisessie- dziękuję za cierpliwosć i gościnne progi. Aby po "pannach" nie zostal tu żaden ślad, prosze o zdjęcie wątku jutro wieczorem.
                            I niech Kalejdoskop dla Loży i dla Podwórka przepadnie na zawsze jak kamień w wodę.

                            Niestety nie wierzę, że potrafisz wytrzymać, ale mam nadzieję, że tak.

                            Mówiłem Agfo, że nie będzie tak źle ?

                            Mówiłeś....czy obietnicę spełniłeś - inna sprawa.
                            Choć zapewne na spojrzenie przez okulary sympatii, w tym akurat wypadku, możesz liczyć.
                            • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 01.12.11, 13:46
                              Oklaski plus standing ovation....Podworko na bacznosc... pochylic glowy przed wielkoscia Wscieklego i zachwycac sie, zachwycac, zachwycac... klaskac, popierac... dac lizak, poglaskac, nastepny rozbior zdania zlozonego moze sie uda - najlepsze sa zachety - tak mawia AL... Felix podzielil sobie ciastko na dwa i w ten sposob dostal dwie nagrody... to moze lizak nie jest najlepszym pomyslem, ciezko go podzielic - chociaz na dluzej wystarcza....
                              W takich wypadkach oczywistych idiotyzmow Junior zwykl mowic do kolegow: kauf dir ein Lutscher... a ja pozwolilam sobie to przeniesc na jezyk polski
                              • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 01.12.11, 13:54
                                Reakcja Wscieklego na nasz watek pt. tutaj nie popali... do zludzenia przypomina mi reakcje milicji na akcje Pomaranczowej Alternatywy na ulicach Wroclawia...
                                Pomaranczowa Alternatywa wyciagala wpadki milicji i je osmieszala a milicja za to ich brala "w swoje rece" .... Podworko odgrywa tutaj role ul.Łąkowej we Wroclawiu.... gratulacje wszystkim walczacym w Korze, w Solidarnosci... o wolnosc wypowiedzi, z cenzura... braaaaaaaaaaaaaaaawo

                                A tu dla przypomnienia, jak to bylo...

                                forum.gazeta.pl/forum/w,101385,126342734,130711177,Wroclaw_miasto_niezwykle.html
                                deja vu odbywa sie na wolnym forum....
                                • maja-z-podworka Re: Do Wściekłego Układu 01.12.11, 14:21
                                  Kasowanie...banowanie....
                                  Podobno jestem zbanowana na Podwórku. I loży. I Pod Zieloną Latarnią. I ...nie wiem gdzie jeszcze. Tak twierdzi Ulisses.
                                  Z Podwórka odeszlam na swoją prośbę, po oficjalnym pożegnaniu się, zapraszana do dalszego pisania tam. Ostatni moj post na Podwórku, już po odejściu, to życzenia z okazji urodzin Ulissesa. Nie wiem....może nieładne były... W kazdym razie potem już nie pisalam wiec nie było powodu banować. Tylko te urodziny...Chyba, ze dali bana na wszelki wypadek - tylko po co, skoro sama poszłam i nie próbowałam pisać?
                                  Nie wiem....

                                  U nas Ilmirka na Necie bez chamstwa... wpisała siedem postów pod nickiem "blokowana", skarżąc się, że uniemożliwiamy Jej pisanie. Ma jakies nadzwyczajne możliwości, skoro admini nie pozwalają, a Ona jednak pisze.

                                  Kasowanie postów smile Wściekły insynuuje, że czyścimy nasz watek, a sam prosi o usunięcie własnego.

                                  Sposób w jaki do mnie pisze! Słowotok napedzany pogardą i nienawiścią.
                                  Ale to ja zyskuję ocenę "chamska cheerleaderka" Wy zresztą też.

                                  MARTWIĘ SIĘ Maseczko...
                                  Rozumiem że chamskie - to kazdy ocenia sam i jest to ocena subiektywna. Komuś nie przeszkadza Kichonor czy Wściekly, a przeszkadza Maja, Al lub Maska. OK.
                                  Ale cheerleaderki? Z tymi zmarszczami i cellulitem ? Przecież jesteśmy nie tylko głupie, ale i stare. To jak Oni sobie to wyobrażają?
                                  • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 01.12.11, 14:36
                                    Majeczko,
                                    nie licz, ze ta oaza prawdomownosci cokolwiek sprostuje, przeciez oni uznaja tylko pokorne, mile, usmiechajace sie, uslugujace, podajace do stolu, zamiatajace, maja byc ozdoba - nie powinny myslec, niech zuja skory... ktos to kiedy napisal... aaaa wlasnie sobie przypomnialam: "moj Pan i Wladca twierdzi, ze gdyby nie mezczyzni, kobiety po dzis dzien siedzialyby w jaskiniach i zuly skory...." - kim jest ow Pan i Wladca - wiemy...
                                    Mezczyznom wolno klamac, obrazac, bluzgac, krecic, mataczyc, a kobietom nie wolno myslec.... oni maja pewnie w domu takie, ktore mysla - to przynajmniej na forum wola slodkie idiotki...

                                    Wiesz co Majeczko?... niech Wsciekly zadba o ten "celulit" ktory ma u siebie i nie martiw sie o Nas... jak to bylo? na Zachodzie stac Nas na wszystko Dottore, na usuniecie celulitu takze...
                                    No wlasnie bo On to po prostu Adonis jest.......................... big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin a widzialam wlasnie....
                                    • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 01.12.11, 14:53
                                      Popelnilam blad... sorry... kobiety moga myslec, a nawet powinny myslec, zawsze tak samo jak owi Panowie i Wladcy i wtedy sa bardzo cacy....

                                      Ja bym w ogole proponowala zmienic nazwe...na Podworko przy ul. Łąkowej ... ta ulica stala sie symbolem tego co tam sie rozgrywalo... a na Podworku przy ul. Łąkowej - tez sie dzialo, oj dzialo....
                                    • al-szamanka Re: Do Wściekłego Układu 01.12.11, 15:22
                                      Ależ Maseczko, Dottore wie doskonale, że nie posiadamy cellulitu.
                                      Wie też doskonale jak wyglądam, bo podesłałam mu moje zdjęcie, aby udowodnić, że ja to ja. Nie jestem zarozumiała, ale potrafię pojąć wściekłość wściekłego na widok mojej podobizny, tym bardziej, że jak sam napisał, czytając i podziwiając moje teksty miał erotyczne fantazje związane z moją osobą. Wtedy jeszcze nie wiedział jak wyglądam, teraz wie i cóż biedakowi innego pozostało jak mściwie dolepić mi zmarszczki, cellulit i może nawet nadwagę!!! Agfa tez doskonale wie jak wyglądam, a jednak nic go nie razi w złośliwościach Dottore. Nie dziwie się nawet, koguty zawsze pieją razem.
                                      A ja się z tego rzeczywiscie śmieję.....
                          • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 01.12.11, 13:39
                            Majeczko...

                            Dottore usiluje sugerowac rozne rzeczy... wlasnie miedzy innymi kasowanie postow.... smile co jest wyjatkowo zabawne, bo wyraznie nie wie o czym pisze... tak sie sklada, ze sama jesli pisze a potem usuwam post, to natychmiast w ciagu doslownie minuty wchodzi nastepny poprawiony... bo literowki, bo chcialam cos dopisac, bo chcialam cos poprawic... ale jak to fajnie brzmi, jasnowidz i wszystkowiedzacy do tego.

                            I znowu powtorze... nie widzialam rzeczonego zdjecia, nie czytalam opisu pod zdjeciem czy obok czy na drugiej stronie czy na piatym linku... jedyny opis jaki czytalam na ten temat, byl opisem dokonanym przez Wscieklego, ktory piszac wczesniej, pisal o zdziczeniu swoich pacjentow a tutaj zaprezentowal opis, ktorego nie powstydzilby sie zaden "wyciskacz lez"... zwlaszcza kiedy czytalo sie opis tego biednego sepa.... tyle, ze w kontekscie "zezwierzecenia i zdziczenia pacjentow" - wzruszajaco nieprawdziwy...

                            Wsciekly najpierw powinien potrafic czytac ze zrozumieniem wlasne teksty a potem brac sie za analize cudzych - rozlozyl sie calkowicie na jednym tylko zdaniu AL... co by sie stalo, gdyby AL napisala zdanie wielokrotnie zlozone - strach pomyslec...
                        • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 01.12.11, 13:16
                          poniewaz ten post wpadl nie tam gdzie powinien - powtarzam go tutaj, a tam wykreslam... to te wykreslone posty o ktorych tak duzo pisal Wsciekly... Maja widzi kazdy post - wiec zbedne jest jej wmawianie, ze cos tutaj jest ukrywane....

                          Majeczko,
                          no no, Tobie sie naprawde chcialo to przeczytac? a mozesz mi wyznac po co? nie lepiej byloby nie zawracac sobie glowy belkotem? przeciez wiadomo, ze tokujacy gluszec nie rozumie niczego co do niego dociera?
                          Niektore kawalki przeczytalam po raz pierwszy kiedy sie do nich odnosilas - bo... no wiesz jesli natknelam sie w tych wywodach na jawne idiotyzmy, ktore dzieciak na etapie szkoly podstawowoej by obsmial, stwierdzilam, ze dalsze czytanie tego potoku wyrzucanych przez Wscieklego slow, nie ma sensu....

                          Myslalam, ze na Podworku jest kilka rozsadnych, trzezwo myslacych osob - teraz wiem, co znaczy psychoza tlumu... Nikt, nawet ach taki ponoc madrze myslacy Hardy, czy Ulisses nie napisal: Wsciekly opamietaj sie, sadzisz juz takie idiotyzmy, ze tak nie mozna na otwartym forum, robisz z siebie blazna i posmiewisko, nie mozemy tego serwowac na swoim forum, bo robisz i z nas durniow - bo to, ze Wsciekly pisze jak w amoku i nie zauwaza oczywistych bzdur i zaglebia sie w analize i miedli z upodobaniem wciaz i wciaz wynaleziony fragment, to mozna zrozumiec, ale fakt, ze inni jak w transie w to wchodza.... z kim mysmy tam rozmawialy tyle czasu, jak to mozliwe, ze zesmy tego przez tak dlugi czas nie zauwazyly?... czy w miare obcowania z opetanym nienawiscia czlowiekiem, mozna sie tym zarazic?...
                          Bo jak mozna zrozumiec calkowite milczenie na taki idiotyzm:

                          AL pisze:

                          Re: Ostatni dzien listopada 2011
                          Autor: al-szamanka ☺ 30.11.11, 10:14

                          (...)
                          PS.Wczoraj po 20-ej, gdy wracałam z pracy musiałam skrobać szyby, w nocy ni stad ni zowąd zrobiło się +10°C - taki dziwny tu u mnie klimat

                          i na to jedno zdanie AL - o godzinie 10:14 - reakcja...

                          m.maska napisała:

                          > Re: Homilia do zadufanych w sobie
                          > Autor: wscieklyuklad 30.11.11, 10:53
                          > Dodaj do ulubionych
                          > Odpowiedz cytując Odpowiedz
                          > To nie są Koguciku budne rozgrywki.
                          >
                          > Ale cóż - dziś kolejny przykład manipulacji - drapanie szyb Alpach przy PLUS
                          > 10 st.celsjusza.

                          > Ja też dziś drapałem, ale u mnie ( nizina ) było MINUS pięć.
                          > Jak więć widzisz manipulacja, manipulacja, przetykana chamstwem.
                          > Ale jest pewne wytłumaczenie - otóż mrożący krew w żyłach ( i parę wodną na szy
                          > bie auta ) histeryczny śmiech naćpanego. ( to z Wikipedii gdyby co )
                          > Pozwalam sobie na komentarz bo do wieczora parę godzin.
                          > Nie manipuluj czytelnikiem al-szamanko. Nikt nie uwierzy , że można drapać s
                          > zyby przy PLUS 10 st - nawet gdy jest to spycholog kliniczny.

                          >

                          a potem bylo juz tylko gorzej...

                          moze w kolorach bedzie latwiej dla Dottore i jego biednych towarzyszy... zmowa milczenia... nikt, ale to doslownie nikt nie mial odwagi tam sie na idiotyczna interpretacje Wscieklego odezwac...

                          PS.Wczoraj po 20-ej, gdy wracałam z pracy musiałam skrobać szyby, w nocy ni stad ni zowąd zrobiło się +10°C - taki dziwny tu u mnie klimat

                          O nie Uli - nie zapomne Twojego nicka - zbyt czesto wpadalaes na Podworko, jako nieobecny, zeby ustawiac i upominac maske, to gdzie teraz byles? - ale skoro tutaj na te idiotyzmy sie nie odezwales to znaczy, ze myslisz podobnie jak Wsciekly... bo byles, czytales, brales udzial... podobnie Hardy czytal interpretacje tego krotkiego zdania, bardzo prostego zdania....podobnie Kosmita i nikt nie krzyknal :

                          Wsciekly przestan sie blaznic - Wszyscy wyliscie wraz z nim jak tluszcza ktora zwietrzyla zwierzyne...... biedna Polska... "bochaterowie" okresu stanu wojennego...

                          Wasza reakcja obrazuje dokladnie, ze nie ma takiej podlosci do ktorej sie nie posuniecie, zeby dokopac, zeby stlamsic, zeby pokazac swoja wyzszosc - a klakierzy bija brawo... przekrecicie kazde slowo, pol slowa, odwrocicie wszystko do gory nogami, byle byla Wasza racja... czy taka jest w Polsce wiekszosc? czy tylko na tym forum tak dlugo ukrywaliscie swoje prawdziwe obludne oblicza? Ja wiem doskonale, ze obnazanie tego rodzaju "cudownosci" nie dodaje mi zwolennikow a juz szczegolnie wsrod takich jak WY - zaklamanych...

                          Dlaczego zmowa milczenia na ten obled? dlaczego nikt nie kazal mu sie opamietac w tym slowotoku? a poniewaz tak sie nie stalo - upewniam sie, ze tak samo myslicie, popieracie tok myslenia Wscieklego... jak Wy mozecie wykonywac swoje zawody? jak moze byc w Polsce lepiej, skoro jakoby "elita" kraju albo nie potrafi myslec albo nie ma odwagi sie odezwac? faceci? doprawdy, faceci? ktorzy nie widza, ze milczeniem przyznaja mu racje? calkowity brak logiki - popieracie? a wiec Wy tez?.... ten kraj stoczy sie przy takich elitach w tempie szybszym niz mi sie wydawalo... bo Ci logicznie myslacy, tacy jak Maja czy Klara zostana stlamszeni - bierzecie w tym czynny udzial - panowie - wybaczcie... wiele rzeczy mozna zdzierzyc, ale fakt, ze tam na ten obled nikt nie zareagowal...jest powalajacy....a moze rzeczywiscie nikt tego nie zauwazyl i wszyscy tak mysla? a no jesli tak, to jest jeszcze gorzej i przepraszam - nautom szczegolnej troski nie nalezy niczego tlumaczyc, bo moga sie jeszcze bardziej rozzloscic....
                          Zdaje sobie sprawe, ze Wsciekly wsciekl sie po historii z sepem, ale to nie my pisalysmy o placzacym rozmodlonym sepie a przedtem o zezwierzeceniu pacjentow - i co do interpretacji nie bylo watpliwosci, biedny Wsciekly, wlasnego tekstu nie rozumie, a bierze sie za cudze... to jest doprawdy szokujace....

                          Noooooooooooo Uli, tak pieknie potrafisz analizowac moje teksty... to ja mam taka malenka prosbe o analize tekstu AL, Twoja analize i przedstawienia tej domniemanej manipulacji, ktora Wsciekly sie napedzal przez prawie caly dzien, a Wy z nim....

                          PS.Wczoraj po 20-ej, gdy wracałam z pracy musiałam skrobać szyby, w nocy ni stad ni zowąd zrobiło się +10°C - taki dziwny tu u mnie klimat

                          - jak to sie w szkole nazywalo? rozbior logiczny zdania.... czy moze Twoja analiza wyglada podobnie? czy wynika z tego, ze AL skrobala szyby przy +10?....

                          Uli to tak odwaznie na oczach Wszystkich ustawial maske nawet przeciw trollom - jaki macho, jaki gospodarz, jaki suwerenny a teraz okazuje sie, ze popiera Wscieklego i jest rowniez przekonany, ze AL napisala, ze skrobala szyby przy +10... tak tak Uli... bo jesli sie milczy, to sie popiera... znasz pojecie "milczace poparcie"????? podobnie Hardy, Kosmita... big_grinbig_grinbig_grinbig_grin panowie... macie racje: AL dokonala manipulacji i wszystkim wmowila, ze skrobala szyby przy +10°............................................................!!!!!!!!!!

                          Eeeeeeeeeeeeeeeeh.... nie, nie moge w to uwierzyc, ze Wszyscy tak myslicie - szybciej uwierze w to, ze jestescie tchorzami i zaden z Was nie mial odwagi sie odezwac... nie wiem nawet co jest gorsze...


                          Maju - uwazam, ze szkoda wiecej czasu....
    • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 22.01.17, 22:49
      aaaano tak - moze warto przypomniec, ze w tym Sepie to juz na forum popelnil plagiat i beztrosko potem zglosil to do nagrody... takie drobne zlodziejstwo to zapewne w tamtych kregach zadne zlodziejstwo....
      • al-szamanka Re: Do Wściekłego Układu 23.01.17, 00:06
        m.maska napisała:

        > aaaano tak - moze warto przypomniec, ze w tym Sepie to juz na forum popelnil pl
        > agiat i beztrosko potem zglosil to do nagrody... takie drobne zlodziejstwo to z
        > apewne w tamtych kregach zadne zlodziejstwo....
        >

        Ale jak to bywa, taki plagiator, a dodatkowo nazywający pacjentów zwierzętami w poczekalni, z lubością rozprawia o rzekomych uchybieniach innych w szczególności w sferze etyczno-moralnej.
        Po prostu... plagiator z "honorem" big_grin
        • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 24.01.17, 14:38
          Alez ja bardzo chce zeby windowal... niech kazdy widzi ten odpal... smile
          Lata cale pieprzyl o sroni a teraz mireczka przylatuje i sprzeciwia sie zeby to powtarzac i analizowac - niby dlaczego skoro jej guru z kazdym kolejnym postem udowadnia jak bardzo jest swoim lekarzem i jak bardzo nie potrafi sobie pomoc smile
          • a74-7 Re: Do Wściekłego Układu 24.01.17, 14:52
            na miejscu niektorych bardzo bym sie zastanowila ,zanim cos napisze w necie
            czy nie zrujnuje sobie przez przypadek prominentnej kariery smile
            To tak odnosnie obs....nia Rzadu kraju w ktorym Sie zyje ;-D
            To tak na poczatek ....smile
            • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 24.01.17, 15:15
              No i przede wszystkim powinien, zanim zajmie sie innymi wyjasnic jak to bylo z ta kradzieza cudzej wlasnosci intelektualnej za ktora najpierw wzial nagrode a ktora potem mu odebrano... jakos o tym "sukcesie" nie chcialo mu sie napisac nawet jednego zdania... ale zlodziejstwo tam na tym forum to normalka - najpierw karlutka vel tralala ordynarny troll ukradl nasze zdjecia z ukrytej galerii i porozsylal po ludziach, ktorzy potem publikowali je na forum, potem wu, ktory kradnie cudza tworczosc i leci z kradzionym do konkursu, a w koncu kradziez wizerunku... doborowe towarzycho jest...
              Niech on sie zajmie powaznym problemem karlutki, ktorej edukacja nawet nie siegnela matury... a ci ktorzy mature maja sadza byki na poziomie szkoly podstawowej... no to jak to bylo, te lekarzyna z ta Adyga we Florencji? taki latwiutki przedmiot jak geografia na poziomie klasy 5-6 szkoly podstawowej i juz problemy? hahahaha....
              • a74-7 Re: Do Wściekłego Układu 24.01.17, 16:55
                Alez, zauwaz te charakterystyczna patologie tego kurdupla ;-D:
                Ja skonczylem studia,ja mam wieksze ego i ambicje niz inni, ja,ja ,
                jaja jak balony,niczym uchodzca wink
                To sa polscy "europejczycy " hehe.
                Czy ja sie ciebie ,al,renaty czy ptoka /innych pytam co skonczyli ,gdzie skonczyli ,I odwrotnie?
                Niech no siem "europejczyk " troche mityguje, bo widze ,ze ciagle opinia publicznakarania przez pokazywanie paluszkiem pokutuje, gorzej ze reszta paluszkow wskazuje byc moze na wlasne nadeciesmile
      • m.maska Re: Do Wściekłego Układu 24.01.17, 18:25
        Ach to nie tak, tych na socjalu to Niemcy elegancko po 1989 roku wywalali na zbity pysk - zjazd w ciagu dwoch tygodni - Polska przestala byc panstwem w ktorym im cos grozilo.... wracali i rozkrecali interesy... jezdzili do Turcji, kupowali szmaty i handlowali nimi wykladajac towar na lozkach polowych .. niektorzy nawet zrobili na tym biznesy, ale niektorym niestety sie nie udalo i kiedy tylko mozna bylo dali znowu dyla za granice.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka