Rok 2012? czy oczekują nas katastrofy?

05.01.12, 03:51
Burze słoneczne zagrażają naszej planecie:

Będzie rok 2012 najbardziej niebezpiecznym dla planety Ziemia?

https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-dy-854d.jpg

Prawdopodobieństwo, że burze sloneczne o nieopisanej energii dotrą do naszej planety, jest wysokie. To, że się pojawią, jest pewne... tylko nie można jeszcze dokładnie obliczyć KIEDY. Wstrząsną posadami naszego wysoko stechnizowanego świata. Jak możemy się zabezpieczyć?

Scenariusz grozy: to nie science fiction: burza słoneczna mogłaby na wiele tygodni całkowicie sparaliżowaćc dopływ prądu do takich metropolii jak Nowy Jork.

https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-dx-c3c5.jpg

To tylko piekne pozdrowienie: zorze polarne obserwowane na północy i południu kuli ziemskiej, są widocznymi znakami, wiatrów słonecznych – w porównaniu z burzą słoneczną, to tylko lekki zefirek.

Słońce obudzi się z głębokiego snu. W następnych latach nastąpi wzmożenie jego aktywności – Richard Fisher, fizyk Narodowej Agencji Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej USA

Katastrofa pięknie będzie się rozpoczynać. Czerwono-niebieskie zorze polarne zaczarują niebo, horyzont zabłyśnie świetlistą barwą pomarańczową, jak gdyby świat stanął w płomieniach. Wprawdzie nie dotknie Ziemi żadna pożoga – ale katastrofa dotknie jej potężną energią.
Na początek zawiodą satelity. Systemy nawigacyjne odmówią posłuszeństwa, samoloty pozostaną na Ziemi, ponieważ radiokomunikacja wysiądzie. Wkrótce potem dojdzie do awarii prądu. Całe miasta nocą będą ciemne, komputery przestaną działać podobnie jak metra, windy, pociągi dalekobieżne. Po kilku dniach, systemom zasilania awaryjnego w szpitalach zabraknie „zasilania”. Kierowcy nie będą mogli tankować, ponieważ pompy na stacjach benzynowych nie będą pracowały. Klienci w panice będą opróżniali sklepowe półki z żywnością, żeby poczynić zapasy – o ile będą dysponować gotówką, ponieważ automaty i karty bez prądu nie będą działały.

Sceny z przyszłości, ale to nie science fiction. Ponieważ powodujące takie skutki wydarzenie, niebezpieczna burza słoneczna już się raz wydarzyło w roku 1859 – i powtórzy się. „Słońce obudzi się z głębokiego snu” mówi Richard Fisher, fizyk NASA, „i w następnych latach musimy liczyć się z tym, że przeżyjemy dużo wyższy stopień aktywności słonecznej”. W sierpniu 1859 roku na północy Europy paliły się łącza telegraficzne trafione silnymi uderzeniami prądu. W Rzymie i na Karaibach ludzie dziwili się, spoglądając w niebo i widząc zorzę polarną, która na tych szerokościach geograficznych nigdy się nie pojawiała. Wszystko to było niezwykłe – ale wysoko stechnicyzowany świat, który musiałby paść na kolana, jeszcze wtedy nie istniał.
    • n.nutella Re: Rok 2012? czy oczekują nas katastrofy? 05.01.12, 03:53
      Ataki na ziemskie pole magnetyczne

      Słońce jest ogromnym, wyjątkowo wydajnym reaktorem atomowym. Ziemia we jego wnętrzu mogłaby się pomieścić milion razy. Słońce wytwarza energię równoważną eksplozji 100 miliardów ton trotylu(TNT). Sekunda po sekundzie.
      Nie tylko światło i ogrzewające promienie docierają do odległej o 150 milionów kilometrów Ziemi – potrzebuje na to ośmiu i pół minut -, ale także elektrycznie naładowane cząstki. Ten „wiatr słoneczny” deformuje ziemskie pole magnetyczne, sprawia że głośniki radiowe szumią, ponadto jest niemal nieodczuwalny. Ale jak każdy inny wiatr, także wiatr słoneczny może zamienić się w wichurę – a nawet w orkan. Przyczyną są przede wszystkim „koronalne wyrzuty masy”, po angielsku, nazywane krótko CMEs (Coronal Mass Ejektions): to niewyobrażalnie wielkie ilości cząstek gazu o całkowitej energii równej sześćdziesięciu miliardom bomb Hiroszimy. Tworzą one własne pole magnetyczne powodując tym samym zamęt ziemskiego. Przy okazji powstają niegroźne zorze polarne i silne prądy zakłócające.
      Wraz z CMEs często występują błyskawice promieniowania(flary) na powierzchni Słońca. Świecą wyjątkowo jasno i wyrzucają w kosmos promienie Rentgena i naładowane energią cząsteczki. Szczególnie niebezpiecznie staje się, kiedy CMEs i flary występują jednocześnie: silne flary oznaczają, że koronalne wyrzuty masy są wyjątkowo szybkie. Cząsteczki wyrzucane przez Słońce w kosmos osiągają prędkość przekraczającą dziesięć milionów kilometrów na godzinę. Podczas gdy normalny wiatr słoneczny wyrzuca cząsteczki, które potrzebują trzy do czterech dni żeby dotrzeć na Ziemię, w 1859 roku, docierały one na naszą planetę już w ciągu 17 godzin.
      • n.nutella Re: Rok 2012? czy oczekują nas katastrofy? 05.01.12, 03:55
        Kiedy wiatry słoneczne zamieniają się w orkany

        Nikt z obecnie żyjących nie przeżył takiej wichury. Jednak kilka przykładów na te mniej ekstremalne burze słoneczne, w niedalekiej przeszłości, pozwalają na wyobrażenie sobie tego, co może spowodować ponowna super-burza.
        - w roku 1984, samolot prezydenta USA R.Reagana podczas lotu do Chin przez dłuższy czas nie miał łączności radiowej
        - w roku 1989 w kanadyjskiej prowincji Quebec sześć milionów ludzi była pozbawiona prądu przez 9 godzin, kiedy z powodu uszkodzonych transformatorów do sieci poszło prawie dziesięć gigawatów
        - jesienią 2003 zawiódł europejski latający radar, w Afryce Południowej uszkodzonych zostało tuzin transformatorów, w szwedzkim Malmö zabrakło prądu. Samoloty pasażerskie na północy Kanady nie odlatywały i z powodu zakłóceń satelity, awarii doznał system ratownictwa morskiego.
        Jeśli w transformatorach dochodzi do gwałtownych impulsów prądu, wtedy spalają się w nich nie bezpieczniki, które można szybko zastąpić nowymi, wtedy płyn chłodzący wyparowuje, technika się stapia, naprawa trwa tygodniami. Wysokie napięcia prądu będące następstwem silnych burz słonecznych mogłyby w USA doprowadzić do tego, że 130 milionów ludzi, tygodniami a nawet miesiącami byłoby bez prądu – ostrzega National Academy of Science.
        Na początek, słoneczna burza trafi satelity. Wyrzucane ze Słońca elektrycznie naładowane cząstki zniszczą elektronikę, jednocześnie gwałtowny atak cząstek słonecznych narazi je na wzmożone tarcie, co spowoduje, szczególnie w tych krążących na wysokości poniżej 600km zmianę ich kursu na orbicie i w przypadkach ekstremalnych może doprowadzić po pewnym czasie do ich upadku. Już obecnie, bez słonecznych super-burz, awarie satelitów powodują roczne koszty rządu USA w wysokości 100 milionów dolarów.
        Gdyby ze Słońca spoglądać na Ziemię, byłaby tak maleńka jak oglądana z odległości dziesięciu metrów główka szpilki. Wiele z tej materii, którą Słońce wyrzuca w różnych kierunkach, na szczęście nie trafia w ten delikatny cel. Jednak jeśli dojdzie do wyjątkowo szybkich koronalnych wyrzutów masy jak w roku 1859 o średnicy 50 milionów kilometrów, wtedy nawet „strzał w bok”, może trafić.
        • n.nutella Re: Rok 2012? czy oczekują nas katastrofy? 05.01.12, 04:05
          Koniec świata krótko przed Bożym Narodzeniem

          Północne rejony Kanady i Skandynawia są silniej narażone, niż pozostałe, ziemskie pole magnetyczne w pobliżu bieguna północnego jest mniej chronione. Mimo to, słoneczna super-burza, może unieruchomić też Europe Środkową. „W najgorszym wypadku i tutaj może dojść do totalnego pozbawienia prądu na wiele miesięcy” obawia się Dr V.Bothmer z Instytutu Astrofizyki Uniwersytetu w Getyndze. „Prawdopodobieństwo burz słonecznych wzrasta”, jak twierdzi ten, cieszący się międzynarodowym uznaniem ekspert. Flary i CMEs, będące sprawcami burz słonecznych potęgują się w okresach w których Słońce jest szczególnie aktywne. Tak dzieje się co jedenaście lat, kiedy na jego powierzchni dochodzi do zagęszczenia pól magnetycznych. Najsilniejsze widoczne są w postaci charakterystycznych plam i sygnalizują, że oczekuje nas „czas burz”.

          Czy kalendarz Majów się sprawdzi?

          Aktualny cykl plam słonecznych rozpoczął się w roku 2008 i trwać będzie do 2019 włącznie. V.Bothmer oblicza, że w latach 2012 do 2014 dojdzie do wzmożonej aktywności Słońca. Tym samym niechcący zamyka w tym okresie datę, którą ezoterycy od dłuższego już czasu podają jako datę szczególnego zagrożenia: 21 grudnia 2012 roku. Tego dnia kończy się stary kalendarz Majów i powinna rozpocząć się nowa era. Czy ta data oznacza początek przełomów a nawet katastrof, tego nie wie dzisiaj nikt.

          „Hamburger Morgenpost” patrzy na ten dzień, którego wielu się obawia, spokojnie i z humorem: „to byłoby złośliwe, gdyby koniec świata rzeczywiście wypadł na 21.12.2012. To będzie piątek. Nie tylko weekend byłby do kitu, ale do tego trzy dni Bożego Narodzenia”.

          Jeśli słoneczna super-burza będzie gnała w kierunku Ziemi, wtedy, przynajmniej naukowcy, wolnych dni mieć nie będą – wręcz przeciwnie, pracowite godziny, które będą musieli efektywnie wykorzystać, żeby uchronić ludność przez nieszczęściem. Pomaga im w tym dwóch obserwatorów, którzy daleko w kosmosie obserwują Słońce z dwóch stron: sondy kosmiczne misji STEREO (Solar Terrestrial Relations Observatory). Każdy z tych ważących 600 kilo latających obiektów NASA, STEREO A i STEREO B, dostarcza trójwymiarowych obrazów tego co dzieje się na Słońcu.
          „Korzystając z kamer obydwu satelitów, możemy obserwować bez jakiejkolwiek przerwy burze słoneczną od momentu jej powstania na Słońcu do momentu dotarcia na Ziemię” – mówi Bothmer. Ten astrofizyk nadzoruje planowanie systemu wczesnego ostrzegania o nazwie AFFECTS(Advanced Forecast For Ensuring Communications Through Space). Niezbędnych danych dostarczają sondy STEREO i stacja kosmiczna ISS.
          To co dojrzą, musi być szybko zdiagnozowane a grożące niebezpieczeństwo – zminimalizowane.
          W najgorszym wypadku od wystąpienia pierwszych flarów do dotarcia niebezpiecznych cząstek, może upłynąć mniej niż 18 godzin. W przypadku idealnym wystarczy czasu, by ważne satelity wprowadzić w modus hibernacji. Takie wyzwanie dla naszej planety nie jest tylko teorią, a realnie nam zagraża, co do tego Bothmer nie ma najmniejszych wątpliwości: „Pytanie nie brzmi, CZY taka super burza solarna się pojawi – ono brzmi: KIEDY”.

          STEREO A i STEREO B
          • 1zorro-bis Re: Rok 2012? czy oczekują nas katastrofy? 05.01.12, 07:10
            finansowe.....big_grin
    • al-szamanka Re: Rok 2012? czy oczekują nas katastrofy? 05.01.12, 16:15
      Te opisy, szczególnie te dotyczące wyglądu nieba w dniu ostatecznym, bardzo przypominają mi różnorodne apokalipsy
      • al-szamanka Re: Rok 2012? czy oczekują nas katastrofy? 05.01.12, 16:22
        Może będzie tak, jak w tym filmie.....2012 ?
        • izydor88 Re: Rok 2012? czy oczekują nas katastrofy? 05.01.12, 16:27
          Widzieliście Melancholię von Triera?Ta opcja mi się podoba...
          • al-szamanka Re: Rok 2012? czy oczekują nas katastrofy? 06.01.12, 10:48
            izydor88 napisała:

            > Widzieliście Melancholię von Triera?Ta opcja mi się podoba...

            Nie widziałam, ale za to widzę, że wielka z Ciebie filmomanka
            • izydor88 Re: Rok 2012? czy oczekują nas katastrofy? 06.01.12, 12:09
              Z tą wielkością bym nie przesadzała smilesmile,ale ten film von Trier nakręcił o sobie i o mnie.
              I jak my sobie radzimy z wizją końca świata.smile
              • al-szamanka Re: Rok 2012? czy oczekują nas katastrofy? 06.01.12, 12:18
                izydor88 napisała:

                > Z tą wielkością bym nie przesadzała smilesmile,ale ten film von Trier nakręcił o sobi
                > e i o mnie.
                > I jak my sobie radzimy z wizją końca świata.smile

                Achaaaaaaaaaaaaaa, facet dobrze Cię zna big_grin
                Ostatni film na jakim byłam w kinie to Avatar, a przedostatni to Brokeback Mountain(świetny)...ale to już dawno temu
    • n.nutella Szeroko otwartymi oczami 06.01.12, 03:09
      https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-e0-c410.jpg

      International Space Station(ISS) porusza się po rozgwieżdżonym niebie w zawrotnym tempie.

      Czy ISS można widzieć z Ziemi?

      Międzynarodowa Stacja kosmiczna ISS jest dosyć jasnym i właściwie dobrze widocznym punktem na niebie. Jednak porusza się tak szybko, że w ciągu nocy po kilku minutach znika z pola widzenia. Ponadto nie krąży wokół Ziemi po określonej stałej orbicie, tylko nieustannie zmienia swoją pozycję. Internetowa strona www.heavens-above.com umożliwia odnalezienie jej na niebie: z pomocą mapy świata można podać swoje miejsce obserwacji i uzyskać informacje gdzie i kiedy ISS ukaże się na nieboskłonie. Także inne satelity i widoczne komety są na tej stronie uwzględnione w okresach 10-dniowych i prezentowane na mapie nieba czytelnej także dla laików.
    • m.maska Re: Rok 2012? czy oczekują nas katastrofy? 08.01.12, 21:31
      I teraz po obejrzeniu poczatku filmu - zrobilo sie dziwnie... magiczna data ma to byc

      21.12.12

      ja mam tylko problem z ta data.... czy Majowie liczyli od Narodzenia Chrystusa te date... czy od czego? bo moze wg Majow, to ta data juz dawno byla, albo jeszcze nam do niej daleko.... w ktorym miejscu zaczelo sie odliczanie?
      • al-szamanka Re: Rok 2012? czy oczekują nas katastrofy? 08.01.12, 21:45
        Jedno jest pewne, taakiej katastrofy nie chciałabym przeżyć. Bo po co?
        • m.maska Re: Rok 2012? czy oczekują nas katastrofy? 08.01.12, 21:56
          Ani ja, ani ja........
          • al-szamanka Re: Rok 2012? czy oczekują nas katastrofy? 08.01.12, 22:47
            A teraz, zanim spać się udam, recenzja filmu 2012: DO KITU !!!
            • m.maska Re: Rok 2012? czy oczekują nas katastrofy? 08.01.12, 23:43
              No dobrze.... to ja kitu ogladac nie bede - ale spezial, ktory sie w tej chwili nagrywa moze sobie zobacze....
    • m.maska Zegar Zagłady. Wskazówka przesunęła się o minutę 11.01.12, 11:32
      Zegar Zagłady. Wskazówka przesunęła się minutę bliżej do godziny zero

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10943736,_Zegar_zaglady__wskazuje_piec_minut_do_polnocy__Koniec.html
      musza NAS straszyc...?
    • m.maska Re: Rok 2012? czy oczekują nas katastrofy? 03.12.12, 22:28
      Minelo 11 miesiecy.....
      Jeszcze kilka dni i zaczna sie podsumowania... bedzie mozna sprawdzic, ile warte sa te wszystkie przewidywania....
    • m.maska Maj 2013.... 06.12.12, 21:34
      juz nastapila korekta... NASA horror-scenariusz przygotowuje na Maj 2013...
      Niemiecki profesor fizyki twierdzi, ze poniewaz na badania potrzebne sa ogromne naklady finansowe, koniecznie trzeba sie wykazac, ze cos sie robi... on sam twierdzi, ze spi spokojnie i nie zamierza odkreslac tej daty w kalendarzu...
      W kazdym razie scenariusz opisywany na maj 2013 wyglada identycznie jak na ten rok, ktory mija - jakos z tego teraz trzeba wybrnac smile
      • m.maska Re: Maj 2013.... 06.12.12, 21:39
        O prosze oto dyrektor NASA Don Yeomans koryguje przepowiednie konca swiata z grudnia 2012 i jednoczesnie ostrzega przed majem 2013....

        • al-szamanka Re: Maj 2013.... 06.12.12, 22:08
          m.maska napisała:

          > O prosze oto dyrektor NASA Don Yeomans koryguje przepowiednie konca swiata z gr
          > udnia 2012 i jednoczesnie ostrzega przed majem 2013....
          >

          A tam, nie będę tego słuchać...wszystkie końce świata as takie same
          • m.maska Re: Maj 2013.... 06.12.12, 22:26
            na pewno ten nie jest ostatni - a jesli nawet, to i tak, nic nam gadanie na ten temat nie da big_grin
            • m.maska Re: Maj 2013.... 06.12.12, 22:29
              tyle, ze trzeba jakas wycieczke przed tym majem zrobic - bo jak walnie, to moze nam wywiac to co wazne....

              Jest juz projekt - wprawdzie w planie byl czerwiec... ale mozna przesunac na maj ostatecznie...
              Lecimy do Lizbony, tam jestesmy 2-3 dni, bierzemy samochod z wypozyczalni i jedziemy do Sintry, potem do Coimbry i co tam jest po drodze, konczymy w Porto i robimy odlot....
              • al-szamanka Re: Maj 2013.... 06.12.12, 22:35
                m.maska napisała:

                > tyle, ze trzeba jakas wycieczke przed tym majem zrobic - bo jak walnie, to moze
                > nam wywiac to co wazne....
                >
                > Jest juz projekt - wprawdzie w planie byl czerwiec... ale mozna przesunac na ma
                > j ostatecznie...
                > Lecimy do Lizbony, tam jestesmy 2-3 dni, bierzemy samochod z wypozyczalni i jed
                > ziemy do Sintry, potem do Coimbry i co tam jest po drodze, konczymy w Porto i r
                > obimy odlot....


                Jednej rzeczy nie wzięłaś pod uwagę. Dla mnie lot samolotem to już katastrofa.....jeszcze się nie przemogłam
                • m.maska Re: Maj 2013.... 06.12.12, 22:39
                  al-szamanka napisała:


                  > Jednej rzeczy nie wzięłaś pod uwagę. Dla mnie lot samolotem to już katastrofa..
                  > ...jeszcze się nie przemogłam

                  A Ty zapominasz, ze jak bedzie koniec swiata, to lot samolotem naprzeciw tego, to tylko drobnostka.... smile

                  Do Lizbony trzeba sie dostac - a to dalej niz cala nasza trasa po Francji - ja sie na taka trase samochodem nie pisze....
                  • al-szamanka Re: Maj 2013.... 06.12.12, 22:42
                    m.maska napisała:

                    > A Ty zapominasz, ze jak bedzie koniec swiata, to lot samolotem naprzeciw tego,
                    > to tylko drobnostka.... smile


                    Pewnie, że drobnostka, ale faktem jest, że ja takich drobnostek nie cierpię....buuuuuu
                    • m.maska Re: Maj 2013.... 06.12.12, 22:55
                      A Lizbone zobaczyc chcesz?
                      • al-szamanka Re: Maj 2013.... 06.12.12, 23:03
                        No chciałoby się...
                        • m.maska Re: Maj 2013.... 06.12.12, 23:29
                          Nooooooo.... to chyba nie chcesz tracic kilku dni na wloczenie sie przez Hiszpanie i na zmeczenie... musisz leciec big_grin
            • al-szamanka Re: Maj 2013.... 06.12.12, 22:30
              Ale słyszałam - potomkowie Majów się wściekają, bo obcym się wydaje, że lepiej rozumieją ich przodków niż oni sami
              • m.maska Re: Maj 2013.... 06.12.12, 22:41
                Hihi... no wiesz, jak sie siedzi w srodku to nie wszystko widac - trzeba spojrzec z boku - moze oni wlasnie siedza w srodku i nie widza - nie maja odpowiedniej perspektywy big_grin
      • al-szamanka Re: Maj 2013.... 06.12.12, 22:07
        m.maska napisała:

        > juz nastapila korekta... NASA horror-scenariusz przygotowuje na Maj 2013...
        > Niemiecki profesor fizyki twierdzi, ze poniewaz na badania potrzebne sa ogromne
        > naklady finansowe, koniecznie trzeba sie wykazac, ze cos sie robi... on sam tw
        > ierdzi, ze spi spokojnie i nie zamierza odkreslac tej daty w kalendarzu...
        > W kazdym razie scenariusz opisywany na maj 2013 wyglada identycznie jak na ten
        > rok, ktory mija - jakos z tego teraz trzeba wybrnac smile


        Jeszcze się tegoroczny koniec świata dobrze nie zaczął, a już nad następnym się zastanawiają?
        • m.maska Re: Maj 2013.... 06.12.12, 22:30
          No bo oni go teraz przesuneli... w tym roku, konca juz nie bedzie - wycofali sie z tego "projektu/pomyslu"... widocznie mieli niedopracowany wink
          • al-szamanka Re: Maj 2013.... 06.12.12, 22:33
            Zapewne poprzesuwali niechcący przecinki albo kropki i wyszła im przepowiednia na ten rok
            • m.maska Re: Maj 2013.... 06.12.12, 22:43
              A ja mysle, ze to tak jak z otwarciem tych autostrad - co chwile to przesuwaja na dalszy termin bo maja nieskonczone.... moze ten koniec swiata tez jest niedopracowany i boja sie wpadki wink
              • czarek_sz Re: Maj 2013.... 06.12.12, 23:05
                A ja wiem kiedy będzie koniec świata. Wtedy gdy nastąpi stanie się to. I to jest pewna wiadomość smile koniec świata jest ostatnią rzeczą którą bym się przejmował. Już bardziej obchodzi mnie najbliższa niedziela ponieważ Bratowe wspólnie wyprawiają Barbórkę wink sie poje, sie popije,, sie pożyje a nie tam zaraz że koniec świata, powolutku, zaczeka nie pali się ! dobranoc Wam smile
                • al-szamanka Re: Maj 2013.... 06.12.12, 23:19
                  Dobranoc, Czarek. A pewnie, że najbliższa niedziela jest ważniejszą wink
                  • m.maska Re: Maj 2013.... 06.12.12, 23:31
                    Tez tak uwazam - nawet jutro jest wazniejsze od tego co bedzie kiedys tam...
                • m.maska Re: Maj 2013.... 06.12.12, 23:30
                  czarek_sz napisał(a):

                  > A ja wiem kiedy będzie koniec świata. Wtedy gdy nastąpi stanie się to. I to jes
                  > t pewna wiadomość smile koniec świata jest ostatnią rzeczą którą bym się przejmow
                  > ał. Już bardziej obchodzi mnie najbliższa niedziela ponieważ Bratowe wspólnie w
                  > yprawiają Barbórkę wink sie poje, sie popije,, sie pożyje a nie tam zaraz że kon
                  > iec świata, powolutku, zaczeka nie pali się ! dobranoc Wam smile

                  I to jest meska postawa Czarek smile Dobranoc smile
              • al-szamanka Re: Maj 2013.... 06.12.12, 23:09
                Niedopracowany koniec świata - piękne określenie.
                Oby to niedopracowanie trwało wiecznie big_grin
                • m.maska Re: Maj 2013.... 06.12.12, 23:34
                  A co? kilku oszolomow, "zaprojektowalo" koniec swiata - nie dopracowali szczegolow i teraz przesuwaja w czasie... tylko ten oslawiony kalendarz Majow, ma sie juz nijak do tego maja... chyba ze ten maj, to teraz dopasowali w ten sposob do Majow.... teraz bedzie nie zbieznosc dat, a zbieznosc nazwy - tak tez mozna smile
                  • leziox Re: Maj 2013.... 07.12.12, 22:06
                    O czym wy wlasciwie mówicie?
                    Niezaleznie od twierdzen tego czy innego oszoloma,kazdy ma swoj wlasny koniec swiata.
                    I tylko to jest na 100 % pewne.
                    Najwyzej wszyscy zostaniemy orbsami.
                    • czarek_sz Re: Maj 2013.... 07.12.12, 22:26
                      Nie tyle ma co będzie go miał smile to każdy z nas ma jak w szwajcarskim banku. Więc korzystajmy z życia póki czas bo nikt z nas nie zna dnia ani godziny smile
                      • leziox Re: Maj 2013.... 07.12.12, 22:57
                        MA.Gdzies tam zapisany.W genach,ciele,zegarze biologicznym,terminie wytrzymalosci na czas ciala etc.
                    • m.maska Re: Maj 2013.... 07.12.12, 23:20
                      leziox napisał:

                      > O czym wy wlasciwie mówicie?
                      > Niezaleznie od twierdzen tego czy innego oszoloma,kazdy ma swoj wlasny koniec s
                      > wiata.
                      > I tylko to jest na 100 % pewne.
                      > Najwyzej wszyscy zostaniemy orbsami.

                      No jak to o czmy? ogolnie mowiac o astronomii... a w szczegolach, to o burzach slonecznych i takich tam, co to mialo nas zdmuchnac 21.12. a teraz termin przesuneli na maj...bo im cos nie wyszlo? wink
                      • leziox Re: Maj 2013.... 08.12.12, 10:52
                        Mnie osobiscie ciekawiloby,kto na takich prognozach zarabia oraz ile.
                        • m.maska Re: Maj 2013.... 08.12.12, 11:07
                          NASA.... dostaje dodatkowe srodki - bo jak nas wydmucha, to i tak sie te srodki juz nikomu nie przydadza... a wiesz ile mozna zarabiac na mediach strasza? ludzie lubia sie bac, stad wszelkie horrory maja takie powodzenie big_grinbig_grinbig_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja