Kto wydobędzie miliardy z morskiego dna?

14.01.12, 14:23
Kto wydobędzie miliardy z morskiego dna?

https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-eq-f3f2.jpg

Na dnie Oceanów rozrzucone jest niezmierzone bogactwo: wg szacunków UNESCO leży tam trzy miliony wraków, 300 000 z nich, przewoziło cenne skarby.

20 listopada 1511 roku był ciepłym dniem w południowo-wschodniej Azji. Wiał łagodny wiatr, kiedy portugalski admirał Alfonso de Albuquerque prowadził niewielką flotę składająca się z pięciu statków przez niebezpieczną Cieśninę Malakka między Malezją i Sumatrą. On sam dowodził „Flor do Mar” potężnym trójmasztowcem, głęboko zanurzonym, ponieważ transportował potężny ciężar, największy skarb ówczesnych czasów.
Albuquerque zdobył go podczas grabieży bogatego miasta Malakka(w dzisiejszej Malezji). Między innymi znajdowały się tam dwa złote lwy mające w oczodołach klejnoty, kilka diamentów wielkości pięści, pozłacany, wysadzany drogimi kamieniami stół królowej Malakki, złocone lektyki, statuy tygrysów i słoni z czystego złota – a także sławny magiczny łańcuch Maharadży Sabandaru(dzisiejszy Wschodni Timor).
80 ton ważyły skrzynie z cenną zawartością, znajdujące się pod pokładem. Także na pokładzie: 400 azjatyckich kobiet i dziewcząt, które Albuquerque chciał przywieźć jako niewolnice swojej królowej do Lizbony.
Tej nocy 20 listopada, pogoda nagle się zmieniła. Nadciągnął gwałtowny sztorm i rzucił ciężki „Flor do Mar” na rafę Tengah przy północno-wschodnim wybrzeżu Sumatry. Wg relacji naocznych świadków, statek przełamał się na dwie części. Następnego dnia po katastrofie można było jeszcze dostrzec na rozszalałym morzu wystającą wysoko rufę.
Podczas dramatycznej akcji ratowniczej, uratował się admirał i pięciu oficerów w łodziach ratowniczych innych statków. Albuquerque tulił w ramionach dziecko jednej z niewolnic kiedy został uratowany. Silne prądy wciągnęły w końcu także i rufę statku w głębiny. Od tego czasu „Flor do Mar” jest uznany za zaginiony a wraz z nim kobiety i dziewczęta, wielu marynarzy i jeden z największych skarbów jaki kiedykolwiek był przewożony drogą morską. Obecnie wycenia się go na wartość sięgającą siedmiu miliardów euro.

Bezpośrednio po zatonięciu, komendant statku zlecił poławiaczom pereł poszukiwania i nawet kiedy odpłynął już innym statkiem, poławiacze nurkowali w poszukiwaniu wraku. Podobno znaleźli część cennego ładunku, który jednak do dnia dzisiejszego jest uważany za zaginiony.
Dlatego profesjonalni poszukiwacze skarbów twierdzą, że duża część miliardowego skarbu z Malakki nadal leży na dnie morskim koło Sumatry. Ale gdzie? 500 lat temu, nie było jeszcze dokładnych map, a nawet gdyby kiedykolwiek istniały, na niewiele by się dzisiaj zdały: erozja, sztormy, tsunami i wstrząsy dna morskiego, takie jak w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia w 2004 roku spowodowały zmianę linii wybrzeża.
Do tego dochodzi, że portugalska załoga straciła podczas sztormu orientację i nie mogła przekazać żadnych dokładnych nawigacyjnych namiarów. Dlatego miejsce poszukiwań obejmuje dzisiaj kilkaset km². Podobno indonezyjski dyktator Suharto(1921-2008) wydał miliony na poszukiwanie tego wraku. Także amerykański poszukiwacz skarbów Robert Marx zainwestował w poszukiwania 15 milionów euro. Obie misje poszukiwawcze nie przyniosły rezultatów.
Ten wielotonowy skarb, nie pozostanie już długo nieodkryty. Fachowcy tacy jak kalifornijski inżynier i badacz podwodny Graham Hawkes oceniają, że najpóźniej do 2050 roku, wszystko co zaginęło na morzach, zostanie odkryte.
    • n.nutella Re: Kto wydobędzie miliardy z morskiego dna? 14.01.12, 14:23
      Archeolodzy, wojsko i komercjalni poszukiwacze skarbów przeszukują dno morskie przy pomocy nowoczesnych technologii. Nuklearne magnetometry wibracyjne rejestrują podwodne zmiany pola magnetycznego, spowodowane znajdującym się na dnie morskim metalem. Sondy sonarowe wysyłają cały wachlarz fal dźwiękowych i analizują echo. Nowe Sub-Bottom-Profiler wyglądają jak torpedy ciągnięte przez poszukiwaczy skarbów przez wodę. Ich fale dźwiękowe przebijają głębiny i rozpoznają rozsypane przedmioty do głębokości 2000m. „Każdy kto zechce, może dzisiaj czerpać z głębin Oceanów” mówi amerykański poszukiwacz skarbów John Lawrence. To tylko problem pieniędzy.
      Organizacja Narodów Zjednoczonych do Spraw Oświaty, Nauki i Kultury , UNESCO szacuje że na całym świecie na dnie morskim leży trzy miliony wraków, w tym 300 000 z przedmiotami na pokładzie o łącznej wartości co najmniej 30 miliardów euro. Większość z nich na Karaibach, gdzie setki galeonów i karawel europejskiej floty mającej na pokładzie skarby takie jak złoto, srebro i kamienie szlachetne Azteków i Inków rozbiły się podczas sztormów albo zostały zatopione przez piratów.
      Lukratywne cmentarzyska wraków znajdują się w międzyczasie także w kanale La Manche i w Szkocji, gdzie w roku 1588 zatonęła hiszpańska armada. Podobnie u wyjścia z Cieśniny Malakka, gdzie nie tylko „Flor do Mar” leży na dnie morskim.
      • n.nutella Re: Kto wydobędzie miliardy z morskiego dna? 14.01.12, 14:24
        Także na lądzie nieodnalezione miliardowej wartości skarby, czekają na odkrycie. Ogromna większość „nazistowskiego złota” wciąż nie wiadomo gdzie się znajduje, sławna Bursztynowa Komnata pozostaje zaginiona, a także legendarne skarby, które nagromadzili, Aleksander Wielki(356-323p.n.e), król Wizygotów Alaryk I (370-410) albo Nibelungowie w V wieku, i po nich nie ma śladu.
        O skarbie Nibelungów wiemy w końcu ze średniowiecznej pieśni, że ma spoczywać gdzieś na dnie Renu i ma to być tyle złota, że trzeba było 144 wozów drabiniastych do jego transportu. Niestety Pieśń o Nibelungach to tylko epos a nie jakiś konkretny plan wg którego można byłoby rozpocząć poszukiwania. I kto wie, czy złoto Nibelungów kiedykolwiek w rzeczywistości istniało czy może tylko w kolektywnej fantazji Niemców.
        To jest podstawowy dylemat poszukiwania skarbów: nie wiadomo nic konkretnego. Wiele wskazówek na skarby jest tak starych, że nie można sprawdzić wiarygodności źródeł. Istnieją? Czy może nie istnieją? Czy ich wartość jest bezwstydnie przesadzona? A jeśli istnieją: to gdzie należy ich szukać?
        Z drugiej strony, właśnie ta niepewność wywołuje fascynacje poszukiwaniem. To wyzwanie dla intelektu, fantazji, cierpliwości, odwagi i uporu poszukiwaczy skarbów. A jednocześnie misja której efekty są trudne do przewidzenia. Jeśli się uda, będzie się bogatym. Jeśli nie... była to tylko strata czasu.
        Odyssey Marine Exploration (OME) w Tampa na Florydzie, która wg własnych informacji jest największą prywatną firmą badania i poszukiwania skarbów na dnie morza, gromadzi wprawdzie pieniądze, ale potencjalnych inwestorów ostrzega, że chodzi o lokaty wysokiego ryzyka. Właściwie podczas poszukiwania skarbów wszystko może się nie powieźć.
        Jeśli na przykład informacje dotyczące skarbu są fałszywe, nie będzie on znaleziony. Albo: skarb wprawdzie istnieje, ale technicznie nie może zostać wydobyty, bo leży zbyt głęboko na dnie morskim, pogoda jest niesprzyjająca, zbyt silne prądy morskie, konkurencja strzela do poszukiwaczy albo urzędy zabraniają nurkowania. Albo: skarb istnieje, zostanie wydobyty i okaże się bezwartościowymi rupieciami.
        Ale nawet jeśli wszystko się uda i skarb może zostać wydobyty, problemy są zaprogramowane. Teraz chodzi o to, do kogo należy. Wg niemieckiego prawa skarbem jest „rzecz, która tak długo była w ukryciu, że nie można już dotrzeć do właściciela” (§984 BGB). W takim wypadku znalazca dostaje 50 procent i właściciel miejsca w którym skarb znaleziono również.
        W większości innych krajów jest podobnie. Na morzu, poza wodami terytorialnymi, znalazca dostaje wszystko. Teoretycznie. Bo w przypadku dużych skarbów, melduje się nagle ogromna ilość potencjalnych właścicieli, nawet jeśli złoto i precjoza były zaginione przez setki lat.
        „Flor do Mar” jeszcze nie został odnaleziony, nie mówiąc o wydobyciu ale już Portugalia(jako właściciel statku), Indonezja(na której wodach terytorialnych przypuszczalnie się znajduje), Malezja(stamtąd większość skarbów zrabowano) i Wschodni Timor(skąd pochodzi słynny łańcuch Maharadży) zgłosiły swoje roszczenia. Na końcu i tak muszą decydować Sądy. A to może trwać wiele lat i a przy okazji zrujnować finansowo i psychicznie poszukiwaczy skarbów, którym udało się je z sukcesem odnaleźć.
    • n.nutella Klejnoty Malakki na „Flor do Mar” 14.01.12, 20:21
      Klejnoty Malakki na „Flor do Mar”

      https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-es-ebd9.jpg

      Replika „Flor do Mar”. We wnętrzu tego trójmasztowca znajdowały się cenne precjoza ze złota i kamieni szlachetnych. Żaglowiec utonął w roku 1511 w Cieśninie Malakka (strzałka poniżej)

      https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-ev-0756.jpg

      Admirał de Albuquergue pozostawił niejasne informacje dotyczące miejsca.

      Portugalski trójmasztowiec od 1511 roku leży na dnie morskim u wybrzeży Sumatry, przypuszczalnie nie głębiej niż 40 do 60 metrów. Dokładne położenie nie jest znane. Wg niektórych wskazówek geo-koordynaty podawane są na 5°46’ N(północ) i 97°22’ E(wschód). Ładunek statku jakoby składa się z 80 ton złota, srebra, kamieni szlachetnych i dzieł sztuki z wówczas bardzo znaczącego miasta Malakka (dzisiaj Melaka w Malezji). Na temat objętości skarbu istnieją obszerne historyczne dokumenty. W ciągu ostatnich 50 lat, podjęto minimum dwie próby umiejscowienia wraku – bezskutecznie.

      Miejsce: w Cieśninie Malakka w pobliżu Tanjong Jambuair na Sumatrze/Indonezja
      Prawdopodobieństwo, że skarb istnieje: 99%
      Domniemana wartość: 3,5 do 7,5 miliardów euro
      Trudności poszukiwania: średnie do duże
    • n.nutella Mega-skarb hiszpańskiej armady 15.01.12, 13:54
      Mega-skarb hiszpańskiej Armady

      https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-f3-f4be.jpg

      To była jedna z najpotężniejszych i najbogatszych flot, jakie kiedykolwiek pływały po morzach i oceanach. Jej zniszczenie jest największą katastrofą w historii żeglarstwa. Król Filip II wysłał w roku 1588 ponad sto statków wojennych, między innymi 64 potężne galeony z 10 000 wioślarzy i marynarzy i 19 000 żołnierzy z Lizbony do kanału La Manche. Zadaniem Armady było ukaranie brytyjskich piratów, eskortowanie 30 000 katolickich żołnierzy holenderskich, unieruchomienie angielskiej floty, zajęcie Londynu, osadzenie na tronie królowej Elżbiety I i zaprowadzenie wiary katolickiej. Potężne zadanie! Hiszpański Król splądrował w tym celu swój skarbiec i każdy ze statków wyposażył w skrzynie w której były złote dukaty, srebrne monety i inne wartościowe przedmioty. Przeznaczone były do zakupu świeżej wody, prowiantu, amunicji, reperacji statku i na inne niezbędne wydatki. Chciano także pomocą skarbów znajdujących się na pokładach armady kupic przychylność angielskiej arystokracji napotkanej w drodze na Londyn .
      Jednak do tego nie doszło. Już w kanale La Manche podczas potyczek ze zwrotnymi i lepiej uzbrojonymi angielskimi statkami, Hiszpanie stracili kilka swoich galeonów. Potem niekorzystne wiatry zniosły statki na Morze Północne, żeby w końcu połowa flotylli podczas orkanu roztrzaskała się o skaliste wybrzeże szkockich wysp Orkney i na północno- zachodnim wybrzeżu Irlandii. 12 000 mężczyzn zginęło, 64 statki zatonęły. Na odcinku wielu setek kilometrów leży na dnie morskim, rozrzucony największy skarb w historii północnego Atlantyku.

      Miejsce: przy północnym i zachodnim wybrzeżu Irlandii
      Prawdopodobieństwo, że ten skarb istnieje: 100%
      Domniemana wartość: wiele miliardów euro
      Trudności poszukiwania: średnie do duże
      • al-szamanka Re: Mega-skarb hiszpańskiej armady 15.01.12, 14:01
        Ile pierścionków można by było z tego złota zrobić!!!!

        Ha, nigdy nie nosiłam pierścionków, nie lubię
        • m.maska [...] 15.01.12, 14:07
          Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
        • m.maska Re: Mega-skarb hiszpańskiej armady 15.01.12, 15:30
          Pierscionki to juz maly pikus, ale jakby sie to utopione zloto przydalo w naszych komputerach... przeciez zloto, w tej chwili jest niezbedne w elektronice....
    • n.nutella Pirackie złoto „Nossa Senhora do Cabo” 15.01.12, 16:11
      Pirackie złoto „Nossa Senhora do Cabo”

      https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-f7-298f.jpg

      Seychelle do około 1730 roku były kryjówką wielu osławionych piratów tamtych czasów, ukrywał się tam także Olivier La Vasseur alias La Buze(1680-1730). Wieść niesie, że zagrzebał swoje skarby w okolicy Bel Ombre na głównej wyspie Mahé. Wśród nich miało się znajdować zlotu i diamenty ze zdobytego w roku 1721 w pobliżu Saint Denise portugalskiego statku Nossa Senhora do Cabo.
      La Buze został stracony 7 lipca 1730 w Saint Paul na wyspie Réunion, podobno z szafotu rzucił w tłum kryptogram będący zakodowaną mapą wskazującą gdzie skarby zostały ukryte. Wg legendy miał przy tym zawołać: „Mes trésors à qui saura comprendre!” (mój skarb, temu, kto to zrozumie).
      Ten domniemany dokument ukazał się ponownie w 1923 roku i od tej pory wielu poszukiwaczy skarbów próbowało zgłębić tajemnicę tych 17 linijek. Wszyscy zrezygnowali, aż do czasu, kiedy angielski myśliwy, polujący na grubego zwierza, Reginald Cruise Wilkins uczynił te poszukiwania celem swojego życia. Uważał, że skarb znajduje się w grocie, na wybrzeżu Mahé, znalazł jednak tylko kilka pistoletów i monet. Do dnia dzisiejszego ta tajemnicza informacja czeka na definitywne rozszyfrowanie.

      Link do kryptogramu: www.tumblr.com/tagged/piratenschatz

      Miejsce: w pobliżu Bel Ombre na Mahé/Seychelle
      Prawdopodobieństwo, że ten skarb istnieje: 30%
      Domniemana wartość: wiele miliardów euro
      Trudności poszukiwania: średnie
    • n.nutella Czy Codex-Majów prowadzi do ośmiu ton złota? 15.01.12, 17:25
      Czy Codex-Majów prowadzi do ośmiu ton złota?

      https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-f8-df87.jpg

      Mapa skarbów na 39 arkuszach: hieroglify wskazują na miasto Atlan(strzałka), które wraz z całym zlotem miało zatonąć w jeziorze Izabal

      Jedno z najbardziej tajemniczych pism ludzkości to 39 arkuszy zapisanych hieroglifami, Codex-Majow, który od roku 1739 przechowywany jest w Bibliotece Uniwersyteckiej w Dreźnie

      (pl.wikipedia.org/wiki/Kodeks_drezde%C5%84ski_%28Majowie%29).

      Dopiero niedawno matematyk Joachim Rittstieg odkodował tajemnicze znaki. Jest on przekonany, że Codex prowadzi do gigantycznego skarbu w Gwatemali – osiem ton czystego złota. Jakoby złoto utonęło podczas trzęsienia Ziemi wraz z miastem Mayów, Atlan w jeziorze Izabal, największym jeziorze Gwatemali. Fotografie radarowe pokazują ruiny miasta na dnie jeziora. Na początku 2011 roku niemiecka bulwarówka wysłała ekspedycję nurków, jednak władze zabroniły im nurkowania, zanim cokolwiek zdołali odnaleźć.

      Miejsce: jezioro Izabal/Gwatemala
      Prawdopodobieństwo, że ten skarb istnieje: 70%
      Domniemana wartość: 440 milionów euro
      Trudności poszukiwania: niewielkie
    • n.nutella Tajemnicze tunele na Oak Island 16.01.12, 04:13
      https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-fc-5ea1.jpg


      Mała wyspa w Mahone Bay u wschodnich wybrzeży Kanady jest od ponad 200 lat celem poszukiwaczy skarbów. Podobno piraci, być może sam legendarny Captain Kidd zakopai na tym odległym krańcu Ziemi, swoje zdobycze. 37 szybów i tuneli, każdy do 60m długości, wygrzebano dotychczas pod ziemią - nie znaleziono niczego.

      Link na wiki, tam można się więcej dowiedzieć na ten temat:

      pl.wikipedia.org/wiki/Wyspa_D%C4%99b%C3%B3w
      Miejsce: Money Pit na Oak Island w Nowej Szkocji/Kanada
      Prawdopodobieństwo, że ten skarb istnieje: 10%
      Domniemana wartość: wiele milionów euro
      Trudności poszukiwania: średnie do wysokie
    • n.nutella "Wojenne złoto" HMS Sussex 17.01.12, 01:43
      "Wojenne złoto" HMS Sussex

      https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-fo-ccb1.jpg

      Angielski król William III aby pozyskać i "podbudować" księcia Sabaudii jako przeciwnika króla francuskiego, wysłał mu ponad 100 ton złota i srebra, ale statek HMS Sussex przewożący ten cenny ładunek, wywrócił się 19 lutego 1694 roku w Cieśninie Gibraltarskiej i zatonął. Firma zajmująca się nurkowaniem głębinowym Odyssey Marine Exploration podobno odkryła wrak przed dziesięciu laty. Ze strony Wielkiej Brytanii, właściciela Sussex, jest zgoda na wydobycie, jednak Hiszpania, na której wodach terytorialnych wrak się znajduje, sprzeciwia się.
      Prac zaprzestano.

      Miejsce: Cieśnina Gibraltarska/Hiszpania
      Prawdopodobieństwo, że skarb istnieje: 90%
      Domniemana wartość: do 4 miliardów euro
      Trudności poszukiwania: niewielkie
    • n.nutella Skarb 1000-tonowy "Las Cinque Chacas" 17.01.12, 02:13
      Skarb 1000-tonowy "Las Cinque Chacas"

      https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-fp-01f7.gif

      Rok 1594. Potężna portugalska 2000-tonowa karaka, była w drodze z Indii do Portugalii, z tysiącem pasażerów na pokładzie(w tym 500 niewolników). W jej ładowniach znajdował się najcenniejszy skarb, jaki kiedykolwiek opuścił Goa: 1000 ton złota, pereł, kamieni szlachetnych. W pobliżu Azorów, żaglowiec został zaatakowany przez brytyjskich piratów. Strzelali do tego potężnego statku, kiedy znajdował się w zasięgu wzroku wyspiarzy, wybuchł pożar i zanim piraci mogli jeszcze wejść na pokład - zatonął. Uratowało się zaledwie 13 pasażerów. skarb leży na wielkiej głębokości na dnie Oceanu.

      Miejsce: 18 mil morskich na południe kanału miedzy wyspami Pico i Faial(Azory)
      Prawdopodobieństwo, że skarb istnieje: 99%
      Domniemana wartość: do 1miliarda euro
      Trudności poszukiwania: wysokie
    • n.nutella Zaginiona bursztynowa komnata 17.01.12, 02:52
      Zaginiona bursztynowa komnata

      https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-fq-7f24.jpg

      Nazywana byla ósmym cudem świata i jest unikatowym dziełem sztuki. Pruski Król Fryderyk I zlecił w 1701 roku obicie ścian Zamku w Berlinie, czystym bursztynem. W roku 1716 sprezentował komnatę rosyjskiemu Carowi. Do 1945 roku znajdowała się w Zamku w Królewcu. W czasie zawirowań ostatnich dni wojny, zaginęła bez śladu. Do dnia dzisiejszego. Badacze umiejscawiali ją już w setkach możliwych miejsc, w których mogłaby zostać ukryta. Najprawdopodobniejszym jest, że leży w tajnych przejściach piwnicznych pod ruinami zburzonego królewieckiego zamku.

      Miejsce: Zamek w Królewcu/Kaliningrad/Rosja
      Prawdopodobieństwo, że skarb istnieje: 60%
      Domniemana wartość: 125 milionów euro
      Trudności poszukiwania: średnie
      • al-szamanka Re: Zaginiona bursztynowa komnata 17.01.12, 15:04
        Hmm, jeżeli trudności poszukiwania średnie, to dlaczego nic się nie robi w tym kierunku....czyżby po to, aby legenda zawsze żywą być mogła??big_grin
        • m.maska Re: Zaginiona bursztynowa komnata 17.01.12, 15:16
          Chyba te trudnosci odnosza sie raczej do wydobycia po odnalezieniu(!)... dlatego to co sie utopilo w poblizu Azorow - ma trudnosci: wysokie... nawet na obecne warunki technologia nie poradzi sobie z wydobyciem spod wody czegos co lezy na glebokosci 7 km... ale najpierw musieliby wiedziec, gdzie to jest - widac nie maja pojecia, skoro robia replike Bursztynowej Komnaty...
    • n.nutella Zatopione nazistowskie złoto 17.01.12, 19:09
      Zatopione nazistowskie złoto

      https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-fy-3a07.jpg

      Jezioro Stolp kolo Berlina(strzałka): poszukiwacze skarbów domyślają się na jego dnie, pozostałości „nazistowskiego złota”, skonfiskowanych żydowskich majątków.

      Podobno Reichsmarschall Hermann Göring kazał w roku 1945, kiedy zbliżała się Armia Czerwona, zatopić 18 skrzyń pełnych złota w jeziorze Stolp położonym na północ od Berlina. Göring posiadał w okolicy domek myśliwski Carinhall. Naoczni świadkowie twierdzili, że w ostatnich dniach wojny przyjechała nad jezioro ciężarówkami, jednostka SS i przy wiosłach posadzono więźniów obozu koncentracyjnego, wywieziono skrzynie na środek jeziora i tam zatopiono – wioślarzy zastrzelono. Po wojnie jezioro zostało miejscami zasypane gruzem i odpadami z oczyszczalni ścieków. Już w czasach DDR-u szukano tego skarbu, nie znaleziono jednak niczego. Obecnie, ponoć przygotowuje się brytyjska ekipa na ponowne poszukiwania przy pomocy łodzi podwodnych.

      Miejsce: Jezioro Stolp, okręg Uckermark, Brandenburgia, Niemcy
      Prawdopodobieństwo, że skarb istnieje: 50%
      Domniemana wartość: wiele milionów euro
      Trudności poszukiwania: średnie
      • al-szamanka Re: Zatopione nazistowskie złoto 17.01.12, 19:11
        W ten skarb, to ja jednak nie wierze, jezioro przeczesano wielokrotnie i dokładnie i NIC
        • m.maska Re: Zatopione nazistowskie złoto 17.01.12, 19:15
          A ja raczej wierze, ze jesli tam cos bylo - to juz to dawno "wyczesano" wink
Pełna wersja