maja-z-podworka
20.05.12, 12:04
Kto, ile wiedział? Oto jest pytanie...
Zasadne pytanie.
Dokładnie tego nie jestem w stanie rozstrzygnąć, choć oczywiście mam swoje spekulacje.
Kiedy zablokowano forum Kali go skop i zbanowano nicka założyciela - był to zapewne, w ocenie Podwórka i Loży, wypadek przy pracy.
Mogę sobe wyobrazić te rozmowy - zbanowanie nicka było prawie bohaterską raną…. doceniano poświęcenie bohatera....Działania były ..hmm…..moralnie wątpliwe? niezgodne z zasadami forum ( co potwierdzili w sposób dość oczywisty admini, likwidując forum i dając bana, a niechętnie przecież interweniują na forach prywatnych)? - a cóż to szkodzi? Przecież już dawno największe autorytety Podwórka uznały, że cel uświęca środki.
Tym razem jednak jest nieco inaczej....To już nie jest "niewinne", niemające żadnych realnych konsekwencji działanie....To jest zwykły bandytyzm - kradzież adresu mailowego, która nie wiadomo, czy nie łączy się z włamaniem na pocztę Zorro i próbą wyłudzenia pieniędzych (przypadkowa zbieżność w czasie tych wydarzeń jest możliwa, ale chyba mało prawdopodobna).
Pytanie kto wiedział o planowanej akcji i kto uczestniczył w niej w sposób świadomy może być istotne…..Ktoś, kto wiedział, był wspólnikiem bandyty.
Może nie wiedzieli....Ja stawiam na tę wlaśnie możliwość....Oznacza to, że sprawca wykorzystał naiwność sporej liczby nautów. Łatwość z jaką tego dokonał budzi niepokój. Naiwność…ktoś nie wiedział, tylko dlatego, że nie chciał wiedzieć. Każdy jednak odpowiada za to, komu ufa.
Nie dziwię się zacieklości, z jaką niektórzy piszą „ja mam uwierzyć…?”
Jeśli Zorro padł ofiarą kradzieży i prowokacji ..... lepiej nie dopuszczać do siebie takich myśli – prawda? Musi być winny.