Akta GOOGLE

02.06.12, 10:45
https://www.bilderload.com/bild/212652/81MDW77.gif


Top secret

Akta GOOGLE

Idea która zrodziła się w pewnym garażu w San Francisco w 1998 roku zamieniła się w jeden z najpotężniejszych koncernów na świecie.
Gigant sieci GOOGLE stanowi dzisiaj wrota do web i po Facebooku jest najczęściej odwiedzanym portalem na świecie.

Jakie tajemnice kryje?

Link, klik, link... Obrazy, strony www, newsy. Googlamy nieustannie i zdobywamy informacje, których potrzebujemy, niekiedy znajdujemy rzeczy których wcale nie szukaliśmy albo o których istnieniu nigdy żeśmy nie słyszeli. Wg danych z Google, każdego dnia ponad 170 milionów razy pytamy Google. Pytanie? Czas odpowiedzi wynosi mniej niż pół sekundy. Czy potrzebna nam jeszcze pamięć, jeśli mamy Google?

W roku 2010 „googeln” zostało ogłoszone w USA najpopularniejszym słowem całego dziesięciolecia. „Google” jest już używane jako imię męskie i jest hasłem w encyklopediach. Wciąż pojawia się też wśród newsów, a to prezentując nowe możliwości, ogłaszając gigantyczne kwoty obrotu, informując o zakupie firm konkurencji albo o złamaniu systemów zabezpieczających jak tej wiosny. Siła Google szybuje jak rakieta w górę.

Google to interesująca historia sukcesu.

Zaczęła się w pewnym garażu w Silicon Valley (Kalifornia), twierdzy komputerowych gigantów. Dwóch doktorantów informatyki Larry Page i Sergiej Brin poznało się w 1995 roku na uniwersytecie Stanford, niedaleko od dzisiejszej siedziby firmy w Mountain View. Brin był synem rosyjskich emigrantów, jego ojciec jest matematykiem, matka pracuje w NASA. Rodzice Page’a są programistami.
Obaj mądrzy chłopcy nawet się specjalnie nie lubili, kłócili się na każdy temat, ale obu, wówczas 22-letnich, fascynowało od początku to samo: jak odnaleźć w internecie właściwą informację? Ci błyskotliwi matematycy porzucili studia i poświecili się badaniu algorytmów wyszukiwania. To metody wg których sortowane są wyniki wyszukiwania na podstawie ich wartości.
Page i Brin stworzyli wyszukiwarkę i zapisali się tym samym w historii web.
W roku 1998 powstała firma Google Inc. A rok później wraz z 8 współpracownikami opuścili swoje biuro w garażu przenosząc się do Palo Alto. Ich kapitał na starcie wynosił 800 000 euro, którymi wspomogli ich przyjaciele i niemiecki informatyk Andreas von Bechtolsheim.
Google prezentuje się jako czysta strona, niewielkie logo i jedna linia na wpisanie poszukiwanej informacji.
Nazwa wywodzi się od terminu matematycznego „Googol” czyli 1 x 10 do potęgi 100.
Ta słowna zabawa jest celem twórców: uporządkować nieskończoną ilość informacji zawartych w web i udostępnić je każdemu na całym świecie. Już w samych początkach, pojawiało się dziennie 10 000 pytań skierowanych do Google i z każdym dniem ilość ta rosłą.
W roku 2000, to "cudowne dziecko" sieci stało się największą wyszukiwarką na świecie. Wcześniejsi konkurenci Yahoo, AOL, Lycos i Altavista pozostali daleko w tyle. Rozpoczęło się „googlizowanie ludzkości”.
W ślad za techniczną perfekcją pojawiła się gospodarcza. W roku 2001 zatrudnili doświadczonego menadżera i informatyka Erica Schmidta, który uczynił Google koncernem światowym. W roku 2004 Google weszło na giełdę, w międzyczasie niegdyś garażowa firma jest miliardy wartym internetowym gigantem, zatrudnia 20 000 pracowników na całym świecie.
Od kwietnia Page sam kieruje firmą, Brin przejął dział rozwoju i strategii. Ich celem jest obecnie wyszukiwarka ultymatywna, stworzenie pewnego rodzaju sztucznego światowego mózgu, albo, jak formułują to naukowcy w dziedzinie mediów, będzie to: „brama do digitalnego świata do centrum digitalnego życia”.
Również w przyszłości pomocnych ma być w tym osiem strategii, które już dzisiaj są tajemnicą ich dotychczasowego sukcesu:
cdn.
    • n.nutella Tajemnica 1: 02.06.12, 13:02
      Nieustannie zmieniające się algorytmy wyszukiwania.

      Google powstało na bazie algorytmu stworzonego przez L.Page’a i nazwanego jego imieniem. Ta matematyczna metoda pozwala na szacowanie wiadomości na stronie web wg ich ważności. Tak więc, ile linków prowadzi na tę stronę, lub do ilu linków dana strona kieruje. Podczas porządkowania uwzględnia się ponad 500 różnych kryteriów np. jak blisko pojawiają się w danym dokumencie poszukiwane hasła, albo czy pojawiają się w tytule czy w tekście. W ten sposób powstają linki wg których strony ważne pojawiają się na samej górze. Ten proces zmienia się niemal codziennie i jest do dnia dzisiejszego uważany za najściślej chronioną tajemnicę Google.

      Tak firma chroni się przed konkurencją, jednocześnie utrudniając użytkownikom i przemyślnym programistom oszukiwanie systemu poprzez umieszczanie stron nieodpowiadających tym kryteriom, na samej górze. Przed laty sprecyzowano bardzo enigmatycznie na czym polega sortowanie wyszukanych stron. Jeśli ktoś, jak niegdyś koncern samochodowy BMW, próbuje manipulować wyszukiwarką na własną korzyść, natychmiast zostaje ukarany. W efekcie, nie można było, wpisując hasło: BMW, odnaleźć go bezpośrednio, przez całą dobę. To działanie było ostrzeżeniem dla wszystkich, którzy próbują oszukać Google.
      W połowie roku 2011, Google wystartowało z nową ofensywą. Google+ ten nowy serwis społecznościowy, konkurent Facebooka, ma na celu umożliwienie wyszukiwania pod kątem konkretnego użytkownika. User, zarejestrowani w Google+ otrzymują również informacje prywatne w uzupełnieniu wyszukiwanych przez siebie haseł. Amerykańskie Media uznały to za największe zmiany, które do tej pory zostały wprowadzone w Internecie. Google+ to platforma startowa w przyszłość społecznościowej wyszukiwarki, wg danych Google, posiada już 100 milionów użytkowników.
      cdn.
    • al-szamanka Re: Akta GOOGLE 02.06.12, 15:04
      Parę dni temu, na pierwszej stronie Google pokazywały jajka Fabergé. Maseczka stworzyła już dosyć dawno wątek na ten temat i proszę. Wystarczy wpisać w gugle hasło JAJKO Fabergé i wyskakujemy już na czwartej pozycji. Ci, którzy tego dnia zainteresowali się tematem musieli kliknąć tez na nas. Ale zrobiliśmy reklamę gazecie.pl!!!!
      • m.maska Re: Akta GOOGLE 02.06.12, 15:25
        AL, nie badz taka skromna... wystarczy wrzucic w Google haslo: Krystek fabuloso i masz cala strone dla siebie - Krystek nie ma konkurencji w Googlach....
        • al-szamanka Re: Akta GOOGLE 02.06.12, 15:47
          m.maska napisała:

          > ... wystarczy wrzucic w Google haslo: Krystek fabul
          > oso
          i masz cala strone - Krystek nie ma konkurencji w Goo
          > glach....

          Noooo, muszę to powiedzieć Krystkowi, niech sam sobie poklika i zobaczy jaki jest "ważny" winkwinkwink
          • m.maska Re: Akta GOOGLE 02.06.12, 16:00
            Nooooooo... poeta, tylko głowa nie ta....
      • m.maska Re: Akta GOOGLE 02.06.12, 16:03
        Ale wracajac do Google - wszystko od poczatku do konca opiera sie w nich na algorytmach matematycznych, czyli jak to jest z ta matematyka? da sie bez niej zyc, czy jednak nie bardzo?
    • n.nutella Tajemnica 2: 02.06.12, 18:13
      Sympatyczne dodatki dla współpracowników

      Googleplex tak nazywa się centrala firmy znajdująca się w Mountain View. Sprawia wrażenie Katedry z epoki internetu, stal i szkło. Na dachach umieszczono gigantyczne kolektory słoneczne, które wg danych podawanych oficjalnie, Google pokrywają 30% swojego zapotrzebowania na energię elektryczną.

      „Google-Guys” Page i Brin, w międzyczasie wielokrotni miliarderzy prezentują się jak chłopcy z sąsiedztwa. Opisywani są jako niekonwencjonalni, atmosfera panująca w firmie jest swobodna. Biura są kolorowe i przypominają raczej pokoje do zabaw dla dzieci. Posiłki serwowane w kantynie są darmowe, pranie także. Można przyprowadzać do biura psy. Ten kto kupi sobie nowy samochód hybrydowy otrzymuje od pracodawcy dodatek w wysokości 5000 $. Udostępniane są nieodpłatnie rowery, zarobki są wysokie.

      Google jest uważane na całym świecie, za świetnego pracodawcę. Chętnych jest wielu, rocznie ponad dwa miliony osób zgłasza chęć zatrudnienia się. Tylko najlepsi przechodzą przez sito kwalifikacyjne. Kandydaci poddawani są wielostopniowej weryfikacji. Wymagane są ukończone studia, perfekcyjna znajomość języka angielskiego i gotowość by stale szukać nowych rozwiązań i pomysłów. Każdego tygodnia przyjmuje się nowych pracowników, wewnątrz firmy są nazywani: Noogler, forma skrócona od New Googler.
    • n.nutella Tajemnica 3: 03.06.12, 15:44
      Wiele miejsca na nowe pomysły

      Jedną piątą czasu pracy Noogler mogą przeznaczać na projektowanie własnych pomysłów i opracowywanie przez siebie wybranych produktów. Swoboda wyboru jest ważnym elementem strategii firmy nastawionej na ekspansję.
      Ta świątynia nowoczesności zatrudnia 800 inżynierów w dziesiątkach ośrodków badawczych na całym świecie, majstrują zarówno jeśli chodzi o software jak i o hardware.
      Także kreatywni użytkownicy zostają wciągnięci w rozwój nowych rozwiązań.
      Miejscem do tego rodzaju prób jest platforma Google Labs, na której prezentuje się niektóre projekty na etapie próbnym, zanim dojrzeją do wprowadzenia na rynek.
      Użytkownik może testować prototypy i poprzez swoje uwagi pomagać zoptymalizować projekt.
      Celowe testowanie produktów przez użytkowników podobno Google wynagradza całkiem nieźle, a mianowicie płacąc 75$ za godzinę.
    • n.nutella Tajemnica 4: 05.06.12, 17:56
      Reklamy – żyłą złota

      Ideą przewodnią Google, było stworzenie obszaru bez reklam, została ona porzucona wraz z wprowadzeniem AbWords. Żeby finansować bezpłatną wyszukiwarkę, Google odkryło reklamy jako źródło dochodów. Każdy Googler(korzystający z Google) wie: jeśli interesuje się jakimś miejscem na spędzenie urlopu i wpisze to jako hasło, obok użytecznych stron web(linki) pojawia się cały szereg komercyjnych ogłoszeń firm turystycznych, odnoszących się tematycznie do poszukiwanego słowa. Większość linków jest umieszczana na złotym tle i nie zawsze oznaczona jako reklama. Za te ogłoszenia reklamujący się, płacą wielkie pieniądze na konto Google, po to, żeby możliwie wysoko znaleźć się na liście. Przy pomocy specjalnego software’u kontroluje się, jakie korzyści takie ogłoszenie przynosi. W międzyczasie 99% całkowitego zysku Google pochodzi z reklam online.
    • n.nutella Tajemnica 5: 06.06.12, 02:03
      Ściągnąć albo wykupić

      Google jest obecnie uważany za rozgrywającego w sieci. Libański matematyk finansowy Nassim Nicholas Taleb, twierdzi, że jeszcze nigdy żaden koncern w tak krótkim czasie nie stał się tak dominujący. Google proponuje w sieci ponad 100 różnych serwisów i programów. Żadna inna firma nie jest tak obecna w matrixie. Niemal każdego tygodnia użytkownicy as zaskakiwani jakimś nowym serwisem. Jeśli konkurencja jest lepsza, po prostu zostaje kupiona. Przykładem jest tutaj You Tube. Google ze swoją platformą video nie zdołała się przebić, dlatego w roku 2006 wykupiła YouTube za 1,6 miliarda dolarów. Gospodarcza przewaga, zmusza do ostrożności nawet największych, takich jak Microsoft i Apple. Wraz z Google Drive (wcześniej Docs i Spreadheet, teksty i tabele) pojawił się bezpłatny serwis wraz z imitacją Worda i Excela który jest alternatywą dla drogiego pakietu Office Microsoftu.
      Przeglądarka internetowa Chrome staje do konkurencji z produktem Microsoftu, Internet Explorer. Żeby nie przegapić przeskoku z PC na komórkę, Google połączyło się w 2007 roku z 33 partnerami, między innymi Motorola, T-Mobile i Intel. Wspólnota wysłała na rynek standardowy software Android (grec. człowiek) dla telefonii komórkowej, który jest dostępny od końca 2008 roku. W przeciwieństwie do iPhonu, umożliwia przesyłanie danych bez jakichkolwiek zmian, co nie powoduje uzależnienia od producenta i omija wszelkie inne bariery innych umownych systemów.
      Ten system operacyjny jest jakoby skopiowany z iPhone’a jak twierdził założyciel Apple, Steve Jobs.
      cdn.
    • n.nutella Tajemnica 6: 10.06.12, 20:51
      Milczenie jest złotem

      Google dzieli się informacjami ze wszystkimi, ale nie na temat własnego imperium. Mimo, że publiczne instytucje, do których wraz z wejściem na giełdę w roku 2004, Google się zaliczają, mają obowiązek prezentowania aktywności koncernu i jego akcjonariuszy. Google nie pozwalają zaglądać sobie w karty i nie udzielają informacji. Tam obowiązuje: „nie mówimy o naszej strategii i to jest strategia”.

      Obaj twórcy Google milczą też na temat życia prywatnego. Współpracownicy są zobowiązani do zachowania tajemnicy.

      Profesor Politechniki Darmstadt twierdzi: Google to bardzo nowoczesna firma w branży IT (Information technology) prąca do przodu, z drugiej strony od 25 lat jako informatyk nie spotkałem się z podobną firmą, która konsekwentnie stosuje "politykę tajemnic".

      Google świadomie dzieli się wynikami swoich badan tylko w bardzo wąskim zakresie.
      Rozrzucone po całym świecie centra informatyczne Google zabezpieczone są jak wojskowe tereny strzeżone.
      cdn.
    • m.maska Re: Akta GOOGLE 25.06.12, 17:35
      Google - no wystarczylo, ze raz tylko spojrzalam na ceny biletow na samolot do Lizbony i co chwile mam z boku reklame lotow wlasnie tam - kusza mnie, nie sposob o tym zapomniec...
Pełna wersja