Dawca organow....

15.06.12, 22:52
Dzisiaj bedac w drodze nasluchalam sie wiadomosci, jedna z nich bylo przyjecie uchwaly, ze kazdy ubezpieczony powyzej 16 roku zycia bedzie regularnie pytany, czy zgadza sie, w razie smierci na pobranie organow... Nie, zadnego przymusu, ale zwykle pytanie.
Kasy chorych wychodza z zalozenia, ze wiele osob wyraziloby taka zgode, gdyby nie trzeba bylo o to za bardzo zabiegac... poszukiwanie, gdzie nalezy zlozyc takie oswiadczenia czy tez wyrobic sobie odpowiednia legitymacje ludzi zniecheca a w razie czego, rodzina moze nie wyrazic zgody i lekarze maja wtedy zwiazane rece...
Jaki jest Wasz stosunek do oddawania organow, w razie, jesli Wam i tak juz do niczego sie nie przydadza?

Wiem, ze temat, moze zbyt powazny... ale na pewno dla tych, ktorzy oczekuja na te organy, jest jeszcze bardziej powazny...
    • izydor88 Re: Dawca organow.... 16.06.12, 09:12
      Ja już dawno zapowiedziałam NL,że nie życzę sobie żadnej reanimacji,a organy ma oddać do przeszczepu.
      - Kto by chciał takie stare organy? - zapytał NL
      • m.maska Re: Dawca organow.... 16.06.12, 09:46
        Aaaa to, to juz dawno powiedzialam, ale do tego zeby nie szukac w takim momencie krewnych i takich tam, to tutaj ma sie legitymacje dawcy, do ktorej formularze dawno temu przynioslam do domu i... gdzies sa i leza.
        Mysle, ze to dobre posuniecie ze strony kas/lekarzy... zupelnie inaczej jest, jesli kazdy z osobna zostanie zapytany, kazdy z osobna bedzie sie musial nad tym zastanowic i jestem przekonana, ze ta akcja da o wiele wiecej niz tysiace apeli... czlowiek zupelnie inaczej reaguje, jesli osobiscie jest pytany niz jesli mu sie mowi: jesli gotow jestes zostac dawca, to idz tu i tu, wez formularze, wypelnij, odnies itd... reakcja nastepuje automatycznie, tyle zachodu? eeee... to nie(wiem po sobie)
        • al-szamanka Re: Dawca organow.... 16.06.12, 17:27
          Jestem jak najbardziej za. Mam nadzieję, że Austriacy szybciutko to u Niemców podpatrzą i też wprowadzą.
          • 1zorro-bis Re: Dawca organow.... 16.06.12, 17:33
            motocyklista?big_grinbig_grinsmirk
          • al-szamanka Re: Dawca organow.... 16.06.12, 17:36
            Pamiętam z jakim niesmakiem spoglądałam na pewnego Niemca, który wykorzystał lukę w austriackim ustawodawstwie i założył jednoosobową firmę handlującą adresami potencjalnych dawców. Płacili ci, co taką legitymację chcieli mieć, a także instytucje, którym na takich adresach zależało. Zarobił kokosy, ale się urwało, bo państwo wzięło to niejako w swoje ręce.
            Zgoda na organodawstwo: TAK, ale nigdy w ten sposób, aby ktoś się na tym wzbogacał
    • al-szamanka Re: Dawca organow.... 16.06.12, 19:28
      A co Wy na to, że niejaki profesor Gary Schwartz twierdzi iz w wielu przypadkach pacjenci po przeszczepie przejmują część osobowości dawcy!?
      • leziox Re: Dawca organow.... 16.06.12, 22:52
        Wiele sie o tym czyta,istnieje sporo publikacj na ten temat.
        I tylko pytanie:wierzyc czy nie wierzyc.
        A kto wie,w koncu przejmuje sie od dawcy kawalek jego ciala wiec moze jakims tajemniczym sposobem czesc jazni przechodzi na dawce aby zyc dalej.
        • leziox Re: Dawca organow.... 16.06.12, 22:53
          Na biorce naturalnie.
          Uhh,jestem dzis zakrecony.
          • m.maska Re: Dawca organow.... 16.06.12, 23:02
            Zakrecony?....
            • leziox Re: Dawca organow.... 17.06.12, 00:23
              Tak,jak kod DNA np.
              • m.maska Re: Dawca organow.... 17.06.12, 02:12
                To sa powazne sprawy, a Ty sobie jaja robisz.... sie nie wymigasz i tak bedziesz pytany smile
                A biorca, potencjalnie kazdy z nas moze byc - tylko jesli dawcow nie bedzie, to moze technika wyprodukuje czesci zapasowe...
        • al-szamanka Re: Dawca organow.... 17.06.12, 10:00
          leziox napisał:


          > A kto wie,w koncu przejmuje sie od dawcy kawalek jego ciala wiec moze jakims ta
          > jemniczym sposobem czesc jazni przechodzi na biorce aby zyc dalej.


          A jak się to tłumaczy? Oto fragment, który wyszukałam w necie:

          "Według jednej z naukowych teorii, świadomość (osobowość) tworzona jest nie tylko przez mózg, ale właściwie przez wszystkie komórki naszego ciała. W rezultacie serce, wątroba i każdy pojedynczy organ ciała magazynuje wspomnienia, napędza emocje i nasyca nas naszymi własnymi, indywidualnymi cechami charakteru. W tym sensie całe ciało jest siedzibą "duszy" – sądzą naukowcy. I jeśli któryś z organów musi zostać przeszczepiony innej osobie, to część z tych wspomnień – a może nawet także pewne elementy osobowości – również mogą zostać przeniesione. Potwierdzeniem teorii tej swoistej "pamięci komórkowej" jest fakt, że nie tylko przeszczep serca może nieść ze sobą zmianę osobowości. "
          • al-szamanka Re: Dawca organow.... 17.06.12, 10:08
            A wiecie co sobie właśnie pomyślałam?. Jako dawca krwi musiałam już wielu ludziom przekazać sporo mojej pamięci komórkowej. Moze wielu z nich stało się nagle wegetarianami i nie mają pojęcia dlaczego wink
            • izydor88 Re: Dawca organow.... 17.06.12, 10:30
              Ja byłam biorcą krwi.I taka jurna od razu się zrobiłam wink
              • al-szamanka Re: Dawca organow.... 17.06.12, 10:38
                izydor88 napisała:

                > Ja byłam biorcą krwi.I taka jurna od razu się zrobiłam wink


                Może dawcą był jakiś dziesięcioboista wink
    • m.maska Re: Dawca organow.... 25.11.12, 14:00
      Ten watek znalazl sie dzisiaj wsrod innych dyskusji... wiec przypomnialo mi sie...

      Byl czerwiec, nagadali sie, nagadali i na tym sie skonczylo... Kasy Chorych zajely sie wymiana kart chipowych na nowe, z fotkami a o tak waznej sprawie chyba zapomnieli - nikt mnie do tej pory o nic nie zapytal, nie slyszalam tez o tym, zeby pytani byli moi znajomi.... czyzby to byl wtedy jakis temat zastepczy?
      • al-szamanka Re: Dawca organow.... 25.11.12, 16:27
        Może ktoś miał pomysł. Pomysł został zapłacony i już się o nim nie mówi
    • m.maska Re: Dawca organow.... 24.07.13, 22:59
      No i sie doczekalam... dzisiaj dostalismy oboje od naszej kasy chorych do wypelnienia dowody dawcy/lub nie organow...
      Dokument ten jest wielkosci karty bankowej, nalezy go wypelnic i nosic przy sobie.
      Mam specjalny portfelik na te wszystkie karty, bo jest ich sporo, tak wiec jedna wiecej, ktora jest tylko kartonikiem tej wielkosci - zawsze sie zmiesci.
      • m.maska Re: Dawca organow.... 24.07.13, 23:03
        Dolaczono do tego info z ktorego wynika, ze nie ma zadnych ustalonych granic wiekowych dla dawcow organow i tkanki. Czy pobrane organy i tkanka nadaja sie do transplantacji jest indywidualnie oceniane przez lekarzy w przypadku smierci. Przy czym wazny jest nie wiek dawcy tylko biologiczny wiek organow i tkanki. itd...itd...
Pełna wersja