Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.....

28.07.12, 12:31
......krawędzią przepaści


- Zjeżdżaj ściero – zasyczał do Grace Jones, która już od miesięcy kręciła pośladkami w lewym rogu ekranu jego laptopa
To kręcenie trzymało go zazwyczaj w stanie najwyższej czujności i bolesnego oczekiwania, że coś się nareszcie stanie, coś w nim zareaguje. Jednak tym razem tylko go rozkojarzylo.
Zajęty był bowiem czymś innym, najważniejszym
Z całej szerokości monitora wychylała się ku niemu kobieta, był przekonany, że wychylała się tylko i wyłącznie ku niemu. Jak zahipnotyzowany wtapiał się w jej figlarne spojrzenie, a potem, z lubością, ślizgał się wzrokiem po innych szczegółach, pieścił spojrzeniem kaskadę włosów i zatrzymywał się...na dekolcie
- Biały, koronkowy, na atłasowych szeleczkach – wzdychał jękliwie – Ech, chciałbym nim być. Niczym innym, tylko nim, na wieki wieków amen.
Ciągle w postawie przyczajonej ( takiej, jaka zawsze przybierał przed komputerem) poczłapał w kierunku patelni, pogrzebał ręką w sosie i wybrał dwa największe klopsiki. Niecierpliwym ruchem wrzucił je w przełyk, zakrztusił się, ale zaraz potem błogi uśmiech rozlał się po jego twarzy, bowiem mlaskając i przewracając je językiem, wyobrażał sobie to i tamto, bo klopsiki pikantne były.
Znowu przysiadł przed ekranem i aż łzy wściekłości mu popłynęły, bo oto ta rozwiązła Grace tak machnęła zadkiem, że aż oczy stanęły mu w słup i pozostały w wytrzeszczu. Oblizał palce z sosu i pacnął nimi w klawiaturę, Grace zawyła krótko i zniknęła w czeluści pixeli.
Teraz był nareszcie sam na sam z Nią, bez świadków.
- Ty nimfo moja, ty pieszczoszko – szeptał z rozmarzeniem – moja jesteś, za wszystkie skarby świata ciebie z ekranu nie puszczę, nawet jakbyś się z całej siły wyrywała. Zniewolę cię komputerowo, spętam enterem i strg, usta twe capslokiem zacałuję. Cicho ptaszku, nie wyrywaj się, zaśpiewam

To ja, to ja, Mireo
Niczym tamten Romeo
Obrzucę ciebie kwiatami
Pąsowymi różami
Uśmiechaj się do mnie twoimi usty
Bez ciebie świat mój tak bardzo pusty
Ach nie odpychaj mnie
Bo w przepaść stoczę się
Lalalalalala

I tak siedział Mireo przed laptopem, chwilami śpiewał, chwilami ekran lizał w nadziei, że choć kropelkę lodów językiem uchwyci, chwilami go drapał, bo kto wie, może dekolt się w końcu rozchyli
    • m.maska Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 28.07.12, 12:42
      no tak.... jest smiesznie...
      • m.maska Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 28.07.12, 13:18
        Strach pomyslec, gdyby facet dostal kalasznikowa w rece...
        • al-szamanka Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 28.07.12, 13:30
          Ha, ma Ersatz kałasznikowa, czyli Facebook i tam robi na Ciebie atak. Odrzucony "kochanek" internetowy....w jego mniemaniu
          • m.maska Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 28.07.12, 13:43
            no ja to nawet moge zrozumiec, ale zeby tak publicznie?...shock
    • m.maska Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 28.07.12, 14:31
      AL, bei manchen Männer, ab 30° Hitze, rotiert die Zirbeldrüse...
      • al-szamanka Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 28.07.12, 19:41
        ale Hitze nie jest codziennie, a on rozpalał się coraz bardziej aż do momentu, gdy ogonek świnki przebił balonik....no i się przegrzał
    • al-szamanka Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 28.07.12, 20:49
      A Jeremi Przybora pisał.......

      Po wieczerzy już zmyte naczynka we śnie leży spowita dziecinka
      Którą los na pociechę mi dał za kolejną pomyłkę dwóch ciał
      Nastawiony już budzik na szóstą mętnie senne odbija mnie lustro
      Tylko ja czuwam jeszcze w moim oknie na piętrze
      I w uśpioną uliczkę mą krzyczę

      O Romeo słowiczy sokole
      O tęsknoto niewieścich pokoleń
      Otworzyłam Ci okno
      Na tę moją samotność
      O Romeo
      czy jesteś na dole
      czy jesteś na dole

      A na dole jak zwykle nikogo może kolej z Werony za drogo
      Może konno wyruszył a koń nie życzliwie odnosił się doń
      Może nie ma na klimat na szpalta
      Może właśnie dokańcza tybalta
      Może zły mu Kapulet sprzeniewierzył amulet
      Więc w uśpioną uliczkę znów krzyczę

      O Romeo kochanku pokoleń
      O Romeo już na mnie jest kolej
      Otworzyłam Ci okno
      Na tę moją samotność
      O Romeo
      czy jesteś na dole
      czy jesteś na dole

      A na dole odpowiedź jest ciszą a na czole mym troska o przyszłość
      Co to będzie za miesiąc jak wiek kiedy drogi zawieje Ci śnieg
      Co dzień gorsz Romeo pogoda i ja jestem codziennie mniej młoda
      Do klasztoru Ci zbiegnę lub innemu ulegnę żeby potem móc krzyczeć w uliczkę

      Nie ma Ciebie Romeo na dole
      O Godocie niewieścich pokoleń
      otwieramy wciąż okna
      W każdym oknie samotna
      Patrzy w pole
      Gdzieś wywiódł ją
      • m.maska Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 28.07.12, 21:01
        myslisz, ze az tak?.... a moze jednak Grace Jones smile
        • al-szamanka Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 28.07.12, 21:08
          m.maska napisała:

          > myslisz, ze az tak?.... a moze jednak Grace Jones smile


          eeeeeeetam, Grace przechlapała sprawę....sosem kaparkowym
          • m.maska Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 28.07.12, 21:10
            no to tatar... mozna sie wyzyc na takim tatarze podczas siekania.....plus zoltko - sprzed trzech dni..
            • al-szamanka Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 28.07.12, 21:19
              no właśnie stary tatar, zawsze miałam podejrzenia w jakim stanie trzeba być, aby nie zauważyć, że nieświeży....ślepa miłość blokuje większość receptorów
    • m.maska Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 28.07.12, 22:37
      Oooo nie tylko Casanova ale do tego artysta... od klopsikow chyba....
      • m.maska Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 28.07.12, 22:58
        no i jakich ciekawych informacji sie o sobie dowiedzialam... hihi.... nawet nie musieli tego kasowac, bo to fantazje nauty po wypiciu Jasia Wedrowniczka albo nawet kilku... ciekawe kim zostalabym na koniec wieczoru smile szkooooooooooda... bo tego juz sie nie dowiem.... sad
        • m.maska Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 29.07.12, 00:56
          I cos w duszy cicho szepcze:
          Temu typowi nie ufaj
          Inaczej cie zdepcze.
          Tak wiec Mireo, prozne Twoje trudy
          niczego sie nie dowiesz
          nic nie zaprezentujesz
          oprocz wielkiej nudy
          • al-szamanka Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 29.07.12, 20:21
            Obserwując beznadziejne poczynania Mireo, dochodzę do wniosku, że rozpaczliwie próbuje sam siebie przekonać o Twojej niedoskonałości, Maseczko.
            Odrzuceni kochankowie zawsze starają się sobie obrzydzić obiekt westchnień.....ciężka sprawa, bo przecież ciągle ma Ciebie na tapecie....co za męczarnia, co za masochizm
            • m.maska Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 29.07.12, 20:36
              A niech ma.....na pewno w wieku szkolnym wyklejal sciany plakatami aktorek - tylko ja nie mam takich ambicji.

              Czy to mozna leczyc? Nie mogliby sobie, bo jest ich juz dwoch, znalezc innych obiektow na forum, ktore na pewno ich nie odrzuca?... bo to co robia, to typowe objawy odrzucenia.... jeden napedza sie prawie od roku, wiec ma juz w tym wprawe, a ten drugi jest nowicjuszem... do tej pory wyrazal te swoje pienia na moj temat na kazdym kroku i skladal swiadectwa uwielbienia - ale chyba mu sie nasililo od momentu kiedy wpuscilam go na FB i zobaczyl moje fotki...
      • m.maska Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 29.07.12, 20:41
        Ale najlepsze w tym wszystkim jest to, ze sam dawal namiary na Kalejdoskop swoim znajomym w realu i na FB - no to juz sobie wyobrazam, jak oni to teraz czytaja i widza z kim mieli do tej pory do czynienia...hihi
        • m.maska Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 29.07.12, 20:46
          to by zreszta wyjasnialo skad u nas tyle otwarc z Niemiec... pewnie pod polskim kosciolem gdzies w Zaglebiu Rury, po mszy niedzielnej, mieli ludzie ciekawy temat do dyskusji... jakbym to slyszala: a widzieliscie co wyprawia Mirek na forum Kalejdoskop? w wirtualu przesladuje kobiete i nie moze sie od niej odczepic.... jakbym to slyszala - znowu ludziska maja o czym gadac....
          • al-szamanka oj, oj, ciiiiiiiiiiiiiiiiiii 29.07.12, 20:56
            już niedługo dowiemy się w kim tak naprawdę zakochał się WU!!!!!
            Ponoć zamierza to ogłosić na forum....no nieeeeeeeee big_grinbig_grinbig_grin
            • m.maska Re: oj, oj, ciiiiiiiiiiiiiiiiiii 29.07.12, 21:03
              no to miejmy nadzieje, ze pokaze tez zdjecie swojej "oblubienicy" cobysmy sie mogli zachwycic.... i uznac jego "wspanialy" gust... big_grin
              • izydor88 Re: oj, oj, ciiiiiiiiiiiiiiiiiii 29.07.12, 21:11
                Jak znam życie,to będzie Sonia,co dzieciątka na pustyni chrzciła,a w międzyczasie z WU dysputy prowadziła...
                • al-szamanka Re: oj, oj, ciiiiiiiiiiiiiiiiiii 29.07.12, 21:20
                  izydor88 napisała:

                  > Jak znam życie,to będzie Sonia,co dzieciątka na pustyni chrzciła,a w międzyczas
                  > ie z WU dysputy prowadziła...

                  A dużo nachrzciła....?
                  • m.maska Re: oj, oj, ciiiiiiiiiiiiiiiiiii 29.07.12, 21:24
                    swietny odbior netu maja na tej pustyni.... smile
                    • m.maska Re: oj, oj, ciiiiiiiiiiiiiiiiiii 29.07.12, 21:26
                      Ja w drodze do Francji zawsze wpadam w dziure w ktorej nie mam zasiegu, a tu prosze - na pustyni...
                    • al-szamanka Re: oj, oj, ciiiiiiiiiiiiiiiiiii 29.07.12, 21:30
                      doskonały, bo to przecież wszędzie tam żyrafom przekaźniki pozawieszali na szyjach, dlatego, co jak co, ale z pustynią zawsze najlepsze jest połączenie, szczególnie między jednym chrztem a następnym
              • al-szamanka [...] 29.07.12, 21:13
                Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
              • al-szamanka Re: oj, oj, ciiiiiiiiiiiiiiiiiii 29.07.12, 21:17
                eeeeeee, na pewno nie pokaże...szkoda
                • izydor88 Re: oj, oj, ciiiiiiiiiiiiiiiiiii 29.07.12, 21:27
                  Czułam,czułam,bo ja bardzo czułe serduszko posiadam...
                  Ale nie śmiałam wierzyć w swoje szczęście.
                  P.S.Te koty można by ostatecznie NL zostawić.
                  • m.maska Re: oj, oj, ciiiiiiiiiiiiiiiiiii 29.07.12, 21:41
                    Klaro, witaj w klubie.... smile
                  • m.maska Re: oj, oj, ciiiiiiiiiiiiiiiiiii 29.07.12, 21:46
                    No to wznosze toast, dzisiaj Aperolek+Proseco.... zagryzam swietnym norweskim serem, nazwy nie pomne, jest slodkawy i ma kolor mlecznej czekolady.
                    • m.maska Re: oj, oj, ciiiiiiiiiiiiiiiiiii 29.07.12, 21:49
                      O znalazlam, musicie przyznac, ze nazwa trudna do zapamietania: Gudbrandsdalsost
                  • al-szamanka Re: oj, oj, ciiiiiiiiiiiiiiiiiii 29.07.12, 21:46
                    Eeeech, to dla mnie uderzenie obuchem, co prawda cały tekst (nie tylko ten fragment) był o mnie, ale wtedy jeszcze nie wiedziałam, że wściekły chciał po prostu w Tobie wzbudzić zazdrość. Teraz, po latach masz nareszcie nagrodę big_grinbig_grinbig_grin
                    • m.maska Re: oj, oj, ciiiiiiiiiiiiiiiiiii 29.07.12, 21:55
                      AL, no coz - widocznie jednak stwierdzil, ze u Ciebie nie mialby szans i liczyl, ze bedzie je mial u Klary... hihi... Klaro? na taka przygode szkoda czasu. NL namalowal przeciez ladna swinke wink
                      • al-szamanka Re: oj, oj, ciiiiiiiiiiiiiiiiiii 29.07.12, 22:02
                        O nie, Klara była pierwsza i jedyna, ja takiego amanta nie chce
                        • izydor88 Re: oj, oj, ciiiiiiiiiiiiiiiiiii 29.07.12, 22:09
                          To tak,jak w kryminałach Agaty Christie,mordercą okazuje się zawsze ten najmniej podejrzany.
                          Czyli ja.
                          No,w końcu nie tak często mężczyźni wyznają mi miłość.
                          Średnio raz na trzydzieści lat...
                          Idę spać.Pomyślę o tym jutro.
                          • al-szamanka Re: oj, oj, ciiiiiiiiiiiiiiiiiii 30.07.12, 11:02
                            izydor88 napisała:


                            > No,w końcu nie tak często mężczyźni wyznają mi miłość.
                            > Średnio raz na trzydzieści lat...


                            Tym razem to nawet PL...hoho big_grin
    • m.maska Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 29.07.12, 21:09
      OSWIADCZAM,

      ze zadnego Mireo nie zachecalam, nie dawalam zadnych szans, nie prowadzilam z nim zadnych gadek na prive ani na chatach - rozmowa sprowadzala sie do wymiany dwoch krotkich zdan i na tym byl koniec, nie wysylalam mu tez zadnych zdjec... dlatego jedyne czym dysponuje to te sciagniete z FB... jedyna rozmowa dluzsza jaka z tym nickiem przeprowadzilam, odbyla sie kilka dni temu i w tej napisalam mu wprost co o nim mysle....

      A wszystko zaczelo sie od momentu kiedy ow Mireo przeczytal na ukrytym forum, ze spotkalam sie z pewnym nauta i od tego momentu dostal amoku - stad mamy teraz to co mamy.... big_grin
        • m.maska Ponoć nie potrafię wstawiać znaków... 29.07.12, 21:40
          diakrytycznych.....
          ale do pewnych ludzi nie docierają proste fakty, że mi się zwyczajnie nie chce - nie będę przestawiać klawiatury, bo pracując korzystam podczas pracy z niemieckich umlautów.

          Ślepy też.... niech sobie obejrzy cały wątek astronomiczny....
          • 1zorro-bis Re: Ponoć nie potrafię wstawiać znaków... 29.07.12, 21:53
            ja tez.......big_grin
            m.maska napisała:

            > diakrytycznych.....
            > ale do pewnych ludzi nie docierają proste fakty, że mi się zwyczajnie nie chce
            > - nie będę przestawiać klawiatury, bo pracując korzystam podczas pracy z niemie
            > ckich umlautów.
            >
            > Ślepy też.... niech sobie obejrzy cały wątek astronomiczny....
          • al-szamanka Re: Ponoć nie potrafię wstawiać znaków... 29.07.12, 21:54
            nie mówiąc o tym, że jest też i inna metoda wstawiania znaków, którą Ty właśnie mi pokazałaś...z tym że ja taka leniwa nie jestem i ją stosuję big_grinbig_grinbig_grin
            • m.maska Re: Ponoć nie potrafię wstawiać znaków... 29.07.12, 21:59
              AL, nie tlumacz Mireo... bo z tych jego opisow w jaki sposob on wstawia znaki, nikt w Polsce nic nie zrozumie - pokazal sie jeszcze wiekszym komputerowym zdolniacha niz myslalam... uzywa do wstawiania znakow diakrytycznych klawiatury numerycznej, a nie jak kazdy w kraju, zwyczajnie ALTA.... i taka jego wiedza wlasnie....
              • m.maska Re: Ponoć nie potrafię wstawiać znaków... 29.07.12, 22:05
                m.maska napisała:

                > AL, nie tłumacz Mireo... bo z tych jego opisów w jaki sposób on wstawia znaki,
                > nikt w Polsce nic nie zrozumie - pokazał się jeszcze większym komputerowym zdol
                > niachą niż myślałam... używa do wstawiania znaków diakrytycznych klawiatury num
                > erycznej, a nie jak każdy w kraju, zwyczajnie ALTA.... i taka jego wiedza właśn
                > ie....

                No to wprowadzam wyjątkowo te znaki, bo widać Mireo ma problemy ze zrozumieniem....
                ale bardzo mi się nie chce... big_grin
    • al-szamanka Z zasady nie robie wklejek.... 30.07.12, 10:42
      ale tym razem muszę


      KALI GO SKOP.....
      Re: mądra
      Autor: mirekms ☺ 30.07.12, 08:53


      i tutaj konieczne jest wyjaśnienie z mojej strony strony
      ja w Kalejdoskopie nie doznałem żadnej krzywdy
      ona do mnie odnosiła się z wielką gracją,często
      mnie cytowała,i kolorowe filmiki robiła na moją cześć
      jedno z moich powiedzonek wstawiła jako motto Kalejdoskopu
      prosiłem tylko,żeby skreśliła nick autora (tzn.mnie)
      nie zam się na tym,ale ogłosiła mnie moderatorem czy coś w tym stylu,i
      ukazywały się puste butki ,to była w jej mniemaniu wyróżnienie mojej osoby
      nawet piękne urodziny w Kalejdoskopie mi urządziła
      jednym słowem było słodko,aż mdliło,bardzo mdliło
      ----------------------------------------

      COŚ TAKIEGO rzadko się zdarza na portalach.
      Oto osoba publicznie przyznaje, iż mści się za to, że była sympatycznie traktowana.
      Sakralu-Mireo, jeżeli w realu dostajesz prezent na urodziny, to wyśmiewasz go przed innymi?? Wideoklip podarowała ci Maseczka z serca i chyba nawet nie zdajesz sobie sprawy ile pracy w niego włożyła. Dajesz o sobie jak najgorsze świadectwo
      Jeżeli tak ciebie mdliło z powodu naszych przyjaznych słów, to trzeba było powiedzieć, a nie siedzieć i domagać się pochwał
      Kiedyś dożywiałam bezpańskiego, łaszącego się kundelka.....raz dostał mniej i capnął mnie w rękę
      • 1zorro-bis Re: Z zasady nie robie wklejek.... 30.07.12, 11:19
        nmo, to witaj w KLUBIE!!!big_grin
        Ale jaja z tym Jasiem, co?big_grinbig_grinsmirk
      • m.maska Re: Z zasady nie robie wklejek.... 30.07.12, 11:33
        Daj spokoj AL - naprawde, nie warto... mial obsesje, ze ktos chce przejac Kalejdoskop...hihi.... no juz sie czytalo o handlowaniu forumami, ale o przejmowaniu? zdaje sie, ze wyobrazal sobie, ze on je przejmie, bo przeciez juz probowal zdominowac Kalejdoskop swoimi kalendarzami a kiedy stanowczo zaprotestowalam tym poniedzialkom, wtorkom, srodom, czwartkom w tytulach watkow, wtedy ciezko sie obrazil....a ukoronowaniem tego wszystkiego byl fakt, ze pojechalam do Bawarii, wtedy Mireo chcial mnie chyba ukarac, za to, ze smialam sobie jechac i poszedl na Podworko.... po powrocie otrzymalam maila w ktorym pytal, czy mam mu to za zle - widac spodziewal sie jakies reakcji, ktorej nie bylo... przy okazji mojego kolejnego wyjazdu, "zemscil" sie straszliwie i poszedl na Loze, bo przedtem jeszcze dowiedzial sie, ze spotkalam sie z kims z netu... hihi... no Mireo, ja mam jeszcze realne zycie i nie bylam i nie jestem w necie dla twojej przyjemnosci....
        • 1zorro-bis Re: Z zasady nie robie wklejek.... 30.07.12, 11:57
          Maseczko.....a wiec jednak!big_grin
          "Zakochany kundel"........smirk
      • m.maska Re: Z zasady nie robie wklejek.... 30.07.12, 14:07
        > KALI GO SKOP.....
        > Re: mądra
        > Autor: mirekms ☺ 30.07.12, 08:53
        >
        >
        > i tutaj konieczne jest wyjaśnienie z mojej strony strony
        > ja w Kalejdoskopie nie doznałem żadnej krzywdy
        > ona do mnie odnosiła się z wielką gracją,często
        > mnie cytowała,i kolorowe filmiki robiła na moją cześć
        > jedno z moich powiedzonek wstawiła jako motto Kalejdoskopu
        > prosiłem tylko,żeby skreśliła nick autora (tzn.mnie)
        > nie zam się na tym,ale ogłosiła mnie moderatorem czy coś w tym stylu,i
        > ukazywały się puste butki ,to była w jej mniemaniu wyróżnienie mojej osoby
        > nawet piękne urodziny w Kalejdoskopie mi urządziła
        > jednym słowem było słodko,aż mdliło,bardzo mdliło
        > ----------------------------------------

        No, moderowac to ja moge pozwolic kazdemu, zeby mogl skasowac jesli sie pomyli... wiec to zadne wielkie wyroznienie, bo jak mi nie bedzie pasowac, to jednym klikiem moderatorem byc przestaje - adminem nigdy nie byl.... wiec niech nie czuje sie znowu taki szczegolnie wyrozniony.... adminow jest kilku, ale to na pewno nigdy nie byl on. Filmiki? na czesc? jeden, na urodziny i tylko jeden.... juz go nie ma... napisalam na FB kanalia? to dobrze...

        A skoro nie doznales krzywdy to o co sie teraz ciskasz? idz z Bogiem dobry czlowieku...

        Wszyscy doskonale wiedza kiedy to sie zaczelo i wiedza dlaczego... no coz - nie wyrazalam nawet specjalnego zainteresowania toba i to cie chyba jednak bardzo bolalo... twoje opisy skarpetek, majtek, mieszkania, malo mnie zajmowaly, podobnie jak audycje radiowe, ktore cie pasjonowaly... czy FB - mnie to po prostu ZWISA I POWIEWA.... ciekawe czy znajdziesz na forum GW takich, ktorzy zrozumieja twoje fascynacje, jakims "sniadaniem..." gdzies tam, jakims Lasiczka, czy inna Karolcia - nie moglbys swoich uczuc skierowac do niej? jest na pewno mlodsza i ladniejsza i taaaaaka madra... wiec odczep sie dobry czlowieku ode mnie - skoro jak sam piszesz, nic do mnie nie masz.
    • m.maska Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 30.07.12, 12:35
      Inna rzecz, ze sygnaly alarmujace byly... w ciagu jednego dnia potrafil chyba trzy razy zalozyc i wydmuchac jakies forum, najpierw przysylal zaproszenie, potem na watku pisal, ze to nieaktualne, potem przychodzilo kolejne - przy czym naprawde, nigdy na to nie zagladalam, na te jego kartke z kalendarza, moze zajrzalam dwa razy i mi wystarczylo - no przeciez chyba nie ma obowiazku czytania wszystkich 5000 forumow jakie sa na GW... ale teraz naprawde moglby sobie zalozyc swoje wlasne i tam opisywac te swoje lzawe historie odrzuconego, zakochanego, wzgardzonego, odepchnietego czy czort wie co jeszcze... to ze go amok dopadl, moze tego nikt nie zauwazy, tylko uznaja, ze to licentia poetica...
      • 1zorro-bis Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 30.07.12, 12:41
        ale, ale.....to we mnie Mieciu tez sie zakochal?big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinsmirk
        • m.maska Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 30.07.12, 13:53
          no wiesz, Ciebie uzywa chyba jako erasac za tego o ktorego tak naprawde jest zazdrosny...hihi....
          • m.maska Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 30.07.12, 13:54
            ups. erzac oczywiscie
    • al-szamanka Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 30.07.12, 21:36
      Cale szczęście, Mireo przestał się czepiać Maseczki, teraz pisze do jakiejś żabci....ma tez synka, ale tego nigdy nam przedtem nie zdradził
      • al-szamanka Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 30.07.12, 21:41
        Ale podświadome erotyczne skojarzenia nadal na temat Maseczki ma, bo zastanawia się, na jaki temat mógłby z nią pogadać po...hmm, co może z jego strony wchodzić w rachubę?
        kartka z kalendarza
        urodziny jakiejś błogosławionej
        najświeższa mowa p.Michalika
        klopsiki
        lodówka
        co się dzieje na FB
        • al-szamanka Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 30.07.12, 21:42
          aaa...ewentualnie wędrówki Jasia
          • m.maska Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 30.07.12, 21:47
            widac jakies fantazje ma... jakies po... jakie po? co to takiemu po glowie chodzi...? lepiej byloby dla niego gdyby tych zdjec nigdy nie ogladal... ale zeby puchar lodow i wafelek spowodowal takie skutki? wstrzasajace....
            • m.maska Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 30.07.12, 21:48
              a moze to ten zegar wink
              • m.maska Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 30.07.12, 21:53
                A teraz to ja ide sobie pogadac z KIMS normalnym na gg smile
          • al-szamanka Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 30.07.12, 22:51
            Jeszcze mi się przypomniało o czym by porozmawiał po
            o czarnych majtkach męskich (wspominał o nich na forum często, czyli temat wiecznie aktualny)
            o lodach.....no ale tu temat nieco dwuznaczny, wiec może by się powstrzymał
            o montowaniu kuchni
            • m.maska Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 31.07.12, 00:53
              AL, w ogole co to za dywagacje... probujesz wejsc w chora wyobraznie? chyba zartujesz... ani po, ani przed, ani w ogole - nie jestem zainteresowana fantomami...
      • m.maska Re: Mireo Swiertagues, czyli między ekranem a.... 30.07.12, 21:42
        To nawet dobrze, ze zamienil religie na zoologie... zawsze to blizej natury smile to uspokaja nerwy big_grin
Pełna wersja