1 wrzesnia-cos swietujecie?

31.08.12, 19:27
No bo wiecie,rocznica wazna taka,podobno ma sie ja swietowac i to bardzo.
Jakas uroczystosc kombatancka,herbatka z panem majorem?Wizyta w muzeum?Flaga za oknem?
    • m.maska Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 31.08.12, 19:35
      To jutro? a tu pada leje i leje pada a dzisiaj chcieli mi w MediaMarkt sprzedac alkomta za 444zl.... jeszcze nie "ogluplam", kupie sobie w breloczku za 5€...jesli o jakis lepszy nie zadbasz...

      Oooo takie mam problemy na 1 wrzesnia.....
      • m.maska Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 31.08.12, 19:36
        pssss.... alkomat oczywiscie...
    • al-szamanka Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 31.08.12, 19:38
      Świętuję...ale nie powiem co smile
      • m.maska Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 31.08.12, 19:44
        Ups.... 3.09 - Basia ma urodziny - akurat wroci z urlopu... smile
        • leziox Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 31.08.12, 20:51
          No to trzeba bedzie w takim razie isc na piwo,godnie sie nagrzac z powodu takiej rocznicy.
          A 3go wrzesnia oprócz Basi urodzin ma stac sie jeszcze cos podniecajacego? smile
          • m.maska Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 31.08.12, 20:56
            bedzie poniedzialek...
            • 1zorro-bis Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 31.08.12, 21:06
              ja chyba kupie sobie flaszke i wypije za...........POLACTWO.big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinsmirk
            • al-szamanka Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 31.08.12, 21:06
              Teraz mnie zaciekawiłeś, Leziox, muszę poguglać, może znajdę co to
              • leziox Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 31.08.12, 21:09
                Ja tez nie za bardzo wiem ale cos tam mowiono ze ktos napadl na kogos
                nie za bardzo sie orientuje no ale zeby rocznice napadu swietowac?
                • 1zorro-bis Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 01.09.12, 08:34
                  Leziox.....igrasz z ogniem....smirk
                  Uwazaj, bo Cie PATRYJOTY ukamieniuja....big_grinbig_grinbig_grinleziox napisał:

                  > Ja tez nie za bardzo wiem ale cos tam mowiono ze ktos napadl na kogos
                  > nie za bardzo sie orientuje no ale zeby rocznice napadu swietowac?
                  • leziox Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 01.09.12, 09:10
                    Patryjoty?To te rakiety?A w jaki sposób?
                    • 1zorro-bis Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 01.09.12, 09:30
                      TAK! Podworkowe Patryjoty! Znacznie grozniejsze bo dzialaja z ukrycia....big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinsmirk
                      leziox napisał:

                      > Patryjoty?To te rakiety?A w jaki sposób?
                      • 1zorro-bis Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 01.09.12, 09:45
                        smirk
                        www.youtube.com/watch?v=zroWIN-lS8E&feature=player_embedded
                        • 1zorro-bis Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 01.09.12, 11:09
                          dr. Pavulon znowu w akcji....smirk
                          Nalot na inne fora...z pavulonem?big_grinbig_grinbig_grinsmirk
                          • leziox Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 01.09.12, 15:07
                            Dziwne,obylo sie bez specjalnej histerii dzisiaj?W taki dzien?
                            Swiat sie konczy panie dziejku.
                            • m.maska Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 01.09.12, 15:17
                              Towarzystwo forumowe znalazlo sobie inna zabawe i nakrecaja sie jak oblakani - wydaje im sie, ze ktos normalny w to wejdzie.
                              Zapomnieli o takiej waznej rocznicy nawet.
                              Jak sie nie ma innych pomyslow na zycie, to klepie sie tak bez sensu. Wzielaby sie jedna z druga za szydelko i wydziergala jakies "eleganckie dessous" i moze bylaby z tego jakas pociecha, chociazby ubralaby manekina i zrobila "gustowne" focie...a chlopy niech gwozdzie wbijaja albo pienki rabia, to tez jakis sposob na rozladowanie frustracji....
                              • 1zorro-bis Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 01.09.12, 15:26
                                dr. Pavulon & ferajna onanizuja sie gdzie indziej.
                                tak sobie "swietuja"......1 Wrzesnia.
                                big_grin
                                No, bo coz takiem dr. Pavulon zostalo....jak rano na zonke zerknie to.....ech!big_grinbig_grinsmirk
                                • 1zorro-bis Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 01.09.12, 17:14
                                  ide zaraz na Weinfest.....smirk
                                  Bedzie mala degustacja....big_grinsmirk
                                  • m.maska Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 01.09.12, 20:23
                                    no to Prosit! big_grin
                                    • izydor88 Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 01.09.12, 20:54
                                      1 września - przypominam sobie wspomnienia mojej Mamy...
                                      Przykrywali sobie z bratem głowy kocem.Bo słyszeli bombardujące niemieckie samoloty.
                                      A mój Dziadek został powołany do wojska i w bitwie pod Bzurą wzięty do niewoli.Wrócił po sześciu latach...
                                      • izydor88 Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 01.09.12, 21:01
                                        No i jeszcze - Babcię z pięciorgiem dzieci wysiedlono,bo do ich domu wprowadziła się niemiecka rodzina z krajów nadbałtyckich.
                                        Potem dom spłonął i Dziadek po powrocie z niewoli,tak to się w moim domu mówiło,zaczynał od zera.
                                      • al-szamanka Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 01.09.12, 21:01
                                        izydor88 napisała:

                                        > 1 września - przypominam sobie wspomnienia mojej Mamy...
                                        > Przykrywali sobie z bratem głowy kocem.Bo słyszeli bombardujące niemieckie samo
                                        > loty.
                                        > A mój Dziadek został powołany do wojska i w bitwie pod Bzurą wzięty do niewoli.
                                        > Wrócił po sześciu latach...

                                        Niekiedy myślę, że Los wyznaczył nam pozycje uprzywilejowanych....bo nie przeszliśmy przez tamto piekło.
                                        • izydor88 Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 01.09.12, 21:17
                                          Ale przecież nie możemy udawać,że tego nie było...
                                          • izydor88 Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 01.09.12, 21:53
                                            I jeszcze jedno pamiętam z czasów dzieciństwa.
                                            Byłam bardzo rezolutną dziewczynką i bardzo wcześnie - w wieku 5 lat - chodziłam sama po zakupy.
                                            Sąsiadka mówiła do Mamy:
                                            - Dobrze ją pani wychowała,w razie wojny pani staje w jednej kolejce,a ona w drugiej...
                                            Ta wojna - była koszmarem mojego dzieciństwa.
                                            • leziox Re: 1 wrzesnia-cos swietujecie? 01.09.12, 22:37
                                              Dlugo,bardzo dlugo moglbym opowiadac o wspomnieniach przedwojennych,wojennych,latach obozowych w Niemczech,przymusowych robotach i pobycie na Syberii mojego ojca.
                                              Ale po co,w jakim celu?Te lata na szczescie nie wróca,a to byly ich cierpienia,rodziców.Nie nasze.Niezaleznie od tego jak to brzmi,nie chce wywolywac demonow z krypty.
                                              I ze ta rocznica jest,ok.Ale to nie nasze pokolenie jest tym meczennikiem,tylko to co bylo przed nami,a to ze w szkole wciskano nam wrogosc do wszystkiego co na zachod od Odry,a milosc do tego co za Bugiem,to juz zupelnie inna sprawa.
                                              Mozna dyskutowac,mozna sie wymadrzac,a tylko nasi przodkowie wiedza,ile wycierpieli.My z ich opowiadac nigdy nie damy rady tego wywnioskowac.
                                              Zreszta Polska ma tyle okazji do wywlekania cierpienia jak wnetrznosci z bebecha,ze na kazdy miesiac z pewnoscia dla kazdego chetnego masochisty wystarczy.
Pełna wersja