Dziwy, dziwy, prosze Panstwa....

17.09.12, 17:36
to nie po raz pierwszy, kiedy forum Kalejdoskop, tak jakby nie istnialo... nagle nie ma go na liscie forow towarzyskich, forow spoleczenstwa, forow prywatnych.... czyzby taki sobie przypadek?
Interesujace, bo nie zauwazylam, zeby dzialo sie to z innymi forami....
    • 1zorro-bis Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 17.09.12, 17:51
      bo Maseczko my plujemy.....big_grinbig_grinbig_grin
      Na kraj ukochany......POLACTWA.big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinsmirk
      Przeczytaj wypociny niejakiego Kosmity....big_grin
      Bylego emigranta z USA....big_grinbig_grinbig_grinsmirk
      Tam to dopiero emigranty som! big_grinbig_grin
      Radyjo Maryja & TRWAm do kupy razem wziete....big_grinbig_grinbig_grin
      Facet nprawde NIC ale to NIC nie rozumie.smirk
      W mozgach im w tej Hameryce sie "z tesknoty za krajem" pomieszalo......


      KALI GO SKOP.....
      Re: No żeby nie znać nawet
      Autor: delkos 17.09.12, 16:26
      Dodaj do ulubionych
      Odpowiedz cytując Odpowiedz
      Delkos vel kosmita.... nie rozumie, ze Artysta gardzi... nie Polska i Polakami, a wlasnie polactwem, takim malymi kundelkami podgryzaczami, ktorzy nie maja odwagi pisac tego pod swoimi nickami, a smrod skunksa rozchodzi sia na cale forum....

      Delkos vel kosmita po dłuższym zastanowieniu się...
      jest zdziwiony faktem, że emigranci w Niemczech nie reagują na uwłaczający im przekaz malunków omawianych również na tym forum.
      Delkos vel kosmita, zna wielu emigrantów i dobrze wie o tym, że w nowych ojczyznach nie zawsze jest im słodko. Że mają problemy związane również z wizerunkiem Polski, jako kraju niepełnowartościowego, kraju głupców, żebraków i złodziei.
      Kraju oszołomów religijnych, pijaków i wszelkiego rodzaju innych wad.
      Polska, zniszczona prze Niemców podczas wojny, w tej chwili rozpaczliwie goniąca czas, który został jej zabrany przez chociażby niedotrzymanie umów/paktów po II WŚ, nie zasługuje na to..., żeby osoba z polskim nazwiskiem w sposób notoryczny wypowiadała się na jej temat w sposób krzywdzący i monotematyczny i nieprawdziwy. Jednostronny, bezrefleksyjny, FAŁSZYWY!!!!! i PODŁY!!!!!
      Nazwa Polactwo .... tak naprawdę dotyczy właśnie takich...ludzi jak ci, którzy tylko potrafią pluć i podle krytykować swoich rodaków, którzy bez chwili refleksji budują nieprawdziwy i krzywdzący wizerunek Polski...
      Krzyczą teraz... łapaj złodzieja! ha ha ha... nie odwrócicie uwagi od siebie...
      Wiadomo, kto tym złodziejem naprawdę jest!
      wiadomo kogo naprawdę dotyczy słowo polactwo... i żadną dowolnie wielka ilość bełkotu tego nie zmieni!
      Dla własnych merkantylnych/chorych celów...dopuszczą się każdej podłości, i pracowicie będą tworzyć..."dzieła" skierowane właściwie do jednej grupy odbiorców...do tych dla których wizerunek Polski jako kraju głupców i idiotów i wszelkiego rodzaju patologi jest wygodny.

      Nie wypowiadam się o malarstwie pana L...tza... bo nie mam do tego kwalifikacji.
      Natomiast przekaz tego malarstwa i jego cele są dla mnie oczywiste.
      I dodam jeszcze, że każdy porządny człowiek bez względu na narodowość...gardzi takimi odszczepieńcami...
      Nibyludźmi, którzy własną matkę oplują i zgnoją, i jako kur...ę przedstawią jeśli ...poczują, że to da im zarobić jakieś nędzne grosze!
      fu!
      Niech pomyślą najpierw, że są synami tej qurwy, której z takim zapałem dla marnych grosików twarz domalowują!
      TFU!

      Uważam, że pan L... zdecydowanie powinien zmienić nazwisko...
      i zobaczymy jak wtedy będą się sprzedawały jego..."dzieła"
      A biało-czerwony znaczek przy nazwisku... mu się nie należy!
      Przywłaszczył go sobie!
      • m.maska Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 17.09.12, 18:31
        Ooooo to ten Pan, ktory kiedys na ukrytym forum wyznal z cala szczeroscia: maska mi nic nie zrobila, ale skoro ty koguciku tak mowisz, to znaczy, ze tak jest.... ten Pan, ktory sam nie mysli i bierze czynny udzial w nakrecaniu spirali nienawisci...? a kto mu tym razem powiedzial co ma myslec?
        • 1zorro-bis Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 17.09.12, 18:37
          pewnie......Kosmici??!!big_grinbig_grinbig_grinbig_grinsmirk
          m.maska napisała:

          > Ooooo to ten Pan, ktory kiedys na ukrytym forum wyznal z cala szczeroscia: mask
          > a mi nic nie zrobila, ale skoro ty koguciku tak mowisz, to znaczy, ze tak jest.
          > ... ten Pan, ktory sam nie mysli i bierze czynny udzial w nakrecaniu spirali ni
          > enawisci...? a kto mu tym razem powiedzial co ma myslec?
    • 1zorro-bis Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 17.09.12, 17:55
      tak sie zastanawiam czytajac wypociny pana "Kosmity"....big_grinbig_grinbig_grin
      I dochodze do wniosku, ze on nie w Hameryce mieszkal a w .......Kosmosie!big_grinbig_grinbig_grinsmirk
      Bo jak mozna takie pierdoly wypisywac?smirk
      To trzeba miec w mozgu......ech, nie powiem bo nie lubie nikomu skrzywionemu psychicznie dowalac....big_grinbig_grinbig_grinsmirk


      KALI GO SKOP.....
      Re: No żeby nie znać nawet
      Autor: delkos 17.09.12, 16:59
      Dodaj do ulubionych
      Odpowiedz cytując Odpowiedz
      Dodam jeszcze.
      Do roku 2009 pacykarza..... można było rozważać ... jako malarza.
      Tu sobie wyrobił jakąś renomę...
      Od 2009 roku, to już tylko równia pochyła w dół.
      Sam warsztat... to trochę mało.
      Malarstwo jest cenne, jeśli ma duszę,
      jeśli może zaoferować odbiorcy coś więcej oprócz nienawiści, podłości i kłamstwa!
      Chwilowej mody na... temat polityczno społeczny.

      Teraz jest odmianą... ruchu rydzykowców...
      Trochę inny temat... te same schematy myślenia...
      • 1zorro-bis Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 17.09.12, 17:58
        teraz przynajmniej juz wiemy kto na forum lodzkim i gdanskim te same pierdoly wypisywal....big_grin
        Oczywiscie pod innym nickiem.smirk
        Bo to takie typowe dla.......POLACTWA.big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinsmirk
        • 1zorro-bis Bo tukej "dziela literackie" som! 17.09.12, 18:10
          no, takie nastepne "dzielo" musialem skopiowac.....big_grin
          Bo jeszcze zniknie?big_grinbig_grinbig_grin
          A zapraszam, zapraszam na forum o Wolnzach panie dr..Wscieklizna!big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinsmirk


          KALI GO SKOP.....
          Re: No żeby nie znać nawet
          Autor: wscieklyuklad 17.09.12, 17:58
          Dodaj do ulubionych
          Odpowiedz cytując Odpowiedz
          Są tacy Delkosie, których cały świat składa się tylko i wyłącznie ze zrzędzenia. To złe, tamto niedobre, owo do bani, tu ktoś komuś coś ukradł, tam ktoś nie przestrzega jakiegoś przepisu, tam afera, tu sro, tam sio.Wszystko co dobiega uszu to syf i dżuma. Żyjące w takim świecie bez żadnej pozytywnej wartości zjawiska, całą wiedzę o nim czerpią z katastrof - tych realnych i tych wydumanych. Pocieszając się jednocześnie, że otaczająca ich bezpośrednia rzeczywistość dalece odbiega od "tamtego iście kosmicznego " w ich pojęciu (pardon za porównanie ). Ten ich, pozbawiony jest jakichkolwie niedoskonałości, idiotyzmów, nadużyć, występków. Żyją w nim ludzie jak w "Utopii" Morusa - cacy, warci zamieszczania na okładkach, bez wad. Te ostatnie dźwigają bowiem idioci, których zjawiska określają mianem "polactwa". Zwrot ten zaczerpnięty od "yntelektualysty nad yntelektualystamy" niejakiego Ziemkiewicza, którego durnowate programy szczęśliwie zdjęto z telewizorni ku uldze odbiorców- pielęgnują i powtarzają do znudzenia i obrzydzenia, napawając się, iż rodaków mieszkających we własnym kraju nazwali tak, jak na to sobie zasłużyli. Sami o mentalności odbiorców "Radia Maryja" przypną temu "polactwu" łatkę zwolenników T.Rydzyka. Cóż za wnikliwość obserwacji ! Cóż za celność spostrzeżeń i wniosków ! Cóż za lotność fruwającej swobodnie myśli !
          Z tych właśnie powodów - nieumiejętności percepcji piękna - nie potrafią sklecić jednego rozsądnego zdania, by opisać np. wartości, jakie dostrzegają na obrazach J. Lipowczana, tak bowiem percepują rzeczywistość. To co fajne jest fajne, bo jest. To co be, jest be, bo pewne zjawisko nigdy na g. nie mówi papu. A cóż to za odkrywcza nowina ?
          Papu tym się różni od g., że papu się je, a g. wydala. I właśnie to zjawisko, tak często cytujące swoje powiedzonko, wydala z siebie w każdm zdaniu owo g. I czym tu się chwalić ? Przecież w tej sytuacji okazuje się to najoczywistszą oczywistością !. Ty nie jesz g. - ty je bez przerwy wydalasz w formie słownej biegunki przerywanej wielokropkami. Gonitwa myśli jest w tym przypadku jak ruchy robaczkowe jelit - efekt końcowy też identyczny.
          Takim więc argumentem "za" dla miłośników Ziemkiewicza jest fakt SIEDMIU WZNOWIEŃ jego "arcydzieła" przez upadającą spółkę wydawniczą. Widać kupowała głównie emigracja, więc popyt się prędko wyczerpał. No i stąd klapa tak "księgi", jak i wydawcy.
          To straszny przykład tej emigracji, która miast włączyć się - choćby na obczyźnie - w dzieło budowy lepszej ojczyzny ) jest zdolna jedynie wykpiwać ją i wyśmiewać. Co oczywiście nie przeszkadza jechać do niej, by wcisnąć swoje "arcydzieła" wulgarnie ją wykpiwające. Oczywiście ocenią wszystko na zasadzie uogólnień. Jak coś ukradziono - znaczycałe ( i liczne) polactwo kradnie. Jak ktoś spowoduje wypadek - znaczy jeżdżą ostro i łamiąc przepisy. Sami, gdy je złamią - widzą w tym jedynie przejaw "polackiego" poczucia niższości i mściwości. Fakt złamania przepisów już się nie iczy. Jak to, on jechał za szybko ? No a tamci, od których odległość jego auta się nie zmieniała, więc jechali równie szybko, czyli też "na mandat" - dlaczego z takiej masy wyłowiono "blachy" ? No bo Polactwo wyłowiło !
          Własny świat wartości moralnych dla zjawisk nie istnieje. Oni bowiem widzą wyłącznie niedostatek tychże u otoczenia ( tu u "polactwa" - nas znaczy)
          Będą ubliżać i wyśmiewać czyjąś biedę, a sami - ponoć bogacze - popłakują w dziesiątkach postów, że muszą kupić alkomat ( żenujące !) bo tego wymagają Francuzi.
          Podsunę wam - zjawiska wy moje ( i to darmo ) fajny pomysł - załóżcie może wypożyczalnię alkomatów - wielu waszych niemieckich i austriackich rodaków jeździ do nad Sekwanę własną bryką - pożyczajcie im w jakiejś budzie nad granicą alkomaty- dajmy na to za 10 euro - nie trzeba bęedzie już sprzątać u bauera, ani dorabiać w inny sposób.
          Oni obrzucają innych określeniem "Polactwo" nie, by obrazić, ale by zaszufladkować. Używają więc - w poczuciu mentorskiej misji - liczby mnogiej. Podobnie jak ich idol malarski, uznający odpowiedzialność zbiorową i określający wszystkich piszących na innych wątkach, jakie mu nie pasują - i to niezależnie, czy podnieśli na jego wielkość twórczą dłoń, czy też nie - mianem bydło. Powtarzanym z dużej litery i zawsze w stosunku do "całości" wątków. I co z tego, jeśli nie brał udziału w tej jak to określił "nagonce" ? Ale pisze na tamtych forach więc ubliżanie mu jest uprawnione !
          Inne zjawisko uwielbiające okreśslenie "moralność Kalego", które dziś popiskuje wraz z malarskim przeciętniakiem nad tym jak to zgrzeszył Kicho_nor , tóry <słusznie zresztą> określił wyłącznie jedno ze zjawisk z ich właśnie otoczenia - podobnym określeniem (bez uogólnień - też uprawnionych - na resztę ), przechodzi nad tym BYDŁO w l.mn i z wielkiej litery ,do porządku dziennego ( bo przecież polactwo - czyli my niby - to polactwo. A polactwo to bydło. Zaś polactwo co skrzywdziło ego przeciętnego niemieckiego malarza, którego zjawiska nie potrafią bronic merytorycznie a wyłącznie poprzez intrygi i maniplację - w tym podając dane osobowe jako podpis pod postem nie jegoi autorstwa- to już nawet BYDŁO) .
          Nie ma czym się emocjonować Delkosie.
          Pomyśl bowiem, czy znane są ci jakiekolwiek przykłady równej pogardy dla kraju ojczystego ze strony prawdziwie wielkich malarzy ? Czy słyszałeś, by Duda Gracz- pono wzorzec zjawiska - szkalował własny kraj ? Obrzucał ziomków wulgarnymi słowami i określeniami ?
          Nikt z nich nigdy nie posunął się do tak haniebnych zachowań.
          Wielkość ducha bowiem, najczęściej idzie w parze z malarskimi dokonaniami.
          Zatem teraz już wiesz, dlaczego plujący na kraj, Polactwo i bydło , lub BYDŁO , przeciętny niemiecki malarz, cieszy się jak dziecko, że na wernisażu w jednym z największych miast w Polsce sprzedał całę dwie sztuki swych dokonań, satrycznie ujmujących
          to, co go tak straszliwie razi, czym gardzi i z czego śmieje,a z ... czego przecież żyje.
          Miast całować po piętach tych, którzy mu dostarczają skromnych wprawdzie treścią, bo wyobraźnia wyraźnie nie dopisuje artyście - pomysłów, ubliża swym dobroczyńcom.
          Komercja otóż, mój drogi Delkosie, nigdy nie przekłada się na wielkość.
          Dlatego niektórzy tak niedbale drukują nazwisko komercjalisty, zapraszając na wystawę.
          • 1zorro-bis Re: Bo tukej "dziela literackie" som! 17.09.12, 18:23
            tak sie tylko zastanawiam.....big_grin
            Dlaczego to POLACTWO nie pisze tych glupot u siebie na PODWYRKU? Boja sie, ze go swym jadem zatruja?big_grinsmirk
            Wola w takim forumowym gownie pisac? No coz, widac to odpowiednie forum dla POLACTWA.....big_grinbig_grinbig_grinbig_grinsmirk
            • m.maska Re: Bo tukej "dziela literackie" som! 17.09.12, 18:40
              No wlasnie, tyle slow, tyle slow, takie pawie ogony a jednak nie na Podwyrku... czyzby nie byli dumni ze swojej "tfurczosci"? tam to sie pisze o medalach, o odznaczeniach - ludzie, ktorzy maja dwie twarze - jedna te oficjalna i na pokaz i te druga, ktora ukazuje jak wyglada ich prawdziwy portret.... Dorian Gray sie klania Panowie...

              Gdybysmy zrownali sie z poziomem Chrzastkowskiego, moznaby pojsc na jego strone i napisac: nie, nic takiego - tylko pokazac jego wlasne slowa, to co sam napisal... to co tak naprawde mysli....
              • 1zorro-bis Re: Bo tukej "dziela literackie" som! 17.09.12, 18:43
                no wlasnie.....big_grin
                A jakbym mu taki "wpisik" na jego www. stronie zrobil?smirk
                No chyba by w te swoje "lekarskie" galotki narobil....big_grin
                Ale....zadnych obaw! My do POLACTWA nie nalezymy.smirk
                • 1zorro-bis Re: Bo tukej "dziela literackie" som! 17.09.12, 18:47
                  "kolego" tralala czy bumcykcyk - czy jak Ci tam....big_grin
                  Owszem, my przyjezdzamy do POLSKI i odwiedzamy znajomych Polakow.
                  Ale nie przyjezdzamy do POLACTWA! Bo to unikamy jak ognia!
                  Czy to tak ciezko Wam zrozumiec? POLACTWO to jak powiedzial kiedys prof. Bartoszewski to BYDLO.big_grin
                  A bydlo mozna trzymac tylko za ogrodzeniem z drutem ....kolczastym.big_grinbig_grinbig_grinsmirk
                  Taka to malenka roznica....smirk
                  • 1zorro-bis Re: Bo tukej "dziela literackie" som! 17.09.12, 18:48
                    no zapomnialem o wpisie tego "bumcykcyk"...big_grinbig_grinbig_grin

                    KALI GO SKOP.....
                    Re: No żeby nie znać nawet
                    Autor: tralala227 17.09.12, 18:42
                    Dodaj do ulubionych
                    Odpowiedz cytując Odpowiedz
                    Jeśli osobnik płci męskiej nazywa ludzi bydłem, czy jest nim buhaj, a może byk?
                    A jeśli żeńskiej, jest to krowa czy może klępa?
                    Czy osoba żądająca przeprosin kogoś, kogo brzydko nazwano, a sama notorycznie używa brzydkich określeń, epitetów wobec innych, nie jest hipokrytką?

                    Szanowni kalejdoskopowi cze ( mała litera z powodu oczywistego), plujecie na Polskę i Polaków, a jednocześnie wciąż do Polski przyjeżdżacie i korzystacie z polskich for. Wasze zachowanie jest głupotą, brakiem szacunku dla siebie, hipokryzją… Jesteście żałośni.
                    • m.maska Re: Bo tukej "dziela literackie" som! 17.09.12, 19:01
                      Ciekawe kto teraz sobie wypozyczyl tego nicka... tchorze... zachowuja sie jak skunksy, ukrywaja sie, uciekaja z bluzgotami z Podwyrka, zeby sie nie podpisac i maja pretensje, ze ktos nazywa to co robia wlasnie tak jak to wyglada.....bo na nic innego nie zasluguja....
                      • 1zorro-bis Re: Bo tukej "dziela literackie" som! 17.09.12, 19:13
                        no mowie przeciez......POLACTWO!big_grin
                        • 1zorro-bis Re: Bo tukej "dziela literackie" som! 17.09.12, 19:19
                          wpis dr...Pyramidona...
                          DNO.big_grin

                          KALI GO SKOP.....
                          Bydło za drutem
                          Autor: ulisses-achaj 17.09.12, 19:10
                          Dodaj do ulubionych
                          Odpowiedz cytując Odpowiedz
                          "A bydlo mozna trzymac tylko za ogrodzeniem z drutem ....kolczastym.
                          Taka to malenka roznica.... " - mowa o "polactwie". Autor 1zorro-bis.

                          Byli już tacy, którzy "bydło" trzymali za drutami, panie JL. Tych, których uważali z bydło, wypuszczali zza drutów tylko jedna drogą. Kominem. Przeszli przecież nią ludzie z pana rodziny i krewni wielu Polaków. Bo bydłem w rozumieniu tych, którzy dzielili nas na ludzi i na bydło, byli przecież i Żydzi i Polacy.
                          Więc jeśli nie przez wzgląd na zwykłą przyzwoitość, to może przez wzgląd na pana Krewnych, niech pan pomyśli (jeśli potrafi) zanim coś napisze.
                          Bez ukłonów.
                          • 1zorro-bis Re: Bo tukej "dziela literackie" som! 17.09.12, 19:22
                            plujecie na Polske Wy panie .....Kosmito.Swoim bydlecym zachowaniem na roznych forach.
                            My nie musiimy sie naszych nazwisk wstydzic - w odroznieniu do Was.
                            Bo to cecha wylacznie POLACTWA.smirk
                            • 1zorro-bis Re: Bo tukej "dziela literackie" som! 17.09.12, 19:23
                              no i znowu zapomnialem jego kretynskiego wpisu....big_grin

                              KALI GO SKOP.....
                              Re: No żeby nie znać nawet
                              Autor: delkos 17.09.12, 19:08
                              Dodaj do ulubionych
                              Odpowiedz cytując Odpowiedz
                              korzystacie z polskich for
                              Tralalaaabig_grin
                              W Niemczech mogliby pluć na Polskę tylko na takich forach... na których by ich wyrzucono, gdyby wyszło na jaw ich pochodzenie!
                              no i szpanować swoim wysokim statusem ...hmmm...finansowym i społecznym by nie dali rady!
                              Na normalnych forach, interesujące ich tematy plucia na Polskę zostałyby pominięte milczeniem i brakiem zainteresowania...

                              A gdyby na Niemcy zaczęli tak pluć jak na Polskę...
                              To od razu by ich zbanowano.
                              I kto wie... czy tylko tyle...

                              a więc piszą tam gdzie mogą... Czyli na gazeta.pl , dużym i znanym POLSKIM forum.
                              I plują i nienawidzą... miejsca, w którym im na ich "wolność wypowiedzi" i zanieczyszczanie środowiska dowodami ich trawienia
                              ....się pozwala...
                              ...taaaa......
                              Oni są zupełnie nienormalni!
                              • 1zorro-bis Re: Bo tukej "dziela literackie" som! 17.09.12, 19:28
                                panie.....Uliteracie - straszenie - to byla domena tow. Szmaciaka.smirk
                                Az tak bardzo panu to w glowie zostalo?
                                Nawet "blachy" pewnych przyzwyczajen nie sa w stanie zmienic.....big_grinbig_grinbig_grinsmirk
                                No coz, tkwi to bardzo gleboko w mentalnosci.smirk
                                Wielu "zjadalo" w 1980 roku czerwone ksiazeczki. Ale....przyzwyczajenia - jak widac zostaja.big_grinbig_grinbig_grinsmirk

                                KALI GO SKOP.....
                                Re: Bydło za drutem
                                Autor: ulisses-achaj 17.09.12, 19:20
                                Dodaj do ulubionych
                                Odpowiedz cytując Odpowiedz
                                I tak sobie myślę, że gdyby prof. Bartoszewski przeczytał, to co i jak pisze pan na swoim forum, i zobaczył, jak wykorzystuje pan Jego słowa, byłby pan mocno i bardzo niemile zaskoczony Jego reakcją.
                                • 1zorro-bis Re: Bo tukej "dziela literackie" som! 17.09.12, 19:32
                                  no i mamy "opinie lekarska" genialnego dochtorka (??)...dr..Wscieklizny.
                                  No, ja widze ze dr..Wscieklizna tylko takie "diagnozy" stawiac potrafi. Na inne wiedzy brakuje......big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                                  Ale...to tak wyglada jak sie po autografy znakomitosci lekarskich godzinami w kolejkach wystaje....big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                                  A potem fotki "zdobyczy" w necie sie umieszcza.:
                                  Jako zdobycz naukowa - oczywiscie.big_grinbig_grinbig_grinbig_grinsmirk
                                  Oj, biednys Ty "dochtorku"....big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinsmirk


                                  KALI GO SKOP.....
                                  Re: Bydło za drutem
                                  Autor: wscieklyuklad 17.09.12, 19:27
                                  Dodaj do ulubionych
                                  Odpowiedz cytując Odpowiedz
                                  Mylisz sie Ulissesie. Aby percepować słowa innych trzeba mieć więcej, niż dwie szare komórki we łbie.
                                  Nasz malarz ma dwie. Jedna uzmysławia mu potrzebę oddania stolca. Druga powstrzymuje przed robieniem tego na widoku publicznym.
                                  I to mu najwyraźniej wystarcza.
                                  • 1zorro-bis Re: Bo tukej "dziela literackie" som! 17.09.12, 19:48
                                    wiesz pan, panie Uliteracie co?
                                    Gminne miasteczko w ktorym pan zamiwszkujesz to takie misateczko ze ludzie sie znaja i pamietaja.....smirk
                                    A jeszcze smieszniej ze ja tam i rodzinke mam i znajomych....big_grin
                                    I najsmieszniejsze jest to, ze ludziska - patrz pan jakie przapadki! - sie znaja i sklerozy nie maja.
                                    I najlepsze jest to, ze nawet sobie potrafia przypomniec niektore "osobniki" z lat 70-tych.....Co ta "za nasza i wasza....wolnosc".big_grin
                                    Wiedz lepiej daj pan se spokoj i ciesz sie ze swojej "blachy"....big_grin
                                    Bo to pewnie ostatnia, co?big_grinbig_grinFbig_grinsmirk
                                    • 1zorro-bis Re: Bo tukej "dziela literackie" som! 17.09.12, 19:49
                                      no i znowu zapomnialem o "genialnym" wpisie Uliterata....big_grin

                                      KALI GO SKOP.....
                                      Re: Bydło za drutem
                                      Autor: ulisses-achaj 17.09.12, 19:35
                                      Dodaj do ulubionych
                                      Odpowiedz cytując Odpowiedz
                                      Ja już chyba rozumiem, skąd biorą sie takie a nie inne wypowiedzi i reakcje pana 1zorro-bis z forum Kalejdoskop. Nawet nie będę tego interpretował, bo trudno o bardziej kliniczny obraz:

                                      "A Auschwitzem to sobie pan pana POLACKIEJ geby nie wycieraj, bos pan do tego nie dorosl.
                                      U mnie - tak dla pana panie dr..Wscuíeklizna wiadomosci, czesc rodziny wlasnie tam przez "komin" wyszla. Miedzy innymi dzieki POLACTWU".

                                      Co zaś do tow. Szmaciaka. Radzę spojrzeć w lustro.
                                      • 1zorro-bis A teraz "kochane" tow. Szmaciaki..... 17.09.12, 19:51
                                        pocalujta mnie w dupe! Szkoda mi oczu i klawiatury na Was.big_grinbig_grinbig_grinsmirk
                                        Wino mi bedzie gorzej do kolacji smakowalo.....smirk
                                        • m.maska Re: A teraz "kochane" tow. Szmaciaki..... 01.01.15, 17:49
                                          1zorro-bis napisał:

                                          > pocalujta mnie w dupe! Szkoda mi oczu i klawiatury na Was.big_grinbig_grinbig_grinsmirk
                                          > Wino mi bedzie gorzej do kolacji smakowalo.....smirk

                                          >

                                          Tak sie zastanawiam ile razy pisal takie i tym podobne teksty, skierowane do podworka, lozy, dworca... a teraz... hahaha do nas... nic nowego panie pacykarz, jak ciebie nazwal kosmita....
                    • m.maska Re: Bo tukej "dziela literackie" som! 18.09.12, 04:30
                      1zorro-bis napisał:

                      > no zapomnialem o wpisie tego "bumcykcyk"...big_grinbig_grinbig_grin
                      >
                      > KALI GO SKOP.....
                      > Re: No żeby nie znać nawet
                      > Autor: tralala227 17.09.12, 18:42
                      > Dodaj do ulubionych
                      > Odpowiedz cytując Odpowiedz
                      > Jeśli osobnik płci męskiej nazywa ludzi bydłem, czy jest nim buhaj, a może byk?
                      > A jeśli żeńskiej, jest to krowa czy może klępa?
                      > Czy osoba żądająca przeprosin kogoś, kogo brzydko nazwano, a sama notorycznie u
                      > żywa brzydkich określeń, epitetów wobec innych, nie jest hipokrytką?
                      >


                      A jakich to brzydkich okreslen uzywam... jesli moge zapytac?.... o slepoto ludzka - (bardzo brzydkie okreslenie - ale jakze trafne)... pisze oto tralalal na nicku z wypozyczalni nickow, ktoras juz osoba z kolei, zaklamana, zawistna, wstretna i podla(brzydkie okreslenie? no coz jedyne wlasciwe)... pisze na forum, na ktorym bluzgoty sa na porzadku dziennym, na ktorym kura o kobietach pisze cipcie... ty tez jestes cipcia? czy moze kaszalot tym razem? a moze karzel?.... jedno jest pewne, jestes na pewno tchorzem, ktory nie ma odwagi tych swoich "prawd" o ktorych jest przykonany/a napisac pod wlasnym nickiem... to co, brzydkim jest okreslenie ciebie skunksem? widac tak sie wstydzisz tego co piszesz, ze nie masz odwagi na wystapienie z otwarta przylbica - potrafisz tchorzu tylko walic zza wegla z ukrycia.... ale ze z kura jestes za pan brat, to pewne - inaczej nie mogloby tralala tam pisac....

                      Uli.... masz swietne towarzystwo i to ci jak widze wcale nie przeszkadza, ze obluzguje sie kobiety per cipcie..... chyba dobrze sie czujesz, to Twoje klimaty zapewne....

                      > Szanowni kalejdoskopowi cze ( mała litera z powodu oczywistego), plujecie na Po
                      > lskę i Polaków, a jednocześnie wciąż do Polski przyjeżdżacie i korzystacie z po
                      > lskich for. Wasze zachowanie jest głupotą, brakiem szacunku dla siebie, hipokry
                      > zją… Jesteście żałośni.
                      >

                      Upssss... chyba jednak kaszalot....
                      No wiec przyjezdzam do Polski... bo, mam tam Mame i mam tam znajomych i przyjaciol i krewnych i znam fajnych ludzi, ktorzy nie mowia na g.... papu i nie oprawiaja go w ramki... zdaja sobie sprawe z rzeczywistosci jaka ich otacza, ale uklady jakie sa, takie sa.... czy wy wszyscy swoim dzieciakom, kiedy dostawaly w szkole zle oceny, dawaliscie nagrody? no bo takie zaklamanie to zaczyna sie juz w rodzinie oczywiscie..... a najlepiej jak jest zle, to nie gadac, przykryc to smierdzace koronkowa serwetka.... moze zaschnie.
                      • 1zorro-bis Re: Bo tukej "dziela literackie" som! 18.09.12, 07:47
                        Maseczko....to chorzy z nienawisci ludzie. chorzy, bo sie "nie zalapali" na ten ostatni pociag. Mlodziez w kraju ich wyprzedzila o tysiac kilometrow a im zostal tylko zal i nienawisc. A najlatwiej sie im jest wyzywac na rowiesnikach - emigrantach....smirk
                        Co tez ciagle i konsekwentnie czynia.
                        POLACTWO.
                        • m.maska Re: Bo tukej "dziela literackie" som! 18.09.12, 11:48
                          Mnie to akurat ani ziebi ani grzeje... na moje zycie, na moj status te podrygi maja wplyw zerowy... i nie tylko na moje zycie i na moj status - tylko na kazdego z nas....
          • m.maska Re: Bo tukej "dziela literackie" som! 17.09.12, 18:32
            tego czytac nie zamierzam - mam ciekawsze rzeczy.....
            • 1zorro-bis Re: Bo tukej "dziela literackie" som! 17.09.12, 18:38
              warto.big_grin
              NOBEL pewny......big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinsmirk
              m.maska napisała:

              > tego czytac nie zamierzam - mam ciekawsze rzeczy.....
              • m.maska Re: Bo tukej "dziela literackie" som! 17.09.12, 18:44
                Szkoda mi na to czasu... niech mu "przyjaciele" podbijaja pileczke....

                Zorro i juz nie przynos tutaj tego - to juz nudne jest... prochu nie wymysla... pisanie na ilosc mnie po prostu smieszy...

                "Murder your Darlings"... to bardzo madre powiedzenie.... ale niektorzy zachlystuja sie iloscia uderzen w klawisze....
                • 1zorro-bis Re: Bo tukej "dziela literackie" som! 17.09.12, 18:49
                  bo lon dr..Wsciekilizna jezd....big_grinbig_grinbig_grinsmirk
                  • m.maska Re: Bo tukej "dziela literackie" som! 17.09.12, 19:04
                    moze niech zone zbije i przestanie wyladowywac swoja frustracje na monitorze....

                    A TY przestan w koncu czytac te bzdety a tym bardziej nie przynos ich tutaj - bo Piramidon az sie zachlystuje z radosci, myslac, ze jesli to tutaj jest, to ktos to przeczyta... no ja na pewno nie... bo to ani tresci, ani formy, tylko jeden wielki belkot....
    • 1zorro-bis Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 17.09.12, 19:18
      pan panie dr..Wsciekillizna albo dr..Pyramidon - jak pan woli - pan ciagle nie rozumiesz po polskiemu jak widze.
      BYDLO to sie trzymna za drutem kolczastym w TEXASIE, albo ...takich jak pan panie dr.. Wscieklizna.
      A Auschwitzem to sobie pan pana POLACKIEJ geby nie wycieraj, bos pan do tego nie dorosl.
      U mnie - tak dla pana panie dr..Wscuíeklizna wiadomosci, czesc rodziny wlasnie tam przez "komin" wyszla. Miedzy innymi dzieki POLACTWU.smirk
    • m.maska Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 01.01.15, 17:47
      Podciagne dla przypomnienia... tu dal prawdziwy wyraz swego uwielbienia dla obecnych Przyjaciol... big_grinbig_grinbig_grin... to oczywiscie tylko jeden z wielu watkow, tyle, ze nie bardzo mi sie chce zajmowac tym... uncertain
      • al-szamanka Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 01.01.15, 18:08
        Poczytałam nieco, szczególnie zainteresowały mnie Twoje posty, w których upominasz malarzynę, aby nie kopiował na podwyrku i nie przynosił tego do nas - przecież wg niego zmuszałyśmy go do takich czynów i do bluzgania.
        • m.maska Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 01.01.15, 18:20
          taki asortyment bluzgow jakim on dysponowal, sam sie nakrecal od switu, codziennie... teraz biedak musi strasznie sie meczyc... a przeciez i my probowalysmy z nim na rozne rozsadne tematy pisac - nie dalo sie, bo poza tym, ze chce sie klocic nie ma nic do powiedzenia i zachowuje sie jak taka wiejska plotkara: tu cos uslyszala, tam poleciala, powtorzyla, przekrecila, cos dodala i sama sie podkrecila - maglarz...
        • m.maska Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 01.01.15, 19:56
          ... ale trzeba przyznac, ze niezle im nawtykal na przestrzeni kilku lat, oplul, obrzygal, a uli nie tak dawno napisal, ze sam sobie dobiera rozmowcow - rozumiem big_grin
          • al-szamanka Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 01.01.15, 20:10
            m.maska napisała:

            > ... ale trzeba przyznac, ze niezle im nawtykal na przestrzeni kilku lat, oplul,
            > obrzygal, a uli nie tak dawno napisal, ze sam sobie dobiera rozmowcow - rozumi
            > em big_grin

            Niektórzy mają wyjątkowo krótką pamięć, a nawet jeżeli jej trochę mają, to pokochają chociażby rakarza, byle tylko walił tam, gdzie pokażą.
            • m.maska Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 01.01.15, 20:37
              nie no mnie sie to podoba kiedy ludzie sami sie obnazaja, wtedy nie trzeba sie juz nawet zastanawiac who is who, wiadomo, ze z jakichs im znanych powodow pozwola sobie nawalic na glowe, przyklepia, spojrza w lusterko i stwierdza, ze im w tym do "twarzy" uncertain
        • m.maska Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 02.01.15, 11:23
          al-szamanka napisała:

          > Poczytałam nieco, szczególnie zainteresowały mnie Twoje posty, w których upomi
          > nasz malarzynę, aby nie kopiował na podwyrku i nie przynosił tego do nas - prze
          > cież wg niego zmuszałyśmy go do takich czynów i do bluzgania.


          mysmy go napedzaly? a kto mu kazal polezc na forum Emigracji i pisac takie rzeczy? Boooooooooooosz jaka bezwolna marionetka.... nigdy nie napisalabym czegos podobnego co on wypisuje, wscieklosc za nieudany powrot do Polski do tej pory w nim siedziala - teraz sie juz zapewne z tym pogodzil, bo inaczej piska


          Emigracja
          Wracac?! Po 30 latach?! W zyciu!!!
          Autor: 1zorro-bis 16.01.11, 13:10

          bedziesz przeklinal, zalowal i....wyjedziesz jesli nie "spalisz sobie mostow".
          Po 12 latach probowalem. Ucieklem i nie jezdze nawet na urlop. Tylko na pogrzeby i groby....


          do poczytania tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,209,113524264,120986731,Wracac_Po_30_latach_W_zyciu_.html

          i dalej na tym samym watku:


          Emigracja
          Re: co jest w tym kraju,co dusi...?
          Autor: 1zorro-bis 20.01.11, 00:11

          Hardy,.... czy do Ciebie ww koncu nie dociera, ze tutaj nie tylko o forse, forse.!!, forse !!! chodzi???!
          Mentalnosc i jeszcze raz mentalnosc!!! cool



          do niego samego to nie dociera, wystarczy wspomniec o tych trzech brykach w garazu i czwartej przed domem bo juz w garazu miejsca zabraklo - a d... jedna smile a mentalnosc? no wlasnie, ktos komu sie w gebe pluje, ktory uwaza, ze to wszystko ok, bo... tak sie oplaca, dla akceptacji wezmie i przypisze swoje "zaslugi" innym, zeby tylko sie oczyscic i wsliznac sie komus bez wazeliny do tylka...to co to za mentalnosc? bez ambicji, honoru, klasy...
          • m.maska Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 02.01.15, 11:33
            do znalezienia pod tym samym linkiem, ciekawe kto mu kazal na tamtym forum pisac takie rzeczy?


            Emigracja
            Re: Emigracja - NIE wracam do kraju!
            Autor: 1zorro-bis 09.03.12, 08:41

            po 30 latach? W zyciu! Polecam najpierw wizyte u psychiatry.....smirk



            Emigracja
            Ludzie! Wystarczy polska codzienna prase poczytac!
            Autor: 1zorro-bis 22.04.12, 18:09

            zeby nie wracac.....smirk
            Takiego oszolomstwa nie ma nigdzie!smirk


            No prosze jak mu sie "swiatopoglad" teraz zmienil na wschodnio-europejski...
            To jak to bylo z tym powrotem? wrocil do kraju na dlugich 10 lat czy nie wrocil? a jak nie wrocil to po co glupoty wypisuje? sie nie udalo, to sie znowu ucieklo... znajomosc jezykow? hehehe widac po znajomosci jezyka polskiego - to wystarczy zeby nie posadzac o znajomosc obcego big_grinbig_grinbig_grin
            • m.maska Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 02.01.15, 11:34
              Woooooooow i ten powyzej to byl wlasnie 85-tysieczny post big_grin
      • m.maska Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 01.01.15, 23:12
        m.maska napisała:

        > Podciagne dla przypomnienia... tu dal prawdziwy wyraz swego uwielbienia dla obe
        > cnych Przyjaciol... big_grinbig_grinbig_grin... to oczywiscie tylko jeden z wielu watkow, tyle, z
        > e nie bardzo mi sie chce zajmowac tym... uncertain

        hahaha... a teraz "psze do pszodu, do pszodu".... big_grinbig_grinbig_grin
        • m.maska Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 01.01.15, 23:48
          m.maska napisała:

          > m.maska napisała:
          >
          > > Podciagne dla przypomnienia... tu dal prawdziwy wyraz swego uwielbienia d
          > la obe
          > > cnych Przyjaciol... big_grinbig_grinbig_grin... to oczywiscie tylko jeden z wielu watkow, t
          > yle, z
          > > e nie bardzo mi sie chce zajmowac tym... uncertain
          >
          > hahaha... a teraz "psze do pszodu, do pszodu".... big_grinbig_grinbig_grin

          a przy tym twierdzi, ze jezyki zna... paradne big_grin
          • m.maska Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 01.01.15, 23:53
            dla wyjasnienia, temu znawcy jezykow: der Täter - sprawca, der Verbrecher - zbrodniarz... to dosyc proste slownictwo jest i juz klopoty?
            • m.maska Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 02.01.15, 13:14
              hahaha... trzeba czuc ducha jezyka, jednego i drugiego... tego jezyka z ktorego sie tlumaczy i jezyka na ktory sie tlumaczy... myslec w tym jezyku, snic, czuc i marzyc...
              A to, ze zona cos potrafi, nie swiadczy jeszcze o tym, ze ta wiedza promieniuje na meza vide Sorellina i WU... Sorellina, smiem sadzic, nigdy nie napisalaby Monte Vecchio majac na mysli most Ponte Vecchio big_grin
              • m.maska Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 02.01.15, 13:24
                Taksowkarz powiedzial: "Täter und Opfer"... nie powiedzial "Verbrecher und Opfer" bo to zabrzmialoby zbyt ostro, a wiec nie chcial wyrazic tego w tak drastyczny sposob, tylko chcial to zlagodzic... nie "zbrodniarz i ofiara"(wtedy jest mowa o zbrodni) tylko "sprawca i ofiara" (blizej nieokreslony czyn) - wystepuje tu zlagodzenie istoty sprawy. Jesli sie cos tlumaczy, to nalezy wlasnie przetlumaczyc sedno i to co zostalo pomyslane zanim zostalo wypowiedziane.
                • m.maska Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 02.01.15, 14:02
                  hehehe i plagiator specjalista od monte/ponte sie wlaczyl... hahaha... tak to jest jak sie nie rozumie tresci przekazu to sie tlumaczy tak jakby sie chcialo zeby ktos drugi powiedzial... Monte Vecchio wsciekniety nie istnieje we Florencji... ale pewnie taka wiedze przekazuja na uniwerstytetach hehehe, tam mozna sie nauczyc jak zzynac z innych i podawac za swoje, jak pisac donosy - to wszystko opanowales na poziomie doktoratu. Wyslales juz kolejny plagiacik na konkurs? juz sie doczekac nie moge kolejnego "rozdania" nagrod, no i gdzie ta recepta na sukces? aaaaaaaaaa... no tak recepta na sukces bylo odebranie ci nagrod... to szczegolny rodzaj sukcesu big_grinbig_grinbig_grin
                  • m.maska Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 02.01.15, 14:42
                    Wsciekniety, ja ci wspolczuje nawet... bo nie odrozniasz idiomow od zwyklych zwrotow, ktore idiomami NIE SĄ i NIGDY NIE BYŁY.... wiec porownanie jest nie trafione...
                    • al-szamanka Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 02.01.15, 15:18
                      m.maska napisała:

                      > Wsciekniety, ja ci wspolczuje nawet... bo nie odrozniasz idiomow od zwyklych zw
                      > rotow, ktore idiomami NIE SĄ i NIGDY NIE BYŁY.... wiec porownanie jest nie traf
                      > ione...


                      A najśmieszniejsze, że plagiator uznaje sprawność obco-językową malarza, który nawet z ojczystym ma problemy... a o niemieckim najmniejszego pojęcia. Bo dwunastoletni trening z deską pozwala wyczuć niuanse językowe? - kot by się uśmiał!!! big_grinbig_grinbig_grin
                      • m.maska Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 02.01.15, 15:30
                        al-szamanka napisała:

                        > m.maska napisała:
                        >
                        > > Wsciekniety, ja ci wspolczuje nawet... bo nie odrozniasz idiomow od zwykl
                        > ych zw
                        > > rotow, ktore idiomami NIE SĄ i NIGDY NIE BYŁY.... wiec porownanie jest ni
                        > e traf
                        > > ione...
                        >
                        >
                        > A najśmieszniejsze, że plagiator uznaje sprawność obco-językową malarza,
                        > który nawet z ojczystym ma problemy... a o niemieckim najmniejszego pojęcia. B
                        > o dwunastoletni trening z deską pozwala wyczuć niuanse językowe? - kot by się u
                        > śmiał!!! big_grinbig_grinbig_grin

                        obaj prą "do pszodu, do pszodu" po sukces big_grinbig_grinbig_grin
                      • m.maska Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 02.01.15, 15:46
                        al-szamanka napisała:

                        > m.maska napisała:
                        >
                        > > Wsciekniety, ja ci wspolczuje nawet... bo nie odrozniasz idiomow od zwykl
                        > ych zw
                        > > rotow, ktore idiomami NIE SĄ i NIGDY NIE BYŁY.... wiec porownanie jest ni
                        > e traf
                        > > ione...
                        >
                        >
                        > A najśmieszniejsze, że plagiator uznaje sprawność obco-językową malarza,
                        > który nawet z ojczystym ma problemy... a o niemieckim najmniejszego pojęcia. B
                        > o dwunastoletni trening z deską pozwala wyczuć niuanse językowe? - kot by się u
                        > śmiał!!! big_grinbig_grinbig_grin

                        hahaha... niech sie w koncu nauczy wloskiego, Sorellina moze mu pomoc zeby juz nie pisal o moscie monte, bo piszac takie bzdety widac, ze o niemieckim pojecie ma zadne...
                      • m.maska Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 02.01.15, 16:15
                        al-szamanka napisała:

                        > m.maska napisała:
                        >
                        > > Wsciekniety, ja ci wspolczuje nawet... bo nie odrozniasz idiomow od zwykl
                        > ych zw
                        > > rotow, ktore idiomami NIE SĄ i NIGDY NIE BYŁY.... wiec porownanie jest ni
                        > e traf
                        > > ione...
                        >
                        >
                        > A najśmieszniejsze, że plagiator uznaje sprawność obco-językową malarza,
                        > który nawet z ojczystym ma problemy... a o niemieckim najmniejszego pojęcia. B
                        > o dwunastoletni trening z deską pozwala wyczuć niuanse językowe? - kot by się u
                        > śmiał!!! big_grinbig_grinbig_grin

                        to taki rodzaj bezplatnej KONWERSACJI big_grin
        • m.maska Nieznajomosc jezyka... 02.01.15, 15:22
          osmiesza "znawce" coraz bardziej...


          Re: Jezyki obce i.....nie tylko.
          Autor: 1zorro-bis 02.01.15, 15:13
          Dodaj do ulubionych
          Odpowiedz cytując Odpowiedz
          Hardy, prosze bardzo!
          "Sie hat nicht alle Tassen im Schrank"....big_grin
          Pewnie sie zaraz pewna kobitka obrazi.
          W doslownym tlumaczeniu: " ona nie ma wszystkich filizanek w szafie".big_grin
          A normalnie to znaczy......"ona jest stuknieta".big_grinbig_grin
          Albo: " bei ihr ist eine Schraube los":
          Cholera, znowu sie obrazi....big_grin
          W doslownym tlumaczeniu: " u niej jest jedna sruba luzna"


          tak to jest jesli nie czuje sie jezyka... jesli gdzies dzwoni tylko nie wiadomo w ktorym to kosciele...

          " bei ihr ist eine Schraube los": - cytat do niczego, znowu cos z tlumaczeniem nie tak? luzny - locker... i tak brzmi ten idiom "eine Schraube locker"... nie los... kopflos geschrieben smile
          --
          https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-ly-288c.gif
          • m.maska Re: Nieznajomosc jezyka... 02.01.15, 15:25
            Nie no ja nie rozumiem, moze powinien zone do pomocy zawolac zanim walnie kolejny "kfiatek".
          • al-szamanka Re: Nieznajomosc jezyka... 02.01.15, 15:29
            m.maska napisała:

            > osmiesza "znawce" coraz bardziej...
            >
            >
            > Re: Jezyki obce i.....nie tylko.
            > Autor: 1zorro-bis 02.01.15, 15:13
            > Dodaj do ulubionych
            > Odpowiedz cytując Odpowiedz
            > Hardy, prosze bardzo!
            > "Sie hat nicht alle Tassen im Schrank"....big_grin
            > Pewnie sie zaraz pewna kobitka obrazi.
            > W doslownym tlumaczeniu: " ona nie ma wszystkich filizanek w szafie".big_grin
            > A normalnie to znaczy......"ona jest stuknieta".big_grinbig_grin
            > Albo: " bei ihr ist eine Schraube los":
            > Cholera, znowu sie obrazi....big_grin
            > W doslownym tlumaczeniu: " u niej jest jedna sruba luzna"
            >
            >
            > tak to jest jesli nie czuje sie jezyka... jesli gdzies dzwoni tylko nie wiadomo
            > w ktorym to kosciele...
            >
            > " bei ihr ist eine Schraube los": - cytat do niczego, znowu cos z tlum
            > aczeniem nie tak? luzny - locker... i tak brzmi ten idiom "eine Schraube locker
            > "... nie los... kopflos geschrieben smile


            Hahaha, zaiste kopflos geschrieben czyli BEZMYŚLNIE (a dosłownie tłumaczone - bez głowy... w tym wypadku bez łba)
            • m.maska Re: Nieznajomosc jezyka... 02.01.15, 15:32
              hahaha.... pamietam jak mi napisal "möchte gerne deutsche Frau"... no to niech sobie poszuka...
              • m.maska Re: Nieznajomosc jezyka... 02.01.15, 15:32
                Turcy tak mowia...
            • m.maska Re: Nieznajomosc jezyka... 02.01.15, 15:43
              al-szamanka napisała:

              >
              > Hahaha, zaiste kopflos geschrieben czyli BEZMYŚLNIE (a dosłownie
              > tłumaczone - bez głowy... w tym wypadku bez łba)

              weil..."Denken ist Glückssache" big_grin
              • m.maska Re: Nieznajomosc jezyka... 04.01.15, 18:51
                m.maska napisała:

                > al-szamanka napisała:
                >
                > >
                > > Hahaha, zaiste kopflos geschrieben czyli BEZMYŚLNIE (a dosł
                > ownie
                > > tłumaczone - bez głowy... w tym wypadku bez łba)
                >
                > weil..."Denken ist Glückssache" big_grin



                kolejny kwiatek znawcy jezyka, ktory "czuje" jezyk... zamiast zaprzestac prezentacji nieznajomosci jezyka, i pokazywania, ze rozumie tylko ungefähr to dalej brnie w te swoje bzdury... konwersacja z deska, tudziez z sasiadem Turkiem daje takie wlasnie efekty... smile

                "Sie hat ein Brett vor dem Kopf".... wg znawcy tlumaczenie jest: ona jest stuknieta... nie, nie i jeszcze raz nie... szukaj se poligloto od siedmiu bolesci tlumaczenia, nie bede tobie tego ulatwiac...
                • vidavil-125 Re: Nieznajomosc jezyka... 04.01.15, 20:17
                  Przepraszam ja nie z tych stron więc spytam
                  zwrot:
                  "Sie hat ein Brett vor dem Kopf"
                  przetłumaczyłem w translatorach
                  w jednym wyszło: Ona ma głupcem
                  w innym: To ma Zarząd przed głowicą

                  zapytam, czy to Kali być translator, czy raczej fakty

                  • m.maska Re: Nieznajomosc jezyka... 04.01.15, 20:20
                    Kali byc translator...
                    • m.maska Re: Nieznajomosc jezyka... 04.01.15, 20:33
                      Ja bym napisala wprost: tak sie sklada, ze na forum JEST tlumacz przysiegly jezyka niemieckiego i doskonale wie na podstawie wywodow möchtegern poligloty, ze nie ma on wiekszego pojecia o tym jezyku i moze sobie wyobrazic, ze gada jak Kali...
                      • vidavil-125 Re: Nieznajomosc jezyka... 04.01.15, 21:31
                        Nie mam wiedzy co oznacza zwrot: "Sie hat ein Brett vor dem Kopf"
                        Pomijać to że chciałbym się dowidzieć, przyglądam się dyskusji o interpretację
                        tego zwrotu.
                        Na razie jedna strona zarzuca drugiej że źle interpretuje nie wykazując jednak własnej
                        interpretacji.
                        Traktując rzecz sportowo nie jest to czysta gra. Być może strona zarzucająca nie wyjawia
                        własnej interpretacji w obawie że też nie jest pewna poprawności własnej.



                        • m.maska Re: Nieznajomosc jezyka... 04.01.15, 21:56
                          Kiszka, wystarczy wrzucic ten zwrot w google i jest tam dostatecznie dobrze znaczenie tego zwrotu wytlumaczone, nie tylko znaczenie ale i geneza jego powstania... "polyglota" nie czuje jezyka, nie rozumie, tlumaczy tak cos kolo tego, gdzies dzwoni ale tylko obok i niezupelnie w tym miejscu...

                          W drodze wyjatku wyjasnie Tobie, gdyby chciec tlumaczyc sens tego wyrazenia, mozna je przetlumaczyc np. miala chwilowe zacmienie.
                          kontekst wg wiktonary:

                          Beispiele:

                          [1] Diesen Text habe ich gestern dreimal gelesen und ihn nicht verstanden. Da hatte ich wohl ein Brett vor dem Kopf, denn heute bereitet er mir keine Schwierigkeiten mehr.

                          tlum. ten tekst wczoraj czytalam trzy razy i go nie zrozumialam, zapewne doznalam zacmienia(mialam deske! przed oczami), bo dzisiaj nie sprawia mi on juz zadnych trudnosci.

                          [1] Wieso kommst du nicht auf die Lösung? Hast du ein Brett vor dem Kopf?


                          tlum. Dlaczego nie wpada ci do glowy rozwiazanie? (masz deske! przed oczami)? przymulilo cie?

                          [1] Manchmal ist es, als hätte man ein Brett vor dem Kopf.


                          tlum. Czasami bywa, ze ma sie deske! przed oczami... doznaje sie zacmienia.

                          np. Pan Hilary... nie widzial, ze ma okulary na nosie, bo... mial deske przed oczami.

                          I jak to sie ma do: ona jest stuknieta? nijak... oznacza to chwilowe niewidzenie, jakis blackout ale nie stan permanentny - ale jak sie nie rozumie jezyka, bo prowadzi sie konwersacje z deska, to i ma sie te deske przed oczami stale.
                          • vidavil-125 Re: Nieznajomosc jezyka... 04.01.15, 22:04
                            -Kupuję, zdrówka.
                            • m.maska Re: Nieznajomosc jezyka... 05.01.15, 12:03
                              vidavil-125 napisał:

                              > -Kupuję, zdrówka.

                              A dziekuje i wzajemnie smile
                            • m.maska Kiiiiiiiiiiiiszka.... 06.01.15, 12:15
                              vidavil-125 napisał:

                              > -Kupuję, zdrówka.

                              Hahahaha.... bo zorro z Walesa tez sie zna i w ogole, jesli zorro szedlby w Watykanie obok papieza to wszyscy pytaliby kto to jest ten w bialym, ktory idzie obok zorro?
                              • m.maska Re: Kiiiiiiiiiiiiszka.... 07.01.15, 12:11
                                Kiszka, tutaj gdzie mieszkamy AL czy ja, nigdzie u lekarza w recepcji nie trzeba sie pochylac, wrecz odwrotnie, czasami mam wrazenie, jakbym byla przy barze... tak jest to poomyslane, gdyby pacjent musial cos podpisywac...
                                • vidavil-125 Re: Kiiiiiiiiiiiiszka.... 07.01.15, 12:58
                                  szkołę i ośrodek zdrowia na moim osiedlu i te w pobliżu projektował
                                  jeden (chyba) architekt ale to było za komuny, design był zatwierdzany
                                  w kołach przedputinowskich wtedy na zjazdach.
                                  • m.maska Re: Kiiiiiiiiiiiiszka.... 07.01.15, 13:15
                                    vidavil-125 napisał:

                                    > szkołę i ośrodek zdrowia na moim osiedlu i te w pobliżu projektował
                                    > jeden (chyba) architekt ale to było za komuny, design był zatwierdzany
                                    > w kołach przedputinowskich wtedy na zjazdach.

                                    ... to nie przeszkadza zeby zlikwidowac "szybki" oddzielajace pacjenta od recepcjonistki... to pewnie zapobiegawczo, coby pacjent z grypa nie "kichnal" na nia wink
                          • m.maska Re: Nieznajomosc jezyka... 04.01.15, 22:07
                            ...ale taki z niego polyglota, ktory w ojczystym jezyku pisze francuzki, do pszodu, wydażenie i inne kwiatki, to Ty naprawde wierzysz, ze taki ktos moze sklecic jedno logiczne zdanie w pismie w obcym jezyku?
                            Z deska gada dopiero od 10 lat a z Turkiem pewnie jeszcze krocej... to jak on moze czuc ten jezyk?
                            • m.maska Re: Nieznajomosc jezyka... 04.01.15, 22:10
                              Mialby na to oczywiscie szanse, gdyby we wlasnym zakresie siegnal po ksiazke, poczytal nieco o gramatyce, o ortografii, ale jak wiemy jego jezyk polski jest wybrakowany a co dopiero obcy.
                              • al-szamanka Re: Nieznajomosc jezyka... 04.01.15, 22:16
                                m.maska napisała:

                                > Mialby na to oczywiscie szanse, gdyby we wlasnym zakresie siegnal po ksiazke, p
                                > oczytal nieco o gramatyce, o ortografii, ale jak wiemy jego jezyk polski jest w
                                > ybrakowany a co dopiero obcy.



                                No tak, pierwszy wybrakowany, drugi jak łamany swahili
                      • al-szamanka Re: Nieznajomosc jezyka... 05.01.15, 08:08
                        m.maska napisała:

                        > Ja bym napisala wprost: tak sie sklada, ze na forum JEST tlumacz przysiegly jez
                        > yka niemieckiego
                        i doskonale wie na podstawie wywodow möchtegern poligloty, ze
                        > nie ma on wiekszego pojecia o tym jezyku i moze sobie wyobrazic, ze gada jak Ka
                        > li...

                        No proszę, forumowy poliglota nie tylko nie pojmuje niemieckiego - co jest zrozumiałe - ale i polskiego. To, co wytłuściłam zrozumiał, że się chwalisz, Maseczko, że Ty jesteś tłumaczem przysięgłym języka niemieckiego big_grinbig_grinbig_grin
                        W związku z tym mam wrażenie, że prowadzi rozmowy nie tylko z deską, ale przede wszystkim z dołbnią (wyraz, którego używał mój dziadek, a oznacza tępy pień do rąbania drewna)
                        • m.maska Re: Nieznajomosc jezyka... 05.01.15, 12:17
                          al-szamanka napisała:

                          > No proszę, forumowy poliglota nie tylko nie pojmuje niemieckiego - co jest zroz
                          > umiałe - ale i polskiego. To, co wytłuściłam zrozumiał, że się chwalisz, Masecz
                          > ko, że Ty jesteś tłumaczem przysięgłym języka niemieckiego big_grinbig_grinbig_grin

                          No coz, tak sie domyslalam, bo nie mialam okazji uslyszec jego jezyka mowionego... ale z roznych uwag tu i tam wynikalo, no i oczywiscie fakt, ze nie zyje w niemieckojezycznym srodowisku, nie ulatwia mu nauki. Tylko ogladanie tv, byc moze polskiej, tez go do tego nie przyblizy... czytanie artykulow w gazetach to tez troche malo, tym bardziej, ze chyba i polskiej literatury nie czytal, bo nie robilby takich bledow ortograficznych... chyba, ze nie ma sie pamieci wzrokowej, co przy tym, czym sie zajmuje jest niezbedne, totez robi to jak potrafi - z pamieci jaka dysponuje.

                          > W związku z tym mam wrażenie, że prowadzi rozmowy nie tylko z deską, ale przede
                          > wszystkim z dołbnią (wyraz, którego używał mój dziadek, a oznacza tępy pień do
                          > rąbania drewna)

                          Wywalilysmy z forum bo juz dluzej sie nie dalo tego wytrzymac... fakt, ze spotkalysmy go w realu utrudnial nam to, ale w pewnym momencie juz tego sie zniesc nie dalo... najlepsza jego charakterystyke napisal swego czasu Piotr a jego podsumowanie, ze ma mentalnosc dzdzownicy nie bylo jeszcze wcale najostrzejsze.
                          Dziwilo mnie tylko, ze po tym wszystkim co im napisal, to "lepsze" towarzystwo wiedzac w miedzyczasie doskonale kim jest ow osobnik i co soba reprezentuje przyjelo go z otwartymi ramionami, co doskonale swiadczy o tym, kim sa oni... "pokaz mi kim sa twoi przyjaciele a powiem ci kim jestes" big_grinbig_grinbig_grin
                          • m.maska Re: Nieznajomosc jezyka... 05.01.15, 12:32
                            Wczoraj Darima wspomniala: wszedzie ban! dodam, ze jest to jedyny ban jaki na naszym forum jest... no ale, wszedzie sie na nim ludzie poznali i mieli dosyc, wywalili z forum i zbanowali, ale jest forum ktore ma pretensje do bycia "lepszym" i tam znalazl azyl big_grinbig_grinbig_grin
                            • al-szamanka Re: Nieznajomosc jezyka... 05.01.15, 12:43
                              m.maska napisała:

                              > Wczoraj Darima wspomniala: wszedzie ban! dodam, ze jest to jedyny ban jaki na n
                              > aszym forum jest... no ale, wszedzie sie na nim ludzie poznali i mieli dosyc, w
                              > ywalili z forum i zbanowali, ale jest forum ktore ma pretensje do bycia "lepszy
                              > m" i tam znalazl azyl
                              big_grinbig_grinbig_grin

                              Podam taki przykład. Żadne państwo nie udzieliłoby azylu osobnikowi, który by publicznie wyzywał je od najgorszych, obrażał "prezydenta" mianem chama z Berdyczowa, "ministra zdrowia" doktorem Pavulonem, "ministra szkolnictwa" niedoukiem, a ciężko pracujący lud, jako to dozorczynie, portierki i sklepowe, idiotkami.
                              • m.maska Re: Nieznajomosc jezyka... 05.01.15, 12:53
                                al-szamanka napisała:

                                >
                                > Podam taki przykład. Żadne państwo nie udzieliłoby azylu osobnikowi, który by p
                                > ublicznie wyzywał je od najgorszych, obrażał "prezydenta" mianem chama z Berdyc
                                > zowa, "ministra zdrowia" doktorem Pavulonem, "ministra szkolnictwa" niedoukiem,
                                > a ciężko pracujący lud, jako to dozorczynie, portierki i sklepowe, idiotkami.

                                Wystarczy przeczytac ten watek na ktorym teraz piszemy, od poczatku, zeby sobie przypomniec - kim byl i kim jest owa persona... przeciez on sie wcale nie zmienil, co doskonale zauwazyli i napisali szaliczek i jokker a Piotr wprost go podsumowal, coraz bardziej go żółć zalewa... nieustannie musi miec kogos na kogo wylewa swoje pomyje, zeby sie jakos podkrecac, bo... no wlasnie smile
                                • al-szamanka Re: Nieznajomosc jezyka... 05.01.15, 13:08
                                  m.maska napisała:

                                  > al-szamanka napisała:
                                  >
                                  > >
                                  > > Podam taki przykład. Żadne państwo nie udzieliłoby azylu osobnikowi, któr
                                  > y by p
                                  > > ublicznie wyzywał je od najgorszych, obrażał "prezydenta" mianem chama z
                                  > Berdyc
                                  > > zowa, "ministra zdrowia" doktorem Pavulonem, "ministra szkolnictwa" niedo
                                  > ukiem,
                                  > > a ciężko pracujący lud, jako to dozorczynie, portierki i sklepowe, idiot
                                  > kami.
                                  >
                                  > Wystarczy przeczytac ten watek na ktorym teraz piszemy, od poczatku, zeby sobie
                                  > przypomniec - kim byl i kim jest owa persona... przeciez on sie wcale nie zmie
                                  > nil, co doskonale zauwazyli i napisali szaliczek i jokker a Piotr wprost go pod
                                  > sumowal,
                                  coraz bardziej go żółć zalewa...

                                  Wyraźnie zalewa. W sumie mi go szkoda, że aż tak się miota, bo pokazuje to, jak bardzo jest bezsilny i zakompleksiony.
                                  • m.maska Re: Nieznajomosc jezyka... 05.01.15, 13:19
                                    Hahaha................... podobno nie znam jezyka niemieckiego i ten polyglota musial za mnie zamawiac posilki w restauracji.... dobre big_grinbig_grinbig_grin ale ja nie prowadze konwersacji z niemiecka deska od zaledwie 10-12 lat...na co dzien u mnie w domu mowi sie po niemiecku od 33 lat, bidulek ciska sie jak moze... zamowienie w restauracji? hahaha...

                                    Karlutka... troszke psychologii by ci sie przydalo tez... Agfa napisal: "bombonierka wcale nie jest krzykliwa", dlaczego to napisal? dlaczego nie napisal, bardzo gustowny obrazek, wyjatkowo delikatny, nie, on napisal: wcale nie jest krzykliwa, bo chcial zaprzeczyc temu co widzial... podobnie ty, masz tyle "ambitnych" watkow na swoim forum, ze az strach smile mnie wystarczy licznik, ktory doskonale pokazuje ile ludzi i jak czesto nas odwiedza... zaloz licznik na P. - wtedy bedziesz miala prawdziwe porownanie, same krzyki to troche malo.
                                    • m.maska Re: Nieznajomosc jezyka... 05.01.15, 13:28
                                      m.maska napisała:

                                      > Hahaha................... podobno nie znam jezyka niemieckiego i ten polyglota
                                      > musial za mnie zamawiac posilki w restauracji.... dobre big_grinbig_grinbig_grin ale ja nie prowa
                                      > dze konwersacji z niemiecka deska od zaledwie 10-12 lat...na co dzien u mnie w
                                      > domu mowi sie po niemiecku od 33 lat, bidulek ciska sie jak moze... zamowienie
                                      > w restauracji? hahaha...
                                      >
                                      > Karlutka... troszke psychologii by ci sie przydalo tez... Agfa napisal: "bombon
                                      > ierka wcale nie jest krzykliwa", dlaczego to napisal? dlaczego nie napisal, bar
                                      > dzo gustowny obrazek, wyjatkowo delikatny, nie, on napisal: wcale nie jest krzy
                                      > kliwa, bo chcial zaprzeczyc temu co widzial... podobnie ty, masz tyle "ambitnyc
                                      > h" watkow na swoim forum, ze az strach smile mnie wystarczy licznik, ktory doskona
                                      > le pokazuje ile ludzi i jak czesto nas odwiedza... zaloz licznik na P. - wtedy
                                      > bedziesz miala prawdziwe porownanie, same krzyki to troche malo.

                                      O nie nie karlutka... ja nigdy i nigdzie nie napisalam, ze jestes glupia - to twoje slownictwo i nie tylko takie, to z gatunku tych, kiedy probujesz udawac dame... bo kiedy wpadasz w slownictwo rynsztoka, to juz nawet udawac nie musisz...
                                      • m.maska Re: Nieznajomosc jezyka... 05.01.15, 14:02
                                        m.maska napisała:

                                        > O nie nie karlutka... ja nigdy i nigdzie nie napisalam, ze jestes glupia - to t
                                        > woje slownictwo
                                        i nie tylko takie, to z gatunku tych, kiedy probujesz udawac da
                                        > me... bo kiedy wpadasz w slownictwo rynsztoka, to juz nawet udawac nie musisz..
                                        > .

                                        i twoj sposob oceniania innych, szczegolnie tych, ktorzy maja odmienne opinie od twoich... oni dla ciebie sa nie tylko glupi to jedno z delikatniejszych okreslen ktorych zwyklas uzywac, nie chce mi sie nawet szukac tych wszystkich epitetow jakimi obrzucasz takich ludzi...
                                        • m.maska Re: Nieznajomosc jezyka... 06.01.15, 04:01
                                          m.maska napisała:

                                          > m.maska napisała:
                                          >
                                          > > O nie nie karlutka... ja nigdy i nigdzie nie napisalam, ze jestes glupia
                                          > - to t
                                          > > woje slownictwo
                                          i nie tylko takie, to z gatunku tych, kiedy probujesz
                                          > udawac da
                                          > > me... bo kiedy wpadasz w slownictwo rynsztoka, to juz nawet udawac nie mu
                                          > sisz..
                                          > > .
                                          >
                                          > i twoj sposob oceniania innych, szczegolnie tych, ktorzy maja odmienne opinie o
                                          > d twoich... oni dla ciebie sa nie tylko glupi to jedno z delikatniejszych okres
                                          > len ktorych zwyklas uzywac, nie chce mi sie nawet szukac tych wszystkich epitet
                                          > ow jakimi obrzucasz takich ludzi...

                                          Uuuuuuups... i nikt sie nie rozwrzeszczal, ze popelnilam blad piszac rynsztoka... oczywiscie, powinno byc rynsztoku!!!!!
                                          • al-szamanka Re: Nieznajomosc jezyka... 06.01.15, 07:43
                                            m.maska napisała:

                                            > m.maska napisała:
                                            >
                                            > > m.maska napisała:
                                            > >
                                            > > > O nie nie karlutka... ja nigdy i nigdzie nie napisalam, ze jestes g
                                            > lupia
                                            > > - to t
                                            > > > woje slownictwo
                                            i nie tylko takie, to z gatunku tych, kiedy pro
                                            > bujesz
                                            > > udawac da
                                            > > > me... bo kiedy wpadasz w slownictwo rynsztoka, to juz nawet
                                            > udawac nie mu
                                            > > sisz..
                                            > > > .
                                            > >
                                            > > i twoj sposob oceniania innych, szczegolnie tych, ktorzy maja odmienne op
                                            > inie o
                                            > > d twoich... oni dla ciebie sa nie tylko glupi to jedno z delikatniejszych
                                            > okres
                                            > > len ktorych zwyklas uzywac, nie chce mi sie nawet szukac tych wszystkich
                                            > epitet
                                            > > ow jakimi obrzucasz takich ludzi...
                                            >
                                            > Uuuuuuups... i nikt sie nie rozwrzeszczal, ze popelnilam blad piszac rynsztoka.
                                            > .. oczywiscie, powinno byc rynsztoku!!!!!


                                            No nieeee, Maseczko, nikt nie zwrócił uwagi?! Wiem, uznali to za poprawne! big_grin
                                • darima_ka Re: Nieznajomosc jezyka... 05.01.15, 16:16
                                  https://img5.demotywatoryfb.pl//uploads/201501/1420413318_zr8hjp_600.jpg
                                  • m.maska Re: Nieznajomosc jezyka... 05.01.15, 16:20
                                    darima_ka napisała:

                                    > https://img5.demotywatoryfb.pl//uploads/201501/1420413318_zr8hjp_600.jpg

                                    no tak... wink
                          • al-szamanka Re: Nieznajomosc jezyka... 05.01.15, 12:32
                            m.maska napisała:

                            > Wywaliłyśmy z forum bo juz dluzej sie nie dalo tego wytrzymac... fakt, ze spotk
                            > alysmy go w realu utrudnial nam to, ale w pewnym momencie juz tego sie zniesc n
                            > ie dalo... najlepsza jego charakterystyke napisal swego czasu Piotr a jego pods
                            > umowanie, ze ma mentalnosc dzdzownicy nie bylo jeszcze wcale najostrzejsze
                            .
                            > Dziwilo mnie tylko, ze po tym wszystkim co im napisal, to "lepsze" towarzystwo
                            > wiedzac w miedzyczasie doskonale kim jest ow osobnik i co soba reprezentuje prz
                            > yjelo go z otwartymi ramionami, co doskonale świadczy o tym, kim sa oni...
                            "pok
                            > az mi kim sa twoi przyjaciele a powiem ci kim jestes" big_grinbig_grinbig_grin


                            "doskonale świadczy o tym, kim sa oni"
                            Właśnie smile
                            Straciłabym szacunek do samej siebie, gdybym zaakceptowała człowieka, który by mnie tak jak on swoich teraźniejszych "przyjaciół", wielokrotnie, publicznie i obrzydliwie zbluzgał.
                            Mam honor.
                            • m.maska Re: Nieznajomosc jezyka... 05.01.15, 12:47
                              al-szamanka napisała:
                              >
                              > "doskonale świadczy o tym, kim sa oni"
                              > Właśnie smile
                              > Straciłabym szacunek do samej siebie, gdybym zaakceptowała człowieka, który by
                              > mnie tak jak on swoich teraźniejszych "przyjaciół", wielokrotnie, publicznie i
                              > obrzydliwie zbluzgał.
                              > Mam honor.

                              Pamietam, ze zanim go wpuscili "za plot" typowalysmy kiedy do tego dojdzie? wprawdzie ja mialam watpliwosci, ze az tak nisko upadna, Ty bylas jednak przekonana, ze go przygarna... i pamietam nawet kiedy do tego doszlo, bo niecodziennie w tym czasie zagladalam... bylam w kraju, gdzies w okolicy Wielkanocy i nagle ujrzalam, BINGO!
                              • al-szamanka Re: Nieznajomosc jezyka... 05.01.15, 12:50
                                m.maska napisała:

                                > al-szamanka napisała:
                                > >
                                > > "doskonale świadczy o tym, kim sa oni"
                                > > Właśnie smile
                                > > Straciłabym szacunek do samej siebie, gdybym zaakceptowała człowieka, któ
                                > ry by
                                > > mnie tak jak on swoich teraźniejszych "przyjaciół", wielokrotnie, publicz
                                > nie i
                                > > obrzydliwie zbluzgał.
                                > > Mam honor.
                                >
                                > Pamietam, ze zanim go wpuscili "za plot" typowalysmy kiedy do tego dojdzie? wpr
                                > awdzie ja mialam watpliwosci, ze az tak nisko upadna, Ty bylas jednak przekonan
                                > a, ze go przygarna.
                                ..
                                i pamietam nawet kiedy do tego doszlo, bo niecodziennie w
                                > tym czasie zagladalam... bylam w kraju, gdzies w okolicy Wielkanocy i nagle uj
                                > rzalam, BINGO!


                                Skrzywienie zawodowe podpowiedziało mi to jednoznacznie!
                        • m.maska Re: Nieznajomosc jezyka... 05.01.15, 22:30
                          al-szamanka napisała:

                          >
                          > No proszę, forumowy poliglota nie tylko nie pojmuje niemieckiego - co jest zroz
                          > umiałe - ale i polskiego. To, co wytłuściłam zrozumiał, że się chwalisz, Masecz
                          > ko, że Ty jesteś tłumaczem przysięgłym języka niemieckiego
                          big_grinbig_grinbig_grin
                          > W związku z tym mam wrażenie, że prowadzi rozmowy nie tylko z deską, ale przede
                          > wszystkim z dołbnią (wyraz, którego używał mój dziadek, a oznacza tępy pień do
                          > rąbania drewna)

                          Doprawdy? tak zrozumial? to on podwyrka nie czyta? nie widzial jak panie pozdrawialy sie korporacyjnie? pewnie nie zrozumial tak skomplikowanego okreslenia smile
        • m.maska plagiat... 02.01.15, 15:51
          plagiator o dziwo nie skoncentrowal sie na wyjasnieniu istoty sprawy, to znaczy jak to zerznal z innego autora i podal za swoje co nazwal osobistym sukcesem, on sie skoncentrowal na literowce... no to czekamy na kolejne "sókcesy"
          • m.maska Re: plagiat... 02.01.15, 15:53
            podejrzewam, ze o ile rozdanie nagrod odbylo sie w swietle jupiterow o tyle odbieranie juz takiej "uroczystej" oprawy nie mialo... kliknieto na liscie DELETE tylko i bylo po sukcesie...
            • al-szamanka Re: plagiat... 02.01.15, 15:57
              m.maska napisała:

              > podejrzewam, ze o ile rozdanie nagrod odbylo sie w swietle jupiterow o tyle odb
              > ieranie juz takiej "uroczystej" oprawy nie mialo... kliknieto na liscie DELETE
              > tylko i bylo po sukcesie...

              No nie, nie tylko delete, jeszcze zapach wyjątkowo nieprzyjemny pozostał, bo do plagiatora coś się przylepiło, o czym organizatorzy konkursu dobrze będą pamiętać... i koledzy po fachu.
              • m.maska Re: plagiat... 02.01.15, 16:04
                Dlatego czekam na rozstrzygniecie tegorocznego konkursu, myslisz, ze naprawde sie przykleilo? fuuuuuu
                • al-szamanka Re: plagiat... 02.01.15, 16:19
                  m.maska napisała:

                  > Dlatego czekam na rozstrzygniecie tegorocznego konkursu, myslisz, ze naprawde s
                  > ie przykleilo? fuuuuuu

                  Jeżeli jest się plagiatorem, to wiadomo, że się przyklei, praktycznie scementuje się z plagiatorem na wieki wieków.
                  • m.maska Re: plagiat... 02.01.15, 16:24
                    al-szamanka napisała:

                    > m.maska napisała:
                    >
                    > > Dlatego czekam na rozstrzygniecie tegorocznego konkursu, myslisz, ze napr
                    > awde s
                    > > ie przykleilo? fuuuuuu
                    >
                    > Jeżeli jest się plagiatorem, to wiadomo, że się przyklei, praktycznie sc
                    > ementuje się z plagiatorem na wieki wieków.

                    AMEN
          • al-szamanka Re: plagiat... 02.01.15, 19:54
            m.maska napisała:

            > plagiator o dziwo nie skoncentrowal sie na wyjasnieniu istoty sprawy, to
            > znaczy jak to zerznal z innego autora i podal za swoje co nazwal osobistym suk
            > cesem, on sie skoncentrowal na literowce... no to czekamy na kolejne "sókcesy"

            Oj tak, sókcesy na miarę plagiatora
            • m.maska Re: plagiat... 02.01.15, 21:29
              al-szamanka napisała:

              > m.maska napisała:
              >
              > > plagiator o dziwo nie skoncentrowal sie na wyjasnieniu istoty spra
              > wy, to
              > > znaczy jak to zerznal z innego autora i podal za swoje co nazwal osobist
              > ym suk
              > > cesem, on sie skoncentrowal na literowce... no to czekamy na kolejne "sók
              > cesy"
              >
              > Oj tak, sókcesy na miarę plagiatora

              ...ale to jest blamaz wsrod krewnych i znajomych, oczywiscie pod warunkiem, ze to honorowi uczciwi ludzie, bo mozna bylo potomstwo podobnie wychowac, wiec zgorszenia nie bedzie a raczej oburzenie, ze ten numer krewniakowi sie nie udal... zlodziej jak to zlodziej nie po to kradnie zeby dac sie zlapac, wiec wsrod jemu podobnych bedzie co najwyzej potepienie, ze dal sie zlapac...
    • m.maska Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 02.01.15, 16:00
      A i tak uwazam, ze w tym watku pacykarz wykazal maksimum "sympatii" dla podwyrka big_grinbig_grinbig_grin...
      • al-szamanka Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 02.01.15, 16:54
        m.maska napisała:

        > A i tak uwazam, ze w tym watku pacykarz wykazal maksimum "sympatii" dla podwyrk
        > a big_grinbig_grinbig_grin...

        Rzeczywiście, ani razu nie nazwał go dr Pavulon... w końcu zrozumiał, że mu to ocenzurujemy.
        • m.maska Re: Dziwy, dziwy, prosze Panstwa.... 02.01.15, 20:37
          al-szamanka napisała:

          > m.maska napisała:
          >
          > > A i tak uwazam, ze w tym watku pacykarz wykazal maksimum "sympatii" dla p
          > odwyrk
          > > a big_grinbig_grinbig_grin...
          >
          > Rzeczywiście, ani razu nie nazwał go dr Pavulon... w końcu zrozumiał, że mu to
          > ocenzurujemy.

          zrozumiał????????????? shock on nigdy niczego nie zrozumial, bo niby jak? przy mentalnosci dzdzownicy?
    • m.maska i jeszcze do Soerlliny 05.01.15, 18:26
      ... po tym jak tylko troche wczesniej karlutka wraz z hardym zapewniali, ze nie ma po co wchodzic na kalejdoskop bo nie ma tu co czytac, udowodnilas, ze niczego innego nie robicie, dziwi mnie jak dokladnie musialas czytac to co napisalam, zeby znalezc ten jeden blad... powinnas sie zastosowac do ogolnych wytycznych panujacych na podwyrku i nie czytac tego co tutaj... ale z drugiej strony dziekuje za sluszna uwage, bo zle bym sie czula gdybym niechcacy wprowadzila kogos w blad - na was zawsze mozna liczyc, ze kazdy blad wyczytacie a jesli nawet takowego nie znajdziecie, to ewentualnie wymyslicie, zeby byl... w tym wypadku uwaga jak najbardziej sluszna. smile
      Oczekiwalabym wyjasnienia ze strony twojego malzonka w sprawie plagiatu i odebrania mu w zwiazku z tym nagrod ktore okreslil jako swoj sukces, ale wiem, ze na to nie ma co liczyc, w zamian raczej pojdzie na portal pisarski poczyta komentarze pod jakims opowiadaniem AL i bedzie to miedlil do rzygania...
      • m.maska Re: i jeszcze do Soerlliny 06.01.15, 19:35
        Sorellino, ty piszesz o utracie twarzy? co ty o tym mozesz wiedziec, skoro ani slowa nie pisnelas na temat plagiatu swojego malzonka, ktory najpierw zerznal z kogos, potem zglosil to na konkurs, wygral, oglosil wszem i wobec, ze ma recepte na sukces, dzisiaj wiemy jak to recepta, a potem odebrano mu te nagrody wlasnie dlatego, ze popelnil kradziez intelektualna i on wg ciebie twarzy nie stracil a stracil ja Arlukowicz? minister z waszego ukochanego rzadu? a co z Sienkiewiczem, Belka, Tuskiem? nie, no oni tylko klamcy jak twoj WU to wszeystko w porzadku.
        O pisaniu donosow przez WU litosciwie nie bede sie rozpisywac... on w ogole nie ma twarzy juz dawno...
        • al-szamanka Re: i jeszcze do Soerlliny 06.01.15, 22:01
          m.maska napisała:

          > Sorellino, ty piszesz o utracie twarzy? co ty o tym mozesz wiedziec, skoro ani
          > slowa nie pisnelas na temat plagiatu swojego malzonka, ktory najpierw zerznal z
          > kogos, potem zglosil to na konkurs, wygral, oglosil wszem i wobec, ze ma recep
          > te na sukces, dzisiaj wiemy jak to recepta, a potem odebrano mu te nagrody wlas
          > nie dlatego, ze popelnil kradziez intelektualna i on wg ciebie twarzy nie strac
          > il a stracil ja Arlukowicz? minister z waszego ukochanego rzadu? a co z Sienkie
          > wiczem, Belka, Tuskiem? nie, no oni tylko klamcy jak twoj WU to wszeystko w por
          > zadku.
          > O pisaniu donosow przez WU litosciwie nie bede sie rozpisywac... on w ogole nie
          > ma twarzy juz dawno...

          Może nawet nigdy nie miał...
Pełna wersja