Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry

12.10.12, 06:16
Zastanawialam sie jaki dac tytul watku... i stwierdzilam, ze moze niech beda to pierwsze miejsca, ktore odwiedzalysmy w kolejne dni.
Nie mozna nawet powiedziec, ze odwiedzilysmy ten czy inny region, bo zaledwie zahaczalysmy o nie...
    • m.maska Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 12.10.12, 06:47
      Pisalam juz o tym, jak powstaja plany takich wypraw, ale dopiero z perspektywy czasu moge powiedziec dokladnie jak to wszystko sie tworzylo.
      Na poczatku byl bardzo ogolny zarys, pierwsza trasa: Reims, Le Mont Saint Michel...potem Leziox zglosil pomysl zeby wlaczyc w to Etretat - no tak, ale jesli Etretat, to na pewno nie zdazymy na noc w poblize Le Mont Saint Michel - w takim razie, nocleg w poblizu Etretat, ale tym samym mamy jeszcze troche czasu "pomiedzy" i mozemy zahaczyc o Amiens - szczesciem byla to sobota i ruch w miastach byl niewielki - tak wykrystalizowal sie plan pierwszego dnia.
      Dzien drugi trzeba bylo znowu zaczac o dalszej trasy tzn. przejechac trase z Etretat do Le Mont Saint Michel a stamtad powrocic w poblize Loary, przy okazji wstepujac do Chartres. Sprawdzajac trase z Etretat do Le Mont Saint Michel, przypadkowo trafilam na Pont de Normandie - ten most naprawde jest niezwykly i niezwykle byly tez nasze odczucia smile AL z przyjemnoscia chodzila pod platformach z ktorych mozna go bylo ogladac - mnie troche obracalo sie w zoladku, poniewaz nie znosze metalowych schodow, jednak "dzielnie" sie trzymalam - ale kiedy trzeba bylo juz wsiasc do samochodu i przez niego przejechac, AL nagle powiedziala: ja nie jade, ty jedz, ja na ciebie zaczekam smile czekalaby do dzisiaj smile dostala aparat i zadanie fotografowania mostu podczas jazdy... ograniczenie predkosci tam jest i tak do 70km/h wiec byla szansa, ze cos z tego wyjdzie - byla tym tak zajeta, ze nawet sie nie zorientowala, kiedy znalazlysmy sie na "szczycie" Pont de Normandie...

      https://www.bilder-hochladen.net/files/big/itqm-172-daa9.jpg

      pozostale miejsca zaplanowane na ten dzien byly jasne i zadne kombinacje nie byly potrzebne. Odleglosci byly duze, wiec nie bylo szans na wpychanie w plan jeszcze dodatkowych miejsc.
      W koncu dzien trzeci - wtedy mialysmy juz byc w poblizu Loary i tutaj trzeba bylo juz wybierac...
      • m.maska [...] 12.10.12, 07:27
        Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
        • m.maska [...] 12.10.12, 08:05
          Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
      • m.maska Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 12.10.12, 08:14
        Ile ich jest tych palacow, palacykow, zamkow i zameczkow? podobno tak okolo 300... na poczatek koncentrowalam sie na tych najwazniejszych - ile mozna obejrzec w ciagu jednego dnia? odleglosci miedzy nimi sa niewielkie do 40km tylko nigdy nie wiadomo ile czasu bedzie potrzeba, zeby zobaczyc wszystko co sie chce... i tak wg przewodnikow na zwiedzanie Blois potrzeba 1,5 godziny i juz nie wiadomo, czy to obliczone jest na zwiedzanie z przewodnikiem, ktorego tam i tak nie ma. W kazdym razie, uwzgledniajac trase, palace, ktore obejrzec trzeba koniecznie, zamknelam sie tego dnia na czterech najwazniejszych i nie bylam pewna, czy zdazymy na czas do hotelu(do godziny 19, musialysmy sie zameldowac). I w koncu dzien czwarty, poczatkowo w ogole nie marzylam nawet o tym zeby dojechac do wzglednie odleglego Villandry, ktory jest slawny nie tyle jako palac, ile ze wzgledu na ogrody, ktore tam sie znajduja. kilka lat temu ogladalam w tv reportaze nt. palacow nad Loara i ogrody Villandry utkwily mi w pamieci jako warte zobaczenia, niezaleznie od pory roku...tak wiec uparlam sie na Villandry i tuz tuz kolejny palacyk i wg mapy mialysmy juz zmierzac w kierunku wschodnim, tak wiec ostatnim palacem mial byc Valençay... ale po drodze bylo jeszcze Loches i...koniecznie i obowiazkowo akcent polski Montrésor, zamek, ktory nadal zamieszkuja potomkowie brata Xawerego Branickiego.
        • m.maska Podziekowanie... :) 12.10.12, 08:16
          I szczegolne podziekowanie WaszejBasiKochanej - ktora zarowno przed wyjazdem jak i po powrocie zatroszczyla sie o nas kiss mimo, ze sama z przyczyn obiektywnych nie mogla wziac udzialu w tej wycieczce...jeszcze raz wielkie DZIĘKI BASIU...kiss
          • al-szamanka Re: Podziekowanie... :) 12.10.12, 11:13
            m.maska napisała:

            > I szczegolne podziekowanie WaszejBasiKochanej - ktora zarowno przed wyjazdem ja
            > k i po powrocie zatroszczyla sie o nas kiss mimo, ze sama z przyczyn obiektywnych
            > nie mogla wziac udzialu w tej wycieczce...jeszcze raz wielkie DZIĘKI BASIU...:
            > *


            Oj tak, Basieńko...wielkie dzięki, największe; za pyszne śniadanko, za trzy godziny głębokiego snu i Twoje nieprzespane dwie noce, za ogórki i chlebkowe chipsy.....i czerwone koguciki na patyczkach big_grinbig_grinbig_grin
          • waszabasiakochana Re: Podziekowanie... :) 12.10.12, 19:05
            m.maska napisała:

            > I szczegolne podziekowanie WaszejBasiKochanej - ktora zarowno przed wyjazdem ja
            > k i po powrocie zatroszczyla sie o nas kiss mimo, ze sama z przyczyn obiektywnych
            > nie mogla wziac udzialu w tej wycieczce...jeszcze raz wielkie DZIĘKI BASIU...:
            >
            *
            Dziewczyny zrobiłam to z przyjemnoscia,a ja dziekuje Wam za kartke z Chambordhttp://emots.yetihehe.com/1/buziak.gif
            • m.maska Re: Podziekowanie... :) 12.10.12, 19:16
              Oooo...juz doszla? wrzucona byla we wtorek - chyba w Loches - bo jak zwykle we Francji, kartki kupic mozna, ale ze znaczkami jest nie lada problem... smile
              • al-szamanka Re: Podziekowanie... :) 12.10.12, 19:53
                No i te znaczki tez właściwie przez przypadek kupione, bo Maseczka zatrzymała się przed jakimś Tabakiem, który okazał się być mieszaniną kiosku, kafejki i restauracji. Bardzo malutkiej, gdyż w środku ustawione były zaledwie 4 stoliki, czuć było gotowaną kapuchą i skisłym, tanim winem. Wywołana z kuchni właścicielka bardzo do otoczenia pasowała; zapocona, z przetłuszczonymi strączkami włosów na głowie, w mocno przybrudzonym, zachlapanym fartuchu do kostek. Miałam wrażenie, że wyskoczyła z jakiejś zbutwiałej beczki, nawet zęby miała szare.
                • al-szamanka Re: Podziekowanie... :) 12.10.12, 19:56
                  Jedyny gość tej knajpki wskazał mi pocztę po przeciwnej stronie ulicy - miałyśmy szczęście, znaczki zostały kupione big_grin
                  • m.maska Re: Podziekowanie... :) 12.10.12, 20:08
                    Prawde mowiac nie wiem jak bysmy sobie poradzily w wielu wypadkach bez tego, ze AL swietnie sobie radzi z jezykiem francuskim... w ogole kilka lat temu, bez systemu nawigacyjnego, taka podroz trwalaby nie 4 dni a zapewne trzy razy tak dlugo... niemoznosc porozumienia sie z Francuzami, ich wyjatkowa zdolnosc kierowania pytajacego o droge w zupelnie odwrotnym kierunku, jednoczesnie nieprawdopodobnie genialnie potrafia opisujac prosta droge, skomplikowac ja tak bardzo, ze kazdy rozsadny dawno zrezygnowalby z jej pokonania.
                    Mialysmy system nawigacyjny, mialysmy dokladne mapki Reims i Chartres i AL zna jezyk - bez tego wszystkiego....nie wyobrazam sobie takiej trasy...
        • m.maska Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 12.10.12, 08:43
          I te deklaracje AL, ze Ona po dachach chodzic nie bedzie, jeszcze przed wyjazdem, nie dala sie za nic przekonac, ze sa miejsca, gdzie wlasnie dachy sa najpiekniejsze... i co? kiedy przychodzilo co do czego, byla na takim dachu pierwsza.... smile
          • m.maska Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 12.10.12, 09:37
            Nikt z naszych bliskich nie znal tak naprawde trasy w ktora wybieralysmy sie... kazdy kto sam jest kierowca, zapewne popukalby sie w glowe... KM-owi przyznalam sie tylko do zamkow nad Loara a i tak pokrecil glowa na ten projekt... smile gdyby wiedzial, ze w planie byla jeszcze Normandia i Le Mont Saint Michel(Bretania), zapewne siedzialby jak na szpilkach przez caly ten czas...
            • al-szamanka Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 12.10.12, 11:31
              m.maska napisała:

              > Nikt z naszych bliskich nie znal tak naprawde trasy w ktora wybieralysmy sie...


              Moja Mama nie wie do tej pory big_grin Przyznałam się już, że byłam we Francji, ale nic nie wie jaką trasę zrobiłyśmy....w końcu moja noga nie jest tak do końca w porządku.
              • m.maska Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 12.10.12, 11:51
                Oj nie jest(noga) a chodzenia tez bylo co niemiara... tam gdzie "zaoszczedzilysmy" na "drogowym mycie" i na benzynie, gdzie odleglosci do pokonania samochodem byly krotsze, bylo sporo chodzenia, po wielkich parkach i wielu schodach....
              • m.maska Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 12.10.12, 15:58
                al-szamanka napisała:


                > Moja Mama nie wie do tej pory big_grin Przyznałam się już, że byłam we Francji, ale n
                > ic nie wie jaką trasę zrobiłyśmy....w końcu moja noga nie jest tak do końca w p
                > orządku.

                Ups... no wlasnie - sklamalabym - nikt z naszych bliskich z wyjaktiem mojej Mamy, ktora dokladnie znala trase naszej wyprawy i nic nie powiedziala, zna mnie i wie, ze jesli wybieram trase to jest przemyslana...
          • al-szamanka Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 12.10.12, 11:19
            m.maska napisała:

            > I te deklaracje AL, ze Ona po dachach chodzic nie bedzie, jeszcze przed wyjazde
            > m, nie dala sie za nic przekonac, ze sa miejsca, gdzie wlasnie dachy sa najpiek
            > niejsze... i co? kiedy przychodzilo co do czego, byla na takim dachu pierwsza..
            > .. smile



            Byłam pierwsza, bo po prostu szybciej chodzę, nie dlatego, że aż tak mnie do przodu pchało wink....szczególnie po tych stromych, koślawych i wąziutkich schodkach
    • viviene12 Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 12.10.12, 19:07
      Blois jest bardzo fajne...

      ... mieszkalismy niedaleko Blois jakis tydzien czasu przed 7 laty... pamietam dokladnie, bo t byla nasza pierwsza dluzsza poroz z naszym wtedy czetromiesiecznikaiem.

      http://i48.tinypic.com/3469w0i.jpg

      a przez Reims to jezdzimy przynajmnij raz w roku - do Paryzasmile
      Polecam rowniez Metz i Nancy - na wypady weekendowe
      • m.maska Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 12.10.12, 19:13
        Dzieki Vivienne za te fotke, bo wlasnie z tej strony nie mam tego palacu na zadnej fotce smile musialybysmy w tym celu schodzic w dol - widzialysmy go, tak wlasnie, jadac dolem smile

        Nancy znam - mam niedaleko, Metzu nie...
        • viviene12 Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 12.10.12, 19:18

          > Nancy znam - mam niedaleko, Metzu nie...

          W Metzu jest katedra z genialnymi witrazami Marca Chagalla - na weekend / dlugi weekend polecam, nawet fajny hotelik moge zapodacsmile

          w Nancy tez bylismy kilka razy - Stanislas Plac smile
          a Strasburg? Tez fajny
        • viviene12 Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 12.10.12, 19:18
          > Nancy znam - mam niedaleko, Metzu nie...

          W Metzu jest katedra z genialnymi witrazami Marca Chagalla - na weekend / dlugi weekend polecam, nawet fajny hotelik moge zapodacsmile

          w Nancy tez bylismy kilka razy - Stanislas Plac smile
          a Strasburg? Tez fajny
          • al-szamanka Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 12.10.12, 19:38
            Ha, Viviene, widzę, że Ciebie też nosi. Dla mnie największym problemem jest czas, dni na ten wypad po prostu wyrwałam losowi big_grin i nie żałuję, pomimo że była to mordercza wyprawa.
            • viviene12 Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 13.10.12, 20:53
              al-szamanka napisała:

              > Ha, Viviene, widzę, że Ciebie też nosi. Dla mnie największym problemem jest cza
              > s, dni na ten wypad po prostu wyrwałam losowi big_grin i nie żałuję, pomimo że była t
              > o mordercza wyprawa.

              Nosi nosi, zazwyczaj duuuzo dalej, ale jak sie ma tylko kilka dni to i blizej mozna sie poszwendac hehe
              Franciszek fajny, nie znalam wierszyka
              • al-szamanka Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 13.10.12, 21:34
                viviene12 napisała:


                > Franciszek fajny, nie znalam wierszyka

                A jaki stary to wierszyk...i przez zbója pisany wink big_grin
              • m.maska Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 13.10.12, 21:34
                Na razie to ja odpoczac musze - bo tych kilka dni dalo mi niezle w kosc...ale juz chcialoby sie nastepna podroz planowac, planowanie jest najlepsze a jesli do tego uda sie wszystko zrealizowac, przyjemnosc tym wieksza - idzie zima, wiec trzeba troche przysiasc...nastepne co mnie czeka, to za dwa tygodnie wymiana kol na zimowe niestety smile

                Francois Villon... skandalista tamtych czasow to byl smile
                Niestety czasowo nie zalapalysmy sie na zamek w Amboise, w poblizu znajduje sie grobowiec Leonarda da Vinci, ktory spedzil tam ostatnie dwa lata swojego zycia...prawdopodobnie to wlasnie jego projektu jest slynna podwojna klatka schodowa w Chambord.
                • viviene12 Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 13.10.12, 22:26
                  no ja na szczescie mam all seasons, ale nie jezdze duzo i u mnie rzadko snieg lezy, na szczesciesmile
                  A z planow wyjazdowych - dalsza trasa w grudniu a najblizsza jutrzejsza - 3 przystanki sbahna - na Buchmessesmile
                  • m.maska Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 13.10.12, 23:34
                    Na Buchmesse bylam ostatni raz wtedy kiedy Polska byla gospodarzem targow - to juz jakis czas temu... mam stale zaproszenie do Frankfurtu, tylko wybrac sie nie moge...

                    A kolka... latami mialam allwetter i co z tego? wraz z nowym, sprzedali mi letnie i co bylo robic, nie wyrzuci sie i nie kupi sie w zamian allwetter... moze jak sie jedne i drugie zjada... letnie na pewno szybciej niz zimowe - bo na letnich sporo jezdze....
          • m.maska Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 12.10.12, 19:51
            Strassburg - znam, witraze Chagalla sa tez w Reims... problem w tym, ze mimo, ze blizej, jakos jeszcze nie dojechalam do Heidelbregu i do Mannheim(zamki), ale Schwetzingen tez piekny i ogrody... no i jeszcze w tym roku, najlepiej byloby pojechac do Kolonii, do Konsulatu, wiec byc moze znowu zahacze o Brühl - cudny....
            • al-szamanka Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 12.10.12, 21:22
              Właśnie mi się coś przypomniało i musiałam wybuchnąć niepohamowanym śmiechem. Pamiętasz Maseczko, jak maszerując tu i tam po zamku w Blois i popatrując na te sławne schody, klepałyśmy bez przerwy, jak mantrę, słowa Villona...
              Franciszek jestem, co tak gorszy was,
              Rodem z Paryża, koło Pontoise

              ...i stwierdziłyśmy, że doskonale się nadają do zachowania rytmu kroków.
              Tylko dlaczego inni turyści tak dziwnie na nas spoglądali....?
              • m.maska Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 12.10.12, 22:23
                Nie rozumieli zwyczajnie wink
    • m.maska Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 13.10.12, 07:33
      W ubiegla niedziele o tej porze wloczylysmy sie po platformach ustawionych przed Pont de Normandie, bylo absolutnie ciemno, dopiero po kilku minutach na wschodzie zaczelo powoli czerwono wschodzic Slonce nad tamtejszymi żuławami... u mnie jest o tej porze dzisiaj(tydzien pozniej) juz jasno... przed wyjazdem i to bralam pod uwage, ze tam Slonce wstaje o dobre pol godziny pozniej i nie ma sie co wyrywac...
    • m.maska Dzien pierwszy: Reims, Amiens, Etretat 14.10.12, 03:16
      Zalozenia byly szczytne, wyjezdzamy okolo 4:30... do przejechania jest 320km - to pierwszy etap...do Reims. Oczywiscie trzeba sie wyspac. Zwykle nie mam klopotow ze snem, pod warunkiem, ze nie dopadnie mnie Reisefieber i wtedy.... polozylam sie spac wczesnie bo okolo 19, o 21 bylam juz "wyspana" i nic, ale to nic nie pomoglo, czytanie ksiazki, walcowanie po lozku - spania nie bylo...totez pozbieralam swoj "balagan" wsiadlam w samochod i pojechalam do Basi... tam wypilysmy jeszcze cos cieplego i ruszylysmy w droge krotko po trzeciej.
      Jak to dobrze, ze nasza wyprawa wypadla wlasnie na sobote i do tego w srodku nocy - przynajmniej pewne bylo, ze nie spowodujemy zatoru na platnych przejazdach na francuskiej autostradzie... naiwnie myslalysmy, ze nieprzyzwyczajone, kiedy przebrniemy przez jedno miejsce pobierania "myta", to juz bedziemy wiedzialy jak to dziala - nic bardziej blednego.....
      • m.maska Re: Dzien pierwszy: Reims, Amiens, Etretat 14.10.12, 16:15
        Droga byla spokojna, sucha, maly ruch, jak to bywa na platnej autostradzie w sobotnia noc....wiedzialam nawet o ktorej bedzie wschod Slonca w Reims - przeciez nie warto chodzic w ciemnosciach...7:28... pani nawigatorka, przegapila sprawe i nie zwiozla nas z autostrady tak jak tego chcialam - pokierowala nas na Reims-polnoc, zamiast na poludnie - w efekcie musialysmy sie przepychac z powrotem przez cale miasto na poludnie do Bazyliki Saint Remi.
        Niebo jawilo sie nam w rozach i blekitach, ale kiedy w koncu znalazlysmy miejsce zeby zaparkowac, zrobilo sie niemal blekitne, na fotkach gdzieniegdzie widac jeszcze nieco różu...
        • m.maska Re: Dzien pierwszy: Reims, Amiens, Etretat 14.10.12, 16:21
          https://www.bilder-hochladen.net/files/big/itqm-176-9727.jpg

          Bazylika Saint Remi - Reims
          • izydor88 Re: Dzien pierwszy: Reims, Amiens, Etretat 14.10.12, 18:57
            Piękne,proszę o ciąg dalszy.
            Nawet,jeżeli nie komentuję,to nie znaczy,że nie czytam smile
            • m.maska Re: Dzien pierwszy: Reims, Amiens, Etretat 14.10.12, 19:02
              Klaro ciag dalszy bedzie na pewno - ja tylko musze to wszystko pozbierac i poukladac a przede wszystkim to musi mi sie to w glowie poukladac smile
              A Bazylika Saint Remi - chyba najpiekniejsza wewnatrz sposrod tych wszystkich slawnych kosciolow, ktore zesmy obejrzaly....
      • m.maska Bazylika Saint Remi - Reims 15.10.12, 14:52
        Bazylika Saint Remi (XI-XII wiek) (nieco na uboczu) jest uważana za najbardziej znaczącą budowlę romańską północnej Francji. Zbudowana w miejscu w którym w roku 533 został pochowany biskup (Święty) Remigiusz, do dnia dzisiejszego jest miejscem pielgrzymek, przed głównym ołtarzem w szkatule znajdują się relikwie Świętego, za ołtarzem widoczny jest grobowiec.

        W tym niegdyś królewskim Opactwie Saint-Remi, setki lat przechowywano Krzyżmo zawierające oleje do namaszczania podczas koronacji królów francuskich w pobliskiej Katedrze Notre Dame.

        Po obu stronach ściany szczytowej Bazyliki znajdują się wieże o wysokości 56m, które tylko niewiele ją przewyższają. Ściana szczytowa ozdobiona jest rozetą i wysokimi spiczastymi późnogotyckimi oknami. Styl romański widoczny jest dopiero we wnętrzu Bazyliki.

        Bazylika ma 122m długości, ale tylko 26m szerokości, całe wnętrze sprawia wrażenie lekkości, niezliczone ilości arkad, przed głównym ołtarzem zawieszony wspaniały świecznik, porównywany do świecznika Barbarossy w katedrze w Aachen(Akwizgran)...

        Koniec końców, wnętrze Bazyliki zrobiło na nas potężne wrażenie i spośród Katedr i Kościołów obejrzanych podczas tej wycieczki, najbardziej nam się podobało.

        https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-179-dc09.jpg
        • m.maska Re: Bazylika Saint Remi - Reims 15.10.12, 14:54
          Na poczatek zostawiam kilka fotek na picasa - mam nadzieje, ze z czasem uda mi sie przygotowac prezentacje, bardziej obszerna - bo fotek jest zatrzesienie, ale na to potrzebuje czasu...

          picasaweb.google.com/118383654505218407363/BazylikaSaintRemiReims#
        • al-szamanka Re: Bazylika Saint Remi - Reims 15.10.12, 21:51
          m.maska napisała:

          > Koniec końców, wnętrze Bazyliki zrobiło na nas potężne wrażenie i spośród Kated
          > r i Kościołów obejrzanych podczas tej wycieczki, najbardziej nam się podobało.


          Musze się przyznać, że o istnieniu Bazyliki w ogóle nie miałam pojęcia. Przecież zwykle słyszy się tylko o Katedrze.
          Wnętrze Bazyliki oczarowało mnie, może nawet padłam duchowo na kolana, bo piękno podcina mi nogi. Jest cudna big_grin
          Gdyby połączyć jej wewnętrzność z zewnętrznością Katedry byłby to chyba 9-y cud świata wink
          • m.maska Re: Bazylika Saint Remi - Reims 15.10.12, 22:20
            No tak, ale zewnetrznie to znowu Katedra w Chartres Cie oczarowala... nie mozna polaczyc wszystkiego... Katedra w Amiens tez jest urokliwa, taka jasna smile
            • m.maska Re: Zapraszam do Bazyliki Saint Remi 15.10.12, 23:43
              Na wypadek, jesli you tube nie wpusci muzyki towarzyszacej, umiescilam ten videoclip tez w albumie picasa:

              picasaweb.google.com/118383654505218407363/BazylikaSaintRemiReims#5799649172614065938
              • m.maska Re: Zapraszam do Bazyliki Saint Remi 31.01.13, 01:52
                felerny ten link jest... podaje tutaj wlasciwy

                picasaweb.google.com/118383654505218407363/BasiliqueSaintRemiReims?noredirect=1
            • al-szamanka Re: Zapraszam do Bazyliki Saint Remi 16.10.12, 19:47
              m.maska napisała:


              Obejrzałam prezentację na głębokim wdechu, cudna pamiątka smile
              • m.maska [...] 17.10.12, 00:37
                Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                • m.maska [...] 17.10.12, 01:02
                  Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                  • m.maska [...] 17.10.12, 01:07
                    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                    • m.maska [...] 17.10.12, 01:51
                      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                  • m.maska [...] 17.10.12, 02:18
                    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
              • m.maska Reims - La ville 17.10.12, 02:21
                Z Bazyliki pojechalysmy do miasta... navi mialo nas skierowac na parking w poblizu Katedry, kiedy skrecalam w ulice, ktora miala nas tam zaprowadzic, katem oka ujrzalam w pelnym sloncu tylne dachy Katedry, dlatego postanowilam nie szukac dalej parkingu, tylko zatrzymac sie wlasnie tam, na ulicy, przy parkomacie. Na dzien dobry parkomat zezarl nam 2 € nie wydajac zadnego kwitka i nie oddajac forsy... AL zaryzykowala wrzucenie kolejnych 2€ i tym razem dostalysmy bilecik... na 2 godziny - to bylo maksimum, jakie mozna tam bylo zaplacic... o dziwo, pierwsze zrobione w tym miejscu zdjecie ma godzine 8:40 a bilecik byl do godziny 11... byc moze godziny we Francji sa dluzsze smile
                Pieknie prezentowala sie Katedra w pelnym sloncu, tzn. tyl Katedry...

                https://www.bilder-hochladen.net/files/big/itqm-17a-e816.jpg
                • m.maska Re: Reims - La ville 17.10.12, 02:24
                  Postanowilysmy Katedre zostawic na koniec, ruszylysmy przez place Reims... pierwszym byl plac krolewski, Place Royale - zbudowany ku czci Ludwika XV, ktorego statua znajduje sie w samym centrum placu... stamtad droga prowadzila na Place du forum i dalej do Hotel de ville(ratusz).

                  Potem ulica przechodzila w deptak i konczyla sie Lukiem Triumfalnym zwanym Porte de Mars z okresu gallo-romanskiego. Ta budowla z III wieku, przypomina Porta Nigra, ktora ogladalismy w Trewirze, chociaz ta zachowala swoja jasna barwe.

                  Dalej poszlysmy na poszukiwanie Foujita Chapelle... po drodze mijalysmy kilka siedzib producentow szampana, w koncu Reims to region Champagne...

                  Foujita Chapelle, kaplica zostala zaprojektowana i ozdobiona przez Leonarda Foujite (1886-1968) japonskiego malarza zwiazanego ze Szkola Paryska, ktory w wyniku objawienia nawrocil sie na katolicyzm i przyjal chrzest. Chapelle Foujita upamietnia przezycie mistyczne, jakiego malarz doznal w bazylice Saint Remi - niestety, nie bylo nam dane zajrzec do srodka do kaplicy - w pazdzierniku jest otwarta miedzy godzina 14 i 18, o tej porze mialysmy juz byc daleko od tego miejsca...

                  W drodze powrotnej w strone katedry, AL nie mogla sie oprzec pokusie, zeby nie wejsc na targ i nie kupic kilku pieknie wygladajacych avokado, ktorych potem i tak nie zjadla, zostaly wrzucone do bagaznika, kulaly sie tam przez trzy dni a w koncu i tak zostaly wyrzucone smile
                    • m.maska Re: Spacerkiem po Reims 17.10.12, 02:33
                      Tutaj zostawiam kilka fotek, ktore umiescilam w videoclipie smile

                      picasaweb.google.com/118383654505218407363/ReimsLaVille
                      • m.maska Re: Spacerkiem po Reims 17.10.12, 20:03
                        A na Place de Parvis, znajdujacym sie po lewej stronie kiedy patrzy sie stojac przed Katedra, mozna na niewielkim skwerku zauwazyc pomnik Joanny d'Arc, na koniu... taki niewielki...

                        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/itqm-17b-4e84.jpg
                  • al-szamanka Re: Reims - La ville 17.10.12, 20:13
                    m.maska napisała:

                    > W drodze powrotnej w strone katedry, AL nie mogla sie oprzec pokusie, zeby nie
                    > wejsc na targ i nie kupic kilku pieknie wygladajacych avokado, ktorych potem i
                    > tak nie zjadla, zostaly wrzucone do bagaznika, kulaly sie tam przez trzy dni a
                    > w koncu i tak zostaly wyrzucone
                    smile


                    Bo nawet na to, aby je zjeść nie było czasu, a co dopiero znaleźć je w tym bagażnikowym bałaganie big_grin
                    • m.maska Re: Reims - La ville 17.10.12, 20:23
                      Nie przesadzaj, co jakis czas w poszukiwaniu czegos tam, trafialas na torebke z avokado i zdziwiona pytalas... a to co? po czym odkrywajac, ze to wlasnie avokado jest, odkladalac z powrotem... big_grin
                      • al-szamanka Re: Reims - La ville 17.10.12, 20:34
                        m.maska napisała:

                        > Nie przesadzaj, co jakis czas w poszukiwaniu czegos tam, trafialas na torebke z
                        > avokado i zdziwiona pytalas... a to co? po czym odkrywajac, ze to wlasnie avok
                        > ado jest, odkladalac z powrotem... big_grin

                        Bo akurat w danej chwili nie były potrzebne, no i szukałam czegoś innego big_grin
                • al-szamanka Re: Reims - La ville 17.10.12, 20:08
                  m.maska napisała:

                  > o dziwo, pierwsze zrobione w tym miejscu zdjecie ma godzine 8:40 a bilecik byl
                  > do godziny 11... byc moze godziny we Francji sa dluzsze smile


                  Moze tam automaty zaokrąglają? wink
        • m.maska Cathédrale Notre-Dame de Reims 18.10.12, 01:49
          Cathédrale Notre-Dame de Reims

          https://www.bilder-hochladen.net/files/big/itqm-17d-bffc.jpg

          Katedra jest najbardziej znaną budowlą miasta, została zbudowana w miejscu w którym biskup Remigiusz z Reims w końcu V wieku udzielił chrztu królowi Franków, Chlodwigowi I.

          Budowa Katedry rozpoczęta została w 1211 roku i zakończona na początku XIV wieku. Uznawana jest za najwspanialszą budowlę europejskiej architektury sakralnej. Na głównej fasadzie znajduje się 530 rzeźb.
          Obydwie wieże o wysokości 81,5m utraciły szpice podczas pożaru w 1480roku.

          Wnętrze Katedry ma 139m długości, 30m szerokości, nawa poprzeczna ma 49,5m i wysokość 38m.
          Poza wielką rozetą (XIIIw), która przedstawia Matkę Boską, Apostołów i Anioły, zachowało się niewiele oryginalnych witraży.

          Kaplica we wschodniej absydzie ozdobiona jest przez witraże wykonane wg projektu M. Chagalla (1974).
          Przedstawiają Drzewo Jessego, Ofiarę Abrahama, Ukrzyżowanie Chrystusa i Św.Remigiusza udzielającego chrztu Chlodwigowi I.

          https://www.bilder-hochladen.net/files/big/itqm-17c-ab54.jpg

          Katedra jest wzorcową budowlą francuskiego gotyku. Na fasadach i we wnętrzu znajduje się 2303 statuy, więcej niż w którejkolwiek innej katedrze w Europie.

          Katedra w Reims była Katedrą koronacyjną, 33 królów francuskich wybrało na miejsce koronacji właśnie to miejsce.... w pobliskiej Bazylice Saint Remi przechowywano Krzyżmo.

          Ostatnim koronowanym w Katedrze Notre Dame w Reims królem byl Karol IX a koronacja odbyła się w 1825 roku.


          W roku 1991 Katedra Notre Dame w Reims została wpisana na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO.
          • m.maska Re: Cathédrale Notre-Dame de Reims 18.10.12, 01:54
            A tutaj jeden z najsławniejszych uśmiechów Średniowiecza. Postać Uśmiechniętego Anioła.

            https://www.bilder-hochladen.net/files/big/itqm-17e-729c.jpg

            https://www.bilder-hochladen.net/files/big/itqm-17f-7fb8.jpg
            • m.maska Cathédrale Notre-Dame de Reims - kilka fotek 18.10.12, 02:24
              Na razie zostawiam na picasa kilka fotek Katedry...

              picasaweb.google.com/118383654505218407363/CathedraleNotreDameDeReims#
              • m.maska Cathédrale Notre-Dame de Reims - videoclip 18.10.12, 16:46
                A zeby nie zanudzic widza klikaniem fotki za fotka, postanowilam fotki skompletowac w prezentacji...

                • izydor88 Re: Cathédrale Notre-Dame de Reims - videoclip 18.10.12, 17:36
                  Widz czuje się w pełni usatysfakcjonowany i prosi o więcej.
                  Takie zwiedzanie bardzo odpowiada mojej wielkopolskiej naturze - i fajnie,i tanio...
                  • m.maska Re: Cathédrale Notre-Dame de Reims - videoclip 18.10.12, 18:23
                    Ale jak sama wiesz, to nie to samo, co przejsc samej tamtedy, zobaczyc te wielkosc... spojrzec w twarz Usmiechnietego Aniola o jednym skrzydle smile

                    Gdzies w necie widzialam ten pomnik Joanny D'Arc wygladal taki wielki, a gdybym przy nim stanela, pewnie siegalabym glowa do jej pasa....
                    • izydor88 Re: Cathédrale Notre-Dame de Reims - videoclip 18.10.12, 18:30
                      Sama wiem wink ,ale równie dobrze wiem,że życia mi nie starczy na zobaczenie wszystkiego.
                      I podziwiam zawsze - tych z aparatem i kamerką.Ja - chłonę wszystko - na oko,ucho,węch i smak.
                      Resztę poznaję ze zdjęć NL smile
                      • m.maska Re: Cathédrale Notre-Dame de Reims - videoclip 18.10.12, 18:42
                        izydor88 napisała:

                        > Sama wiem wink ,ale równie dobrze wiem,że życia mi nie starczy na zobaczenie wszy
                        > stkiego.

                        > I podziwiam zawsze - tych z aparatem i kamerką.Ja - chłonę wszystko - na oko,uc
                        > ho,węch i smak.
                        > Resztę poznaję ze zdjęć NL smile

                        Oj prawda... pisalam o tym, kiedy we wrzesniu bylam w kraju... moj przyjaciel z grupa podobnych zapalencow, spelnili swoje marzenia i pojechali w czerwcu nad Bajkal - urlop ekstremalny - ogladalam fotki, ogladalam filmy... wspaniala przygoda, ale ja bym sie na to nie pisala - warunki spartanskie, na kutrze wszyscy siedzieli z glowami opatulonymi jakimis gazami, tak potwornie zarly komary czy inne meszki... jedna z pan lekarek wrocila z zapaleniem opon mozgowych od ugryzienia czegos tam i przez chwile wygladalo to nieciekawie... kiedy wyrazilam watpliwosc czy kolejny raz pojechalaby na taki "urlop", wszyscy zapewnili mnie, ze ona - na pewno... a to grupa ludzi blizsza szescdziesiatki juz...
                        Sluchalam tych opowiesci i ogladalam "dokumentacje" zafascynowana... ja tam na pewno nie pojade ale zobaczyc nawet cudzymi oczami, to duza frajda...
                        • izydor88 Re: Cathédrale Notre-Dame de Reims - videoclip 18.10.12, 19:00
                          Zapaleńcy i....napaleńcy są wśród nas.
                          Ja...nie.
                          Żadnego wczesnego wstawania i bycia pozbawionym jedzenia!
                          Ale Bajkał...o,tak,tu bym się poświęciła...
                          • al-szamanka Re: Cathédrale Notre-Dame de Reims - videoclip 18.10.12, 21:53
                            izydor88 napisała:

                            > Zapaleńcy i....napaleńcy są wśród nas.
                            > Ja...nie.
                            > Żadnego wczesnego wstawania i bycia pozbawionym jedzenia!
                            > Ale Bajkał...o,tak,tu bym się poświęciła...


                            Ach, Klaro, jeść można w domu i wysypiać se tez. Raz można z takich wygód zrezygnować, aby napchać się wrażeniami po brzegi
                            • m.maska Re: Cathédrale Notre-Dame de Reims - videoclip 18.10.12, 23:43
                              Pamietam jak pod koniec lipca Junior wzdychal z upalu w Sevilli ap otem w Granadzie - wtedy powiedzialam mu, teraz omdlewasz z upalu, ale kiedy wrocimy do domu(a u nas w tym czasie bylo naprawde zimno 17°) bedziesz pamietal to co widziales, co przezyles, nie bedziesz odczuwal ani upalu, ani zmeczenia...
                              Takie wyjazdy to dla mnie okres kiedy nie mam czasu ani spac, ani jesc... wieczorem, kiedy Slonce zachodzi i zamykaja mi dostep do takich wrazen, moge spokojnie usiasc i zjesc - po to tylko zeby pasc zmeczona do lozka...
            • al-szamanka Re: Cathédrale Notre-Dame de Reims 18.10.12, 21:37
              m.maska napisała:

              > A tutaj jeden z najsławniejszych uśmiechów Średniowiecza. Postać Uśmiechniętego
              > Anioła.
              >
              > https://www.bilder-hochladen.net/files/big/itqm-17e-729c.jpg
              >
              > https://www.bilder-hochladen.net/files/big/itqm-17f-7fb8.jpg


              Nie dość, że uśmiechnięty ten anioł, to jeszcze jednoskrzydlaty smile
          • m.maska Cathédrale Notre-Dame d'Amiens 18.10.12, 21:46
            Przy parkomacie w Reims byłyśmy kilka minut przed 11... w tej sytuacji wiadomo było, że dysponujemy na tyle czasem, żeby pojechać wprost do Amiens. To miało być 170km, obliczone wg Google na dwie godziny jazdy – teraz kiedy patrzę na fotki, pierwszą zrobiłam o 13:01... wszystko się zgadzało.
            Amiens, było na trasie, ale nie było pewne, czy rzeczywiście czasowo zdążymy, wiedziałam, że naszą wizytę w tym mieście ograniczymy do obejrzenia Katedry... navi skierowało mnie do najbliższego parkingu podziemnego znajdującego się w pobliżu Katedry, stromy był ten zjazd tak bardzo, że wjeżdżając nie widziałam wlasciwie dokąd ta droga prowadzi, odpowiednio stromy był też podjazd...
            Im bardziej zbliżałyśmy się do Amiens, tym częściej pojawiał się deszcz – ten miał się już tak na dobre pojawić kiedy dotarłyśmy na wybrzeże....

            Pozostając przy Amiens – z tego co zdążyłam zauważyć, centrum(wokół Katedry) przypomina weneckie kanały, domy stojące w wodzie i prowadzące do nich mosty...i Katedra...jest olśniewająco jasna jak na budowlę, która ma tyle wieków za sobą.
            Cathédrale Notre Dame d’Amiens posiada najwyższe sklepienie nawy głównej wśród francuskich Katedr (42,30m) i... interesującą fasadę zachodnią...oczywiście główna fasada, statuy 22 królów no i to że jest taka jasna...

            W historii architektury Notre-Dame d’Amiens jest jedną z trzech klasycznych Katedr francuskiego gotyku, obok Notre-Dame de Chartres i Notre-Dame de Reims.
            Właśnie Katedra w Amiens stała się wzorcem dla wkrótce po zakończeniu jej budowy, rozpoczetej budowy Katedry w Kolonii i wiele wieków później dla St.Patrick’s Cathedral w Nowym Jorku.
            Katedra została w roku 1981 wpisana na listę światowego dziedzictwa kultury, UNESCO.

            Jaka jest? Zobaczcie sami.

            https://www.bilder-hochladen.net/files/big/itqm-17g-86df.jpg
            • al-szamanka Re: Cathédrale Notre-Dame d'Amiens 18.10.12, 22:05
              m.maska napisała:

              > Jaka jest? Zobaczcie sami.
              >
              > https://www.bilder-hochladen.net/files/big/itqm-17g-86df.jpg


              Jest piękna i cieszę się, że widziałam ją "na żywo"
              • m.maska Cathédrale Notre-Dame d'Amiens - kilka fotek 19.10.12, 02:09
                A tutaj kilka fotek Katedry w Amiens.... i AL pod parasolem

                picasaweb.google.com/118383654505218407363/CathedraleNotreDameDAmiens#
                • al-szamanka Re: Cathédrale Notre-Dame d'Amiens - kilka fotek 19.10.12, 19:00
                  Tak, tak, AL pod parasolem. I tak mi to nie pomogło i w pewnym momencie w butach chlupotało
                  • m.maska Re: Cathédrale Notre-Dame d'Amiens - kilka fotek 19.10.12, 20:37
                    no przeciez mowilam, ze przydalyby sie kalosze i peleryna.... smile
                    • al-szamanka Re: Cathédrale Notre-Dame d'Amiens - kilka fotek 19.10.12, 20:41
                      Następny raz zaopatrzymy się w nie
              • m.maska [...] 20.10.12, 02:01
                Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
              • m.maska Re: Cathédrale Notre-Dame d'Amiens...videoclip 20.10.12, 02:02
                No i zapomnialam napisac, ze w Katedrze w Amiens tez jest labirynt na posadzce, wprawdzie nie tak spektakularny jak w Katedrze w Chartres bo odtworzony w latach 1894-97 na podstawie zniszczonego w roku 1288 pierwowzoru. Ten labirynt ma wielkosc 12 x 5 m...
                • al-szamanka Re: Cathédrale Notre-Dame d'Amiens...videoclip 20.10.12, 15:04
                  No i w tej właśnie katedrze pacnął tuz przede mną kamyk, który odłamał się od od kwietnego zwieńczenia kolumny. Wzięłam go po prostu ze sobą, leży na moim nocnym stoliku i szepcze do mnie setkami lat smile
                  • al-szamanka Re: Cathédrale Notre-Dame d'Amiens...videoclip 20.10.12, 15:42
                    Teraz już wiem dlaczego ciągle krzyczałaś do mnie stop. Jako szybkochodząca bez przerwy wchodziłam Ci przed aparat fotograficzny. Widzę na wielu zdjęciach albo siebie, albo przynajmniej kawałek mojej parasolki.
                    • m.maska Re: Cathédrale Notre-Dame d'Amiens...videoclip 20.10.12, 20:39
                      hm... mojej parasolki raczej - ona wcale nie zmienila wlascicielki wink nadal jezdzi w moim bagazniku smile

                      A to ze wchodzials mi nieustannie w obiektyw? to wina tego, ze przestalam chodzic fotografujac, bo zbyt wiele razy zdarzylo mi sie poleciec na nos i dlatego kiedy robie zdjecie, staram sie mimo wszystko zastopowac smile
              • m.maska Ètretat 20.10.12, 20:50
                Z Amiens jechałyśmy wprost na wybrzeże do Ètretat, 170km, nie tylko autostradą i w jak najgorszych warunkach, rozpadało się już na dobre. Kiedy przyjechałyśmy do Ètretat, lało tak, jak tylko nad morzem może lać. Czasu miałyśmy pod dostatkiem, przynajmniej 2,5 godziny do zachodu Słońca, ale musiałyśmy się zadowolić obejrzeniem z deptaka, " La Côte d'albâtre" wybrzeża alabastrowego, nazywanego tak z powodu barwy kredowych skał tworzących w tym miejscu klify o wysokości ponad 100m.


                Nazwa Ètretat, tak nerwowa i umykająca, dźwięczna i radosna, czyż nie brzmi jak odgłos fal rozbijających się o żwirowe nabrzeże? Wielokrotnie utrwalona na płótnie plaża, jej przepiękne okolice zwane bramami zdają się miejscem ze snów(...) pisał Guy de Maupassant.

                W Ètretat znajdują się najbardziej znane miejsca La Côte d'albâtre warte obejrzenia... plaża Ètretat jest zatoczką otoczoną z dwóch stron wielkimi klifami...od wschodu Falaise d’Amont w której morze wypłukało „bramę” i od zachodu Falaise d’Aval z „Porte d’Aval”. Victor Hugo opisał tę formację jako „słoń, który zanurzył trąbę w morzu”. Skąd wzięło się takie porównanie? Na fotkach można to podobieństwo zauważyć bez trudu. Także Claude Monet utrwalił te miejsca na swoich obrazach.

                https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-17j-1baf.jpg

                to nie moja fotka... tak ładnie nie było


                Po wschodniej stronie Ètretat, wysoko na klifie znajduje się mały kościółek a tuż przy nim niewielki pomnik, poświęcony pamięci dwóch pilotów, którzy w 1927 roku dokonali pierwszej próby przelotu nad Atlantykiem. Coli i Nungesser ostatni raz byli widziani ze swoim „urządzeniem latającym” właśnie w Ètretat, zanim zaginęli na zawsze....

                Nieopodal „Porte d’Aval” wznosi się samotnie słynna igła „L’Aiguille o wysokości 70m.n.p.m.
                Poniżej „Porte d’Aval” znajduje się niewielka grota, do której można dotrzeć od strony Ètretat tylko podczas odpływu, ale przed taką wycieczką trzeba dobrze przestudiować plan pływów, aby nagły przypływ nie sprawił niemilej niespodzianki.

                Po obu stronach Ètretat są szlaki, które umożliwiają wędrówki po klifach i na pewno widoki zapierają dech w piersiach, ale z powodu pogody niestety z tego musiałyśmy zrezygnować.... Bucik AL nasiąknął wodą, byłyśmy zmęczone, niewyspane i tak miałyśmy szczęście, że w natłoku samochodów udało nam się względnie szybko znaleźć miejsce do zaparkowania i przejść się trochę po zalanym deszczem deptaku.

                Na moją propozycję, że skoro tutaj już jesteśmy, to może zjedzmy coś – bo restauracji było tam zatrzęsienie, AL rzuciła, że lepiej najpierw zakwaterujmy się w hotelu a potem już będzie spokojniej....to był błąd, nie wróciłyśmy tam już.

                ...zrobiłam kilka fotek, ale... no właśnie ale - są takie na jakie warunki pogodowe pozwoliły...
                • m.maska Ètretat - kilka fotek 20.10.12, 22:16
                  picasaweb.google.com/118383654505218407363/Etretat
                  takich deszczowych bardzo... smile
                  • m.maska Ètretat - videoclip 21.10.12, 01:13
                    oczywiscie te sloneczne fotki wzielam z netu... nasze sa deszczowe...

                    • al-szamanka Re: Ètretat - videoclip 21.10.12, 11:16
                      Rzeczywiście brakowało nam słońca, ale i tak widziałyśmy wszystko, co trzeba big_grin
                • m.maska Ètretat - koniec pierwszego dnia.... 21.10.12, 14:18
                  Obie byłyśmy zmęczone, co zapewne nie przeszkadzałoby nam żeby pochodzić po klifach, gdyby warunki pogodowe na to pozwoliły… AL miała za sobą piątkowe szkolenie, które skończyło się o 17, o 19 wsiadła w pociąg i z jedną przesiadką na szczęście dotarła na miejsce o godzinie 1 w nocy... ja ambitnie w piątek wstałam o 7 rano, więc byłam niedospana i miałam nadzieję, że jak wieczorem padnę, to pośpię przynajmniej 6-7 godzin – obudziłam się po dwóch godzinach i nie było mowy o dalszym spaniu – to się nazywa Reisefieber.

                  Wyruszyłyśmy w drogę krotko po trzeciej i cały czas byłyśmy na najwyższych obrotach... w Reims, zanim ruszyłyśmy w drogę do Amiens, AL kupiła bagietkę i to było nasze wyżywienie na ten dzień, skubałyśmy tę bagietkę...mia lam wprawdzie na wszelki wypadek jeszcze w bagażniku jakieś chinois, tak awaryjnie... Odżywianie się bagietką, przerobiłyśmy już z AL w ubiegłym roku w Paryżu – więc nie było to nic nowego...

                  W końcu dotarłyśmy do hotelu, znajdował się okolu 5km od wybrzeża – przy dobrej pogodzie można byłoby zrobić sobie wieczorem spacerek nad morze, ale pogoda była właśnie taka...
                  Recepcjonista zapytał nas czy chcemy jeść w sąsiedniej restauracji, czy pojedziemy do Ètretat? Na ten dzień, miałam dosyć siedzenia za kierownicą a samochód był tak ciasno ustawiony na parkingu, że nie miałam ochoty na kolejne manewry. Pan poinformował nas, że jeśli chcemy zjeść w sąsiedniej restauracji musimy zrobić rezerwację – zdecydowałyśmy się na godzinę 20 i pan y recepcji obiecał nam to załatwić.... niestety, kiedy już rozłożyłyśmy się na dobre w pokoju otrzymałyśmy wiadomość, że w restauracji miejsc nie ma, wszystko zarezerwowane...prima... zapewne nie tylko nam ie uśmiechała się wędrówka do Étretat...

                  AL niewiele się zastanawiając zeszła do sklepiku który minęłyśmy jadąc do hotelu i dokonała „zakupów”... bagietka i kozi ser... kawę miałyśmy swoją...dopiero kiedy już właściwie byłam syta zauważyłam, że ten kozi ser zapijałam cappuccino o smaku toblerone, że nie pasowało? No cóż – wybór był niewielki, miałam jeszcze cappuccino o smaku dain – która miałaby być lepsza?

                  Padłyśmy chyba około godziny 21 i spałyśmy dopóki o 4:45 nie rozdzwonił się alarm komórki....

                  http://s1.directupload.net/images/121021/b9x5iuxq.jpg

                  A taki był widok z okna hotelowego o 19:39....6.10.2012
      • m.maska Dzien pierwszy: droga do Reims... 16.10.12, 12:59
        Nagromadzilo sie tych wrazen tyle, ze w rezultacie zupelnie wylecialy mi z pamieci "pierwsze" wydarzenia na francuskiej ziemi...
        Oczywiscie, ze jesli wyjezdza sie tak wczesnie, ma sie juz wypitych kilka kaw, oprocz tego wzielysmy na droge dwa duze termosowe kubki z kawa... wczesniej czy pozniej musiala sie odezwac "natura".... zjechalysmy na stacje benzynowa w celu.... skorzystania z toalety.
        Niestety przejscie od kasy do toalety bylo przewiazane tasiemkami, przejscia nie bylo.
        Przy kasie stalo kilku facetow, za kasa tez facet - AL zapytala o toalete.... dowiedzialysmy sie, ze toalety sa wlasnie sprzatane, wejsc nie mozna... a gdzie mozna?... panowie poradzili nam, zeby pojsc za budynek w krzaki - bylo to dla nich tak oczywiste, ze nas zatkalo - poszlysmy tam... fetor unoszacy sie nad tym miejscem wskazywal, ze nie pierwszy raz skierowano tam chetnych do skorzystania z toalety.... Francja
        • al-szamanka Re: Dzien pierwszy: droga do Reims... 16.10.12, 19:55
          m.maska napisała:

          > Nagromadzilo sie tych wrazen tyle, ze w rezultacie zupelnie wylecialy mi z pami
          > eci "pierwsze" wydarzenia na francuskiej ziemi...
          > Oczywiscie, ze jesli wyjezdza sie tak wczesnie, ma sie juz wypitych kilka kaw,
          > oprocz tego wzielysmy na droge dwa duze termosowe kubki z kawa... wczesniej czy
          > pozniej musiala sie odezwac "natura".... zjechalysmy na stacje benzynowa w cel
          > u.... skorzystania z toalety.
          > Niestety przejscie od kasy do toalety bylo przewiazane tasiemkami, przejscia ni
          > e bylo.
          > Przy kasie stalo kilku facetow, za kasa tez facet - AL zapytala o toalete.... d
          > owiedzialysmy sie, ze toalety sa wlasnie sprzatane, wejsc nie mozna... a gdzie
          > mozna?... panowie poradzili nam, zeby pojsc za budynek w krzaki - bylo to dla n
          > ich tak oczywiste, ze nas zatkalo - poszlysmy tam... fetor unoszacy sie nad tym
          > miejscem wskazywal, ze nie pierwszy raz skierowano tam chetnych do skorzystani
          > a z toalety.... Francja


          To było przeżycie, jak w jakimś dzikim kraju. Ciemności, fetor, i wkoło same tiry, a w nich śpiący, albo i nie, kierowcy. Miałam wrażenie, że za moment wyskoczy jakiś z kabiny.....
          Bałam się pomyśleć, jaki brudny pomysł może takiemu przyjść do głowy
          • m.maska Re: Dzien pierwszy: droga do Reims... 16.10.12, 20:07
            Stanowczo wole pelne iluminacji stacje benzynowe po niemieckiej stronie....czyste toalety, wprawdzie platne, ale czyste, cieple i bezpieczne...zreszta na tych stacjach jest nieustanny ruch - tam we Francji bylo niebezpiecznie pusto...
            • al-szamanka Re: Dzien pierwszy: droga do Reims... 16.10.12, 20:29
              m.maska napisała:

              > Stanowczo wole pelne iluminacji stacje benzynowe po niemieckiej stronie....czys
              > te toalety, wprawdzie platne, ale czyste, cieple i bezpieczne...zreszta na tych
              > stacjach jest nieustanny ruch - tam we Francji bylo niebezpiecznie pusto...


              No właśnie, tam nieodpłatne i dlatego wysyłają człowieka za róg, albo w krzaki.
              • m.maska Re: Dzien pierwszy: droga do Reims... 16.10.12, 21:25
                Tak jak juz napisalam, zabytki maja fantastyczne... ale cala logistyka - do kitu... problemy z tankowaniem ze znalezieniem miejsca zeby mozna bylo cos zjesc, oplaty za autostrady, ktore zezarly nam chyba wiecej kasy niz benzyna a w koncu trzeciego dnia w ogole nie jezdzilysmy autostradami... hotel w ktorym w pokoju i lazience jest rowno jedno gniazdko elektryczne... no... i to myto, co przejazd to inne zasady oplat...
    • al-szamanka Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 14.10.12, 21:20
      A tu Ty....big_grin, załapałaś się w prawym, dolnym rogu big_grin


      https://i45.tinypic.com/2ywzk09.jpg
      • m.maska Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 14.10.12, 22:19
        Na ilu zdjeciach Ty sie zalapalas, zobaczysz dopiero jak je wszystkie uporzadkuje - nieustannie wyrywalas sie przed "szereg".... smile
        • zuza_anna Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 15.10.12, 16:32
          AL, Maseczko dziękuję za piękną kartkę kiss kiss


          https://imageshack.us/scaled/landing/827/img4003p.jpg
          • maja-z-podworka Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 15.10.12, 16:56
            Ja również dziękuję - AL, Maseczko smile
            Kartkę właśnie dziś wyjęłam ze skrzynki - ślicznie tam jest.
            Raczej nie przewiduję zwiedzania zamków nad Loarą - tak się poukładało, że to raczej nie będzie możliwe, a zawsze chciałam je zwiedzić. ieszę się więc, że zobaczę je za Waszym pośrednictwem....Może też Małe wybierze się tam w przyszłym roku....
            • m.maska Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 15.10.12, 17:06
              Nie lubie Francji, nie lubie francuskich "porzadkow" wkurzaja mnie ich oznakowania na autostradzie, ale zabytki maja wspaniale i naprawde warto wziac to na siebie....
              "Zamki nad Loara" nie wiem dlaczego utarlo sie, ze sa to zamki, zamek kojarzy sie z jakas warownia, to w wiekszosci sa palace i w tym wypadku Francuzi nie sa drobiazgowi i mozna sobie latac po tych komnatach i fotografowac do upojenia, z lampa i bez lampy... poza jednym "zamkiem" w Blois, przy wejsciu na komnaty zaznaczono, ze nie wolno fotografowac ale i tak nikt tego tam nie pilnowal... panie, ktore mialy takie zadanie, kiedy wchodzilysmy do danego pomieszczenia, dyskretnie sie ulatnialy smile
          • m.maska Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 15.10.12, 16:57
            i tam lalo nam sie na glowy, i tam wlasnie zmoczylam portki tak bardzo, ze zassalo sie az do kolan... a po wyjsciu to zmoczylo nam portki juz wlasciwie w calosci smile a potem nam parowaly szyby w samochodzie.........i tam AL wyskoczyla na dach jak z procy, mimo, ze tygodniami zarzekala sie na skypie, ze ona to na dach nie wejdzie, mowy nie ma....a ten dach - widac chyba, ze wart jest obejrzenia smile
            • izydor88 Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 15.10.12, 17:09
              Proszę o ciąg dalszy Waszych przygód wink
              Zawsze wydawało mi się,że NL jest mistrzem jedzenia dziwnych rzeczy w dziwnych miejscach.
              Ale AL jedząca bagietkę z oliwkową pastą z...niebieskiego buta z bagażnika...zachwiało moją pewnością,że NL jest - absolutnie wyjątkowy smilesmilesmile
              • m.maska Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 15.10.12, 17:36
                W bagazniku byl tak nieprzecietny balagan, bo wrzucalo sie tam wszystko na szybko, ze nie bylo nigdzie dostatecznie stabilnego miejsca w ktorym sloik z pasta oliwkowa moglby stac... bucik az sie prosil do wykorzystania smile
                • izydor88 Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 15.10.12, 18:01
                  Maseczko - chyba jednak jesteś trochę "zniemczona" smile
                  Tłumaczyć się z bałaganu w bagażniku? wink
                  • m.maska Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 15.10.12, 18:28
                    Klaro, bo poza tym, ze mialysmy wzglednie uporzadkowane rzeczy w walizkach, to buty, kurtki i inne wdzianka fruwaly po calym bagazniku, wymieszane z bagietkami, flaszkami, notatkami i calym innym badziewiem, ktore sprawialo, ze wygladalo na to, ze tam sie niczego nie odnajdzie... tak sie tez zreszta stalo, ze w drodze powrotnej nie moglam znalezc butow, ktore by mi sie przydaly na droge... odnalazlam je dopiero w domu, po wypakowaniu wszystkiego, byly w koszyku z jedzeniem i napojami... smile
                • maja-z-podworka Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 15.10.12, 18:17
                  Pałace...wbrew pozorom to jednak gorzej brzmi, nie sądzisz Maseczko?
                  Pałac, to takie banalne, a zamek przywodzi na myśl zamierzchłą historię, pochodnie, szczęk broni, duchy....
                  Jakoś mi ten bałagan w bagażniku pasuje do takiej wycieczkismile

                  Na dach?!!!!!!!! AL - podziwiam, ale nie zazdroszczę! Ja bym nie wlazła, choćby nie wiem co mi opowiadali....
                  • m.maska Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 15.10.12, 18:21
                    Majeczko... AL nawet nie wiedziala kiedy sie tam znalazla i byla i chodzila... najgorsze wejscie bylo w Villandry na wieze, bo tam sie szlo takimi waskimi kreconymi schodkami, ktore na dodatek pochylaly sie do srodka i sprawialy wrazenie, ze moga sie w kazdej chwili zarwac...
                    W Chambord, AL znalazla dla siebie wytlumaczenie, mimo, ze wczesniej tych argumentow nie chciala przyjac do wiadomosci: jesli to sie nie zawalilo przez 10 wiekow, to teraz tez sie nie zawali smile
                    • al-szamanka Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 15.10.12, 18:41
                      m.maska napisała:

                      > W Chambord, AL znalazla dla siebie wytlumaczenie, mimo, ze wczesniej tych argum
                      > entow nie chciala przyjac do wiadomosci: jesli to sie nie zawalilo przez 10 wie
                      > kow, to teraz tez sie nie zawali smile


                      I powtarzałam to sobie jak mantręwink
                      A pierwsza byłam tylko dlatego, że po prostu szybciej chodzę
                      • m.maska Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 15.10.12, 18:45
                        Jasne... szybciej chodzisz, oczywiscie bez aparatu... ja zawsze w tyle, bo nauczona doswiadczeniem, zatrzymuje sie kiedy robie fotki... a i to nie zawsze wink
                      • maja-z-podworka Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 15.10.12, 18:47
                        AL.
                        Mam pewność, że schody zostaną i będą tam sobie egzystowały przez następne setki lat. To mój los mnie niepokoi, nie schodów.
                        jestem pewna, że gdybym tam wlazła, to nieuchronnie zlecę na dół.
                        Schody zostaną, ale to dość marna pociecha.
                        • al-szamanka Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 15.10.12, 19:03
                          Majeczko, jeżeli ja nie spadłam, to Ty tym bardziej nie. Przecież nie jesteś taką niepoważną, nieostrożną chaotką jak ja
                          • maja-z-podworka Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 15.10.12, 21:33

                            "Przecież nie jesteś taką niepoważną, nieostrożną chaotką jak ja"
                            To miłe, że tak sądzisz....Dowód na to, że przyjaciele patrzą przez różowe okulary.
                            Nie chcesz wiedzieć, co powiedzialby o mnie realistycznie nastawiony, obiektywny obserwator. smile
                            • m.maska Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 15.10.12, 22:24
                              No i ja tez nie spadlam, bo AL caly czas miala nade mna piecze... tak naprawde, nie wiem, jak Ona miala odwage jechac ze mna taka trase, jesli podczas chodzenia nieustannie uwazala, zebym gdzies nie "padla na kolana".... bo mnie sie to zdarza dosyc czesto kiedy latam z kamera w rece... smile od pewnego czasu juz bardziej uwazam smile staram sie nie robic fotek w biegu smile
              • al-szamanka Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 15.10.12, 19:19
                izydor88 napisała:

                > Proszę o ciąg dalszy Waszych przygód wink
                > Zawsze wydawało mi się,że NL jest mistrzem jedzenia dziwnych rzeczy w dziwnych
                > miejscach.
                > Ale AL jedząca bagietkę z oliwkową pastą z...niebieskiego buta z bagażnika...za
                > chwiało moją pewnością,że NL jest - absolutnie wyjątkowy smilesmilesmile



                Wnoszę poprawkę - tak naprawdę but jest zielony
                • m.maska Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 15.10.12, 22:25
                  i poprzedniego dnia ten drugi przemokl, w Etretat.... smile
                  • m.maska Re: Reims, Pont de Normandie, Blois, Villandry 15.10.12, 22:26
                    ten suchy mogl zostac wykorzystany w charakterze podstawki, mokry fruwal gdzies po bagazniku smile
Pełna wersja