7 listopada 2012 - pamietna data(?)...

07.11.12, 02:38
hihi.... no dobra, poniewaz widze, ze nikt nie kwapi sie do zalozenia nowego watku - rany jak to dobrze, ze nie trzeba pilnowac, bo rowno z wybiciem polnocy pojawial sie nowy watek z nazwa dnia tygodnia - uffff... a tak kazdy moze miec ten przywilej i nikt nie musi probowac wstrzelic sie miedzy wybicie polnocy a wklejenie nowego watka - to trzeba miec nie bardzo po kolei.... no ale roznie to bywa...
    • m.maska Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 07.11.12, 02:39
      Tak wiec Dobranoc Wam i Dzien Dobry AL... bo chyba to Ty bedziesz dzisiaj pierwsza....smile
      • al-szamanka Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 07.11.12, 06:08
        No i jestem pierwsza!!!!!!
        Niesamowite, Maseczko,, że tak dokładnie to przewidziałaś. Telepatka chyba jesteś big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        Pięknie otworzyłaś nowy watek - uśmiałam się jak fretka i w dobrym nastroju do pracy pójdę. Jak to niewiele trzebabig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

        Spokojnego dnia smile
    • zuza_anna Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 07.11.12, 10:03
      Dzień dobry Wszystkim! A co wydarzyło się tego dnia, bo nie pamiętam. Pozdrawiam i miłego dnia życzę smile
      • m.maska Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 07.11.12, 10:25
        Hej, hej, witaj Zuza... wpadam i wypadam ale kolo poludnia powinnam juz byc z powrotem... to Wam cos opowiem... smile

        W nocy probowalam wstrzelic videoclip na you tube, ale chyba cos z nim przesadzilam i nie wyszlo tak jak trzeba - videoclip z miasta Chartres - bede musiala sie dzisiaj poglowic... a tak bym juz chciala zakonczyc tamten dzien/watek i przejsc dalej... smile
      • m.maska Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 07.11.12, 14:23
        zuza_anna napisała:

        > Dzień dobry Wszystkim! A co wydarzyło się tego dnia, bo nie pamiętam. Pozdrawia
        > m i miłego dnia życzę smile
        >

        Zuza, to jest data, ktora, uwazam, ze zasluguje na oddzielny watek wink
    • m.maska Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 07.11.12, 13:20
      m.maska napisała:

      > hihi.... no dobra, poniewaz widze, ze nikt nie kwapi sie do zalozenia nowego wa
      > tku - rany jak to dobrze, ze nie trzeba pilnowac, bo rowno z wybiciem polnocy p
      > ojawial sie nowy watek z nazwa dnia tygodnia - uffff... a tak kazdy moze miec t
      > en przywilej i nikt nie musi probowac wstrzelic sie miedzy wybicie polnocy a wk
      > lejenie nowego watka - to trzeba miec nie bardzo po kolei.... no ale roznie to
      > bywa...


      No i widze, ze po raz bylo pozno a po dwa no tak bylam podniecona faktem, ze zakladam ot tak sobie watek i nie musze z nikim leciec na wyscigi, ze popelnilam blad.... uffff... sorry...

      watku... oczywiscie....
      • m.maska Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 07.11.12, 13:20
        No i przewidzialam, ze bedzie smiesznie.... big_grin
        • m.maska Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 07.11.12, 13:22
          A teraz popracuje nad videoclipem z Chartres bo cos w nim sie nie tak porobilo...
          • leziox Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 07.11.12, 13:39
            Ja wiem,ja wiem plose Pani!To wsystko te cholelne olbsy!
            • 1zorro-bis Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 07.11.12, 14:11
              big_grinsmirk
            • m.maska Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 07.11.12, 14:22
              leziox napisał:

              > Ja wiem,ja wiem plose Pani!To wsystko te cholelne olbsy!

              Leziox spokojnie... ten videoclip z Katedry to zamknela Gema i zadne Orbsy tutaj nic nie mialy do gadania, widac wobec Gemy sa bezsilne...
              A ten drugi z miasta, to tam Orbsow nie bylo - chociaz kto wie, bo tam flesza nie uzywalam i byc moze chca sie chociaz tak zamanifestowac.... big_grin
            • m.maska Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 07.11.12, 14:24
              leziox napisał:

              > Ja wiem,ja wiem plose Pani!To wsystko te cholelne olbsy!

              Ale moj blad w otwarciu, to na pewno Orbsy - jak to dobrze, ze teraz bedzie na kogo zwalic... wink
            • m.maska Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 07.11.12, 14:26
              Wiedzialam, ze dzialaja - przestawily mi ustawienia: nie powiadamiaj o nowych wpisach, na powiadamiaj... Myslisz, Leziox, ze to Orbsy zrobily balagan z tymi powiadamianiami i adminom z GW niewinnie sie oberwalo?
              • leziox Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 07.11.12, 15:58
                A pewnie ze tak.Pamietasz cosmy o nich wygadywali?Teraz na nas sie odgrywaja.Ja dzisiaj musialem zmieniac wycieraczki w aucie bo zaczely nagle zgrzytac na szybie smile
                • m.maska Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 07.11.12, 16:17
                  No wlasnie, czy ja moge tutaj, tzn. na ICH watku przytoczyc nasze "genialne" wnioski? wink
                • m.maska Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 07.11.12, 16:18
                  leziox napisał:

                  > A pewnie ze tak.Pamietasz cosmy o nich wygadywali?Teraz na nas sie odgrywaja.Ja
                  > dzisiaj musialem zmieniac wycieraczki w aucie bo zaczely nagle zgrzytac na szy
                  > bie smile

                  Pewnikiem cos Ci zmajstrowaly... piaskiem po szybie? po oczach?
                  • leziox Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 07.11.12, 17:31
                    Przytoczyc mozna zawsze,niech nie mysla ze moga tak dzialac bezkarnie.
                    PS-co do wycieraczek,nie byl to piasek tylko metal bo w nocy cos zezarlo kawalek gumy wycieraczkowej i zaczelo mi rysowac szybe.
                    Mysle ze orbsy wstawily kawalek diamencika zeby ta szybe calkiem przeciac a potem wyjely jak sie zorientowalem o co chodzi.
                    • m.maska Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 07.11.12, 18:02
                      W ramach naszej "pokuty", zeby pokazac, ze jednak mamy wyrzuty sumienia w zwiazku z wczorajsza dyskusja - wyznamy nasze "grzechy"....moze mi daruja, niedawno byly wycieraczki sprawdzane, ale na pewno maja wiecej fantazji i nie beda sie powtarzac....
                    • m.maska Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 07.11.12, 19:03
                      No i znowu mialam wlaczone powiadamianie, a wylaczylam - no to kto tu miesza?
                      • maja-z-podworka Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 07.11.12, 19:55
                        Witajcie smile
                        Przelatuję w roli komety. smile
                        Pozdrowienia smile
                        • m.maska Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 07.11.12, 20:02
                          No bardzo ... a blask pozostal smile
                          • al-szamanka Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 07.11.12, 21:10
                            smile smile smile
    • al-szamanka 8.11.2012.....huuuurrra, słońce!!! 08.11.12, 08:21
      Pięknie jest, na niebie ani chmurki.
      Jeszcze nieco chłodno, ale bez przymrozku, a ja na chybcika się przygotowuje, bo z samochodem jechać muszę, aby mi przylepili Pickerl - ciekawe ile zapłacę, poprzedni warsztat (ten splajtowany) zawsze coś znalazł, aby tylko moją kieszeń przetrzepać.
      Wolne mam, a biegania sporo.

      Wesołego dnia smile
      • zuza_anna Re: 8.11.2012.....huuuurrra, słońce!!! 08.11.12, 09:15
        U kogo słońce, u tego słońce, u mnie wietrznie i pochmurno, i opady deszczu zapowiadają.
        Oby do wiosny wink Dzień dobry Wszystkim. Niech ten dzień będzie spokojny i radosny. Pozdrawiam smile
        • m.maska Re: 8.11.2012.....huuuurrra, słońce!!! 08.11.12, 12:51
          Dzien Dobry... no pogodowo, to blizej mi do Zuzy - AL mieszka po prostu po slonecznej stronie smile
          • 777.czarek Re: 8.11.2012.....huuuurrra, słońce!!! 08.11.12, 14:37
            W Wawie od kilku dni psia pogoda ale co się dziwić, jesień w pełni to i nie dziwota że 'mokro chłodno głodno i do domu daleko' smile a w marketach już święta. Choinki i świecidełka już wystawiane do sprzedaży a świąteczne dekoracje w trakcie 'montażu'. Grunt to nie poddawać się jesiennej chandrze, Alleluja i do przodu wink
            • m.maska Re: 8.11.2012.....huuuurrra, słońce!!! 08.11.12, 15:11
              I wiesz co Czarek, jesli sie chce kupic jakies ladne swiecidelka to trzeba to robic teraz, bo kiedy sie o tym pomysli na dwa tygodnie przed Swietami to pozostaja juz tylko jakies marne resztki...

              W ubieglym roku mialam taka historie - wprawdzie dopiero w przeddzien Swiat, ubralam choinke, zalozylam lampki i... po jakims czasie lampki mi zgasly - rzucilam sie natychmiast zeby kupic nastepny zestaw i oczywiscie wybor byl zaden, musialam jechac do specjalistycznego sklepu, pomyslanego dla Amerykanow, ktorzy maja na tym punkcie lekkiego hoppla i przeplacilam solidnie... efekt? okazalo sie, ze te moje lampki sa wlasnie tak zaprogramowane, ze po jakims czasie sie wylaczaja a potem zbowu dzialaja - teraz mam dodatkowo dwa komplety sliczniutkich lampeczek, zlotych i srebrnych, ktore wtedy dokupilam i zawieszam je jako girlandke na scianie....
              • 777.czarek Re: 8.11.2012.....huuuurrra, słońce!!! 08.11.12, 15:56
                My zawsze tak robimy i to nie tylko z ozdobami na choinkę. Już w październiku na promocjach kupujemy upominki pod choinkę /dla każdego obecnego na Wieczerzy/ w formie różnych kosmetyków a także dużo wcześniej zapychamy zamrażarkę produktami które w okresie krótko przedświątecznym dramatycznie drożeją. Naprawdę duże pieniądze można zaoszczędzić zwłaszcza gdy organizuje się Wigilię /a jeszcze imieniny mam zaraz po/ a w tym roku wypada na nas smile a lampki dobra rzecz. Pamiętam jeszcze jak Mama zapalała na choince świeczki mocowane w metalowych ozdobnych uchwytach. W pokoju pachniało parafiną i żywicą bo drzewko było prawdziwe, wtedy jeszcze nie było sztucznych. Raz zdarzyło się, że od świeczki zapaliło się drzewko a Ojciec ogień ugasił kompotem ze śliwek bo to miał pod ręką a ogień szybko się rozprzestrzeniał smile
                • m.maska Re: 8.11.2012.....huuuurrra, słońce!!! 08.11.12, 16:16
                  Kompot do gaszenia "pozaru" - dobre big_grinbig_grinbig_grin

                  U mnie zawsze byly lampki elektryczne i te, ktore pamietam z dziecinstwa, byly, wg mniw piekne, to byly lampki mojej Mamy, jeszcze sprzed wojny, Philipsa - byly piekne, bo dawaly takie cieple matowe swiatlo, nie bylo w nich widac tych walacych po oczach zarzacych sie drucikow, ale tez nie swiecily zbyt jasno i pokoj zawsze tonal w ciemnosci, tylko choinka dawala cieply blask.
                • izydor88 Re: 8.11.2012.....huuuurrra, słońce!!! 08.11.12, 16:18
                  Ale Wy jesteście do przodu smile
                  My szykujemy się na rogale świętomarcińskie,bo to już w niedzielę...
                  • m.maska Re: 8.11.2012.....huuuurrra, słońce!!! 08.11.12, 16:48
                    Eeeetam do przodu, ja tam niczego nie kupuje...ozdob choinkowych mam na piec choinek...rozmawiamy o tym co sie w sklepach dzieje smile
                    Nie znam rogali ale Dzien Swietego Marcina jest tutaj obchodzony bardzo uroczyscie... oficjalnie 11.11. o godzinie 11:11 rozpoczyna sie karnawal, wieczorem w dzien swietego Marcina dzieci ida z lampionami do Kosciola przed ktorym odbywa sie przedstawienie opisujace "slawne" rozdzieranie plaszcza... Swiety Marcin oczywiscie przybywa na koniu - a potem wszedzie na ulicach mozna spotkac dzieciaki z tymi lampionami....
                    • 777.czarek Re: 8.11.2012.....huuuurrra, słońce!!! 08.11.12, 17:14
                      Dziś w Polsce niewiele co się obchodzi , tradycja zanika. To co kiedyś obchodzono dziś nikt nie pamięta a zwłaszcza młodzi. Jeszcze lokalnie to pewnie tak ale media nic nie napomykają co i gdzie smile ja jako dziecko pamiętam odpusty i procesje na wsi u Babci z różnych okazji, z okazji św Marcina z pewnością też. Ale zatarło się w pamięci. Tylko pojedyncze stop klatki przetrwały smile
                    • izydor88 Re: 8.11.2012.....huuuurrra, słońce!!! 08.11.12, 17:16
                      W Poznaniu to bardzo radosne święto i mam nadzieję,że żadne prawicowe bojówki nie zepsują nastroju.
                      Święty Marcin na białym koniu przejeżdża ulicą Święty Marcin i przejmuje władzę nad miastem.
                      Wszędzie można kupić rogale,ale najlepsze są w Hotelu Rzymskim i tam trzeba swoje odstać smile
                      Hotel Rzymski jest na przeciwko dawnego hotelu Bazar.To z okien tego hotelu Ignacy Paderewski 27.12.1918 roku wygłosił przemówienie do poznaniaków i wtedy zaczęło się Powstanie Wielkopolskie.
                      • 777.czarek Re: 8.11.2012.....huuuurrra, słońce!!! 08.11.12, 17:48
                        No to życzę miłego świętowania i nie przesadzanie ze spożywaniem okolicznościowych rogali. Bo na drugi dzień mogą być problemy żołądkowe smile
                        • m.maska Re: 8.11.2012.....huuuurrra, słońce!!! 08.11.12, 17:50
                          Ale to sa chyba takie slodkie rogale...to sie tutaj kupuje jakos tak chyba w okolicy Wielkanocy znowu ale pewna nie jestem, musze sprawdzic, moze cos w tym jest....
                          • m.maska Re: 8.11.2012.....huuuurrra, słońce!!! 08.11.12, 17:53
                            Aaaa no to juz wiem o co chodzi - to ja myslalam o preclu a pisalam o rogalu hihi... a ten Sw.Maricn to on z Tours byl - no to zesmy cus przegapily po drodze z AL, bo przez Tours, przez miasto zesmy jechaly w ostatni dzien jadac z Amboise do Villandry - ale na miasto nie bylo czasu...
                          • izydor88 Re: 8.11.2012.....huuuurrra, słońce!!! 08.11.12, 17:54
                            Słodkie i bardzo kaloryczne smile
                            Dziękuję Czarku,będziemy uważać wink
                            • m.maska Re: 8.11.2012.....huuuurrra, słońce!!! 08.11.12, 18:00
                              No tak... z tego co widze to francuskie ciasto i to jest wlasnie najbardziej kaloryczne - ale w koncu to tylko raz w roku...to co tam... big_grin
                              • al-szamanka Re: 8.11.2012.....huuuurrra, słońce!!! 08.11.12, 19:20
                                Tutaj je się w tym dniu gęsi.
                                Z dwojga złego wolę rogale, chociaż od czasu, gdy się nimi przejadłam, jakoś nie mogę się na nie skusić
                                • izydor88 Re: 8.11.2012.....huuuurrra, słońce!!! 08.11.12, 19:49
                                  Ja kupiłam perliczkę.I będę przyrządzać - pierwszy raz w życiu.
                                  Na razie gromadzę przepisy wink
                                  • al-szamanka Re: 8.11.2012.....huuuurrra, słońce!!! 08.11.12, 19:52
                                    Perliczki to taka szara odmiana kury chyba, wiec przepisy kurzęce zastosować można
    • al-szamanka 9.11.2012...przedweekendowo 09.11.12, 09:40
      I dzień znowu cudny.
      Właśnie jestem po porannej kawie, jeszcze szminka i ruszam.
      Trzeba pojechać za pobliską granicę zanim korki się rozpoczną.

      Dobrego dnia smile
      • zuza_anna Re: 9.11.2012...przedweekendowo 09.11.12, 10:10
        Dzień dobry AL i Wszystkim! Zimno, a też muszę się udać na zakupy, a zebrać się nie mogę,
        żeby wyjść z ciepłego domu. Udanego dnia. Pozdrawiam smile
        • m.maska Re: 9.11.2012...przedweekendowo 09.11.12, 11:03
          Witajcie.... to co Zuza? nie mozesz sie zebrac? czyli sie snujesz?... to witaj w klubie snujacych sie ranem smile
          • zuza_anna Re: 9.11.2012...przedweekendowo 09.11.12, 19:28
            m.maska napisała:

            > Witajcie.... to co Zuza? nie mozesz sie zebrac? czyli sie snujesz?... to witaj
            > w klubie snujacych sie ranem smile

            Snułam się cały dzień, a Młodego wysłałam na zakupy. Spisał się dobrze jak zwykle wink
            Miłego wieczoru życzę smile
            • al-szamanka Re: 9.11.2012...przedweekendowo 09.11.12, 19:57
              zuza_anna napisała:

              > Snułam się cały dzień, a Młodego wysłałam na zakupy

              Są takie dni, że nic się nie chce. A snucie samo w sobie wcale nie jest takie złe. Po czasie okazuje się, że było potrzebne, aby się pozbierać
              • m.maska Re: 9.11.2012...przedweekendowo 09.11.12, 21:45
                Ja mam duze doswiadczenie w "snuciu sie" ale jak potem nagle dostje przyspieszenia, to nie moge za soba nadazyc... big_grin
                • 1zorro-bis Re: 9.11.2012...przedweekendowo 09.11.12, 22:30
                  big_grin
                  • m.maska Re: 9.11.2012...przedweekendowo 09.11.12, 22:35
                    No co Ci tak smieszno? wtedy jest straszno... big_grin
                  • 777.czarek Re: 9.11.2012...przedweekendowo 11.11.12, 13:54
                    big_grin
                    1zorro-bis napisał:

                    > big_grin
                    • m.maska Re: 9.11.2012...przedweekendowo 11.11.12, 14:35
                      A co Wy pismem obrazkowym sie poslugujecie? shock
                      • m.maska Re: 9.11.2012...przedweekendowo 11.11.12, 14:36
                        Czarek zawsze taki wygadany a tu nagle jeden emot tylko... Czarek czy cos jest nie tak?
                        • m.maska Re: 9.11.2012...przedweekendowo 11.11.12, 14:37
                          ps... nie wygadany a rozpisany... big_grin
      • m.maska Re: 9.11.2012...przedweekendowo 09.11.12, 14:10
        No AL jak Ty tak dlugo na tych zakupach jestes, to czy Tobie kasy wystarczy?
        W takim razie teraz ja "odplywam" w strone supermarketu i na pewno nie zajmie mi to tyle czasu... wiadomo, na wsi, korki sie nie zdarzaja big_grin
        ...ale widze jakies optymistyczne przeblyski Slonca smile
        • 777.czarek Re: 9.11.2012...przedweekendowo 09.11.12, 14:35
          Dziś piątek a więc trza większe zakupy zrobić żeby w weekend mieć czas na bardziej 'przyziemne' rzeczy. Jakiś wypadzik może gdzieś bo ma nie padać ? smile Maska już planuje kolejne podróże i to na grudzień a ja czekam lata jak zbawienia wiecznego. Mazury Mazury Mazury i tylko Mazury, co mi tam zamki smile tylko śpiew ptaków las i woda i nic więcej do szczęścia mi nie potrzeba smile myślę że moim przodkiem było drzewo z ptasim gniazdem rosnące w wodzie, stąd to big_grin miłego dnia.
    • al-szamanka 10.11.2012....niby weekend 10.11.12, 05:23
      No wlasnie, weekend, ale jak dla kogo. Ja w ten pracuję, w następny też.
      Nawet snuć się nie mogę, bo czas kuksańca w plecy natychmiast dajewink
      Do wieczora...

      Dobrego dniasmile
      • 777.czarek Re: 10.11.2012....niby weekend 10.11.12, 10:00
        Ano jak trzeba to trzeba bo jakie wyjście. No to Tobie AL spokojnej pracy a wszystkim również dobrego i udanego dnia smile
        • m.maska Re: 10.11.2012....niby weekend 10.11.12, 11:36
          Dzien Dobry i znowu padaleje...i to ma byc weekend? pogoda jest wybitnie barowa...wciaz nie przyszla moja ksiazka - co oni sie obijaja na tej poczcie? 8.11 o 21:36 przyszedl mail, ze juz wyslali...ale w takim razie mam szanse doczytac do konca ksiazke, ktora czytam, inaczej kto wie.
          Czy Wam tez zdarza sie czytac kilka ksiazek jednoczesnie? big_grin u mnie to nagminne big_grin
          • al-szamanka Re: 10.11.2012....niby weekend 10.11.12, 17:10
            Dzisiaj w pracy, nasz Mandy sprawił mi niespodziankę.
            Najpierw stał parę minut naprzeciwko mnie i mocno się zastanawiał
            -Pięknie, pięknie - wyjąkał w końcu prawie z płaczem
            -Co jest pięknie, Mandy - zapytałam
            -Pięknie spałem
            -Taaaaak.....
            -I pięknie śniłem
            -A co takiego śniłeś, Mandy
            -Ciebie śniłem

    • georg1960 Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 11.11.12, 10:08
      Tak... 7. listopada - pamietna data. W tym roku przegapilem. Sasiad sie wyprowadzil, a zawsze zapraszal na szklaneczke Gorbatczowa Citron. I pilismy kazdy za swoje. on za Oktjabrskuju Rjewolucju.
      • zuza_anna Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 11.11.12, 10:12
        Dzień dobry Wszystkim! Niech ten dzień będzie spokojny i wesoły. Mam nadzieję, że w
        Warszawie obędzie się bez burd. Pozdrawiam smile
        • zuza_anna Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 11.11.12, 10:23
          https://img641.imageshack.us/img641/7162/rogf.jpg
        • izydor88 Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 11.11.12, 10:28
          Jest pogodnie i ciepło.NL pojechał gdzieś na rowerze,a ja ambitnie i...nawet z pewnym patriotyzmem,ale lokalnym - zabieram się za pieczenie perliczki wielkopolskiej.
          Znalazłam przepis z okładaniem perliczki płatami słoniny i ruszam do boju.
          Dla Ciebie Zuza - taka perliczka to pryszcz,a dla mnie wyzwanie wink
          • al-szamanka Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 11.11.12, 11:32
            Co ja zrobię - szkoda mi tej perliczki.
            Będzie się prażyć w tłuszczu niczym grzesznik w piekielnej smolewink
            • izydor88 Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 11.11.12, 11:56
              AL,budzisz we mnie wyrzuty sumienia...
              A już byłam z siebie taka dumna - zaglądam do piekarnika co chwilę i... wygląda i pachnie wspaniale.
              A Besia dostała szyjkę i też była zachwycona.
              Teraz ruszamy do lasu,a potem zjemy to świąteczne danie i popijemy czeskim winem z Mikulova.
              Odkryliśmy wina z południowych Moraw - więcej niż niezłe wink
              • al-szamanka Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 11.11.12, 13:36
                izydor88 napisała:

                > AL,budzisz we mnie wyrzuty sumienia...
                > A już byłam z siebie taka dumna - zaglądam do piekarnika co chwilę i... wygląda
                > i pachnie wspaniale.


                Nie potrzebujesz mieć wyrzutów, jestem weganka bardzo tolerancyjna, niemilitarnasmile
                • m.maska Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 11.11.12, 13:49
                  al-szamanka napisała:

                  > izydor88 napisała:
                  >
                  > > AL,budzisz we mnie wyrzuty sumienia...
                  > > A już byłam z siebie taka dumna - zaglądam do piekarnika co chwilę i... w
                  > ygląda
                  > > i pachnie wspaniale.
                  >
                  >
                  > Nie potrzebujesz mieć wyrzutów, jestem weganka bardzo tolerancyjna, niemilitarn
                  > asmile


                  czy to znaczy, ze i tacy bywaja weganie?
          • m.maska Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 11.11.12, 13:31
            Klaro a ja juz myslalam, ze Ty dzisiaj ruszysz do Poznania na te rogale smile

            A z tym okladaniem slonina to jest problem... bo swinki teraz sloniny nie maja...
      • m.maska Re: 7 listopada 2012 - pamietna data(?)... 11.11.12, 13:29
        georg1960 napisał:

        > Tak... 7. listopada - pamietna data. W tym roku przegapilem. Sasiad sie wyprowa
        > dzil, a zawsze zapraszal na szklaneczke Gorbatczowa Citron. I pilismy kazdy za
        > swoje. on za Oktjabrskuju Rjewolucju.

        Witaj Georg... smile tam gdzie mieszkasz jest tak pieknie, ze dobrze chyba, ze nie wszyscy pchaja sie w piekne miejsca - te trzeba sobie dawkowac bo inaczej powszednieja smile i sasiad sie wyprowadzil? chyba nie tak znowu daleko smile tylko szaleniec wynosi sie z takiego miejsca smile
      • m.maska 11.XI.2012 11.11.12, 13:51
        A tak w ogole to nawet chyba Dzien Dobry nie napisalam... niniejszym poprawiam sie smile

        Jest listopadowo i tyle...
        • 777.czarek Re: 11.XI.2012 11.11.12, 13:56
          Dzień dobry Maseczko : hałdujudu, zdraswujtia, naschledano, darz bór itd smile
          • m.maska Re: 11.XI.2012 11.11.12, 14:34
            Czesc Czarek smile no wlasnie czytam, ze kibole uznaly, ze to okazja do rozrob dzisiaj jest... nieciekawie w tym Twoim miescie.
            Moze w Niemczech nie obchodzi sie takich "uroczystosci" zeby nie dac okazji zadymiarzom do tego zeby mogli sie skrzyknac... tylko raz w roku 1maja zjezdzaja sie do Berlina i robia zadymy...
            • 777.czarek Re: 11.XI.2012 11.11.12, 14:49
              Demokracja Masko ,niestety i stety smile niech się wykrzyczą i wyżalą co nam do tego smile ja kiedyś za to samo brałem gaz ,wodę i pały i bałem się o rodzinę. Dziś można bezkarnie. I dobrze i tak trzymać smile
              • m.maska Re: 11.XI.2012 11.11.12, 14:52
                Mozna Czarek... tylko nie takimi metodami...
                • al-szamanka 12.11.2012.....no... 12.11.12, 11:24
                  .....przez nocny dyżur przebrnęłam, zamiast 16 musiałam 18 godzin w pracy spędzić. Troszkę przydużo i zastanawiam się kiedy sen mnie na poduszkę rzuci. Na razie kawa jeszcze działa....

                  Jasnego dniasmile
                  • 777.czarek Re: 12.11.2012.....no... 12.11.12, 12:10
                    Obserwuję Ciebie AL od jakiegoś czasu i powiem jedno, to co robisz jest bardzo szlachetne i godne najwyższego uznania, wielkiego szacunku. I nie kadzę, serio tak myślę. A wiesz czemu ? nie zwierzę się o tym nikomu ale wiem co to znaczy czym Ty się zajmujesz. Jesteś inteligentna więc się domyślisz. Miłego dnia AL Masko i Klaro smile
                    • al-szamanka Re: 12.11.2012.....no... 12.11.12, 12:25
                      Przyjemnie, że mnie cenisz Czarku.
                      To, co robię jest moją pracą, a pracę należy wykonywać sumiennie....na przynajmniej 180% wink
                      • 777.czarek Re: 12.11.2012.....no... 12.11.12, 12:38
                        Wiem AL smile ja zawsze bez względu na to co robię to staram się wykonywać to jak najlepiej. Chyba mam to po Ojcu bo ten nawet gdy w taksówce pijany gość kasę zostawił to szukał Go aż znalazł i oddał - a nawet zanosił Go na plecach do domu jak opowiadał w co wierzę Ojcu smile ale Ty masz misję AL, to co robisz to jest misja którą jak widzę pięknie wykonujesz - i chwała Ci za to. I bądź pewna że ktoś widzi to co robisz i doceni gdy przyjdzie czas. Bez względu na to co sobie myślisz smile pzdr.
                  • m.maska Re: 12.11.2012.....no... 12.11.12, 12:44
                    Dzien Dobry Wam smile
                    jak Ty to Czarek robisz, ze jeszcze tak pozno tutaj jestes i tak wczesnie... sypiasz czasami?

                    AL.... Ty do spania smile

                    Jesiennie cokolwiek sie zrobilo, chyba juz wole zime, bo jakby jasniej jest smile

                    Wszystkim Wraz fajnego dnia smile
                    • m.maska Re: 12.11.2012.....no... 12.11.12, 12:53
                      I jak to u mnie bywa, nie wylaczam kompa, tylko go wprowadzam w standby, ale poniewaz w nocy zaczal mi "haczyc" postanowilam go wylaczyc. Dzisiaj rano "wystartowalismy" i na dzien dobry nie zaladowal mi wszystkich aplikacji - zbiesil sie czy co? nie zaladowal mi przede wszystkim mirkofonu a ten jest mi konieczny i niezbedny do przygotowywania videoclipu, oczywiscie, ze moge sobie przejechac po listwie palcem i podglosnic albo sciszyc mikro, ale wtedy nieprecyzyjne to jest i minimum sterczy na poziomie 8, podczas gdy normalnie korzystam z 3, dlatego bujalam sie z tym laptopem kilka razy restartujac go...
                      • m.maska Re: 12.11.2012.....no... 12.11.12, 13:02
                        Oczywiscie caly czas jestem w trakcie sprzatania HD(twardego dysku) i z uprzednio "dostepnych" 15GB, weszlam juz na poziom 117GB wolnych, a to dzieki temu, ze wczoraj stwierdzilam, ze mozna jeszcze oproznic kosz... kosz jak sie okazalo zawieral cale 13GB i to jest dopiero radocha z odzysku smile... nadal jestem w poszukiwaniu, gdzie ukrywa sie jeszcze 100GB...tzn. na dzien dzisiejszy wiem mniej wiecej gdzie jest jeszcze okolo 40-50GB, reszta sie niezle zakamuflowala smile
                        Drugiego dysku jak do tej pory uzywalam w przypadkach szczegolnych i ten zostal wyczyszczony jako pierwszy - wiec tutaj problemu nie ma...
                      • 777.czarek Re: 12.11.2012.....no... 12.11.12, 13:04
                        Ja niestety ale marnie śpię Masko sad myślę że mam to po śp Mamusi smile Ona zawsze miała migreny i krótkie sny. Ja migren nie mam ale śpię jak zając, krótko za to treściwie. Bo sny mam smile Janeczka przeciwnie, śpi że z armat strzelać smile nie dość że w nocy to także w dzień komara łapie. Ja tu nieraz klikam i patrzę jak moja Janeczka sobie śpi na kanapie big_grin ale Masko - demokracja co nie ? niech śpi sobie moja rybka szczerozłota smile a ja czuwam by włos z Jej głowy nie spadł. Bo samemu ciężko co widzę po Ojcu. Ale radzi sobie i to doskonale. Ale na ścianach obrazów z Mamą pełno. Rozumiem Go. Byli świetnym małżeństwem, bardzo się kochali i szanowali. To z domu wyniosłem smile
                        • m.maska Re: 12.11.2012.....no... 12.11.12, 13:24
                          Aha... z domu wyniosles - normalny uklad, Mama, Tata, dzieci, kazdy ma swoja role do spelnienia i dzieci podswiadomie to obserwuja i przekladaja potem na swoje zycie, na swoj dom... a co wynosza z domu dzieci zaadoptowane przez pare gejow?
                          • 777.czarek Re: 12.11.2012.....no... 12.11.12, 13:41
                            bardzo trudne pytanie zadałaś. Nie wiem, nie wiem. Ja jestem hetero ,wiesz, tak jestem zaprogramowany przez naturę. Może przez Boga ? nie wiem. I na Twoje pytanie Masko nie odpowiem. Nie to że unikam odpowiedzi ale po prostu. Jestem hetero i dla mnie dziecko musi mieć ojca i matkę. Ale są przypadki powiesz ? no właśnie. Najważniejsze żeby dziecko miało dobrze i właściwie się rozwijało czyż nie tak ? jeśli dwie babki czy dwóch facetów to zapewnią to czemu nie ?
                            • m.maska Re: 12.11.2012.....no... 12.11.12, 14:29
                              No mnie tam nic do tego - ale jaki przyklad wychodzi z domu, jaki model rodziny w nim sie ugruntuje, taki bedzie kontynuowal...
                              • 777.czarek Re: 12.11.2012.....no... 12.11.12, 14:52
                                Na pewno masz rację ale oczywiście są wyjątki. Wiesz gdzie mieszkałem pisałem Ci. Lata 50 i blokowiska z wymieszaną co do pozycji ludnością. Np na mojej klatce mieszkali i AKowiec i ormowiec i partyjniaki i w ogóle - zbieranina !!! chyba celowo ktoś tak decydował. Nie mniej jak pisałem Masko, duszy czy przekonań nie da się wydrzeć. Rodzice byli jacy byli /moi zawsze uczciwi i porządni/ ale my ,podwórkowa łobuzerka rządziliśmy się swoimi prawami. Jak pisałem, szacunek dla Powstańców którzy świętowali i w ogóle. Taka szkółka życia była ale nic z oficjałki. Takie Grzesiukowe podwórko smile nikt nikogo nie poniżał tylko szacunek był ale też szpanowanie jak kto miał czym - np klatą bo trenował smile jak to już dawno było sad
                                • m.maska Re: 12.11.2012.....no... 12.11.12, 16:02
                                  smile
                                • izydor88 Re: 12.11.2012.....no... 12.11.12, 16:51
                                  777.czarek napisał(a):

                                  > Na pewno masz rację ale oczywiście są wyjątki. Wiesz gdzie mieszkałem pisałem C
                                  > i. Lata 50 i blokowiska z wymieszaną co do pozycji ludnością. Np na mojej klatc
                                  > e mieszkali i AKowiec i ormowiec i partyjniaki i w ogóle - zbieranina !!! chyba
                                  > celowo ktoś tak decydował. Nie mniej jak pisałem Masko, duszy czy przekonań ni
                                  > e da się wydrzeć. Rodzice byli jacy byli /moi zawsze uczciwi i porządni/ ale my
                                  > ,podwórkowa łobuzerka rządziliśmy się swoimi prawami. Jak pisałem, szacunek dl
                                  > a Powstańców którzy świętowali i w ogóle. Taka szkółka życia była ale nic z ofi
                                  > cjałki. Takie Grzesiukowe podwórko smile nikt nikogo nie poniżał tylko szacunek b
                                  > ył ale też szpanowanie jak kto miał czym - np klatą bo trenował smile jak to już
                                  > dawno było sad

                                  Czarek - szacun smile
                                  • 777.czarek Re: 12.11.2012.....no... 13.11.12, 08:52
                                    Klaro Tobie też szacun smile napomknę co nie co do tego co napisałem. Dziś jest tam pustka. Na moim dawnym podwórku. Koleżanki i koledzy rozpierzchli się 'po świecie'. Z niektórymi z Nich mam kontakt i spotykamy się. Po kielichu wypijemy i pogadamy o rym co kiedyś. Na klatce /trzy piętra plus parter/ grobowa cisza, niemal wszyscy poumierali a następców nie ma. Powyjeżdżali i mieszkają gdzie indziej. Niektórzy za oceanem ułożyli sobie życie inni kilka ulic dalej. Migracja nie zna granic Ojciec wciąż tam mieszka i żyje wspomnieniami. Na ścianach zdjęcia Mamy i nasze, pełno zdjęć. Także Ich ślubne z 48 go szanujmy wspomnienia śpiewali kiedyś Skaldowie. Trzeba szanować i pamiętać skąd się jest. Miłego dnia smile
                  • georg1960 Re: 12.11.2012.....no... 12.11.12, 15:34
                    znam AL znam... Spätdienst - Nachtdienst - Frühdienst, a potem jak Zombie do domu i uczucie jakby sie w nim wieki nie bylo... A ktos powiedzial dziekuje? Na budzetowce najlatwiej oszczedzac. Laczmy sie proletariusze wink
                    Tez mam wiele szacunku do Twojej pracy i ciekawosc dla tego swiata, ktory jest nam tak obcy.
                    • m.maska Re: 12.11.2012.....no... 12.11.12, 15:57
                      Witaj Georg... no jak to tak bez dziekuje? dostajesz co miesiac "dziekuje" na konto - z tym tylko, ze najchetniej widzieliby Cie tam 365 dni w roku... w roku przestepnym ten jeden dzien by ewentualnie darowali... jedynie przepisy pracy to jakos reguluja smile
                      • georg1960 Re: 12.11.2012.....no... 12.11.12, 16:58
                        Maseczko... ten moj post nie wszedl tam gdzie mial.... jego pech. Od dzis: 12.11.2012 postanawiam byc niepunktualny i byc moze mi sie to uda. Bo jak czytalem: "punktualnosc to matka burnoutu".
                    • al-szamanka Re: 12.11.2012.....no... 12.11.12, 19:00
                      georg1960 napisał:

                      > znam AL znam... Spätdienst - Nachtdienst - Frühdienst, a potem jak Zombie do do
                      > mu i uczucie jakby sie w nim wieki nie bylo... A ktos powiedzial dziekuje? Na b
                      > udzetowce najlatwiej oszczedzac. Laczmy sie proletariusze wink


                      Na finanse nie narzekam, ale wiadomo, mogłoby być więcejbig_grin

                      A czy ktos powiedzial dziękuję?
                      Hmm, specyficznym podziękowaniem mojej szefowej są dokształty. Przydziela mi je bezpłatnie, godziny liczą mi się jako praca.
                      Inaczej dziękują Klienci. Robią to na każdym kroku; widzę to w ich spojrzeniach, uśmiechu, w tym jak mnie witają....jak tęsknią, gdy mnie nie ma.
                      Podziękowaniem jest, że mogę dla nich być smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja