Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013.

03.01.13, 16:44
W 2013 roku kasy fiskalne muszą sobie sprawić ci podatnicy - lekarze i prawnicy,których obrót detaliczny przekracza 20 000 na rok( w roku 2012 - 40 000).
W praktyce - w niedzielę i święta wyłączamy służbowe telefony komórkowe i domofon.
Żadnych wizyt za "ciężkie pieniądze",preferujemy święty spokój.
Kilka tygodni temu - podsłuchana rozmowa na przystanku autobusowym.Pani skarżyła się,że musiała iść prywatnie do lekarza i podejrzewała,że ten wydatek nie był opodatkowany.
Zamierzała zgłosić incydent do Urzędu Skarbowego.
Ja byłam pierwsza.
Okazało się,że skorzystała z wizyty prywatnej w Przychodni Specjalistycznej,gdzie obowiązują kasy fiskalne i każdy pacjent dostaje paragon....
Zamawiając prywatną wizytę domową powinniśmy zapytać o cenę i poprosić o rachunek.
250 zł za wizytę w domu,zwłaszcza w dzień świąteczny wieczorem,lub w nocy,to normalna stawka.
    • al-szamanka Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 03.01.13, 17:17
      izydor88 napisała:

      > Zamawiając prywatną wizytę domową powinniśmy zapytać o cenę i poprosić o rachun
      > ek.
      > 250 zł za wizytę w domu,zwłaszcza w dzień świąteczny wieczorem,lub w nocy,to no
      > rmalna stawka.


      Ale mi powiedz jedno, Klaro, czy Ty, realizując taką wizytę, też nie wystawiłabyś pacjentowi rachunku za wykonana usługę???
      • izydor88 Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 03.01.13, 17:31
        1.Ja bym takiej wizyty nie wykonała - już dawno zrezygnowałam z takiego sposobu zarobkowania,mimo dużego popytu.
        2.Przyjmuję prywatnie w dwóch miejscach - w Poradni Specjalistycznej - tam każdy pacjent dostaje paragon z kasy fiskalnej.
        I w moim gabinecie,gdzie nikt o rachunek nie prosi,a ceny wizyt są baardzo zróżnicowane - bardzo często darmowe.
        NL apeluje,że powinniśmy wywiesić cennik usług i wtedy - nie ma zmiłuj...
        • izydor88 Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 03.01.13, 17:39
          Wiadomość z ostatniej chwili!
          Żaden szanujący się lekarz nie powinien brać za wizytę mniej,niż 100 zł.
          Stracą wszyscy moi pacjenci,ale jestem zdania,że lekarze powinni być solidarni.
          I oczywiście podporządkuję się...
          • 1zorro-bis Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 03.01.13, 17:40
            w tych paskudnych Niemczech nic nie biora....big_grin
            Ni majom prawa!smirk
        • 1zorro-bis Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 03.01.13, 17:40
          to u nas jest RAJ....big_grin
          Nic nie place a do mnie lekarz i karetka przyjezdza. Jak trzeba, oczywiscie....big_grin
          • izydor88 Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 03.01.13, 17:44
            Ależ Zorro smilesmile
            Spróbuj wyciągnąć kopyta w Polsce.
            Też przyjadąwink
            • al-szamanka Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 03.01.13, 17:58
              Ale tu nie chodzi o wyciąganie kopyt, Klaro. Do mnie przyjechała karetka (za darmo), bo zadzwoniłam skarżąc się na wysoką gorączkę.

              A powracając do mojego pytania - nie odpowiedziałaś na nie dlatego zadam je inaczej.
              Gdybyś wykonywała tego typu usługi, wypisałabyś pacjentowi rachunek, czy nie?
              • izydor88 Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 03.01.13, 18:13
                Tak,wystawiłabym taki rachunek.
                Nie,nie wykonuję wizyt domowych,bo uważam,że to mi się nie opłaca.
                • al-szamanka Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 03.01.13, 18:22
                  izydor88 napisała:

                  > Tak,wystawiłabym taki rachunek.
                  > Nie,nie wykonuję wizyt domowych,bo uważam,że to mi się nie opłaca.


                  Tak i o to właśnie chodzi, aby nie oszukiwać ani pacjenta, ani fiskusa
                  • al-szamanka Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 03.01.13, 18:25
                    I najgorsze, że tak się dzieje we wszystkich grupach zawodowych - z ręki do ręki, na czarno...a potem w kasach nie ma pieniedzy, bo podatki nie napływają.
                    • 1zorro-bis Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 03.01.13, 18:30
                      i ludziska sie dziwiom ze jest do dupy....smirk
                      A to wina....Tuska!big_grin
                      al-szamanka napisała:

                      > I najgorsze, że tak się dzieje we wszystkich grupach zawodowych - z ręki do ręk
                      > i, na czarno...a potem w kasach nie ma pieniedzy, bo podatki nie napływają.
            • 1zorro-bis Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 03.01.13, 18:29
              a kto mowi o kopytach? Na dr.. Pavulon to u mnie jeszcze za wczesnie....smirk
              izydor88 napisała:

              > Ależ Zorro smilesmile
              > Spróbuj wyciągnąć kopyta w Polsce.
              > Też przyjadąwink
              • izydor88 Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 03.01.13, 18:35
                Zorro,to przecież oczywiste,że ...Ty jesteś piękny i zdrowy....
                A NL zawsze twierdził,że WU....
    • al-szamanka Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 03.01.13, 18:37
      Kilka tygodni temu - podsłuchana rozmowa na przystanku autobusowym.Pani skarżyła się,że musiała iść prywatnie do lekarza

      I tu pytanie dlaczego musiała. Po tym jak na moim przedostatnim urlopie czekałam z moją Mamą prawie dwie godziny na wizytę w przychodni (innych pacjentów nie było, a lekarz chodził tu i tam, albo plotkował z pielęgniarką i jeszcze był ciężko obrażony, gdy mu grzecznie zwróciłam uwagę, że już od dawna powinien przyjmować)....WIEM dlaczego.

      podejrzewała,że ten wydatek nie był opodatkowany.

      Znam wiele przykładów na potwierdzenie tego podejrzenia.
      I jeszcze coś... mój Brat przyjmowany jest prywatnie przez lekarza w państwowym szpitalu. Ten lekarz nie ma tam prywatnego gabinetu, pacjentów przyjmuje raz w jednym raz w drugim pomieszczeniu, korzysta z urządzeń szpitalnych...pieniądze kasuje on, do kieszeni, bez rachunku. A tylko zaprotestuj !!! Koniec z rehabilitacja i nadzieją na następną, może udaną operację, bo trzy już spieprzył!
      • al-szamanka Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 03.01.13, 18:38
        Dlatego mówię: są lekarze i Lekarze
        • izydor88 Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 03.01.13, 18:54
          Przed chwilą wrócił NL ... z gabinetu prywatnego...
          Mówię - skarbie,daj spokój,olej tych wszystkich pacjentów prywatnych...
          On mówi - masz rację,nigdy więcej,po co mi to....
          • al-szamanka Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 03.01.13, 19:10
            izydor88 napisała:

            > Przed chwilą wrócił NL ... z gabinetu prywatnego...
            > Mówię - skarbie,daj spokój,olej tych wszystkich pacjentów prywatnych...
            > On mówi - masz rację,nigdy więcej,po co mi to....

            To ja już naprawdę nie wiem jakich NL ma pacjentów, ja znam tylko takich bardzo mocno potrzebujących, zrezygnowanych i zrozpaczonych
            • izydor88 Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 03.01.13, 19:26
              A ja mu mówię - po co ci to ?
              • al-szamanka Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 03.01.13, 20:10
                Może po prostu chce pomóc? smile
    • m.maska Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 03.01.13, 20:46
      Klaro, to nie byl dzien swiateczny, to byl 27.12 i lekarz przyjechal o godzinie 21 ale nie dlatego, ze tak pozno zostal wezwany, tylko dlatego, ze zostal wezwany okolo godziny 15, sama szukalam przez internet, doraznej pomocy... lekarz sam wybral te pore - i fakt, ze stwierdzil jednoznacznie, ze nie wystawia sie rachunkow, daje wiele do myslenia.
      • 1zorro-bis Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 04.01.13, 08:07
        jak lekarz moze "olac" prywatnych pacjentow?!
        Pacjent to pacjent. Bez roznicy.smirk
        • al-szamanka Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 04.01.13, 09:16
          1zorro-bis napisał:

          > jak lekarz moze "olac" prywatnych pacjentow?!
          > Pacjent to pacjent. Bez roznicy.smirk
          >

          Może specjalnie zostawił sobie takiego rozbolalego na koniec, aby tym bardziej pojawić się jako ostatnia deska ratunku i tym bardziej zażądać
        • al-szamanka Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 04.01.13, 09:22
          Ostatnio kolega z Polski opowiadał mi, że u niego w przychodni pracują od niedawna emeryci. Przyjmował go pan około osiemdziesiątki, który wszystkim pajetom po kolei przepisywał nospę i każdego zapewniał, że to tylko rozstrój żołądka - zupełnie przypomniało mi to lekarza od symulantów ze Szwejka. Po takiej wizycie trzeba iść prywatnie, kolega poszedł i teraz wie, że to nie żołądek tylko serce sad
          • al-szamanka Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 04.01.13, 09:26
            Ja tam nie jestem solidarna z moją grupą zawodową. Jak któryś psycholog coś sknoci, to głośno o tym mówię...i to jak głośno, bo przecież rzutuje to potem na wszystkich, a tego nie chcę.
            • izydor88 Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 04.01.13, 11:17
              Podsumowanie.
              Źle się wczoraj wyraziłam.NL nie olewa żadnych pacjentów,ale powinien dać sobie spokój z dodatkową pracą.
              Albo przynajmniej bardzo ją ograniczyć.Trzeba zadbać o własne zdrowie.
              Współczuję obecnie lekarzom rodzinnym,bo pacjenci chorują na potęgę.Dowód - nawet w prywatnej pomocy wyjazdowej czas oczekiwania na wizytę jest długi.
              Jeździłam za młodu w karetce.Człowiek padał ze zmęczenia na twarz i bardzo często dostawał ochrzan - Dlaczego tak długo musiałem czekać ??? Generalna zasada - im mniej chory pacjent,tym bardziej się awanturował.
              To już za mną.Czas na młodych lekarzy....
              • m.maska Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 05.01.13, 00:16
                Podsumowujac...

                Powiedzmy, ze lekarz o ktorym mowa, potrzebuje spedzic srednio u pacjenta 30 min... plus doliczmy dojazd 30min... czyli 1 pacjent na godzine... na 8 godzin 8 pacjentow... oczywiscie, ze nie moze przyjmowac wszystkich na czarno - tak wiec zalozmy, ze polowe... 4 pacjentow na czarno... 1000zl dziennie - na czysto, nieopodatkowane... 5 dni w tygodniu - 5tys. 4 tygodnie - 20tys. na czysto, bez podatku... plus oczywiscie to co przejdzie przez podatek.... zyc nie umierac - tutaj zaden lekarz tak nie zarabia....
                • izydor88 Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 05.01.13, 10:48
                  Pod moją przychodnią na ławce wysiadują starsze panie i panowie i...też liczą innym pieniądze.
                  Nie pamiętam,kiedy w gabinecie prywatnym wypisywałam pacjentowi rachunek.Bo - nie chcą.
                  Ten rachunek nie jest im do niczego potrzebny,bo kosztów leczenia prywatnego nie mogą sobie odliczyć od podatku.
                  A tak być powinno,bo bardzo odciążyłoby to "państwową" służbę zdrowia.
                  KAŻDĄ wizytą prywatną odnotowuję w książce podatkowej,obok rachunków z Poradni Specjalistycznej.
                  Twoje podsumowanie Masko jest insynuacją.
                  • izydor88 Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 05.01.13, 11:19
                    I jeszcze sprostowanie - w książce podatkowej odnotowuję każdą zarobioną sumę,a nie wizytę.
                    Bo rzeczywistość wygląda tak - scenka sprzed kilku dni - w poczekalni siedzi siedmioro ludzi.
                    W razie kontroli Urzędu Skarbowego - powinno być 7 razy cena wizyty.
                    Ale:
                    1.Pani S. przyjechała z obstawą - zięć,córka i wnuczka.Zapłata - 20 jajek od zielononóżek.
                    2.Pan K. z żoną - zapłata - dwa słoiki doskonałych ogórków i pęto kiełbasy własnego wyrobu.
                    3.Pan R. przychodzi chyba tylko dlatego,że lubi ze mną pogadać.Ja mu wypisuję receptę,którą bez problemu mógłby uzyskać w przychodni,a on mi opowiada,jak szwagier złamał sobie nogę.
                    Przychodzi od 10 lat i zostawia 30 zł.
                    Dzienne zestawienie sprzedaży - 30zł i to wpisuję do książki podatkowej.
                    Dobrze,że w moim głównym miejscu pracy jest szef i rejestratorki,które pilnują moich interesów.
                    I wydają paragon z kasy fiskalnej...
                    • m.maska Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 05.01.13, 12:05
                      izydor88 napisała:

                      > I jeszcze sprostowanie - w książce podatkowej odnotowuję każdą zarobioną sumę,a
                      > nie wizytę.
                      > Bo rzeczywistość wygląda tak - scenka sprzed kilku dni - w poczekalni siedzi si
                      > edmioro ludzi.
                      > W razie kontroli Urzędu Skarbowego - powinno być 7 razy cena wizyty.
                      > Ale:
                      > 1.Pani S. przyjechała z obstawą - zięć,córka i wnuczka.Zapłata - 20 jajek od zi
                      > elononóżek.
                      > 2.Pan K. z żoną - zapłata - dwa słoiki doskonałych ogórków i pęto kiełbasy włas
                      > nego wyrobu.
                      > 3.Pan R. przychodzi chyba tylko dlatego,że lubi ze mną pogadać.Ja mu wypisuję r
                      > eceptę,którą bez problemu mógłby uzyskać w przychodni,a on mi opowiada,jak szwa
                      > gier złamał sobie nogę.
                      > Przychodzi od 10 lat i zostawia 30 zł.
                      > Dzienne zestawienie sprzedaży - 30zł i to wpisuję do książki podatkowej.
                      > Dobrze,że w moim głównym miejscu pracy jest szef i rejestratorki,które pilnują
                      > moich interesów.
                      > I wydają paragon z kasy fiskalnej...

                      Powiem Ci wprost Klaro... zachowujesz sie, jakby ktos Tobie zrobil zarzut... opisalam przypadek, ktory sie zdarzyl... z tego jak zazarcie bronisz tej sytuacji, wnioskuje, ze to jest w kraju norma....niestety.
                      Tak sie sklada, ze jesli ja co miesiac place na kase chorych a oprocz tego jestem ubezpieczona na wypadek choroby podczas pobytu za granica(kasa chorych tez mi to zapewnia - tzn. zwrot kosztow) to mi sie to nalezy i nie podlega to dyskusji. Jade za granice i jesli musze isc do lekarza, place, dostaje rachunek a na miejscu dostaje zwrot...

                      Bronisz bardzo tego polskiego systemu...ze tez tutaj nikomu nie jest za trudne wystawienie rachunku. Nie tak dawno robilam nowa instalacje systemu w kompie, zaplacilam w pan doslal mi rachunek, bo kiedy placilam nie mial jeszcze wypisanego rachunku, a ten byl nieco skomplikowany i obejmowal jednoczesnie gwarancje....

                      Probujesz osmieszyc te sytuacje... tylko ze fakty sa takie a nie inne...

                      A moze odwrocmy sytuacje - przyjezdza ktos do Niemiec i znajduje sie w takiej sytuacji... lekarz kasuje go odpowiednio na (tylko!) 60€ i nie wystawia mu rachunku......... przeciez taki byl krzyk, zeby mozna sie leczyc za granica i kasa to bedzie pokrywac...eeh...jestem naprawde zdzwiona Twoja reakcja.
                      • m.maska Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 05.01.13, 12:08
                        Ot tak, krotki wypad do Austrii na narty, Polak lamie noge... cala procedura kosztuje powiedzmy 350€... zapewne napiszesz, ze jesli stac go na narty, to powinno go byc stac na taka ewentualnosc... ale ten "madrala" zaplacil sobie "Warte"... ale "Warta" mu nic nie odda, bo mu tam nie wystawili rachunku.... Wszystkiego Dobrego Naiwnym Turystom z Ubezpieczeniem na zagranice.....

                        Tylko, ze to byloby tutaj nie do pomyslenia - tutaj rachunki sie wystawia i nikt nie musi o nie prosic.
                        • al-szamanka Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 05.01.13, 12:52
                          m.maska napisała:

                          > Ot tak, krotki wypad do Austrii na narty, Polak lamie noge... cala procedura ko
                          > sztuje powiedzmy 350€... zapewne napiszesz, ze jesli stac go na narty, to
                          > powinno go byc stac na taka ewentualnosc... ale ten "madrala" zaplacil sobie "
                          > Warte"... ale "Warta" mu nic nie odda, bo mu tam nie wystawili rachunku.... Wsz
                          > ystkiego Dobrego Naiwnym Turystom z Ubezpieczeniem na zagranice.....
                          >
                          > Tylko, ze to byloby tutaj nie do pomyslenia - tutaj rachunki sie wystawia i nik
                          > t nie musi o nie prosic.


                          Maseczko.....ja tu tylko mogę się roześmiać.
                          350 € !?
                          Jeżeli Polak złamie nogę w Austrii, to tak jak każdego, zawiozą go do UKH, czyli szpitala wypadkowego.
                          Za wszystko będzie musiał płacić: karetka, pierwsze badanie rozpoznawcze, 3 rentgeny, diagnoza specjalisty, ewentualne odciąganie płynów, zastrzyk przeciwtężcowy, zastrzyk przeciwbólowy, dezynfekcja, gips (lekki, plastikowy bo tylko takie tu robią).
                          350 € to NIC.
                          Jeden rentgen kosztuje około 180€.

                          A o rachunki nie trzeba by było prosić. Przyślą do domu, do Polski. To jest normalne!!!
                          • al-szamanka Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 05.01.13, 12:57
                            Aaaa, jeszcze zapomniałam o takich drobnostkach jak zastrzyki przeciwzakrzepowe, kule, które natychmiast przydzielają....no a jak trzeba będzie składać, operować, albo zabrać do szpitala ....no, to już wtedy jest katastrofa finansowa.
                            • m.maska Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 05.01.13, 13:29
                              No dobra ten rachunek wynosil tylko 250zl... a ile sorry, kosztuje wystawienie rachunku? to moze nalezaloby policzyc 260zl i zaznaczyc: 10zl pobrane za wystawienie rachunku... no nie wiem, bo moze to jest drozsze, moze 50zl... no to skasowac 300zl.
                    • m.maska Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 05.01.13, 12:49
                      izydor88 napisała:


                      > Dzienne zestawienie sprzedaży - 30zł i to wpisuję do książki podatkowej.
                      > Dobrze,że w moim głównym miejscu pracy jest szef i rejestratorki,które pilnują
                      > moich interesów.
                      > I wydają paragon z kasy fiskalnej...

                      Klaro sporo jezdzicie za granice, na pewno macie ubezpieczenie Warta... i co? gdyby przyszlo Ci za granica zaplacic za nagly przypadek 300-400€ bez rachunku, myslisz, ze przydalaby Ci sie taka Warta na cokolwiek? jak chcialabys zwrotu?... 300-400€ to jeszcze maly pikus jest... powiedzmy, ze musi przyjechac karetka i ta kwota uroslaby do tysiaca i wiecej.... bez rachunku...

                      Od malych kwot zaczynamy...
                      Kazdy taksowkarz musi wbic w kase kazde 15zl... myslalam, ze to oczywiste, ze lekarze prowadzacy dzialalnosc prywatna maja kasy fiskalne - ale z tego co piszesz, wnioskuje, ze tak nie jest....
                    • al-szamanka Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 05.01.13, 13:32
                      izydor88 napisała:

                      > 1.Pani S. przyjechała z obstawą - zięć,córka i wnuczka.Zapłata - 20 jajek od zi
                      > elononóżek.
                      > 2.Pan K. z żoną - zapłata - dwa słoiki doskonałych ogórków i pęto kiełbasy włas
                      > nego wyrobu.


                      big_grinbig_grinbig_grin Uff, przypomina mi to opowieści z lat pięćdziesiątych, gdy lekarz i nauczyciel dostawali zapłatę w naturze - nie wiedziałam, że w Polsce jest tak nadal.
                      • m.maska Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 05.01.13, 14:04
                        Az jestem ciekawa czy moznaby w naturze zaplacic lekarzowi np. w Austrii, Niemczech czy Francji... lekarz wystawia rachunek na 50€ a pacjent mowi, ze mu przywiozl jajka i kielbase... a lekarz weganin...
                        • m.maska Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 05.01.13, 14:08
                          Szkoda, ze moj brat nie wiedzial, ze tak mozna, moglby panu dochtorowi zaproponowac, ze mu da pol kilo kawy, peto kielbasy, moze jakas czekolade albo koniak...ciekawe, co by bylo...ale dobrze wiedziec,ze to nadal funkcjonuje, bo kazdego z nas moze to spotkac....
                          • 1zorro-bis Klaro..... 05.01.13, 15:52
                            usmialem sie teraz serdecznie, jakie bajki ludzie opowiadaja.big_grin
                            Podobno mlody lekarz zaraz po studiach oprocz normalnej pensji w szpitalu w Polsce moze miec dodatkowo 4 dyzury miesiecznie po......3.500 zlotych za dyzur. To wychodzi dodatkowo do pensji....14.000 zlotych! Czyli dodatkowo...3.400 Euro!!! Eldorado! To trzeba w Niemczech oglosic i w Polsce pojawi sie tysiace lekarzy z Niemec!big_grinbig_grinsmirk
                            • 1zorro-bis Re: Klaro..... 06.01.13, 11:13
                              ale z tymi 3.500 zlotych za dyzur to idiotyzm, co?big_grin
                              • 1zorro-bis Re: Klaro..... 06.01.13, 13:07
                                nie mozesz mi odpowiedziec?big_grin
                                To prawda czy bzdura?smirk
                                • izydor88 Re: Klaro..... 06.01.13, 13:55
                                  1zorro-bis napisał:

                                  > nie mozesz mi odpowiedziec?big_grin
                                  > To prawda czy bzdura?smirk
                                  >
                                  Stawki za dyżur w znanym mi szpitalu to 50-80 zł za godzinę.Na 80 mogą liczyć tylko anestezjolodzy,bo to specjalizacja deficytowa.
                                  Zaznaczam,że ten szpital nie jest kliniką wink
                                  • 1zorro-bis Re: Klaro..... 06.01.13, 14:10
                                    no widzisz? A takie bzdury ludzie na forum obok pisza a.......Czarek w takie bajki wierzy. Gdyby nie to ze, moj s.p tesc byl jeszcze 7 lat temu ordynatorem szpitala to moze bym tez w takie "cuda" uwierzyl....big_grin
                                    Chociaz....NIE! Przecíez jeszcze tyle liczyc to umiem...big_grin
                                    izydor88 napisała:

                                    > 1zorro-bis napisał:
                                    >
                                    > > nie mozesz mi odpowiedziec?big_grin
                                    > > To prawda czy bzdura?smirk
                                    > >
                                    > Stawki za dyżur w znanym mi szpitalu to 50-80 zł za godzinę.Na 80 mogą liczyć t
                                    > ylko anestezjolodzy,bo to specjalizacja deficytowa.
                                    > Zaznaczam,że ten szpital nie jest kliniką wink
                                    >
                                    • loczek62 Re: Klaro..... 24.01.13, 17:10
                                      Według tego co napisała Izydor lekarz zarabia do 80 zł na godzinę. To weż sobie teraz kalkulator i pomnóż 80 x 24 no ile Ci wyszło? 1920? I jeszcze dopisek że ten szpital o którym wspomniała Izydor nie jest kliniką MON na Szaserów. I dalej będziesz się brąchał z "bzdur"? No a może kalkulatora nie umiesz obsługiwać a w moje wyliczenia nie wierzysz to poproś kogoś by Ci pomnożył?
                                      • izydor88 Re: Klaro..... 24.01.13, 17:38
                                        Zaraz umrę ze śmiechu smile
                                        Loczek,gabinet lekarski to nie jest zakład produkcyjny!
                                        Jednego dnia mogę zarobić 500 zł,drugiego - 0 .
                                        Lekarze,którzy dyżurują w szpitalu - rezygnują powoli z praktyki prywatnej.
                                        Bo zarabiają dobrze i legalnie - na dyżurach.
                                        I po co im takie bzdurne wyliczenia smile
                                        • loczek62 Re: Klaro..... 24.01.13, 17:51
                                          Izydor to nie dla lekarzy wyliczanie tylko dla Zorro, który tak się szczycił znalezieniem tej sensacji. W jego mniemaniu to absurd więc wyliczyłem bo liczby nie kłamią.
                                          • loczek62 Re: Klaro..... 24.01.13, 17:53
                                            I jeszcze jedno. Lekarz o którym to wspomniałem pracuje (służy?) w klinice MON jest oficerem i w wieku trzydziestu paru lat zgodnie z prawem "rzuca to wszystko" i idzie na emeryturę.
                                            • izydor88 Re: Klaro..... 24.01.13, 18:10
                                              Loczku,kiedyś - dawno,dawno temu - strasznie się bałam,żeby NL nie powołali do służby smile
                                              A teraz - NL zarabia na dyżurach bardzo dobrze i żadna siła nie zmusi go do wizyt domowychsmilewink
                                              I tak - cieszymy się życiem i jesteśmy bardzo szczęśliwi smile
                                              • loczek62 Re: Klaro..... 24.01.13, 18:13
                                                izydor88 napisała:


                                                > I tak - cieszymy się życiem i jesteśmy bardzo szczęśliwi smile

                                                I cieszę się z Waszego szczęściasmile
                                          • izydor88 Re: Klaro..... 24.01.13, 17:57
                                            Wszyscy lekarze umrą ze śmiechu,czytając Twoje wyliczanie Loczkusmile
                                            Nie rozumiem,dlaczego tutaj wklejasz Twój post?
                                            Myślę,że na forum - "Salon Odrzuconych" Zorro odnajduje się lepiej wink
                                            • loczek62 Re: Klaro..... 24.01.13, 18:11
                                              Przepraszam że tutaj wklejam, ale Zorro sobie tutaj podsmiewajki i kpiny urządził z mojego wpisu na salonie. Trafiłem na to przypadkiem. A co do wyliczeń to kalkulatora użyłem i kwota się zgadza.
                                              • izydor88 Re: Klaro..... 24.01.13, 18:18
                                                Moim zdaniem - Zorro jest bardzo ciepłym i fajnym współrozmówcąsmilewink
                                      • m.maska Re: Klaro..... 24.01.13, 17:53
                                        loczek62 napisał:

                                        > Według tego co napisała Izydor lekarz zarabia do 80 zł na godzinę. To weż sobie
                                        > teraz kalkulator i pomnóż 80 x 24 no ile Ci wyszło? 1920? I jeszcze dopisek że
                                        > ten szpital o którym wspomniała Izydor nie jest kliniką MON na Szaserów. I dal
                                        > ej będziesz się brąchał z "bzdur"? No a może kalkulatora nie umiesz obsługiwać
                                        > a w moje wyliczenia nie wierzysz to poproś kogoś by Ci pomnożył?

                                        Loczek co to jest za rozliczenie? bo chyba czegos nie zrozumialam....
                                        Co oznacza 24? 24 godziny?
                                        Mnie to jeszcze interesuje, czy to jest netto czy brutto?
                                        • loczek62 Re: Klaro..... 24.01.13, 18:08
                                          m.maska napisała:


                                          > Loczek co to jest za rozliczenie? bo chyba czegos nie zrozumialam....
                                          > Co oznacza 24? 24 godziny?
                                          > Mnie to jeszcze interesuje, czy to jest netto czy brutto?

                                          Już wyjaśniam. Zorro pisał o dyżurze i o pieniądzach które lekarz za ten dyżur dostaje.
                                          Klinika MON na Szaserów SOR. Lekarz o którym mowa może w "majestacie prawa" wziąć tylko 4 dyżury w miesiącu na SOR. Dyżur czyli 24h i za ten dyżur dostaje 3500zł oczywiście brutto.
                                          A moje odniesienie było do tego co Klara napisała czyli kwoty 80 zł za h w szpitalu o którym wie. Na zasadzie analogi chciałem wykazać że 80 zł pomnożone przez dyżur 24 godzinny daje kwotę 1920 zł. I dodałem też że Klara napisała że szpital o stawkach które obowiązują nie jest klinika. Może i się śmieją lekarze ale w inny sposób nie umiem udowodnić że Zorro nabijając się najzwyczajniej nie umie liczyć. Mogę coś jeszcze wyjaśnić?
                                          Pozdrawiamsmile
                                          • m.maska Re: Klaro..... 24.01.13, 18:16
                                            Moze nawet Zorro sie nie nabijal, tylko nie mogl uwierzyc... no ja tez nie moge... co nie znaczy, ze nie wierze.
                                            Polska jest krajem w ktorym rozne rzeczy, gdzie indziej niewyobrazalne, maja miejsce - nie podejmuje sie tej dyskusji, bo mimo, ze mam w rodzinie kilku lekarzy, to po raz, nie biora oni nocnych dyzurow a i tak, jak to sie mowi "dzentelmeni nie mowia o pieniadzach" po drugie nikt nie chwali sie, ze za jedna noc zarabia wiecej niz ktos inny, kto takze skonczyl studia, powiedzmy ekonomiczne i przez caly miesiac tyle nie zarabia. Paradoksy zdarzaja sie wszedzie.
                                            • m.maska Re: Klaro..... 24.01.13, 18:17
                                              Panie Loczku smile
                                              • loczek62 Re: Klaro..... 24.01.13, 18:31
                                                Pani M.Maskosmile
                                                • m.maska Re: Klaro..... 24.01.13, 18:57
                                                  Osobiscie znam przypadek lekarki, ktora kilka lat pracowala w Monachium i wrocila do Wroclawia, przy okazji rozmowy okazalo sie, ze we Wroclawiu zarabia lepiej niz mialo to miejsce w Monachium.
                                                  • loczek62 Re: Klaro..... 24.01.13, 19:14
                                                    m.maska napisała:

                                                    > Osobiscie znam przypadek lekarki, ktora kilka lat pracowala w Monachium i wroci
                                                    > la do Wroclawia, przy okazji rozmowy okazalo sie, ze we Wroclawiu zarabia lepie
                                                    > j niz mialo to miejsce w Monachium.

                                                    Ojejku, a co się stanie jak się Zorro dowie? Nie uwierzy?
                                                  • m.maska Re: Klaro..... 24.01.13, 19:17
                                                    On? powienien wierzyc....w koncu sam zarabia w kraju...
                                • m.maska Re: Klaro..... 06.01.13, 13:57
                                  Chyba nikt Ci nie odpowiedzial, bo nie wzial tego na serio....
                                  • 1zorro-bis Re: Klaro..... 06.01.13, 14:11
                                    ale w takie bajki ludzie wierza.....big_grin
                                    Mam pokazac gdzie? E....lepiej nie bo sie pieklo rozpeta...big_grin
                                    m.maska napisała:

                                    > Chyba nikt Ci nie odpowiedzial, bo nie wzial tego na serio....
                                    • 1zorro-bis Re: Klaro..... 06.01.13, 14:12
                                      O.K!
                                      Pokarze, ale anonimowo.....big_grinsmirk

                                      Lekarz w szpitalu który wspomniałem może w miesiącu wziąć tylko 4 dyżury w SOR. Za każdy taki dyżur dostaje do rączki 3500 pln. Mało?
                                    • izydor88 Re: Klaro..... 06.01.13, 14:14
                                      Czytałam Zorro,czytałam smilewink
                                      • 1zorro-bis Re: Klaro..... 06.01.13, 14:17
                                        niezle pierdoly, co?big_grin
                                        I najgorsze, ze w takie bzdury ludziska wierza! A jakbys powiedziala, ile zarabia lekarz swiezo po studiach to by ci nikt nie uwierzyl.....smirk
                                        izydor88 napisała:

                                        > Czytałam Zorro,czytałam smilewink
                                      • izydor88 Re: Klaro..... 06.01.13, 14:20
                                        I to - do rączki smilesmilesmile
                                        Ale Zorro,faktem jest,że przez ostatnie siedem lat pensje lekarzy znacząco wzrosły...
                                        • 1zorro-bis Re: Klaro..... 06.01.13, 14:43
                                          no i slusznie! Lekarz studiuje 6 lat a potem specjalizacja....I ciagle nauka i odpowiedzialnosc.smirk
                              • loczek62 Re: Klaro..... 25.03.13, 10:08
                                1zorro-bis napisał:

                                > ale z tymi 3.500 zlotych za dyzur to idiotyzm, co?big_grin

                                Zanim czyjąś wypowiedź skrytykujesz w niewybredny sposób to sobie poczytaj.
                                praca.wp.pl/title,Ile-zarabiaja-lekarze,wid,15422810,wiadomosc.html?ticaid=1104ab
                                • al-szamanka Re: Klaro..... 25.03.13, 10:28
                                  loczek62 napisał:

                                  > 1zorro-bis napisał:
                                  >
                                  > > ale z tymi 3.500 zlotych za dyzur to idiotyzm, co?big_grin
                                  >
                                  > Zanim czyjąś wypowiedź skrytykujesz w niewybredny sposób to sobie poczytaj.
                                  > praca.wp.pl/title,Ile-zarabiaja-lekarze,wid,15422810,wiadomosc.html?ticaid=1104ab
                                  >


                                  No proszę, czyli źle nie mają za swoją, bardzo często, partacką pracę(mam przykład w rodzinie).
                                  I jeszcze płaczą, że biedni i nie mają za co żyć - a niechby tak spróbowali za 600 złotych renciny tych pacjentów, którzy rozpaczliwie szukają u nich pomocy, a którzy są dla nich niczym innym jak zwierzętami, a w najlepszym przypadku niuśkami.
                                  • m.maska Re: Klaro..... 25.03.13, 13:39
                                    No i to sie musi sila rzeczy odbic na kosztach lekow - to z jednego worka idzie to dzielenie...ale dopoki kogos to bezposrednio nie dotyczy, do tego czasu jest zachwycony tym stanem-
                    • nadobna.koza Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 05.01.13, 16:06
                      Ale:
                      1.Pani S. przyjechała z obstawą - zięć,córka i wnuczka.Zapłata - 20 jajek od zielononóżek.
                      2.Pan K. z żoną - zapłata - dwa słoiki doskonałych ogórków i pęto kiełbasy własnego wyrobu.
                      3.Pan R. przychodzi chyba tylko dlatego,że lubi ze mną pogadać.Ja mu wypisuję receptę,którą bez problemu mógłby uzyskać w przychodni,a on mi opowiada,jak szwagier złamał sobie nogę.
                      Przychodzi od 10 lat i zostawia 30 zł.


                      Oczywiste kłamstwo, ale zapytam...
                      co Cię powstrzymało przed wpisaniem tych jajek i kiełbasy w książkę podatkową ( przychody w naturze) ?
                      • nadobna.koza Klaro 05.01.13, 16:28
                        Nikt podatków płacić nie lubi. Omijanie przepisów podatkowych to wyższa sztuka, /oczywiście.. takie omijanie by tych przepisów nie naruszać lub nie dać się złapać /. System jest niezdrowy, tu się zgodzę z Maską.... rachunek---zwrot z ubezpieczenia, to jest zdrowe.
                        To wszystko prawda, system jest zły i dlatego lekarze w Polsce (tu nie wstydzę się generalizować) to najwięksi liczebnie oszuści podatkowi.
                        Wolę już majstra od kafelek co mi powie " bez rachunku tyle wezmę, a z rachunkiem tyle".
                        Lekarz nie pyta czy chcesz rachunek, pacjent nie zapyta bo boi się obrazić ...
                  • m.maska Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 05.01.13, 11:53
                    izydor88 napisała:

                    > Pod moją przychodnią na ławce wysiadują starsze panie i panowie i...też liczą i
                    > nnym pieniądze.

                    - ja nie licze Twoich pieniadzy a weszlas w temat, jakby Ciebie dotyczyl... a nie dotyczy, nie dotyczy takze to mojej kuzyxnki, ktora jest lekarzem hematologiem i mieszka w Polsce, nie dotyczy to takze jej meza, ktory jest radiologiem... interesujace, ze tak bronisz tego o czym oni, oboje takze lekarze, mowia otwarcie....
                    Zrobilas podsumowanie - mnie tez wolno...

                    > Nie pamiętam,kiedy w gabinecie prywatnym wypisywałam pacjentowi rachunek.Bo - n
                    > ie chcą.

                    -To, ze Ty nie pamietasz, to akurat nie jest tematem dyskusji....tematem jest: dlaczego na prosbe pacjenta lekarz odmowil wystawienia rachunku, szkoda, ze nie odmowil przyjecia tej forsy... to jak widac dziala wybiorczo, do odmawianie....

                    > Ten rachunek nie jest im do niczego potrzebny,bo kosztów leczenia prywatnego ni
                    > e mogą sobie odliczyć od podatku.
                    > A tak być powinno,bo bardzo odciążyłoby to "państwową" służbę zdrowia.

                    TY naprawde nie rozumiesz o czym ja pisze.... Jesli jestem w Polsce i boli mnie zab, ide do mojej dentystki i ona wystawia mi rachunek za leczenie....kazdy z nas tutaj placi na kase chorych i leczenie mu sie nalezy(!) - tutaj NIKT nie chodzi prywatnie, oprocz tego wiekszosc z nas ma ubezpieczenie, ktore obejmuje pobyt za granica i ono takze wkracza w takich przypadkach naglych...
                    To, ze w Polsce rachunek nikomu nie jest potrzebny... to akurat nas malo obchodzi... bo jesli taksowkarze musze miec kasy fiskalne, taksowkarze, ktorzy kasuja po 30zl albo i mniej, to ja pytam, dlaczego nie musi miec kasy fiskalnej lekarz, ktory kasuje 250zl...to po raz, a po drugie, jak sie do tej kasy nic nie wbije, to i kasa nic nie policzy.


                    > KAŻDĄ wizytą prywatną odnotowuję w książce podatkowej,obok rachunków z Poradni
                    > Specjalistycznej.

                    Widac ten lekarz, nie odnotowuje....
                    I nie rozumiem, w czym problem...jesli pacjent nie chce rachunku, to jego wola, ale jesli pacjent takowy chce, to lekarz jest chyba zobowiazany takowy wystawic.... no w kazdym razie w Egipcie moj brat rachunek dostal i nie bylo problemow....

                    > Twoje podsumowanie Masko jest insynuacją.

                    Nie, nie jest insynuacja..... moze nawet nie calkiem dobrze policzylam, bo byc moze taki lekarz zglasza nie polowe a tylko jedna trzecia pacjentow...

                    Podsumowujac.... jego psim obowiazkiem bylo wystawienie rachunku na forse ktora wzial... niewiele to kosztuje jak na to ze za 15-minutowy pobyt u pacjenta, jeden zastrzyk, ktory jak sie okazalo kosztowal w aptece 10zl i dojazd w samo centrum miasta skasowal 250zl.... moze to dla Was taki drobiazg, ale mnie to wpienia, bo Basia za swoje cale ubezpieczenie na zagranice, na rok placi 17€...to mniej niz wyniosl ten rachunek np...ja akurat te oplate mam w pakiecie.

                    I zeby bylo jasne... mam gdzies ile sobie ten lekarz policzyl... tu chodzi o fakt, ze odmowil wystawienia rachunku.... Ty chyba Klaro nie rozumiesz, ze gdyby skasowal 600zl... i wystawil na nie rachunek, nie mielibysmy tej dyskusji - ale on tego odmowil.
                    • al-szamanka Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 05.01.13, 12:33
                      Moja Mama zawsze żąda rachunków od lekarza prywatnego. Zbiera je, aby mieć podstawę do złożenia wniosku o pomoc finansową na leczenie, bo przecież emerytura nauczycielska jest niewystarczająca. Mieszka w pipidówie, a jednak wie, że musi się upierać. Kiedyś nawet zrobiła małą awanturę, za co ją pochwaliłam. W końcu żyję w kraju, gdzie zawsze, bez najmniejszego słowa z mojej strony, dostaję rachunek zapłaty.
      • m.maska Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 05.01.13, 20:08
        Ja nie twierdze, ze w innych krajach nie ma przekretow, ale to sie np. w Niemczech ściga....i ci lekarze sa ka-ra-ni... natomiast w Polsce, jak widac, jest to tak oczywiste, ze nawet jest na to zgoda i przyzwolenie...

        www.fakt.pl/Korupcja-wsrod-niemieckich-lekarzy,artykuly,194536,1.html
        • m.maska Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 05.01.13, 20:16
          Aż 500 lekarzy ukrano w Niemczech w ciągu ostatnich pięciu lat za korupcję.

          500 lekarzy w ciagu 5 lat... 100 w ciagu roku... w kraju w ktorym liczba ludnosci jest ponad dwa razy wyzsza niz liczba ludnosci w Polsce...

          Moze przypomne dla tych, ktorzy tak starannie scigaja kazde napisane przez nas tutaj slowo:
          Niemcy - liczba ludnosci 81 milionow
          Polska - liczba ludnosci 38 milionow.....

          Czy jest jakis artykul o ukaraniu na przestrzeni ostatnich 5 lat lekarzy....250 lekarzy w Polsce? czy moze sa to liczby nie warte wspominania? artykulu nie ma - bo w Polsce po prostu nie ma korupcji... ale bylo pogotowie ratunkowe np. w Lodzi
          • izydor88 Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 06.01.13, 11:10
            Ktoś mi tu wczoraj zarzucił kłamstwo - dziwne...
            Przypominam,że ja nikogo nie bronię,ani nie napadam.Piszę wyłącznie o moim własnym prywatnym gabinecie.I zdaję sobie sprawę,że muszę iść z postępem i skończyć z przyjmowaniem typu - herbatka i pogaduszki u cioci Klary.
            Trzeba zakupić kasę fiskalną - żaden problem,wrzuci się w koszty prowadzenia gabinetu,cennik na drzwiach i kasowanie zgodnie z cennikiem + oczywiście paragon dla pacjenta.
            I jeszcze w sprawie ubezpieczenia zdrowotnego na wyjazdy zagraniczne.Ubezpieczałam się w kilku firmach.
            Punkt pierwszy każdej umowy - "W razie wypadku lub nagłego zachorowania należy się
            skontaktować z przedstawicielem ubezpieczyciela (podany telefon),który wskaże placówkę mającą umowę z firmą ubezpieczeniową".
            P.S.Mnóstwo naszych znajomych wyjeżdża na narty do Austrii,Włoch,Francji.Wielu doznało urazów,nikt nie zbankrutowałwink
            • al-szamanka Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 06.01.13, 11:47
              izydor88 napisała:


              > P.S.Mnóstwo naszych znajomych wyjeżdża na narty do Austrii,Włoch,Francji.Wielu
              > doznało urazów,nikt nie zbankrutowałwink


              I to jest sedno sprawy. Płaciło za nich ubezpieczenie.....ale musieli przecież okazać potwierdzenie, rachunek itp
              • al-szamanka Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 06.01.13, 11:50
                Brat Maseczki nie mógł zażądać od swojej kasy zwrotu leczenia, ponieważ polski lekarz ODMÓWIŁ mu wydania rachunku - co jest karygodne!
                • al-szamanka Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 06.01.13, 11:53
                  Przecież w każdym sklepie wydaj ą rachunek nawet za towar w cenie jednej złotówki. Lekarze powinni robić tak samo.
                  • izydor88 Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 06.01.13, 12:25
                    Przecież tę sprawę można łatwo wyjaśnić.
                    Jak przeczytałam - pomoc wyjazdowa ogłaszała się w Internecie.Na recepcie były dane firmy i lekarza.
                    Nie rozumiem,w czym problem?
                    • m.maska Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 06.01.13, 12:54
                      CO WYJASNIC???????

                      Klaro, Ty chyba zyjesz na innym swiecie.... znasz taki zwrot "bez paragonu reklamacji nie przyjmujemy"?....
    • klara_izydor Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 26.02.15, 14:27
      Mam - taką białą właśnie,a NL ciemną,żeby się nie myliły wink
      Przez tydzień mogłam się bawić w sprzedawcę,ale wczoraj pan przystawił plombę i...od 1.03. będę biznesłumen.
      W sumie - fajna zabawa.Trochę spraw urzędowych,wizyta w Urzędzie Skarbowym,żeby zwrócili częściowo koszty zakupu kasy,resztę wrzuci się w koszty "działalności gospodarczej".
      I teraz - wciskamy guziczki,kasujemy pieniądze i wystawiamy pacjentowi paragon...
      Przyznam jednak,że wolę przyjmować prywatnie w mojej przychodni.Tam są specjalne panie od wystawiania paragonów,a ja jestem tylko lekarzem wink
    • rena-ta49 Re: Kasy fiskalne u lekarzy i prawników 2013. 26.02.15, 15:05
      gusia13456 napisał(a):

      > no dosc ciekawe rozwiązanie smile znalazlam filmik na ten temat, pomaga rozjasnic tą kwestie www.youtube.com/watch?v=di-OnDce6_A

      Spam!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja