Krystek fabuloso...

13.01.13, 19:33
urodzil sie, bo sie urodzic musial - czytalysmy "wiersze" Krzysia ex fabula i pamietam dyskujse z Ulim, ktory powiedzial, ze Krzys obraca sie w takich rejonach, ze on Uli, nie ma do nich dostepu... od slowa do slowa, AL podjela decyzje, ze tez pojdzie w te "rejony" i zaczelo byc zabawnie....
Nick byl juz parodia tamtego nicka... i zaczely sie parodie "wierszy".
Krystek pojawil sie kilka dni przed moim wylotem do Turcji, na forum Misogino i zostal przyjety ostroznie.... taka "poezja" jakby lustrzane odbicie Kexowych "wierszy".
Zabawa byla przednia.
Polecialam do Izmiru, ale codziennie wpadalam na gg i na forumm, bo trudno bylo zrezygnowac z tak pysznej zabawy.
    • m.maska Re: Krystek fabuloso... 13.01.13, 19:38
      Poczakowo nieufni Misoginianie zaczeli stopniowo nabierac zaufania i zachwytom nie bylo konca. Krystek byl hitem a mysmy mialy ubaw po pachy.
      "Wierszyki" byly wiecej niz bez sensu i mialy takie byc, bo chcialysmy sie przekonac, jak daleko mozna sie posunac i kiedy w koncu przestana sie zachwycac bylejakoscia - na prozno.... do konca sie zachwycali - oczywiscie dopoki Krystek/AL pisala u nich... zgodnie z zasada, "nasze zawsze jest najwspanialsze, nawet jesli to byleco"....
      Krystkowe Przeklejanki, to jedno... ale AL uznala, ze nie wszystkie durnoty mozna wklejac, ja mam u siebie jeszcze te wczesniejsze, te "pierwsze Krystki"... oczywiscie durnoty mozna pisac, bez konca, ale Krystkowi sie znudzilo i jak to AL mowi "wydoroslal"... niestety tego nie mozna powiedziec o innych, ktorzy tak jakby rozwijali sie w kierunku przeciwnym...
    • al-szamanka Re: Krystek fabuloso... 13.01.13, 19:42
      Ha, pamiętam, Krystkowi, czyli mnie, "wiersze" sypały się z rękawa lawiną, co jeden, to durniejszy. W końcu sam Krzyś ex fabula wyznał, że krystki są tak doskonałe, że czasami się myli i wydaje się mu, jakby on sam je napisał.
      • al-szamanka Re: Krystek fabuloso... 13.01.13, 19:43
        ... a my wyłyśmy ze śmiechu
        • al-szamanka Re: Krystek fabuloso... 13.01.13, 19:47
          A potem sięgnęłam następnych szczytów i ogłosiłam, że teksty WU czytam na głos i nagrywam je na dyktafon, aby, odsłuchując, tym bardziej smakować w jego niebiańskim talenciebig_grinbig_grinbig_grin
          To był numer!!!
          Najlepsze w tym jednak było, że sam WU święcie w to uwierzyłbig_grinbig_grinbig_grin
          • m.maska Re: Krystek fabuloso... 13.01.13, 20:00
            Powaznie? to ja to przegapilam... kiedy Cie tak natchnelo? big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
            Nigdy nie przeczytalam zadnego tekstu WU, o sorry jeden, razem z Toba na telefonie... o placzacym sepie i az mnie zatchnelo kiedy okazalo sie, ze sep plakal i palil...w ogole takie wrazliwe stworzenie to bylo...
        • m.maska Re: Krystek fabuloso... 13.01.13, 19:47
          No bo rzeczywiscie byly na jego miare... tylko mysmy widzialy je wlasciwych wymiarach... nie wiem o co chodzilo, czy bali sie powiedziec, ze nie zanjduja w tym nic madrego i ze to zadna poezja, tzn. hop krol jest nagi, czy naprawde w tych durnotach cos wyczytali?
          No wiec oglaszam uroczyscie: "poeta" nie mial nic na mysli, poza robieniem sobie jaj....
    • m.maska Re: Krystek fabuloso... 13.01.13, 19:49
      Krystku, o to, wygrzebalam, bo mam "archiwum" na poczcie i to nie zginie... pamietasz Krystku-Kpiarzu?

      krystek.fabuloso 01.02.10, 18:54 Odpowiedz
      Ochotne i czołobitne, niskoposadzkowe pokłony biję w ...
      19.11.2008 22:43
      ~Krystek fabuloso
      Ochotne i czołobitne, niskoposadzkowe pokłony biję w podziwieniu słowami Braciszka mojego Krzysia ex fabula....

      Zęby w gniewie pochmurnym
      brzęczą w blaszance gardzieli
      nieludzko
      ponadsłowonie
      gdzie się podziałaś muzo wieści zapiekłych
      ..........cha, cha, cha...niepotrzebnaś.....
      • krystek.fabuloso Re: Krystek fabuloso... 13.01.13, 19:58
        Oj, oj, dobre, stare czasy przypominasz, Maseczko - na wskroś tfurcze big_grinbig_grinbig_grin Rozrzewniłem się bardzo jednoznaczniebig_grin

        Aże mnie się
        łza półkolista
        wykrotem pokatarnym
        stoczyła
        i jęknęłła
        mroki rozcichnięte
        krojąc na równakowo
        acz sprężyście
        • m.maska Re: Krystek fabuloso... 13.01.13, 20:01
          jakims wczesnym Krystkiem mi to zapachnialo... a co Poeta mial na mysli?
          • krystek.fabuloso Re: Krystek fabuloso... 13.01.13, 20:03
            No tak za bardzo to niewiele. Tak tylko se klika
            • m.maska Re: Krystek fabuloso... 13.01.13, 20:24
              Czyli jak zawsze... i pomysl Krystku mily wink, wszyscy tam piali w zachwycie i cos w tym wyczytali.... a Ty tylko klikasz....
              • m.maska Re: Krystek fabuloso... 13.01.13, 20:25
                gdyby inni tak klikali, toby ich moze do wprawek nie odsylali...
                • al-szamanka Re: Krystek fabuloso... 13.01.13, 20:29
                  m.maska napisała:

                  > gdyby inni tak klikali, toby ich moze do wprawek nie odsylali...


                  No proszę, to i Ty już poetyzować zaczynasz, zgrabne rymy tworząc.
                  Zrób z tego dwie strofy i śmiało możesz nazwać to wprawką.
                  • m.maska Re: Krystek fabuloso... 13.01.13, 20:43
                    alez ja nie mam takich ambicji... opamietaj sie big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                    • m.maska Re: Krystek fabuloso... 13.01.13, 20:44
                      A tutaj jakis taki smutny i prawie rozbeczany Krystek big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                      Noc całą, ciemnościami rozpościerzoną, przemyślenie jedno ...
                      04.12.2008 09:58
                      ~Krystek fabuloso
                      Noc całą, ciemnościami rozpościerzoną, przemyślenie jedno za drugim w głowie mi
                      bieżało; muszęże, niemuszęże..... mamże, niemamże na Misogino się jawić.
                      Braciszek Krzyś tęskliwość sugeruje....a jednak, głębinowo wrodzona niepewność
                      rozmytomgliście mnie nastraja...i żałośnie, jako że po szynobocznicy tu
                      kroczę...i czyżbymże bezcelowo pobłądził ? Potwierdzenie...prezentem
                      mikołajkowym życzenie miałbym.
                      I w tymże momencie słowa własne wspominam do chłopaczka maleńkiego niegdyś
                      skierowane.
                      -Chłopaczku rozełkany krawężnikowosiedzący czegóż tak rozbeczeniem twoim uwagę
                      moją zaczepiasz ?
                      -Bo chcę być kochany !
                      ....i tak to odpowiedź ona w uszach mi brzęczy, sennościowo w odwrotną stronę
                      nakręca....a pytania zadać nie śmiem.
                      • m.maska Re: Krystek fabuloso... 13.01.13, 20:46
                        niemamże.... big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                        a oni to łykali jak gęsi galki
      • m.maska Re: Krystek fabuloso... 13.01.13, 20:31
        A to Krystku.... no slicznie...... naprawde i oni to tam chwalili... no tyle warte byly te pochwaly wtedy co sa i teraz - teraz co innego chwala, ale metody te same....

        krystek.fabuloso 01.02.10, 19:05 Odpowiedz

        Nonuże Mirusieńko, na to wychodzi, że w Krzysiowej sprawie ...
        02.12.2008 18:52
        ~Krystek fabuloso
        Nonuże Mirusieńko, na to wychodzi, że w Krzysiowej sprawie zauważasz, jakobym
        nastawienia był typu; " Gdzie ty Kaj, tam ja, Kaja ". Samcim w sobie i przed
        sobą, za mną nie wiem....kto się zgłosi - to wolę do Ciebie rzec...gdzie Ty
        Nimfo, tam ja, Nimfeusz....bez pałatki i grochu, z kijkiem jeno na bębenku
        tamtamującym...pieśń zawodzącotęskliwiczną

        eeeeeeeeeeeeeech, eeeeeeeeeeeeeeech
        i tak dalej
        czarę łez mi nalej
        nalej, nalej
        ni kropli nie ulej

        cennoszczęsnego nektaru
        gdyż takiego daru
        sercoszczerowo wyczekuję

        A innym, w szczególności tym ośmiokrotnie i bezustankowo roztupanym,
        krzysiastomiodnego wieczoru życzę.
        • al-szamanka Re: Krystek fabuloso... 13.01.13, 21:28
          Hihi, Maseczko, że Ty gdzieś tam to zachowałaś. Ja większość tych "dzieł" dawno już wrzuciłam do internetowego kosza smile
          • m.maska Re: Krystek fabuloso... 13.01.13, 21:40
            Wczoraj podczas pewnej rozmowy, czytalismy "wprawki" i mi sie przypomnialo... ale mow co chcesz, Krystek byl lepszy od tego co wyladowalo na wprawkach big_grin
            Przypomnialy mi sie poczatki Krystka, jak sie to wszystko zaczelo i ile mialysmy wtedy zabawy, kiedy to Kex, pozniejszy kandydat do Nobla, wytypowany przez specjaliste od wprawek, hihi, nie potrafil juz nawet rozroznic, czy to jego "dzielo" czy Krystka.... big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • m.maska Re: Krystek fabuloso... 18.01.13, 20:21
          Krystek to jest juz KTOS... juz "wydoroslal" i przestal pisac dla jaj...
          • m.maska Re: Krystek fabuloso... 18.01.13, 20:24
            i gdyby tak... to na pewno na wprawki Cie Krystku nie wysla big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • al-szamanka Re: Krystek fabuloso... 18.01.13, 20:29

            m.maska napisała:

            > Krystek to jest juz KTOS... juz "wydoroslal" i przestal pisac dla jaj...


            W sumie strasznie mu to nie leżało, ale czego się nie robi dla zabawy.
            • m.maska Re: Krystek fabuloso... 18.01.13, 21:02
              Dla dobrej zabawy warto nawet cos takiego pisac... a zabawe to ja mam po dzien dzisiejszy, kiedy to czytam i przypomina mi sie w jakich okolicznosciach powstawala ta "tworczosc"... ona byla prawie taka, ze ja nie zawsze mialam dostep do rejonow w ktorych Krystek przebywal big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
              • al-szamanka Re: Krystek fabuloso... 18.01.13, 21:06

                m.maska napisała:

                > Dla dobrej zabawy warto nawet cos takiego pisac... a zabawe to ja mam po dzien
                > dzisiejszy, kiedy to czytam i przypomina mi sie w jakich okolicznosciach powsta
                > wala ta "tworczosc"... ona byla prawie taka, ze ja nie zawsze mialam dostep do
                > rejonow w ktorych Krystek przebywal big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin


                No nie mów, zaskakujesz mnie. To dlaczego zawsze Ciebie pytałam, czy rozumiesz, co napisałam, bo ja ani w ząb big_grin
                • m.maska Re: Krystek fabuloso... 18.01.13, 21:36
                  Sluchaj, to moze jakas metamorfoze przechodzilas, kiedy pisalas i ktos Ci podszeptywal co masz pisac? poslij go tam, gdzie jeszcze wciaz wprawki pisza.... smile
                  • m.maska Re: Krystek fabuloso... 18.01.13, 21:37
                    tzn. tego podszeptywacza posilj....
                    • leziox Re: Krystek fabuloso... 18.01.13, 23:56
                      Mysle tak osobiscie,ze po tym ujawnieniu sensacji-pare osob(gdyby tylko mialy oczywiscie honor)powinno byloby sobie palnac w leb.A nawet z dwa razy.
                      • m.maska Re: Krystek fabuloso... 19.01.13, 00:05
                        Oni wiedzieli kim byl Krystek od pewnego czasu, nie wiedzieli jednak jaka zabawe mialysmy w zwiazku z tym....to bylo tak komicznie powazne i z takim nadeciem big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin i zachwyty, ze taaaakiego poete zyskali.
                        Bo to jest tak: jak tam ktos czegos nie rozumie, to nie napisze, ze to jest do kitu, bo bedzie sie wstydzil zblaznic przed innymi, ktorzy byc moze tam wyczytali to do czego piszacy "dostepu nie mial"...

                        W kupie razniej, zawsze beda tego samego zdania.. tak wiec niech P.Panstwo zacznie juz pisac peany na czesc Urbana i Rakowskiego Pamieci Rapsod Zalobny...
    • m.maska Re: Krystek fabuloso... 08.08.14, 22:03
      Podciagam, bo warto... a w koncu "narodziny" Krystka lacza sie nierozerwalnie z tym, ze na Misogino byli tak nadeci jak balony, ze trzeba bylo wetknac szpilke jedynie by to peklo... niestety nawet wyglupy Krystka nie otrzezwily ich, dalej wypisywali te swoje nadmuchane bzdety.
      • m.maska Re: Krystek fabuloso... 11.11.16, 21:05
        hahahahaha....................... tym ktorzy nie slyszeli o Krystku... tym ktorzy nie czytali, nie wiedza, a chcieliby poznac wersje niespreparowana na okolicznosci biezace - bo watek ma juz niemal cztery lata... big_grin
        • a74-7 Re: Krystek fabuloso... 11.11.16, 22:18
          W miare mozliwosci czasowych wink Dzieki smile
          • m.maska Re: Krystek fabuloso... 11.11.16, 23:18
            a74-7 napisał:

            > W miare mozliwosci czasowych wink Dzieki smile

            A prosze bardzo... wink probuja teraz nicowac prawde, bo totalnie sie wtedy osmieszyli... AL pokazala, ze mozna im kazdy kit wcisnac i jesli to wlasny kit to jest wtedy poezja... hahaha... a mysmy mialy ubaw niesamowity smile na kazde g.... powiedza papu, jesli to ich wlasne g...
            • al-szamanka Re: Krystek fabuloso... 12.11.16, 06:24
              m.maska napisała:

              > a74-7 napisał:
              >
              > > W miare mozliwosci czasowych wink Dzieki smile
              >
              > A prosze bardzo... wink probuja teraz nicowac prawde, bo totalnie sie wtedy osmie
              > szyli... AL pokazala, ze mozna im kazdy kit wcisnac i jesli to wlasny kit to je
              > st wtedy poezja... hahaha... a mysmy mialy ubaw niesamowity smile na kazde g.... p
              > owiedza papu, jesli to ich wlasne g...

              Ale świetnie, że moje dzieciątko podciągnęłaś. Przeczytałam ciut i jak zwykle skręcam się ze śmiechu, bo to była przednia zabawa z tą super nieomylną ynteligencją big_grinbig_grinbig_grin
    • m.maska Re: Krystek fabuloso... 21.01.17, 17:21
      Krystka trza podciagnac... bo moglby ktos nie wiedziec i pomyslec, ze wszystkich tak omamili tymi umierajacymi dzieciatkami i konajaca na oczach wszystkich sonia... co to ja przez szybke ogladali.
Pełna wersja