m.maska
09.03.13, 19:25
Koninkrijk België, Royaume de Belgique
Trochę przeraża mnie ten język, ale mam nadzieję, że będzie można eis w razie potrzeby porozumieć po niemiecku albo "od biedy" po angielsku.
Niewielki kraj ale oho!, niewielkie odległości, tym bardziej trudno jadąc taką trasą zrezygnować z małego objazdu i zajrzeć tu czy tam.
Tak jak już wcześniej pisałam, kiedy wybieram się w podróż, nie pozostawiam niczego przypadkowi, chce zobaczyć jak najwięcej, żeby potem nie żałować, że to czy tamto mi umknęło. W trakcie podróży nie będzie też czasu na szukanie miejsc i obiektów, które chcemy zobaczyć – to już musi siedzieć... najlepiej, nie gdzieś na papierku a w pamięci.
Nie będzie też oczywiście czasu na jedzenie.
Trasa nabiera barw i kolorów.
Tym razem nie będzie wiodła przez Trier – Liège(Lüttich) tam obejrzałyśmy już to co istotne.... pojedziemy przez Ardeny. Doczytałam: Dinant, Namur, w pobliżu jest Waterloo i Leuven po niemiecku Löwen czyli Lwy.