Przeraza mnie...

02.04.13, 15:43
ze NFZ nie refunduje leczenia przypadkow skrajnych, tragicznych...
Przeraza mnie, ze co chwile w tv widze ludzi/dzieci chorych, ktorzy prosza o datki, ktorych rodziny walcza o przetrwanie, o ich przezycie... bo NFZ nie jest tym zainteresowany.
Ludzkie tragedie, na ktore NFZ jest nieczuly... ludzie, ktorzy musza prosic o datki na protezy na przeszczepy...
Nie znam innych krajow, ale wiem, ze w Niemczech maja kasy tyle pieniedzy, ze mogly zniesc oplaty kwartalne, bo nie bylo juz na nie uzasadnienia....
    • al-szamanka Re: Przeraza mnie... 02.04.13, 18:40
      Mnie tez przeraża, ale w sumie się nie dziwię - NFZ to ludzie, nieczuły człowiek nigdy nie będzie rozumiał tragedii bliźniego.
      Właśnie wczoraj usłyszałam bardzo niepochlebne uwagi o polskich pielęgniarkach pracujących w austriackich domach starców. Seniorzy tak się ich boją, że nie mają odwagi poprosić ich o pomoc, co czasami kończy się tragedią. Ponoć charakteryzuje je wyjątkowa znieczulica... tak jak i pielęgniarki węgierskie.
      • czarek_sz Re: Przeraza mnie... 02.04.13, 18:45
        Boże jedyny widać że Wy w innym świecie żyjecie. U nas trup pod szpitalem ściele się gęsto i często a ministry biorą nie tylko wypasione pensje ale premie jak się patrzy. Kuźwa trzynastki biorą chociaż zysku nie wypracowują. Boże ratuj nas bo kto inny smile
        • m.maska Re: Przeraza mnie... 02.04.13, 19:09
          Nie ma dnia, zeby w tv nie bylo jakiejs rodziny, ktora prosi o datki... ogladalam rodzenstwo mlodych ludzi... dziewczyna okolo 15-16 lat, jej brat w podobnym wieku... potrzebuja przeszczepu komorek macierzystych - nie znam sie na tym... ich szkolni koledzy zbieraja pieniadze, to nieprawdopodobne... ile nazbieraja? jesli potrzebnych jest ponad 200 tysiecy? i tak co chwile....takie przypadki to psi obowiazek NFZ-u ale oni wola szkolic lekarzy przez dwa lata poza granicami, zeby potem mogli wszczepiac impotentom nowa "hydraulike"... nie wierze, ze lekarze byli szkoleni na koszt operowanego....
          • m.maska Re: Przeraza mnie... 02.04.13, 19:13
            o na to forsa jest.... ale na protezy innego rodzaju, brakuje... widac protezy, ktore umozliwiaja chodzenie, tak wazne nie sa.... cena takiego wielomiesiecznego szkolenia i operacji, tej jednej, dalaby zapewne kilku osobom protezy na lata....

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13545039,Zabrzanscy_lekarze_wszczepili_hydrauliczna_proteze.html#TRNajCzytSST
            • al-szamanka Re: Przeraza mnie... 02.04.13, 20:16
              m.maska napisała:

              > o na to forsa jest.... ale na protezy innego rodzaju, brakuje... widac protezy,
              > ktore umozliwiaja chodzenie, tak wazne nie sa.... cena takiego wielomiesieczne
              > go szkolenia i operacji, tej jednej, dalaby zapewne kilku osobom protezy na lat
              > a....
              >
              > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13545039,Zabrzanscy_lekarze_wszczepili_hydrauliczna_proteze.html#TRNajCzytSST


              To jest po prostu straszne!!! Dzieci muszą zbierać na komórki macierzyste, bo to oznacza dla nich ŻYCIE, a tu takie koszta aby jakiś chutliwy mógł mieć swoje durnowate przyjemnostki
              • m.maska Re: Przeraza mnie... 02.04.13, 20:21
                No ale o tym pisze sie artykuly i jakie to wielkie osiagniecie jest... chore dzieci, skazane na kalectwo, ktoremu mozna zapobiec widac jest mniej spektakularne - nie pojada sie lekarze szkolic przez kilka miesiecy - taka "hydraulika" to jest coś...
    • m.maska Re: Przeraza mnie... 02.04.13, 20:04
      Wygooglalam sobie.... pod haslem "zbiorka na leczenie".... pierwsza strona pelna jest roznych imion...
      Zrobilam to samo po niemiecku... "spende..." - zbiera sie tez datki, na: Niemiecki Czerwony Krzyz, na SOS Kinderdörfer(wioski dzieciece na swiecie), na Unicef, na najrozniejsze organizacje... ale nie na indywidualne leczenie - bo to jest obowiazkiem kasy chorych... obowiazkiem
      • m.maska Re: Przeraza mnie... 02.04.13, 20:15
        Dzieci zbieraja, koledzy szkolni... a co robi NFZ?

        www.zsstaszica.pila.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=235:samorzd-uczniowski-zbiorka-na-leczenie-krzysia&catid=41:20112012&Itemid=110
        • m.maska Re: Przeraza mnie... 02.04.13, 20:18
          www.mypolacy.de/forum/topic/prosba-pilna--zbiorka-na-leczenie-i-sprzet,86523
          no ja sie pytam, dlaczego o tym sie w ogole pisze? dlaczego to nie jest oczywistoscia, ze tym zajmuja sie ci, ktorych to jest obowiazkiem?
          • m.maska Re: Przeraza mnie... 02.04.13, 20:26
            kb-kosynier.pl/2013/03/29/zbiorka-na-leczenie-filipka/
            Koszt dwu tygodniowego turnusu rehabilitacyjnego wynosi 4700zł co przewyższa możliwości rodziców,

            co to znaczy?.... dlaczego tego nie finansuje NFZ?....
            • m.maska Re: Przeraza mnie... 02.04.13, 20:30
              Czytam wlasnie, ze na jakiejs uczelni profesor zaproponowal zbiorke na wykonanie rezonansu magnetycznego studentce, ktora ulegla wypadkowi - no mnie sie to w glowie nie miesci.... to co? znaczy, ze takie badanie jest potrzebne, ale nie zostanie wykonane jesli sie za nie nie zaplaci prywatnie?
              • m.maska Re: Przeraza mnie... 02.04.13, 20:31
                no rzeczywiscie super opieka medyczna - zupelnie jak w tym liscie "zachwytow", ktory nie tak dawno umieszczono za miedza - no jak sie leczyc i chorowac to rzeczywiscie, tylko w tym kraju o tak "przyjaznym" NFZ-cie
        • al-szamanka Re: Przeraza mnie... 02.04.13, 20:23
          m.maska napisała:

          > Dzieci zbieraja, koledzy szkolni... a co robi NFZ?
          >
          > www.zsstaszica.pila.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=235:samorzd-uczniowski-zbiorka-na-leczenie-krzysia&catid=41:20112012&Itemid=110


          Co robi NFZ, pytasz?
          Przyznaje sobie premie!
          • m.maska Re: Przeraza mnie... 02.04.13, 20:33
            Noooooooo nie tylko.... sadzac po wykazie lekarskich płac, jaki umiescil tutaj nie tak dawno Loczek, jeszcze wyplacaja sobie stawki takie, ze juz na leczenie kasy brak....
            • al-szamanka Re: Przeraza mnie... 02.04.13, 21:01
              m.maska napisała:

              > Noooooooo nie tylko.... sadzac po wykazie lekarskich płac, jaki umiescil tutaj
              > nie tak dawno Loczek, jeszcze wyplacaja sobie stawki takie, ze juz na leczenie
              > kasy brak....


              No tak, to dlatego moja Mama, której cale życie odciągają na ubezpieczenie, musiała płacić za badanie krwi!
              • m.maska Re: Przeraza mnie... 02.04.13, 21:22
                Moja Mama chodzi prywatnie, za badanie krwi tez placi i kiedy przyszla z recepta do przychodni i chciala sie zaszczepic przeciwko grypie, to uslyszala, ze musi miec te recepte od lekarza pierwszego kontaktu, czyli musialaby odsiedziec swoje - wiec poszla do spoldzielni, tam zaplacila i zrobiono jej te szczepionke, bez skierowania...
          • m.maska Re: Przeraza mnie... 02.04.13, 20:36
            W Niemczech zbiera sie na DRK(Niemiecki Czerwony Krzyz), zbieralo sie na Albanie, zbiera sie na Indie, na Flores, na Afryke ale nie na leczenie w kraju, ktore jest obowiazkiem kasy chorych i to takze wobec tych, ktorzy sa na socjlau - nie ma pod tym wzgledem zadnej roznicy...
            • czarek_sz Re: Przeraza mnie... 02.04.13, 23:02
              Nigdzie tego nie pisałem, tu napisze, w Maski dzienniczku. Paweł gdy chorował na raka i leżał po chemiach i cierpiał jak cholera potrzebował jednego, ulgi. Po bardzo mocnych chemiach dostawał takiej grzybicy jamy ustnej że ust nie mógł otwierać ani jeść. Siedziałem przy Nim dniami i tygodniami i patrzyłem na wrak człowieka i wychodziłem na chwilę żeby się wypłakać. Wystarczała jedna rzecz żeby to zmienić, by nie cierpiał. Zastrzyk na wzrost białych krwinek. Nie wiedziałem wcześniej o tym, ale gdy się dowiedziałem ,poleciałem do Jędrzejczaka /wtedy kierownik hematologii/ z awanturą. Postraszyłem telewizją itd i pomogło. Nie chce więcej o tym pisać. Za trudne pisać, o cholernej znieczulicy w polskich szpitalach, o olewaniu chorych. Szkoda gadać o tym. Może WU się odniesie ? podobno lekarzem jest.
    • m.maska Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 10:50
      Wczoraj wysluchalam dyskusji na temat pomocy lekarskiej... wysluchalam takze przemowienia premiera na ten temat... pod kreska wyszlo z tego cos takiego:
      Prywatne podmioty zawieraja z NFZ umowy, deklarujac pomoc medyczna, tyle i tylu lekarzy, tyle i tyle karetek pogotowia - dostaja kase i... okazuje sie, ze tego wszystkiego nie ma, albo nie chce im sie.... naprawde suuuper kraj - chorzy moga sie cieszyc i liczyc na taka pomoc, ze hej....
      Niech sie teraz za miedza nie podniecaja, bo to Wasz premier o tym mowil...
      • al-szamanka Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 12:35
        m.maska napisała:

        > Wczoraj wysluchalam dyskusji na temat pomocy lekarskiej... wysluchalam takze pr
        > zemowienia premiera na ten temat... pod kreska wyszlo z tego cos takiego:
        > Prywatne podmioty zawieraja z NFZ umowy, deklarujac pomoc medyczna, tyle i tylu
        > lekarzy, tyle i tyle karetek pogotowia - dostaja kase i... okazuje sie, ze teg
        > o wszystkiego nie ma, albo nie chce im sie....


        Kasa znika, bo muszą sobie wypłacać miesięcznie takie kwoty, że przeciętny Polak tyra niewolniczo na taką wypłatę trzy lata.

        A ja właśnie po wizycie u mojej lekarki domowej. Przyplątał mi się jakiś wirus, od niedzieli gardło boli jak nie wiem co, a pani doktor cała przejęta, bo musimy uważać, przecież rok temu miałam zapalenie płuc.
        - Przynajmniej dwa dni musi pani grzecznie leżeć w łóżku - oznajmiła po szczegółowym badaniu. - Antybiotyki na wirusa nie pomagają, ale przepisuję środki przeciwzapalne i przeciwbólowe oraz coś do płukania jamy ustnej. Proszę dużo pić, nie przemęczać się, uważać na siebie. To co, zwolnienie do poniedziałku?
        - O nie - jęknęłam - w piątek w południe muszę być w pracy, dzisiaj i jutro mam wolne.
        - Znam panią i nie będę na siłę trzymać w domu, ale jeżeli pojawi się lekki chociaż kaszel, proszę natychmiast się zgłosić. Aha, jak pani wydobrzeje to proszę przyjść na badania profilaktyczne, ostatnie miała pani 13 miesięcy temu. Zresztą przyślemy pismo z przypomnieniem.
        Pożegnałyśmy się jak zwykle bardzo serdecznie.

        Tak wyglądają wizyty u lekarza w Austrii. KAŻDEGO! Dla żadnego z nich nie jestem niuśką ani zwierzęciem w poczekalni
        • m.maska Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 14:47
          Aha... a jesli w Niemczech tez cos takiego sie zdarza, to ja to mam akurat w nosie, bo to sie dzieje na koszt kasy a nie na koszt pacjenta - to tyle..... Pacjent i tak dostaje wszystko to co mu sie nalezy!!!!!! to wyjasnienie, zeby za miedza zrozumieli - bo to chyba za trudne jest...
          • m.maska Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 15:03
            ...i to jest dla mnie istotne... nie to jakie przewaly rozgrywaja sie po drodze - wazne jest dla mnie czy ja jako przecietna pacjentka, obywatelka, otrzymam to co mi sie nalezy....

            Policja spisala sie na medal, lapiac tego ktory "zrzucil" regal na autostradzie - w ten sposob zaoszczedzajac mi kosztow...

            ...nie interesuja mnie zachowania i postepowania grup skrajnych, bo te mnie i moich bliskich nie dotycza... tego wszedzie jest pelno... kolezanki sie morduja, dzieciaki sie narkotyzuja, organizacje neofaszystowskie "rozkwitaja" przede wszystkim w USA... o czym przecietny Amerykanin zapewne takze nie wie - bo w takim wypadku zapewne niektorzy nie wysylaliby swoich dzieci do takiego kraju...

            Albo tak...

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,8838701,Polak_w_USA_skazany_za_profanacje_grobow_na_cmentarzu.html
            • m.maska Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 15:05
              a to... pamietacie?

              forum.gazeta.pl/forum/w,101385,132239641,132239641,Amerykanska_siec_terroru.html
      • m.maska Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 15:07
        No i kolejne morderstwo dziecka... moze przydalaby sie tutaj taka "hitlerowska"(wg. k.karen i ulissesa) instytucja jak Jugendamt.
        • m.maska Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 15:18
          Fundacja Dzieci Niczyje... wspieraj fundacje... czyli co? znowu wspieranie? no w innych krajach tym zajmuja sie instytucje panstwowe.
          Doplaty do in vitro - a co potem? kiedy juz beda na swiecie?

          wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Smierc-dziecka-w-Inowroclawiu,wid,15462742,wiadomosc.html?ticaid=110587
          • al-szamanka Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 17:14
            Najgorsze jest to, że instytucje, robiące wszystko, co tylko jest możliwe, aby do takich tragedii z udziałem dzieci nie dochodziło, nazywane są przez wielce patriotyczne panienki organizacjami hitlerowskimi. Pustogłowie?
            • m.maska Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 17:27
              Tym bardziej, ze jak sie okazuje ta rodzina byla policji znana - widocznie nie na tyle zeby zadbano o zycie dziecka.... bo takie rzeczy robia tylko instytucje "hitlerowskie"...
              • al-szamanka Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 17:32
                m.maska napisała:

                > Tym bardziej, ze jak sie okazuje ta rodzina byla policji znana - widocznie nie
                > na tyle zeby zadbano o zycie dziecka.... bo takie rzeczy robia tylko instytucje
                > "hitlerowskie"...

                Tak, bo hitlerowskie instytucje, takie jak Jugendamt, ratują dzieci z powodu prymitywnej do nich nienawiści.
                • m.maska Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 17:45
                  Dostrzegaja patologie... co nie jest akurat obowiazkiem policji... ale policja powinna zglosic problem tej rodziny do odpowiedniej instytucji... szkoda, ze nie ma takich "hitlerowskich" instytucji w kraju, ktore zadbalyby o interesy dzieci... a potem mamusia by plakala, ze jej dziecko zabrali a ona je tak kocha... to moze lepiej takim zostawic dzieci i zaczekac co sie stanie - moze sie uda....
                  • m.maska Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 17:45
                    A z matka Madzi z Sosnowca w wiezieniu siedziala inna kobieta, ktora zamordowala swoje dziecko... moze nalezaloby zalozyc kolejna fundacje, poszukac darczyncow, bo tutaj nieustannie szuka sie darczyncow... dla niewidomych dzieci w Laskach tez... no co chwile odbywa sie poszukiwanie ludzi dobrej woli... na takie rzeczy nie ma funduszy...
                • czarek_sz Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 17:53
                  W Polsce są lekarze i lekarze. Są z powołania ,chcący nieść pomoc i są hieny. Przykłady. Jak wiecie kilka lat temu Janeczce usunięto macicę z powodu gruczakolaka. Pierwsze objawy to były wymioty i zasłabnięcia co braliśmy jako być może zatrucie. Wezwałem raz pogotowie w nocy gdy była blada jak ściana i ledwo oddychała. Przyjechała ekipa a lekarz stwierdził że nic się nie dzieje i że powinienem zapłacić za ich przyjazd. Powiedziałem żeby spie..ł bo gówno się zna albo olewa. Po paru dniach dostała w nocy krwotoku i znowu wezwałem pogotowie. Zupełnie inna ekipa. Młody bardzo sympatyczny lekarz od razu kapnął się o co biega. Zabieramy pańska małżonkę powiedział z podejrzeniem j/w. Nie mylił się. W szpitalu /Bielańskim/ dostała tak doskonałą opiekę że szkoda gadać. Bywa tak i tak i niestety ale wcale nie takie częste przypadki z chamienia pośród personelu medycznego rzutują na całość.
                  • m.maska Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 18:04
                    Lekarze nie maja prawa lekcewazyc zadnego zawiadomienia... nawet jesli na 50 wezwan jedno jest bez sensu.... ludzie nie wzywaja lekarzy dla kaprysu...
                    • m.maska Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 18:09
                      To inny temat...

                      forum.gazeta.pl/forum/w,101385,143038300,143038431,Mgla_wywolana_przez_pajaki_.html
                      ale dzialaja zgodnie z mottem: lepiej o raz za dużo zaalarmować z powodu fałszywej mgły niż o jeden raz za późno.

                      tym bardziej lekarze powinni byc uczuleni, w kazdym przypadku... nawet jesli jeden na 50, okaze sie falszywym alarmem... lekarz, ktory kilka tygodni temu zlekcewazyl chorobe dziecka, ma teraz jego zycie na sumieniu....
                      • czarek_sz Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 18:19
                        A to ciekawe z tymi pająkami, pierwsze słyszę smile wciąż natura nas zaskakuje i wciąż z nią przegrywamy. I bardzo dobrze.
                        • m.maska Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 18:25
                          Natura byla przed nami i bedzie kiedy nas juz nie bedzie....
                          • czarek_sz Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 19:07
                            Dokładnie.
                  • al-szamanka Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 19:51
                    czarek_sz napisał(a):

                    > W Polsce są lekarze i lekarze. Są z powołania ,chcący nieść pomoc i są hieny. P
                    > rzykłady. Jak wiecie kilka lat temu Janeczce usunięto macicę z powodu gruczakol
                    > aka. Pierwsze objawy to były wymioty i zasłabnięcia co braliśmy jako być może z
                    > atrucie. Wezwałem raz pogotowie w nocy gdy była blada jak ściana i ledwo oddych
                    > ała. Przyjechała ekipa a lekarz stwierdził że nic się nie dzieje i że powiniene
                    > m zapłacić za ich przyjazd. Powiedziałem żeby spie..ł bo gówno się zna albo ole
                    > wa. Po paru dniach dostała w nocy krwotoku i znowu wezwałem pogotowie. Zupełnie
                    > inna ekipa. Młody bardzo sympatyczny lekarz od razu kapnął się o co biega. Zab
                    > ieramy pańska małżonkę powiedział
                    z podejrzeniem j/w. Nie mylił się. W szpitalu
                    > /Bielańskim/ dostała tak doskonałą opiekę że szkoda gadać. Bywa tak i tak i ni
                    > estety ale wcale nie takie częste przypadki z chamienia pośród personelu medycz
                    > nego rzutują na całość.


                    To, co tu napisałeś, Czarek, o dobrym lekarzu, to rzadkość. Mój Brat zmuszony jest zasięgać porady wielu, także prywatnie. Odsyłany jest z kwitkiem, już od wielu lat, ma trzy spieprzone operacje za sobą, cierpi, ale lekarzom to obojętne - co dla nich jakiś tam człowiek.
                    A ostatnio widziałam tutaj jak lekarz plus sanitariusze zbierali z ulicy pijanego, smrodliwego kloszarda, bo upadł i się skaleczył. Obchodzili się z nim jak z jajkiem, co drugie słowo to" proszę"...proszę, czy mógłby pan...?, proszę, czy zechciałby pan... ? itd.
                    Kultura.
                    • czarek_sz Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 20:15
                      Pisałem o tym niedawno za co określono mnie jak dziwaka i wroga Polski smile Janeczka po bardzo ciężkim zawale /90 r/trafiła do kliniki na Banacha. Po wyjściu ,poprosiła o dokumenty swojego pobytu /ekg wyniki badań itd/ by dołączyć je do wniosku rentowego. G...o smile nie dostała niczego oryginalnego. Dostała podróbkę a wyników ekg ani jednego. Próbowałem poprzez archiwum szpitala dostać chociaż kopię owych dokumentów. Niestety ale jest pusta teczka co do nr poinformowała mnie telefonicznie archiwistka. Dlaczego tak ? bo lekarz prowadząca nie dostała łapówki. Nikomu źle nie życzę ale tej podłej lekarce jak najbardziej. By życie tak ją potraktowało jak ona ciężko chorych ufających jej pacjentów. Wykradła papiery gdy dowiedziała się że pytam o nie. Bała się że pozwę ją do sądu bo taki miałem zamiar. Podłość nie ludzka ale lekarzy nie ma granic.
                      • al-szamanka Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 20:37
                        czarek_sz napisał(a):

                        > Podłość nie ludzka ale lekarzy nie ma granic.


                        Najgorsze jest to, że ta grupa zawodowa mocno ze sobą trzyma. Żaden lekarz nie powie nic złego na drugiego lekarza, ba, będzie go bronił, nawet wtedy, gdy okaże się skończonym szują.(znam tylko nieliczne wyjątki)
                        Uważam, że przede wszystkim trzeba być człowiekiem.
                        Jeżeli z mojej grupy zawodowej ktoś zachowa się niegodnie, spowoduje uszczerbek na zdrowiu Klienta będę mówić przeciwko niemu i zgłoszę, gdzie trzeba.
                        • m.maska Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 20:51
                          A ja spotkalam lekarza, ktory z zawisci potrafil denuncjowac.... a jedyny zysk jaki wyniosl z tej denuncjacji to fakt, ze ci u ktorych denuncjowal wiedza, ze to denuncjator.... big_grin
                        • m.maska Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 21:16
                          Ale niektorym bardzo poprawia samopoczucie przekonanie o tym, ze gdzie indziej jest to, to, to i jeszcze to.... wtedy juz nic nie trzeba zmieniac.... przypomina mi sie ten dowcip jak to wiesniak patrzac z zazdroscia na sasiada, ktory ma dziesiec krow, nie zastanawia sie jak to zrobic zeby tez miec dziesiec krow ale zanosi modly, zeby temu sasiadowi te krowy pozdychaly....
                    • m.maska Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 20:17
                      Wlasnie obejrzalam program "Uwaga"... osrodek dla niepelnosprawnych, uposledzonych umyslowo chorych i chorych na Alzheimera - co za polaczenie? dwa przypadki smiertelne, bo podopieczni sobie wyszli... WYSZLI - osrodek jest otwarty i nikt nie czuje sie temu winny... wyszli i nikt nie raczyl nawet zawiadomic rodziny.... jedne zwloki odkryli mysliwi, po wielu miesiacach - w poblizu osrodka....
                      • m.maska Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 20:18
                        i tak na okraglo - nie chce mi sie tego nawet ogladac...
                      • al-szamanka Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 20:29
                        m.maska napisała:

                        > Wlasnie obejrzalam program "Uwaga"... osrodek dla niepelnosprawnych, uposledzon
                        > ych umyslowo chorych i chorych na Alzheimera - co za polaczenie? dwa przypadki
                        > smiertelne, bo podopieczni sobie wyszli... WYSZLI - osrodek jest otwarty i nikt
                        > nie czuje sie temu winny... wyszli i nikt nie raczyl nawet zawiadomic rodziny.
                        > ... jedne zwloki odkryli mysliwi, po wielu miesiacach - w poblizu osrodka....


                        Straszne!!! Chyba potrafiłaby rozerwać odpowiedzialnych na strzępy. Ale co dla takich życie upośledzonego Człowieka
                        • m.maska Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 20:46
                          al-szamanka napisała:

                          >
                          > Straszne!!! Chyba potrafiłaby rozerwać odpowiedzialnych na strzępy. Ale co dla
                          > takich życie upośledzonego Człowieka

                          ...a dlaczego? przeciez to wszystko jest suuuuuper humanitarne... i sa nawet tacy lekarze, ktorzy twierdza, ze pacjenci sa jak zwierzeta, noooo w najlepszym przypadku to niuski sa....i dopoki kazdy nie zacznie od siebie a szukac bedzie wad u innych, to nic sie nie zmieni... dopoki jedna z druga idiotka bedzie sie chwalic, ze lamie przepisy, nawet tylko przekraczajac dozwolona na trasie predkosc - lepiej nie bedzie.... bo przeciez to tak fajnie, nie podporzadkowywac sie zadnym przepisom... a jesli sie ktos podporzadkowuje, to znaczy, ze podporzadkowuje sie niemieckiemu porzadkowi - to ja wole sie podporzadkowac i zyc w miare spokojnie i przewidywalnie... jesli ktos docenia balagan i nieporzadek, jasne, ze bedzie wrzeszczal, "niemiecki porzadek".... wszedzie znajdzie sie ktos, kto sie wylamuje i ma tylko siebie na wzgledzie, na szczescie wczesniej czy pozniej takie cos jest karane i niezamiatane pod dywan bo "niemiecki porzadek" nie toleruje tego.... a gdyby to tolerowano, to... nie pisaloby sie o tym: JASNE? czy za trudne?
                          • m.maska Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 20:48
                            A poza tym jezyk jakim operuja niektore nautki, pokazuje z jakiego marginesu wyszly.... internet umozliwia ukrycie prawdziwego oblicza...
                            • czarek_sz Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 21:47
                              katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,13671493,Lekarz_oskarzony_o_korupcje__Az_210_zarzutow.html#LokKrajTxt
                              To tylko kropla w morzu polskiej patologii w medycynie. Nie chce się gadać. Macie szczęście że nie musicie tu żyć i korzystać z tutejszej'opieki zdrowotnej'. Bo ona jest jak totolotek. Możesz wygrać albo możesz przegrać. Nawet życie.
                              • m.maska Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 21:56
                                nawet niespecjalnie wygorowane stawki mial....
                              • al-szamanka Re: Przeraza mnie... 03.04.13, 22:15
                                czarek_sz napisał(a):

                                > katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,13671493,Lekarz_oskarzony_o_korupcje__Az_210_zarzutow.html#LokKrajTxt
                                > To tylko kropla w morzu polskiej patologii w medycynie. Nie chce się gadać. Mac
                                > ie szczęście że nie musicie tu żyć i korzystać z tutejszej'opieki zdrowotnej'.
                                > Bo ona jest jak totolotek. Możesz wygrać albo możesz przegrać. Nawet życie.


                                To rzeczywiscie drobnostka.
                                Gorzej, jak nie przepisze potrzebnego leku, gdy jedyna pacjentka czekająca na spóźnionego się o prawie dwie godziny lekarza, nieśmiało zapyta kiedy ją w końcu przyjmie
                                • czarek_sz Re: Przeraza mnie... 04.04.13, 14:44
                                  Nie przepisze albo nie poda. Jak mojemu synowi na wzrost białych po chemioterapii. Trzy tygodnie głodówki za każdym razem bo tak wolno odbudowywała się odporność bez podania kilku zastrzyków by odporność /m.in likwidacja grzybicy jamy ustnej/ nastąpiła. Dopiero moja wizyta u prof Jędrzejczaka, walnięcie pięścią w stół i groźba że ściągnę media bo wykańczacie ludzi głodem i odmową podania niezbędnego leku zadziałała. Czy tak powinno być w rzekomo cywilizowanym państwie ?
                                  al-szamanka napisała:

                                  > czarek_sz napisał(a):
                                  >
                                  > > katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,13671493,Lekarz_oskarzony_o_korupcje__Az_210_zarzutow.html#LokKrajTxt
                                  > > To tylko kropla w morzu polskiej patologii w medycynie. Nie chce się gada
                                  > ć. Mac
                                  > > ie szczęście że nie musicie tu żyć i korzystać z tutejszej'opieki zdrowot
                                  > nej'.
                                  > > Bo ona jest jak totolotek. Możesz wygrać albo możesz przegrać. Nawet życi
                                  > e.
                                  >
                                  >
                                  > To rzeczywiscie drobnostka.
                                  > Gorzej, jak nie przepisze potrzebnego leku, gdy jedyna pacjentka czekająca na s
                                  > późnionego się o prawie dwie godziny lekarza, nieśmiało zapyta kiedy ją w końcu
                                  > przyjmie
                                  • al-szamanka Re: Przeraza mnie... 04.04.13, 18:35
                                    Nie, nie powinno i Twoje określenie "rzekomo cywilizowane państwo" jest jak najbardziej na miejscu.
                                    • m.maska Re: Przeraza mnie... 04.04.13, 18:42
                                      Wiesz co AL, tak sie zastanawiam dlaczego mnie to tak wkurza... bo tutaj sa moi bliscy i musza sie zmagac z problemami, ktore dla mnie nie istnieja...
                                      • al-szamanka Re: Przeraza mnie... 04.04.13, 18:52
                                        m.maska napisała:

                                        > Wiesz co AL, tak sie zastanawiam dlaczego mnie to tak wkurza... bo tutaj sa moi
                                        > bliscy i musza sie zmagac z problemami, ktore dla mnie nie istnieja...


                                        Właśnie dlatego. Ile razy dzwon się do Mamy, to zawsze tylko się modle, aby tym razem mi nie opowiadała jak jest, z jakimi problemami, nie tylko medycznymi, musi się każdego dnia borykać
                                        • m.maska Re: Przeraza mnie... 04.04.13, 19:10
                                          no to mamy podobnie...
                                          • al-szamanka Re: Przeraza mnie... 04.04.13, 19:24
                                            m.maska napisała:

                                            > no to mamy podobnie...

                                            A jak już zacznie..."Musze ci coś powiedzieć"... to wręcz truchleję.
                                            I fakt że słyszę okropieństwa o żebrakach, biednych dzieciach, pijakach i handlarzach narkotykami, którzy spokojnie załatwiają swoje interesy na chodniku, a policjanci przechodzą i odwracają głowy, bo sami się ich boją
                                            • m.maska Re: Przeraza mnie... 04.04.13, 19:45
                                              Zycie z bolem... choroba Fabry'ego... NFZ nie refunduje lekow....
                                              • m.maska Re: Przeraza mnie... 04.04.13, 19:46
                                                Przyjeta terapia w UE ale nie w Polsce...
                                                • al-szamanka Re: Przeraza mnie... 04.04.13, 19:52
                                                  m.maska napisała:

                                                  > Przyjeta terapia w UE ale nie w Polsce...


                                                  Okrutna znieczulica
                                                  • m.maska Re: Przeraza mnie... 04.04.13, 19:57
                                                    chyba nie o to chodzi - za drogo jest, trzeba gdzie indziej rozdawac... np. podpisac kontrakty z lekarzami, ktorzy swojej pracy nie wykonuja...
                                                  • czarek_sz Re: Przeraza mnie... 04.04.13, 22:29
                                                    Jak mówię, dobrze że macie to na odległość smile dziś z Janeczką pojechaliśmy na kolejne badanie kontrolne ,po roku. Po operacji na nowotworze pięć lat trzeba się badać. Wchodzi do gabinetu, na umówioną wizytę oczywiście, karty brak. Leci bo kartę i od nowa w kolejce. I tak zeszło blisko trzy godziny. Przed rokiem gdy zapisywałem Ją na badanie to zamiast do ginekologa rejestracja zapisała Ją do urologa smile do domu i trzy miesiące /w nerwach/ czekania na badanie. Niby ten sam szpital w którym operację przeprowadzono doskonale, ale. Ale. Wystarczy łyżeczka dziegciu by zasmrodzić beczkę miodu.
                                                    m.maska napisała:

                                                    > chyba nie o to chodzi - za drogo jest, trzeba gdzie indziej rozdawac... np. pod
                                                    > pisac kontrakty z lekarzami, ktorzy swojej pracy nie wykonuja...
                                                    >
                                                  • m.maska Re: Przeraza mnie... 04.04.13, 22:48
                                                    czarek_sz napisał(a):

                                                    > Jak mówię, dobrze że macie to na odległość smile dziś z Janeczką pojechaliśmy na
                                                    > kolejne badanie kontrolne ,po roku. Po operacji na nowotworze pięć lat trzeba s
                                                    > ię badać. Wchodzi do gabinetu, na umówioną wizytę oczywiście, karty brak. Leci
                                                    > bo kartę i od nowa w kolejce. I tak zeszło blisko trzy godziny. Przed rokiem gd
                                                    > y zapisywałem Ją na badanie to zamiast do ginekologa rejestracja zapisała Ją do
                                                    > urologa smile do domu i trzy miesiące /w nerwach/ czekania na badanie. Niby ten
                                                    > sam szpital w którym operację przeprowadzono doskonale, ale. Ale. Wystarczy łyż
                                                    > eczka dziegciu by zasmrodzić beczkę miodu.

                                                    No wiec o to chodzi, zeby kazdy robil to co jest jego obowiazkiem... ale wtedy podniesie sie wrzask, ze niektorym nie podoba sie, bo porzadek to juz pruskim drylem cuchnie to lepszy balagan... i kazdy robi co chce...
    • m.maska Pluskwy... 04.04.13, 13:54
      w Sejmie pokazuja sobie pluskwe, gatunek ktory wystepuje w pociagach PKP.... hmm.... ale propaganda sukcesu trwa...
      • m.maska Re: Pluskwy... 04.04.13, 19:26
        uuups... no i sie okazalo, ze zrobili przewale, bo to co jakis posel przyniosl w sloiku do Sejmu, to nie byla pluskwa, tylko karaluch.... czyli co? lewy dowod "rzeczowy"....
        • czarek_sz Re: Pluskwy... 04.04.13, 22:31
          To mogła być dobrze nażarta pluskwa. Wtedy jest tak duża jak karaluch a nawet większa smile
          • m.maska Re: Pluskwy... 04.04.13, 22:44
            No ale ogladal ja specjalista... Niesiolowski i stwierdzil, ze to karaluch...
            • czarek_sz Re: Pluskwy... 04.04.13, 23:07
              W sumie co za różnica, dżuma czy cholera jedno paskudztwo smile dobranoc.
              • m.maska Re: Pluskwy... 05.04.13, 09:37
                czarek_sz napisał(a):

                > W sumie co za różnica, dżuma czy cholera jedno paskudztwo smile dobranoc.

                No zadna, jesli takie cos po takiej podrozy przywiezie sie do domu....
                • m.maska Re: Pluskwy... 05.04.13, 09:38
                  souvenir...
                • al-szamanka Re: Pluskwy... 05.04.13, 11:12
                  m.maska napisała:

                  > czarek_sz napisał(a):
                  >
                  > > W sumie co za różnica, dżuma czy cholera jedno paskudztwo smile dobranoc.
                  >
                  > No zadna, jesli takie cos po takiej podrozy przywiezie sie do domu....


                  Nie strasz! Jechałam strasznym pociągiem Wrocław- Poznań, ponoć intercity (2 lata temu).
                  Całe szczęście, że oprócz jeszcze komunistycznego brudu i odoru, robactwo się do mnie nie przyczepiło
                • loczek62 Re: Pluskwy... 05.04.13, 11:13
                  m.maska napisała:


                  > No zadna, jesli takie cos po takiej podrozy przywiezie sie do domu....

                  Myślę że różnica jest wręcz fundamentalna. Jeden podjada nasze produkty żywnościowe , a drugi podjada nas. Żeby tylko podjadał nas, ale to podjadanie kończy się okropnym swędzeniem że ukąszenie komarzycy przy tym to mały pikuś...
                  • m.maska Re: Pluskwy... 05.04.13, 13:55
                    loczek62 napisał:

                    > m.maska napisała:
                    >
                    >
                    > > No zadna, jesli takie cos po takiej podrozy przywiezie sie do domu....
                    >
                    > Myślę że różnica jest wręcz fundamentalna. Jeden podjada nasze produkty żywnośc
                    > iowe , a drugi podjada nas. Żeby tylko podjadał nas, ale to podjadanie kończy s
                    > ię okropnym swędzeniem że ukąszenie komarzycy przy tym to mały pikuś...
                    >
                    >

                    Loczku smile witaj... nie znam sie na robakach, robak to robak i w kazdym wydaniu jest obrzydliwy, mysle, ze ten ze sloika w Sejmie byl symoblicznym robakiem wink
                    • loczek62 Re: Pluskwy... 05.04.13, 13:59
                      Uważam że jeżeli już robi się akcję pt. "Przekazanie od wzburzonych podróżnych..." to wypadałoby zachować choć podstawy realizmu. A tak poseł Jaki wyszedł na nieuka...
                      • m.maska Re: Pluskwy... 05.04.13, 14:18
                        Sama akcja byla smieszna... bo niby po co? pisalo sie o tym w prasie, wszyscy o tym wiedzieli i po co taka ostentacja?
                        • m.maska Re: Pluskwy... 05.04.13, 14:20
                          Nie wiem czy to jest realne... bo jeden taki przypadek, nie jest dla mnie wiarygodny. Zawsze mozna przypuszczac, ze ktos celowo wpuscil pluskwy.
                          • loczek62 Re: Pluskwy... 05.04.13, 16:55
                            m.maska napisała:

                            > Nie wiem czy to jest realne... bo jeden taki przypadek, nie jest dla mnie wiary
                            > godny. Zawsze mozna przypuszczac, ze ktos celowo wpuscil pluskwy.

                            Nie był tylko jeden przypadek. Problem jest złożony bo przecież pluskwy jako takie nie wzięły się z niczego. Ktoś musiał je tam "zasiać". Może jacyś bezdomni na stacji postojowej chcieli się ogrzać? Może pasażerowie nie wszyscy dbają należycie o higienę (wszak w szkołach odradza się wszawica co mając na uwagę rozwój cywilizacyjny powinno dziwić)?
                            • m.maska Re: Pluskwy... 05.04.13, 18:18
                              loczek62 napisał:


                              >
                              > Nie był tylko jeden przypadek. Problem jest złożony bo przecież pluskwy jako ta
                              > kie nie wzięły się z niczego. Ktoś musiał je tam "zasiać". Może jacyś bezdomni
                              > na stacji postojowej chcieli się ogrzać? Może pasażerowie nie wszyscy dbają nal
                              > eżycie o higienę (wszak w szkołach odradza się wszawica co mając na uwagę rozwó
                              > j cywilizacyjny powinno dziwić)?
                              >
                              >


                              Wszawica w szkolach moze dziwic, ale wystarczy jedno dziecko, ktore przyniesie wszy i problem ma juz cala szkola...
                              • loczek62 Re: Pluskwy... 05.04.13, 18:27
                                m.maska napisała:


                                > Wszawica w szkolach moze dziwic, ale wystarczy jedno dziecko, ktore przyniesie
                                > wszy i problem ma juz cala szkola...

                                Jestem przekonany że odnośnie pluskiew działa to dokładnie w ten sam sposób z tą różnicą że te drugie jest dużo trudniej wyplenić...
                                • m.maska Re: Pluskwy... 05.04.13, 18:51
                                  uuuups... pamietam jak w latach 70-ych moj chlopak wyladowal w klinice dermatologicznej i opowiadal mi, ze kiedy swiatlo gaslo wtedy pluskwy spadaly z sufitu i tylko bylo slychac pac-pac... i spali przy zapalonym swietle...
                        • loczek62 Re: Pluskwy... 05.04.13, 16:52
                          m.maska napisała:


                          > i po co taka ostentacja?

                          Myślę że "Jak chce się psa uderzyć to się szuka kija"
                          • m.maska Re: Pluskwy... 05.04.13, 19:59
                            hihi... ale karaczan okazal sie emigrantem brazylijskim... w kazdym razie jest smiesznie...
    • m.maska Re: Pluskwy... 30.09.13, 08:51
      Niestety, ale te wszy musialy sie skads w tym przedszkolu wziac.
      Pamietam jak przyjechalam do mojego brata w 81 do Niemiec, na weekend odwiozl 9-letnia corke do znajomych, ktorzy bardzo ja lubili i nagle telefon: dziecko ma wszy. Panika. Do apteki, szampon dla wszystkich - udalo sie tego pozbyc, nikt z doroslych nie zdazyl zlapac. W poniedzialek pojechal do szkoly i powiadomil o tym... nauczycielka patrzala na niego i bez slow mowila, przeciez to polskie dziecko, wiec co sie pan dziwi - ale wszy zlapalo od niemieckiego. Dawne czasy...
    • m.maska Re: Pluskwy... 03.10.13, 12:43
      Na pewno roznego rodzaju kolonie, przedszkola ulatwiaja rozprzestrzenianie sie tego - szczegolnie jesli opiekunowie niewielka wage przywiazuja do czystosci - wtedy niewiele juz trzeba.
Pełna wersja