Ja chce do domu...

12.04.13, 16:48
Wsi spokojna, wsi wesola....
Ja chce juz wracac do mojej wioski...
Znam troche... Lizbone, Barcelone, Paryz, Kolonie, Strassburg, Salzburg i jeszcze kilka innych miast, ale dzisiaj wkurzylo mnie moje miasto, do immentu, wkurzylo jak zadne inne...
    • m.maska Przypadek I 12.04.13, 16:57
      W nocy doladowalam chipa na komorke... switem bladym obudzil mnie sms...
      "potracono za usluge jakas tam..." do jasnej cholery, zadnej uslugi nie zamawialam, bo nie korzystam w sumie z tego numeru, wiec po co mi uslugi? oczywiscie moge z tej uslugi zrezygnowac wysylajac bezplatny sms plepleple... i kto? t-mobile... no niechby sobie t-mobile na takie numery pozwolilo w niemczech, mieliby procesy na karku az do Karlsruhe... musze miec troche na karcie kiedy przyjezdzam do kraju - mimo ze w sumie w tego nie korzystam... w ogole telefon komorkowy czy tu czy w Niemczech sluzy mi wylacznie jako telefon awaryjny... ale nie lubie jak mnie ktos nabija w butelke.
      Potracono jakie 3 zl 60 gr.. - no i niech zrobia taki numer tylko na setce numerow - no to maja za frico 360zl no i tak mozna to mnozyc - nabijanie w butelke na drobne stalo sie regula....
      • m.maska Przypadek II 12.04.13, 17:02
        Bilety tramwajowe zniknely z kioskow... postawiono automaty. W Paryzu w Barcelonie, w Kolonii, w Lizbonie - wszedzie sa automaty - normalne...
        Dzisiaj chcialam kupic bilet, niestety nie przyjomwal monet, bo ktos pokiereszowal szczeline do ktorej wklada sie monety... Automat przyjmuje banknoty - tylko jak dlugo bedzie wydawal monety, jesli nie bedzie tych monet przybywalo?
        Automat stal w przejsciu podziemnym w samym centrum Wroclawia...
        • m.maska Przypadek III 12.04.13, 17:09
          To samo skrzyzowanie, ulice wokol pelne samochodow, po torach tramwajowych jedzie karetka pogotowia, na sygnale swietlnym i wyje... wszystko staje, tramwaje, samochody, czy wszystko? no przeciez zawsze znajdzie sie idiota, gluchy i slepy, ktory siada za kierownica... jak to zwykli mawiac policjanci niemieccy na tlumaczenie kierowcow: nie widzialem/am, nie slyszalem/am? glusi i slepi nie powinni jezdzic samochodami.
          Dzisiaj tez... znalazl sie debilny kierowca, ktory mimo, ze wszystko stalo wyjechal szybko przed karetke(jemu bardziej sie spieszylo), karetka gwaltownie przyhamowala.. dobrze, ze tym razem niec sie nie stalo - bo kilka dni temu, zginal podczas takiego manewru kierowca karetki....
          Jestem za tym, zeby takie przypadki zglaszac na policje, jestem za tym, ze tacy kierowcy byli karani...
          • al-szamanka Re: Przypadek III 12.04.13, 18:28
            m.maska napisała:

            > To samo skrzyzowanie, ulice wokol pelne samochodow, po torach tramwajowych jedz
            > ie karetka pogotowia, na sygnale swietlnym i wyje... wszystko staje, tramwaje,
            > samochody, czy wszystko? no przeciez zawsze znajdzie sie idiota, gluchy i slepy
            > , ktory siada za kierownica... jak to zwykli mawiac policjanci niemieccy na tlu
            > maczenie kierowcow: nie widzialem/am, nie slyszalem/am? glusi i slepi nie powin
            > ni jezdzic samochodami.
            > Dzisiaj tez... znalazl sie debilny kierowca, ktory mimo, ze wszystko stalo wyje
            > chal szybko przed karetke(jemu bardziej sie spieszylo), karetka gwaltownie przy
            > hamowala.. dobrze, ze tym razem niec sie nie stalo - bo kilka dni temu, zginal
            > podczas takiego manewru kierowca karetki....
            > Jestem za tym, zeby takie przypadki zglaszac na policje, jestem za tym, ze tacy
            > kierowcy byli karani...


            Z tego właśnie powodu nie jeżdżę do kraju samochodem, mój Brat mi odradził - jego oryginalne słowa:
            - Ty siostra nie wygłupiaj się, z twoją jazdą zgodnie z przepisami jesteś w tym kraju wydana na rzeź, ja wiem jak tu debile jeżdżą i potrafię sobie poradzić.
            • m.maska Re: Przypadek III 12.04.13, 18:39
              al-szamanka napisała:

              >
              > Z tego właśnie powodu nie jeżdżę do kraju samochodem, mój Brat mi odradził - je
              > go oryginalne słowa:
              > - Ty siostra nie wygłupiaj się, z twoją jazdą zgodnie z przepisami jesteś w tym
              > kraju wydana na rzeź, ja wiem jak tu debile jeżdżą i potrafię sobie poradzić.

              Ale moze ten ktory wyskoczyl pod te karetke, to mial jednak obce numery - widzialam te akcje z boku, wiec nie wiem... wypadek sprzed tygodnia, kiedy to llanos staranowal karetke i zginal kierowca, to byly jednak polskie numery... chyba wroclawskie.
              Jazda bez wyobrazni - czym sie rozni regal lezacy na autostradzie w nocy na niemieckiej autostradzie? w charakterze zawalidrogi?... mam nadzieje, ze niezle go to bedzie kosztowalo... tylko jesli trzepnie po kieszeni, wtedy ucza sie bardzo szybko.
        • al-szamanka Re: Przypadek II 12.04.13, 18:22
          m.maska napisała:

          > Bilety tramwajowe zniknely z kioskow... postawiono automaty. W Paryzu w Barcelo
          > nie, w Kolonii, w Lizbonie - wszedzie sa automaty - normalne...
          > Dzisiaj chcialam kupic bilet, niestety nie przyjomwal monet, bo ktos pokiereszo
          > wal szczeline do ktorej wklada sie monety... Automat przyjmuje banknoty - tylko
          > jak dlugo bedzie wydawal monety, jesli nie bedzie tych monet przybywalo?
          > Automat stal w przejsciu podziemnym w samym centrum Wroclawia...


          Wiesz co, ja myślę, że to jakiś niemiecki wandal z Jugendamtu zrobił
          • m.maska Re: Przypadek II 12.04.13, 18:30
            Moze rzeczywiscie masz racje..... nie maja od granicy tak daleko...
            • al-szamanka Re: Przypadek II 12.04.13, 18:38
              m.maska napisała:

              > Moze rzeczywiscie masz racje..... nie maja od granicy tak daleko...


              Moze nawet specjalnie kogoś posłali, aby robił hitlerowską dywersję na obcym terenie.
              • m.maska Re: Przypadek II 12.04.13, 18:51
                moze nawet emigranci, bo oni to ponoc robia taka dywersje - wszystko jest mozliwe...
                • al-szamanka Re: Przypadek II 12.04.13, 19:00
                  m.maska napisała:

                  > moze nawet emigranci, bo oni to ponoc robia taka dywersje - wszystko jest mozli
                  > we...


                  Tez mozliwe, bo emigranci to wszystko degeneraci i zdrajcy
      • al-szamanka Re: Przypadek I 12.04.13, 18:20
        m.maska napisała:

        > W nocy doladowalam chipa na komorke... switem bladym obudzil mnie sms...
        > "potracono za usluge jakas tam..." do jasnej cholery, zadnej uslugi nie zamawia
        > lam, bo nie korzystam w sumie z tego numeru, wiec po co mi uslugi? oczywiscie m
        > oge z tej uslugi zrezygnowac wysylajac bezplatny sms plepleple... i kto? t-mobi
        > le... no niechby sobie t-mobile na takie numery pozwolilo w niemczech, mieliby
        > procesy na karku az do Karlsruhe... musze miec troche na karcie kiedy przyjezdz
        > am do kraju - mimo ze w sumie w tego nie korzystam... w ogole telefon komorkowy
        > czy tu czy w Niemczech sluzy mi wylacznie jako telefon awaryjny... ale nie lub
        > ie jak mnie ktos nabija w butelke.
        > Potracono jakie 3 zl 60 gr.. - no i niech zrobia taki numer tylko na setce nume
        > row - no to maja za frico 360zl no i tak mozna to mnozyc - nabijanie w butelke
        > na drobne stalo sie regula....

        Ja tez jak jestem w Polsce to nie wiem za co mi odliczają, bo piszą tez że usługi a ja nie mam o nich pojęcia, bo z niczego nie korzystam
    • m.maska Re: Ja chce do domu... 12.04.13, 20:23
      Ale gdyby nawet... gdyby nawet w innych miastach dzialo sie podobnie - nie byloby to dla mnie zadna pociecha... bo na pewno zle sie dzieje takze w innych miejscach, w Albanii, w Bulgarii, w Austrii, w Niemczech, w Wielkiej Brytanii i czort wie gdzie jeszcze i to mnie nie pociesza... bo ja nie chce, zeby tak sie dzialo w MOIM kraju, w kraju w ktorym mieszkaja moi bliscy
      • kicho_nor Re: Ja chce do domu... 12.04.13, 20:42
        Po ch.. (cholerę) jeździsz do tego kraju.
        Te zamieszania tu robią specjalnie byś miała namieszane
        Może se zrób apostazję z tym krajem jakąś
        Myślisz że ktoś cię tu potrzebuje, wręcz przeciwnie, zaufaj mi.
        • m.maska Re: Ja chce do domu... 12.04.13, 20:53
          kicho_nor napisał:

          > Po ch.. (cholerę) jeździsz do tego kraju.
          > Te zamieszania tu robią specjalnie byś miała namieszane
          > Może se zrób apostazję z tym krajem jakąś
          > Myślisz że ktoś cię tu potrzebuje, wręcz przeciwnie, zaufaj mi.

          komu? szui?

          Ufam moim bliskim, ktorzy mnie potrzebuja... ale na pewno nie szujom takim jak ty, ktore obluzguja kobiety...
          • al-szamanka Re: Ja chce do domu... 12.04.13, 21:04
            m.maska napisała:

            > kicho_nor napisał:
            >
            > > Po ch.. (cholerę) jeździsz do tego kraju.
            > > Te zamieszania tu robią specjalnie byś miała namieszane
            > > Może se zrób apostazję z tym krajem jakąś
            > > Myślisz że ktoś cię tu potrzebuje, wręcz przeciwnie, zaufaj mi.
            >
            > komu? szui?
            >
            > Ufam moim bliskim, ktorzy mnie potrzebuja... ale na pewno nie szujom takim jak
            > ty, ktore obluzguja kobiety...



            O to chodzi. Mnie też potrzebują moi bliscy: mama i brat, dlatego za parę dni wybieram się do Polski na trzytygodniowy urlop, nie na Karaiby, czy Meksyk (o czym marzę), ale do Polski - do rodziny.
          • kicho_nor Re: Ja chce do domu... 12.04.13, 21:22

            ja jestem szuja - ty paskuda zbufoniało słomiasta, która sie dorwała i pińdzi na około
            że u nas ( teraz już za granicą ) to niemożliwe
            • m.maska Re: Ja chce do domu... 12.04.13, 21:29
              kicho_nor napisał:

              >
              > ja jestem szuja - ty paskuda zbufoniało słomiasta, która sie dorwała i pińdz
              > i na około
              > że u nas ( teraz już za granicą ) to niemożliwe

              Rozumiesz po polsku? SPIEPRZAJ!!!! Lumpeninteligencja to odpowiednie dla Ciebie towarzystwo...
              • al-szamanka Re: Ja chce do domu... 12.04.13, 21:40
                m.maska napisała:

                > kicho_nor napisał:
                >
                > >
                > > ja jestem szuja - ty paskuda zbufoniało słomiasta, która sie dorwała i
                > pińdz
                > > i na około
                > > że u nas ( teraz już za granicą ) to niemożliwe
                >
                > Rozumiesz po polsku? SPIEPRZAJ!!!! Lumpeninteligencja to odpowiednie dla Ciebie
                > towarzystwo...
                >
                >

                Coraz bardziej się upewniam, że skisłe piwo ma wpływ na ciągłą redukcję szarych komórek. Brudne, powyciągane kalesony też mają swój wkład - utrudniają chodzenie, nosiciel ma skłonność do wywracania się, a tym samym powtarzających się wstrząsów mózgu
              • kicho_nor Re: Ja chce do domu... 12.04.13, 21:43
                Spieprzaj, dobre słowo
                komu się coś w moim kraju nie podoba niech spieprza i nie kala
                • m.maska Re: Ja chce do domu... 12.04.13, 21:48
                  kicho_nor napisał:

                  > Spieprzaj, dobre słowo
                  > komu się coś w moim kraju nie podoba niech spieprza i nie kala

                  KALA?.... to nie moje artykuly, nie ja jestem ich autorka... gadaj se na g.... papu - bo jesli to jest papu, to mozna to latwiej przelknac...

                  W Twoim kraju? to jest tak samo MOJ kraj - i mam prawo pisac co czytam w prasie i co widze - wiec odwal sie ode mnie.
                  • kicho_nor Re: Ja chce do domu... 12.04.13, 22:11
                    Nie odwalę się
                    grzebiesz po śmietnikach i wyciągasz że taki jest stan ogólny.
                    sama sobie powyciągaj tamte ze swoich śmietników i dopiero porównuj

                    pewnie tam twoje śmieći są do lizania, no to przyjemnego nic mi do tego.

                    wkurza mnie twoje pisanie, jeśli to robisz z głupoty to niech ci, nie cenię cię wysoko
                    ale jeżeli u ciebie przeważają inne racje to należałaby ci się "ondulacja" jak było
                    w Zakazanych piosenkach
                    • m.maska Re: Ja chce do domu... 12.04.13, 22:22
                      Nie jestes partnerem do rozmowy.... ktos ciebie tutaj zapraszal? nie przypominam sobie... a kneblowac to sobie mozesz swoich... na pewno nie NAS...
                    • al-szamanka Re: Ja chce do domu... 13.04.13, 06:06
                      kicho_nor napisał:

                      > Nie odwalę się
                      > grzebiesz po śmietnikach i wyciągasz że taki jest stan ogólny.
                      > sama sobie powyciągaj tamte ze swoich śmietników i dopiero porównuj
                      >
                      > pewnie tam twoje śmieći są do lizania, no to przyjemnego nic mi do tego.
                      >
                      > wkurza mnie twoje pisanie, jeśli to robisz z głupoty to niech ci, nie cenię cię
                      > wysoko
                      > ale jeżeli u ciebie przeważają inne racje to należałaby ci się "ondulacja" jak
                      > było
                      > w Zakazanych piosenkach


                      Kiszka, czy u ciebie poukłada się w końcu w głowie. To nie żadna licytacja okropności!
                      I oczywiście nikt nie zauważa (ciekawe dlaczego), iż zawsze zaznaczamy, że to dzieje się na całym świecie.
                      Jedyna różnica - wszędzie się o tym mówi i przyznaje, tylko w Polsce zamiata pod dywan, a słuszną interwencję twoi kolesie nazywają wtrącaniem się w nieswoje sprawy.
                      Ty przemyj w końcu oczy zimna woda i popatrz uważniej.
                      Ale w sumie czego można spodziewać się po człowieku, który jak dotąd NICZEGO nie zrozumiał.
                    • loczek62 Re: Ja chce do domu... 13.04.13, 08:17
                      Zacytuję tekst mojego znajomego który pasuje do ciebie: "Jesteś zdradliwy jak pierd po kefirze, nie słychać, ale długo i obrzydliwe czuć ."
                • al-szamanka Re: Ja chce do domu... 12.04.13, 21:51
                  kicho_nor napisał:

                  > Spieprzaj, dobre słowo
                  > komu się coś w moim kraju nie podoba niech spieprza i nie kala


                  Wiesz co, kicha, najbardziej kalają ten kraj tobie podobni. Czym? Tym, że tacy są jakim tu się prezentujesz.
                  • m.maska Re: Ja chce do domu... 12.04.13, 21:55
                    Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala,
                    Czy ten, co mówić o tym nie pozwala?


                    C.K.Norwid
            • m.maska Re: Ja chce do domu... 12.04.13, 21:40
              kicho_nor napisał:

              >
              > ja jestem szuja - ty paskuda zbufoniało słomiasta, która sie dorwała i pińdz
              > i na około
              > że u nas ( teraz już za granicą ) to niemożliwe

              Masz tutaj swoj KRAJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! radosny i kochany!!!!!!!

              www.sfora.pl/Masakra-nietoperzy-w-polskim-rezerwacie-Obcieto-im-glowy-i-skrzydla-a28374
      • al-szamanka Re: Ja chce do domu... 12.04.13, 20:43
        m.maska napisała:

        > Ale gdyby nawet... gdyby nawet w innych miastach dzialo sie podobnie - nie bylo
        > by to dla mnie zadna pociecha... bo na pewno zle sie dzieje takze w innych miej
        > scach, w Albanii, w Bulgarii, w Austrii, w Niemczech, w Wielkiej Brytanii i czo
        > rt wie gdzie jeszcze i to mnie nie pociesza... bo ja nie chce, zeby tak sie dzi
        > alo w MOIM kraju, w kraju w ktorym mieszkaja moi bliscy


        A ja nie chce, aby to się działo gdziekolwiek, bo zawsze gdy czytam coś takiego trzęsie mną, że tacy są ludzie.
    • m.maska Przypadek IV 13.04.13, 10:41
      Z ostatniej nocy....

      Godzina 2... na podworku otoczonym domami warczy samochod. Logiczne? jasne, ktos przyjechal pozno, zaraz wylaczy i sobie pojdzie... ale nie... mija 15 minut, mija pol godziny, mija 45 minut samochod warczy... jaki samochod? nie wiem, nie widac, bo jest wygaszony.
      W okolicznych oknach zapalaja sie swiatla, ale poza tym nic. Samochod warczy.
      Chce zadzwonic na policje, do strazy miejskiej - cholera jasna, w Niemczech zabronione jest w zimie trzymac samochod w dzien na wlaczonym motorze dluzej niz 5 minut... kiedy ktos np. odsnieza i chce zeby mu w tym czasie odpuscily szyby... zabronione bo spaliny - jakby nie bylo katalizatory czy nie, to spaliny i tak sa.
      Warczy... echo w nocy odbija os okolicznych budynkow - warkot trwa...
      Mama nie pozwala mi zadzwonic, argument: ty wyjedziesz a mnie powybijaja szyby... takimi kategoriami sie tutaj mysli. Nikt nie dzwoni - po okolo poltorej godziny, warkot ustaje - uffff.... mozna isc spac.

      W Niemczech Kiszka? krotka pilka... dzwonie na policje i po kilku minutach jest juz spokoj.Rzut beretem ode mnie w niemieckiej wiosce jest plac zabaw - doskonale miejsce dla mlodziezy wracajacej z dyskotek zeby sobie przysiasc i pogadac, moze jeszcze popic - ale jesli robi sie tam niekiedy glosniej, to nie trwa to dluzej niz potrzeba dla policji na przyjazd w to miejsce - do 15 minut zalega cisza... tutaj? nie dzwon, bo mi powybijaja szyby... i tak wszyscy wokol, ci pobudzeni w miedzyczasie takze... cierpliwie czekaja, az bandzior odjedzie albo zgasi ten motor.
      • m.maska Re: Przypadek IV 13.04.13, 10:45
        aha... a Mama mi mowi, ze to sie zdarza co jakis czas, to nie pierwszy raz... kulturalnie Kiszka? taki jeden z drugim nigdy nie zrobilby czegos takiego za granica.... ale tutaj to on jest u siebie, to mu wolno!!!!! on ma samochod - niech wszyscy slysza, ze ma...
      • al-szamanka Re: Przypadek IV 14.04.13, 10:22
        m.maska napisała:

        > Z ostatniej nocy....
        >
        > Godzina 2... na podworku otoczonym domami warczy samochod. Logiczne? jasne, kto
        > s przyjechal pozno, zaraz wylaczy i sobie pojdzie... ale nie... mija 15 minut,
        > mija pol godziny, mija 45 minut samochod warczy... jaki samochod? nie wiem, nie
        > widac, bo jest wygaszony.
        > W okolicznych oknach zapalaja sie swiatla, ale poza tym nic. Samochod warczy.
        > Chce zadzwonic na policje, do strazy miejskiej - cholera jasna, w Niemczech zab
        > ronione jest w zimie trzymac samochod w dzien na wlaczonym motorze dluzej niz 5
        > minut... kiedy ktos np. odsnieza i chce zeby mu w tym czasie odpuscily szyby..
        > . zabronione bo spaliny - jakby nie bylo katalizatory czy nie, to spaliny i tak
        > sa.
        > Warczy... echo w nocy odbija os okolicznych budynkow - warkot trwa...
        > Mama nie pozwala mi zadzwonic, argument: ty wyjedziesz a mnie powybijaja szyby.
        > .. takimi kategoriami sie tutaj mysli. Nikt nie dzwoni - po okolo poltorej godz
        > iny, warkot ustaje - uffff.... mozna isc spac.
        >
        > W Niemczech Kiszka? krotka pilka... dzwonie na policje i po kilku minutach jest
        > juz spokoj.Rzut beretem ode mnie w niemieckiej wiosce jest plac zabaw - doskon
        > ale miejsce dla mlodziezy wracajacej z dyskotek zeby sobie przysiasc i pogadac,
        > moze jeszcze popic - ale jesli robi sie tam niekiedy glosniej, to nie trwa to
        > dluzej niz potrzeba dla policji na przyjazd w to miejsce - do 15 minut zalega c
        > isza... tutaj? nie dzwon, bo mi powybijaja szyby... i tak wszyscy wokol, ci pob
        > udzeni w miedzyczasie takze... cierpliwie czekaja, az bandzior odjedzie albo zg
        > asi ten motor.


        Nic nowego, doklanie o tych samych problemach opowiada moja Mama. Nawet sąsiad, prawie 2m wzrostu, nie ingeruje, bo jak sam mówi - ma dziecko
    • m.maska Hej Kiszka.... 13.04.13, 12:11
      Jest super... a jesli jest super, to zglos swoje pretensje do tych, ktorzy o tym pisza... bo to zapewne nie jest prawda - tak sobie ktos bajdurzy... to sie nazywa postawa obywatelska to co Ty prezentuejsz: wziac i pozamiatac pod dywan, bo u nas jest wszystko cacy.... i g... nazwac papu a juz bron Boze o tym nie mowic. Wlasnie zaklamywanie rzeczywistosci, zbiorowa zgoda na milczenie i brak potepienia dla takich dzialan sprawia, ze takie rzeczy sie dzieja...

      www.rmf24.pl/fakty/polska/news-slaskie-ukradli-trakcje-pociagi-sie-spozniaja,nId,953049
      • m.maska Uuuuups Kiszka.... 13.04.13, 15:13
        Jeszcze jedna, ktora kala.... nieładnie, nieładnie...


        (...)A co denerwuje ją w naszym kraju? Urzędy, kiepska służba zdrowia i podejście ludzi do siebie. - W Londynie większość urzędowych spraw mogę załatwić przez telefon. Ludzie są bardziej otwarci na inność, a Polsce rządzi zawiść - mówi.(...)

        Read more: wyborcza.biz/biznes/1,100896,13725366,Nie_ubywa_Polakow_na_Wyspach__Jada_by_splacic_kredyt.html#BoxSlotII3img#ixzz2QLgCMnU2
        • m.maska Re: Uuuuups Kiszka.... 13.04.13, 15:15
          aha, gdybys nie zauwazyl, to tylko link na artykul w polskiej prasie netowej.... tam zglaszaj pretensje...
          • m.maska Re: Uuuuups Kiszka.... 13.04.13, 15:27
            Ale nie przejmuj sie Kiszka, jest naprawde super.... w takich rzeczach przodujemy...

            technologie.gazeta.pl/internet/1,113841,13480660,Najwiekszy_na_swiecie_odsetek_Windows_Phone_ow_jest.html
            • m.maska Re: Uuuuups Kiszka.... 13.04.13, 15:37
              Ja korzystam z takiego "szczytu nowoczesnosci"...

              https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-20g-7b41.jpg

              i dopoki sie nie wykonczy nie zamierzam go zmieniac.... big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
              • al-szamanka Re: Uuuuups Kiszka.... 13.04.13, 18:03
                A ja mam Motorolę na kartę, dostałam od Brata, gdy dali mu nową komórkę na umowę - mam ją już trzy lata i też nie zamierzam zmieniać, dopóki się nie wykończy
                • m.maska Re: Uuuuups Kiszka.... 13.04.13, 18:18
                  zadne schickimicki dotykowe mi nie imponuja i nie musze miec najnowszych modeli, bo mi to zwyczajnie zwisa....
    • al-szamanka Re: Ja chce do domu, kosmita rozumie to chyba 13.04.13, 18:08
      Właśnie zaskoczył mnie cytatami i własnym zdaniem, które wygląda tak, jakby było streszczeniem tego wszystkiego, co my zawsze mówimy
      • al-szamanka Re: Ja chce do domu, kosmita rozumie to chyba 13.04.13, 18:14
        Ach, jakie to znajome:

        "Bezkarne kłamstwa, mówione prosto w oczy telewidzów, służalczy oportunistyczni dziennikarze... bez zahamowań, w walce o "należne" stanowiska w różnych mediach...

        Do licha!
        Dzisiaj mamy taką sytuację, że w dowolnym miejscu... "przechodzi" dowolne kłamstwo...
        a potem kwituje się to prostym:

        Sprzyja temu dziejący się na naszych oczach podział polaków na różne grupy fanów...
        Fanów... czegokolwiek...
        Zawzięcie walczących ze sobą o swoje przekonania...
        Dających natychmiastowe rozgrzeszenie...swoim idolom, bez względu na kolejną głupotę, niegodziwość, nieprawdę...przez tych idoli...sformułowaną i rozgłoszoną...

        Zwyczajna kontrola społeczna..., polegająca chociażby na tym, że kłamca, cham, nawiedzony głupek... jest spalony w opinii społecznej...
        przestała obowiązywać, przestała istnieć i działać...

        Ile razy się słyszy na temat jakiegoś polityka, że w demokracji zachodniej, po swojej wypowiedzi lub popełnionym oszustwie/błędzie/ nieuczciwości/ korupcji...itd...
        Musiałby natychmiast podać się do dymisji...
        W Polsce nikt nie podaje się do dymisji..."

        No kurcze, zupełnie jakbym nas słyszała, Maseczko, a to są słowa kosmity
        • m.maska Re: Ja chce do domu, kosmita rozumie to chyba 13.04.13, 18:21
          No tak, ale im wolno, bo mieszkaja w kraju a nam nie wolno - wtedy to widza wszystko inne i nagle nie przeszkadza im to w czym musza sami zyc.... a tu prosze - chyba nie dogadali sie co wolno a czego nie wolno pisac
          • al-szamanka Re: Ja chce do domu, kosmita rozumie to chyba 13.04.13, 18:29
            m.maska napisała:

            > No tak, ale im wolno, bo mieszkaja w kraju a nam nie wolno - wtedy to widza wsz
            > ystko inne i nagle nie przeszkadza im to w czym musza sami zyc.... a tu prosze
            > - chyba nie dogadali sie co wolno a czego nie wolno pisac
            >

            Hmm, kosmita wyraźnie potępia to, co i my potępiamy, gdyby jeszcze tak jak my stwierdził, że prawo jest po to, aby je przestrzegać (a nie łamać, jak dowcipkują rodacy, a w szczególności niejaka k.karen), to mam obawy, że i jego uznano by na podwyrku za hitlerowca.
            • m.maska Re: Ja chce do domu, kosmita rozumie to chyba 13.04.13, 18:37
              No no no.... k.karen wszystko sie podoba.... i na pewno znajdzie jakis podobny przypadek sprzed 50 lat, a moze nawet sprzed 45 gdzies w Austrii albo w Niemczech i juz bedzie fajnie... bo jej sie wydaje, ze te kraje stoja w miejscu i nie ucza sie na swoich bledach przez lata....
        • m.maska Re: Ja chce do domu, kosmita rozumie to chyba 13.04.13, 18:26
          Ach AL, pominelas bardzo istotny fragment w poscie Kosmity....

          Autor: kkkkosmita 13.04.13, 17:09

          Z wielką przykrością obserwuję... rosnące , rozszerzające się... wszechogarniające schamienie...

          Jeszcze tak z 20 lat temu usmiechałem się...z zadumą, widząc na cmentarzu nagrobek:
          Mgr.inż.....np. Kowalski
          albo dr..... Kooowalskii
          albo:
          Prof..... Następnyzkolei
          Ten tytuły był wystarczxająco cenne, aby pogrążona w smutku rodzina na nagrobkach złotymi literami je wypisywała, świadczyły o przynależności do klasy inteligencji...
          i jednak w większości wypadków zobowiązywały przynajmniej do zachowania jakiś form...
          Były powodem do chluby...


          Taaaa... a teraz mamy lumpeninteligencje....
          • al-szamanka Re: Ja chce do domu, kosmita rozumie to chyba 13.04.13, 18:33
            m.maska napisała:

            > Ach AL, pominelas bardzo istotny fragment w poscie Kosmity....
            >
            [b]> Autor: kkkkosmita 13.04.13, 17:09
            >
            > Z wielką przykrością obserwuję... rosnące , rozszerzające się... wszechogarniaj
            > ące schamienie..
            .

            Fakt, pominęłam, gdyż wydało mi się nieprawdopodobne, że podobnie jak my, kosmita widzi to "wszechogarniające schamienie"
            • al-szamanka Re: Ja chce do domu, kosmita rozumie to chyba 13.04.13, 18:36
              Bo przecież kolesie na podwyrku w ogóle tego nie widzą, wręcz przeciwnie, stwierdzić coś takiego jest równoznaczne z kalaniem gniazda, zidioceniem, kretynizmem i nieuctwem (patrz k.karen)
              • m.maska Re: Ja chce do domu, kosmita rozumie to chyba 13.04.13, 18:41
                al-szamanka napisała:

                > Bo przecież kolesie na podwyrku w ogóle tego nie widzą, wręcz przeciwnie, stwie
                > rdzić coś takiego jest równoznaczne z kalaniem gniazda, zidioceniem, kretynizme
                > m i nieuctwem (patrz k.karen)

                Nie tylko k.karen, wczoraj dolaczyl Kiszkonor do niej probujac mnie zakneblowac... jednym slowem ma panowac zasada: wszystko co jest nie tak, nalezy przemilczec i udac ze sie nie widzi... niech chamstwo rozkwitnie... a kiedy juz rozkwitnie i zapusci glebokie korzenie za ogolnym przyzwoleniem, to tego sie juz wyplenic nie da...
                • kicho_nor Re: Matrioszko 13.04.13, 19:23
                  Masko
                  U nas w Polsce panują uświęcone zasady.
                  Jak ktoś się wtrąca do złego małżeństwa to jest pewna pewność że
                  od nich oberwie po pysku.

                  Pewnie będziesz mogła omówić te nasze narodowe zasady bo tam u Was takich nie ma.

                  Dalej
                  Po co wywlekasz i katalogujesz wszystko co u Nas źle
                  W co się bawisz Matrioszka ( może być taka ksywka?)
                  Myślisz , że założysz forum i palniesz gadkę o złym narodzie i bydzie lepiej?
                  Zły naród może ci się odwdzięczyć (patrz tu wstęp o uświęconych zasadach)

                  Loczku
                  Nie masz nic do przekazania tylko bliską ci duszy sentencję o pierdzeniu
                  Nie zatopiony, nie trafiony. Nie piję kefiru ani mleka.
                  Ale bądź usatysfakcjonowana. Po przeczytaniu twojego wpisu oczywiście p….

                  -
                  • m.maska Re: Matrioszko 13.04.13, 19:53
                    kicho_nor napisał:

                    > Masko
                    > U nas w Polsce panują uświęcone zasady.
                    > Jak ktoś się wtrąca do złego małżeństwa to jest pewna pewność że
                    > od nich oberwie po pysku.
                    >
                    > Pewnie będziesz mogła omówić te nasze narodowe zasady bo tam u Was takich nie m
                    > a.
                    >
                    > Dalej
                    > Po co wywlekasz i katalogujesz wszystko co u Nas źle
                    > W co się bawisz Matrioszka ( może być taka ksywka?)
                    > Myślisz , że założysz forum i palniesz gadkę o złym narodzie i bydzie lepiej?
                    > Zły naród może ci się odwdzięczyć (patrz tu wstęp o uświęconych zasadach)
                    >
                    > Loczku
                    > Nie masz nic do przekazania tylko bliską ci duszy sentencję o pierdzeniu
                    > Nie zatopiony, nie trafiony. Nie piję kefiru ani mleka.
                    > Ale bądź usatysfakcjonowana. Po przeczytaniu twojego wpisu oczywiście p….
                    >
                    > -

                    Idz daj w morde najpierw Agfie a zaraz potem Kosmicie....

                    Zdaje sie, ze nie wiesz... mam polski paszport i polski dowod osobisty i bywam w tym kraju i bede pisac o wszystkim co mi sie nie podoba... bo to moj kraj i tutaj zyja i mieszkaja moi bliscy a Ty mozesz szczekac, ze tu fajnie i dobrze jest... a dzieki takim jak Ty wlasnie, ktorzy sie nie wtracaja, katuje sie dzieci - bo tacy jak Ty maja to gdzies, kiedy docieraja do nich alarmy, zamiatanie pod dywan i idealizowanie nie zmieni faktow - jak jest zauwazyli Agfa i Kosmita - upomnij ich....
                  • al-szamanka Re: Matrioszko 13.04.13, 19:54
                    kicho_nor napisał:

                    > Masko
                    > U nas w Polsce panują uświęcone zasady.
                    > Jak ktoś się wtrąca do złego małżeństwa to jest pewna pewność że
                    > od nich oberwie po pysku.

                    oooo, złe... a jednak


                    > W co się bawisz Matrioszka ( może być taka ksywka? Nie może
                    > Myślisz , że założysz forum i palniesz gadkę o złym narodzie i bydzie lepiej?

                    > Ale bądź usatysfakcjonowana. Po przeczytaniu twojego wpisu oczywiście p….

                    tak, zrób to, zapewne jedna z nielicznych przyjemności jakie ci jeszcze pozostały
                    • kicho_nor Re: Matrioszko 13.04.13, 20:14
                      Pogoda się zrobiła, komputer niech sobie odpocznie
                      • czarek_sz Re: Matrioszko 13.04.13, 21:03
                        Pogoda się zrobiła więc i ruch się zrobił. Lud wysypał się z chałup i gdzie kto może. Pojeździłem rowerkiem i popatrzyłem. Lubię patrzeć jak żyje polskie społeczeństwo z którym nie utożsamiam się ale w którym żyję /z własnej woli/. Na działkach spory ruch , palenie zielska, gołębie ganiane i ogólnie - oddech elektoratu jemioły .Że już, że sezon zaczęty. I tak będzie toczyć się życie tych zaprogramowanych manekinów. Dosłownie, jak w 'Balu Manekinów' tak toczy się życie w moim kraju. Smutne.
                  • loczek62 Re: Matrioszko 14.04.13, 09:45
                    kicho_nor napisał:
                    > Ale bądź usatysfakcjonowana.

                    Jakieś problemy z identyfikacją płci? Czy takie złośliwe popierdywanie?
                    • m.maska Re: Matrioszko 14.04.13, 11:54
                      loczek62 napisał:

                      > kicho_nor napisał:
                      > > Ale bądź usatysfakcjonowana.
                      >
                      > Jakieś problemy z identyfikacją płci? Czy takie złośliwe popierdywanie?

                      On tak juz ma, ze nie rozumie nawet najbardziej oczywistych rzeczy....
                  • m.maska Re: Matrioszko 14.04.13, 11:49
                    kicho_nor napisał:

                    > Masko
                    > U nas w Polsce panują uświęcone zasady.
                    > Jak ktoś się wtrąca do złego małżeństwa to jest pewna pewność że
                    > od nich oberwie po pysku.
                    >
                    > Pewnie będziesz mogła omówić te nasze narodowe zasady bo tam u Was takich nie m
                    > a.
                    >

                    No jakos kiepsko z tymi Twoimi zasadami... oto fasada jednego z domow we Wroclawiu...

                    Czy Ty Kiszka rozumiesz o co w tym chodzi? shock

                    https://www.bilder-hochladen.net/files/big/itqm-20h-2504.jpg
                    • m.maska Re: Matrioszko 14.04.13, 11:52
                      to a propos zlego malzenstwa... Wroclawska Kampania Przeciwdzialania Przemocy...

                      Domyslam sie Kiszka, ze gdyby na Twoich oczach ktos katowal dziecko, facet zone, chlopak dziewczyne - nie odezwalbys sie, bo balbys sie, ze dostaniesz po pysku....
                    • al-szamanka Re: Matrioszko 14.04.13, 11:54
                      m.maska napisała:

                      > kicho_nor napisał:
                      >
                      > > Masko
                      > > U nas w Polsce panują uświęcone zasady.
                      > > Jak ktoś się wtrąca do złego małżeństwa to jest pewna pewność że
                      > > od nich oberwie po pysku.
                      > >
                      > > Pewnie będziesz mogła omówić te nasze narodowe zasady bo tam u Was takich
                      > nie m
                      > > a.
                      > >
                      >
                      > No jakos kiepsko z tymi Twoimi zasadami... oto fasada jednego z domow we Wrocla
                      > wiu...
                      >
                      > Czy Ty Kiszka rozumiesz o co w tym chodzi? shock
                      >
                      > https://www.bilder-hochladen.net/files/big/itqm-20h-2504.jpg
                      >
                      >


                      No nareszcie światełko w tunelu!!!!!
                      Ale kiszka nie życzy sobie nawet swiatelka. Najlepiej głowę w piasek i nie wtrącać się, gdy za ścianą facet katuje żonę i dziecko. A co, nalezalo im się, prawda kicho?
                      • kicho_nor Re: Matrioszko 14.04.13, 22:36
                        Masko
                        Nie chce mi się już gryźć dalej tego tematu

                        A ta Loczek to chyba głupkowata jakaś
                        • m.maska Re: Matrioszko 14.04.13, 22:44
                          kicho_nor napisał:

                          > Masko
                          > Nie chce mi się już gryźć dalej tego tematu

                          to nic nowego u Ciebie... jak zwykle nic nie rozumiesz ale swoje trzy grosze musisz wrzucic...

                          >
                          > A ta Loczek to chyba głupkowata jakaś

                          Jesli Panu Loczkowi sie zechce, to moze Ci odpowie...
                          A Ty skoros taki rozumny a przynajmniej Ci sie tak wydaje, to moze kliknij na wizytowke danego nicku zanim zrobisz z siebie idiote tak do konca...
                          • kicho_nor Re: Matrioszko 14.04.13, 22:56
                            Jaki nick taki idiota
                            • m.maska Re: Matrioszko 14.04.13, 23:22
                              kicho_nor napisał:

                              > Jaki nick taki idiota

                              A juz myslalam, ze nie ma w Tobie odrobiny samokrytycyzmu, a tu prosze jaka niespodzianka...

                              Kiszka - to akurat nie jest fajny nick... zle sie kojarzy, zwlaszcza jak sie jeszcze poczyta co pisze...
                          • czarek_sz Re: Matrioszko 14.04.13, 22:59
                            Można gadać można gdybać. Nie obchodzi mnie kto co i jak. Obchodzi mnie przyzwoitość. Nie opluwa się kogoś jeśli nie ma się atutów. Loczek opluł nie tylko mnie ale mojego Ojca obrzygał. 91 letniego człowieka obesrał i publicznie zachichotał. Że jaki to on debeściak a ja i mój stary to śmieci. Także uwaga na ludziów smile
                            Maseczko !! jakby co to masz numer boczny taksówki mojego Ojca. Na razie.
                            Nie na widzę kurestwa loczek & loczek.
                            • m.maska Re: Matrioszko 14.04.13, 23:26
                              Czarek... mnie to ani ziebi ani grzeje, jedno jest pewne, ze w Niemczech ktos powyzej 75 roku zycia nie moze, pod zadnym pozorem przewozic ludzi zarobkowo i pod zadnym pozorem nie dostalby licencji - jesli w Polsce jest inaczej to wskazuje wylacznie na to, ze prawo jest bardzo kulawe....

                              I co ja niby mam zrobic z tym numerem taksowki? Czarek po Wroclawiu jezdzi taksowek o takich samych numerach bocznych dziesiatki... za kazdym razem z innej korporacji...
                              • m.maska Re: Matrioszko 14.04.13, 23:28
                                Pomijajac fakt, ze nie jestem pewna, czy ubezpieczenie dziala w takim wieku, a jesli dziala, to jest tez odpowiednio wysokie...
                              • m.maska Re: Matrioszko 14.04.13, 23:33
                                errata: doczytalam sie, ze najstarszy taksiarz w Niemczech mial 91 lat.... a jednak
                                • m.maska Re: Matrioszko 14.04.13, 23:35
                                  Najstarszy w Wiedniu - przeszedl na emeryture w wieku 62 lat...
                                  • czarek_sz Re: Matrioszko 14.04.13, 23:42
                                    Dla mojego starego to gówniarz smile Masko !!! dałem Ci nr boczny taksówki mojego 91 letniego Ojca ? dałem ? chcesz inny dowód ? może wątrobę, może kawałek nerki ? dobranoc smile
                                    Ps. Loczek to dla mnie szmata. Dla mnie. Przegrał.
                                    • m.maska Re: Matrioszko 14.04.13, 23:50
                                      Nie wiem o co Wam poszlo i nie moja to sprawa... jesli chcesz sie z nim klocic to tam gdzie zescie zaczeli...
                                      • czarek_sz Re: Matrioszko 15.04.13, 09:19
                                        Przepraszam Masko że na Twoim wątku te sprawy, wybacz.
                                        • al-szamanka zaledwie przyjechalam a juz chce do domu 18.04.13, 19:46
                                          Moja Mama właśnie mi opowiedziała, co się w tym cudownym kraju dzieje.
                                          Zwróciła uwagę sąsiadowi, bo robił remont w mieszkaniu o pierwszej w nocy i robił niesamowity hałas.
                                          Oto, co usłyszała:
                                          jeszcze słowo, babo, a rozwalę ci mordę
                                          rozpłaszczę ci mordę
                                          kurwo spierdalaj
                                          zajebię cię, zabiję
                                          ty ścierwo
                                          będę robił co chcę i kiedy chcę

                                          I jak tu się nie bać, gdy co drugi człowiek taki.
                                          Kraj może się zmienić pod warunkiem, że ludzie się zmienią, gdy każdy zacznie od siebie.
                                          W tym przypadku nie wierzę w cuda!!!
                                          • loczek62 Re: zaledwie przyjechalam a juz chce do domu 18.04.13, 19:54
                                            al-szamanka napisała:
                                            > rozpłaszczę ci mordę
                                            > kurwo spierdalaj
                                            > zajebię cię, zabiję
                                            > ty ścierwo

                                            Jak na mój rozum to spełnia przesłanki "gróźb karalnych"
                                            art. 190 KK § 1. stanowi: "Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."
                                            • m.maska Re: zaledwie przyjechalam a juz chce do domu 18.04.13, 19:56
                                              loczek62 napisał:

                                              >
                                              > Jak na mój rozum to spełnia przesłanki "gróźb karalnych"
                                              > art. 190 KK § 1. stanowi: "Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na
                                              > jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uza
                                              > sadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolno
                                              > ści albo pozbawienia wolności do lat 2."

                                              I co z tmy chcesz zrobic? co z tego, ze ma znamiona grozby kralnej? kto odwazy sie podac takiego na policje? on moze i pojdzie siedziec, ale jego kolesie przyjda i w najlepszym razie powybijaja szyby - to sie nazywa dyktatura proletariatu...
                                              • loczek62 Re: zaledwie przyjechalam a juz chce do domu 18.04.13, 20:03
                                                Przepraszam, a gdzie to jest? W "Trójkącie Bermudzkim"?
                                                Może raczej nie proletariatu tylko lumpenproletariatu.
                                                A co ja mogę z tak daleka zrobić?
                                                Osobiście mam zasadę zero tolerancji i nie zawiodłem się choć raz na ulicy Wileńskiej (odpowiednik wrocławskiego "Trójkąta") nieźle mi buźkę obili. Nie chowam się, na każde zauważone łamanie prawa reaguję.
                                                • m.maska Re: zaledwie przyjechalam a juz chce do domu 18.04.13, 20:14
                                                  loczek62 napisał:

                                                  > Przepraszam, a gdzie to jest? W "Trójkącie Bermudzkim"?
                                                  > Może raczej nie proletariatu tylko lumpenproletariatu.
                                                  > A co ja mogę z tak daleka zrobić?
                                                  > Osobiście mam zasadę zero tolerancji i nie zawiodłem się choć raz na ulicy Wile
                                                  > ńskiej (odpowiednik wrocławskiego "Trójkąta") nieźle mi buźkę obili. Nie chowam
                                                  > się, na każde zauważone łamanie prawa reaguję.

                                                  Sek w tym, ze jedna jaskolka nie czyni wiosny - wszyscy inni odwracaja glowy i udaja, ze niczego nie widza - a takie wylamywanie sie moze byc niebezpieczne...

                                                  Kilka lat temu bylam w Lizbonie. Sobota - co nie jest bez znaczenia, bo w weekend mozna miec wrazenie, ze Lizbonczycy wyprowadzaja sie z miasta. Jechalysmy tramwajem do zabytkowej dzielnicy Belem - tramwaj pelen turystow. W pewnym momencie jakis ruch tuz obok, ktos nieprzypadkowo siegnal do plecaka jakiejs turystki i zostal zlapany za reke... co bylo dalej? ktos powiedzial to motorniczemu - ten podjechal na przystanek i nie otworzyl drzwi, za chwile przyjechali securitas i zlodziej wysiadl z tramwaju wprost w ich objecia... tramwaj pojechal dalej.
                                                  • loczek62 Re: zaledwie przyjechalam a juz chce do domu 18.04.13, 20:20
                                                    Sąsiedzi robili remont i przeciągnęło im się. Wziąłem do ręki budzik, zapukałem i grzecznie zapytałem czy chcą bym im pożyczył zegar bo zdaję się ich jest popsuty. No i dyskretnuju aliuzji panialiwink
                                                  • m.maska Re: zaledwie przyjechalam a juz chce do domu 18.04.13, 20:35
                                                    loczek62 napisał:

                                                    > Sąsiedzi robili remont i przeciągnęło im się. Wziąłem do ręki budzik, zapukałem
                                                    > i grzecznie zapytałem czy chcą bym im pożyczył zegar bo zdaję się ich jest pop
                                                    > suty. No i dyskretnuju aliuzji panialiwink

                                                    Ja rozumiem, ze ktos robi remont, moze nawet przeoczyc godzine i wszystko jest ok - wlasnie, co czasu, kiedy nie trafisz na pieniacza...
                                                    Wprawdzie u mojej Mamy nagminnie syn sasiadow, w miedzyczasie facet po 40 - ce, a wlasciwie dwoch synow, tylko ten drugi sie juz wyprowadzil - obaj namietnie grali na perkusji a na zwrocona uwage, ich ojciec powiedzial: to co maja stac po bramach i zapijac sie? rozmowa z tym sasiadem nie grozila wprawdzie obawa o wybite okna czy inne ekscesy, ale efektow tez nie przynosila smile
                                                    No wiec wlasnie wszystko zalezy od kultury osobistej... tylko jesli ktos nie ma swiadomosci, ze o godzinie 3 w nocy nie nalezy stac poltorej godziny z wlaczonym silnikiem, to lepiej mu tego nie uswiadamiac...
                                                  • loczek62 Re: zaledwie przyjechalam a juz chce do domu 18.04.13, 20:44
                                                    m.maska napisała:


                                                    > No wiec wlasnie wszystko zalezy od kultury osobistej... tylko jesli ktos nie ma
                                                    > swiadomosci, ze o godzinie 3 w nocy nie nalezy stac poltorej godziny z wlaczon
                                                    > ym silnikiem, to lepiej mu tego nie uswiadamiac...

                                                    Bo do tępych łbów trzeba kulturę wbijać "siłom i godnościom osobistom"...
                                                  • m.maska Re: zaledwie przyjechalam a juz chce do domu 18.04.13, 21:18
                                                    No to probuj dalej... do niektorych sie nie da i wtedy staja sie agresywni - na forum taka agresja niczym wielkim nie grozi wink co najwyzej sam sobie zdemoluje kompa big_grin
                                          • m.maska Re: zaledwie przyjechalam a juz chce do domu 18.04.13, 19:54
                                            I najsmieszniejsze jest, ze podczas gdy my piszemy o mentalnosci i o tym, ze tutaj nikt nie obawia sie wezwac w takim przypadku policji... to Besserwisser wykrecaja kota ogonem i twierdza, ze piszemy o dobrobycie materialnym - NIE!!!! wszystkowiedzacy, my piszemy o komforcie wprawdzie, ale psychicznym, PSYCHICZNYM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ale to chyba za trudne jest...

                                            Swietny dowod na takie zachowania w tej chwili na forach demonstruje Czarek - no to sobie teraz nagrabilam... pewnie dostane za chwile maila z ... no
Inne wątki na temat:
Pełna wersja