Kichonor czarną owcą towarzystwa?

20.05.13, 13:30
Pewnie stąd mój sentyment.Ja,jako koza pasąca się pod płotem i nieuczestnicząca w zbiorowym meeeczeniu - doceniam niezależność Kichonora.
I nawet,jeżeli wygląda,jak upiór Luwru i ma 95 lat - jest niezwykle interesującym mężczyzną.
P.S.Kichonorze,nie bój się,ja tylko platonicznie...
    • m.maska Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 20.05.13, 13:38
      izydor88 napisała:

      > Pewnie stąd mój sentyment.Ja,jako koza pasąca się pod płotem i nieuczestnicząca
      > w zbiorowym meeeczeniu - doceniam niezależność Kichonora.
      > I nawet,jeżeli wygląda,jak upiór Luwru i ma 95 lat - jest niezwykle interesując
      > ym mężczyzną.
      > P.S.Kichonorze,nie bój się,ja tylko platonicznie...
      >

      Alez ja nie mam nic przeciwko niemu... tylko do tej pory obsikiwal nasza piaskownice, a jak mysmy chcialy zajrzec do tej jego, to stchorzyl....

      Niezaleznoscia to nazywasz? to ciekawe.... rzucil sie jak sep na fote na ktorej bylam na wycieczce rozbierajac mnie na czesci pierwsze.... czy Ty Klaro jezdzisz na wycieczke w sukni balowej, na szpilkach z fryzura wprost od fryzjera i do tego z wachlarzem? ja rozumiem, ze mozna sobie pozartowac i sie ponabijac ale nie podoba mi sie, jesli taki ktos, wlasnie taki ktos uzurpuje sobie prawo do przeciagania kogos przez szambo tylko dlatego, ze sam w takim zyje... vide "damskie bydle" do AL albo "scierwojad" do mnie... i to ma sie nijak do niezaleznosci - chcial jaj? no to ma jajecznice, tak jak to przewidzialam... a jak z tego wynika, ktos mial go na widelcu i mu sie jego akcje znudzily, skoro go wysypal...
      • izydor88 Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 20.05.13, 13:59
        Ależ Masko...
        W tych szerokich spodniach i bluzeczce bez ramion - wyglądasz rewelacyjnie.
        Ty to wiesz i Kichonor też smile
        • m.maska Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 20.05.13, 14:35
          izydor88 napisała:

          > Ależ Masko...
          > W tych szerokich spodniach i bluzeczce bez ramion - wyglądasz rewelacyjnie.
          > Ty to wiesz i Kichonor też smile

          Klaro, mnie to zwisa czy komukolwiek sie to podoba... sama jezdzisz sporo i doskonale wiesz co jest podczas takich podrozy wazne, a co zupelnie nie - ale te epitety mi sie nie podobaja... o epitetach wscieklego nawet nie warto pisac, bo to ordynarny wulgarny cham i szkoda na niego czasu...

          Kiszka chcial miec jaja - no to ma, tyle, ze nie liczyl sie z tym, ze ktos moze jajo podrzucic i wtedy ono juz nie bedzie tak calkiem jego...
          Swoja droga, naprawde sie zastanawiam jak bardzo musial komus podpasc, ze sie nim tak intensywnie zajal - ot taki milczacy Aniol Stroz, ktory obserwuje to wszystko. Sama wiesz, ze wystarczy tylko cierpliwie poczekac a wszystko sie wczesniej czy pozniej wysypie, kazda piramida klamstw, moze sie zawalic przez jeden tylko dodany do niej kamyczek....
          • m.maska Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 20.05.13, 14:42
            Jesli ktos juz buja i zmysla... i to nie odnosi sie do Kiszki akurat to powinien to robic z glowa i przewidywac konsekwencje.... bo na pewnych rzeczach po prostu mozna sie wysypac, bo sa sprawdzalne... i taki ktos staje sie smieszny wrecz groteskowy...
    • m.maska Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 20.05.13, 14:45
      Kiszka nie powinien sie obawiac... ja tego linka nie bede rozsylac - dostalam ja, dostala go AL - my nie jestesmy k.karen, ktora rozsyla cudze zdjecia, bez pozwolenia, po ludziach...
      Jednak nie odpowiadam za to co zrobi Anonymus - on go znalazl, wiec reszta zalezy od jego fantazji....
    • al-szamanka Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 20.05.13, 15:41
      izydor88 napisała:

      > Pewnie stąd mój sentyment.Ja,jako koza pasąca się pod płotem i nieuczestnicząca
      > w zbiorowym meeeczeniu - doceniam niezależność Kichonora.
      > I nawet,jeżeli wygląda,jak upiór Luwru i ma 95 lat - jest niezwykle interesując
      > ym mężczyzną.

      > P.S.Kichonorze,nie bój się,ja tylko platonicznie...
      >


      Czy byłby tez niezwykle interesującym mężczyzną, Klaro, gdyby do Ciebie powiedzial damskie bydle???
      • al-szamanka Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 20.05.13, 15:48
        al-szamanka napisała:

        > izydor88 napisała:
        >
        > > Pewnie stąd mój sentyment.Ja,jako koza pasąca się pod płotem i nieuczestn
        > icząca
        > > w zbiorowym meeeczeniu - doceniam niezależność Kichonora.
        > > I nawet,jeżeli wygląda,jak upiór Luwru i ma 95 lat - jest niezwykle in
        > teresując
        > > ym mężczyzną.

        > > P.S.Kichonorze,nie bój się,ja tylko platonicznie...


        ----------------------------------------
        • izydor88 Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 20.05.13, 17:09
          AL,odwróćmy nieco sytuację.
          Nie wiem,kto jest pierwowzorem Józia Pokurcza,ale...chyba jednak nie znam nikogo takiego.
          Nawet WU,który obrzucił mnie już wszelkimi,najgorszymi epitetami - jest,na swój sposób - całkiem interesującym męskim świrem wink
          • m.maska Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 20.05.13, 17:32
            izydor88 napisała:

            > AL,odwróćmy nieco sytuację.
            > Nie wiem,kto jest pierwowzorem Józia Pokurcza,ale...chyba jednak nie znam nikog
            > o takiego.
            > Nawet WU,który obrzucił mnie już wszelkimi,najgorszymi epitetami - jest,na swój
            > sposób - całkiem interesującym męskim świrem wink

            Pierwowzor? o czym Ty piszesz... a kto byl pierwowzorem Malego Ksiecia A.S.E.? i to ze czytajacy jest debilny i nie rozumie, ze autorka ma prawo do fantazjowania, jest upowaznieniem, zeby nazwac autorke "damskie bydle"?... nie odwracaj prosze przyczyny i skutku...
            • m.maska Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 20.05.13, 17:34
              m.maska napisała:

              > izydor88 napisała:
              >
              > > AL,odwróćmy nieco sytuację.
              > > Nie wiem,kto jest pierwowzorem Józia Pokurcza,ale...chyba jednak nie znam
              > nikog
              > > o takiego.
              > > Nawet WU,który obrzucił mnie już wszelkimi,najgorszymi epitetami - jest,n
              > a swój
              > > sposób - całkiem interesującym męskim świrem wink
              >
              > Pierwowzor? o czym Ty piszesz... a kto byl pierwowzorem Malego Ksiecia A.S.E.?
              > i to ze czytajacy jest debilny i nie rozumie, ze autorka ma prawo do fantazjowa
              > nia, jest upowaznieniem, zeby nazwac autorke "damskie bydle"?... nie odwracaj p
              > rosze przyczyny i skutku...

              ... i nie probuj insynuowac albo sie domyslac, ze pierwowzorem byl Wsciekniety, bo wtedy kiedy to opowiadanie sie ukazalo nikt nie slyszal jeszcze ani o Tobie ani o Wscieknietym na gazecie....
              • izydor88 Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 20.05.13, 17:48


                > ... i nie probuj insynuowac albo sie domyslac, ze pierwowzorem byl Wsciekniety,
                > bo wtedy kiedy to opowiadanie sie ukazalo nikt nie slyszal jeszcze ani o Tobie
                > ani o Wscieknietym na gazecie....
                Niczego takiego nie próbuję insynuować smile
                Myślę,że w czasach,gdy powstał post o Józiu - Wściekły był jeszcze dottore od serc,który serduszka w kniei na dębach zawieszał smile))
                Przepraszam,że zepsułam zabawę.
    • m.maska Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 20.05.13, 16:49
      izydor88 napisała:

      > Pewnie stąd mój sentyment.Ja,jako koza pasąca się pod płotem i nieuczestnicząca
      > w zbiorowym meeeczeniu
      - doceniam niezależność Kichonora.
      > I nawet,jeżeli wygląda,jak upiór Luwru i ma 95 lat - jest niezwykle interesując
      > ym mężczyzną.
      > P.S.Kichonorze,nie bój się,ja tylko platonicznie...
      >


      No i jeszcze raz powroce do tego co napisalas? czy chcesz przez to powiedziec, ze Kichonor_Ziut nie uczestniczy w zbiorowym meeeeeczeniu?... jestes pewna, ze wszystko czytasz? on nawet nadaj ton tej trzodzie....
      • m.maska Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 20.05.13, 16:53
        P.S.Powiem krotko jego niezaleznosc przypomina mi niezaleznosc latajacego luzem kundla, ktory tu siknie, tam siknie a jak ktos mocniej tupnie to ucieka za rog i juz go nie ma....
        • izydor88 Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 20.05.13, 17:02
          Myślę,że na tym polega zabawa na forum - tu się siknie i tam się siknie - bez zobowiązań wink
          • m.maska Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 20.05.13, 17:23
            izydor88 napisała:

            > Myślę,że na tym polega zabawa na forum - tu się siknie i tam się siknie - bez z
            > obowiązań wink
            >

            No to ja naprawde nie rozumiem Klara czego chcialas od NAS??????????????????????? dlaczego zafundowalysmy sobie ten cyrk, skoro WU obsikal Ciebie a Majeczka i MY tak zesmy sie tym przejely? no to daj sie obsikiwac - mnie sie to nie podoba...
            • m.maska Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 20.05.13, 17:26
              Watek na 700 postow... i po co to wszystko? po to zeby NAS teraz obsikiwali, zeby Uli wyciagnal prywatne informacje i wywlokl moj dyplom na powierzchnie - to wszystko mamy dzieki Tobie - masz racje, mozna kogos wykorzystac bez zobowiazan... a po NAS chocby i potop... i to NAS rozni, ze my bierzemy odpowiedzialnosc za swoje slowa w przeciwienstwie do takich wscieknietych i kichonorow - wulgarnych chamow....
              • izydor88 Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 20.05.13, 17:39
                Masko,jesteś pewna,że to wszystko przeze mnie?
                Misogino było moim pierwszym forum i nie byłam przygotowana na to,co mnie tam spotka.
                Raczej bym uwierzyła w to,że forum o Gombrowiczu trafiło do hospicjum i stąd te liczne zgony,poprzedzone długimi i patetycznymi pożegnaniami,niż w to,że ktoś pasjonuje się śmiercią.
                Albo w ten sposób poprawia wskaźniki czytelnictwa smile
                • m.maska Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 20.05.13, 17:53
                  izydor88 napisała:

                  > Masko,jesteś pewna,że to wszystko przeze mnie?
                  > Misogino było moim pierwszym forum i nie byłam przygotowana na to,co mnie tam s
                  > potka.
                  > Raczej bym uwierzyła w to,że forum o Gombrowiczu trafiło do hospicjum i stąd te
                  > liczne zgony,poprzedzone długimi i patetycznymi pożegnaniami,niż w to,że ktoś
                  > pasjonuje się śmiercią.
                  > Albo w ten sposób poprawia wskaźniki czytelnictwa smile


                  Wiesz w ktorym miejscu Partita vel Uli wyciagnal kwestie mojego dyplomu? to sobie przeczytaj watek Majeczki nt. Misogino.....
                  Mam to gdzies - chociaz jest to juz nudne - bo dzieki temu, ze nie skonczylam tej astronomii, nie jestem tak sfrustrowana jak niektorzy co te dyplomy zdobyli.... Czy mam dyplom czy go nie mam tez mi wisi...
                  • izydor88 Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 20.05.13, 18:01


                    > Wiesz w ktorym miejscu Partita vel Uli wyciagnal kwestie mojego dyplomu? to sob
                    > ie przeczytaj watek Majeczki nt. Misogino.....
                    > Mam to gdzies - chociaz jest to juz nudne - bo dzieki temu, ze nie skonczylam t
                    > ej astronomii, nie jestem tak sfrustrowana jak niektorzy co te dyplomy zdobyli.
                    > ... Czy mam dyplom czy go nie mam tez mi wisi...[/b]

                    Trudno mi uwierzyć,że Uli maczał palce w Misogino - to zbyt kiczowate było.
                    Jako jeden z 70 "Naszych Włoskich Przyjaciół"? smilesmilesmile
                    • m.maska Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 20.05.13, 18:29
                      izydor88 napisała:

                      >
                      >
                      > > Wiesz w ktorym miejscu Partita vel Uli wyciagnal kwestie mojego dyplomu?
                      > to sob
                      > > ie przeczytaj watek Majeczki nt. Misogino.....
                      > > Mam to gdzies - chociaz jest to juz nudne - bo dzieki temu, ze nie skoncz
                      > ylam t
                      > > ej astronomii, nie jestem tak sfrustrowana jak niektorzy co te dyplomy zd
                      > obyli.
                      > > ... Czy mam dyplom czy go nie mam tez mi wisi...[/b]
                      >
                      > Trudno mi uwierzyć,że Uli maczał palce w Misogino - to zbyt kiczowate było.
                      > Jako jeden z 70 "Naszych Włoskich Przyjaciół"? smilesmilesmile


                      Klaro, czy Ty rozumiesz co ja napisalam??????????????????????????????????????????????
                      Ja pisalam o watku Majeczki o Misogino na Necie bez chamstwa... ja nie pisalam o Misogino... ja pisalam o wystepach Partity vel Uli i tutaj nie ma najmniejszych nawet watpliwosci kim byla Partita na watku Majeczki... czy teraz jest juz jasniej?
                      Uli nie chodzil na Misogino... tak jak WU uwazal Podworko za Podwyrko, tak zdanie jakie mial Uli na temat Misogino, nie bylo dla mnie tajemnica - to teraz panowie sie nagle pokochali w imie wspolnego wroga.
                      • izydor88 Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 20.05.13, 19:09
                        m.maska napisała:

                        > izydor88 napisała:
                        >
                        >
                        > Klaro, czy Ty rozumiesz co ja napisalam?????????????????????????????????????
                        > ?????????

                        > Ja pisalam o watku Majeczki o Misogino na Necie bez chamstwa... ja nie pisalam
                        > o Misogino... ja pisalam o wystepach Partity vel Uli i tutaj nie ma najmniejszy
                        > ch nawet watpliwosci kim byla Partita na watku Majeczki... czy teraz jest juz j
                        > asniej?
                        > Uli nie chodzil na Misogino... tak jak WU uwazal Podworko za Podwyrko, tak zdan
                        > ie jakie mial Uli na temat Misogino, nie bylo dla mnie tajemnica - to teraz pan
                        > owie sie nagle pokochali w imie wspolnego wroga.

                        Czyli,że :
                        - Wściekły i Uli - włatcy foruf ?
                        - Mirka i Karen - ochmistrzynie ?
                        - Sorellina - dobry duch,albo słotka trócizna?
                        • m.maska Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 20.05.13, 19:31
                          izydor88 napisała:

                          > Czyli,że :
                          > - Wściekły i Uli - włatcy foruf ?
                          > - Mirka i Karen - ochmistrzynie ?
                          > - Sorellina - dobry duch,albo słotka trócizna?

                          Właśnie tak...
                    • m.maska Co konczyl Wsciekniety? 20.05.13, 18:43
                      On biedak nie przypuszczal - nie przypuszczal, ze w liceach wyklada sie astronomie.... nie przypuszal???? shock to jaka szkole on konczyl?....
                      Czy jestescie pewni, ze on jest lekarz? kto mi to udowodni - ja moge byc astronauta... tak jak k.karen oblatywaczem na szybowcach....
                      • m.maska Re: Co konczyl Wsciekniety? 20.05.13, 18:46
                        Jedno jest pewne: jego wiedza nt. eboli jest mniejsza niz przecietnego telewidza, ktory oglada reportaze z miejsc w ktorych sie pojawila....
                        • m.maska Re: Co konczyl Wsciekniety? 20.05.13, 18:53
                          hihihi..... biedak nie rozumie nawet o czym sie pisze... Fizyka z astronomia - brawo dyplomy... z takim dyplomem to beda mogli szukac se roboty przy zbiorach szparagow na zachodzie...
                        • al-szamanka Re: Co konczyl Wsciekniety? 20.05.13, 19:04
                          m.maska napisała:

                          > Jedno jest pewne: jego wiedza nt. eboli jest mniejsza niz przecietnego telewidz
                          > a, ktory oglada reportaze z miejsc w ktorych sie pojawila....


                          To fakt, jego wiedza na temat eboli jest żenująco mniejsza niż ta, przeciętnego telewidza.
                          Dlatego przypuszczam, że może i pracuje w szpitalu, ale nawet nie jako sanitariusz tylko kierowca karetki na godziny.
                          Niech udowodni, że tak nie jest.
                          • izydor88 Re: Co konczyl Wsciekniety? 20.05.13, 19:21

                            > Niech udowodni, że tak nie jest.
                            Ale po co ma udowadniać?
                            Wirus Ebola,to przecież drobiazg - chodziło o ideę.
                            Dzieci były chrzczone na pustyni,żeby broń Boże nie zmarły,jako poganie lub muzułmanie.
                            A potem na ich grobikach wyrastały krzyże,bo "Lekarze bez granic" patyki mają na wyposażeniu.
                            A jeszcze potem - Marco się skarżył:
                            - "Każą mi wklejać na forum wiersze Soni."
                            Naturalnie,te wiersze były o krzyżach wyrosłych na środku pustyni...
                            • al-szamanka Re: Co konczyl Wsciekniety?... czyżby dowód? 21.05.13, 11:44
                              Nie moooooooooooooooogę big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                              k.karen nie wytrzymała i przedstawia dowody domniemanego wykształcenia wściekłego - który ponoć będzie miał prelekcję na temat medyczny.
                              To trzeba aż tak???!!! Trzeba udowadniać???!!! Takie to ważne????!!!!
                              Sam fakt udowadniania OŚMIESZA tę osobę.
                              Ale cóż, trzeba się przysłużyć, podlizać.
                              Śmiech mnie na to ogarnia... bo to takie durne po prostu pokazywać, że wściekły nie jest szoferem.
                              Humor mam na miesiące.
                              • m.maska Re: Co konczyl Wsciekniety?... czyżby dowód? 21.05.13, 12:01
                                al-szamanka napisała:

                                > Nie moooooooooooooooogę big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                                > k.karen nie wytrzymała i przedstawia dowody domniemanego wykształcenia wściekłe
                                > go - który ponoć będzie miał prelekcję na temat medyczny.
                                > To trzeba aż tak???!!! Trzeba udowadniać???!!! Takie to ważne????!!!!
                                > Sam fakt udowadniania OŚMIESZA tę osobę.
                                > Ale cóż, trzeba się przysłużyć, podlizać.
                                > Śmiech mnie na to ogarnia... bo to takie durne po prostu pokazywać, że wściekły
                                > nie jest szoferem.
                                > Humor mam na miesiące.

                                AL - 32 lata mieszkam w Niemczech, ale z taka iloscia prymitywnego chamstwa i wulgarnosci z jaka spotkalam sie w ciagu kilku lat na forum ze strony ludzi, podobno wyksztalconych z pretensjami do elity, tutaj nie spotkalam sie przez wszystkie te lata.... i wlasnie ta elita, uzurpuje sobie prawo do pisania o Niemcach, ze sa zle wychowani...
                                No coz... panienka wygladajaca jak kokota, facet, ktory twierdzi, ze jest lekarzem... inny, ktory uwaza sie za malarza... - prymitywne chamstwo, jezyk rynsztoka - kiedys oburzali sie na forum "Orla cien" kiedy to oni byli obiektem atakow, teraz sami robia to samo.
                                • m.maska Re: Co konczyl Wsciekniety?... czyżby dowód? 21.05.13, 12:10
                                  Z drugeij zas strony lekarz, ktory wyraza zdziwienie, ze w liceum byla/jest astronomia i sprzedawczyni, ktora twierdzi, ze w liceum przez cztery lata miala informatyke - osmieszaja siebie, bo na forum pelno jest ludzi, ktorzy doskonale znaja program nauczania w liceach i wiedza jaki byl ten program... to byly czasy w ktorych w calej Polsce obowiazywaly te same podreczniki a wiec ten sam program i pisanie takich bzdur pokazuje jasno, ze oboje nie maja zielonego pojecia o programie nauczania w szkolach srednich... a jesli tak to juz ich twierdzenie, ze posiadaja mature jest smieszne..... zawodowka handlowa obowiazywala sprzedawczynie - mialam kolezanki w szkole podstawowej, ktore niestety na wiecej niz na zawodowke nie mialy mozliwosci i wiekszosc z tych wlasnie szla do handlowki, na sprzedawczynie.
                                  • m.maska Re: Co konczyl Wsciekniety?... czyżby dowód? 21.05.13, 12:17
                                    Ich zachowanie swiadczy najlepiej, ze nie daleko dotarli od marginesu z ktorego wyszli...
                                    Gryf... odstawial mlodego faceta z malym dzieckiem a okazal sie przypuszczalnie wlasnym ojcem a w kazdym razie na pewno nie komandorem ze Szczecina, ktory dorabial sobie w Gromie... i tez do czasu byl grzeczniutki a kiedy wylazlo z niego to co wszyscy dobrze pamietaja, wtedy wyszlo i to, ze nie jest tym kim chcial sie zaprezentowac....
                                    Zachowanie domniemanego lekarza, nie wskazuje na to zeby nim byl.... kierowca? bardzo mozliwe.
                                    Przyslowiowy jest juz niemal dowcip: Synu ja w twoim wieku mialem doskonale oceny i swietnie sie uczylem. Syn znajduje swiadectwo: co mi tu tato za bzdury opowiadasz, przeciez widzialem twoje swiadectwo....
                                    • m.maska Re: Co konczyl Wsciekniety?... czyżby dowód? 21.05.13, 12:20
                                      Traktuja forum jako scene, na ktorej moga brylowac i tylko kiedy kurtyna opada, wtedy widac rzeczywistosc....
                                  • al-szamanka Re: Co konczyl Wsciekniety?... czyżby dowód? 21.05.13, 12:21
                                    m.maska napisała:

                                    > Z drugeij zas strony lekarz, ktory wyraza zdziwienie, ze w liceum byla/jest ast
                                    > ronomia i sprzedawczyni, ktora twierdzi, ze w liceum przez cztery lata miala in
                                    > formatyke - osmieszaja siebie, bo na forum pelno jest ludzi, ktorzy doskonale z
                                    > naja program nauczania w liceach i wiedza jaki byl ten program... to byly czasy
                                    > w ktorych w calej Polsce obowiazywaly te same podreczniki a wiec ten sam progr
                                    > am i pisanie takich bzdur pokazuje jasno, ze oboje nie maja zielonego pojecia o
                                    > programie nauczania w szkolach srednich... a jesli tak to juz ich twierdzenie,
                                    > ze posiadaja mature jest smieszne..... zawodowka handlowa obowiazywala sprzeda
                                    > wczynie - mialam kolezanki w szkole podstawowej, ktore niestety na wiecej niz n
                                    > a zawodowke nie mialy mozliwosci i wiekszosc z tych wlasnie szla do handlowki,
                                    > na sprzedawczynie.


                                    A ja pamiętam pewnego szofera samochodu dostawczego, który dowoził wędliny do sklepiku na mojej ulicy (jeszcze w Polsce, za czasów dzieciństwa) - jego prostacki sposób wysławiania się był praktycznie identyczny z tym wściekłego.
                                    • m.maska Re: Co konczyl Wsciekniety?... czyżby dowód? 21.05.13, 13:32
                                      al-szamanka napisała:

                                      >
                                      > A ja pamiętam pewnego szofera samochodu dostawczego, który dowoził wędliny do s
                                      > klepiku na mojej ulicy (jeszcze w Polsce, za czasów dzieciństwa) - jego prostac
                                      > ki sposób wysławiania się był praktycznie identyczny z tym wściekłego.

                                      Jezyka wscieklego nie kojarze z nikim kogo znalabym nawet przelotnie - to jest po prostu tak wulgarny cham, ze trudno nawet na ulicy spotkac jemu podobnego - i to ma byc lekarz? czlowiek z szanowanym zawodem?... ejze...
                                      • m.maska Re: Co konczyl Wsciekniety?... czyżby dowód? 21.05.13, 13:34
                                        m.maska napisała:

                                        >
                                        > Jezyka wscieklego nie kojarze z nikim kogo znalabym nawet przelotnie - to jest
                                        > po prostu tak wulgarny cham, ze trudno nawet na ulicy spotkac jemu podobnego -
                                        > i to ma byc lekarz? czlowiek z szanowanym zawodem?... ejze...

                                        ...z niego taki lekarz jak z bloku - domek jednorodzinny z drogocennym plotem...
                                    • m.maska Re: Co konczyl Wsciekniety?... czyżby dowód? 21.05.13, 15:22
                                      al-szamanka napisała:

                                      >
                                      > A ja pamiętam pewnego szofera samochodu dostawczego, który dowoził wędliny do s
                                      > klepiku na mojej ulicy (jeszcze w Polsce, za czasów dzieciństwa) - jego prostac
                                      > ki sposób wysławiania się był praktycznie identyczny z tym wściekłego.

                                      Im dluzej sie nad tym zastanawiam tym bardziej dochodze do przekonania, ze podszywa sie pod tego lekarza - nie znam lekarza, ktory tak bardzo by siebie samego nie szanowal - mozesz miec tu racje, kierowca sanitarki, ktory wskoczyl w skore lekarza i ta rola go przerosla....
                                      • m.maska Re: Co konczyl Wsciekniety?... czyżby dowód? 21.05.13, 15:29
                                        Fakt jego wielkiego zadziwienia, ze w liceum jest astronomia sprawia, ze widac jak na dloni, ze o liceum to on sie nawet nie otarl - a wiec, jak to jest z ta medycyna? zeby to studiowac trzeba miec mature.... aparatyczkiem-donosicielem moze byl - pokazal, ze zo potrafi...
          • m.maska Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 20.05.13, 17:37
            izydor88 napisała:

            > Myślę,że na tym polega zabawa na forum - tu się siknie i tam się siknie - bez z
            > obowiązań wink
            >

            Widzisz Klaro i taka jest roznica, ze po tych pomyjach jakie wylewal na NAS Kichonor, powinnysmy zapewne tak jak on schowac sie do mysiej dziury i nawet nie popiskiwac.... tylko, ze zle trafil - my znamy swoja wartosc i taki ktos jak on czy wsciekniety nie sa w stanie niczym nas obrazic czy urazic - nie oni... sa bez szans...
    • m.maska Kiszka - Ziut... 20.05.13, 20:16
      nie badz taki Spielverderber, wracaj - bedziemy robic jaja... deklarowales, ze taki jajcarz jestes - no co jest? juz Ci nawet bana zdjelam...
      • izydor88 Re: Kiszka - Ziut... 20.05.13, 20:49
        Tak,tak,Sorellina z całą pewnością "zawistowała Calderonem". smile smile smile
        • m.maska Re: Kiszka - Ziut... 20.05.13, 20:57
          izydor88 napisała:

          > Tak,tak,Sorellina z całą pewnością "zawistowała Calderonem". smile smile smile

          Noooooooooooo... albo Stachura nawet... big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • al-szamanka hej kiszko.... 21.05.13, 09:16
      posłałam ci maila na pocztę s, przeczytaj i ciesz się.
    • m.maska Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 21.05.13, 17:55
      Jedno co trzeba Kiszce przyznac, ze jednak ma wiecej klasy niz ci, ktorych FRATZE znamy a mimo to ida w zaparte i bluzgocza dalej - ani nam co ubedzie ani im przybedzie - ale jaka maja dzika satysfakcje - jaki kraj tacy ludzie - typowi reprezentanci zyciowego nieudacznictwa... nieliczne jednostki ludzi uczciwych, musza sie przed ta holota chowac i od niej izolowac...
    • m.maska Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 23.05.13, 15:14
      No co jest Kicho_nor? taki byles odwazny rzucajac z ukrycia kamieniami, ale kiedy odarto Ci maske z twarzy nagle juz taki odwazny nie jestes? Ja jednak mam nadzieje, ze to tylko chwilowe i nie okazesz sie tak do konca jajcarzem, ktory jaja to potrafi sobie tylko robic wtedy kiedy sie ukrywa za maska anonimowosci...
      • leziox Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 23.05.13, 16:58
        A mnie sie jakos nieodparcie nasunal wierszyk pt.
        Gdziezes to bywal,czarny baranie?

        Jakos tak. smile
        • al-szamanka Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 30.05.13, 17:24
          leziox napisał:

          > A mnie sie jakos nieodparcie nasunal wierszyk pt.
          > Gdziezes to bywal,czarny baranie?
          >
          > Jakos tak. smile


          Bywał, ale już nie bywa.
          Podwinął ogon pod siebie i skrył się w mysiej dziurze... sam dobrze wie, dlaczego big_grinbig_grinbig_grin
          • m.maska Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 30.05.13, 17:30
            Rzadko mi sie zdarza gardzic ludzmi, ale tchorzami gardze... tymi co to tylko w nasunietej na glowe kominiarce wala we wszystkich "odwaznie" kamieniami...
            • m.maska Re: Kichonor czarną owcą towarzystwa? 30.05.13, 17:32
              a pod kominiarka ukrywaja "portret Doriana Graya", tchorzliwego maluczkiego czlowieczka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja