Bo Wy nic nie rozumiecie...

17.06.13, 16:54
Karen ma świetny pomysł - święte krowy przerobić na kotleciki dla głodnych hinduskich dzieci.
Dodać do tego jakąś Sonię,która te dzieciątka ochrzci i mamy - dzieci najedzone i zbawione.
    • m.maska Re: Bo Wy nic nie rozumiecie... 17.06.13, 17:00
      Dokladnie tak jak napisalas Klaro... "dobroc" ponad wszystko.... to ile dobrego te krowy tam daja - o tym to juz Karen nie ma zielonego pojecia... przerobic, usmazyc, zjesc... i wtedy juz moga umierac...

      Zabawne, ale tam natychmiast sie na tej "dobroci" poznali...
      • izydor88 Re: Bo Wy nic nie rozumiecie... 17.06.13, 17:33
        Jak ktoś za dużo o dobru,moralności i etyce,to lepiej uważać smile
        A teraz z trochę innej beczki,ale też o zwierzątkach:
        Przed chwilą zadzwoniła jakaś pani - NL podszedł do furtki.Okazało się,że wczoraj przejechała samochodem kunę.A obok było młode...(NL cały w strachu,że dostaniemy kunie niemowlę do wychowania,ale na szczęście nie)
        Pani zadzwoniła do Wajraka i dowiedziała się,że ma karmić to młode przez trzy dni myszami,a potem wypuścić.
        A jak myszy,to oczywiście do nas smile
        Niestety,na stanie mieliśmy tylko świeżo upolowanego kreta...
        Może będzie smakował.
        Umówili się z NL,że w razie świeżej dostawy myszy - zostawimy opakowane na murku wink
        A potem ta odkarmiona kuna przeżre nam kable w samochodzie.
        Samo życie...
        • m.maska Re: Bo Wy nic nie rozumiecie... 17.06.13, 18:10
          Kable w samochodzie to normalka... ale ostatnio kuna przegryzla kabel, ktory moj brat zainstalowal do oczka wodnego. dobrze ze sprawdzil przed wlaczeniem, inaczej wszystkie rybki by szlag trafil...
          • izydor88 Re: Bo Wy nic nie rozumiecie... 17.06.13, 18:27
            Ja wiem,że Twój Brat preferuje również jeże....
            Niestety,podczas naszego urlopu ludzie opiekujący się kotami wystawili żarełko na tarasie...
            I teraz NL zapamiętale walczy z jeżowymi pchłami smile
            • m.maska Re: Bo Wy nic nie rozumiecie... 17.06.13, 20:28
              Lubi jeze, ale nie w domu - jeze sa nosicielami pchel - ciekawe, czy to je nie swedzi? bo podrapac to sie taki jez raczej nie moze wink
    • al-szamanka Święte krowy 18.06.13, 13:33
      Znalezione w necie:
      "Patrząc na stada bezpańskiego, wychudzonego bydła, Europejczyk wpada na równie prosty, co zupełnie niedorzeczny pomysł. Proponuje wybicie wałęsających się sztuk. Chce nakarmić głodnych ich mięsem i oczyścić miasta z brudu.

      Nieporozumienie. Po pierwsze, krowy nie brudzą. Krowy czyszczą. Zjadają wszelkie odpadki od bananowych skórek począwszy, a na gazetach kończąc. Po drugie, nikt prawie nie tknie ich mięsa, bo większość Hindusów to wegetarianie. Po trzecie, krowa żyjąca jest bardziej produktywna niż martwa.

      Według statystyk amerykańskich jedynie 2% energii, jakie wchłonął w siebie wół w postaci sztucznej paszy, odzyskiwane przez spożycie jego mięsa. Naukowcy indyjscy twierdzą, że żywa krowa odwdzięcza się człowiekowi możliwością przygotowania 15 tys. posiłków, zaś krowa zarżnięta daje ich zaledwie niecałą setkę. Tylko bydło pozostające przy życiu produkuje bezcenne odchody. Dwie trzecie używane są jako nawóz, jedna trzecia na opał. W ten sposób najbiedniejsi użyźniają prawie darmo swoje pola i oszczędzają rocznie 40 mln ton węgla, na który zupełnie ich nie stać. Większa liczba krów, nawet marnie odżywionych, w podzięce za darowane życie wydaje na świat więcej cieląt, a między nimi młodych byków używanych później do pracy w polu. Chłop indyjski zna się na ekonomii."

      archiwum.wiz.pl/2000/00074500.asp
      • m.maska Re: Święte krowy 18.06.13, 13:37
        A jest takie powiedzenie, ze "nie zarzyna się krowy, którą się doi"

        Czy Karlutka moze slyszala o takich rzeczach, ze ludzie w czasie wojny hodowali jedna kure, ktora raz na dwa dni dawala jedno jajko - ale dawala - mogli ja zarznac oczywiscie i miec jeden obiad...
        • m.maska Re: Święte krowy 18.06.13, 13:39
          Kar.Lutka powinna wziac przyklad z Hardego i nie wychodzic przed szereg, tylko zaczekac az wypowie sie Uli, zeby wiedziala jakie sa wytyczne - a tak pomyslala sama i wyszlo jak zawsze....
        • al-szamanka Re: Święte krowy 18.06.13, 13:43
          m.maska napisała:

          > A jest takie powiedzenie, ze "nie zarzyna się krowy, którą się doi"
          >
          > Czy Karlutka moze slyszala o takich rzeczach, ze ludzie w czasie wojny hodowali
          > jedna kure, ktora raz na dwa dni dawala jedno jajko - ale dawala - mogli ja za
          > rznac oczywiscie i miec jeden obiad...


          Tak, a co potem to już nieważne...
          • m.maska Re: Święte krowy 18.06.13, 13:48
            al-szamanka napisała:


            >
            > Tak, a co potem to już nieważne...

            Potem? potem by juz nawet tego jednego jajka nie bylo....

            Karlutka niech lepiej you tube'y wkleja a jesli chce obludnie udawac "dobroc" - to niech najpierw zapyta co o tym mysli Uli. Hardy przyjal dobra metode, czeka na Ulego i juz wtedy wie, czy ma klaskac, czy krytykowac - nie ma to, jak miec kogos, kto zapoda "co i jak"...
          • al-szamanka Re: Święte krowy 18.06.13, 13:52
            Oglądałam kiedyś ciekawy program telewizyjny. Pewien profesor obliczył, że gdyby w Indiach wyrżnąć wszystkie bezdomne święte krowy, to w trzy lata pada cała gospodarka Indii. Drożyzna, kryzys energetyczny, epidemie, głód.
            Karlutka, pragnąca tak bardzo wspomagać indyjskie dzieci, nakarmiłaby je chętnie mięsem świętych krów. Oczywiście dzieci by go nie tknęły ze względów religijnych... a potem głodowałyby bardziej niż przedtem... bo karlutka swoim szlachetnym czynem zrujnowałaby w Indiach praktycznie wszystko.
            • m.maska Re: Święte krowy 18.06.13, 14:07
              Uli powinien Kar.Lutce zaserwowac jakis cytat ze Szwejka, moze wtedy zacznie cos kojarzyc - chociaz mam wrazenie, ze ona tylko rozumie, jesli rzuca sie kamieniami w przeciwnym kierunku...
              Niech lepiej poleruje ten swoj drogocenny wyimaginowany plot...
              • al-szamanka Re: Święte krowy 18.06.13, 14:16
                m.maska napisała:

                > Uli powinien Kar.Lutce zaserwowac jakis cytat ze Szwejka, moze wtedy zacznie co
                > s kojarzyc
                - chociaz mam wrazenie, ze ona tylko rozumie, jesli rzuca sie kamien
                > iami w przeciwnym kierunku...
                > Niech lepiej poleruje ten swoj drogocenny wyimaginowany plot...


                Jest tam taki fajny fragment jak to muchy pstrzyły zdjęcie najjaśniejszej pary... może by pokojarzyła, że w Indiach krowy pstrzą ulice, tyle, że z tego coś się tam ma i nikt nie przeciera tego pstrzenia ściereczką, ale zbiera, suszy i używa jako opał - darmowy.
      • m.maska Re: Święte krowy 18.06.13, 16:51
        Bo prosty sposob rozumowania, podpowiada najprostsze skojarzenia: swiety - nietykalny... ale swieci mieli to do siebie, ze nie oglaszano ich swietymi za to tylko, ze byli, istnieli, tylko zwykle wlasnie za bezinteresowne poswiecenie dla innych... moze gdyby jednak sie pomyslalo, to by sie takich bzdur nie wypisywalo...co kar.Lutka?
        • m.maska Re: Święte krowy 18.06.13, 17:37
          Swoja droga AL, nie wierze, ze taka "madra" kar.Lutka, ktora innym wymysla od nieukow, nie wie o takich oczywistosciach....
          • m.maska Re: Święte krowy 18.06.13, 18:43
            Swego czasu, kiedy rzucila Ci sie do gardla, to potem tlumaczyla sie, ze chorowala - czy fakt pisania takich "rzeczy" nalezy teraz tlumaczyc, ze brak jej witaminy B12 tudziez innych witamin i mineralow i wyczytala sobie diagnoze w wiki? a poza tym to jest tak "ksztalcona", ze moze innym od mentalnych debili i nieukow wymyslac.... moze by ja Uli wzial na doksztalt...
            • al-szamanka Re: Święte krowy 18.06.13, 20:46
              m.maska napisała:

              > Swego czasu, kiedy rzucila Ci sie do gardla, to potem tlumaczyla sie, ze chorow
              > ala - czy fakt pisania takich "rzeczy" nalezy teraz tlumaczyc, ze brak jej wita
              > miny B12 tudziez innych witamin i mineralow i wyczytala sobie diagnoze w wiki?
              > a poza tym to jest tak "ksztalcona", ze moze innym od mentalnych debili i nieuk
              > ow wymyslac.... moze by ja Uli wzial na doksztalt...


              No, moim zdaniem tłumaczenie takiego ataku (jak wtedy na mnie) brakiem witamin jest wyjatkowo pokrętne. Moim zdaniem przyczyną była zwykła zawiść.
              Ale być może we mnie nie ma ani krztyny zawiści, bo weganka jestem... i żadnych braków witaminowych nie mambig_grinbig_grinbig_grin
              • m.maska Re: Święte krowy 18.06.13, 21:14
                Nie wiem co ma udowodnic to przeklejanie z wiki... ale jesli udowodni, ze organizacja, ktora ma w nazwie ANIMALS bedzie sie zajmowala hinduskimi dziecmi - to uznam, ze naprawde jest "genialna".....
                • al-szamanka Re: Święte krowy 18.06.13, 21:24
                  m.maska napisała:

                  > Nie wiem co ma udowodnic to przeklejanie z wiki... ale jesli udowodni, ze organ
                  > izacja, ktora ma w nazwie ANIMALS bedzie sie zajmowala hinduskimi dziecmi - to
                  > uznam, ze naprawde jest "genialna".....


                  A tak prawdę mówiąc, to jest mi najzupełniej obojętne co jakaś tam karlutka wkleja z wiki, aby udowodnić, że jest tak bardzo mądra i do tego największy uk(przeciwieństwo od nieuk, którym tak łatwo szafuje wobec innych)
                  • al-szamanka ciekawy bannerek 19.06.13, 22:22
                    bardzo pasujący do problemu świętych krów
                    • m.maska Re: ciekawy bannerek 19.06.13, 22:29
                      ...bo wszystko zalezy od NAS...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja