m.maska
24.06.13, 17:57
Uważamy, że dobra edukacja, staranne wykształcenie to najbardziej wartościowa rzecz, jaką możemy dać dzieciom. To chyba normalne.
- Ależ ja nie widzę niczego złego w tym, jeśli rodzice zachęcają dziecko do tego, żeby się uczyło! Przeciwnie: niech zachęcają! I sam nikogo nie wzywam, żeby nie uczył się, bo i tak nic z tego nie wyniknie. Problem jest zupełnie innego rodzaju - chodzi o orientację naszej kultury, która wmawia nam, że jedynym wartościowym życiem jest życie z sukcesem. Jak nie masz sukcesu, jesteś nikim. Przecież dzisiaj ludzie są gotowi publicznie przyznawać się do swoich najintymniejszych spraw, ale większość wstydzi się przyznać do tego, że nie ma w życiu właściwie żadnego sukcesu. Powszechne jest odgrywanie komedii przed znajomymi. Widziałem na różnych przyjęciach, jak to rodzice opowiadają kompletnie fikcyjne życiorysy swoich dzieci, przekonując wszystkich, że synowi czy córce świetnie się powodzi.
Cały tekst: trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,14143870,Stefan_Chwin__Jak_nie_masz_sukcesu__jestes_nikim_.html#MT#ixzz2X9LWdm5j