Nie lubimy tracic...

17.07.13, 20:50
Na skali 1 do 10 - jakie jest nasze samopoczucie?
I dwa pytania:
1 - jaka wiadomosc sprawilaby, ze nasze samopoczucie podkreciloby sie na 10?
2 - jaka wiadomosc sprawilaby, ze spadloby z ta sama sila na dno?
    • al-szamanka Re: Nie lubimy tracic... 17.07.13, 20:55
      m.maska napisała:

      > Na skali 1 do 10 - jakie jest nasze samopoczucie?
      > I dwa pytania:
      > 1 - jaka wiadomosc sprawilaby, ze nasze samopoczucie podkreciloby sie na 10?
      > 2 - jaka wiadomosc sprawilaby, ze spadloby z ta sama sila na dno?


      1) wiadomość, że wygrałam kumulacje w euromiliony
      2) wiadomość, że to co wyżej to tylko pomyłka
      • m.maska Re: Nie lubimy tracic... 17.07.13, 20:58
        al-szamanka napisała:

        > m.maska napisała:
        >
        > > Na skali 1 do 10 - jakie jest nasze samopoczucie?
        > > I dwa pytania:
        > > 1 - jaka wiadomosc sprawilaby, ze nasze samopoczucie podkreciloby sie na
        > 10?
        > > 2 - jaka wiadomosc sprawilaby, ze spadloby z ta sama sila na dno?
        >
        >
        > 1) wiadomość, że wygrałam kumulacje w euromiliony
        > 2) wiadomość, że to co wyżej to tylko pomyłka

        Ale do punktu 2 znalazloby sie jeszcze tysiace innych wiadomosci, ktore by nas powalily, kalectwo, ciezka choroba, bank zbankrutowal a my razem z nim, smierc, wojna itd...itd... o to wlasnie chodzi, w sumie niewiele jest rzeczy, ktory nas moga momentalnie podkrecic do euforii a jak wiele takich ktore potrafia nas zdolowac...
        • al-szamanka Re: Nie lubimy tracic... 17.07.13, 21:23
          m.maska napisała:

          > Ale do punktu 2 znalazloby sie jeszcze tysiace innych wiadomosci, ktore by nas
          > powalily, kalectwo, ciezka choroba, bank zbankrutowal a my razem z nim, smierc,
          > wojna itd...itd... o to wlasnie chodzi, w sumie niewiele jest rzeczy, ktory na
          > s moga momentalnie podkrecic do euforii a jak wiele takich ktore potrafia nas z
          > dolowac...



          Owszem znalazłoby się, ale ja nie chce o nich w ogóle myśleć
          • m.maska Re: Nie lubimy tracic... 17.07.13, 21:37
            Ale o to wlasnie chodzi... ze gdybys dzisiaj zgubila 100€ bylabys bardziej wpieniona i wpadlabys w mniejsza euforie gdybys 100€ dostala...
            • m.maska Re: Nie lubimy tracic... 17.07.13, 21:40
              Przeczytalam ciekawy artykul... jesli chce sie kogos przekonac do czegos, to nie nalezy mu obiecywac zysku, bo to odnosi slabszy skutek, niz przedstawienie mu strat jakie wynikna jesli nie skorzysta z takiej oferty... podobno dziala skuteczniej
              • m.maska Re: Nie lubimy tracic... 17.07.13, 21:45
                I taki przyklad: rozeslano wezwanie na mamografie w dwoch wersjach:

                A - coroczne wykonanie tego badania moze wykryc raka piersi we wczesnym stadium, co pozwoli na wczesne usuniecie...itd...
                B - jesli nie dokonacie corocznie badania ryzykujecie, ze rak piersi nie zostanie na czas wykryty i usuniety...itd...

                Adresatki ktore otzrymaly wezwanie w wersji B... duzo czesciej zglaszaly sie na badanie
                • m.maska Re: Nie lubimy tracic... 17.07.13, 21:47
                  Podobno obawa przed utrata czegos motywuje ludzi silniej niz perspektywa zyskania czegos rownoznacznego...
                  • al-szamanka Re: Nie lubimy tracic... 17.07.13, 21:56
                    m.maska napisała:

                    > Podobno obawa przed utrata czegos motywuje ludzi silniej niz perspektywa zyskan
                    > ia czegos rownoznacznego...

                    Chyba tak, bo wiemy, co tracimy, a do tego, co możemy zyskać nie jesteśmy jeszcze przywiązani
                    • m.maska Re: Nie lubimy tracic... 17.07.13, 22:15
                      al-szamanka napisała:

                      > m.maska napisała:
                      >
                      > > Podobno obawa przed utrata czegos motywuje ludzi silniej niz perspektywa
                      > zyskan
                      > > ia czegos rownoznacznego...
                      >
                      > Chyba tak, bo wiemy, co tracimy, a do tego, co możemy zyskać nie jesteśmy jeszc
                      > ze przywiązani

                      I to jest wlasnie to... brak logiki - najlepiej widac to na akcjach - ktos ma jakies akcje, ktore przynosza jakies zyski, ale gdyby mial je sprzedac i kupic takie, ktore przynioslyby podwojne zyski to i tak tego nie zrobi - bo do tego co ma jest przywiazany.
                      To dlaczego tak nielogicznie, nieekonomicznie i guuupio? bo nie lubimy tracic tego co mamy...
          • m.maska Re: Nie lubimy tracic... 17.07.13, 21:53
            al-szamanka napisała:

            >
            > Owszem znalazłoby się, ale ja nie chce o nich w ogóle myśleć

            Ty nie masz o nich myslec... Ty masz tutaj tytul: nie lubimy tracic - kazda strata napawa nas lekiem... a malo co nas nakreca...
Pełna wersja