Dodaj do ulubionych

Wybieramy sie w kolejna podroz palcem po mapie

27.07.13, 03:12
AL, wszystko fajnie tylko zanim zaczne cokolwiek planowac, to Ty mnie uswiadom jak to jest z tymi winietami w Austrii... jezdzic drogami nieplatnymi oczywiscie mozna, tylko to najczesciej potezne objazdy sa i teraz pytanie, czy po to zeby przejechac 20km warto kupowac winiete, czy lepiej zrobic objazd.
W tej sytuacji wole jednak francuski system: ile jedziesz, tyle placisz i na tym koniec. chyba we Wloszech jest podobnie.
Obserwuj wątek
    • m.maska Re: Wybieramy sie w kolejna podroz palcem po mapi 27.07.13, 13:25
      No wiec juz wiem wiecej... w Austrii sa rozne rodzaje wniet, mozna kupic na 10 dni i ta by nas urzadzala, gdyby nie fakt, ze w Austrii da sie objechac te miejsca i to sa niewielkie odleglosci.
      Taka winieta kosztuje 8,30€ - tylko nie bylaby niezbedna bo o Austrie tylko bedziemy zahaczac.
      Natomiast zupelnie inaczej ma sie sprawa z winieta szwajcarska....
    • m.maska Hotel... 27.07.13, 17:01
      ...czyli skoro mamy juz ustalone, ze kupujemy viniety i nie ogladamy sie na trasy, mozna zaczac szukac hotelu... ja nie wiem co tam sie dzieje, do wyboru hoteli jest w trzech krajach, Austria, Szwajcaria, Liechtenstein... wiekszosc juz oblozona, a te ktore jeszcze maja cos wolnego maja ceny apteczne... ponizej noclegu za 80-90€ nie ma... czy ja upadlam na glowe? zeby za kilka godzin obecnosci w hotelu wywalac takie pieniadze? ale cos czuje, ze inaczej sie nie da.... Francja byla latwiejsza i tansza...
      • izydor88 Re: Hotel... 27.07.13, 18:11
        Drogie te hotele faktycznie...
        Moje Dziecko przebywa w tej chwili w Norwegii - zawsze marzyła o wycieczce do Norwegii.
        Noclegi w Oslo i Bergen mają za darmo,bo gościli wcześniej w Krakowie dziewczyny z tych dwóch miast,ale w Stavanger - 120zł od osoby w najtańszym hostelu!
        Ale - niech zwiedza,może i my się do tej Norwegii wybierzemy smile
        • m.maska Re: Hotel... 27.07.13, 18:19
          Problem w tym, ze w Mediolanie, moge miec **** ze sniadaniem za polowe tego... a na tej trasie to takie miasteczka male i to wszystko juz w wiekszosci zarezerwowane...
          • m.maska Re: Hotel... 27.07.13, 18:21
            i nie rajcuja mnie reklamy w rodzaju, "z widokiem na gory" - bo nie mamy czasu stac w oknie i patrzec na te gory za ktore chca nas skasowac...
            • izydor88 Re: Hotel... 27.07.13, 18:29
              Do Mediolanu jeżdżą moje koleżanki - w październiku na wyprzedaże ciuchów.
              Zazwyczaj zaliczają jeszcze La Scalę.
              Nie wiem,w jakim hotelu się zatrzymują.Chyba jednak - gdzieś po drodze w Szwajcarii.
              • m.maska Re: Hotel... 27.07.13, 18:39
                Mysle, ze glownym problemem jest to, ze ten pierwszy nocleg, wypada nam z soboty na niedziele... weekendy w takich miejscach bywaja oblozone.
              • al-szamanka Re: Hotel... 27.07.13, 20:15
                izydor88 napisała:

                > Do Mediolanu jeżdżą moje koleżanki - w październiku na wyprzedaże ciuchów.
                > Zazwyczaj zaliczają jeszcze La Scalę.
                > Nie wiem,w jakim hotelu się zatrzymują.Chyba jednak - gdzieś po drodze w Szwajc
                > arii.


                Ciuchy to strata czasu, można je kupić wszędzie
                • m.maska Re: Hotel... 27.07.13, 20:21
                  Powiem tak: gdybym miala jezdzic po ciuchy gdzies tam... to wyskoczyc na weekend do Paryza, to gratka za 2 godziny z lekkmi hakiem jestem w centrum Paryza... ale to mnie akurat nie rajcuje....
      • m.maska Re: Hotel... 27.07.13, 20:19
        W miedzyczasie udalo mi sie juz zarezerwowac trzy hotele i zrezygnowac z dwoch... dopadlam w koncu jeden, ktory mniej a wiecej odpowiada naszym potrzebom - za 99CHF... ten poprzedni, ktory zarezerwowalam mial godziny zameldowania 14-18... dla nas nie do porzyjecia... jesli zjedziemy przed 20.00 to juz bedzie sukces, bo w koncu spieszyc sie nie zamierzamy...
        • m.maska Re: Hotel... 28.07.13, 00:41
          AL a kiedy rano tutaj zajrzysz, to wiedz, ze zrobilam rezerwacje hotelu nr 2... no i zeby bylo ladnie, to wzielam Hotel Leonardo da Vinci, posiada wlasny parking i znajduje sie 10 min spacerem od stacji metra i o to chodzi, zeby po miescie nie jezdzic samochodem, nie szukac parkingu i nie tracic czasu w korkach i na swiatlach.
          • m.maska Re: Hotel... 28.07.13, 02:31
            Ha... mam i hotel nr.3 i to zaledwie 400m od Katedry i Uffizien... a raczej hotelik bo tam 3 pokoje sa - ale pisza, ze i parking jest.
            We Florencji nieco inaczej niz w Mediolanie - tam nie ma metra a jezdzic srodkami komunikacji miejskiej, to od razu moge jezdzic wlasnym samochodem. Chodzi o to zeby byc w samym centrum.... i co dalej?
            • al-szamanka Rower 28.07.13, 11:28
              A ja nie palcem ale nogami w podróży byłam.
              W zeszłym roku ze względu na złamane kolano nie jeździłam, a w tym roku po raz pierwszy wsiadłam na siodełko. Z samego rana, zanim upał niemożliwy nastał. Myślałam, że ciężko będzie po takiej przerwie, a tu proszę, 40 km leciutko - jednak ciągle jeszcze mam kondycję.
              A teraz idę się zdrzemnąćbig_grin
            • m.maska Re: Hotel... 28.07.13, 13:08
              No super... dostalam maila z hotelu we Florencji.... parking jest, nawet niedaleko, 200m od hotelu i kosztuje, bagatela 28€ za dzien dla malych samochodow i 32€ dla duzych. Co to znaczy duzy - ja swoj zaliczam do malych ale od jakiej wielkosci liczy sie duzy?
              W Antwerpii placilysmy za hotelowy parking 16€ za dzien. W Brukseli w parkhausach placilo sie od godziny, ale wszystko co przekroczylo 8€ - bylo 8€... w Kolonii tez, powyzej ilus tam godzin liczy sie juz dzien, bylo 12€ - Florencja przeskakuje wszystkie te kwoty.
              • al-szamanka Re: Hotel... 28.07.13, 14:00
                m.maska napisała:

                > No super... dostalam maila z hotelu we Florencji.... parking jest, nawet niedal
                > eko, 200m od hotelu i kosztuje, bagatela 28€ za dzien dla malych samochod
                > ow i 32€ dla duzych. Co to znaczy duzy - ja swoj zaliczam do malych ale o
                > d jakiej wielkosci liczy sie duzy?
                > W Antwerpii placilysmy za hotelowy parking 16€ za dzien. W Brukseli w par
                > khausach placilo sie od godziny, ale wszystko co przekroczylo 8€ - bylo 8
                > €... w Kolonii tez, powyzej ilus tam godzin liczy sie juz dzien, bylo 12&
                > #8364; - Florencja przeskakuje wszystkie te kwoty.


                Z tego wynika, że parkingi są we Florencji na wagę złota
            • m.maska Re: Hotel... 29.07.13, 11:13
              No i o co chodzi z tym booking.com? znalazlam juz hotele, dokonalam rezerwacji i od razu wysypaly sie newslettery i reklama hoteli w tych samych miastach - to co? sami sobie sa konkurencja? jassssssne, ze gdybym trafila na lepszy hotel pod wzgledem ceny, miejsca i pozostalych aspektow, ktore biore pod uwage podczas rezerwacji, tobym zrezygnowala z tego, ktory juz zarezerwowalam... ale to zrobie i tak jesli sie cos trafi. Za to teraz beda mnie bombardowac tymi newsletterami i reklama hoteli w miejscach, ktore przegladalam... eh ciasteczka...
    • m.maska Co trzeba koniecznie zobaczyć......... 30.07.13, 14:08
      AL, ponieważ wybierasz się z Felixem na wieżę Eiffla, nie będzie teraz tłumaczenia dlaczego nie możesz wejść ciut wyżej niż poziom morza, w innych miejscach...

      Nie rajcuje mnie wspinaczka po schodach ale właśnie doczytałam, że na dach(?) no właśnie piszą dach - zapewne tak opisują zwieńczenie Katedry, w Mediolanie, można wjechać windą albo wejść schodami - to ja już tam na pewno pojadę...

      Katedra w Mediolanie jest trzecim największym kościołem na świecie, po Bazylice Świętego Piotra w Watykanie i Katedrze w Sewilli - ciekawe, że w Sewilli wcale nie odniosłam takiego wrażenia... może dlatego, że było potwornie gorąco wink.

      W 2002 roku, wycieczka do Sewilli z Marbelli kosztowała 65€ od osoby - ciekawe ile dzisiaj taka przyjemność kosztuje, jeśli spacer(pół dnia) po Mediolanie, w tym po pasażach zakupowych, ma te samą cenę... no ale Włosi już od dawna mają "apteczne" ceny.
      • m.maska Re: Co trzeba koniecznie zobaczyć......... 30.07.13, 14:36
        Jednak Google-Maps to jest wspanialy wynalazek... mozna zaplanowac zwiedzanie w najmniejszych nawet szczegolach, obejrzec sobie juz przed wyjazdem gdzie sa przystanki metra, gdzie znajduja sie poszczegolne zabytki, ktore chce sie zobaczyc...

        Z zalozenia, nie chodzimy po sklepach, bo to strata czasu, zakupow robic nie bedziemy, a nawet gdyby wpadlo nam cos takiego do glowy, trzeba byloby to nosic ze soba(te zakupy) a nie nalezy sie obciazac...

        Wlasnie zajrzalam zeby obejrzec jak polozona jest katedra w Mediolanie i oto... okazuje sie, ze tuz obok katedry jest wejscie do Galleria Vittorio Emanuele II, a poniewaz jest wyjatkowo "bogata" budowla, to nie trzeba jej pomijac, skoro znajduje sie tuz, tuz...

        Google-Maps pozwalaja nawet na spacer po Galleria Vittorio Emanuele II, pod dachem. Zwykle Google-Maps zatrzymuja sie przed kazda sciana - a tu prosze bardzo, mozna luda postawic i poprowadzic.
        • m.maska "Ostatnia wieczerza" Leonardo da Vinci 30.07.13, 15:06
          ...fresk znajduje się w kościele Santa Maria Delle Grazie... wstęp kosztuje 6,50€ - ale nie o cenę tutaj idzie - w ciągu godziny, malowidło może obejrzeć tylko 100 zwiedzających... będziemy tam w niedzielę(na szczęście, bo w poniedziałek jest zamknięte) ale żeby zdobyć bilety, trzeba je sobie zarezerwować... właśnie tym bardziej, że to niedziela. W tym wszystkim jednak o tyle dobrze, że godziny otwarcia są 8 - 19:30... tak więc biorąc dużą poprawkę, można zrobić rezerwację na 18:30... fotek zapewne nie będzie, wiem jak było w Gandawie - katedrę można było obfotografować z góry na dół, wszerz i w poprzek, ale już Ołtarz Gandawski, niestety nie.
          • al-szamanka Re: "Ostatnia wieczerza" Leonardo da Vinci 30.07.13, 19:31
            m.maska napisała:

            > ...fresk znajduje się w kościele Santa Maria Delle Grazie... wstęp kosztuje 6,5
            > 0€ - ale nie o cenę tutaj idzie - w ciągu godziny, malowidło może obejrze
            > ć tylko 100 zwiedzających... będziemy tam w niedzielę(na szczęście, bo w ponied
            > ziałek jest zamknięte) ale żeby zdobyć bilety, trzeba je sobie zarezerwować...
            > właśnie tym bardziej, że to niedziela. W tym wszystkim jednak o tyle dobrze, że
            > godziny otwarcia są 8 - 19:30... tak więc biorąc dużą poprawkę, można zrobić r
            > ezerwację na 18:30... fotek zapewne nie będzie, wiem jak było w Gandawie - kate
            > drę można było obfotografować z góry na dół, wszerz i w poprzek, ale już Ołtarz
            > Gandawski, niestety nie.


            CHCE, CHCE, CHCE !!! smile
        • m.maska Re: Wybieramy sie w kolejna podroz palcem po mapi 31.07.13, 21:37
          Aha... a zeby bylo ciekawiej, to z troski o mnie i z milosci zostalam postraszona...
          Przypominam sobie jak w obieglym roku jechalam do Singen i wszystko bylo ok, dopoki w przeddzien naszego wyjazdu Leziox nie postraszyl mnie stromym podjazdem... normalnie jechalabym jak zawsze, odpowiednio do warunkow jazdy - a tak... bylam uprzedzona i to wcale nie bylo fajnie, bo wyobrazalam sobie gorzej niz bylo smile
          • m.maska Re: Wybieramy sie w kolejna podroz palcem po mapi 31.07.13, 21:44
            Najlepsza przygode to ja przezylam w Antwerpii w hotelu... lakier zdarlam juz w Brukseli - wiec juz bylam z tego powodu lekko przeczulona.
            Zaparkowalam przed hotelem, ot tak na ulicy - ale stac tam nie moglam. Hotel mial swoj "parking"... jaki? tego nie wiedzialam, facet mowil lamanym niemiecko-holenderskim. Zapytal czy chce placic za hotelowy parking 16€ za dobe? jasne, ze chce, chce miec spokoj. No to prosze podjechac. Wjezdzam do budynku, prosto prowadzi droga na parking, ale facet pokazuje mi, ze to nie tam, mam podjechac stromym podjazdem pod gore... i natychmiast zaczynam glowkowac... na koncu tego stromego podjazdu, ja widze sciane... byc moze nie widze dalej, a przed ta sciana jest zakret, no przy takim podjezdzie, to ja tego zakretu nie wyrobie, mowy nie ma... dopiero po chwili facet wlozyl nasza karte/klucz do automatu i "sciana" podniosla sie do gory - uffffffff.... ale ten moment byl straszny...
        • m.maska Zmienilam hotel... 01.08.13, 02:26
          po tym jak mi napedzili stracha i jak obejrzalam sobie te droge do hotelu, gdzie podaja, ze na odcinku 0,5km jest wiele ostrych zakretow a takich odcinkow jest tam wiele... odpuszczam tamten hotel - to ja juz wole nocowac w Austrii i nie oddalac sie zbytnio od autostrady... za to Austria liczy sobie calkiem niezle... nocleg 94€...
    • m.maska Komplikacje i watpliwosci 01.08.13, 12:21
      Hm... moze sie okazac, ze odpadnie nam samochod - to tez nie jest problem, mozna wziac samochod z wypozyczalni i teraz kiedy poczytalam o warunkach wypozyczenia, zaczynam sie sklaniac w tym kierunku, nawet jesli moj samochod nie odpadnie... dlaczego? ano dlatego, ze przy wypozyczaniu samochodu stawiane sa pewne warunki a te sa takie, ze trzeba sie zastanowic czy warto ryzykowac. Np. przy wypozyczeniu samochodu przez ADAC nie wolno do Wloch jechac samochodami Audi, BMW, Mercedes, VW.... i tutaj powstaje kolejna obawa - czy chce isc na takie ryzyko.... aaaa nie dotyczy to tylko Wloch, wsrod wymienionych krajow jest takze Polska, Slowacja, Slowenia, Czechy i Wegry... mozna sobie wziac Opla i jechac do Wloch... Opel nie taki chodliwy jest.
      • m.maska Re: Komplikacje i watpliwosci 01.08.13, 17:13
        Swoja droga jak to fajnie wybrac sie na wycieczke, wracasz na parking... plany biora w leb, bo zaczyna sie zabawa z policja...samochod odjechal w niewiadomym kierunku...
        Taki stress mialam dopoki jezdzilam samochodem do kraju... i mimo, ze uwazalam, nie udalo mi sie uniknac dwoch wlaman. W tym jednego okolo godziny 15 w samym srodku miasta. Wszystko odbylo sie w ciagu kilku minut. Podjechalam na chwile do domu, weszlam(na parter) i juz sasiad z gory dzwonil, ze zlodziej wlamal sie do samochodu i porwal dwie torby. Potem byla zabawa z policja - strata kilku godzin - bo to co ukradl, wiadome bylo, ze nie odzyskam a ubezpieczenie w tym wypadku tez nie wchodzilo w rachube, no ale tak mi sasiad doradzil. A wlasnie bylam spakowana do powrotu...
        Nie dziekuje - swoim samochodem do Wloch? stress bez konca...
        Nalezaloby sobie kupic jakas honde albo mazde i mialby czlowiek swiety spokoj.
      • m.maska Re: Komplikacje i watpliwosci 02.08.13, 12:59
        Aha, aha... a zeby nie bylo watpliwosci, to tutaj wyciag z pdf-u, ograniczen wyjazdow samochodami z wypozyczalni Hertz...nikt sobie tej Polski wsrod krajow niebezpiecznych nie wymyslil - widac Hertz ma swoje doswiadczenia...

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/itqm-2kw-8051.jpg

        a tutaj wyciag z ograniczen wprowadzonych przez Automobilclub ADAC....

        https://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-2kx-d989.jpg
        • m.maska Re: Komplikacje i watpliwosci 09.08.13, 12:06
          Dzisiaj wybieram sie do ADAC zeby osobiscie zdobyc wszystkie informacje.
          To nie jest wcale zabawne: jadac do Francji, Belgii czy do Austrii albo Luksemburga a nawet gdybysmy sobie wymysilily Hiszpanie - to po prostu wsiada sie i sie jedzie... Wlochy sa inne - i pisze to na podstawie przeczytanego artykulu i relacji z tv - dlaczego nie moze to byc tak proste? po prostu jedziemy.... oczywiscie, ze te komplikacje dotycza wylacznie podrozy samochodem.
          • al-szamanka Re: Komplikacje i watpliwosci 09.08.13, 18:58
            m.maska napisała:

            > Dzisiaj wybieram sie do ADAC zeby osobiscie zdobyc wszystkie informacje.
            > To nie jest wcale zabawne: jadac do Francji, Belgii czy do Austrii albo Luksemb
            > urga a nawet gdybysmy sobie wymysilily Hiszpanie - to po prostu wsiada sie i si
            > e jedzie... Wlochy sa inne - i pisze to na podstawie przeczytanego artykulu i r
            > elacji z tv - dlaczego nie moze to byc tak proste? po prostu jedziemy.... oczyw
            > iscie, ze te komplikacje dotycza wylacznie podrozy samochodem.


            Ewentualnie można by zrobić taką samą podróż pociągiem, ale niestety trzeba wtedy o wiele więcej czasu, którego, niestety, mamy zbyt mało.
        • m.maska Re: Komplikacje i watpliwosci 09.08.13, 18:59
          m.maska napisała:

          > Aha, aha... a zeby nie bylo watpliwosci, to tutaj wyciag z pdf-u, ograniczen wy
          > jazdow samochodami z wypozyczalni Hertz...nikt sobie tej Polski wsrod krajow ni
          > ebezpiecznych nie wymyslil - widac Hertz ma swoje doswiadczenia...
          >
          > https://www.bilder-hochladen.net/files/big/itqm-2kw-8051.jpg
          >

          a ja polecam zainteresowanym, nie tylko wypozyczeniem samochodu ale takze europejskimi ciekawostkami ... kolor szary oznacza generalny zakaz wyjazdu samochodami z wypozyczalni do krajow oznaczonych kolorem szarym i do nich, zalicza sie m.in. Grecja
        • m.maska Re: Komplikacje i watpliwosci 09.08.13, 19:37
          Dzisiaj odwiedzilam ADAC - jednak pisane info bez wyjasnienia watpliwosci osobiscie to nie to samo.
          Po raz - winiety moge na miejscu kupic od reki, nie musze ich zamawiac... oczywiscie zrobie to krotko przed wyjazdem - jesli sa na miejscu.
            • m.maska Re: Komplikacje i watpliwosci 09.08.13, 22:01
              Niby przepisy ruchu drogowego sa w Europie ujednolicone? akuuuuuurat - pojawiaja sie takie kwiatki, ktore zasadniczo roznia nas od np. Wloch - a w koncu wystarczy jeden tylko punkt, ktory bedzie inny i juz sie mozna niezle wpakowac.
    • m.maska Inne przepisy ruchu drogowego... 10.08.13, 16:12
      Do tej pory jakos nie zastanawialam sie nigdy nad tym, ze cos moze byc inaczej - a trzeba bylo.
      W koncu po co mam to ADAC? od czasu do czasu moge tez skorzystac z ich wskazowek/informacji.
      Wczoraj pani dala mi caly komplet map, ulotek, specyficznych informacji dotyczacych poszczegolnych krajow.
      I oto, okazuje sie, ze we Wloszech, samochody znajdujace sie na rondzie - nie maja pierwszenstwa. Na rondzie obowiazuje tradycyjnie: pierwszenstwo maja ci, ktorzy wjezdzaja z prawej strony - chyba.... ze znaki mowia inaczej. Podobnie jest w Austrii, chociaz jak wspominala AL, tam przed wjazdem na rondo sa znaki podporzadkowania.
      • m.maska Re: Inne przepisy ruchu drogowego... 10.08.13, 16:32
        Wlochy - w wielu miastach wloskich centra historyczne sa calkowicie wylaczone z ruchu samochodowego - co znaczy calkowicie, jesli wlasnie w takich centrach znajduje sie kilka parkhausow - przeciez juz by je dawno pozamykali gdyby nikt tam nie mogl wjechac i tutaj sie zaczynaja schody.
        • m.maska Re: Inne przepisy ruchu drogowego... 10.08.13, 17:37
          Zona a Traffico limitato, ZTL to sie nazywa i jest otoczona nie tylko znakami zakazu wjazdu ale wjazdu do niej strzega takze wideokamery, ktore odnotowuja numery rejestracyjne wjzdzajacych samochodow.
          Wlasnie przeczytalam w gazetce ADAC, ze ktos po powrocie z Rzymu dostal po czterech miesiacach, cztery mandaty, kazdy po 300€ - zapewne cztery rozne kamery go uchwycily.
          W Niemczech jest zasada, ze jesli mandat nie przyjdzie do trzech miesiecy, nie trzeba juz za niego placic.
          • m.maska Re: Inne przepisy ruchu drogowego... 10.08.13, 19:16
            No tak, ZTL to dotyczy Florencji, Pizy, Sieny, moze Parmy. Inaczej ma sie sprawa w Mediolanie - tam nie ma ZTL tam jest Area C, do ktorej trzeba kupic bilet wjazdu... wlasnie przyjrzalam sie mapce - wynika z tego, ze nasz hotel, znajduje sie poza tym obszarem. No co jest? szukalam hotelu, ktory bylby w poblizu stacji metra ale dostatecznie daleko od centrum, zeby nie musiec tracic czasu stojac w korkach...

            https://www.bilder-hochladen.net/files/big/itqm-2mj-ae35.jpg
      • m.maska Re: Inne przepisy ruchu drogowego... 10.08.13, 20:20
        Zwykle kiedy planuje podroz, szukam sobie najdogodniejszego "parkhausu" zeby odstawic samochod, ale tak naprawde to koncentruje sie na tym co chcemy obejrzec - tym razem jest inaczej.
        We Florencji mamy hotel w samym centrum, tuz przy Katedrze. Wlascicielka hotelu napisala mi juz gdzie mozemy odstawic samochod: "Garage Bargello" w poblizu Palazzo de Bargello - jednak wtedy nie wiedzialam jeszcze, ze: tak naprawde, to nie moge tam w ogole wjechac. Potrzebuje tzw. permesso di accesso temporaneo i tutaj znowu pojawia sie kolejny problem. Takie zezwolenie dostaje sie na konkretny numer rejestracyjny... zeby videokamery sie nie "pomylily" a ten z kolei bedzie znany dopiero kiedy odbiore samochod z wypozyczalni.
        • al-szamanka Re: Inne przepisy ruchu drogowego... 10.08.13, 20:42
          m.maska napisała:

          > Potrzebuje tzw. permesso di accesso temporaneo i t
          > utaj znowu pojawia sie kolejny problem. Takie zezwolenie dostaje sie na konkret
          > ny numer rejestracyjny... zeby videokamery sie nie "pomylily" a ten z kolei bed
          > zie znany dopiero kiedy odbiore samochod z wypozyczalni.
          >


          Z tym permesso, to rzeczywiscie problem. Podobnie jest w pewnych zonach mojego miasta - na ulicy wyskakują nagle dwa dosyć szerokie słupki i blokują ją. Trzeba wystukać sygnał w komórce sprzedany przez magistrat tylko na określony nr rejestracji. Słupki "wsiąkają" w ziemie... ale tylko dla tego samochodu.
          • m.maska Re: Inne przepisy ruchu drogowego... 10.08.13, 20:49
            Jak sie mieszka na wsi, tak jak ja, to nie zna sie takich problemow...mnie tylko zastanawia jak to jest z tym ZTL w roznych miastach wloskich. Mieszkancy danej dzielnicy maja oczywiscie wolny wjazd, ale mieszkancy innych dzielnic juz nie... a wokol naszego hotelu we Florencji naliczylam ponad 10 "parkhausow" - no to kto tam wjezdza? jak to sie oplaca?
            W Mediolanie jest do tego jeszcze zabawniej, trzeba miec bilet na wjazd do centrum, a ten trzeba kupic gdzies tam albo na dworcu - dobrze, ze przynajmniej w Mediolanie, ten problem nas nie dotyczy - bo w Mediolanie jest metro, to czego we Florencji nie ma i nie umiejscowie sie gdzies na obrzezu miasta - bo chce je zobaczyc tez noca...
        • m.maska Re: Inne przepisy ruchu drogowego... 12.08.13, 17:32
          Wlasnie czytam o szczegolnych przepisach ruchu drogowego w Austrii...

          Vorfahrtsberechtigte verlieren durch Anhalten die Vorfahrt
          tzn. ten kto ma pierwszenstwo przejazdu traci to pierwszenstwo jesli sie zatrzyma...

          ...niby logiczne, ale jest to uwzglednione jako, ze jest inaczej niz tutaj.

          --
          http://s7.directupload.net/images/120410/klvh35gq.jpg
            • m.maska Re: Inne przepisy ruchu drogowego... 12.08.13, 17:55
              W drodze powrotnej przez Szwajcarie, wyglada na to, ze zaliczymy 13 tuneli, w tym Gotthardtunnel, ktory ma 17km - to mnie raczej srednio cieszy... smile

              A z relacji tych, ktorzy jezdzili na trasie Mediolan - Florencja dotarlo do mnie, ze tam tych tuneli jest co nie miara i przy ladnej pogodzie jest sie zmuszonym do korzystania z ciemnych okularow, kiedy opuszcza sie tunel, po to zeby je po chwili znowu zdjac, kiedy wjezdza sie do nastepnego...
              • m.maska Re: Inne przepisy ruchu drogowego... 12.08.13, 18:06
                naprawde super... z tym, ze na niemieckiej stronie wiki, pisza juz nie o 2010 a o 2013 - moze skonczyli....

                z wiki


                Bolonia - Florencja

                Liczący ok. 90 kilometrów odcinek Autostrady Słońca został otwarty 3 grudnia 1960 roku. Przecinający pasmo Apenin Toskańskich fragment trasy jest najbardziej imponujący pod względem infrastruktury. Prowadzący szeregiem tuneli, estakad oraz zakrętów odcinek trasy należał do najbardziej skomplikowanego etapu budowy.
                Autostrada A1 w rejonie Bolonii w kierunku Florencji

                Od początku XXI wieku prowadzone są coraz bardziej zaawansowane prace na 62,5 km. odcinku, które mają na celu wybudowanie nowym śladem, nowoczesnej arterii. Między węzłami Sasso Marconi i Barberino di Mugello powstaje nowa trasa. Budowane są tu nowe estakady oraz szereg tuneli. Najdłuższy z nich będzie miał długość ok. 8,5 km. Prace, które mają zakończyć się w roku 2010 znacznie wyprostują przebieg trasy i przyczynią się do skrócenia czasu przejazdu między Bolonią i Florencją.

                Długość wszystkich tuneli na tym odcinku wyniesie 55,5 km., wiaduktów 16,9 km. Te liczby świadczą o ogromie inwestycji.
              • m.maska Re: Inne przepisy ruchu drogowego... 12.08.13, 20:21
                Gotthardtunnel wlasnie poczytalam.... przed kilkoma laty jechalam tym tunelem - nie lubie tuneli, ale ten jest wyjatkowo nieprzyjemny, po jednym pasmie ruchu tylko i zawsze zapchany...

                z wiki
                (...) Im Jahr 2009 nutzten ihn 6,1 Millionen Fahrzeuge; das entspricht durchschnittlich etwa 16'700 pro Tag oder 700 Fahrzeugen pro Stunde.

                W roku 2009 skorzystalo z przejazdu przez tunel Gotarda 6,1 milionow pojazdow: co odpowiada srednio liczbie 16.700 dziennie, albo 700 na godzine...


                a liczac dalej: 11,6 pojazdow w ciagu minuty - mysle jednak ze to w obydwu kierunkach jest... w kazdym razie ten przejazd utkwil mi w pamieci - nie byl fajny...tam sa jeszcze duze obostrzenia dla ciezarowek, musza jechac w odl. 150m od nastepnego samochodu, dlatego ich wjazd jest regulowany swiatlami.
    • m.maska AVIS.... 13.08.13, 15:39
      no fajnie... szukam dla nas samochodu - AVIS tutaj u mnie w necie proponuje mi, 0€ wlasnego udzialu, nieograniczona ilosc km, dodatkowy kierowca bez doplaty... za X€.
      Ale ja wole jednak kontakt bezposredni, wiec dzwonie tam, bo moge sie jeszcze dopytac o pewne dodatkowe sprawy. Pan mowi mi, ze moge u niego zamowic, wszystko fajnie i gladko, podaje mi nawet cene nizsza o... 12€ - a kiedy juz wszystko jest prawie pod dachem okazuje sie, ze dodatkowy kierowca musi zostac dodatkowo oplacony - aha... i z tego wynika, ze ta propozycja online jest korzystniejsza.
      No bo to jest tak: jesli jest dodatkowy kierowca, to jest automatycznie ubezpieczony... jesli nie ma dodatkowego kierowcy a nie jade sama i tak musze oplacic ubezpieczenie pasazerow - tak czy inaczej wychodzi na jedno a tak mam to juz w komplecie.
      Zamowilam... ale.... AL po to zebys byla tym dodatkowym kierowca, bedziemy musialy w Ulm podjechac do filii AVIS, bo nie tylko, ze musisz pokazac swoje prawo jazdy, ale z tego wynika, ze musisz tez osobiscie cos tam podpisac.... smile
      • al-szamanka Re: AVIS.... 13.08.13, 20:40
        m.maska napisała:

        > Zamowilam... ale.... AL po to zebys byla tym dodatkowym kierowca, bedziemy musi
        > aly w Ulm podjechac do filii AVIS, bo nie tylko, ze musisz pokazac swoje prawo
        > jazdy, ale z tego wynika, ze musisz tez osobiscie cos tam podpisac.... smile


        O kurcze, a ja mam taki brzydki charakter pisma, mogą pomyśleć, że jestem nieletnia, tak jak to uważają niektóre osoby na forum porównywając mnie do nastolatkibig_grinbig_grinbig_grin
        • m.maska Re: AVIS.... 13.08.13, 20:54
          ... a co Ci tam charakter pisma - problem w tym, zeby to juz po drodze zalatwic... poczatkowo myslalam, ze wystarczy fotokopia Twojego prawa jazdy ale po rozmowie z tym panem okazalo sie, ze nie... chociaz nadal nie wiem jak to jest, bo kiedy bylam tutaj i pytalam o to, to mi przytakneli, ze fotokopia wystarczy - osobiscie przez telefon mowia co innego, bezposrednio w wypozyczalni co innego...
          • m.maska Re: AVIS.... 14.08.13, 13:39
            Balagan tam jest... posadza w hotline kogos kto nie do konca wszystko wie... efekt? pojechalam dzisiaj do biura AVIS z ktorego bede brala samochod i okazalo sie, ze facet tego telefonicznego zamowienia nie skasowal i mam tam dwa... paranoja czy co? bo w tych hotline to siedza teoretycy a tu na miejscu praktycy... pojechalam, bo w umowie jest zaznaczone, ze jesli samochod jedzie za granice, musi to byc w umowie uwzglednione... uffff.... i podpisywac niczego nie musisz, wystarczy fotokopia Twojego prawa jazdy... no ale, to moze poczekac, bede potrzebowala dopiero kiedy bede brala samochod.
            Jednak dobrze zebys wiedziala, bo to Ci moze ciut czasu zajac wink no i kiedy ja bede brala samochod, Ty bedziesz w drodze - wiec prosze mi to na czas podeslac smile
            • al-szamanka Re: AVIS.... 14.08.13, 21:15
              m.maska napisała:

              > Balagan tam jest... posadza w hotline kogos kto nie do konca wszystko wie... ef
              > ekt? pojechalam dzisiaj do biura AVIS z ktorego bede brala samochod i okazalo s
              > ie, ze facet tego telefonicznego zamowienia nie skasowal i mam tam dwa... paran
              > oja czy co? bo w tych hotline to siedza teoretycy a tu na miejscu praktycy... p
              > ojechalam, bo w umowie jest zaznaczone, ze jesli samochod jedzie za granice, mu
              > si to byc w umowie uwzglednione... uffff.... i podpisywac niczego nie musisz, w
              > ystarczy fotokopia Twojego prawa jazdy... no ale, to moze poczekac, bede potrze
              > bowala dopiero kiedy bede brala samochod.
              > Jednak dobrze zebys wiedziala, bo to Ci moze ciut czasu zajac wink no i kiedy ja
              > bede brala samochod, Ty bedziesz w drodze - wiec prosze mi to na czas podeslac
              > smile


              Czyli jednak najlepiej w cztery oczy. Może jakiś niedokształcony praktykant tam siedział.
              Oczywiście, że fotokopię dostaniesz na czas.
              • m.maska Re: AVIS.... 14.08.13, 21:28
                al-szamanka napisała:

                >
                > Czyli jednak najlepiej w cztery oczy. Może jakiś niedokształcony praktykant tam
                > siedział.
                > Oczywiście, że fotokopię dostaniesz na czas.

                Bo na tych Hotline to siedza tacy niedouczeni amatorzy... praktycy, ktorzy na co dzien maja do czynienia z roznymi sytuacjami wiedza lepiej.... a tutaj u mnie jest wyjatkowy ruch w tym "interesie" - dlatego nie moge ryzykowac, ze zamowie za pozno i nie dostane tego co chce...
    • m.maska Florencja 13.08.13, 16:20
      Podczas mojego poprzedniego pobytu w tym miescie kupilam sobie ksiazeczke w ktorej dokladnie opisane sa miejsca warte obejrzenia teraz w niej grzebie. Sciagnelam takze audio-przewodnik z ADAC... no tak, jesli do tej pory mialysmy zgryz, czy odwiedzimy Uffizien to juz go nie mamy... tego dnia kiedy tam bedziemy Uffizien bedzie zamkniete, kilka innych obiektow takze.
      I to nie jest tak, ze wszystkie jednoczesnie sa zamkniete - podobnie bylo z Nancy, jedne zamkniete sa w poniedzialki, inne we wtorki a sa i takie, ktore sa zamkniete w niedziele. Jednym slowem trzeba by posiedziec w danym miejscu tydzien, zeby moc to wszystko obejrzec.
      Palazzo del Bargello otwarte jest codziennie, ale... zamkniete w 2 i 4 poniedzialek miesiaca - nasz pech... Palazzo Pitti i Uffizien w poniedzialki sa zamkniete... a zeby bylo ciekawiej Kaplice Medycejskie w Bazylice San Lorenzo zamkniete sa w niedziele - no to dobrze...
      • m.maska Re: Florencja 14.08.13, 20:37
        W mojej ksiazeczce wyczytalam: Basilica di San Miniato al Monte... bardzo bym chciala tam dotrzec, ale jak sama nazwa wskazuje, znajduje sie na gorze, oczywiscie po drugiej stronie Arno. To wlasnie stamtad robione sa foty na ktorych widac cale miasto... Ponte Vecchio, katedre, kampanille i Palazzo Vecchio... tylko czy starczy nam na to czasu i sil?
        • al-szamanka Re: Florencja 14.08.13, 20:42
          m.maska napisała:

          > W mojej ksiazeczce wyczytalam: Basilica di San Miniato al Monte... bardzo bym c
          > hciala tam dotrzec, ale jak sama nazwa wskazuje, znajduje sie na gorze, oczywis
          > cie po drugiej stronie Arno. To wlasnie stamtad robione sa foty na ktorych wida
          > c cale miasto... Ponte Vecchio, katedre, kampanille i Palazzo Vecchio... tylko
          > czy starczy nam na to czasu i sil?


          Powiedzialabym tak: sił nie zabraknie mi na pewno, Tobie raczej też nie... ale czas, czas - jego ciągle za małosad
            • m.maska Re: Florencja 23.08.13, 13:36
              W wolnych chwilach przegladam miejsca, ktore znalazly sie na liscie obiektow, ktore trzeba obejrzec... w drodze do kraju odsluchalam kilkakrotnie audioprzewodnik, ktory dostalam z ADAC - na tej liscie jest 18 obiektow... ale ADAC dalo mi tez inny przewodnik po Florencji, papierowy, i w tym z kolei jest 40 obiektow... na wszystko czasu nie bedzie, niestety...
              • al-szamanka Re: Florencja 23.08.13, 20:41
                m.maska napisała:

                > W wolnych chwilach przegladam miejsca, ktore znalazly sie na liscie obiektow, k
                > tore trzeba obejrzec... w drodze do kraju odsluchalam kilkakrotnie audioprzewod
                > nik, ktory dostalam z ADAC - na tej liscie jest 18 obiektow... ale ADAC dalo mi
                > tez inny przewodnik po Florencji, papierowy, i w tym z kolei jest 40 obiektow.
                > .. na wszystko czasu nie bedzie, niestety...



                Jak zwykle ciężko z czegoś zrezygnować.
                Ale za to ochota na drugi raz pozostajesmile
                • m.maska Re: Florencja 24.08.13, 13:40
                  al-szamanka napisała:

                  >
                  > Jak zwykle ciężko z czegoś zrezygnować.
                  > Ale za to ochota na drugi raz pozostajesmile

                  Ten harmonogram staje sie coraz bardziej skomplikowany... ktos kto nigdy nie zastanawial sie nad rozplanowaniem takiego programu, zapewne nie bedzie wiedzial o czym ja pisze...
                  Poczawszy od najwazniejszych obiektow, ktore chce sie zobaczyc, musze skalkulowac to tak, zeby trafic wszedzie, nie chodzac przy tym zygzakiem i niepotrzebnie nie nadrabiajac drogi a jednoczesnie okazuje sie, ze sa obiekty, ktore nalezy obejrzec wczesniej, bo np. od godziny 17 sa juz niedostepne... zawrot glowy, gwarantowany....
                  • al-szamanka Re: Florencja 24.08.13, 21:18
                    m.maska napisała:

                    > al-szamanka napisała:
                    >
                    > >
                    > > Jak zwykle ciężko z czegoś zrezygnować.
                    > > Ale za to ochota na drugi raz pozostajesmile
                    >
                    > Ten harmonogram staje sie coraz bardziej skomplikowany... ktos kto nigdy nie za
                    > stanawial sie nad rozplanowaniem takiego programu, zapewne nie bedzie wiedzial
                    > o czym ja pisze...
                    > Poczawszy od najwazniejszych obiektow, ktore chce sie zobaczyc, musze skalkulow
                    > ac to tak, zeby trafic wszedzie, nie chodzac przy tym zygzakiem i niepotrzebnie
                    > nie nadrabiajac drogi a jednoczesnie okazuje sie, ze sa obiekty, ktore nalezy
                    > obejrzec wczesniej, bo np. od godziny 17 sa juz niedostepne... zawrot glowy, gw
                    > arantowany....



                    Jakie ja mam szczęście, że Ty wzięłaś grafik w ręce!!!big_grin
                    Ciągle sobie przypominam te dwie minuty do przodu, które dzięki Tobie pojawiły się jak zaczarowane i mogłyśmy przez to zwiedzić jeszcze ten ostatni zamek na naszej trasie nad Loarąbig_grinbig_grinbig_grin
                    Jesteś urodzoną organizatorkąbig_grin
                    • m.maska Re: Florencja 24.08.13, 21:38
                      al-szamanka napisała:


                      >
                      > Jakie ja mam szczęście, że Ty wzięłaś grafik w ręce!!!big_grin
                      > Ciągle sobie przypominam te dwie minuty do przodu, które dzięki Tobie pojawiły
                      > się jak zaczarowane i mogłyśmy przez to zwiedzić jeszcze ten ostatni zamek na n
                      > aszej trasie nad Loarąbig_grinbig_grinbig_grin
                      > Jesteś urodzoną organizatorkąbig_grin

                      Tych minut byloby wtedy wiecej gdyby nie to, ze droga na ktora kierowal mnie system nawigacyjny, krotsza, wydawala sie jakby przystosowana dla jeepow... zrobilysmy niezly objazd i to nas wlasnie kosztowalo czas...
                      • m.maska Re: Florencja 24.08.13, 21:41
                        Oraganizatorka? nie wiem... ale zbieram doswiadczenia i kazdy kolejny wyjazd je wzbogaca i wiem na co musze zwracac uwage... w przypadku Wloch dochodzi jeszcze ten obled z ZTL ale mysle, ze i z tym sobie poradzimy.
                        Wlascicielka Hotelu we Florencji prosila, zeby ja powiadomic jesli bedziemy chcialy rezerwacje parkingu, wiec przy okazji podam jej numery rejestracyjne, zeby zglosila i zalatwila przy okazji chwilowe zezwolenie na wjazd do tej czesci miasta.
                        • m.maska Palazzo Borghese 25.08.13, 21:06
                          Z zewnatrz nic takiego... znajduje sie w bezposrednim sasiedztwie parkhausu, ktory podala mi w mailu wlascicielka hotelu, jako adres do ustawienia samochodu... za to wewnatrz - cudo... tyle, ze nie do zwiedzania a raczej do pozbycia sie kasy - przerobiono go na kasyno... da sie tam wejsc, bez utopienia gotowki?
                          • m.maska Re: Palazzo Borghese 25.08.13, 21:36
                            Mediolan i Florencje i te ich Zona Traffico Limitato mam jako tako opanowane, tylko co dalej? pozostaje jeszcze Siena i Pisa - tam tez sa takie zony... usiluje doszukac sie tego w necie, gdzie sa granice i gdzie w zwiazku z tym parkingi... to jest naprawde jakas paranoja...
                    • m.maska Re: Florencja 25.08.13, 21:38
                      AL... i juz nie mamy dylematu czy wchodzic na kopule katedry we Florencji - 436 schodkow... nie pojdziemy, bo w poniedzialki wchodzenia nie ma smile ot i po problemie...
                      • al-szamanka Re: Florencja 26.08.13, 06:38
                        m.maska napisała:

                        > AL... i juz nie mamy dylematu czy wchodzic na kopule katedry we Florencji - 436
                        > schodkow... nie pojdziemy, bo w poniedzialki wchodzenia nie ma smile ot i po prob
                        > lemie...


                        A szkoda, podołałabym lekko - w Argos pokonałam 1000 schodków (raczej schodów) i to podczas upałubig_grin
                        • m.maska Re: Florencja 26.08.13, 16:13
                          al-szamanka napisała:

                          > m.maska napisała:
                          >
                          > > AL... i juz nie mamy dylematu czy wchodzic na kopule katedry we Florencji
                          > - 436
                          > > schodkow... nie pojdziemy, bo w poniedzialki wchodzenia nie ma smile ot i p
                          > o prob
                          > > lemie...
                          >
                          >
                          > A szkoda, podołałabym lekko - w Argos pokonałam 1000 schodków (raczej schodów)
                          > i to podczas upałubig_grin

                          To nie byla kwestia schodkow, a problem czasowy - sam sie rozwiazal...
                        • m.maska Re: Florencja 26.08.13, 21:02
                          AL, cos mi mowi, ze jeszcze nie o wszystkim pomyslalam... franki szwajcarskie... moze sie wydawac, ze wszystko jest fajnie, Europa i euro...a tu prosze, w samym centrum Europy, beda potrzebne, chocby na parking, trzeba je miec...ufffffff....
                          • al-szamanka Re: Florencja 26.08.13, 21:31
                            m.maska napisała:

                            > AL, cos mi mowi, ze jeszcze nie o wszystkim pomyslalam... franki szwajcarskie..
                            > . moze sie wydawac, ze wszystko jest fajnie, Europa i euro...a tu prosze, w sam
                            > ym centrum Europy, beda potrzebne, chocby na parking, trzeba je miec...ufffffff
                            > ....

                            A rzeczywiscie, kompletnie mi się zapomniało, że nie w całej Europie jest euro. Właśnie wygrzebałam z kasetki walutowej banknot stufrankowy - niestety, francuski! - jeszcze z dawnych wojażysmile
                            • m.maska Re: Florencja 26.08.13, 21:38
                              No ja to mam moze jeszcze kilka rappenow, bo w ubieglym roku bedac w Szwajcarii niczego nie wymienialam. Wtedy Georg placil za parkowanie i nie tylko.... guuuupio nam bylo, ale nie mialsmy nawet gdzie wymienic.
                              Pobieranie kasy z automatu tez nas nie urzadza, bo do parkomatow potrzebny bedzie bilon......
                              Ciut duzo tego o czym trzeba pamietac.
    • m.maska Re: Wybieramy sie w kolejna podroz palcem po mapi 15.08.13, 13:00
      Hotele zamowione, samochod zamowinoy, mogloby sie wydawac, ze wszystko zapiete juz na ostatni guzik.... akurat... a winiety? a bilety na "Ostatnia wieczerze"? a rezerwacja parkingu we Florencji?... sama nie wiem o czym w miedzyczasie zapomnialam - ze czasu sporo? no sporo, tylko, ze ja w miedzyczasie na trzy tygodnie wyjezdzam i po powrocie tego czasu bede miala juz bardzo malo.
      • m.maska Re: Wybieramy sie w kolejna podroz palcem po mapi 15.08.13, 13:07
        Wczoraj rozmawialam z moja przyjaciolka, ktora opowiadala mi przygody jej krewnych, ktorzy przylecieli ze Stanow do Berlina i stamtad brali samochod i jechali do kraju... super... zaczelo sie od tego, ze amerykanska karta kredytowa odmowila rezerwacji kaucji na karcie podczas wypozyczenia, a kiedy w koncu znalezli wypozyczalnie, ktorej udalo sie to przeskoczyc to okazalo sie, ze nie maja samochodow z automatyczna skrzynia biegow, a im tam z manualna kiepsko idzie. Poza tym zrobili sobie jakas taka rezerwacje hotelu, ze chcac trzy miesiace przed przylotem zrezygnowac i tak musieliby go oplacac.
        Z zasady nie rezerwuje hoteli w ktorych nie ma mozliwosci stornowac co najwyzej 3 trzy dni przed data przyjazdu.
    • al-szamanka nie tylko palcem ale i stopą:) 20.08.13, 17:27
      Hej, Maseczkosmile
      Myślę, że dojechałaś i teraz odsypiasz, na tej rodzimej ziemi krajowej, na wrocławskich terenach, które i ja kiedyś wytupałam.
      Pogody pięknej życzę. No i stań tam na jakiejś wycieraczce - stare znajomości trzeba pielęgnowaćwink
      • m.maska Re: nie tylko palcem ale i stopą:) 21.08.13, 15:30
        al-szamanka napisała:

        > Hej, Maseczkosmile
        > Myślę, że dojechałaś i teraz odsypiasz, na tej rodzimej ziemi krajowej, na wroc
        > ławskich terenach, które i ja kiedyś wytupałam.
        > Pogody pięknej życzę. No i stań tam na jakiejś wycieraczce - stare znajomości t
        > rzeba pielęgnowaćwink

        AL, wycieraczki sa malo zachecajace...mam i tak program dosyc obszerny a ponadto musze przygotowac program, ktory jeszcze jest w sferze planow - tylko plany musza byc "dopiete" bo na strate czasu, czasu nie bedzie...
    • m.maska Pogoda... 01.09.13, 15:49
      oczywiscie, ze zyczylybysmy sobie bezdeszczowej i z usmiechem slonca... jeszcze tydzien i zaczne spogladac na przewidywane prognozy - chociaz jak przekonalysmy sie w ubieglym roku podczas wycieczki po Francji, nie bardzo mozna tym prognozom wierzyc...
    • m.maska Włoskie ZTL 05.09.13, 16:34
      ZTL - Zona Traffico Limitato... juz przyjelam do wiadomosci, ze tak juz we Wloszech maja, ze wydzielili czesci historyczne i nie mozna tam wjezdzac samochodem na ktory nie ma zezwolenia, ale zeby chociaz mozna bylo znalezc jakas mape tych stref... zeby obrysowali wokolo i jasno pokazali - tu jest granica... nie ma czegos takiego. Z drugiej strony wewnatrz takich stref czesto znajduja sie parkhausy... Na razie to znalazlam odpowiedni parking w Sienie i nadal nie wiem, czy bedziemy tam mogly wjechac..
      Najwyrazniej staraja sie odstraszyc turystow uncertain
        • m.maska Re: Włoskie ZTL 05.09.13, 22:49
          No bardzo... w jezyku angielskim podaja kilka adresow dogodnych parkingow, ale wciaz nie moge sie doczytac...
          W Mediolanie, tam gdzie akurat nie bedzie to dla nas takie wazne, wjezdza sie do tej czesci "wydzielonej" za specjalnymi biletami... ufff.... wszystko okaze sie w praniu - po powrocie bedziemy juz wiedzialy jak to dziala smile
          Pamietasz jak uczylysmy sie oplat w automatach na autostradach we Francji, po pierwszej bylysmy dumne, ze tak latwo nam poszlo i juz wiemy o co chodzi - akurat, przy nastepnej bylo juz inaczej big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • m.maska Florencja, Siena, Pisa 07.09.13, 21:08
            ...bedzie co ma byc - znalazlam parkingi... jesli okaze sie, ze nie bedziemy mogly tam wjechac, to bedzie problem juz na miejscu...
            Kupilam dwa przewodniki, ale w zadnym z nich jakiejs normalnej mapki na ktorej pokazaliby granice ZTL nie ma... uncertain
      • m.maska Re: Włoskie ZTL 19.09.13, 13:21
        m.maska napisała:

        > ZTL - Zona Traffico Limitato... juz przyjelam do wiadomosci, ze tak juz we Wlos
        > zech maja, ze wydzielili czesci historyczne i nie mozna tam wjezdzac samochodem
        > na ktory nie ma zezwolenia, ale zeby chociaz mozna bylo znalezc jakas mape tyc
        > h stref... zeby obrysowali wokolo i jasno pokazali - tu jest granica... nie ma
        > czegos takiego. Z drugiej strony wewnatrz takich stref czesto znajduja sie park
        > hausy... Na razie to znalazlam odpowiedni parking w Sienie i nadal nie wiem, cz
        > y bedziemy tam mogly wjechac..
        > Najwyrazniej staraja sie odstraszyc turystow uncertain

        Im dalej w las, tym trudniej wylazl...
        Gdybym ja wiedziala co mnie czeka, jakie problemy beda sie pietrzyc chociazby z parkingiem - to wolalabym zrobic kolejna wycieczke po zamkach nad Loara - w koncu kilka ich tam jeszcze jest, tych wartych obejrzenia - no ale...

        Z kazdym dniem wiem wiecej.
        Dzisiaj dowiedzialam sie, ze niestety, ale to nie hotel zalatwia zezwolenie na wjazd do ZTL(strefy zakazanej) a parking - super...
        Przy czym parking mozna sobie zalatwic online - tez dobrze... tylko teraz pytanie, czy to czym ja bede jechala, to to jest small car, czy medium... doba na small car, kosztuje bagatela... tylko 38,20€ a na medium 44,20€... no to za takie pieniadze to moga sie wystarac o zezwolenie.
        • m.maska Re: Włoskie ZTL 20.09.13, 13:10
          No to juz wiem... taki small car, to rzeczywiscie z tych bardzo small, np. Smart, Micra czy Yaris - tak wiec i tak wpadam w widelki medium, tyle, ze 6€ to juz wlasciwie przy tej cenie niewielka roznica jest.
          Tam maja chyba najdrozsze parkhausy w Europie a ten, ktory nam pasuje umiejscowieniem, nie jest jeszcze najdrozszym we Florencji. W Garage Ponte Vecchio kosztuje doba dla samochodu sredniej wielkosci 49,10€ - tak sobie mysle, ze za rok ceny parkowania przewyzsza juz ceny hotelu i moze warto bedzie zarezerwowac sobie garaz i przenocowac w samochodzie... zwariowali - ale gdyby nie bylo popytu nie byloby i podazy.
    • m.maska Pogoda... 12.09.13, 00:07
      Ach ta pogoda... chcialoby sie miec oczywiscie piekna pogode podczas takiego krotkiego wypadu. Nieustannie spogladam na prognozy i wychodzi mi cos takiego... poczatek moze byc "t kropla deszczu"... i wcale nie tak znowu komfortowo, bo tylko 15° a kiedy ruszymy na dobre w strone Alp - no!... za to na kolejne dni zapowiadaja wprawdzie "chmurke", ktora przyslania slonce, ale tamperatury juz, prosze bardzo 25°.
      Tak sie zastanawiam, ze na fotach bezchmurne niebo jest duzo mniej efektowne niz jesli ukazuja sie tu czy owdzie pojedyncze chmury... zobaczymy, co przyniesie nam slonce Italii.
    • m.maska Drukarka... 12.09.13, 18:24
      Tak sie wczoraj nadrukowalo papierkow dla adwokata, ze juz siadl kolor... a i pomalu papieru mi brak - ambitnie dzisiaj popelnilam pierwszy wydruk w zwiazku z wycieczka... i byla to kopia Twojego prawa jazdy big_grin
      • al-szamanka Re: Drukarka... 12.09.13, 20:03
        m.maska napisała:

        > Tak sie wczoraj nadrukowalo papierkow dla adwokata, ze juz siadl kolor... a i p
        > omalu papieru mi brak - ambitnie dzisiaj popelnilam pierwszy wydruk w zwiazku z
        > wycieczka... i byla to kopia Twojego prawa jazdy big_grin


        Hihi, a spojrzałaś na moje zdjęcie w prawo jazdy? Jakie krótkie mam włosy?
    • m.maska Czas na konkrety... 14.09.13, 14:13
      Juz niecaly tydzien pozostal do wyjazdu i tak jak to zwkyle bywa, kiedy przychodzi do konkretow to nagle program rozszerza sie do nieskonczonosci... odpuscilam Blaubeuren z jego grotami, bo po prostu potrzeba na to czasu i nie ma sensu ogladac tego w pospiechu...
      Ulm jest miejscem w ktorym sie spotkamy - nieprzypadkowo... w ubieglym roku, kiedy jechalam do Bawarii, kierunkowskazy nagle skierowaly mnie do Ulm - korek byl wielki i stojac na moscie ogladalam Ulmer Münster, ktory szczyci sie najwyzsza koscielna wieza na swiecie i tym, ze jest najwiekszym na swiecie kosciolem ewangelickim - to trzeba zobaczyc - i tylko to bylo w programie na Ulm... dzisiaj zajrzalam do jednego z albumowych wydawnictw i znalazlam cos jeszcze: Ratusz - na szczescie na mapie wyglada, ze to rzut beretem od tego kosciola...
      Pogoda w Ulm nas raczej rozpieszczac nie bedzie, przewidywana temperatura: 15° - za to Mediolan obiecuje juz 28°... to na chwile obecna - jeszcze tydzien i miejmy nadzieje, ze nic sie nie zmieni.
              • al-szamanka Re: Czas na konkrety... 15.09.13, 21:52
                m.maska napisała:

                > Dostaniesz w lapki cala te "dokumentacje" i bedziesz miala czas w drodze, zeby
                > sie z tym zapoznac... big_grinbig_grinbig_grinbig_grin


                Jeżeli będę w dobrej formie, przecież będę dopiero parę godzin po Paryżu.
                • m.maska Re: Czas na konkrety... 15.09.13, 23:14
                  al-szamanka napisała:

                  > m.maska napisała:
                  >
                  > > Dostaniesz w lapki cala te "dokumentacje" i bedziesz miala czas w drodze,
                  > zeby
                  > > sie z tym zapoznac... big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                  >
                  >
                  > Jeżeli będę w dobrej formie, przecież będę dopiero parę godzin po Paryżu.

                  Hm... na poczatek to nie bedzie tak duzo... St.Gallen - klasztor i katedra - duzo tego nie mam, mam nadzieje, ze na miejscu dostaniemy tego wiecej...
                  • m.maska Re: Czas na konkrety... 17.09.13, 21:43
                    Pozostalo mi juz tylko, tak do konca rozplanowac Florencje... tylko? raczej az... bo w tym wypadku, majac jeden dzien do dyspozycji, trzeba niestety wybierac, co nalezy przy tej okazji zobaczyc, a z czego z bolem, ale trzeba bedzie zrezygnowac...
            • m.maska Re: Czas na konkrety... 16.09.13, 15:39
              Wiedzialam, ze to jeszcze nie koniec problemow...
              Dzisiaj dostalam maila z hotelu we Florencji - no ja przeciez musze miec rezerwacje parkingu i zezwolenie na wjazd do tej "strefy zakazanej"... a wciaz jeszcze nie znam numeru rejestracyjnego samochodu, w ogole nie wiem nawet jaki samochod dostaniemy - no i pani grzecznie zapytala o numer komorki - a ja na razie wlasciwie to tak zawieszona bylam i korzystalam z polskiego numeru - no kanal - przeciez nie wysle jej polskiego numeru komorki, jesli przyjezdzam z Niemiec, nie moge jej nawet podac numerow rejestracyjnych samochodu - paranoja...
              Kupilam sobie nowy starter w T-mobile, niech to wyglada chociaz wiarygodnie....
            • m.maska Re: Czas na konkrety... 18.09.13, 21:08
              al-szamanka napisała:

              >
              > Nie obawiam się, do "prania" jesteśmy dwie... energiczne i zapalczywebig_grinbig_grinbig_grin

              Jasssssssssssne, Ty w Paryzu a ja mam urwanie glowy z hotelem we Florencji.
              Kilka dni temu dostalam od nich maila, odpisalam na niego a dzisiaj przyszedl identycznie ten sam, slowo w slowo... po angielsku - cos mi sie wydaje, ze maja formulke i nijak inaczej z nimi sie nie mozna porozumiec a w koncu chodzi o to zeby mi zalatwili zezwolenie na wjazd do tej "strefy zakazanej" - bo dla gosci hotelowych o ile hotel znajduje sie w tej strefie takie zezwolenia sie wydaje... ufff - mam nadzieje, ze to sie jeszcze do tego czasu wyjasni.
              Gdybym wiedziala jakie to komplikacje, to wybralabym na cel podrozy kraj mniej skomplikowany dla samochodow...
                • m.maska Re: Czas na konkrety... 18.09.13, 23:02
                  Samochod to jeden problem... innym problemem sa bilety wstepu...
                  "Ostatnia Wieczerza" - raczej odpada, chyba, ze na miejscu cos nam sie uda zdobyc - dzwonilam tam dostalam odpowiedz: tickets are out - suuuuuuper angielski - chociaz i tak wszystko jasne, po wlosku byloby dla mnie totalnie niezrozumiale...
    • m.maska Samochod z wypozyczalni 20.09.13, 18:02
      ... a mial byc samochod z serii kompakt a wyszla z tego "kolubryna".... ja, przyzwyczajona do prowadzenia samochodu w ktorym siedze niemal na jezdni, nagle musze sie wspinac na siedzenie... nic to, jak przejade 20km bede juz wiedziala jak to dziala... mam nadzieje uncertain
        • al-szamanka Re: Spełnione marzenie 21.09.13, 21:53
          https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-6-1679.jpg


          Na wieży Eiffla, Felix znalazł piórko - miało mu przynieść szczęście, ale i bez tego był w siódmym niebie i jak twierdził, tuz pod chmurami.
          Obejrzał cały Paryż z wysokości, "a ludzie byli jak mrówki i budynki jak zabawki dla lalek"big_grinbig_grinbig_grin
            • al-szamanka Re: Spełnione marzenie 24.09.13, 22:51
              Co za dowód? Przecież prawnie uznana jako podejmująca decyzje za Felixa, mogę udzielać pozwolenia na zamieszczanie jego słów albo zdjęć komu ja zechcę. W tej syt. udzieliłam pozwolenia samej sobiebig_grin
              • m.maska Re: Spełnione marzenie 27.09.13, 13:15
                al-szamanka napisała:

                > Co za dowód? Przecież prawnie uznana jako podejmująca decyzje za Felixa, mogę u
                > dzielać pozwolenia na zamieszczanie jego słów albo zdjęć komu ja zechcę.
                > W tej syt. udzieliłam pozwolenia samej sobiebig_grin

                Wynika z tego, ze Wsciekniety bedzie musial Ciebie oskarzac u Ciebie - to moze byc interesujacy proces sadowy.
                Tylko dlaczego to sie tak ciagnie?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka