Stylistyczne peryferia - Jak Cię widzą...

06.08.13, 15:47
W porozumieniu i za zgodą Autora © Typografik Projektant

Jak Cię widzą...


Odkąd Polska przystąpiła do UE. Oczywistym stało się wyjeżdżanie do innych krajów,
czy to w celu turystycznym, czy jakimkolwiek innym.

Człowiek zainteresowany informacjami na temat danego kraju, prędzej czy później,
wybierze się na jego oficjalną stronę stolicy. W końcu stolica jest wizytówką kraju,
narodu, całego społeczeństwa. Co można pomyśleć sobie, o kraju, opierając się jedynie,
o pierwsze wrażenie, wywołane widokiem strony stolicy?
Popatrzmy na kilka stron innych Państw.
    • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Jak Cię widzą... 06.08.13, 15:49
      Berlin — strona naszych najbliższych sąsiadów, od razu daje nam poczucie, z kim
      mamy do czynienia. Od razu wiadomo że, chcą zaprezentować się jako ludzie ceniący ład,
      porządek, harmonię, dyscyplinę, łatwość w komunikacji publicznej.
      Strona już od samego początku daje nam do zrozumienia że, jesteśmy w miejscu gdzie,
      poważnie traktuje się odbiorcę. Strona jest ładna, schludna, bez żadnych technicznych,
      ani też wizualnych dziwactw. Niemiecka strona pokazuje nam że, tradycyjne rozwiązania
      mogą być niezwykle interesujące. Pod warunkiem że, potrafi się z nich skorzystać.
      Patrząc sobie na niemiecką stronę, człowiek naprawdę nabiera chęci, by wybrać się tam do nich. Zobaczyć na żywo tę precyzję.
      Hasło na stronie głównej, jakże by inaczej, w niemieckim dobrym stylu:
      Das offiziele Hauptstadtportal.
      I wszystko jasne.
      www.berlin.de/
      • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Jak Cię widzą... 06.08.13, 15:52
        Sztokholm — Strona naszych północnych sąsiadów.
        Zaraz po otwarciu się strony, odnosimy wrażenie zimnej elegancji.
        Pewnego rodzaju chłodnej, arystokratycznej dostojności. Cała strona jest chłodna, taka zimowa. Przy tym taka przytulna, ciepła, dająca poczucie bezpieczeństwa.
        Po raz pierwszy widzę zimę która, nie powoduje uczucia zimna, tylko chęć bycia w tej zimowej krainie. Bardzo miło spędza się tam czas.

        Jeżeli właśnie taka jest Szwecja, jadę tam natychmiast. Skoro sama strona obala mit nudnego Skandynawa, to jaki ten kraj i ludzie muszą być w odbiorze bezpośrednim?
        www.visitstockholm.com/en/
        • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Jak Cię widzą... 06.08.13, 15:54
          Londyn — Po obejrzeniu ostatniej olimpiady, można się już co nieco spodziewać
          po Anglikach. Faktycznie strona dobrze nawiązuje do znanych nam ,,oficjalnych cech" Anglików. Strona jest bardzo uporządkowana. Jest taka spokojna, można by powiedzieć że flegmatyczna. Jednak zastosowane w przemyślany sposób graficzne rozwiązania, nadają jej atrakcyjnego charakteru.
          Wszystkie najważniejsze informacje przepływają nam na dużej panoramie, niczym Tamiza.
          Zawartość jej możemy zmieniać w zależności w który dział menu klikniemy.

          Dumny chłodny Londyn, bez dwóch zdań, zachęca do poznania w rzeczywistości tej stolicy.
          Official Visitor Guide. I co więcej o sobie mają mówić?
          www.visitlondon.com/
          • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Jak Cię widzą... 06.08.13, 15:56
            Bruksela — Jak przystało na stolicę UE. I strona jest na pierwszy rzut oka, bardzo dystyngowana. Główny nurt informacyjny, jest elegancki i prosty w zrozumieniu.

            Gdyby przepisy UE w były takie...

            Jednak strona odstaje od powyższych. Wszystko psuje ten oddzielony trzeci łam, zawierający kalendarz i resztę nie wiadomo czego i po co. Wygląda przez to trochę prowincjonalnie.

            No ale jak wiemy, w Brukseli zasiadają wszyscy idioci, którym wydaje się że, są mądrzejsi od innych.
            visitbrussels.be/bitc/front/home/display/lg/en/section/visiteur.do
            • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Jak Cię widzą... 06.08.13, 15:58
              New York — Ta strona nie jest ani europejska, ani też nie jest stolicą. Chyba, że potraktujemy to miasto, jak stolicę sztuki.

              Wszelkiego rodzaju sztuka ma tam swoje miejsce.
              Właśnie dlatego postanowiłem, przyjrzeć się tej stronie.

              NYC na pierwszy rzut oka, powoduje szok...

              Gdy już wizualny szok minie, spowodowany bogactwem koloru, krzykliwości całej strony. Dostrzeżemy w niej coś, co już kiedyś widzieliśmy. Coś nam mówi że nie taki diabeł straszny, jak go malują. A w tym przypadku malują i to bardzo.
              Po chwili zaczynamy kojarzyć, coś nam się przypomina.

              No tak! To przecież jasne. Warhol! Sam mistrz ożył i stworzył tę stronę!?
              NYC zawsze podkreśla że są bardzo ze sztuką zaprzyjaźnieni. I udowadniają to właśnie tą stroną.
              www.nycgo.com/
              • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Jak Cię widzą... 06.08.13, 16:03
                Warszawa — Zajrzyjmy na stronę stolicy mojego kraju.
                Czy tym razem w zalewie polskiej tandety i badziewia zobaczę coś, co choć na chwilę sprawi że, pomyślę o Polsce, jak o kraju który stara się przełamać ten okropny stereotyp polskiego dziadostwa? Może twórcy strony przypomnieli sobie dawne powiedzenie, że Warszawa jest Paryżem północy? Lub chociaż zechcieli pokazać piękną pocztówkową Warszawę? Jak tutaj:
                www.youtube.com/watch?v=oEckChib8DU
                I może w końcu tym razem Polska pokaże się światu, ze swej piękniejszej strony?

                Wchodzę na oficjalną stronę Warszawy.
                A tam... ,,Dumnie pokazana znana tradycja polska".
                Maluteńka syrenka wciśnięta gdzieś w róg, nie wiadomo co tam do nas krzyczy, bo jest tak malutka, że do naszych oczu dociera jedynie cichuteńki pisk rozpaczy.
                Na stronie oprócz tekstu, ogromnej ilości tekstu, nie ma w zasadzie nic.
                Żadnej graficznej historii, za pomocą której autorzy poprzednich stron, starali się wciągnąć nas, w ich wyjątkowy świat, już przez Internet. Żadnej próby pozwolenia odczucia klimatu panującego w Polsce.
                No chyba że... Cztery stosy tekstu, stojące niczym snopki siana na polu.
                Symbolizować mają cztery główne partie, których członkom słoma z butów sterczy.
                Hasło promujące jest długie, niczym ususzone źdźbło trawy.
                Oglądający odnieść może wrażenie że czyta jakiś post na tweeterze...o nadchodzącej inseminacji krów.
                Jeżeli tak wygląda cała Polska jak oficjalna strona tego kraju..?
                www.um.warszawa.pl/en
                • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Jak Cię widzą... 06.08.13, 16:06
                  Z jednej strony jedno z powiedzeń mówi:
                  Nie szata zdobi człowieka, ale z drugiej, patrząc na czyjś wizerunek, przychodzi do głowy inne, dobrze znane: Jak cię widzą tak cię piszą.
                  Wychodzi na to że w Polsce, nikomu jeszcze nie zależy na właściwym wizerunku, wyrażającym w chęci zainteresowania się, naszym krajem obcokrajowców.
                  W dalszym ciągu naiwnie myślimy, że jesteśmy najlepsi?
                  Ot, taka genetycznie przekazywana z pokolenia, na pokolenie cecha,
                  której reszta może nam tylko zazdrościć.

                  Autor mieszka w Polsce
                  • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Jak Cię widzą... 06.08.13, 16:10
                    To ja jeszcze dodam Madryt...
                    Zawsze dobrze jest mieć porównanie...

                    www.esmadrid.com/en/portal.do
                    • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Jak Cię widzą... 06.08.13, 16:21
                      ale tak po prawdzie Autor siegnal do krajow starej UE, ktore maja juz i bez reklamy ustabilizowana pozycje wsrod turystow... w takim razie zajrzyjmy na strone naszych poludniowych sasiadow...

                      Praga

                      www.praguewelcome.cz/en/
                      Strona jest przede wszystkim wielojezyczna, nie ogranicza sie do jezyka angielskiego, co bardzo ulatwia odnalezienie sie na niej - w koncu nie wszyscy turysci sa anglojezyczni. Francuzi juz szczegolnie. Zauwazylam na przyklad, ze w Belgii wiele przewodnikow wielojezycznych, nie zawsze ma opisy w jezyku niemieckim, ale na pewno w hiszpanskim. Na ogol przy kupnie biletow zarowno w zamkach nad Loara jak i w Belgii pytano nas skad przyjechalysmy - prowadzi sie statystyki popularnosci danych miejsc i pod tym katem wydaje sie przewodniki.
                      • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Jak Cię widzą... 07.08.13, 02:50
                        Dodam tu jeszcze moja ulubiona stolice... Lizbone... strona także jest wielojezyczna...

                        www.visitlisboa.com/Home_UK.aspx?lang=en-GB
                        • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Jak Cię widzą... 07.08.13, 02:54
                          i nie powinno zabraknąć także Paryża... podaje wersje angielska, bo chyba wiecej osob jednak ma pojecie o angielskim niż o niemieckim, ale mozna nawet znalezc wersje japonska, chinska, koreanska...

                          en.parisinfo.com/
                          • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Jak Cię widzą... 07.08.13, 02:59
                            calkiem niezle prezentuje sie takze Budapeszt... żeby nie siegac do starych krajow UE... i jest tez wersja niemiecka - Niemcow jest ponad 80mln w Europie, to moze nalezy pomyslec o turystach niemieckojezycznych, do tego dochodzi Austria, niemieckojezyczna czesc Szwajcarii, Luksemburg, czesci Belgii i Holandii...

                            www.budapest.com/
                            • al-szamanka Re: Stylistyczne peryferia - Jak Cię widzą... 07.08.13, 12:02
                              > Niemcow jest ponad 80mln w Europie, to moze nalezy pomyslec o turystach niemieckojezycznych, do tego dochodzi Austria, niemieckojezyczna czesc Szwajcarii, Luksemburg, czesci Belgii i Holandii...


                              No nie, na niemieckojęzycznych prawdziwy Polak nie będzie się koncentrowały, bo są przecież fuuuu.
                              Poza tym wyraźnie na odpowiedzialnych stanowiskach od PR siedzą pociotki różnych bonzów - czyli jak zwykle ludzie bez odpowiedniego wykształcenia i pomyślunku. Grunt, żeby w ich kieszeniach lądowały dobre płace i premie, o interesie kraju nawet nie pomyślą.
                              • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Jak Cię widzą... 07.08.13, 12:29
                                Troche dziwne, biorac pod uwage, ze w Europie najwiecej turystow, jest wlasnie niemieckojezycznych - to oni przywoza do kraju najwiecej kasy, wiec moze warto byloby o nich pomyslec.
                                Mnie to akurat niewielka robi roznice, jesli bede chciala, poczytam sobie po polsku, inna rzecz, ze jak napisal juz Typografik, strona jest graficznie - nieciekawa.
Pełna wersja