al-szamanka
11.08.13, 10:57
Ach, Wściekły, właśnie się dowiaduję, że wycofujesz pozew sądowy przeciwko 1zorro-bis.
Jesteś naprawdę szlachetny. To nic, że nazywał cię dr Pavulon (nie nadążałyśmy z usuwaniem tych obraźliwych bełkotów), ty wyciągasz litościwą dłoń i pomagasz mu się podnieść. Postępujesz zupełnie jak człowiek wielki, który nie depcze robaka, a pomaga mu przeżyć.
Wściekły. Pozostajemy jeszcze my trzy - niepokorne.
Mówię we własnym imieniu, dwie pozostałe, jeżeli zechcą, podpiszą się pod moją prośbą.
Wściekły. PRZEBACZ!
Czuję się strasznie winna. Miałeś rację podając do sądu mój nick al-szamanka, tudzież nicki maski i izydora.
Popełniłyśmy wobec ciebie straszne przestępstwa, straszne!
Izydor, bo przestała wierzyć w opowieści o Soni, a przede wszystkim w to, że Ebolę we włoskim szpitalu potraktowano jak zwykły katar. Nie zdawała sobie sprawy biedaczka, że gdy umierającą na tę straszliwie zakaźną chorobę trzyma za jedna rękę Bóg, a za drugą ty, to nikomu nic złego stać się nie może. Przepuść jej, bo to tylko człowiek małej wiary - czyli niegodny twojej uwagi.
Maska! Ta to dopiero zgrzeszyła przeciwko tobie. Założyła wątek, w którym wyśmiała twoją opowieść o sępie. Jak mogła! Ale usprawiedliwiam ją, w końcu to umysł ścisły i dlatego nie potrafi zrozumieć tak do końca, że artysta-literat, jakim ty niewątpliwie jesteś, tylko mocą swojej wyobraźni wysyła sępa pod drzewo, każe mu zapłakać i zapalić papierosa. Nie powinna też była odgryzać się co do wyglądu i bronić się, gdy wyśmiewałeś jej dyplom. W końcu jesteś LEKARZEM, a lekarze mają niepisane prawo drwić z innych bezkarnie, więc jej protesty były zupełnie nie na miejscu. W opowieść o Soni też nie wierzy - niedobra!
No i ja. Al-szamanka! Nabroiłam najbardziej ze wszystkich. Stałam się, jak sam słusznie zauważyłeś, "największym rozczarowaniem twojego życia". Już sam ten wyrzut wskazuje jak wiele dla ciebie znaczyłam. Wiem, podziwiałeś mnie, o czym świadczyło praktycznie erotyczne wyznanie na otwartym forum, kochałeś moją Julenkę, gdy wybierałam się w podróż życzyłeś mi snów usłanych płatkami róż, zjawiałeś się tam, gdzie ja się pojawiałam. Powędrowałeś nawet za mną na inne forum i tam prosiłeś, abym pisała o pięknie życia.
A ja ciebie zdradziłam.
Jakże niewdzięczna byłam.
Nieposłuszna i krnąbrna.
Niegodna nawet jednego twojego spojrzenia...
... a co dopiero pozwu do sądu.
Dlatego błagam. Wybacz. Wycofaj pozew przeciwko al-szamance. Tym bardziej, że sąd już ponad rok nie możne się z nim uporać. Bądź litościwy, oszczędź także pracy biednym urzędnikom.
Pokaż, że twoja wściekłość jest tylko pozorem, że pod maską wściekłego oblicza, tak naprawdę kryje się pyszczek dobrego baranka.
Z góry dziękuję za łaskę przebaczenia
Wdzięczna AL.