Na jezdni w kraju....

11.08.13, 14:32
Kiedy przeczytalam ten artykul utwierdzilam sie w jednym: nigdy wiecej nie chce jezdzic po polskich drogach samochodem....

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14416085,_Wyprzedzanie_na_pasach____Predkosc_____Co_nas_najbardziej.html
    • m.maska Re: Na jezdni w kraju.... 11.08.13, 14:37
      Kiedy bylam samochodem ostatni raz w Polsce? nie pamietam, mysle, ze co najmniej 10 lat temu - juz wtedy mialam wrazenie, ze na drodze odbywa sie wolna amerykanka, w miedzyczasie samochodow przybylo.
      Uprzejmosci to kazdy wymaga od innych, tylko nie od siebie.
      W ubieglym roku przejechalysmy wraz z AL 2500km po Francji w ciagu czterech dni - nigdy nie odwazylabym sie na taka ture po moim wlasnym kraju. A przyczyna nie jest wcale jakosc drog, bo do tych mozna sie dostosowac, przyczyna jest kultura kierowcow - ci sa nieprzewidywalni.
      • m.maska Re: Na jezdni w kraju.... 11.08.13, 14:39
        a tu c.d. - widac, ze temat jest goracy.....

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14421218,_Zaczyna_sie_walenie_dlugimi__bo_jasnie_pan_musial.html#MT
        • al-szamanka Re: Na jezdni w kraju.... 11.08.13, 15:07
          Cyt. z artykulu...

          "Mieszkam w Szwajcarii i tu wszyscy jadą maksymalną dozwoloną, nawet jak jest to 80 na dwupasmówce - radarów jest więcej niż w Polsce, a poza tym nikt nie chce wyjść na buraka, bo wszyscy są uprzejmi. Ruch jest płynny, przewidywalny, agresji nie ma w ogóle, we wsteczne lusterko patrzę, gdy jadę do tylu. Kiedy wyjeżdżam na ulice w Warszawie, czuję się jak na wojnie. Nie wiem, skąd się to prostactwo bierze"

          Mieszkam w Austrii i mogę powiedzieć dokładnie to samo!

          Podczas urlopu jechałam z moim bratem do Łodzi.
          Przed nami, na jednym pasie autostrady, dwie ciężarówki.
          W chwili gdy zaczęliśmy podjeżdżać, jedna z ciężarówek zaczął wyprzedzać tę z przodu. Powolutku! Spoglądałam na zegarek. Dokładnie 10 min. jechały równolegle, a kierowcy gawędzili sobie przez otwarte okienka.
          Jak można nazwać takie zachowanie?
          Buractwo na pewno. Prymitywizm, ciasna, obrzydliwa złośliwość.
          • m.maska Re: Na jezdni w kraju.... 11.08.13, 16:07
            Ja moge oceniac juz teraz wylacznie z punktu widzenia pieszego i to sie raczej nie zmieni.
            Moge sie zdecydowac na trase przez cala zachodnia Europe, nawet przez Wlochy, bo tam z kolei sa takie mandaty, ze wszyscy jezdza grzecznie, nikt nie jest chetny do wyrzucania kasy - ale z tego co pisza Polacy o samych sobie, to ja sie na jezdzenie dobrowolne po tym kraju nie pisze...
            • al-szamanka Re: Na jezdni w kraju.... 12.08.13, 10:10
              m.maska napisała:

              > Ja moge oceniac juz teraz wylacznie z punktu widzenia pieszego i to sie raczej
              > nie zmieni.
              > Moge sie zdecydowac na trase przez cala zachodnia Europe, nawet przez Wlochy, b
              > o tam z kolei sa takie mandaty, ze wszyscy jezdza grzecznie, nikt nie jest chet
              > ny do wyrzucania kasy - ale z tego co pisza Polacy o samych sobie, to ja sie na
              > jezdzenie dobrowolne po tym kraju nie pisze...



              Tak, to co piszą jak jeżdżą odstrasza nawet straceńca
Pełna wersja