Ulm - St.Gallen

28.09.13, 16:47
Samochód odebrałam o godzinie 17 - jego gabaryty mnie przeraziły. Nigdy nie jeździłam dużymi samochodami. I tylko jedna myśl przetaczała mi się przez głowę - jak to będzie? Dojazd do domu na odcinku 1km to jeszcze za mało, żeby wiedzieć jak będzie się jechało po autostradzie, jak będzie się zachowywał pod górę, jakie ma przyspieszenie.
Przed drogą powinnam była się wyspać - ale po dwóch godzinach nerwowego spania, obudziłam się i o ciągu dalszym nie było już mowy.
Stwierdziłam, że lepiej zrobię wyjeżdżając wcześniej i kiedy pokonam już drogę do Ulm, około 300km, będę wiedziała chociaż jak się go prowadzi a jeśli przyjadę wcześniej będę się mogła jeszcze zdrzemnąć w samochodzie. Pierwotnie planowałam wyjechać o 5 rano, wyjechałam godzinę wcześniej.

https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-b-6512.jpg

tym białym podróżowałyśmy...
    • al-szamanka Re: Ulm - St.Gallen 28.09.13, 18:44
      A ja szukałam tego właśnie samochodu na nie tym parkingu, który mi podałaś. Skąd miałam wiedzieć, że gdy minę pocztę będą dwa parkingi. No i jak to ja, wybrałam ten dalszy i z bardziej skomplikowanym dojściem. Ale takie momenty świetnie pokazują jak bardzo jednak przydatne są komórkibig_grin
      • al-szamanka Re: Ulm - St.Gallen 28.09.13, 18:47
        A samochód, nie dość że kolubryna, to zaopatrzony w sensory z każdej strony. Najbardziej zdumiała mnie kamera w tylnym zderzaku - nie wiedziałam, że istnieje coś takiego. Cofać się i bez odwracania głowy widzieć na ekranie, co się dzieje z tylu - świetne udogodnienie.
        • m.maska Re: Ulm - St.Gallen 28.09.13, 19:15
          https://s7.directupload.net/images/130928/95ieszdx.jpg

          Tak to wyglądało. W tym samym ekranie był też system nawigacyjny, ale wolałam wziąć swój - który już znam i wiem jak "gada".
      • m.maska Re: Ulm - St.Gallen 28.09.13, 19:18
        al-szamanka napisała:

        > A ja szukałam tego właśnie samochodu na nie tym parkingu, który mi podałaś. Sk
        > ąd miałam wiedzieć, że gdy minę pocztę będą dwa parkingi. No i jak to ja, wybra
        > łam ten dalszy i z bardziej skomplikowanym dojściem. Ale takie momenty świetnie
        > pokazują jak bardzo jednak przydatne są komórkibig_grin

        Bez komórki też byśmy sobie poradziły, po prostu nie mogłabym do końca drzemać, tylko wyszłabym do dworca.
        • m.maska Re: Ulm - St.Gallen 04.10.13, 14:57
          ...i trzeba przyznać, że na tylnym siedzeniu jest tyle miejsca, że mogłam się swobodnie wyłożyć i pospać - wygodnie było i już bez nerwów...
    • loczek62 Re: Ulm - St.Gallen 28.09.13, 19:45
      Podoba mi się Qashqai, a biały jest wyjątkowysmile
      • m.maska Re: Ulm - St.Gallen 28.09.13, 19:51
        Ja w ogóle lubię białe samochody, mój też jest biały... ale ta nazwa smilesmilesmile aż zapytałam w wypożyczalni jak się to czyta... wyszło mi na "kaszkaj" smile
        Będę musiała zapytać mojego japońskiego przyjaciela, co to takiego oznacza...
        • m.maska Re: Ulm - St.Gallen 28.09.13, 20:00
          Kiedy zdawałam samochód i pan wypisywał mi protokół zdania pogadaliśmy sobie na temat tej nazwy. Pan wspomniał jak szaleńcze nazwy niekiedy się pojawiały.
          Był taki czas, kiedy nowe samochody na rynku miały w nazwie "silver" i Rolls Royce chciał wypuścić na rynek samochód pod nazwą "silver mist" - czyli srebrna mgiełka. Kiedy wiadomość dotarła do Niemiec zostali zaalarmowani, że nie mogą dać takiej nazwy, bo kto im to w Niemczech kupi?
          Mist po niemiecku oznacza: gnój, gówno, łajno, nawóz
        • al-szamanka Re: Ulm - St.Gallen 28.09.13, 20:52
          m.maska napisała:

          > Ja w ogóle lubię białe samochody, mój też jest biały... ale ta nazwa smilesmilesmile
          > zapytałam w wypożyczalni jak się to czyta... wyszło mi na "kaszkaj" smile
          > Będę musiała zapytać mojego japońskiego przyjaciela, co to takiego oznacza...


          eee, ja mówiłam tylko kaszkakaszka
        • m.maska Re: Ulm - St.Gallen 07.11.13, 13:39
          m.maska napisała:

          > Ja w ogóle lubię białe samochody, mój też jest biały... ale ta nazwa smilesmilesmile
          > zapytałam w wypożyczalni jak się to czyta... wyszło mi na "kaszkaj" smile
          > Będę musiała zapytać mojego japońskiego przyjaciela, co to takiego oznacza...

          No i otrzymalam odpowiedz... prosze bardzo smile jest nawet w wiki w jezyku polskim smile

          pl.wikipedia.org/wiki/Kaszkajowie
          • al-szamanka Re: Ulm - St.Gallen 07.11.13, 14:32
            m.maska napisała:

            > m.maska napisała:
            >
            > > Ja w ogóle lubię białe samochody, mój też jest biały... ale ta nazwa smilesmile
            > smile
            > > zapytałam w wypożyczalni jak się to czyta... wyszło mi na "kaszkaj" smile
            > > Będę musiała zapytać mojego japońskiego przyjaciela, co to takiego ozn
            > acza...

            >
            > No i otrzymalam odpowiedz... prosze bardzo smile jest nawet w wiki w jezyku polski
            > m smile
            >
            > pl.wikipedia.org/wiki/Kaszkajowie


            Jak to się opłaca mieć międzynarodowe znajomościbig_grin
            Bez tego nigdy byśmy na to nie wpadły.
            Świetna ciekawostka.
            • m.maska Re: Ulm - St.Gallen 07.11.13, 14:49
              al-szamanka napisała:

              >
              > Jak to się opłaca mieć międzynarodowe znajomościbig_grin
              > Bez tego nigdy byśmy na to nie wpadły.
              > Świetna ciekawostka.

              Nie no, próbowałam to nawet znaleźć w słowniku japońskim, nic nie wyszło a trzeba było po prostu napisać fonetycznie big_grin haha... no ale mój japoński przyjaciel(chyba powinnam pisać przyjaciel wielką literą, ale niech tam) też nie musiał tego wiedzieć... bo czy ja wiem co to takiego jest np. tigra? opel tigra - nie wiem... big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
              • al-szamanka Re: Ulm - St.Gallen 07.11.13, 14:55
                m.maska napisała:

                > Nie no, próbowałam to nawet znaleźć w słowniku japońskim, nic nie wyszło a trze
                > ba było po prostu napisać fonetycznie big_grin haha... no ale mój japoński przyjaciel
                > (chyba powinnam pisać przyjaciel wielką literą, ale niech tam) też nie musiał t
                > ego wiedzieć... bo czy ja wiem co to takiego jest np. tigra? opel tigra - nie w
                > iem... big_grinbig_grinbig_grinbig_grin


                Hihi, zobacz jak przyszłościowo myślałam wybierając mój nick AL.
                Nie potrzebujesz sobie łamać głowy, bo nie tylko pierwsza litera jest wielka, ale i druga też.
                • m.maska Re: Ulm - St.Gallen 07.11.13, 19:50
                  al-szamanka napisała:

                  >
                  >
                  > Hihi, zobacz jak przyszłościowo myślałam wybierając mój nick AL.
                  > Nie potrzebujesz sobie łamać głowy, bo nie tylko pierwsza litera jest wielka, a
                  > le i druga też.

                  ...trzeba tylko dluzej przytrzymac klawisz wielkich liter smile
    • m.maska Re: Ulm - St.Gallen 28.09.13, 22:53
      Dlaczego wybór na miejsce naszego spotkania padł na Ulm? znajduje się w połowie drogi i AL miała bezpośredni pociąg do Ulm a ja koniecznie chciałam obejrzeć Ulmer Münster czyli Katedrę luterańską w Ulm, która szczyci się najwyższą wieżą kościelną na świecie i którą w ubiegłym roku oglądałam stojąc w korku, kiedy w drodze do Bawarii ruch skierowany został przez miasto.

      https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-c-c20a.jpg
      • m.maska Re: Ulm - St.Gallen 29.09.13, 01:02
        Planowałam też początkowo, że po obejrzeniu Ulmer Münster pojedziemy do pobliskiego Blaubeuren, ale po namyśle zrezygnowałam z tego pomysłu - na obejrzenie grot potrzeba jednak czasu.

        forum.gazeta.pl/forum/w,101385,142325581,142325581,Najbardziej_tajemnicza_rzeka_Niemiec.html
        • al-szamanka Re: Ulm - St.Gallen 29.09.13, 10:36
          Nasze plany i bez tego były tak napięte, że mało kto może sobie coś takiego wyobrazić. W pracy powiedziano mi, że jesteśmy wyjątkowo szalone, aby podejmować się takiej wyprawy - a to przecież już nasza trzecia w tym stylubig_grin
          • al-szamanka Re: Ulm - St.Gallen 30.09.13, 20:18
            al-szamanka napisała:

            > Nasze plany i bez tego były tak napięte, że mało kto może sobie coś takiego wyo
            > brazić. W pracy powiedziano mi, że jesteśmy wyjątkowo szalone, aby podejmować s
            > ię takiej wyprawy - a to przecież już nasza trzecia w tym stylubig_grin


            Na dzisiejszym dokształcie opowiedziałam nieco o moich paryskich przygodach z Felixem - i znowu dostałam potwierdzenie, że jestem zupełnie szalona. Żaden z moich rozmówców nie potrafił siebie wyobrazić w takiej sytuacji, a przecież wszyscy oni to specjaliści, doświadczeni w pracy z ludźmi wielokrotnie upośledzonymi. Wygląda na to, że jestem pierwsza w całej mojej firmie, która czegoś takiego dokonała... no ale chodziło o spełnienie życiowego marzenia Felixa i w takim wypadku nie ma dla mnie nic ważniejszego.
    • m.maska Wycieczka - foty 03.10.13, 15:42
      No wiec jest tak, wiekszosc fotografii robionych we wnetrzach wyszla kiepsko, przyczyn jest kilka:
      1 - jestem kiepskim fotografem
      2 - w wielu obiektach nie mozna bylo uzywac lampy blyskowej
      i przyczyna trzecia i najwazniejsza
      3 - najczesciej oszolomiona tym co widzialam, nie mialam glowy do zmiany ustawien w aparacie, chcialam to co widze zatrzymac w pamieci i nasycic tym wszystkie zmysly...

      Co innego na zewnatrz, tam dochodzily do glosu inne bodzce i mozna bylo wyrwac sie z tego "zakletego kregu".

      A wszystko zaczelo sie juz w Ulmer Münster i tak trwalo...
      • izydor88 Re: Wycieczka - foty 03.10.13, 17:25
        A tam,a tamwink Z przyjemnością oglądam Twoje fotkismile
        Dzisiaj byłam u fryzjera - farbować odrosty i przy okazji zajrzałam do biura podróży.
        Mają fajne weekendowe wyjazdy do Lizbony,Barcelony,Rzymu i Madrytu i to - z Poznania.
        W przyszłym roku chyba się skusimy.
        Podziwiam Wasze wypady,ale to nie dla nas.
        My możemy dojechać samochodem do Poznania,w ostatecznej ostateczności do Warszawy(Korsyka),a dalej - zdajemy się na pilota wycieczki.
        Żadnego bardzo wczesnego wstawania i posiłki o odpowiedniej porze.
        My chyba już wyrośliśmy ze zwiedzania kościołów.Wolimy obserwować miasto z okien restauracji - przy dobrym obiedzie wink
        • m.maska Re: Wycieczka - foty 03.10.13, 18:39
          izydor88 napisała:


          > My chyba już wyrośliśmy ze zwiedzania kościołów.Wolimy obserwować miasto z okie
          > n restauracji - przy dobrym obiedzie wink

          Klaro smile to nie byly koscioly, to byly dziela sztuki...
          • m.maska Re: Wycieczka - foty 03.10.13, 18:54
            Żaden posiłek nie przeszedłby mi przez gardło gdybym miała świadomość, żeś tracąc czas na jedzenie nie zobaczę czegoś - i tak w tak krótkim czasie nie da się zobaczyć wszystkiego... na jedzenie i lampkę wina jest czas kiedy miasto rozświetlają latarnie.
            Czy po to żeby siedzieć przy restauracyjnym stoliku muszę opuszczać swoją wioskę i jechać przez pół Europy? czy nie zdążę się wyspać po powrocie? z głodu nie padnę a jaka strata powiedzieć potem: no byłam tam i gdybym nie straciła czasu na siedzenie przy stoliku zobaczyłabym jeszcze to czy tamto... ale siedziałam i jadłam - to co już dawno zapomniane i przetrawione...

            https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-j-1f0e.jpg
            • al-szamanka Re: Wycieczka - foty 03.10.13, 19:17
              m.maska napisała:

              > Żaden posiłek nie przeszedłby mi przez gardło gdybym miała świadomość, żeś trac
              > ąc czas na jedzenie nie zobaczę czegoś - i tak w tak krótkim czasie nie da się
              > zobaczyć wszystkiego... na jedzenie i lampkę wina jest czas kiedy miasto rozświ
              > etlają latarnie.
              > Czy po to żeby siedzieć przy restauracyjnym stoliku muszę opuszczać swoją wiosk
              > ę i jechać przez pół Europy? czy nie zdążę się wyspać po powrocie? z głodu nie
              > padnę a jaka strata powiedzieć potem: no byłam tam i gdybym nie straciła czasu
              > na siedzenie przy stoliku zobaczyłabym jeszcze to czy tamto... ale siedziałam i
              > jadłam - to co już dawno zapomniane i przetrawione...
              >
              > https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-j-1f0e.jpg


              I to było właśnie to, Maseczko - po całym dniu łażenia, zwiedzania, podziwiania i zachwycania się, chwile wyciszenia przy winie i ze sławnymi posągami w tle.
              • izydor88 Re: Wycieczka - foty 03.10.13, 19:59
                Ja Was doskonale rozumiem,ale...
                Byłam w 1989 roku na "pielgrzymce" we Włoszech.Zwiedziłam Wenecję,Padwę,Florencję,Pizę,Rzym i Monte Casino.Czułam się,jak kompletna żebraczka,podjadając suche bułki i popijając wodą z kibla.
                W 1990 powtórzyliśmy ten numer - niby pielgrzymka do Lourdes,ale przede wszystkim - Wiedeń,San Remo,plaże nad Oceanem Atlantyckim i Paryż.
                Wtedy - pod pozorem pielgrzymki - można było zdobyć wizę francuską i włoską.
                Ale po tych wyjazdach - obiecałam sobie,że nie wyjadę na Zachód,dopóki nie będzie mnie na to stać.
                I wstrzymałam wyjazdy do roku 1996.
                A teraz - wolę 2-3 razy w roku,ale w godziwych warunkach.Wolę zobaczyć mniej,ale bez wyrzeczeń typu - bardzo wczesne wstawanie i brak czasu na posiłki.
                "Zwiedzanie dla wygodnych" - to moja dewiza i jednocześnie reklama mojego biura podróżywink
                Klara
                • al-szamanka Re: Wycieczka - foty 03.10.13, 20:18
                  izydor88 napisała:

                  > A teraz - wolę 2-3 razy w roku,ale w godziwych warunkach.Wolę zobaczyć mniej,al
                  > e bez wyrzeczeń typu - bardzo wczesne wstawanie i brak czasu na posiłki.
                  > "Zwiedzanie dla wygodnych" - to moja dewiza i jednocześnie reklama mojego biura
                  > podróżywink
                  > Klara


                  Hmm, Klaro, warunki miałyśmy bardzo godziwe - żaden nocleg nie kosztował mniej niż 100 euro, piękne duże pokoje w centrum, za każdym razem oferowano wyśmienity bufet śniadaniowy (skorzystałyśmy tylko raz)... bo obie już takie jesteśmy, że posiłki nie są nam ważne. Jedyne co się liczy - to zobaczyć, przeżyć coś, zachwycić się. Owszem, można wrócić jeszcze raz w to samo miejsce, ale to już nie byłoby to samo. Za pierwszym razem ma się w sobie więcej zachłanności, aby jak najwięcej z tego piękna wchłonąć.
                  • izydor88 Re: Wycieczka - foty 03.10.13, 20:39
                    Rozumiem smile
                    Bo to zależy,co kogo kręci.My wolimy - pokój z widokiem na ocean,albo morze,długo celebrowany posiłek w lokalnej knajpce i łażenie po okolicznych górach,albo chociaż ogrodach botanicznych,czy parkach.
                    Kościółkowa w rodzaju Krakowa - w zasadzie nas nie podniecają.
                    • m.maska Re: Wycieczka - foty 03.10.13, 20:53
                      izydor88 napisała:

                      > Rozumiem smile
                      > Bo to zależy,co kogo kręci.My wolimy - pokój z widokiem na ocean,albo morze,dłu
                      > go celebrowany posiłek w lokalnej knajpce i łażenie po okolicznych górach,albo
                      > chociaż ogrodach botanicznych,czy parkach.
                      > Kościółkowa w rodzaju Krakowa - w zasadzie nas nie podniecają.

                      Klaro o czym Ty piszesz? shock
                    • m.maska Re: Wycieczka - foty 03.10.13, 21:24
                      izydor88 napisała:

                      > Rozumiem smile
                      > Bo to zależy,co kogo kręci.My wolimy - pokój z widokiem na ocean,albo morze,dłu
                      > go celebrowany posiłek w lokalnej knajpce i łażenie po okolicznych górach,albo
                      > chociaż ogrodach botanicznych,czy parkach.
                      > Kościółkowa w rodzaju Krakowa - w zasadzie nas nie podniecają.

                      Ja rozumiem, ze jedni oplacaja wczasy dwutygodniowe nad Morzem Srodziemnym po to zeby codziennie po sniadaniu szybko zlapac wolny lezak i obracac sie tak na sloncu do poludnia kiedy to pojda na obiad, po obiedzie wroca na swoj lezaczek i beda sie dalej obracac, po to zeby zejsc przed kolacja wziac prysznic, pojsc na kolacje a wieczorem przejsc sie brzegiem morza i wstapic ewentualnie na dodatkowa rybke albo na lampke wina i dla nich jest to najwspanialszy urlop... inni znow jada w jakies miejsce, zeby powiedziec ze tam byli, bo jak to brzmi, ale poza tym tez najwazniejsze jest zapelnienie zoladka - to zalezy co kogo kreci... masz racje. Zapelnienie zoladka podczas moich wycieczek jest po prostu sprawa marginalna - jestem tu i teraz i nawet jesli zjem sucha bagietke, tak jak nam sie to zdarzylo w Paryzu - zreszta byla to jedna z lepszych kolacji - pozostale byly duzo drozsze i duzo gorsze... to nie robi mi to akurat wiekszej roznicy - z glodu raczej nie padne a zjesc bede mogla po powrocie i to to, na co mam ochote...
                      Jakie wspomnienia i wrazenia przywozisz z takich "wojazy"? tu jedlismy muszle a tam jedlismy swietna rybe? osobiscie wole zaspokoic dusze niz cialo...
                      • al-szamanka Re: Wycieczka - foty 03.10.13, 21:50
                        m.maska napisała:


                        > Zapelnienie zoladka podczas moich wycieczek jest po prostu sprawa
                        > marginalna - jestem tu i teraz i nawet jesli zjem sucha bagietke, tak jak nam s
                        > ie to zdarzylo w Paryzu
                        - zreszta byla to jedna z lepszych kolacji


                        Ta bagietka była najsmaczniejsza ze wszystkich jakie jadłam - przecież to był nasz pierwszy posiłek tego dnia, a było już ciemno i przechodziłyśmy obok cmentarza Montmartre.
                        • m.maska Re: Wycieczka - foty 03.10.13, 21:53
                          al-szamanka napisała:

                          >
                          > Ta bagietka była najsmaczniejsza ze wszystkich jakie jadłam - przecież to był n
                          > asz pierwszy posiłek tego dnia, a było już ciemno i przechodziłyśmy obok cmenta
                          > rza Montmartre.

                          Nigdy tego nie zapomne, usta zajete jedzeniem, bylo juz ciemno i nagle pode mna ukazaly sie oswietlone nagrobki....
                          • al-szamanka Re: Wycieczka - foty 03.10.13, 22:06
                            m.maska napisała:

                            > al-szamanka napisała:
                            >
                            > >
                            > > Ta bagietka była najsmaczniejsza ze wszystkich jakie jadłam - przecież to
                            > był n
                            > > asz pierwszy posiłek tego dnia, a było już ciemno i przechodziłyśmy obok
                            > cmenta
                            > > rza Montmartre.
                            >
                            > Nigdy tego nie zapomne, usta zajete jedzeniem, bylo juz ciemno i nagle pode mna
                            > ukazaly sie oswietlone nagrobki....

                            Bo przechodziłyśmy mostem nad tym cmentarzem
                • m.maska Re: Wycieczka - foty 04.10.13, 07:16
                  izydor88 napisała:

                  > Ja Was doskonale rozumiem,ale...
                  > Byłam w 1989 roku na "pielgrzymce" we Włoszech.Zwiedziłam Wenecję,Padwę,Florenc
                  > ję,Pizę,Rzym i Monte Casino.Czułam się,jak kompletna żebraczka,podjadając suche
                  > bułki i popijając wodą z kibla.

                  Naprawdę zwiedziłaś?
                  Nie myśl, ze to był mój pierwszy wyjazd do Florencji, Sieny i Pizy - ja już tam byłam przed laty, jeszcze w czasach lirów i było mnie stać na to żeby kupić sobie wymarzoną kameę na Ponte Vecchio za 500DM ale nie mogę powiedzieć, że zwiedziłam wtedy Florencję, Sienę czy Pizę - nawet teraz nie mogę tego powiedzieć... na jakie takie obejrzenie Florencji potrzeba by przy naszym tempie co najmniej trzech dni. Siena? obejrzałyśmy zespól katedralny i Piazza del Campo - zwiedziłyśmy Sienę? - nie bardzo... Pizę? przed laty autobus wypluł nas przed Piazza dei Miracoli i po godzinie mieliśmy już być z powrotem na miejscu zbiórki - wtedy widziałam Plac Cudów i na tym się zakończyło. Dlatego tam wróciłam - bo wycieczka pozostawiła niedosyt. Nie inaczej było z Rzymem czy Barceloną - do Barcelony wróciłam na dwa długie tygodnie i nie powiem żeby to było za długo.

                  > W 1990 powtórzyliśmy ten numer - niby pielgrzymka do Lourdes,ale przede wszystk
                  > im - Wiedeń,San Remo,plaże nad Oceanem Atlantyckim i Paryż.
                  > Wtedy - pod pozorem pielgrzymki - można było zdobyć wizę francuską i włoską.
                  > Ale po tych wyjazdach - obiecałam sobie,że nie wyjadę na Zachód,dopóki nie będz
                  > ie mnie na to stać.
                  > I wstrzymałam wyjazdy do roku 1996.
                  > A teraz - wolę 2-3 razy w roku,ale w godziwych warunkach.

                  Co to znaczy w godziwych warunkach? Czy hotel w Mediolanie mimo, że nieco na uboczu ale doskonale umiejscowiony ze względu na metro - to niegodziwe warunki?

                  https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-m-b6d7.jpg

                  ...o tej porze kiedy opuszczałyśmy hotel idąc zwiedzać miasto, parking był niemal pusty, za to kiedy wyjeżdżałyśmy o 5 rano było upchane... mogłyśmy oczywiście zaczekać na opłacone śniadanie(a raczej na śniadanie wliczone w cenę pokoju) do godziny 7 - wyjechać o 7:30 władować się w Mediolanie w ruch zawodowy i tak opuszczenie Mediolanu zajęło nam ponad pół godziny a ulice były jeszcze puste... a potem ponosić konsekwencje tego przyjeżdżając do Florencji nie po 10 a po 13... dzisiaj byłabym na siebie wściekła i nadal miałabym niedosyt, nadal go mam, chociaż już dużo mniejszy.

                  Wolę zobaczyć mniej,al
                  > e bez wyrzeczeń typu - bardzo wczesne wstawanie i brak czasu na posiłki.
                  > "Zwiedzanie dla wygodnych" - to moja dewiza i jednocześnie reklama mojego biura
                  > podróżywink
                  > Klara

                  To nie jest zwiedzanie, to jest "zaliczanie", tam byłam... No i te "Kościółkowa"...

                  Libreria Piccolomini w katedrze sieneńskiej. To masz miedzy innymi na myśli pisząc "Kościółkowa"...?

                  https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-n-3769.jpg

                  Z tego co piszesz, wnioskuje, że w danym miejscu interesują Ciebie głównie restauracje - czyli wycieczki "dla smakoszy"...
                  • m.maska Re: Wycieczka - foty 04.10.13, 18:32
                    m.maska napisała:

                    >
                    > To nie jest zwiedzanie, to jest "zaliczanie", tam byłam... No i te "Kościółkowa
                    > "...
                    >
                    > Libreria Piccolomini w katedrze sieneńskiej. To masz miedzy innymi na myśli pis
                    > ząc "Kościółkowa"...?
                    >
                    > https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-n-3769.jpg
                    >
                    > Z tego co piszesz, wnioskuje, że w danym miejscu interesują Ciebie głównie rest
                    > auracje - czyli wycieczki "dla smakoszy"...

                    No i te "Kościółkowa" nie sa wcale takie znowu tanie... do Santa Croce we Florencji nie wejdziesz bez biletu: 12€, do Katedry w Sienie nie wejdziesz bez biletu - w kombinacji z Muzeum i Baptysterium tez 12€, do Katedry w Pizie nie wejdziesz nie wykupujac jakiegokolwiek wstepu czy to Baptysterium, czy Composanto, ktores z Muzeow albo wejscia na wieze... za te przyjemnosc wspinania sie placi sie 18€ od osoby.
                    Ale polecam, swietnie daja jesc na Grote Markt w Brukseli - cokolwiek drogo, bez wina - bo musialam prowadzic, na dwie osoby okolo 80€ - za to trzy dni pozniej w Antwerpii, nie chcialo mi sie juz nawet drgnac z hotelu i posililysmy sie slodkimi bulkami wiezionymi na wszelki wypadek. Tylko tak sie sklada, ze juz zupelnie nie pamietam co i gdzie jadlam bedac pierwszy raz we Wloszech ale pamietam co wtedy widzialam.
                    • izydor88 Re: Wycieczka - foty 05.10.13, 11:02
                      Przepraszam,że dopiero dzisiaj odpowiadam - wcześniej nie dysponowałam czasem.
                      To prawda - Włochy i Francję "zaliczaliśmy",bo wydawało nam się,że być może już nigdy tu nie przyjedziemy.
                      Teraz jest inaczej.Tak,jak pisałam - możemy wykroić w roku trzy tygodnie urlopu i to najczęściej - trzy razy po tygodniu.
                      Tak więc - każdy tydzień musi być dokładnie zaplanowany.Trzeba nasycić się wrażeniami,ale i odpocząć.
                      To nie musi być wyjazd zagraniczny - polskie góry też nas satysfakcjonują.Ostatni wypad do Szczawnicy - marzenie.Cały dzień łażenia po górach,bundz kupowany na hali prosto od bacy,a wieczorem spacery po uzdrowisku i...obserwowanie kuracjuszy udających się na "fajfy"wink
                      I tegoroczny urlop na Teneryfie.Leżaki przy basenie,to nie nasza bajka,podobnie jak "tętniące życiem przez całą dobę" kurorty.
                      Wybraliśmy Teneryfę północną,pełną pięknej roślinności i z małymi miasteczkami,w których toczy się życie nie tylko związane z turystyką.
                      Na przykład Orotava - snuliśmy się cały dzień po tym urokliwym miasteczku.Przysiadaliśmy na skwerach pod jaccarandami,obserwowaliśmy mieszkańców,próbowaliśmy miejscowej kuchni i wina.
                      Tak,kulinaria są dla nas równie ważne,jak piękne widoki i zabytki...
                      Do dzisiaj wspominamy przepyszne kanaryjskie pyreczki z zielonym lub czerwonym sosem+ryba+ miejscowe białe wino.
                      Tak odbieramy świat - wszystkimi zmysłami smile
              • m.maska Re: Wycieczka - foty 03.10.13, 20:40
                al-szamanka napisała:


                > I to było właśnie to, Maseczko - po całym dniu łażenia, zwiedzania, podziwiania
                > i zachwycania się, chwile wyciszenia przy winie i ze sławnymi posągami w tle.

                No właśnie i żeby było patriotycznie piłyśmy wino "biało-czerwone"... smile tzn. ja - białe a AL - czerwone smile

                https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-k-98f1.jpg
                • m.maska Re: Wycieczka - foty 03.10.13, 20:43
                  a w tle Dawid..., który rzucał cienie smile

                  https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-l-3c59.jpg

                  sorry za jakosc - na usprawiedliwienie mam tylko to, ze bylo robione juz po winie smile
                  • al-szamanka Re: Wycieczka - foty 03.10.13, 20:46
                    Tak, zgadzam się, nawet w taki sposób można pokazać patriotyzm - to było jak wywieszona przez okno biało-czerwona flaga. Hymnu nie zaśpiewałyśmy... bo jednak z winem nie przesadziłyśmywink
                    • m.maska Re: Wycieczka - foty 03.10.13, 20:49
                      al-szamanka napisała:

                      > Tak, zgadzam się, nawet w taki sposób można pokazać patriotyzm - to było jak wy
                      > wieszona przez okno biało-czerwona flaga. Hymnu nie zaśpiewałyśmy... bo jednak
                      > z winem nie przesadziłyśmywink

                      Hahaha... dobrze, ze zanim wypilysmy to wino zdazylysmy napisac kartki... po winie roznie mogloby byc smile
                      • al-szamanka Re: Wycieczka - foty 03.10.13, 20:52
                        m.maska napisała:

                        > Hahaha... dobrze, ze zanim wypilysmy to wino zdazylysmy napisac kartki... po wi
                        > nie roznie mogloby byc smile


                        Hihi, tym razem nie było możliwości, aby kartkę dostarczyć osobiście - za dalekosmile
                        Ale może nawet lepiej, bo znowu byłyby bajki o waleniu w drzwibig_grin
                        • m.maska Re: Wycieczka - foty 03.10.13, 21:05
                          al-szamanka napisała:

                          > m.maska napisała:
                          >
                          > > Hahaha... dobrze, ze zanim wypilysmy to wino zdazylysmy napisac kartki...
                          > po wi
                          > > nie roznie mogloby byc smile
                          >
                          >
                          > Hihi, tym razem nie było możliwości, aby kartkę dostarczyć osobiście - za dalek
                          > osmile
                          > Ale może nawet lepiej, bo znowu byłyby bajki o waleniu w drzwibig_grin
                          >

                          i opowiesci o tym, jak möchtegern gentleman trzaska drzwiami... smile
                          • al-szamanka Re: Wycieczka - foty 03.10.13, 21:42
                            m.maska napisała:


                            > i opowiesci o tym, jak möchtegern gentleman trzaska drzwiami... smile


                            hmm, ale kartkę wziął, więc kiedy trzaskał? Niby nagle się zdecydował trzaskać?big_grin
                            • m.maska Re: Wycieczka - foty 03.10.13, 21:54
                              Powiedzmy w koncu jak to bylo: przyjal kartke i nie trzasnal - jak na gentlemana przystalo smile
                              • al-szamanka Re: Wycieczka - foty 03.10.13, 22:07
                                m.maska napisała:

                                > Powiedzmy w koncu jak to bylo: przyjal kartke i nie trzasnal - jak na gentleman
                                > a przystalo smile

                                To dlaczego oficjalnie robił z siebie nieokrzesanego?
                                • m.maska Re: Wycieczka - foty 03.10.13, 22:32
                                  al-szamanka napisała:

                                  > m.maska napisała:
                                  >
                                  > > Powiedzmy w koncu jak to bylo: przyjal kartke i nie trzasnal - jak na gen
                                  > tleman
                                  > > a przystalo smile
                                  >
                                  > To dlaczego oficjalnie robił z siebie nieokrzesanego?

                                  Widac wplyw............... a przeciez znam czlowieka...
                                  • al-szamanka Re: Wycieczka - foty 03.10.13, 22:34
                                    m.maska napisała:

                                    > al-szamanka napisała:
                                    >
                                    > > m.maska napisała:
                                    > >
                                    > > > Powiedzmy w koncu jak to bylo: przyjal kartke i nie trzasnal - jak
                                    > na gen
                                    > > tleman
                                    > > > a przystalo smile
                                    > >
                                    > > To dlaczego oficjalnie robił z siebie nieokrzesanego?
                                    >
                                    > Widac wplyw............... a przeciez znam czlowieka...


                                    No tak... z kim się przestaje...
    • m.maska Ulmer Münster 07.10.13, 17:58
      Kamień węgielny pod budowę kościoła położono w 1377 roku. Był kościółem budowanym przez wiernych. Ulm w tamtych czasach liczył zaledwie 10 000 mieszkańców, a kościół miał pomieścić 20 000. Z założenia, nie miał być katedrą, dlatego Ulmer Münster nie posiada krypty. W okresie reformacji miasto przeszło na wiarę ewangelicką i kościół stał się kościołem ewangelickim... ukończono go w 1890 roku, zwieńczając wieżą o wysokości 161,5m - do dnia dzisiejszego jest najwyższą wieżą kościelną na świecie.
      Do roku 1894 był własnością miasta Ulm i dopiero wtedy przeszedł na własność gminy kościoła ewangelickiego miasta Ulm.

      To tak w ogromnym skrócie - jeśli kogoś interesują bliżej budowle sakralne, na temat Ulmer Münster można znaleźć trochę, chociaż niewiele, w polskiej wersji wiki.

      pl.wikipedia.org/wiki/Katedra_w_Ulm
      p.s. przy czym Niemcy nie używają w przypadku Ulmer Münster określenia katedra - ponieważ katedrą nie jest.

      https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-v-c16a.jpg

      Chrystus Frasobliwy, którego kopia znajduje się na na środkowym filarze portalu zachodniego. Oryginał znajduje się wewnątrz kościoła.
      • m.maska Re: Ulmer Münster 07.10.13, 21:05
        Wnętrze kościoła jest typowo gotyckie i tylko zdziwienie wzbudza, że to jednak nie jest kościół rzymsko katolicki, ale jego wygląd odzwierciedla dokładnie pierwotne założenia...

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-x-182b.jpg

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-w-6364.jpg
        • al-szamanka Re: Ulmer Münster 07.10.13, 21:21
          Jak widzę, nie tylko ja wchodzę Ci ciągle przed obiektyw... także jakiemuś orbsowi to się udałobig_grin
          • m.maska Ulmer Münster na picasa 16.11.13, 16:03
            OK, wiele z tych fotek robionych wewnątrz jest do kitu... dlatego wybierałam je na chybił trafił, tylko żeby z grubsza pokazać, jak to tam w środku było...

            picasaweb.google.com/118383654505218407363/UlmerMunster
        • m.maska Re: Ulmer Münster 08.10.13, 00:53
          Kościół ewangelicki i... chrzcielnica... widok dosyć niezwykły...

          https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-10-1c38.jpg
          • m.maska Re: Ulmer Münster 08.10.13, 01:13
            Niesłychanie bogato dekorowane zwieńczenie ambony... setki rzeźbionych w drzewie dębowym postaci. Wokół ołtarza stalle, po stronie północnej zakończone popiersiami znakomitości z czasów antycznych: Pitagoras, Seneka, Cicero itd... po przeciwnej stronie znaczące kobiety tamtych czasów, Sybille: frygijska, delficka...

            https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-11-19ca.jpg

            Seneca

            https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-12-a5bf.jpg

            Sybilla z Cimmerii
            • al-szamanka Re: Ulmer Münster 08.10.13, 10:54
              Te rzeźby sprawiają niesamowite wrażenie - uchwycone w ruchu, wydają się brać udział w dzianiu się katedry.
              • m.maska Re: Ulmer Münster 08.10.13, 12:38
                Była sobota rano i przed kościołem odbywał się targ... kiedy przyszłyśmy do Ulmer Münster, było w nim pusto, oprócz nas było jeszcze kilku zapaleńców, którzy znikali między filarami - w międzyczasie kościół zapełnił się zwiedzającymi, i kiedy opuszczałyśmy go, było już niemal ciasno...

                https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-13-a577.jpg
                • m.maska Re: Ulmer Münster 08.10.13, 12:40
                  Może warto pokazać przynajmniej znaczące fragmenty, o których polska wersja wiki milczy...

                  Nad głównym ołtarzem znajduje się 145m² fresk, przedstawiający "Sąd Ostateczny". Jest to jeden z największych obrazów ściennych na północ od Alp.

                  https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-15-d645.jpg
                  • al-szamanka Re: Ulmer Münster 08.10.13, 12:45
                    m.maska napisała:

                    > Może warto pokazać przynajmniej znaczące fragmenty, o których polska wersja wik
                    > i milczy...
                    >
                    > Nad głównym ołtarzem znajduje się 145m² fresk, przedstawiający "Sąd Ostate
                    > czny". Jest to jeden z największych obrazów ściennych na północ od Alp.
                    >
                    > https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-15-d645.jpg


                    Piękny, wielki... lśnił żywymi farbami. Wspaniale przeżycie.
                    • m.maska Re: Ulmer Münster 13.10.13, 14:39
                      Po obu stronach ołtarza głównego wejścia do małych prywatnych kaplic, nazwanych od nazwisk znaczących obywateli miasta. Najmniejsza kaplica patrycjuszy, rodziny Besserer..., nad wejściem data budowy: 1414 rok - w środku katakumby, portrety, herby i piękne witraże...

                      https://s7.directupload.net/images/131013/qe757698.jpg
                      • m.maska Re: Ulmer Münster 13.10.13, 15:06
                        Główny ołtarz, mimo, że na ściągniętej z wiki fotce, mógłby wydawać się okazały - jest tak naprawdę niewielki i nie rzuca się właściwie w oczy...

                        https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-2a-f033.jpg

                        na tle potężnych witraży, otoczony stallami pełnymi drewnianych rzeźb, wydaje się być tylko jednym z wielu elementów...

                        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-2b-43ec.jpg
                        • m.maska Re: Ulmer Münster 13.10.13, 15:11
                          To co zwraca na szczególną uwagę wewnątrz Ulmer Münster to herby, na ścianach, na filarach, wszędzie pełno jest historycznych herbów, dużych i bardzo dużych, okazałych, złoconych reliefów. Wiki wspomina o dalszych 133 herbach upamiętniających męskich potomków z arystokratycznych rodów.
                          Mnie wydawało się, że było ich tam dużo więcej.

                          https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-2c-9778.jpg

                          https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-2d-fe9f.jpg
                          • m.maska Re: Ulmer Münster 13.10.13, 15:12
                            i jeszcze trochę tego

                            https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-2e-68d3.jpg

                            https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-2f-3ef8.jpg

                            https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-2g-93db.jpg
                            • m.maska Re: Ulmer Münster 13.10.13, 15:15
                              https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-2h-c7e1.jpg

                              https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-2i-2a38.jpg

                              każdy herb to cala historia rodu - myślę, że specjaliści od heraldyki mogą spędzić w Ulmer Münster całe życie...
                              • m.maska Re: Ulmer Münster 13.10.13, 15:30
                                To tylko niewielki fragment tego co można zobaczyć w Ulmer Münster - nad głównym wejściem znajduje się postać Archanioła Michała...

                                https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-2j-7647.jpg

                                można też oczywiście wspiąć się na wieżę po ponad siedmiuset stopniach, ale przewidując, ze nóżki będą musiały nas jeszcze nosić przez kilka dni, zrezygnowałyśmy bez żalu - tym bardziej, że obrazki z takich "wycieczek" wzbudzały wprawdzie ciekawość, ale także i lęk... jak przekonałyśmy się podczas wędrówki po dachu katedry w Mediolanie - naprawdę warto wejść i zobaczyć, wszystkie te detale z bliska - pod warunkiem jednak, że wspinaczka nie jest tak "karkołomna"... a ta na taką się zapowiadała...

                                https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-2l-5422.jpg
                                • m.maska Re: Ulmer Münster 13.10.13, 19:59
                                  Interesujące jest też zwieńczenie głównego portalu, którego głównym motywem jest stworzenie świata. Relief powstał około roku 1380. Na reliefie widoczny jest Bóg, który stworzył Ziemię jako obracającą się kulę, otoczoną kulami innych planet, to dowód na to, że w Średniowieczu wiadomo już było, że Ziemia, jest kulą.

                                  https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-2p-812b.jpg
                                  • m.maska Re: Ulmer Münster 13.10.13, 20:23
                                    Dlaczego nie pokazuje ambony? bo mi kiepsko wyszła, jest przede wszystkim zwienczona niesamowitym baldachimem...

                                    https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-2t-ac62.jpg

                                    ta znajduje się tuz przy ołtarzu... jej baldachim sięga połowy fresku

                                    https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-2s-ed3d.jpg

                                    https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-2u-f899.jpg

                                    a to tyle ile znalazłam w necie...

                                    https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-2v-38b3.jpg
                                    • m.maska Re: Ulmer Münster 13.10.13, 20:27
                                      Okazale prezentuje się też Ulmer Münster z zewnątrz... rzygacze w formie fantastycznych tworów a wśród nich zwierzęta, słonie, ryby, ptaki, smoki i ludzkie postaci... a nawet sam kuper strusia...

                                      http://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-2q-2665.jpg

                                      https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-2r-e2ef.jpg
                                      • al-szamanka Re: Ulmer Münster 13.10.13, 21:35
                                        Pamiętam jak stałam pod Ulmer Münster i myślałam sobie: co tam francuskie katedry, przy tej wyglądają jak sierotki Marysie.
                                        • m.maska Re: Ulmer Münster 13.10.13, 21:39
                                          ...hihi... a to byl dopiero poczatek naszej wycieczki... smile
                                          • al-szamanka Re: Ulmer Münster 13.10.13, 21:43
                                            I pamiętam - powiedziałam, że już dla tylko tej katedry opłacała się nasza wyprawa, a przecież ileż było po niej, co dech zapierało.
                                            • m.maska Re: Ulmer Münster 13.10.13, 21:54
                                              ... właściwie to powtarzałaś podczas tej wycieczki wielokrotnie big_grinbig_grinbig_grinbig_grin... ja już nie musiałam, a poza tym często mi mowę odbierało na tyle, że nie mogłam wydusić z siebie słowa...
                                              • al-szamanka Re: Ulmer Münster 13.10.13, 22:01
                                                A ja cały czas miałam tę moją szczególną gęsią skórkę na kolanach.
                                • m.maska Anioł Hitlera w Münster – o co chodzi 14.10.13, 17:49
                                  ...w związku z figurą Świętego Michała...

                                  W Ulmer Münster od niemat 80 lat wisi okryta tajemnicą figura Świętego Michała. Wtedy umieszczono ją tam pod naciskiem NSDAP i zajmuje swoje miejsce po dzień dzisiejszy.

                                  https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-2w-ec89.jpg

                                  Anioł Hitlera wznosi szablę: figura Świętego Michaela zajmuje dominujące miejsce w Ulmer Münster od 79 lat. Została poświęcona w obecności 30 000 widzów i nadal znajduje się na swoim miejscu.

                                  Czy pieśń Horsta Wessela, „Die Fahne hoch” była śpiewana w Ulmer Münster? To co dzisiaj brzmi niewiarygodnie, wydarzyło się naprawdę – przypuszczalnie niejeden raz, ale udokumentowane zostało 5 sierpnia przed 79 laty. Na kilka dni przed „dniem garnizonu” w 1934 w głównej arkadzie, poniżej empory organowej Ulmer Münster, umieszczono walczącą figurę Archanioła Michała, która do dnia dzisiejszego wzbudza kontrowersje – na uroczystości przybyło 30 000 widzów, specjalnymi pociągami z różnych części Niemieckiej Rzeszy.

                                  W archiwum miejskim Ulm zachowały się jeszcze formularze zgłoszeń o wzięcie udziału w tej osławionej uroczystości, wysyłane do prasy NSDAP, zgodnie z dewizą, „odrodzenie czasów, kiedy szary człowiek był najważniejszym elementem życia w Ulm”.

                                  Pomysł figury Archanioła Michała, dominującej w głównej arkadzie, wznoszącej szablę w kierunku głównego ołtarza i krzyża, miał początek 15 grudnia 1922 kiedy to rozpisano konkurs na „pomnik ofiar wojny” dla Ulmer Münster. Stowarzyszenia oficerów, przedwojennych garnizonów w Ulm chciały umieścić taki pomnik w eksponowanym miejscu w kościele w otoczeniu potężnych, najbardziej znamienitych w historii sztuki i historii nazwisk.

                                  c.d.n.
                                  • m.maska Re: Anioł Hitlera w Münster – o co chodzi 14.10.13, 17:58
                                    Zaprezentowano 59 projektów

                                    Konkurs pomysłów miał być zakończony wysokimi nagrodami, z 59 publicznie wystawionych projektów, jury wybrało projekt entuzjastycznie nastawionego do militariów profesora urbanistyki ze Stuttgartu Heinza Wetzela. „Attempto” nazwał swój projekt, co po łacinie oznacza zarówno „Wiodę na pokuszenie” jak i „Wyzywam”. W roku 1928 gipsowy model figury Archanioła Michała, który wykonał uznany w okresie nazizmu artysta architekt Ulfert Janssen umieszczono poniżej empory z organami i można go tam było oglądać. Napis „w tym miejscu, w którym w międzyczasie umieszczono tablice patrycjuszy” i szyldy regimentów na emporze organowej należały do projektu tak samo jak napis na gotyckim ostrołuku. Mimo całej reklamy umieszczenie modelu „Attempto” natrafiło na negatywne nastawienie ewangelickiej gminy i na oburzenie rady kościoła, wyrażonej w opinii: Ulmer Münster miał posłużyć jako pomnik.

                                    Taktyka opóźniania przez radę kościoła.

                                    Max Wielang, którego Zakłady mosiądzu dostarczyły połowę niezbędnego do wykonania figury materiału i pozostałą część dostarczył na rachunek, osobiście się bronił „z całą stanowczością” przeciw umieszczeniu figury w kościele i chciał ją umieścić poza kościołem. „Miejsce poniżej głównej arkady, odpada” – zadecydowała rada kościoła. I to pomimo, że gipsowa figura wyglądała mniej wojowniczo niż Wetzel i Janssen zaplanowali na wersję w metalu.
                                    Komisja Pomnika której przewodniczył Oberst a.D.Port była oburzona negatywnym nastawieniem i taktyce opóźniania rady gminy Kościoła. Komisja zebrała do 1927 roku 27 929,80 Reichsmark na projekt, który miał kosztować ponad 50 000 Reichsmark. Darczyńcami były zrzeszenia oficerów i szeregowi mieszkańcy, datki zbierano wykorzystując „cegiełki”, które można było nabyć w Ulm, za jedną lub trzy Reichsmarki.
                                    • m.maska Re: Anioł Hitlera w Münster – o co chodzi 14.10.13, 18:01
                                      „Neue Zeit” sprawił, że umieszczenie figury Świętego Michała stało się możliwe

                                      Kiedy niemal dziesięć lat po konkursie wszystko wskazywało na przejęcie władzy przez nazistów, Janssen w lipcu 1932 znowu odzyskał nadzieję na umieszczenie figury w M[nster. Komisja Pomnika po wielu latach rozmów podsumowała: bez pewnych nacisków gminna komisja Kościoła na pewno nie ustąpi, szczególnie jeśli znowu będzie popierana i podżegana przez cechy rzemieślników w Ulm.

                                      To co wydarzyło się po przejęciu władzy przez nazistów, opisuje ewangelicki dziennik gminy z września 1934 roku. Dziekan Theodor Kappus, aktywista „Niemieckich Chrześcijan” i lojalny wyznawca nazizmu, który pod koniec 1933 przejął pozycję przeniesionego Ludwiga Vöhringera, zainaugurował uroczyste obchody „Dnia Garnizonu” i Archanioła Michała w Ulmer Münster.
                                      Podczas uroczystości w dniu 5 sierpnia 1934, Kappus zobowiązał się, że gmina Ulm, „wiernie zaopiekuje się” figurą.

                                      Tym samym figura Michała o wieloznacznym imieniu zajmuje swoje dominujące miejsce od 79 lat.
                                      • al-szamanka Re: Anioł Hitlera w Münster – o co chodzi 14.10.13, 20:05
                                        Tak po prawdzie, odstawał mi ten anioł od całej reszty. Teraz wiem dlaczego.
                                        • m.maska Re: Anioł Hitlera w Münster – o co chodzi 14.10.13, 20:47
                                          Ciekawa sprawa z tym aniołem - artykuł okazał się 6 sierpnia 2013 roku - z tego wynika, że te kontrowersje nadal są żywe... chociaż sądząc po tym, że wisi tam od 79 lat - zapewne wisiał będzie...
      • m.maska Ulmer Spatz 17.10.13, 23:16
        Wróbel z Ulm - widać go wszędzie - jest symbolem miasta... wg legendy, podczas budowy Ulmer Münster robotnicy nie mogli przez bramę miejską wnieść wyjątkowo długiego pnia drzewa, potrzebnego do budowy, zamierzano już rozebrać bramę, kiedy to dostrzeżono wróbla niosącego w dzióbku źdźbło, kiedy musiał przelecieć przez wąski przesmyk, wsunął go wzdłuż, podczas gdy robotnicy usiłowali pień przetransportować wszerz... tak to wróbel pokazał im, jak należy wnieść do miasta pień, który był im potrzebny... taka sobie przypowiastka - świadcząca o "nieszczególnej" inteligencji ówczesnych mieszkańców, ale jednak o sporym poczuciu humoru obecnych, ponieważ ów wróbel pojawia się w wielu miejscach i w różnych wariantach...

        https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-30-65b9.jpg

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-2y-c9e1.jpg
        • m.maska Ratusz w Ulm 17.10.13, 23:26
          Stanowi swego rodzaju ciekawostkę, można spokojnie powiedzieć, że wygląda jak "namalowany"..., szczególnie w detalach smile

          https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-31-f093.jpg
          • m.maska Re: Ratusz w Ulm 18.10.13, 21:54
            W wiki sporo pisza nt, tego ratusza, to interesujacy obiekt jest - info w wiki w dwoch zaledwie jezykach... wiadomo, ze po niemiecku, ale jakiez bylo moje zdziwienie, kiedy okazalo sie, ze drugim jezykiem, jest wlasnie jezyk polski smile
        • al-szamanka Re: Ulmer Spatz 18.10.13, 12:07
          m.maska napisała:

          > Wróbel z Ulm - widać go wszędzie - jest symbolem miasta... wg legendy, podczas
          > budowy Ulmer Münster robotnicy nie mogli przez bramę miejską wnieść wyjątkowo d
          > ługiego pnia drzewa, potrzebnego do budowy, zamierzano już rozebrać bramę, kied
          > y to dostrzeżono wróbla niosącego w dzióbku źdźbło, kiedy musiał przelecieć prz
          > ez wąski przesmyk, wsunął go wzdłuż, podczas gdy robotnicy usiłowali pień przet
          > ransportować wszerz... tak to wróbel pokazał im, jak należy wnieść do miasta pi
          > eń, który był im potrzebny... taka sobie przypowiastka - świadcząca o "nieszcze
          > gólnej" inteligencji ówczesnych mieszkańców, ale jednak o sporym poczuciu humor
          > u obecnych, ponieważ ów wróbel pojawia się w wielu miejscach i w różnych warian
          > tach...
          >
          > https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-30-65b9.jpg
          >
          > https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-2y-c9e1.jpg


          To fakt, wróbelek jest w Ulm wszechobecnybig_grin
          A ratusz tak pięknie odmalowany, że aż błyszczał z dalekasmile
    • m.maska Ratusz w Ulm 19.10.13, 02:35
      Bogato zdobiony freskami i zegar astronomiczny umieszczony na wschodniej fasadzie sprawiają, że Ratusz w Ulm zalicza się do głównych zabytków miasta.

      Jego historia rozpoczęła się w XIV wieku, składa się z trzech rożnych budowli i prezentuje styl wczesnego renesansu. Z powodu jego ówczesnego przeznaczenia, nazywano go domem handlowym.

      Najstarsza część znajdowała się w miejscu w którym dzisiaj jest fasada północna – tam od 1357 roku handlowano artykułami żelaznymi, sola, tkaninami itp...

      https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-32-a97d.jpg
      • m.maska Re: Ratusz w Ulm 19.10.13, 02:38
        W 1370 roku dobudowano skrzydło wschodnie, w którym handlowali rzeźnicy.

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-33-a3c6.jpg

        W roku 1383 zyskał miano sądu, ponieważ na południowej stronie, odbywały się posiedzenia sądu.

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-34-2723.jpg
        • m.maska Re: Ratusz w Ulm 19.10.13, 02:43
          Najpóźniej od 1395 roku, rada miasta otrzymała dla siebie pomieszczenie w budynku i od tego czasu zyskał miano ratusza, a jego zewnętrzny wygląd nabierał powagi.

          https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-36-698d.jpg

          Przy oknach umieszczono kamienne figury: cesarza Karola Wielkiego, ponieważ między 1420 a 1433 nie było żadnego niemieckiego cesarza, po obu jego bokach figury giermków i króla Zygmunta Luksemburskiego, który w tym czasie był królem Czech i Węgier, a w 1433 koronowany był na cesarza Niemiec.

          https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-37-7f6f.jpg

          Na wschodniej stronie znajduje się też ambona na której cesarz przyjmował hołdy, ale także odczytywano z niej wyroki śmierci.

          https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-35-5f93.jpg
          • m.maska Re: Ratusz w Ulm 19.10.13, 02:48
            Freski ukończone w 1540 roku, uważane są za największy cykl fresków z XVI wieku w Niemczech. Wschodnia fasada poświęcona mądrościom bożym, poznaniu siebie i sprawiedliwości na przykładach biblijnych(miłość, wiara, nadzieja, cierpliwość).

            https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-39-5fd0.jpg

            Na fasadzie północnej tematy z mitologii rzymskiej i greckiej, alegorie odwagi, posłuszeństwa, honoru.

            https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-38-7327.jpg
            • m.maska Re: Ratusz w Ulm 19.10.13, 02:51
              Na zwieńczeniu fasady południowej widoczne są herby miast i państw z którymi Ulm utrzymywało stosunki handlowe.

              https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-3b-c451.jpg

              Na placu od strony południowo-wschodniej znajduje się fontanna z roku 1482, w tej tzw. rybnej skrzyni w dni targowe umieszczano ryby.

              https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-3a-2b44.jpg
              • m.maska Re: Ratusz w Ulm 19.10.13, 02:57
                I jeszcze fasada zachodnia...

                https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-3c-eb16.jpg

                Cala historia miasta i regionu zawarta jest na tych ścianach...ale jest jeszcze coś, co sprawia, że ten ratusz jest tak niezwykły: wyjątkowym elementem jest znajdujący się na fasadzie wschodniej zegar astronomiczny, pochodzący z roku 1520.

                https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-3d-5ef0.jpg
              • al-szamanka Re: Ratusz w Ulm 19.10.13, 16:55
                m.maska napisała:

                > Na zwieńczeniu fasady południowej widoczne są herby miast i państw z którymi Ul
                > m utrzymywało stosunki handlowe.
                >
                > https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-3b-c451.jpg
                >
                > Na placu od strony południowo-wschodniej znajduje się fontanna z roku 1482, w t
                > ej tzw. rybnej skrzyni w dni targowe umieszczano ryby.
                >
                > https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-3a-2b44.jpg
                >


                Pamiętasz, dojrzałam parę herbów miast austriackich.
                • m.maska Re: Ratusz w Ulm 20.10.13, 16:25
                  Jest tam herb Linzu i Wiednia - Dunaj je łączy, więc nic dziwnego, że handlowali ze sobą - ale jest tam tez herb Turcji smile
      • m.maska Zegar astronomiczny na ratuszu w Ulm 20.10.13, 16:33
        https://i55.tinypic.com/1222p0n.jpghttps://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-3f-da4f.jpg

        Zegar astronomiczny na ratuszu w Ulm jest mistrzowskim dziełem średniowiecznego zegarmistrzostwa. Wykonany został w 1581 roku przez Isaaka Habrechta ze Strasburga. Wspaniale i niesłychanie precyzyjnie przedstawione są zodiak, wskazówki i cyferblat. Jeśli przyjrzeć się dokładniej, wrażenie robi jego funkcjonalność i ilość informacji, jakie ukazuje, jest to minimum 15 różnych danych i zjawisk astronomicznych, pod warunkiem, że potrafi się odczytać ustawienie wskazówek i kręgu zodiaku

        Zegar ratuszowy wbudowany jest na wschodniej fasadzie. Przy pierwszym spojrzeniu zauważa się ogromny cyferblat zegara astronomicznego. Ponieważ jednak odczytanie czasu może nieobznajomionym sprawiać trudność – nad zegarem astronomicznym umieszczono cyferblat zwykłego zegara.
        Ponad nim znajduje się także zegar słoneczny a na zwieńczeniu dachu wieżyczka dzwonnicza.

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-3e-07e1.jpg
        • m.maska Re: Zegar astronomiczny na ratuszu w Ulm 20.10.13, 16:38
          Oczywiście, jako niedoszłego astronoma zainteresował mnie ten zegar w sposób szczególny, dlatego postanowiłam na wątku astronomicznym opisać go bliżej smile

          forum.gazeta.pl/forum/w,101385,141101821,147538123,Zegar_astronomiczny_na_ratuszu_w_Ulm.html
      • m.maska Ratusz w Ulm - na picasa 16.11.13, 19:06
        Wrzuciłam kilka fotek na picasa, staram się, żeby nie było ich zbyt wiele - a wybór jest trudny smile

        picasaweb.google.com/118383654505218407363/UlmRatusz
    • m.maska Ulm... i co dalej 21.10.13, 16:34
      Głównym obiektem, który chciałyśmy obejrzeć w Ulm był oczywiście Ulmer Münster, do tego dołączyłam ratusz, ponieważ był w pobliżu i był wart obejrzenia - zrobiłyśmy sobie jeszcze niewielki spacer wzdłuż brzegu jakiejś malowniczej rzeczki płynącej tuż tuż i wróciłyśmy na parking.

      https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-3n-76dc.jpg

      https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-3o-d1f4.jpg
      • m.maska Re: Ulm... i co dalej 21.10.13, 16:58
        Teraz i AL miała się dopiero przekonać jak będzie się jechało takim dużym samochodem...
        • al-szamanka Re: Ulm... i co dalej 22.10.13, 21:10
          m.maska napisała:

          > Teraz i AL miała się dopiero przekonać jak będzie się jechało takim dużym samoc
          > hodem...


          Oj, przekonałam się!!!
          I to tak bardzo, że od tego czasu, jako jedyny samochód świata, potrafię rozpoznać właśnie Qashqaia... i to bez względu na kolorbig_grin
          Super maszyna.
          • m.maska Re: Ulm... i co dalej 22.10.13, 21:28
            Kiedy szukalam samochodu do wynajecia, zdawalam sobie sprawe jaka droga nas czeka - musial byc przede wszystkim wygodny, zebysmy nie wysiadaly po takiej trasie z ulga, ze w koncu mozna rozprostowac nogi - co oczywiscie nie znaczy, ze znalam ten samochod, wybieralam pod wzgledem komfortu jazdy i taki zamawialam... co dostane, tego do konca nie wiedzialam... okazal sie na nasze potrzeby idealny. Tak jakby AVIS wiedzial czego nam potrzeba na taka trase - bo juz po zamowieniu go online, pojechalam tutaj, zeby powiadomic, na jaka trase samochod bedzie jechal...
            • m.maska Re: Ulm... i co dalej 22.10.13, 21:30
              ... a moze to dla zachety dali tam taki samochod, bo kiedy przyszlo cale rozliczenie, rachunek z wszystkimi szczegolami ( przejechalysmy 2368km) to grzecznie polecali sie na przyszlosc... bede o nich na pewno pamietac smile
              • al-szamanka Re: Ulm... i co dalej 22.10.13, 21:38
                m.maska napisała:

                > ... a moze to dla zachety dali tam taki samochod, bo kiedy przyszlo cale rozlic
                > zenie, rachunek z wszystkimi szczegolami ( przejechalysmy 2368km) to grzecznie
                > polecali sie na przyszlosc... bede o nich na pewno pamietac smile


                No, ja też będę pamiętać, bo już mocno się zastanawiam, czy mój następny samochód nie będzie Qashqaiemsmile
    • m.maska St.Gallen 22.10.13, 00:48
      Wątek się nieprzewidzianie wydłużył i dlatego St.Gallen przenoszę na nowy wątek...

      forum.gazeta.pl/forum/w,101385,147565855,147565855,St_Gallen.html
Pełna wersja